mokry bilet

20.11.02, 13:43
otóż jest basen awf na rogozińskiego. bilet - w postaci wydruku z kasy -
kupuje się u pani szatniarki, po czym idzie do szatni i dalej na basen.

i normalnie na wszystkich basenach są albo różne bramki, albo też kasa stoi
tuż przy szatni i pani/ pan widzą, czy wchodzimy legalnie. a tutaj nic z tych
rzeczy, natomiast idea jest taka, że przebieramy się, bierzemy bilet w zęby,
idziemy pod prysznic, wchodzimy na basen, pokazujemy (może być z daleka)
bilet ratownikowi, po czym albo ciskamy przemoczonym kawałkiem papieru o
kafelki, albo wracamy do szatni i grzecznie chowamy do torby.

na pytanie, kto wymyślił taki idiotyzm, pan ratownik się bardzo obraził :( no
nie chcę obrażać wuefmenów, ale do zorganizowania sprawnej kontroli biletów
nie trzeba studiów wyższych! i niekoniecznie trzeba zakładać bezustanne
spacery klientów w te i nazad w mokrych kostiumach. mi na przykład zimno :((
    • Gość: mseven Re: mokry bilet IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 13:50
      jottka, ja mam taki zafoliowany karnet /na tamten basen
      wlasnie/ i sie specjalnie nie moczy...

      zreszta jak sie chodzi regularnie to ratownik w koncu
      zapamietuje osobe i zwykle mozna zaniechac ciaglego
      pokazywania biletow/karnetow :))

      i w ogole jak moglas obrazic p. ratownika?!
      • jottka Re: mokry bilet 20.11.02, 14:00
        jak się chodzi jako jednostka cywilna, można tylko kupić pojedynczą wejściówkę,
        karnetów nie dają :(

        pan ratownik obraził się z własnej inicjatywy, może trwa do tej pory w tym
        stanie

        żeby chociaż jakis kosz na te mokre śmieci ustawili koło basenu
        • gph Re: mokry bilet 20.11.02, 14:05
          jottka napisała:

          > jak się chodzi jako jednostka cywilna, można tylko kupić pojedynczą
          wejściówkę,
          >
          > karnetów nie dają :(
          >
          > pan ratownik obraził się z własnej inicjatywy, może trwa do tej pory w tym
          > stanie

          trzeba było mokry bilet na piersi przylepić i dać panu R. do sprawdzenia. na
          pewno by się nie obraził..:)
        • Gość: m7 Re: mokry bilet IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 14:13
          po co kosz? a probowalas rzucania na ziemie? jak nie bylo
          reakcji, znaczy, ze mozna :))

          zreszta ja juz bylem znalazlem na tym basenie /na ziemi
          wlasnie/ lepiec i kawalek bandaza, zuzyte oczywiscie :)))
          • jottka Re: mokry bilet 20.11.02, 14:20
            mokrym świstkiem nie da się efektownie walnąć o podłoże :(
            • Gość: m7 Re: mokry bilet IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 14:35
              jottka napisała:

              > mokrym świstkiem nie da się efektownie walnąć o podłoże :(


              przyklej go do p. ratownika

              w obliczu takiego zagrozenia gotow jest wymyslic
              rozwiazanie tego problemu i widzac Cie nastepnym razem
              od razu pokaze Ci specjalnie na te okazje przyszykowany
              kosz na smieci :)))
              • kuba203 Re: mokry bilet 20.11.02, 18:26
                Chodziłem na ten basen dość regularnie przez kilka lat, zawsze na biletach
                jednorazowych, pamiętam, że zostawiało się je u ratownika na stoliku (ratownik
                niekoniecznie zwracał uwagę, kto mu położył bilet, a kto nie) :)
                • yennzfiolkowymioczami Re: mokry bilet 20.11.02, 19:22
                  Chodziłam kiedys na ten basen (kilka lat temu), ale ze szkołą, wiec nie wiem,
                  jak było wtedy z biletami. Teraz chodzę na basen AP na Ingardena. Co prawda mam
                  taki zafoliowany karnet i nie wiem jake są jednorazowe bilety, ale tam trzeba
                  pokazać bilet przy wejściu, a nie na hali basenu.

                  PS. Premiera mojej sygnaturki:)))
                  • kuba203 Re: mokry bilet 20.11.02, 21:11
                    yennzfiolkowymioczami napisała:

                    > tam trzeba
                    > pokazać bilet przy wejściu, a nie na hali basenu.

                    Zasadniczo tak powinno być, bo ratownik nie siedzi tam po to, żeby sprawdzać
                    bilety :)
                  • wodnik74 Re: mokry bilet 20.11.02, 21:19
                    yennzfiolkowymioczami napisała:
                    >
                    > PS. Premiera mojej sygnaturki:)))

                    Don't go where the huskys go,
                    Don't you eat that yellow snow


                    Co to za kawałek poezji? :))))
                    • yennzfiolkowymioczami Re: mokry bilet 23.11.02, 17:31
                      Tak szczerze mówiąc nie wiem, skąd to jest (chyba z jakiejś piosenki), ale to
                      jeden z ulubionych cytatów mojego anglisty (i najczęściej przez niego
                      powtarzanych). A co, podoba się?
                      :)))))
                      • ranna_lwica Re: mokry bilet 23.11.02, 18:09
                        yennzfiolkowymioczami napisała:

                        > Tak szczerze mówiąc nie wiem, skąd to jest (chyba z jakiejś piosenki), ale to
                        > jeden z ulubionych cytatów mojego anglisty (i najczęściej przez niego
                        > powtarzanych). A co, podoba się?
                        > :)))))

                        Jest to utwór Franka Zappy 'Don't eat the yellow snow'
                        Patrz Czwartkowy Manniak www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34471,1093446.html
                        • yennzfiolkowymioczami Re: mokry bilet 24.11.02, 14:55
                          Dzięki:))
    • gregry Re: mokry bilet 20.11.02, 19:28
      W Parku Wodnym mają całkiem praktyczny system z zegarkami....
      • jottka dziś 20.11.02, 22:30
        pan ratownik oszalał do reszty - wpuścił jedną grupę przed czasem, a za to
        następna mu się nie spodobała i chodził, wyłapywał ludzi w wodzie i dopytywał
        się rzewnie, czy mają bilet.

        wszyscy, rzecz jasna, odpowiadali, że mają - ale nie przy sobie :)

        a normalne metody kontroli to są i na basenie pedagogicznej, i ekonomicznej -
        albo się płaci w szatni i w zamian dostaje klucz do szafki, albo się kupuje
        elektroniczną wejściówkę. tylko biedna awf na to nie wpadła :((
        • kuba203 Re: dziś 24.11.02, 16:35
          jottka napisała:

          > pan ratownik oszalał do reszty - wpuścił jedną grupę przed czasem, a za to
          > następna mu się nie spodobała i chodził, wyłapywał ludzi w wodzie i dopytywał
          > się rzewnie, czy mają bilet.

          Hahaha, mnie się też kiedyś zdarzyło coś takiego, tym ciekawsze, że mu
          wcześniej mokry świstek zwany umownie biletem wsadziłem prosto do ręki ;)
    • Gość: marcin ha Re: kiedy i jak???? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 23:42
      jottka napisała:

      > otóż jest basen awf na rogozińskiego. bilet - w postaci wydruku z kasy -
      > kupuje się u pani szatniarki, po czym idzie do szatni i dalej na basen.

      O której godzinie, kiedy i jak? Kiedys chodziłem tam regularnie, ale raz nie zdążyłem kupić karnetu i potem się okazało,
      że nie ma siły na wejscie za biletami. Jak jest teraz, poza godzinami typu siódma rano?

      marcin ha
      • kuba203 Re: kiedy i jak???? 25.11.02, 07:51
        Teraz to nie wiem, ale dawniej (czyli jeszcze rok temu) zdarzały się takie
        godziny, głównie w niedziele (nawet terminy typu 14:45) :) Poza tym, były też
        terminy dla pracowników, którzy też wchodzili za biletami (ja właśnie z czegoś
        takiego korzystałem), oczywiście trochę tańszymi od tych dla zwykłych
        śmiertelników :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja