Gość: lewy kibic
IP: *.citynet.pl
21.10.05, 08:43
Z tego wszystkiego jednoznacznie wynika, że całe to towarzystwo to banda z
jednego lasu. Tylko przed wyjściem na drogę publiczną, tak dla "picu" dzielą
się na kilka grupek. Po prostu łatwiej się wtedy dopchać do koryta jak to już
od dawna relacjonował red. Krzysztof Fijałek.