Gość: tEq
IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl
25.10.02, 22:48
Większść z Was uznała że mnie za świnie że postanowiłem korzystając z wymogów
proceduralnych ochronić sprawcę wykroczenia. Jednakże celem mojego postu nie
było to żeby pochwalić się "cwaniactwem" a zwrócić uwagę na nieprofesjonalizm
policji. Sprawa mandatu za 100 zł to raczej drobnostka, ale już tutaj widać
że policja nie zna procedury postępowania i to najbardziej boli. Należy
pamiętać że ci panowie policjanci mają też sprawy dużo ważniejsze i jeśli tam
popełnią błędy w PROCEDURZE (np. zabezpieczeniu dowodów, przesłuchania
świadków itp) to sąd dowody odrzuci i oskarżonego o dużo cięższe przestępstwo
uwolni od odpowiedzialności. Sędzia nie może powiedzieć, że to drobne
uchybienie, a policja działała zgodnie z duchem sprawiedliwości, poprostu
dowody odrzuci, a prokuraturze upadnie akt oskarżenia tylko dlatego że jakiś
ignorant na posterunku nie znał kilku przepisów.
pzdr