longwehicle
21.05.06, 19:45
rok 2001.......
Jak finansowałem Porozumienie Centrum
W niedzielę po "Wiadomościach", w porze największej oglądalności, TVP
wyemitowała pierwszą część dokumentu, zapowiadanego jako film o FOZZ -
relację byłego biznesmena o finansowaniu przez niego w przeszłości
Porozumienia Centrum.
Głośno o filmie zrobiło się jeszcze przed jego emisją - gdy w ubiegłym
tygodniu "Rz" poinformowała, że telewizja przygotowuje taki film. Ludwik
Dorn, szef sztabu wyborczego komitetu Prawo i Sprawiedliwość, mówił, że film
to "element brudnej kampanii wyborczej SLD". By pokazać dokument, telewizja
publiczna zmieniła nagle ramówkę.
Heathcliff Janusz Iwanowski Pineiro, obecnie ścigany listem gończym, w
przeszłości biznesmen, opowiada w filmie, że w latach 1991 - 1992
trzykrotnie, w obecności świadków, przekazywał Jarosławowi Kaczyńskiemu
pieniądze - pożyczkę. W sumie - 10 tys. USD. Kaczyński, wówczas szef PC,
nigdy mu tych pieniędzy nie oddał.
Pineiro mówi też, że firma, którą wtedy prowadził, obracała pieniędzmi po
byłym FOZZ - sumą 2,5 mln USD. Miał je otrzymać od Grzegorza Żemka, byłego
dyrektora FOZZ, obecnie głównego oskarżonego w aferze Funduszu.
W innym miejscu dodaje, że znaczną część pieniędzy FOZZ przelał na konto
Żemka. Około 600 tys. USD przekazał na rzecz Porozumienia Centrum. Finansował
partię za pośrednictwem jej ówczesnych znanych polityków: Adama Glapińskiego,
dziś senatora AWS, i Macieja Zalewskiego. Mówi, że chciałby wystąpić jako
świadek w procesie FOZZ i dziwi się, iż nie zostaje wezwany.
Wersję byłego biznesmena potwierdza w filmie, w telefonicznej rozmowie, Jerzy
Klemba, były oficer wywiadu wojskowego PRL, od lat mieszkający w Wenezueli.
Mówi, że był świadkiem wręczenia Kaczyńskiemu 10 tys. USD. Potwierdził też
informację o przekazaniu 600 tys. USD Glapińskiemu i Zalewskiemu. Zaznacza
natomiast, że nie wie, czy były to pieniądze byłego FOZZ.
Janusz Pineiro twierdzi też, że Żemek odwiedził Kaczyńskiego w jego gabinecie
w Kancelarii Prezydenta przy ulicy Wiejskiej. Potem streścił mu swoją rozmowę
z Kaczyńskim. Lider PC miał się domagać od Żemka materiałów obciążających
Unię Demokratyczną. W tym kontekście pada nazwisko Leszka Balcerowicza -
który wówczas nie był członkiem UW.
Film powstał na podstawie książki "Po drugiej stronie lustracji"
publicysty "Trybuny" Jakuba Kopcia. W ostatni piątek rozpoczął się proces
cywilny, który wytoczyli autorowi książki Jarosław i Lech Kaczyńscy.
Pineiro jest poszukiwany listem gończym za przestępstwa gospodarcze. Przed
kamerami telewizyjnymi zdeponował w warszawskiej prokuraturze swój paszport -
jako dowód, że nigdzie nie zmierza uciekać. Podkreśla, że choć się nie
ukrywa, dotąd nie został zatrzymany.
- Powtarzam to, co mówiłem wcześniej - pana Pineiro widziałem raz w życiu,
tego drugiego - pana Jerzego Klembę, nigdy - powiedział PAP po emisji filmu
Jarosław Kaczyński. - Nie przekazywali mi 10 tysięcy dolarów i nic nie wiem o
tym, by komukolwiek innemu coś przekazywali - dodał.
Potwierdził, że na początku lat 90. widział się z Żemkiem, ale nie rozmawiał
z nim o materiałach kompromitujących Balcerowicza.
Zapowiedział pozew przeciwko Telewizji Polskiej, po drugim odcinku filmu.
- W filmie pojawiły się bardzo poważne zarzuty i odpowiedzialność za nie
weźmie zarząd TVP, który postawił na szali autorytet telewizji publicznej -
powiedział PAP Juliusz Braun, przewodniczący KRRiTV. Zaznaczył, że wbrew
zapowiedziom władz telewizji film nie był o aferze FOZZ, lecz dotyczył przede
wszystkim zarzutów wobec braci Kaczyńskich.
k.gr.