kathy38
27.08.02, 23:26
A właściwie to większość. Korzystając w pracy z nieobecności szefa i
rozleniwienia (jeszcze) po urlopie chodziłam dzisiaj sobie po różnych
zakamarkach netu. I z ciekawości zaglądałam na każde forum, które znalazłam.
Boże, to było straszne. Ogólnie mówiąc to czytać się dało właściwie tylko
post założycielski wątku. Reszta to pyskówki, obrzucanie błotem, wylewanie na
siebie pomyj i fekalii, atakowanie autora, inwektywy rzucane pod jego
adresem, żadnych sensownych wypowiedzi. Dziwię się ludziom, że chce im się w
coś takiego bawić. Od czasu do czasu daje się zauwazyć podobne tendencje na
krakforum, na szczęście krótkotrwałe. Poza tym jest tu jak u Pana Boga za
piecem. Te fora o których mówię to nie na portalu gazety. Kilka for na
Wyborczej także prezentuje beznadziejny poziom, ale ogólnie jest OK.