Gość: super IP: 87.206.235.* 12.02.06, 13:23 kawunia no no no Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: duke ellington Re: Razzy Dazzy Jazz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 11:40 będę tam chodzić i brać ze sobą młodzież akademicką pierwszego roku, bo jazz to najbardziej humanistyczna muza na ziemi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator Re: Razzy Dazzy Jazz IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 15.02.06, 14:23 Jasne,tylko gdzie to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Razzy Dazzy Jazz IP: *.brighton.ac.uk / *.bton.ac.uk 15.02.06, 15:08 no w dawnym apollo czyli na tomasza swietego!! napisane przeta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator Re: Razzy Dazzy Jazz IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 15.02.06, 15:33 Dzięki Helenko !nierozgarnięty jestem jakiś. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: Razzy Dazzy Jazz 15.02.06, 15:55 no fakt, jesteś, chocby z tego powodu, że wszędzie widzisz helenkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Razzy Dazzy Jazz IP: *.motorola.com 15.02.06, 16:16 Oby graly tam gwiazdy swiatowego jazzu, a nie jakies popłuczyny. Zycze wam zebyscie na psy nie zeszli szybko z powodu słabej publiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: future_shock Re: Razzy Dazzy Jazz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 00:47 Ładne miejsce, chociaż mam wątpliwości, czy coś z niego będzie. Oczekiwania względem nowo powstającego klubu z reguły są duże i tak jest w tym przypadku. Zwłaszcza, że w Krakowie, jeśli chodzi o muzykę naprawdę niewiele się dzieje. Powstał klub, w którym bez problemu można zrobić koncert z prawdziwego zdarzenia. Są warunki, żeby zapraszać naprawdę dobrych muzyków. Powstaje tylko pytanie czy tak będzie w tym przypadku. Przeciętny koncert na otwarciu, a przede wszystkim sam dobór wykonawców raczej rozczarował. Co prawda Band Kazia Jonkisza zagrał przyzwoicie, ale za to czarnoskóry Monty Waters wypadł na ich tle blado. Zagrali, ale czy to był koncert, który będzie się pamiętać? Taki kierunek doboru składów i zaprezentowany pomysł na rozrywkę nie wróży niczego dobrego. Jazz mimo swojej tradycji jest muzyką rozwijającą się – czy to się komuś podoba czy nie. Trzeba stawiać na młodych i NOWE, nie bać się eksperymentatorów, elektroniki i brzmień, które jazzem w potocznym rozumieniu nie są. Pod względem programowym dobrym wzorem mógłby być katowicki klub Hipnoza, którego prowadzący równie chętnie organizują koncerty „klasycznego jazzu”, jak i „nowych brzmień”. Z dobrym z resztą skutkiem. Wątpię żeby zasłużeni goście i działacze środowiska stali się stałymi bywalcami. Jeżeli klub nie postawi na młodość, świecić będzie pustkami, a byłoby szkoda. Zatem szczerze życzę powodzenia i otwartej głowy. Jest tyle możliwości… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator Re: Razzy Dazzy Jazz IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 17.02.06, 01:22 Nie do końca moge sie zgodzić z taką opinią że tylko nowe brzmienia i młoda publika zapewni rozwój klubu.Jazz to jest Jazz ,ten bez przymiotników ,którego na równi mogą słuchać starzy i młodzi,zwłaszcza młodzi nie znają tego prawdziwego jazzu,ba nawet świetnie wykrztałceni i z dobrym warsztatem młodzimuzycy nie czują swingu i mają problemy ze stylową harmonią i podziałami zwłaszcza w solówkach,więc im więcej klasyki tym lepiej.Teraz Młodzi uważają za klasyka Milesa z okresu lat 80tych gdy tymczasem sam mistrz musiał użerać sie z krytykami tłumacząc im nadaremno że juz nie gra jazzu od lat 50tych lecz swoją własną muzykę.Piszę to dlatego drogi Future shok iż klubów grających nowoczesne odmiany jazzu jest mnóstwo w porównaniu z miejscami gdzie można posłuchać korzeni jazzu,a od tego powinni zaczynac słuchacze by póżniej móc zagłębiać się w bardziej skomplikowane rejony muzyczne i właściwie je odbierać bez snobistycznego udawania,to nie jest tylko moja opinia lecz takiego autorytetu jakim jest np.Janusz Muniak będący w latach 60tych prekursorem wraz z T.Stańką free jazzu w europie lecz który potrafi równie świetnie zagrać i dixieland i swing i bluesa. Odpowiedz Link Zgłoś