Dodaj do ulubionych

O kolejnym przekręcie Tow. Kwacha w GW ni słowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 18:59
O kolejnym przekręcie Tow. Kwacha w GW ni słowa

A kolega Adasia za państwowe pieninądze wyremontował wille (ok. 1 mln zł), i
sam ze sobą podpisał umowę na wynajem swojej fundacji, za 5 zł za metr
kwadratowy (ceny w tym rejonie są po ok. 40 zł). Umowa na 5 lat z
wypowiedzeniem rocznym !!!
Ale GW cichuteńko, przecież koledze na ręce się nie patrzy. Wolne i
niezależne dziennikarstwo, hehehehe

Obserwuj wątek
    • Gość: ewa Na całe szcęście rydzykowe media są czujne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 19:02
      Tak trzymać, towarzysze i towarzyszki!!!
    • mrug Re: O kolejnym przekręcie Tow. Kwacha w GW ni sło 10.02.06, 19:03
      W "Naszym Dzeinniku" też jakoś nic nie widzę...

      Wszędzie to kolesiostwo!
      • Gość: goj Re: O kolejnym przekręcie Tow. Kwacha w GW ni sło IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 11.02.06, 21:00
        A kiedyś Ty Mrug czytał Nasz Dziennik?
    • Gość: awe Re: O kolejnym przekręcie Tow. Kwacha w GW ni sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 19:14
      wiesz gdyby tak Kwach był z PiS czy jak to się na tym forum mówi PiSuaru to GW
      napisałaby o tym już na etapie projektu.
    • Gość: adam Ostatni skok Kwaśniewskiego na kase podatnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 19:52
      Ostatni skok Kwaśniewskiego na kase podatnika

      Prezydent Aleksander Kwaśniewski przygotował sobie w ostatnich dniach
      urzędowania miękkie lądowanie za pieniądze podatników. Sam sobie i swoim
      fundacjom wynajął państwowy budynek. Za grosze i na pięć lat, czyli całą
      kadencję Lecha Kaczyńskiego. Luksusów prywatnemu obywatelowi Kwaśniewskiego nie
      zabraknie, bo w 2005 r. jego kancelaria przeznaczyła na remont budynku prawie
      milion złotych.

      Działania byłego prezydenta potępiają zgodnie przedstawiciele zwalczających
      korupcję organizacji – Transparency International, stowarzyszenia Stop Korupcji
      i Programu przeciw Korupcji Fundacji im. Stefana Batorego. – To ewidentne
      nadużycie funkcji publicznej dla celów prywatnych. Z pewnością należy je
      zaliczyć do szeroko rozumianej korupcji – mówi Małgorzata Wojciechowska-
      Brennek, prezes Transparency International Polska.

      Kominki, cokoły, klimatyzacja

      Willa przy ulicy Bacciarellego 4 w Warszawie. Do niedawna mieszkali tu
      pracownicy Kancelarii Prezydenta. Ale w ubiegłym roku w budynku rozpoczął się
      wielki remont. Zainstalowano klimatyzację, wybudowano ozdobne kamienne cokoły,
      przeprowadzono renowację kominków, wbudowano w ściany meble, wstawiono nowe
      drzwi, przeprowadzono malowanie i położono nową posadzkę. Wymieniono też
      instalację elektryczną i wodno-kanalizacyjną. Na te i inne remonty Kancelaria
      Prezydenta wydała prawie milion złotych z pieniędzy podatników (dokładnie 981
      tys. 130 zł i 34 gr).

      Gdy nowy prezydent Lech Kaczyński wprowadził się do Pałacu Prezydenckiego,
      okazało się, że to nie jego pracownicy mają zamieszkać pośród tych luksusów. Bo
      tuż przed zakończeniem kadencji Kwaśniewskiego jego urzędnicy zawarli po cichu
      i w wielkim pośpiechu trzy umowy, przekazujące willę w prywatne ręce.

      Kiedy Kaczyński składał przysięgę...

      23 grudnia 2005 r. Polacy oglądali w telewizji zaprzysiężenie prezydenta Lecha
      Kaczyńskiego. W tym samym czasie będący na wylocie urzędnicy Kwaśniewskiego nie
      próżnowali. Właśnie podpisywali umowę najmu części willi przy Bacciarellego dla
      biura byłego prezydenta. Dlaczego tylko części? Bo reszta budynku była w
      prywatnych rękach już od miesiąca.

      17 listopada i 21 listopada inne części kamienicy trafiły w ręce Fundacji
      Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier” i nowej fundacji samego
      Kwaśniewskiego – Amicus Europae (niewielki fragment budynku wynajmował też
      jeden z urzędników). Umowy podpisano na pięć lat. Tyle, ile trwać będzie
      kadencja prezydenta Kaczyńskiego.

      Wyremontowaną willę wynajęto po 5,50 zł za m kw. Oznacza to, że za wynajem
      mającej ogółem ponad 300 m kw. willi trzy instytucje zapłacą grosze. Biuro
      Aleksandra Kwaśniewskiego – 856,90 zł miesięcznie, Fundacja Amicus Europae –
      470,25 zł miesięcznie, Fundacja „Porozumienie bez barier” – 530,59 zł
      miesięcznie. Umowy podpisali dyrektorzy Biura Administracyjno-Gospodarczego
      oraz Finansowego po akceptacji kierownictwa Kancelarii.
      Na wolnym rynku wynajem podobnych lokali kosztowałby wielokrotnie więcej. Parę
      miesięcy wcześniej, we wrześniu 2005 r., urzędnicy kancelarii Kwaśniewskiego
      podpisali umowę najmu na znajdujący się tuż obok, przy Klonowej 6, budynek
      Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. Płaci ona za metr kwadratowy 12
      euro, czyli ponad 40 zł.

      Jak dowiedzieliśmy się w Agencji Nieruchomości „Finpol”, jest to cena zbliżona
      do rynkowej. – W przypadku starych willi w okolicach ulicy Klonowej cena
      wynajmu kształtuje się w granicach 30-40 zł za m. Jeśli chodzi o biurowce czy
      budynki lepszej jakości, może być to znacznie więcej – powiedziano nam w
      agencji.

      Przyjaciele Europy, Ordynackiej i PZPR

      Tymczasem Waldemar Dubaniowski, były szef kancelarii prezydenta Aleksandra
      Kwaśniewskiego, nie widzi w zawarciu umów nic złego. – O remontach nic mądrego
      nie powiem, bo nie znam szczegółów. Mogę tylko powiedzieć, że remontowaliśmy
      np. dach w Kancelarii Prezydenta czy ośrodki wypoczynkowe wiedząc, że korzystać
      z nich będzie następca Aleksandra Kwaśniewskiego – mówi „Gazecie Polskiej”. Jak
      wspomina, kancelaria szukała wcześniej odpowiedniego lokalu w mieście, ale to
      co jej oferowano, nie nadawało się, bo standard nie zadowalał byłego
      prezydenta. – Były prezydent nie może urzędować w suterenie czy miejscu
      nadającym się na magazyn.

      Dubaniowski niczego wstydliwego nie widzi też w niskiej cenie wynajmu. – Taka
      cena zbliżona jest do tego, co miasto oferuje niekomercyjnym instytucjom –
      uważa. Co ciekawe, fundacji Kwaśniewskiego Amicus Europae (Przyjaciel Europy)
      lokal wynajęto na preferencyjnych warunkach zanim zdołała się jakąkolwiek
      pożyteczną działalnością wykazać. Choć na papierze istniała od lata 2004 r., to
      działalność zainaugurowała dopiero 13 grudnia 2005 r. Szefem rady fundacji jest
      Wiesław Olszewski, działacz SLD i Stowarzyszenia Ordynacka. Prezesem – Marek
      Słęcki, były pracownik Biura Prac Sejmowych PZPR. Z wypowiedzi Olszewskiego
      wynika, że fundacja zamierza strzec „dorobku prezydenta Kwaśniewskiego”.

      Publiczny urząd i prywatne cele

      Z tłumaczeniami Dubaniowskiego nie zgadzają się organizacje walczące z
      korupcją. Według Janusza Kowalskiego, prezesa stowarzyszenia Stop Korupcji,
      zachowanie kancelarii Kwaśniewskiego było skandaliczne. – To niesłychane. Jest
      oczywiste, że mamy tu do czynienia z działaniem nieetycznym. Istnieje także
      domniemanie korupcji. Wszystko wskazuje na to, że prezydent Kwaśniewski
      wykorzystał sprawowany urząd i majątek publiczny dla prywatnych celów – uważa
      Kowalski. Jego zdaniem, prezydent Kaczyński powinien rozwiązać umowę z
      wszystkimi trzema instytucjami. – I wszcząć kontrolę w kancelarii, by
      sprawdzić, czy ci, którzy je podpisali, nie złamali prawa. Waldemar Dubaniowski
      przyznaje, że Kaczyński ma prawo wypowiedzieć umowę. – Ale to świadczyłoby
      tylko o jego klasie – szantażuje jednak.

      Także Grażyna Kopińska, dyrektor Programu przeciw Korupcji Fundacji im. Stefana
      Batorego, krytykuje działania kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego. – Wynajęcie
      przez prezydenta budynku samemu sobie jest bardzo nieeleganckie. Prezydent
      powinien poczekać, aż urząd obejmie jego następca i wtedy mógłby wnioskować o
      biuro dla siebie.

      Krętactw od metra

      Organizacji zwalczających korupcję nie przekonuje też obniżenie czynszu do 5,50
      zł za m kw. Same, mimo że są organizacjami pożytku publicznego, płacą więcej. –
      Za wynajem naszej siedziby w Opolu płacimy 25 zł za m kw. – mówi Janusz
      Kowalski, prezes Stop Korupcji. – Takiej ceny jak 5,50 za m kw. na rynku nie
      ma. Kiedy my rozmawialiśmy na temat lokalu z warszawskim ZDM, to usłyszeliśmy
      wyjściowo o 15 zł – wspomina Małgorzata Wojciechowska-Brennek. Jak mówi
      dyrektor Grażyna Kopińska, najniższą stawkę w Warszawie, 7 zł za m, płaci grupa
      organizacji pozarządowych, które umowy podpisały 5-6 lat temu.

      Rzecz w tym, że takie uregulowania trudno odnosić do biura byłego prezydenta,
      bo przecież nie jest ono organizacją pozarządową. – Jeśli zaś chodzi o
      wspomniane fundacje, to lepiej by było, gdyby miały one podobne warunki rozwoju
      jak wszystkie inne – mówi Kopińska. Jak wynika z informacji na stronie
      internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości, Fundacja Amicus Europae nie figuruje
      obecnie w rejestrze organizacji pożytku publicznego.

      Kowalskiego nie przekonuje tłumaczenie, że trzy instytucje dostały lokal
      taniej, bo są niekomercyjne. – Jeśli byłoby tak, że prezydent chciał wynająć
      lokale pożytecznym organizacjom, powinien to ogłosić publicznie i dać równe
      szanse wynajęcia willi Fundacji Helsińskiej, Caritas czy Polskiej Akcji
      Humanitarnej. A nie po cichu oddawać budynek byle komu wedle wlasnego uznania
    • nnike Ha ha ha 10.02.06, 20:41
      Tyle samo, albo jeszcze więcej, ma kosztować remont Kurii Biskupiej w
      Krakowie... Będą złocone gzymsy i balustrady? ;))
    • Gość: Szewczyk Czworobok i Tow. Kwacha ochrania GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 04:21
      Jest to tysiącktóryś tam dowód na jawną stronniczość GW. To oczywiste.Gdyby w
      ten sam sposób co Kwaśniewski, podatników chciał ćwiknąć Kaczyński to już na
      etapie grzesznej mysli u Kaczora, oszalały w swojej nienawiści i stronniczości
      politycznej Michnik dałby tytuł: WIELKA KRADZIEŻ KACZYŃSKIEGO na pierwszej
      stronie.
      W Polsce jest dwóch stornniczych oszołomów o dużeym znaczeniu w kształtowaniu
      świadomości społecznej (niestety!):
      Rydzyk i Michnik
      Ten deal Kwaśniewskiego i brak wzmianki nawet w GW a np gazociąg jak się
      okazało nie Wassermana, gdzie ... itd
      Gw to taka gadzinówka
    • poster012 To dziwne, ale "Telegraf" też jest pomijany milcz 11.02.06, 04:41
      To równo dziesięć lat temu bracia Kaczyńscy również mamili ludzi obietnicami
      zwalczania korupcji. Gromiąc uwłaszczanie się na majątku skarbu państwa bracia
      bliźniacy patronowali powołaniu osławionej spółki "Telegraf".
      • Gość: H56 no właśnie, i co z tym Telegrafem ? IP: *.comnet.krakow.pl 11.02.06, 06:41
        bo jakoś cicho się teraz o tym zrobiło
      • Gość: Szewczyk Re: To dziwne, ale "Telegraf" też jest pomijany m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 07:39
        No to napisz coś na ten temat albo odszukaj i przypomnij tutaj. Telegraf to
        taki mitologiczny królik z rękawa zawodowych oczerniaczy na tym forum.
        Z mojej wiedzy jak i postepowania p[rokuratur, policji wynika, że w Telegrafie
        Kaczyńscy nie tylko, że nie byli umoczeni , nie byli też umoczeni w FOZZ
        (Michał Boni z UW , od Tuska) itp w przeciwieństwie np do Mazowieckiego,
        którego Fundacja polsko niemiecka poręczyła kredyt i bezpowrtonie straciła
        pieniądze w tym podatnika niemieckiego.
        Kaczyński nie ma też nic wspólnego z gazociągiem opisanym przez nową po NIE
        gadzinówkę, Gazetę Wyborczą. Wasserman jak się okazało też.
        • jacek3142 Re: To dziwne, ale "Telegraf" też jest pomijany m 11.02.06, 09:17
          Artykuł RZECZPOSPOLITA:
          "Zeznanie byłego szefa zespołu NIK kontrolującego FOZZ - Anatola Lawiny
          Według Anatola Lawiny, powołanie w 1989 r. FOZZ, instytucji zobowiązanej do
          wykupu polskiego długu zagranicznego, było mistyfikacją polskich służb
          specjalnych, która miała stworzyć im "lewą kasę" - Było już jasne, że trzeba
          podzielić się władzą, i że nadzór opozycji nad budżetem będzie na tyle silny,
          że bez kontroli parlamentu nie da się nic przeprowadzić - mówił Lawina podczas
          procesu pod koniec kwietnia. Zeznawał, że konsekwencją tego było też opanowanie
          FOZZ przez ludzi tajnych służb. Ich interesów mieli pilnować przede wszystkim:
          Grzegorz Żemek (WSI), dyrektor generalny FOZZ, a teraz główny oskarżony w
          procesie o nadużycia w funduszu, i Janina Chim (UOP), zastępczyni Żemka.
          Również rada nadzorcza FOZZ, której działalność była czystą fikcją, miała -
          według Lawiny - w składzie ludzi służb, pracowała więc pod ich dyktando.
          Największą jednak chyba sensacją w zeznaniach Lawiny było wymienienie osób i
          instytucji - "beneficjentów FOZZ", czyli tych, którzy skorzystali z pieniędzy
          funduszu. Byli nimi - jego zdaniem - Zygmunt Solorz, właściciel Telewizji
          Polsat, Dariusz Przywieczerski, prezes Universalu, biznesmen Zbigniew Olawa -
          dwaj ostatni oskarżeni w tym procesie. Lawina wymienił także brata pułkownika
          Zenona Klameckiego, oficera WSI, zatrudnionego w Biurze Bezpieczeństwa
          Narodowego, gdy kierował nim Lech Kaczyński.
          Spośród organizacji, które dostały pieniądze FOZZ, Lawina wymienił przede
          wszystkim Porozumienie Centrum. Stwierdził też, że w organizowaniu tej partii
          duży udział miały WSI. Według niego pieniądze na PC miały iść z FOZZ ponoć
          przez Adama Glapińskiego, ministra ówczesnych rządów i prominentnego działacza
          tej partii. Pośrednikami w przekazywaniu pieniędzy mogli też być Janusz Pineiro
          i płk Klamecki. Lawina zeznawał, że funduszy dla PC szukał również Maciej
          Zalewski, ówczesny sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy.
          Zalewski miał wspierać PC za pośrednictwem spółki Telegraf, której różni
          kontrahenci dostawali propozycje nie do odrzucenia - musieli kupić jej akcje.
          Taką propozycję według lawiny dostał prezes Budimeksu Grzegorz Tuderek.
          Pieniądze FOZZ miały także trafić - przez firmę Przywieczerskiego Dukat - na
          kampanię wyborczą ROAD, poprzednika Unii Demokratycznej. Środowisko obecnego
          SLD miało natomiast swoją reprezentację w FOZZ dzięki byłym członkom PZPR,
          zasiadającym głównie w radzie nadzorczej.
          Lawina zarzucił Lechowi Kaczyńskiemu wykorzystywanie stanowisk pełnionych w
          prezydenckim Biurze Bezpieczeństwa Narodowego i NIK do działalności partyjnej,
          a Adamowi Glapińskiemu próbę wypromowania Żemka na wiceprezesa NBP.
          Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego został powołany ustawą w 1989 r. Jego
          działalność to największa dotychczas nierozliczona afera gospodarcza, na której
          w latach 1989 - 1990 polskie państwo miało stracić 354 mln zł. Zdaniem
          prokuratury pieniądze te zostały albo przywłaszczone, albo rozdysponowane w
          sposób niezgodny z prawem na rzecz innych podmiotów gospodarczych - na cele
          niezwiązane z działalnością Funduszu, czyli z poufnym wykupem długu
          zaciągniętego przez władze PRL na Zachodzie w latach 70. i 80. Telegraf był
          natomiast spółką gospodarczo-medialną założoną na początku lat 90. przez osoby
          związane z Porozumieniem Centrum. Niedawno czołowy twórca tej spółki Maciej
          Zalewski został nieprawomocnie skazany na 3,5 roku więzienia za wyłudzenie
          łapówki od właścicieli Art B. Według prokuratury Zalewski w czerwcu 1991 r.,
          gdy pracował w BBN, miał przyjąć w dolarach równowartość 17 mld starych złotych
          (1,7 mln nowych) w zamian za obietnicę sprzedaży Art-B akcji spółki Telegraf, a
          następnie 40 mld starych złotych nieoprocentowanej pożyczki dla Telegrafu. J.O.

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030509/kraj/kraj_a_1.html
          • Gość: H56 Re: To dziwne, ale "Telegraf" też jest pomijany m IP: *.comnet.krakow.pl 11.02.06, 10:49
            znaczy, Kaczory siedzą umoczone po szyję w gó...e, dlaczego nie powołano w tej
            sprawie Komisji Śledczej /
            • republika-jednojajowa Re: To dziwne, ale "Telegraf" też jest pomijany m 11.02.06, 11:26
              Przeciwko tej komisji był Tusk i PO.
    • Gość: a. komuchy odwracają uwage od Kwacha i szkalują ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:45
      gdyby cos mieli na kaczora to na etapie projektowania by go skazali
      sprawa nie wlokła by sie dziesiątki lat
      • Gość: oea Re: komuchy odwracają uwage od Kwacha i szkalują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 12:05
        u kwacha lista jest długa, pieniążki sportowe,Henryków,super willa i inne wille
        fundacja pralnicza, Orlen etc.
      • republika-jednojajowa pisuary odwracają uwage od aktual.syfu i szkalują 11.02.06, 12:35
        W tym kraju jest tak, że każdy ma coś na każdego. Wszyscy są ubabrani.
        ___________________________
        Zbrodnia szatana powtarza się echem w działaniach tych, którzy konstruują
        polityczne i państwowe systemy moralności, opierając je na własnych, a nie
        Bożych zasadach.
    • mylycyant.polanezja Re: O kolejnym przekręcie Tow. Kwacha w GW ni sło 11.02.06, 11:47
      Nie dziwi nic.
    • Gość: gsmkomis Re: O kolejnym przekręcie Tow. Kwacha w GW ni sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 20:41
      Szkoda ze Zydzi odbierają każdą krytykę jako
      antysemityzm a jak prasa typu GW która ma mocodawców izraelskich opluwa nasz
      kościół i instytucje państwowe to jest to w porządku... i nazywa się to
      wolnością prasy.


      • Gość: Ala Re: O kolejnym przekręcie Tow. Kwacha w GW ni sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 22:31
        wierze w Ziobro ze wkrotce dobierze sie Kwachom do kieszeni
        oj dobierze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka