Dodaj do ulubionych

Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać?

IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:56
Przykład:
Załóżmy, że linia 4 czy 8 jedzie od pętli do pętli 50 minut.

Załóżmy, że miasto (ZDiK) poszło po olej do głowy, przeczytało uchwały własnych radnych o priorytecie dla komunikacji zbiorowej, znalazło fachowców którzy poprawili światła, tu i ówdzie zawiesili tabliczki "przystanek podwójny", fachowcy z ZUE dłubnęli tu i tam w torowiskach, w rezultacie czas jazdy od pętli do pętli spadł do 40 minut.

Co się okazało - że zamiast 120/10 = 12 składów tramwajowych (1 co 10 min), potrzebujemy tylko 100/10 = 10 składów tramwajowych na daną linię, przy tej samej przepustowości. Dodatkowo wszyscy jadący daną linią dojeżdżają do celu kilka chwil wcześniej.
A uzyskane składy można skierować na nową, akurat potrzebną linię.

Ciekawe, czemu to się nam nie opłaca?

Taniej jest snuć wizje "szybkiego tramwaju" (z przodu szybki, z boku szybki, cha cha), "priorytet dla komunikacji zbiorowej wczoraj, dziś i jutro", "zahamowanie trendu odwrotu ludzi od komunikacji miejskiej" itd itp.

/a teraz zapłaćcie ładnie podatki, a jak się nie podoba, to sio!/
Obserwuj wątek
    • emrg Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? 16.03.06, 12:39
      > Taniej jest snuć wizje "szybkiego tramwaju" (z przodu szybki, z boku szybki, ch
      > a cha), "priorytet dla komunikacji zbiorowej wczoraj, dziś i jutro", "zahamowan
      > ie trendu odwrotu ludzi od komunikacji miejskiej" itd itp.

      Mnie bardzo bawią takie hasła, szczególnie w kontekście poziomu obsługi nowych osiedli (okolice Kobierzyńskiej czy na Górka Narodowa zarówno Wschód jak i Zachód)... boki zrywać.
      • Gość: krakus Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:30
        > okolice Kobierzyńskiej czy na Górka Narodowa zarówno Wschód jak i Zach

        prosimy o cierpliwość - prace już trwają i w ciągu 25 lat dojedzie tam Krakowski Szybki Tramwaj [tm].
      • mazdajazda Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? 17.05.06, 19:29
        emrg napisał:

        > > Taniej jest snuć wizje "szybkiego tramwaju" (z przodu szybki, z boku szyb
        > ki, ch
        > > a cha), "priorytet dla komunikacji zbiorowej wczoraj, dziś i jutro", "zah
        > amowan
        > > ie trendu odwrotu ludzi od komunikacji miejskiej" itd itp.
        >
        Ciekawe naczym będzie polegał "szybki tramwaj". Załóżmy że szybki tramwaj
        jadący z Kurdwanowa na wielickiej trafi na standardowy tramwaj i co wtedy, -
        wyprzedzi go :)
    • Gość: xyz Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.veranet.pl 16.03.06, 20:57
      OIDW to coś się dzieje w tej sprawie tzn. systemem sterowania ruchem z
      priorytetem dla KST; jest ogłoszony jakiś przterag czy już się naet
      rostrzygnął. Całkiem niedawno pisali w którejś gazecie - trzeba by poszukać.

      I to się opłaca - tylko najpierw trzeba za to zapłacić, nawet za dłubnięcie,
      powieszenie, poprawienie co przy takich założeniach jak Twoje niewiele da.
      • Gość: gs Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.ghnet.pl 17.03.06, 07:31
        > OIDW to coś się dzieje w tej sprawie tzn. systemem sterowania ruchem z
        > priorytetem dla KST; jest ogłoszony jakiś przterag czy już się naet

        Problem jest w tym, że w zasadzie wszystkie nowe światła są tzw. yntelygentne.
        Tylko że jakoś tego nie widać w działaniu - ich yntelygencja przejawia się co
        najwyżej w dostosowywaniu długości świecenia. Ale już o reagowaniu na zdarzenia
        można zapomnieć. Światła w okolicach TESCO miały być poligonem doświadczalnym do
        testów "zintegrowanego" systemu. I co? I nic. Jako tako działają
        Grota/Kobierzyńska (ale też na zafiksowanej kolejności).
        Totalną porażką są Łagiewniki - robione z wielką pompą (i zapewne płacone) jako
        super inteligentne. Po cholerę na każdej zmianie zatrzymują na przejściu dla
        pieszych przed głównym skrzyżowaniem? Nie wystarczyłoby tylko na wzbudzenie
        (które jest założone tylko nie działa!) - przez pieszych albo przez autobus
        chcący wyjechać z pętli? Po cholerę w środku nocy chcąc skręcić w prawo jadąc od
        Matecznego trzeba tyle razy stać - tłumy pieszych i watahy tramwajów
        rzeczywiście wtedy tamtędy ganiają? A potem jeszcze na skrzyżowaniu z osiedlem.
        Nie da się skręcić bez co najmniej dwóch postojów, a w praktyce jeżeli jeszcze
        złapie nas światło przed pasami (o którym pisałem powyżej) to na tym jednym
        skrzyżowaniu trzeba stać trzy (słownie: 3) razy.
        Z mojego punktu widzenia są dwa wyjaśnienia tych problemów:
        1. Są jakieś nieznane mi normy które regulują i wymuszają bezsensowne działanie
        świateł.
        2. Projektują je osoby bez grama wyobraźni które powinny zająć się innymi rzeczami.
        • Gość: krakus Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 09:50
          ZDiK nie jest rozliczana z efektywności/zysków/oszczędności, więc obstawiam to:

          > 2. Projektują je osoby bez grama wyobraźni które powinny zająć się innymi rzecz
          > ami.

          Swoją drogą, lepiej by było podzielić miasto na 2-3 części, rozpisać przetarg na obsługę infrastruktury drogowej i tramwajowej. Firmy, które by zarządzały swoją częścią miasta, chciałyby pokazać, że u nich jeździ się najlepiej, najszybciej, najbezpieczniej (zirytowany 3 x czekaniem na światłach co 100 m kierowca prawdopodobnie "nie zauważy" następnego czerwonego - tak samo robią piesi).

          Nieudaczników z ZDiK, z "działu niesterowności ruchem" itp. stołków, dla poprawy wizerunku miasta zwolnić. Tych lepszych przyjęłyby owe firmy. Tak, do pracy, nie do ględzenia przy kawce przez 5 lat o "obszarowym sterowaniu ruchem w korytarzu szybkiego tramwaju".
    • Gość: kubek Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 17.03.06, 18:38
      Poki komunisci beda rzadzili sterowaniem ruchu i MPK doputy bedzie taki balagan.
    • Gość: stara wyga Od czasów Stańczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 19:11
      ilość ekspertów od słuzby zdrowia, oświaty i komunikacji nie ulega zmianie -
      wciąż jest ich za dużo. Za mało jest natomiast ciągle ludzi myślących. Dla
      jasności wypowiedzi, Panie krakus, zaliczam Pana do pierwszej grupy.
      • Gość: krakus nie jestem ekspertem IP: w3cache.* / *.2-0.pl 17.03.06, 21:04
        nie jestem ekspertem, bo takie proste pomysły na oszczędzanie wymyśli bystry
        nastolatek. Bystry.

        No i chciałbym mieć sprawną - szybką - komunikację w mieście.

        Chyba nie mieszkasz w Krakowie i nie korzystasz z państwowej służby zdrowia -
        ew. jakaś ciepła, państwowa posadka, gdzie powtarza się taką mantrę.

        Hint: dlaczego ludzie nie narzekają na jakość telewizorów, samochodów czy pasty
        do zębów?
        • Gość: stara wyga Re: nie jestem ekspertem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 21:38
          Chyba jednak ja mam rację, bo Pańskie rozumowanie jest następujące: w MPK to
          pracują same matoły, które nie wpadły na takie proste rozwiązanie, na jakie ja
          wpadłem ot, tak sobie. Ten tok rozumowania pozwala mi przypuszczać, że jest Pan
          wybitnym ekspertem i to pewnie w bardzo wielu dziedzinach. Bo przecież nie
          wolno mi zaliczać Pana do tej drugiej grupy:)
          • Gość: krakus mamy doskonałą komunikację miejską IP: w3cache.* / *.2-0.pl 18.03.06, 13:08
            MPK z organizatora-przewoźnika staje się przewoźnikiem. Póki co jest jedyną
            firmą oficjalnie wożącą Krakowian, korzystającą z miejskich dotacji.

            Jako skromny podatnik czasem chciałbym wiedzieć, co konkretnie ta firma zrobiła,
            by zmniejszyć koszty swego działania, by usprawnić swą pracę, na której jakość
            jestem skazany? Stwierdziła, że wszystko w rękach złego Zarządu Dróg i spuściła
            skromnie oczy? Och, jakie to smutne :(
            Jak to jest, że ci niedotowani busiarze potrafili domagać się przystanku pod
            Pocztą, a takie wielkie MPK tak nic może?

            Zostawmy to biedne, sponiewierane MPK zatrudniające ludzi z kompleksem "niedasizmu".

            Przecież mamy doskonały Zarząd Dróg i Komunikacji, orły i jastrzębie inżynierii
            ruchu, którzy z uporem maniaka realizują zapisy uchwał o priorytecie transportu
            zbiorowego. Usprawniają, gdzie się da, niedoskonałe wciąż sygnalizacje świetlne.
            Uruchamiają przystanki podwójne. Na każdym kroku myślą, jak ułatwić mieszkańcom
            korzystanie z komunikacji miejskiej. Dzięki ich wysiłkowi, co roku zwiększa się
            ilość chętnych, chcących skorzystać z przyzwoitej komunikacji zbiorowej. Każdego
            roku hucznie oznajmiają, że udało im się zwiększyć prędkość komunikacji
            zbiorowej najmniej o 5%. Coraz więcej osób przekonuje się, że wygodniej jest
            zostawić samochód pod domem lub na parkinach P+R, by do pracy dotrzeć szybkimi
            autobusami i tramwajami. Jest super :)
            • Gość: stara wyga Re: mamy doskonałą komunikację miejską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 14:30
              A jednak się nie pomyliłem. Dotacje to dostaje uczeń, student, rencista i inni
              uprawnieni do ulgowych bądź bezpłatnych przejazdów. Kto im tę dotację
              przyznaje? A przyznaje im radny i poseł. A od kogo tę dotację dostaja. A
              właśnie od MPK, które musi ich wozić za ulgową cene, dostając zwrot tylko
              niewielkiej części tej dotacji od radnych - to jest ta kwota, którą Pan nazywa
              dotacją. Przy odrobinie pomyślunku takie sprawy są oczywiste. Ale przecież Pan
              nie musi mysleć - Pan jest eksprtem i wie lepiej.
              Oficjalnie? A busy działają w podziemiu. One, Panie eksprecie, nie respektują
              żadnych ulg - dlatego są niezależne od radnych. Gdyby MPK nie musiało
              dofinansowywać ulgowych przejazdów to i bilet byłby tańszy i MPK
              samowystarczalne. I wtedy mogłaby powstać zdrowa dla MPK konkurencja. Proszę
              zacząć walczyć o zniesienie ulgowych i bezpłatnych przejazdów. A sposób na
              osiągnięcie tegoi celu jest bardzo prosty.
              • Gość: krakus Re: mamy doskonałą komunikację miejską IP: w3cache.* / *.2-0.pl 18.03.06, 16:08
                A ty ciągle o tym MPK... tak, MPK też jest super. Jest całkowicie prywatną
                firmą, działającą z chęci zysku, a więc nie lubiącą niepotrzebnych kosztów. MPK
                na każdym kroku współpracuje z władzami miasta, zgłasza problemy, ponagla, chcąc
                usprawnić obsługiwane przez siebie linie tramwajowe i autobusowe. MPK sprawnie i
                szybko, za niewielką cenę, przewozi tysiące osób każdego dnia po Krakowie.
                Dzięki swej skuteczności, stale zwiększa się ilość klientów MPK, dzięki czemu
                firma zwiększa zyski, rozwija się, zatrudnia nowe osoby, modernizuje tabor itd.
                MPK doskonale wie, że czas ich klientów to pieniądz.
                • Gość: stara wyga Re: mamy doskonałą komunikację miejską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 16:23
                  MPK zwiększa zyski. Już za samo to zdanie mianuję Pana "ekspertem roku". Cała
                  zaś wypowiedź powala na kolana. W związku z tym koniec dialogu. Jest na tym
                  forum forum wystarczająca ilość zadufanych w swoją mądrość czytelników - może
                  oni zechcą konrytunować.
                  • Gość: x ReKrakusow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 11:41
                    "Jako skromny podatnik czasem chciałbym wiedzieć, co konkretnie ta firma zrobiła,
                    by zmniejszyć koszty swego działania"

                    Dam ci jeden z wielu przykładów. Ograniczyła zatrudnienie, tak na zapleczu, jak
                    i w biurach.
                    Na warsztacie np. na zmianie w nocy jest mistrz i 4 (słownie czterech)
                    mechaników. I nikogo to nie obchodzi w jaki sposób usprawniaja autobusy na rano
                    (na 3:00) ma być odpowiednia ilość sprawnych wozów.
                    Kogo obchodzi, ze np. kobiety obliczające ilość godzin (a więc robiące
                    wypłatę)biorą pracę do domu. Kogo obchodzi fakt, że pójście na zwolnienie
                    lekarskie wywraca cały dział do góry nogami, bo brak ludzi i nie chodzi tu o
                    brak chętnych do pracy tylko brak etatów, które w ramach oszczędnosci zlikwidowano.
                    Pamiętaj Krakusie, że z chwilą kiedy całe zaplecze logistyczne przejdzie pod
                    ZDiK to koszty samego MPK spadną, ale to nie oznacza, że spadna koszty
                    komunikacji. Pamiętaj, że zysk z biletów będzie wpływał do kasy ZDiK-u, a nie
                    MPK, a więc Ty jako pasażer nic nie odczujesz. Pytasz o koszty MPK, a czy nie
                    zastanowiłeś się nad faktem, że krakowskie MPK jest najtańsze w Polsce (nie
                    mylić z ceną biletu)tzn. najmniej miasto do komunikacji dopłaca.
                    Ciekawi mnie do kogo będziesz miał pretensje z chwilą kiedy MPK będzie tylko i
                    wyłącznie jednym z przewoźników, a nie przewoźnikiem - zabiegającym o pasażera.
                    Poza tym pamiętaj, że jakość kosztuje, a busiarzom jeszcze trochę pozostało do
                    osiągnięcia nawet tak niskiego poziomu, jak MPK.
                    • Gość: krakus Re: ReKrakusow IP: w3cache.* / *.2-0.pl 19.03.06, 17:09
                      szczerze? moim zdaniem, MPK działa lepiej niż np. 10 czy 15 lat temu. Być może dzięki tym zwolnieniom, pozostali uwierzyli, że potrafią więcej?

                      Ale cały czas chodzi mi o kiełkującego organizatora komunikacji, ZDiK. Trudno powiedzieć, że ktoś tam z rachunkiem zysków/kosztów w ręce inwestuje w zwiększanie prędkości komunikacyjnej, aby móc kupić mniejszą ilość usług przy tej samej zdolności przewozowej.

                      Na razie kupowanie usług od MPK przypomina handel między bacami, gdzie jeden chciał sprzedać owczarka za 1000$. Sprzedał, wymieniając na 2 koty po 500$.

                      Może za 5 lat MPK będzie miało 80% przewozów, a organizator będzie na tyle silny, by forsować oszczędności, o których cały czas piszę (V avg).

                      Dla podsumowania
                      - średnie prędkości w Warszawie, autobusy: 21-25 km/h, tramwaje: 18 km/h.
                      W Krakowie: autobusy: 18 km/h, tramwaje: 14 km/h.


                      Do Starego Wygi - pl.wikipedia.org/wiki/Ironia
                      • Gość: kubek Re: ReKrakusow IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 19.03.06, 20:52
                        Porownywanie stolicy do krakowa nie ma sensu, tam sa szerwsze ulice, wiecej
                        wydzielonych torowisk, wieksza odleglosc od przystankow - wieksze miasto.
                        Jednakze tam ZTM takze pozostawia wiele do zyczenia. Generalnie Polska to biedny
                        kraj, wiec ciezko liczyc na jakies powazne usprawnienia w sensie komunikacji
                        (infrastruktura, tabor, organizacja ruchu). Niestety...
                        • totem2 Re: ReKrakusow 20.03.06, 09:59
                          Ano właśnie - większa odległość między przystankami. A u nas jeden przystanek
                          pod AP zamienia się na dwa - przy Głowackiego i Smoluchowskiego. Do tego dokłada
                          się światła z kolizją pasa oczekiwania na skręt w lewo dla samochodów i
                          torowiska tramwajowego. Tak wyglądają usprawnienia w wykonaniu ZDiK.
                          A cała awantura pod pretekstem rzekomo niebezpiecznej lokalizacji przystanku pod
                          AP (zakręt) Przejeżdżam tamtędy codziennie i nie widziałem jakoś tych
                          niebezpiecznych sytuacji. A jeśli ktoś by się upierał, to wystarczyło przed
                          przystankiem zrobić światła wzbudzane przez wjeżdżający nań tramwaj i blokujące
                          ruch samochodów tylko wtedy, kiedy to jest potrzebne. No ale trzeba by
                          troszeczkę pomyśleć. Ale zamiast myśleć lepiej zrobić sztampowo jeszcze jeden
                          (właściwie dwa) przystanek na skrzyżowaniu, co jest rozwiązaniem nagorszym z
                          możliwych.
                    • Gość: wredna_jedza Re: ReKrakusow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 07:54
                      Koleś, jak słyszę/czytam, jak to MPK zabiega o pasażera, to nie wiem, czy mam
                      sie śmiać czy płakać.
                      10 minut spóźnienia na 3 przystanku od pętli, jazda tempem jak na spacer,
                      generalnie 99% motorniczych i kierowców nie wie, co to podwójny przystanek...
                      We wakacje, z 3 normalnych kursów na godzine robią sie dwa, czuję się jakbym
                      jechała do pracy z Zadupina Dolnego, a nie Starego Prokocimia... Do niejednej
                      pipidówy jest więcej kursów, niż na liniach obsługujących obrzeża miasta...
    • wrzasowice Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? 20.03.06, 17:50
      codziennie jeżdże przez mateczny tramwajem i ciągle sie zastanawiam czemu zrobili tam przystanek na środku skrzyżowania, przez co tramwaj z reguły stoi 1,5 minuty więcej
      • Gość: stara wyga Nurtuje mnie taki problem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 20:31
        skąd się takie mędrzce biorą - może mi Pan zdradzić tę tajemnicę?
      • Gość: krakus Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 20.03.06, 23:15
        po prostu nikt nie pomyślał, że mógłby być za skrzyżowaniem, skoro zawsze był przed. Bo do myślenia to trzeba u nas mędrców ze wschodu, a najlepszy to byłby ten czwarty, co jeszcze faktycznie pomagał...
        • Gość: x Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 09:38
          Pewnie, że lepiej żeby był przed skrzyżowaniem, bo wtedy;
          tramwaj na przystanku blokowałby ruch samochodów zwłaszcza na kierunek Borek,
          poza tym stałby dwa razy, raz na przystanku drugi na swiatłach. W sumie
          sdzybciej by nie było, jak nie wolniej, ale na to trzeba.........
        • Gość: kr Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.ghnet.pl 21.03.06, 10:13
          > po prostu nikt nie pomyślał, że mógłby być za skrzyżowaniem,

          Tak, tak, tak, oczywiście że powinien być za. Co prawda trzeci wagon w ufoku
          wystawałby na skrzyżowanie albo z pierwszego ludzie wysiadaliby na jezdnię, ale
          to przecież nie problem, prawda?
          • Gość: x Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 13:54
            > Tak, tak, tak, oczywiście że powinien być za.


            To samo co i przed skrzyzowaniem dodatkowa blokada i tak zakorkowanych ulic, a
            poza tym niejeden zaraz by napisał jak daleko ma do przystanku autobusowego.

            ale
            > to przecież nie problem, prawda?
            • Gość: krakus Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 21.03.06, 22:00
              A co powiesz o takim rozwiązaniu:

              republika.pl/krakow2026/
              * brązowe strzały to ruch samochodów
              * niebieskie to pieszych
              * różowe to tramwaje

              - zamiast ronda zwykłe skrzyżowanie,
              - torowisko na końcu Kalwaryjskiej schodzi na bok (mniej więcej jak na
              Piłsudskiego k. Cracovii)
              - co prawda przystanek tramów w stronę centrum jest przed, ale może być bardzo
              długi. Tramwaj jadąc w każdą ze stron, zatrzymywałby się na światłach tylko raz.

              Na niebiesko zaznaczyłem, jaka jest droga do przejścia między przystankami. Przy
              czym istniejące obecnie relacje przesiadkowe to głównie "do centrum tramwajem ->
              autobusem", lub "od centrum tramwajem - autobusem", ale akurat aktualny układ
              przystanków jest na opak ;)

              W moim pomyśle wszystkie przystanki są blisko siebie, a ew. wiadukt (zielona
              strzałka) przeniósłby większość nad przejściem między przystankami autobusowymi.

              Samochody też mogłyby mieć lepiej - wylot od Kalwaryjskiej mógłby być szerszy,
              bo nie byłoby tu przystanku tramwajowego (nie 3, ale np. 5 krótkich pasów - 3 do
              skrętu w lewo w Kamieńskiego). Wiadukt można zbudować "później", choć przy
              obecnym poziomie wydatków na infrastrukturę, nie byłby on raczej ekstrawagancją.

              Ponieważ Mateczny nie tak dawno był grzebany, dlatego nie liczę że przez
              najbliższe 20 lat coś tam się uda zmienić. Ale obecne rondo jest niewygodne
              choćby dlatego, że jadąc od centrum (Konopnickiej) w Kamieńskiego, trzeba
              pokonywać całkiem ostry zakręt - każdy kierowca zwalnia, jak nie widzi przed
              sobą prostej. Do tego wędrówki ludu między przystankami i powolny przejazd
              tramwajów.
              • Gość: kr Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.ghnet.pl 21.03.06, 23:48
                Niby ładnie ale diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Przy takim układzie
                skrzyżowania i zachowaniu ruchu takiego, jak jest obecnie musiałbyś mieć
                następujące fazy świateł:
                Kamieńskiego<->Konopnickiej
                Kalwaryjska<->Wadowicka
                Kalwaryjska->Konopnickiej (dopuszczenie równocześnie z tramwajami byłoby zbyt
                niebezpieczne)
                Wadowicka->Konopnickiej
                Czyli do obecnego układu świateł dodajemy jeszcze jedną fazę albo co najmniej
                wydłużamy Kalwaryjska<->Wadowicka ze skróceniem fazy dla tramwajów.

                Porównanie Kalwaryjskiej do Piłsudskiego też jest średnio szczęśliwe, bo jednak
                ruch na Kalwaryjskiej jest znacznie większy. A korki samochodowe powodowałyby
                utykanie tramwajów na zjeździe/wjeździe.
                • Gość: krakus Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 15:37
                  Zauważ, że obecnie:
                  - jest długa faza Konopnickiej-Kamieńskiego. Tę fazę można "wyrzucić" na wiadukt, a dzięki przesunięciu tarczy skrzyżowania w stronę Konopnickiej, łatwiej będzie zrobić najazdy od Kamieńskiego. Gdyby dodać do tego przejazd z Turowicza w Kamieńskiego (do centrum), to może o 1/4-1/3 zmalałby ruch na Wadowickiej do Matecznego.
                  - wyjazd z Kalwaryjskiej mógłbyś mieć na 4-5 pasach. Zielone następowałoby częściej (bo krótszy cykl).
                  - skręt Kalwaryjska->Kamieńskiego byłby niekolizyjny z Wadowicka->Konopnickiej (obecnie skręt Kalw->Kam. jest ograniczony "pojemnością ronda").
                  - faza dla tramwajów mogłaby być krótka, jak obecnie - byleby 2 pojazdy mogły przejechać "na raz".
                  Sumarycznie, byłby szybszy przejazd dla wszystkich, a na kierunku centrum-Wieliczka bezkolizyjny. Ale IMHO Mateczny nie stanowi obecnie dużego problemu komunikacyjnego, może poza tramwajami do centrum, więc dlatego napisałem 2026 ;)
                  • wrzasowice Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? 22.03.06, 15:50
                    Bardzo ładnie to wymyśliłeś i mi sie to podoba

                    może zrobiłbys też wizualizacje innych newralgicznych miejsc w mieście np. dworzec, mogilskie czy kleparz
                  • Gość: kr Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.ghnet.pl 23.03.06, 00:38
                    > - jest długa faza Konopnickiej-Kamieńskiego. Tę fazę można "wyrzucić" na wiaduk
                    > t, a dzięki przesunięciu tarczy skrzyżowania w stronę Konopnickiej, łatwiej będ
                    > zie zrobić najazdy od Kamieńskiego.

                    A co ze zjazdami na Konopnickiej? Obecnie są ciasne cztery pasy (+przystanek),
                    musiałbyś dołożyć drugie tyle.

                    > Gdyby dodać do tego przejazd z Turowicza w
                    > Kamieńskiego (do centrum), to może o 1/4-1/3 zmalałby ruch na Wadowickiej do
                    > Matecznego.

                    Sporo osób tak właśnie jeździ - nawracając w pierwszej uliczce ze światłami.

                    > - wyjazd z Kalwaryjskiej mógłbyś mieć na 4-5 pasach. Zielone następowałoby
                    częściej (bo krótszy cykl).

                    Oki. Ale wówczas też musiałbyś mieć odpowiednią ilość pasów na zjazdach.

                    > Sumarycznie, byłby szybszy przejazd dla wszystkich, a na kierunku centrum-Wieli
                    > czka bezkolizyjny.

                    Tylko gdzie tam zmieścisz wiadukt? Aby sensownie wszystko zorganizować po obu
                    stronach musiałbyś mieć miejsce na dłuższym odcinku na co najmniej siedem pasów
                    + przystanek (2x2 na wiadukt, jeden lub dwa dojazdowe do skrzyżowania
                    rozdzielające się na więcej, dwa zjazdowe).

                    > Ale IMHO Mateczny nie stanowi obecnie dużego problemu komuni
                    > kacyjnego, może poza tramwajami do centrum, więc dlatego napisałem 2026 ;)

                    Mateczny rzekłbym nawet nie stanowi obecnie żadnego problemu komunikacyjnego,
                    czego nie można powiedzieć o Grunwaldzkim, a jeszcze bardziej o Jubilacie.
                    Szkoda że przy okazji remontu mostu nie zrealizowano pomysłu wyprowadzenia
                    bezkolicyjnego wjazdu na most z Alej z jednoczesnym obniżeniem
                    Zwierzynieckiej/Kościuszki.
                    • Gość: krakus Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 25.03.06, 13:09
                      > Mateczny rzekłbym nawet nie stanowi obecnie żadnego problemu komunikacyjnego,
                      > czego nie można powiedzieć o Grunwaldzkim, a jeszcze bardziej o Jubilacie.
                      > Szkoda że przy okazji remontu mostu nie zrealizowano pomysłu wyprowadzenia
                      > bezkolicyjnego wjazdu na most z Alej z jednoczesnym obniżeniem
                      > Zwierzynieckiej/Kościuszki.

                      Gdybyś koło Jubilatu nie miał świateł, to korek byłby do Cracovii. W sumie nieduża różnica.

                      Ja bym wolał, aby od Grunwaldzkiego do Jubilata był fizycznie wydzielony pas dla autobusów. Najszybciej autobusy z Podgórza na Aleje jechały, jak był remont Mostu Dębnickiego. Niestety normalnie nie można wydzielić dla autobusów jednego pasa jezdni na Konopnickiej, gdyż jak wiadomo, miasto wspiera komunikację zbiorową.

                      Zresztą nie potrafię przekonać nikogo, że jazda na drzwiach zatłoczonego autobusu MPK jest bardziej komfortowa niż własnych samochodem - a pomimo korków i tak samochodem jedzie się zwykle szybciej.
                      • wrzasowice Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? 25.03.06, 17:26
                        > Zresztą nie potrafię przekonać nikogo, że jazda na drzwiach zatłoczonego autobu
                        > su MPK jest bardziej komfortowa niż własnych samochodem - a pomimo korków i tak
                        > samochodem jedzie się zwykle szybciej.

                        Musze dodać że jazda po mieście autem wcale nie jest tak znowu szybciej.
                        A gdy w autobusie masz taki straszny tłok to nie trzeba kasować biletu, bo żaden kanar i tak ci nie wejdzie
                        • Gość: kr Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.ghnet.pl 25.03.06, 22:20
                          > Musze dodać że jazda po mieście autem wcale nie jest tak znowu szybciej.

                          W moim przypadku dojazd do pracy trwa:

                          samochód: 20-25 minut. Jak jest wieczór i pusto to nawet 15.
                          rower: 30-35 minut
                          MPK blisko 1h.
                          • wrzasowice Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? 26.03.06, 12:23
                            Gość portalu: kr napisał(a):

                            > > Musze dodać że jazda po mieście autem wcale nie jest tak znowu szybciej.
                            >
                            > W moim przypadku dojazd do pracy trwa:
                            >
                            > samochód: 20-25 minut. Jak jest wieczór i pusto to nawet 15.
                            > rower: 30-35 minut
                            > MPK blisko 1h.

                            Ja mieszkam poza Krakowem i dojazd zabiera mi także koło 1 godziny. Z czego 15 min jade autobusem, 10 min czekam w borku na tramwaj. 30 min jade tramwajem. Gdybym jechał autem podróż zajęła by mi koło 30 min. Tylko autem jest 10xdroższa
                            • Gość: kr Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.ghnet.pl 26.03.06, 19:20
                              Po pierwsze - nie wiem co to musiałoby być za auto i jak paliwo / serwiso /
                              amortyzacjo żerne aby dojazd nim był 10x droższy niż MPK.
                              A druga sprawa - czas tez ma swoją wartość. Jeżeli dla Ciebie stracony czas jest
                              wart 0zł to tak, dojazd samochodem jest droższy. Dla mnie ten czas ma swoją
                              wymierną wartość i samochód pozwala mi go zaoszczędzić. 1h dziennie to sporo.
                              • Gość: krakus Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 15:51
                                w tramwaju czy autobusie możesz uczyć się angielskiego z audiobooków, czytać książki, także te przydatne w pracy. "Odzyskujesz" w ten sposób czas dla siebie.
                                • Gość: kr Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.ghnet.pl 27.03.06, 23:29
                                  To wszystko pięknie i ładnie. Audiobooki i nauka języków obcych? Niby racja -
                                  ale dla wzrokowca nauka wiąże się z koniecznością widzenia tego, czego się uczy.
                                  A nawet jeśli przyjąć, że to widzenie nie jest mi konieczne to w samochodzie też
                                  mogę puścić audiobooka - więc nic nie zyskuję. Zaś żeby czytać książkę muszę
                                  mieć na tyle miejsca żeby ją swobodnie rozłożyć. Jazda na glonojada wyklucza
                                  możliwość czytania książki - chyba że przykleję ją z drugiej strony drzwi.
                                  Jeździłem przez wiele lat zarówno do szkoły średniej jak i na uczelnię. Do
                                  liceum miałem w miarę komfortowy dojazd, na uczelnię było już zdecydowanie
                                  gorzej (#139/#159). Co najwyżej można było poczytać gazetę, ewentualnie
                                  beletrystykę. O uczeniu się w takich warunkach można było zapomnieć.
                              • Gość: * Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 00:30
                                polonez (nie każdy ma gaz) 10 l/100 km => 37,50 na 100km (sam koszt paliwa)
                                huta -> mogilskie 10 km w jedną stronę
                                jakieś 23 przejazdy (tyle było np. w marcu) => ok. 172,50
                                A to są przejazdy wyłącznie na uczelnie.
                                Karta tramwajowa na jedną linię ulgowa => 23,50
                                wychodzi ok. 7 razy drożej, ale czasami wypada także jechać gdzies więcej niż na samą uczelnie i koszt wzrasta, bo akurat karta na 1 linię wystarczy.
                                Jeśli chodzi o czas tramwajem 25 minut samochodem niby 15, ale dochodzi czas na znalezienie miejsca, o które wcale nie jest łatwo w centrum. Generalnie jesli nie ma korka to jets ok. 5 minut dłużej, gdy jest niekiedy wychodiz nawet szybciej i przede wszytskim taniej. Ponadto są jeszcze inne aspekty np. zmniejszenie zanieczyszczeń.
                                • Gość: kr Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.ghnet.pl 30.03.06, 23:21
                                  No fakt, nie zakładałem porównywania dojazdu jedną linią przez studenta na uldze
                                  jako alternatywy dojazdu paliwożernym polonezem.
                                  Ale i tak wyszło Ci 7x drożej a nie 10 :)
                                  • Gość: * Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 14:42
                                    No tak ale chyba nie liczysz na to, ze ktoś kto jets studentem będzie tylko i
                                    wyłącznie na uczelnie jeździł ;) A poza tym trzeba doliczyć drobne naprawy,
                                    ubezpieczenie itd.

                                    Generalnie chodzi o to, że dla osób z niższymi zarobkami nawet to 100 zł, które
                                    zaoszczędzą jeżdżąc MPK ma znaczenie.
                                • wrzasowice Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? 01.04.06, 10:40
                                  Opłacalne byłoby np.dla mnie jechać z mojej wsi na kurdwanów, co jakimkolwiek autem zajmuje kwadrans i już z tamtąd 179 do centrum. Jeżdżenie pościsłym centrum zajmuje autem czy tramwajem mniej więcej tyle samo.
                                  • Gość: krakow Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 19:10
                                    > Opłacalne byłoby np.dla mnie jechać z mojej wsi na kurdwanów, co jakimkolwiek a
                                    > utem zajmuje kwadrans i już z tamtąd 179 do centrum

                                    Czyli praktyczny P+R. Znam osoby, które wjeżdżają na parking przy Zakopiance, a dalej tramwajem. Co do Kurdwanowa - musisz tylko wypatrzyć jakieś spokojne, wolne miejsce - rano dużo ludzi wyjeżdża samochodami z osiedla, więc nietrudno zaparkować w miarę blisko przystanku.
                                    179 w porannym szczycie z Kurdwanowa na Aleje toczy się ok. 25 minut (rowerem parę minut szybciej).
                                • gniewko_syn_ryba Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? 25.04.06, 16:11
                                  Gość portalu: * napisał(a):

                                  > polonez (nie każdy ma gaz) 10 l/100 km => 37,50 na 100km (sam koszt paliwa)

                                  Ale z gazem wychodzi już ok. 20 zł/100 km !!! Wniosek: założyć gaz albo sprzedać
                                  i kupić oszczędniejsze autko
                                  >
                                  > Karta tramwajowa na jedną linię ulgowa => 23,50

                                  Skończysz studia i ulga też się skończy ! :(

                                  > wychodzi ok. 7 razy drożej

                                  Z gazem to już tylko 2-3 razy drożej, a bez zniżki koszty się niemal wyrównują
                                  !!! Jeśli przy tym podwozisz żonę do pracy i dzieci do przedszkola/szkoły, to
                                  nawet nie ma o czym dyskutować...

                                  ale czasami wypada także jechać gdzies więcej niż na samą uczelnie i koszt
                                  wzrasta, bo akurat karta na 1 linię wystarczy.

                                  ??? To zdanie jest bez sensu... Jeśli masz kartę na 1 linię, a chcesz jechać
                                  gdzie indziej, to musisz kupić bilet, a więc koszty wzrosną. Samochodem możesz
                                  jechać gdzie cię oczy poniosą przy tych samych kosztach za km... :)

                                  Kiedyś dojeżdżałem MPK do pracy z Podgórza (Podwawelskie) za Rybitwy i podróż (z
                                  2-3 przesiadkami) trwała tyle ile teraz jadę samochodem do... Tarnowa... :)
    • Gość: wkurzony Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 07:47
      W wielu miejscach są przystanki podwójne, ale jakoś matołowaci
      motorniczy/kierowcy nie raczą z tego korzystać. Przez prawie 3 lata, odkoąd sie
      pojawiły, to może 5 razy MPK-owcy byli tak rozgarnięci, żeby z tego skorzystać. :/
      • Gość: kr Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.ghnet.pl 16.05.06, 08:34
        > Przez prawie 3 lata, odkoąd sie pojawiły,

        3 lata? Chyba już z 10 co najmniej funkcjonują! Albo i lepiej.
        • Gość: wkurzony Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 11:00
          Funkcjonują???
          Możesz mnie nie rozśmieszać???
          Bo chyba nie na kierunku Bieżanów-Centrum :)
          • Gość: kr Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 16:55
            To dlaczego nie napisałeś: JEDNEK mój KONKRETNY przystanek już trzy lata jest
            podwójny? Skąd niby inni mają wiedzieć, że chodzi Ci o taki JEDEN, KONKRETNY
            przystanek? Co to, Kraków zaczyna się na Bieżanowie i kończy na Bieżanowie? Nie
            ma innych rejonów?

            Nie, Ty napisałeś "W wielu miejscach są przystanki podwójne," i "Przez prawie 3
            lata, odkoąd sie pojawiły" No to chyba prosto można założyć, że masz na myśli
            WIELE MIEJSC - a przy WIELU MIEJSCACH (a nie jakimś tam jednym konkretnym na
            Bieżanowie) stwierdzenie że pojawiły się prawie 3 lata temu jest po prostu
            śmieszne.
            • Gość: TOLEK Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 22:43
              > To dlaczego nie napisałeś: JEDNEK mój KONKRETNY przystanek już trzy lata jest
              > podwójny? Skąd niby inni mają wiedzieć, że chodzi Ci o taki JEDEN, KONKRETNY
              > przystanek? Co to, Kraków zaczyna się na Bieżanowie i kończy na Bieżanowie? Nie
              > ma innych rejonów?


              Nie dziw się. Wkurzony pochwalił się, że już ma magistra. Poczekaj, jak będzie
              doktorem to skleci wreszcie poprawnie to co myśli (jeżeli wogóle myśli)
              • Gość: wredna_jedza Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 07:54
                Odcinek Bieżanów-Centrum - jak nasmarował wkurzony - to PÓŁ PODGÓRZA dzięciole!
                Jak wkurzony jest mgr to ty chyba nie skończyłes podstawówki, bo logiczne
                myślenie i czytanie ze zrozumieniem ci najwyraźniej szwankuje :D
            • Gość: wredna_jedza Re: Czemu miastu i MPK nie opłaca się oszczędzać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 07:53
              Czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem?
              Odcinek Centrum-Bieżanów to PÓŁ PODGÓRZA a nie jeden konkretny przystanek!
              A "cywilizacja wg MPK" dociera tam z duuużym opóźnieniem.
              Poza tym - napisy "Przystanek podwójny" - widziałam owszem znacznie wcześniej,
              co wcale nie znaczy, że kierowcy czy motorniczy potrafili sie do tego zastosować :D
            • Gość: wkurzony Umiesz czytać ze zrozumieniem??? Wątpię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 08:05
              Te, od kiedy przemądrzałku jest przystanek Bieżanów-Centrum???
              Napisałem "kierunek Bieżanów-Centrum" czyli praktycznie pół miasta [w tym
              Kazimierz i Podgórze", czyli własnie... WIELE MIEJSC!!!!
              A ten przeczytał pół zdania i bełkocze, nie wiadomo o czym :/
              GW gazetą dla ćwierćinteligentów????
              • Gość: kr Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.ghnet.pl 18.05.06, 08:18
                "W wielu miejscach są przystanki podwójne (...) Przez prawie 3 lata, odkoąd sie
                pojawiły"
                Czy tu jest choć słowo o lokalizacji? Wiele miejsc to WIELE MIEJSC. W Krakowie.
                A nie na tej jednej jedynej linii na jaką rodzice kupili mi bilecik. Ale nawet
                jeśli to w centrum jest co najmniej kilka podwójnych przystanków funkcjonujących
                znacznie, znacznie dłużej.
                I od kiedy to linia Bieżanów-Centrum to pół miasta?
                No po prostu ubaw po pachy :D :D :D
                • Gość: wredna_jedza Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 09:10
                  > I od kiedy to linia Bieżanów-Centrum to pół miasta?
                  Pół Podgórza i Kazimierz :D Popatrz człowieku na plan Krakowa, a sie nie
                  ośmieszaj...
                  Przystanki podwójne widziałam nieco wcześniej niż "wkurzony", ale to jeszcze nie
                  oznacza, że wszystkie funkcjonowały :)
                  Niejeden MPK-owiec ma problem z przejechaniem niektórych skrzyżowań [stoi i
                  czeka jak ostatni osioł], a ty mówisz o przystanku podwójnym :)))) Rozbawiłeś
                  mnie po prostu :)))
                  • Gość: kr Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.ghnet.pl 18.05.06, 10:00
                    Podgórze zaczyna się w Tyńcu a kończy na Rybitwach. Sorry, ale jakby nie liczyć
                    to linia Bieżanów-Centrum to nie jest nawet Twoje pół Podgórza nie pisząc już o
                    połowie miasta (jak uważa wkurzony). Ile tam masz przystanków? 20? 30? A ile
                    jest w całym Krakowie? Te 20,30 to jest połowa? Śmiech na sali.
                    Co do kolejnego postu - przeczytaj PO KOLEI posty tak, jak były pisane. Kto,
                    komu na co odpisywał.
                    A potem zastanów się i dopiero pisz, kto chrzani.
                    • wredna_jedza Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! 18.05.06, 10:13
                      Z tego co przeczytałam, "wkurzony" pierwszy napisał o "odcinku
                      Bieżanów-Centrum", co ty [plus Tolek] zinterpretowaliście jako konkretny
                      przystanek. :-)
                      Poza tym - na "odcinku Bieżanów-Centrum" masz przystanki przesiadkowe - na
                      Kurdwanów, na Mateczny, na Rybitwy [w tym cały Plac Bohaterów Getta] :)
                      A już powtarzam ci po raz kolejny - co z tego, że od x lat wisiały tabliczki
                      "Przystanek podwójny" jak to nie funkcjonowało w praktyce. I dalej nie
                      funkcjonuje...
                      Bo widze, że na tym forum pełno pracowników MPK ;-)))
                      • Gość: kr Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.ghnet.pl 18.05.06, 10:38
                        > Z tego co przeczytałam, "wkurzony" pierwszy napisał o "odcinku
                        > Bieżanów-Centrum", co ty [plus Tolek] zinterpretowaliście jako konkretny
                        > przystanek. :-)

                        wkurzony napisał o WIELU podwójnych PRZYSTANKACH od PRAWIE 3 lat. I tego się
                        czepialiśmy. Dopiero potem dodał o trasie Bieżanów - Centrum (jako o połowie
                        miasta - znów nie można się nie roześmiać).

                        A co tego, że od x lat wisiały tabliczki - owszem, wisiały i takie przystanki
                        funkcjonowały od x lat. Może nie u Was, w tym małym wycinku Krakowa - ale gdzie
                        indziej i owszem (jak choćby Wiślicka). Kraków nie zaczyna się na linii
                        kolejowej i nie kończy na Wielickiej.

                        PS. Pracownikiem MPK nie jestem, co nie oznacza od razu że muszę przyklasnąć
                        każdej bzdurze i naciąganiu faktów.
                        • Gość: wredna_jedza Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 10:44
                          > A co tego, że od x lat wisiały tabliczki - owszem, wisiały i takie przystanki
                          > funkcjonowały od x lat.
                          W ciągu ostatnich kilku lat zdarzyło się zaledwie parę razy, że na podwójnym
                          przystanku tramwaj/autobus jechał zgodnie z zasadami podwójnego przystanku [że
                          drugi pojazd nie musi czekac, tylko odjechac razem z pierwszym]. Generalnie -
                          stał jak ostatni kretyn i czekał - na oklaski chyba :)
                          Nie wiem, może Prokocim/Bieżanów to dla MPK Zadupin Dolny i na trase wysyłają
                          tam najgorszych gamoni, a info o zmianach w rozkładzie przylepiają w ostatniej
                          chwili?
                          Gdyby patrzeć na częstotliwość kursów linii 143 - to chyba jeździ ona do
                          Pipidówy, a nie w mieście Krakowie :)
                          • Gość: kr Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.ghnet.pl 18.05.06, 11:10
                            rozklady.mpk.krakow.pl/aktualne/0143/0143rw01.htm
                            co ja mam powiedzieć:

                            rozklady.mpk.krakow.pl/aktualne/0145/0145rw01.htm
                            • Gość: wredna_jedza Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 11:21
                              Zgodnie z tradycją krakowskiego MPK - na wakacje jeszcze ci wytną połowę kursów :)
                          • Gość: lajkonik Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 15:32
                            na lini 143 powinien jeżdzić wóz drabiniasty a nie autobusy,wąska droga a do
                            tego wielkie dziury
                            • Gość: wredna_jedza Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 08:04
                              Tylko, że on nie tylko sie wlecze przez Bieżanowską [to jeszcze rozumiem], ale
                              po Wielickiej również jeździ jak ostatnia doopa :/
                  • Gość: lajkonik Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 15:49
                    no tak kierowcy i motorowi to takie osły,gamonie którzy tylko patrzą jak by tu
                    zrobić na złość BIEDNEMU PASAŻEROWI
                    • Gość: wredna_jedza Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 08:05
                      MPK póki co jest firmą usługową i powinna obowiązywac zasada "Klient nasz pan" -
                      :)) A na razie to czuję się jak petent!
                      Czekam, kiedy pojawi sie prywatna konkurencja dla MPK :)))
                      • Gość: lajkonik Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 17:27
                        >Czekam,kiedy pojawin się prywatna konkurencja dla MPK<Zyczę ci z całego serca
                        żeby weszła prywatna konkurencja.zero ulg,zero skarg,zero autobusów rezerwowych
                        a skargi do Pana Boga.Zapytaj pasażerów którzy korzystają z usług lini FB która
                        jeżdzi przez Bieżanów.
                        • Gość: wredna_jedza Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 08:44
                          Przepraszam, a w MPK jest inaczej? Rezerwowy autobus - to od wielkiego dzwonu, a
                          powinien sie pojawić natychmiast po tym, jak normalny nie może jechać.
                          Skargi?? Buahahaha, zawsze odpisują ci, że jest super :))))
                          Ulgi? Dla kogo? :)))

                          Na tramwajach i autobusach masz od groma reklam, a bilety w MPK są NAJDROŻSZE w
                          Polsce :/
                          Zachęcają do pozostawienia samochodu i jazdy MPK - :/ gwarancja spóźnienia do
                          pracy :/
                          Motorniczy/kierowca, który jedzie jak Bóg przykazał, a nie jak ostatnia
                          niedorajda - to z gromnicą takowych szukać. Wczoraj motorniczy z "13" w
                          przypływie uprzejmści przepuścił przed sobą "38" :) Dopóki "38" nie skręciło na
                          Kurdwanów - miało sie wrażenie, że jedzie nim niedorobiony głąb :/ Wielicka pod
                          wiaduktem - sygnał do jazdy już sie świecił od paru sekund, ten matoł dopiero
                          raczył zamykać drzwi! Nie pierwszy przypadek, gdy na linii "38" jedzie debil :/
                          • Gość: bulba Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.net.autocom.pl 31.05.06, 11:58
                            > Przepraszam, a w MPK jest inaczej? Rezerwowy autobus - to od wielkiego
                            dzwonu,
                            > a
                            > powinien sie pojawić natychmiast po tym, jak normalny nie może jechać.

                            Czyli każdy autobus musiałby mieć swojego dublera cały czas na trasie.
                            • Gość: wredna_jedza Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 12:59
                              Przez pewien czas było tak, że "rezerwowy" stał na pętli :) A w przypadku
                              tramwaju - na którymś z rond. W razie awarii - wyjeżdzał ten, co był najbliżej.
                • Gość: wredna_jedza Re: Pół miasta? Buhahahahahahahahah ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 09:12
                  > A nie na tej jednej jedynej linii na jaką rodzice kupili mi bilecik. Ale nawet
                  > jeśli to w centrum jest co najmniej kilka podwójnych przystanków funkcjonującyc
                  > h
                  > znacznie, znacznie dłużej.
                  Tak, w centrum, w centrum - wystaw może nos poza centrum i przejedź sie
                  człowieku na obrzeża miasta :))) Jak tam wygląda "cywilizacja wg MPK" :))
                  Bo przywaliłes sie do "wkurzonego", że napisał o "jednej jedynej linii", a sam
                  chrzanisz tylko o centrum :))
                  Myślenie wg Kalego :)))
                • Gość: wredna_jedza Wytłumacz mi jedną rzecz obrońco MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 09:35
                  A mianowicie - jazdę niektórych motorniczych/kierowców na poziomie totalnych
                  gamoni...
                  Na trasie, która jeżdże do pracy, specjalizowała sie w tym przez pewien czas
                  linia 38 :)))
                  Raz - pobili absolutny rekord. Jechałam 3 w kierunku Bieżanowa, przed nami
                  niskopodłogowy Bombardier - 38 :) Jedzie, jak ostatnia ślamazara... Motorniczy z
                  "trójki" nie skorzystał z tego, że "podwójny" jest pod wiaduktem na Wielickiej,
                  tylko grzecznie odczekał cały cykl zmiany świateł - żeby nie jechać za tamtym
                  matołem.
                  Zielone - "trójka" rusza - pod Cmentarzem Podgórskim - stoi 38 :)) Ma zielone
                  światło :))) Po około dwóch minutach czekania [nie wiadomo na co], motorniczy z
                  3 wysiadło i polazł do tego głąba z 38 - wrócił wqr..ny! Niskopodłogowy łaskawie
                  ruszył po kolejnych dwóch minutach...
                  A to nie pierwszy przypadek kretyna w kabinie motorniczego :)))
                  • Gość: TOLEK Re: Wrednej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 10:55
                    Przystanki podwójne widziałam nieco wcześniej niż "wkurzony",


                    Brawo, brawo, brawo za refleks!

                    Jeśli jesteś tak samo inteligentna w swojej pracy to napisz jaka to firma a będę
                    ją omijał szerokim łukiem.

                    Jeśli w łóżku jesteś takim samym gamoniem to współczuję partnerowi.
                    • Gość: wredna_jedza Re: Wrednej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 13:14
                      > Jeśli jesteś tak samo inteligentna w swojej pracy to napisz jaka to firma a będ
                      > ę
                      > ją omijał szerokim łukiem.
                      Twój Urząd Skarbowy, kontrola na ciebie już sie szykuje :P
                      Cóś nie pasi?

                      > Jeśli w łóżku jesteś takim samym gamoniem to współczuję partnerowi.
                      Ty zdaje sie masz kompleks małego... dlatego wylewasz frustracje na forum :)))))
                  • kuba203 Re: Wytłumacz mi jedną rzecz obrońco MPK 20.05.06, 11:42
                    Gość portalu: wredna_jedza napisał(a):

                    > A mianowicie - jazdę niektórych motorniczych/kierowców na poziomie totalnych
                    > gamoni...
                    > Na trasie, która jeżdże do pracy, specjalizowała sie w tym przez pewien czas
                    > linia 38 :)))
                    > Raz - pobili absolutny rekord. Jechałam 3 w kierunku Bieżanowa, przed nami
                    > niskopodłogowy Bombardier - 38 :) Jedzie, jak ostatnia ślamazara...
                    Motorniczy
                    > z
                    > "trójki" nie skorzystał z tego, że "podwójny" jest pod wiaduktem na
                    Wielickiej,
                    > tylko grzecznie odczekał cały cykl zmiany świateł - żeby nie jechać za tamtym
                    > matołem.

                    Wyobraź sobie, że na tamtym skrzyżowaniu jest sygnalizacja świetlna, która jest
                    tak wyregulowana, że przepuszcza tylko 1 tramwaj (2 naraz nie mogą przejechać).
                    Pomyśl trochę, zamiast obrzucać błotem Bogu ducha winnych ludzi, tu zawinił
                    ten, kto tak zaprogramował światła, a nie motorowi...
                    A co do linii 143 - tak, co 5 minut powinna jeździć, taka zatłoczona... Tak się
                    składa, że dziś ok 06:45 jechałem tą linią w kierunku Płaszowa, można było
                    leżakować w autobusie. No ale wg wrednej_jedzy musi przypadać 1 pasażer na 1
                    autobus, wtedy będzie komfort. Weź taksówkę, jak chcesz mieć transport na każde
                    skinienie.
                    • Gość: potworki.z.mpk Re: Wytłumacz mi jedną rzecz obrońco MPK IP: *.2-0.pl 22.05.06, 01:44
                      > Wyobraź sobie, że na tamtym skrzyżowaniu jest sygnalizacja świetlna, która jest
                      > tak wyregulowana, że przepuszcza tylko 1 tramwaj (2 naraz nie mogą przejechać)

                      bzdura.
                      Nawet specjalnie ZDiK ją regulowało nie tak dawno temu, by mogły 2 pojazdy MPK na raz bez problemu przejechać. Mowa o Wielicka/Powstańców Wlkp.

                      Jesteś może jednym z tych "mundrych" pracowników MPK, dzięki ślamazarności których ludzie wybierają własne samochody i rowery? ;)
                      • kuba203 Re: Wytłumacz mi jedną rzecz obrońco MPK 22.05.06, 21:21
                        Gość portalu: potworki.z.mpk napisał(a):

                        > bzdura.
                        > Nawet specjalnie ZDiK ją regulowało nie tak dawno temu, by mogły 2 pojazdy
                        MPK
                        > na raz bez problemu przejechać. Mowa o Wielicka/Powstańców Wlkp.

                        To idźcie sobie razem z wredną_jedzą pooglądać trochę, jak tam wygląda ruch.
                        Regulować a wyregulować to jest jednak spora różnica.
                    • Gość: wredna_jedza Re: Wytłumacz mi jedną rzecz obrońco MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 08:02
                      Ja pisałam o nierozgarniętym durniu z linii 38, a na skrzyżowaniu pod wiaduktem
                      - jak motorniczy chce przejechać, to przez skrzyżowanie przejedzie dwa tramwaje
                      za jednym podejściem. A jak motorniczy jest kwadratowym osłem i niezdarą, co si
                      egrzebie, to nie przejedzie :))
                      20 maja - w sobote jechałeś??? Jedź w ZWYKŁY dzień - troche inaczej to wygląda
                      :))))) Albo w niedzielę - gdy jeździ jeden kurs na godzinę :))))
                      A teraz - zaczyna na 143 jeździć coraz mniej ludzi - bo jak mam czekać nie
                      wiadomo ile, to wolę się przejść przez osiedle.
                      Szkoda słów, żenujący obrońca MPK :))))
                    • Gość: wredna_jedza Re: Wytłumacz mi jedną rzecz obrońco MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 08:16
                      > Wyobraź sobie, że na tamtym skrzyżowaniu jest sygnalizacja świetlna, która jest
                      > tak wyregulowana, że przepuszcza tylko 1 tramwaj (2 naraz nie mogą przejechać).

                      Tere fere kuku, strzela baba z łuku :)))
                      To po kiego grzyba tam zrobili przystanek podwójny i regulowali sygnalizację???
                      Takie bajeczki MPK-owcu to serwuj swoim dzieciakom do poduchy :)))

                      > A co do linii 143 - tak, co 5 minut powinna jeździć, taka zatłoczona... Tak się
                      > składa, że dziś ok 06:45 jechałem tą linią w kierunku Płaszowa, można było
                      > leżakować w autobusie.
                      Tjaa, jasne - że akurat w sobote na kursie o 6:45 nie ma ludzi, to nie oznacza,
                      że na innych kursach nie ma :)) Czasem jest tak, że nie ma gdzie szpilki włożyć :P
                      Ale MPK nie ma zielonego pojęcia o obciążeniu poszczególnych kursów, bo
                      monitoring ruchu u was leży i kwiczy!!!

                      Poziom obsługi skutkuje jednym, coraz więcej pasażerów jeździ własnym samochodem!
                      A ja wolę przejść sie ok. 20 minut przez osiedle i mam 3 tramwaje, z
                      częstotliwością co 10 minut każdy :) A nie jedną linię, co 20 minut z
                      opóźnieniami :/
                      Nie jestem debilem, za jakiego MPK mnie uważa!

                      Sprywatyzowac to badziewie!
                      PRzypomną sobie, że to oni są dla klienta, a nie klient dla nich!!!!
                      • kuba203 Re: Wytłumacz mi jedną rzecz obrońco MPK 22.05.06, 21:27
                        Gość portalu: wredna_jedza napisał(a):

                        > Tere fere kuku, strzela baba z łuku :)))
                        > To po kiego grzyba tam zrobili przystanek podwójny i regulowali
                        sygnalizację???

                        A dlaczego z góry zakładasz, że MPK jest winne? Naprawdę ZDiK jest wg Ciebie
                        taki cacy?

                        > Tjaa, jasne - że akurat w sobote na kursie o 6:45 nie ma ludzi, to nie
                        oznacza,
                        > że na innych kursach nie ma :)) Czasem jest tak, że nie ma gdzie szpilki
                        włożyć
                        > :P

                        Owszem, w jednym-dwóch kursach rano w dzień powszedni. Mieszkam w Bieżanowie,
                        więc siłą rzeczy znam tą linię całkiem dobrze. Rzadko nie udaje mi się znaleźć
                        miejsca siedzącego, a przepełnienie występuje w takiej porze, gdy niemal
                        wszystkie linie są przepełnione.
                        • Gość: wredna_jedza Re: Wytłumacz mi jedną rzecz obrońco MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 08:25
                          Zazwyczaj gamoń, który nie potrafi przejechać podwójnego przystanku pod
                          wiaduktem - stoi też jak ostatni osioł pod Pocztą Główną - bo tam też cykl
                          zmiany świateł jest kretyński :)
                          Winę ponoszą obie strony - MPK nie potrafi sie zwrócić do ZDiK o wyregulowanie
                          sygnalizacji? Sorki, ale jakoś w to nie wierzę :D

                          > Owszem, w jednym-dwóch kursach rano w dzień powszedni. Mieszkam w Bieżanowie,
                          > więc siłą rzeczy znam tą linię całkiem dobrze. Rzadko nie udaje mi się znaleźć
                          > miejsca siedzącego, a przepełnienie występuje w takiej porze, gdy niemal
                          > wszystkie linie są przepełnione.
                          A nam wszystkim w całej dyskusji chodzi o jedno - by przy redukowaniu kursów nie
                          obcinać ich w tych godzinach, gdzie jest przepełnienie, tylko w tych, gdzie
                          jeździ pięciu pasażerów na krzyż :D
                          A niestety - MPK robi dokładnie odwrotnie [w 99% przypadków] :)
                          • Gość: TOLEK Re: Wrednej......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 12:34
                            .... Rezerwowy autobus - to od wielkiego dzwonu, a
                            powinien sie pojawić natychmiast po tym, jak normalny nie może jechać
                            :)))....

                            Rozumiem, że za każdym autobusem liniowym powinna jechać rezerwa.
                            Nawet w krajach, którym gospodarczo nie sięgamy do pięt nie ma czegoś takiego,
                            ale może, jak do władzy dojdą takie osobistości, jak ty (z małej litery) to
                            będziemy mieli .... Japonię i kraj mlekiem i miodem płynący.

                            Boże, że też na głupotę nie ma rady.
                            Życzę ci tego samego co Lajkonik.
                            Doczekaj się konkurencji MPK, a będziesz jadła mi z ręki, a jak ci się nie
                            spodoba to możesz skargę na mnie napisać do proboszcza w swojej parafii.
                            • Gość: wredna_jedza Oj, Tolek Tolek, prawdziwy Banan z ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 13:05
                              Przez pewien czas było, że "rezerwowy" był na pętli, albo na którymś z rond
                              [tramwaj] i w razie awarii wyjeżdżał ten, co był najbliżej. :P
                              Teraz "rezerwowego" sie szuka z gromnicą :P

                              Konkurencja? Jak będzie cham, to nikt nie będzie jeździł, proste?
                              Jakoś na liniach poza miasto większośc narodu woli busiki od MPK :)

                              PS - Mojego proboszcza to akurat mam daleko i głęboko :P Złośliwośc ci nie wyszła :P
                              • Gość: TOLEK Re: Oj, Tolek Tolek, prawdziwy Banan z ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 09:17
                                Zauważyłem, że zawiść do MPK przysłania ci cały świat, ale tak już jest, jak się
                                jest dwa w jednym czyli nie dość, że baba to jeszcze cała jak piz..


                                ..........PS - Mojego proboszcza to akurat mam daleko i głęboko :P Złośliwośc ci
                                nie wysz
                                > ła :P........

                                Twoje posty gdzie indziej, temu przeczą - chyba, że tamta wredna_jedza to jest
                                druga wredna_jedza.

                                Zapomniałaś jeszcze dodać, że jestem chamem - nie zapominaj tego, bo twoje
                                odpowiedzi są niepełne, acha i jeszcze to, że mam kompleks małego!
                                • Gość: wredna_jedza Re: Oj, Tolek Tolek, prawdziwy Banan z ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 10:52
                                  > Twoje posty gdzie indziej, temu przeczą - chyba, że tamta wredna_jedza to jest
                                  > druga wredna_jedza.
                                  Proponuje wytrzeźwieć, wymyć oczka i zacząć czytać ze zrozumieniem :))))

                                  > Zapomniałaś jeszcze dodać, że jestem chamem - nie zapominaj tego, bo twoje
                                  > odpowiedzi są niepełne, acha i jeszcze to, że mam kompleks małego!
                                  :))))
                                  :)))))))
                                  :)))))))))
                                  • Gość: TOLEK Re: Oj, Tolek Tolek, prawdziwy Banan z ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 10:59
                                    > Proponuje wytrzeźwieć, wymyć oczka i zacząć czytać ze zrozumieniem :))))

                                    Czy zawsze tak ględzisz? sama nie wiesz co piszesz>
                                    Czyżbyś dziewczyno była od 30 minut w ciąży i jeszcze ci się nogi częsły?


                                    A jeżeli chodzi o potrzeby fizjologiczne to rano walę kupsko do 10 litrowego
                                    wiadra - życzę smacznego.
                                    • Gość: krakus Re: Oj, Tolek Tolek, prawdziwy Banan z ciebie IP: *.2-0.pl 06.06.06, 21:21
                                      jak czytam Tolek twoje wypowiedzi, to nie dziwię się, że niebieskie głąby z MPK
                                      nie potrafią się dogadać z ZDiK.

                                      Sam nie jestem "szpecem" od komunikacji miejskiej, a jednak udaje mi się czasem
                                      przekonać ZDiK do słusznych racji. Wbrew pozorom, w ZDiK pracuje chyba parę
                                      sensownych osób, które coś czasem mogą (choć zazwyczaj nie mogą ;)

                                      A na punkcie kobiet to masz faktycznie jakieś kompleksy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka