Dodaj do ulubionych

Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ?

11.10.02, 20:01
Oto artykuł z dzisiejszego Dziennika. Mam nadzieję, że podobny inwestor
zainteresuje się odcinkiem Chabówka - Nowy Sącz i w ogóle trasą karpacką, by
mogły jeździć pociągi np. BB - Zagórz, czy Kraków - Sucha - Żywiec. A może
nawet międzynarodowe z BB i Krakowa przez Przełęcz Łupkowską na Słowację i
przez Ustrzyki na Ukrainę ? W każdym razie brawo dla pierwszego odważnego!


"Linia Żywiec - Sucha Beskidzka

Dla kogo tory?
(INF. WŁ.) Czy linia kolejowa Żywiec - Sucha Beskidzka przestanie istnieć?
Pociągi na tej trasie miały ostatecznie zaprzestać kursowania w miniony
poniedziałek. Jako powód zawieszenia ruchu kolej podała brak rentowności
przewozów pasażerskich. Pociągi jednak kursują i będą to robiły przynajmniej
do końca tego roku, bo dogadały się ze sobą Małopolski oraz Śląski Zakład
Przewozów Regionalnych.

- Takie przewozy są dofinansowywane z funduszy urzędów marszałkowskich -
mówi Ryszard Rębilas, wicedyrektor Małopolskiego Zakładu Przewozów
Regionalnych w Krakowie. - Jeśli samorządy zdecydują przeznaczyć pieniądze na
tę linię, nadal będziemy wozili pasażerów.

Przesunięcie terminu zamknięcia trasy o trzy miesiące stało się możliwe na
skutek nerwowych negocjacji pomiędzy samorządami wojewódzkimi a PKP.
Informacje, które pojawiły się w mediach na ten temat, spowodowały, że
ujawnił się potencjalny, prywatny przewoźnik, który od dłuższego czasu chce
podjąć się pasażerskiego transportu kolejowego pomiędzy Żywcem a Suchą
Beskidzką. CTL Maczki - Bór to firma z Górnego Śląska, będąca jednym z
nielicznych na razie prywatnych przedsiębiorstw świadczących usługi
przewozowe przy wykorzystaniu infrastruktury PKP.

- Informacja o planowanym zamknięciu trasy zaskoczyła nas, tym bardziej że
od początku roku deklarujemy obsługę ruchu pasażerskiego w tym rejonie - mówi
Dariusz Pękosz, dyrektor Zakładu Kolejowego CTL Maczki - Bór. - Nasze
starania o koncesję Ministerstwa Infrastruktury mają jednak dziwny przebieg.
Najpierw zażądano od nas spełnienia kilku warunków, a teraz od miesięcy mamy
wrażenie, że resort zwleka z udzieleniem jakiejkolwiek odpowiedzi.

W ministerstwie odsyłano wczoraj "Dziennik" od Annasza do Kajfasza; nie
udało się nam uzyskać odpowiedzi, na jakim etapie jest proces koncesyjny.

Górnośląski przewoźnik nie boi się konkurencji autobusów oraz mikrobusów
jeżdżących znad Soły nad Skawę. Uważa, że - przy zastosowaniu autobusów
szynowych oraz urealnieniu rozkładów jazdy - linia będzie rentowna.

Optymistą jest również Stanisław Lach, wicestarosta żywiecki, a
jednocześnie przewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia na rzecz Kolei
Lokalnych. - Utrzymamy przewozy pasażerskie pomiędzy Suchą Beskidzką a Żywcem
niezależnie od tego, kto będzie je wykonywał - twierdzi wicestarosta. -
Myślę, że już w przyszłym roku będzie to pierwszy w Polsce wzorcowy przykład
funkcjonowania taniego lokalnego transportu szynowego.

(MOL) "



Obserwuj wątek
    • _hektor Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 11.10.02, 20:32
      to bardzo dobra wiadomość. oznacza nie tylko że ta linia ma bardzo dużo szanse
      na uratowanie (podobnie może być z linią do wieliczki), ale także że
      nierentownymi (wg pkp) przewozami regionalnymi zainteresowani są prywatni
      przewoźnicy dysponujący odpowiednim kapitałem do zainwestowania, żeby sprostać
      konkurencji busów. co prawda wolałbym żeby jeździł tam nowy tabor elektryczny a
      nie spalinowy, ale i tak jest to o wiele lepsze od tego co w teh chwili.
      • malopolanin Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 11.10.02, 20:40
        Tak, ale z drugiej strony przeczytałem też w Dzienniku, że na części
        dzisiejszego torowiska Podłęże - Niepołomice ma powstać droga - obwodnica dla
        ciężarówek. To może na zawsze uniemożliwić wznowienie kursów do Niepołomic. Nie
        mogą odwodnicy budować w innym miejscu ?
        • _hektor Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 11.10.02, 20:51
          niestety obecnie planuje się i wydaje o wiele większe kwoty na drogi niż na
          infrastrukturę kolejową. chociaż są wyjątki - np. linia kraków-nowy sącz, która
          ma być w 75% sfinansowana z unii. zobaczymy czy cokolwiek i kiedy z tego
          wyjdzie.
          www.komunikacja.krakow.pl/prasa/lokalne/index.php?art=20021005
          poza zastanawiające jest czy prywatne firmy będą chciały także przejmować linie
          dalekobieżne. wymagało by to o wiele większych środków finansowych i
          zaangażowania, ale przy stworzeniu odpowiednich warunków myślę że oferta byłaby
          opłacalna przynajmniej niektórych trasach np. kraków-zakopane.
          • malopolanin Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 11.10.02, 21:06
            Ja wierzę w powstanie linii Podłęże - Piekiełko, ale dopiero po wejściu do UE.

            W Polska powiela błąd Zachodu sprzed kilkudziesięciu lat. Zamiast inwestować
            równolegle w transport kołowy i szynowy, myśli się tylko o tym pierwszym, a i
            tak rzadko projekty przechodzą w konkrety.
            Równolegle z programem budowy autostrad winiem być przyjęty takowy dotyczący
            modernizacji i powstawania dróg żelaznych.

            A co do przejmowania linii kolejowych przez prywatnych inwestorów -
            przynajmniej obsługiwanie tras łączących większe miasta z obszarami górskimi
            może być opłacalne. Równolegle jednak takie spółki muszą także przewozić
            towary, bo inaczej zbankrutują jak swego czasu Lubuska Kolej Regionalna. Inną
            sprawą jest, że ta ostatnia miała bardzo paliwochłonny tabor.

            Wracając do linii Podłęże - Piekiełko: myślę, że opłacalny może być przewóz nie
            tylko w relacji Kraków - Zakopane, ale także, z racji skrócenia czasu przejazdu
            do Nowego Sącza, również i ta trasa może być rentowna. A idą dalej - skoro w
            Nowym Sączu można będzie się znaleźć w godzinę, to skróci się też czas
            przejazdu do Gorlic, Zagórza, Koszyc przez Muszynę...
            Uważam, że te wszystkie trasy mogą być opłacalne.

            • _hektor Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 11.10.02, 21:15
              pytanie tylko czy znajdzie się inwestor z tak dużą kasą (przynajmniej częściowo
              nowy tabor, remont infrastruktury, czy w przypadku np. linii kraków-zakopane
              przydałoby się w ogóle wybudowanie nowej trasy, żeby nie płaciło za 150 km),
              szczególnie biorąc pod uwagę sprawność polskiej administracji, czego przykład
              niestety znowu mamy w krakowie (szybki tramwaj).
              www.komunikacja.krakow.pl/prasa/lokalne/index.php?art=20021010
              • malopolanin Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 11.10.02, 21:26
                Tak, niestety krakowska i polska administracja działa bardzo różnie ( szybki
                tramwaj, Nowe Miasto...).

                W wypadku trasy Kraków - Zakopane jestem niemal pewny, że po oddaniu linii
                Podłęże - Piekiełko znajdą się prywatni przewoźnicy chętni do obsługi tej
                linii. Trzeba tylko w to nieco włożyć ( przy założeniu, że pociąg do Zakopanego
                jechałby trasą Podłęże - Piekiełko - Chabówka - Zakopane oprócz budowy
                pierwszego odcinka należy przebudować trasę Chabówka - Nowy Sącz - dobudowa
                drugiego toru, zwiększenie promienia łuku, niwetacja wzniesnień,
                elektryfikacja, a także stworzyć linię dwutorową Zakopane - Chabówka). Razem
                koszty wychodzą niemal kosmiczne, ale potem już praktycznie same zyski.
                Gdyby tylko prywatni przewoźnicy założyli konsorcjum, by później dzielić się
                zyskami z przejazdu.

                UE da zapewne na tę inwestycję 75 % resztę muszą wygospodarowć samorządy i może
                właśnie przyszli operatorzy linii.
    • kuba203 Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 12.10.02, 10:48
      Bogu niech będą dzięki!

      Tylko mam nadzieję, że z tej inwestycji naprawdę coś wyjdzie...
      • malopolanin Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 12.10.02, 11:08
        Największą paranoją jest niechęć PKP i Ministeratwa Infrastruktury do oddawania
        deficytowych linii samorządom, czy potencjalnym prywatnym przewoźnikom. I to
        mimo tego, że w innym przypadku tory zostaną rozkradzione lub pójdą na złom.
        • kuba203 Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 12.10.02, 11:11
          Właśnie o tą niechęć mi chodzi, mam nadzieję, że chociaż w tym przypadku
          niczego nie spier****...
          • malopolanin Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 12.10.02, 11:14
            Jeśli wicestarosta jest jednocześnie przewodniczącym Ogólnopolskiego
            Stowarzyszenia na rzecz Kolei Lokalnych, to szanse są duże. Problemem jest
            jednak, jak wspomniałeś w innym wątku, rozwój tej linii ( np. pociągi Kraków -
            Żywiec) co wymaga jednak przebudowy niektórych odcinków między Suchą a Żywcem.
            • kuba203 Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 12.10.02, 11:25
              malopolanin napisał:


              > Problemem jest
              > jednak, jak wspomniałeś w innym wątku, rozwój tej linii ( np. pociągi Kraków -

              > Żywiec) co wymaga jednak przebudowy niektórych odcinków między Suchą a Żywcem.

              Dlaczego? (nigdy tamtędy nie jechałem) Czy nie wystarczyłoby na początek
              zwyczajnie wydłużyć trasy pociągów jadących z Krakowa i Żywca do Suchej?
              • malopolanin Re: Linia Sucha - Żywiec uratowana ( prywatna) ? 12.10.02, 14:26
                Można, tylko muszą się porozumieć w tej sprawie Małopolski i Śląski Zakład
                Przewozów Regionalnych. A ponieważ byłyby to pociągi regionalne, a nie
                międzynarodowe, to szanse na ich dofinansowanie są nikłe. Co innego, gdyby
                Żywiec znalazł się w województwie małopolskim - wtedy o takich trasach
                decydowałby jeden zakład przewozów ( krakowski) i z pewnością byłaby na to
                kasa.
                Nawiasem mówiąc z Żywca do Suchej jedzie się pociągiem 1h 20 minut pociągiem, a
                busem - dwa razy szybciej. Te liczby coś mówią...
      • Gość: ADAŚ BRAK PIĄTEJ KLEPKI IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 16:11
        Największym problemem jest to, że linie lokalne PKP nie chce wykorzystać jako
        międzyregionalne.
        Np.
        CHABÓWKA - NOWY SĄCZ dla bezpośrednich połączeń ZAKOPANE -
        RZESZÓW/PRZEMYŚl/TARNÓW/ZAGÓRZ/USTRZYKI DOLNE
        RZESZÓW - OCICE dla bezpośrednich połączeń do Warszawy (teraz jadą przez
        Leżajsk)
        PRZEWORSK - BEŁŻEC (tylko jeden pociąg do Zamościa, a z powodzeniem mogłyby
        jechać częściej do Rzeszowa czy Tarnowa)
        WIELICZKA RYNEK - KRAKÓW GŁÓWNY (bezpośrednie połączenia z Katowicami, Kielcami
        itp.)

        I co woła o pomstę do nieba - stan torowisk. Żeby kolej była konkurencyjna,
        potrzebne są modernizacje torów. Ponadto winno się zeelektryfikować linie:
        Chabówka - New Sącz, Jasło - Rzeszów, Rzeszów - Ocice, Jasło - Zagórz, Zagórz -
        Przemyśl. Wtedy z pewnością wpłynie to na szybkość i atrakcyjność tego środka
        transportu.
        • Gość: tomekw74 Re: BRAK PIĄTEJ KLEPKI IP: *.interpab.com.pl / 192.168.0.* 12.10.02, 19:58
          Linia Zagórz-Przemyśl leży częściowo na obszarze Ukrainy. Jak kolega Adam
          wyobraża sobie jej elektryfikację, to powinien również wspomnieć o wskrzeszeniu
          połączenia, zawieszonego gdzieś przed dziesięciu laty. Zawsze sobie myslę, co
          TAK NAPRAWDĘ stoi na przeszkodzie, by uruchamiać linie międzyregionalne typu
          np.:Wieliczka Rynek-Katowice, Żywiec-Ustrzyki (p.Chabówę, Nw.Sącz, Jasło) i tym
          podobnych (chyba tylko niemoc naszych, pożal się Boże, decydentów), jak również
          dlaczego właściwie tak dobre połączenie środkowej Polski z Bieszczadami, jakie
          stanowi linia Zagórz-Prtzemyśl, nie jest wykorzystywane? O ile wiem, Czesi z
          powodzeniem wykorzystują tranzytową linię przez Głuchołazy do swojego
          transportu wewnętrznego. Dlaczego tu nie może byc podobnie?
          • Gość: ADAŚ BRAK PIĄTEJ KLEPKI IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 20:37
            Gość portalu: tomekw74 napisał(a):

            > Linia Zagórz-Przemyśl leży częściowo na obszarze Ukrainy. Jak kolega Adam
            > wyobraża sobie jej elektryfikację, to powinien również wspomnieć o
            wskrzeszeniu
            >
            > połączenia, zawieszonego gdzieś przed dziesięciu laty. Zawsze sobie myslę,
            co
            > TAK NAPRAWDĘ stoi na przeszkodzie, by uruchamiać linie międzyregionalne typu
            > np.:Wieliczka Rynek-Katowice, Żywiec-Ustrzyki (p.Chabówę, Nw.Sącz, Jasło) i
            tym
            >
            > podobnych (chyba tylko niemoc naszych, pożal się Boże, decydentów), jak
            również
            >
            > dlaczego właściwie tak dobre połączenie środkowej Polski z Bieszczadami,
            jakie
            > stanowi linia Zagórz-Prtzemyśl, nie jest wykorzystywane? O ile wiem, Czesi z
            > powodzeniem wykorzystują tranzytową linię przez Głuchołazy do swojego
            > transportu wewnętrznego. Dlaczego tu nie może byc podobnie?

            Ostatni pociąg relacji Zagórz - Przemyśl pojechał w 1994 roku a pociąg
            pośpieszny "SOLINA" relacji Zagórz - Warszawa Wschodnia w 1993 roku.
            Obecnie z tego co pisano gdzieś na stronach PKP (lub jakichś podobnych) szlak
            ten ma zostać "wskrzeszony". Oznacza to, że pociągi te powrócą na swoje stałe
            trasy. Wiem, że elektryfikacja tego odcinka byłaby trudna, ale dla chcącego nic
            trudnego (tylko coś tych "chcących" brak).
            Obecnie do Zagórza z Krakowa kursują "Połoniny", "Bieszczady" oraz "Wetlina".
            Ja proponowałbym pociąg relacji Szczecin - Zagórz przez Przemyśl, Ustrzyki
            Dolne, a nazwałbym go "Tarnica". Z pewnością byłoby to dobre połączenie i
            ożywiłoby rejony Ustrzyk Dolnych, gdzie nie czarujmy się frekwencję wyrabiają
            ukraińskie mrówki jeżdżące niemal codziennie na trasie Ustrzyki Dolne - Chyrów.
          • kuba203 Re: BRAK PIĄTEJ KLEPKI 13.10.02, 15:44
            Gość portalu: tomekw74 napisał(a):

            > Zawsze sobie myslę, co
            > TAK NAPRAWDĘ stoi na przeszkodzie, by uruchamiać linie międzyregionalne typu
            > np.:Wieliczka Rynek-Katowice,

            Oooo, to to to!!! :)))

            Kiedyś był pociąg Wieliczka - Libiąż, tzn teoretycznie to były 2 pociągi, ale
            skład z Wieliczki po kilku minutach odjeżdżał do Libiąża, więc już od Wieliczki
            miał "otablicowanie" Libiąż. :)))
            • Gość: ADAŚ BRAK PIĄTEJ KLEPKI IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 17:01
              kuba203 napisał:

              > Gość portalu: tomekw74 napisał(a):
              >
              > > Zawsze sobie myslę, co
              > > TAK NAPRAWDĘ stoi na przeszkodzie, by uruchamiać linie międzyregionalne ty
              > pu
              > > np.:Wieliczka Rynek-Katowice,
              >
              > Oooo, to to to!!! :)))
              >
              > Kiedyś był pociąg Wieliczka - Libiąż, tzn teoretycznie to były 2 pociągi, ale
              > skład z Wieliczki po kilku minutach odjeżdżał do Libiąża, więc już od
              Wieliczki
              >
              > miał "otablicowanie" Libiąż. :)))

              Tak, pamiętam. Był to skład, który do Wieliczki z Krakowa jechał o 14.20.
              Dawniej niż to był też bezpośredni do Kielc, gdzieś przed 20.00. Wtedy jechały
              aż 3 jednostki.
          • kuba203 Re: BRAK PIĄTEJ KLEPKI 13.10.02, 15:52
            Gość portalu: tomekw74 napisał(a):

            > O ile wiem, Czesi z
            > powodzeniem wykorzystują tranzytową linię przez Głuchołazy do swojego
            > transportu wewnętrznego. Dlaczego tu nie może byc podobnie?

            A jak to wygląda organizacyjnie? Czy jest kontrola paszportowa?
            • Gość: tomekw74 Re: BRAK PIĄTEJ KLEPKI IP: *.interpab.com.pl / 192.168.0.* 13.10.02, 16:40
              Głowy nie dam, ale chyba nie ma. Z tego, co wiem, pociąg (coś na kształt
              naszej jednostki) wjeżdża zamknięty, potem na stacji Głuchołazy Zdrój odwracają
              mu bieg (coś jak w Suchej czy Chabówce)i dalej zamkniety wjeżdża z powrotem do
              Czech. Polskie pociągi jeżdżą (jeździły?) tylko do stacji Głuchołazy Zdrój
              (trzeba by sprawdzić w sieciowym RJP PKP). Z góry zastrzegam się, że wiem to
              tylko z ustnych przekazów, albowiem stopa moja nigdy ziemi głuchołazkiej nie
              dotknęła.
              • Gość: ADAŚ BRAK PIĄTEJ KLEPKI IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 17:05
                Gość portalu: tomekw74 napisał(a):

                > Głowy nie dam, ale chyba nie ma. Z tego, co wiem, pociąg (coś na kształt
                > naszej jednostki) wjeżdża zamknięty, potem na stacji Głuchołazy Zdrój
                odwracają
                >
                > mu bieg (coś jak w Suchej czy Chabówce)i dalej zamkniety wjeżdża z powrotem
                do
                > Czech. Polskie pociągi jeżdżą (jeździły?) tylko do stacji Głuchołazy Zdrój
                > (trzeba by sprawdzić w sieciowym RJP PKP). Z góry zastrzegam się, że wiem to
                > tylko z ustnych przekazów, albowiem stopa moja nigdy ziemi głuchołazkiej nie
                > dotknęła.

                Natomiast w pociągach "Solina" rel. Zagórz - Warszawa Wschodnia oraz Zagórz -
                Przemyśl na odcinku "radzieckim" z dwóch stron na przodzie i tyle stali w
                drzwiach "bodygourds" i pilnowali tego, aby nikt nie wyskoczył. Żadnych
                paszportów i takich tam nie było. Pamiętam, do Bieszczad jeździłem naście lat.
                Dopóki można było to tylko przez Przemyśl. Potem niestety tylko przez Zagórz,
                ale "Połoniny" były naprawdę fajnym pociągiem. Uwielbiam odcinek Jasło -
                Zagórz - jak na spalinówki, pociągi tam zapier...lalala.
              • kuba203 Re: BRAK PIĄTEJ KLEPKI 14.10.02, 09:01
                No właśnie, to w takim razie w Głuchołazach też tak pilnują, jak w CCCP? No bo
                jeśli nie, to chyba bez większego problemu można się dostać do Polski
                nielegalnie :)))
        • malopolanin Tomek, ADAŚ 13.10.02, 20:53
          Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

          > Największym problemem jest to, że linie lokalne PKP nie chce wykorzystać jako
          > międzyregionalne.
          > Np.
          > CHABÓWKA - NOWY SĄCZ dla bezpośrednich połączeń ZAKOPANE -
          > RZESZÓW/PRZEMYŚl/TARNÓW/ZAGÓRZ/USTRZYKI DOLNE
          > RZESZÓW - OCICE dla bezpośrednich połączeń do Warszawy (teraz jadą przez
          > Leżajsk)
          > PRZEWORSK - BEŁŻEC (tylko jeden pociąg do Zamościa, a z powodzeniem mogłyby
          > jechać częściej do Rzeszowa czy Tarnowa)
          > WIELICZKA RYNEK - KRAKÓW GŁÓWNY (bezpośrednie połączenia z Katowicami,
          Kielcami
          >
          > itp.)
          >
          > I co woła o pomstę do nieba - stan torowisk. Żeby kolej była konkurencyjna,
          > potrzebne są modernizacje torów. Ponadto winno się zeelektryfikować linie:
          > Chabówka - New Sącz, Jasło - Rzeszów, Rzeszów - Ocice, Jasło - Zagórz,
          Zagórz -
          >
          > Przemyśl. Wtedy z pewnością wpłynie to na szybkość i atrakcyjność tego środka
          > transportu.

          Otóż to. Niestety w PKP jest moda na likwidowanie linii, a nie tworzenie
          nowych.
          Może tak długich tras międzyregionalnych na tych odcinkach nie tworzy się z
          tego względu, że opóźnienia urosłyby do niebotycznych?

          A propos linii Przemyśl - Zagórz przez Ukrainę - mogę prosić o szczegóły nt
          możliwości jej wskrzeszenia? Gdzie to można przeczytać ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka