Dodaj do ulubionych

Sprostowanie - do temtu o policji

IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 22:48
Większść z Was uznała że mnie za świnie że postanowiłem korzystając z wymogów
proceduralnych ochronić sprawcę wykroczenia. Jednakże celem mojego postu nie
było to żeby pochwalić się "cwaniactwem" a zwrócić uwagę na nieprofesjonalizm
policji. Sprawa mandatu za 100 zł to raczej drobnostka, ale już tutaj widać
że policja nie zna procedury postępowania i to najbardziej boli. Należy
pamiętać że ci panowie policjanci mają też sprawy dużo ważniejsze i jeśli tam
popełnią błędy w PROCEDURZE (np. zabezpieczeniu dowodów, przesłuchania
świadków itp) to sąd dowody odrzuci i oskarżonego o dużo cięższe przestępstwo
uwolni od odpowiedzialności. Sędzia nie może powiedzieć, że to drobne
uchybienie, a policja działała zgodnie z duchem sprawiedliwości, poprostu
dowody odrzuci, a prokuraturze upadnie akt oskarżenia tylko dlatego że jakiś
ignorant na posterunku nie znał kilku przepisów.
pzdr
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Sprostowanie do sprostowania 26.10.02, 21:24
      Gość portalu: tEq napisał(a):

      > Większść z Was uznała że mnie za świnie że postanowiłem korzystając z wymogów
      > proceduralnych ochronić sprawcę wykroczenia.

      Nie tyle z "wymogów" procedury korzystasz ile z prawa do odmowy złożenia zeznań.
      Żaden wymóg Ci nie nakazuje takiego postępowania. Jest jednak dość śmieszne, ze
      upierasz się przy tym, a jeszcze przywołujesz ( w watku głównym, przyklady o
      bracie, rodzinie itd. co to mogliby popaść w kłopoty z powodu
      jednak "praworządnej" postawy...

      Jednakże celem mojego postu nie
      > było to żeby pochwalić się "cwaniactwem" a zwrócić uwagę na nieprofesjonalizm
      > policji.

      Słyszałem kiedyś o malarzu artyście, który objaśniał oglądającym jego obraz
      jaki był cel jego powstania i co on znaczy...też było to zabawne...

      Sprawa mandatu za 100 zł to raczej drobnostka, ale już tutaj widać
      > że policja nie zna procedury postępowania i to najbardziej boli. Należy
      > pamiętać że ci panowie policjanci mają też sprawy dużo ważniejsze i jeśli tam
      > popełnią błędy w PROCEDURZE (np. zabezpieczeniu dowodów, przesłuchania
      > świadków itp) to sąd dowody odrzuci i oskarżonego o dużo cięższe przestępstwo
      > uwolni od odpowiedzialności. Sędzia nie może powiedzieć, że to drobne
      > uchybienie, a policja działała zgodnie z duchem sprawiedliwości, poprostu
      > dowody odrzuci, a prokuraturze upadnie akt oskarżenia tylko dlatego że jakiś
      > ignorant na posterunku nie znał kilku przepisów.
      >
      A to co tu p[iszesz to wybacz, ale już mocno przychorowane pierdoły.
      Dowód w sprawie o jakiej mówisz występuje i tylko Ty jako prawnie oświecony nie
      chcesz potwierdzić jego przydatności. W poważniejszym przypadku nie jest trudno
      znaleźć możliwość na w pełni prawidłowe wykorzystanie takiego dowodu.
      A na czym Twoim zdaniem ów błąd w procedurze polega?
      I o jakim uchybieniu piszesz?
      Ten człowiek w mundurze z posterunku to jednak niekoniecznie ignorant,
      natomiast Ty starannie przygotowany od strony prawnej okazujesz się jednak
      manipulantem. I choć dziś rzecz dotyczy sprawy drobnej - chociaż mandat
      podobnie jak każda kara tego typu , nie w wysokości a w nieuchronności
      wykonania ma swoje zadanie wypełniać, należy sądzić że i w sprawie poważnej
      użyjesz metody podobnej. I czy Ty się z tym dobrze czujesz?
      To Twoja sprawa i nie zamierzam oświadczać , ze w swojej praworządności nigdy
      nie zdaeza mi się popełniać błędów, jednak podnosić to do dyskusji o
      profesjonalizmie policji czy jakiegokolwiek organu prawa to stary , uważam
      uwłacza godności kazdego człowieka , który żyje w demokratycznym systemie.
      A że niedoskonałości są widoczne niekiedy gołym okiem? To zupełnie inna sprawa.
      Mam nadzieję, ze nie sprawiam Ci taką opinią przykrości, jednak serio ubolewać
      można, ze ktoś kto jest prawniczo jakoś wyedukowany, prezentuje taka pstawę.
      Pozdrawiam;-))
      trudny
      A Ty jesteś dębniczaninem z urodzenia czy z przypadku?
      Pytam, bo sam kiedyś na Dębnikach mieszkałem i to bardzo sympatyczne strony;-))
      trudny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka