Dodaj do ulubionych

WWW.KAMIENICA.PL - DLACZEGO KAMIENICE PADAJĄ ?

    • Gość: dora5 Zielone światło dla gospodarki IP: *.fenix.com / 192.168.1.* 15.05.03, 19:21
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/firma_c_030513/firma_c_a_6.html



      UBEZPIECZENIA W FIRMIE
      Składka zdrowotna od chorujących przedsiębiorców

      A jednak niepodzielna

      Pismo Ministerstwa Zdrowia z 6 maja 2003 r.

      Ku zdziwieniu naszemu i wszystkich ubezpieczonych resort zdrowia zmienił nagle
      w ubiegłym tygodniu zdanie w sprawie podzielności składki zdrowotnej płaconej
      przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność za miesiąc, w którym przebywały
      one na zasiłku chorobowym. Zaskoczenie jest tym większe, że dzień przed tą
      zmianą (5 maja) minął już termin płatności składek przez jednostki i zakłady
      budżetowe za kwiecień, a przedsiębiorcy opłacający składki wyłącznie za siebie
      dowiedzieli się o nowej interpretacji dokładnie w dniu, w którym przyszło im
      płacić składki.

      6 maja br. Ministerstwo Zdrowia wydało interpretację, z której wynika, że
      indywidualny przedsiębiorca musi odprowadzić za siebie pełną składkę na
      ubezpieczenie zdrowotne za miesiąc, w którym chorował i tym samym nie wykonywał
      działalności, czyli nie niższą od 142,35 zł. To oznacza, że musi ją zapłacić z
      pobieranego zasiłku chorobowego.


      O problemie podzielności składki zdrowotnej zaczęło być głośno w połowie marca
      br., po tym jak w DOBREJ FIRMIE napisaliśmy o wchodzących w życie od 1 kwietnia
      2003 r. zmianach w opłacaniu składek na ZUS. Zmiany te wprowadziła wchodząca
      tego dnia w życie ustawa z 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w
      Narodowym Funduszu Zdrowia (DzU nr 45, poz. 391; dalej ustawa o NFZ) oraz
      nowela ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z 18 grudnia 2002 r. (DzU nr
      241, poz. 2074). Według art. 19 ust. 2 ustawy o NFZ składka na ubezpieczenie
      zdrowotne jest miesięczna i niepodzielna.

      Otrzymaliśmy wówczas wiele listów i telefonów od czytelników z prośbą o
      wyjaśnienie, ile ma wynieść składka na ubezpieczenie zdrowotne za miesiąc, w
      którym indywidualny przedsiębiorca zachorował.

      W sprawie tej interpretacji trwały właśnie uzgodnienia między Ministerstwem
      Zdrowia a centralą ZUS.

      Efektem tych uzgodnień stało się pismo z 28 marca 2003 r. (pisaliśmy o nim
      m.in. w DF z 22 kwietnia br.). Wynikało z niego, że indywidualny przedsiębiorca
      może proporcjonalnie obniżać składkę zdrowotną za miesiąc, w którym przebywał
      na zasiłku chorobowym. Gdyby taki zasiłek pobierał przez cały miesiąc, w ogóle
      nie uiszczałby tej składki.
      Pod koniec ubiegłego tygodnia zadzwonił do nas zdenerwowany czytelnik i
      przesłał nam pismo Ministerstwa Zdrowia z 6 maja br., z którego wynika coś
      zupełnie przeciwnego (publikujemy je niżej).

      Z nowego pisma wynika, że gdy osoba prowadząca pozarolniczą działalność
      przebywa na zasiłku chorobowym czy wypadkowym przez cały miesiąc bądź jego
      część, to składka na ubezpieczenie zdrowotne powinna być odprowadzana w pełnej
      wysokości. Dotyczy to też sytuacji, gdy rozpoczęcie działalności pozarolniczej
      nastąpiło w trakcie miesiąca.



      Wniosek z tego, że chorzy przedsiębiorcy muszą opłacać składkę z pobieranego z
      ZUS zasiłku.

      Interpretacja ta budzi sporo wątpliwości, zwłaszcza pod kątem jej zgodności z
      konstytucją. Zasada niepodzielności składki zdrowotnej nie dotyczy np.
      pracowników. Ci płacą składkę proporcjonalnie obniżoną za miesiąc, w którym
      otrzymywali zasiłek chorobowy. Zapewne mamy tu do czynienia z nierównym
      traktowaniem podmiotów znajdujących się w podobnej sytuacji prawnej.

      RENATA MAJEWSKA




      Pismo Ministerstwa Zdrowia z 6 maja 2003 r. (sygn. UZ-14893/076/5/03/AM)
      W odpowiedzi na pismo (...) dotyczące zasad ustalania podstawy wymiaru składki
      na ubezpieczenie zdrowotne osób prowadzących działalność pozarolniczą w
      przypadku pobierania zasiłku z ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego w
      okresie trwania ubezpieczenia zdrowotnego, odpowiednio przez cały miesiąc lub
      jego część, uprzejmie informuję:

      Stosownie do art. 9 ust. 1 pkt 1 lit. c) ustawy z 23 stycznia 2003 r. o
      powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (DzU nr 45, poz. 391),
      zwanej dalej ustawą o NFZ, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają
      osoby prowadzące działalność pozarolniczą lub osoby z nimi współpracujące.
      Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego tych osób, stosownie do art. 12 ust. 1
      ustawy o NFZ, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o
      ubezpieczeniu społecznym. Zgodnie z art. 13 pkt 4 ustawy z 13 października 1998
      r. o systemie ubezpieczeń społecznych (DzU nr 137, poz. 887 ze zm.), zwanej
      dalej ustawą o ubezpieczeniach społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom
      emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby prowadzące
      działalność pozarolniczą od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia
      zaprzestania wykonywania tej działalności. Stosownie do art. 8 ust. 6 pkt 1
      ustawy o ubezpieczeniach społecznych za osobę prowadzącą pozarolniczą
      działalność uważa się osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą na
      podstawie przepisów o działalności gospodarczej lub innych przepisów
      szczególnych.

      Zatem czas objęcia obowiązkiem ubezpieczeń społecznych tych osób, jak i tym
      samym ubezpieczeniem zdrowotnym, będzie tożsamy z czasem prowadzenia
      działalności gospodarczej w oparciu o przepisy o działalności gospodarczej lub
      inne przepisy szczególne. Podjęcie działalności gospodarczej, zgodnie z art. 7
      ustawy z 19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej (DzU nr 101, poz.
      1178 ze zm.), może nastąpić po uzyskaniu wpisu do rejestru przedsiębiorców.
      Znaczenie prawne dla określenia okresu objęcia obowiązkiem ubezpieczenia
      zdrowotnego z tytułu wykonywania działalności pozarolniczej ma więc moment
      rejestracji i zakończenia prowadzenia działalności zgodnie z przepisami prawa,
      a nie faktyczne zaprzestanie jej wykonywania, np. wskutek choroby
      przedsiębiorcy.

      Mając na uwadze powyższe, należy stwierdzić, iż w okresie prowadzenia
      działalności pozarolniczej osoba objęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z
      tego tytułu jest obowiązana do opłacania składki za ubezpieczenie zdrowotne na
      zasadach określonych w ustawie o NFZ. Zarówno w przypadku, gdy osoba ta
      przebywa na zasiłku chorobowym czy wypadkowym przez cały miesiąc bądź jego
      część, jak też gdy rozpoczęcie działalności pozarolniczej nastąpiło w trakcie
      miesiąca, składka na ubezpieczenie zdrowotne powinna być odprowadzana w pełnej
      wysokości. Przepis art. 21 ust. 2 ustawy o NFZ stanowi bowiem jednoznacznie, iż
      składka na ubezpieczenie zdrowotne jest miesięczna i niepodzielna, zatem w
      obecnym stanie prawnym nie jest możliwe proporcjonalne opłacanie tej składki.

      Wiesława Kłos

      p.o. dyrektor

      Departamentu Ubezpieczenia Zdrowotnego

    • Gość: krotki Re: WWW.KAMIENICA.PL - DLACZEGO KAMIENICE PADAJĄ IP: *.torun.mm.pl 16.05.03, 13:42
      doniesienie z Torunia na temat 3 -letnich wypowiedzeń


      W Toruniu nie ma na razie masowych wypowiedzeń umowy najmu mieszkań. Jaki
      będzie czynsz za rok?
      Trzy lata biegną
      Po wejściu w życie ustawy o ochronie lokatorów do Urzędu Miasta w Toruniu
      zgłosiło się 130 rodzin, które otrzymały trzyletnie wypowiedzenia z dotychczas
      zajmowanych mieszkań. W budynkach administrowanych przez toruńskie Zrzeszenie
      Właścicieli i Zarządców Domów taki dokument otrzymało jedynie około 20 osób.

      Wspomniana ustawa (z 21 czerwca 2001 roku) przewiduje między innymi, że
      właściciel lokalu zamieszkałego na mocy decyzji administracyjnej (tzw.
      przydziału) może z trzyletnim wyprzedzeniem wypowiedzieć lokatorowi umowę, o
      ile sam zamierza w nim zamieszkać lub ma to zrobić jego najbliższa rodzina.
      Najgorsze w tym jest to, że wypowiadający w tym trybie nie musi dać wyrzucanym
      żadnego lokalu zastępczego. Jest więc oczywiste, że po upływie trzyletniego
      okresu rodziny te zapukają do magistratu z prośbą o dach nad głową.
      - Liczymy się z taką sytuacją - mówi Wiesława Tyrchan, kierownik referatu
      mieszkalnictwa w Wydziale Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Toruniu. -
      Pierwsze wypowiedzenia lokatorzy otrzymywali pod koniec lipca 2001 roku. To
      oznacza, że obowiązek dostarczenia im lokalu mieszkalnego przez gminę wystąpi w
      lipcu 2004 roku. Rejestrujemy uważnie takie sytuacje. Do dzisiaj mamy 130
      wniosków, ale nie ma żadnych gwarancji, że ich liczba w najbliższym czasie nie
      dojdzie do 300-400.
      Na razie nie są to jeszcze klienci gminy. Mają oni bowiem, na razie, tytuły
      prawne do zajmowanych lokali. Za niewiele ponad rok, gdy one wygasną,
      mieszkańcy przyjdą do urzędu.
      - Gdyby już dzisiaj do nas zapukali, z pewnością mielibyśmy z nimi kłopot -
      przyznaje Wiesława Tyrchan. - Zrobiliśmy rozeznanie sytuacji finansowej tej 130-
      tki. 20 proc. z nich deklaruje, że ma dochody kwalifikujące do ubiegania się o
      mieszkanie w ramach TBS. Reszta niestety, to rodziny o niskich dochodach i to
      one będą naszymi klientami po utracie tytułów prawnych do zajmowanych mieszkań.
      Z możliwości pozbycia się lokatorów z przydziałem w trybie trzyletniego
      wypowiedzenia skorzystali również toruńczycy skupieni w Zrzeszeniu Właścicieli
      i Zarządców w Toruniu.
      - Na 220 mieszkań, którymi zarządzamy, takich wypowiedzeń wręczono kilkanaście -
      mówi Józef Surman, prezes Zrzeszenia i wiceprezydent Polskiej Unii Właścicieli
      Nieruchomości. - Jeden najemca wyprowadził się już dobrowolnie. Reszta patrzy
      jak nieubłaganie mija czas wypowiedzenia. Część szuka jakiegoś rozwiązania na
      własną rękę, ale większość z nich z pewnością pójdzie po pomoc do magistratu.



      Czynsz regulowany
      Sprawa ustalania tzw. czynszów regulowanych budzi emocje od lat. Przypomnijmy,
      dotyczą one tych wszystkich, którzy zamieszkują w prywatnych kamienicach na
      mocy decyzji administracyjnej (tzw. przydziału) sprzed wielu lat.
      Do lipca 2000 r. obowiązywała zasada, że to rada gminy ustalała stawkę czynszu.
      Z reguły nie przekraczała ona - miesięcznie za jeden mkw. - od 1,5 do 2 proc.
      tzw. wartości odtworzeniowej. Wartość ta, to koszt budowy jednego metra kw.
      mieszkania w danym powiecie.
      Jeśli założyć, że w Toruniu koszt budowy jednego metra kw. mieszkania wynosił
      np. 2200 zł to dzieląc to przez 12 miesięcy otrzymywaliśmy stawkę od 2,75 do
      3,66 zł za m kw. Gminy z reguły stosowały jeszcze różne ulgi wynikające ze
      standardu mieszkania.
      Później sprawę czynszu regulowała ustawa o ochronie praw lokatorów z czerwca
      2002 roku. Generalnie ograniczała ona prawo do podwyższania czynszów do
      kilkunastu groszy na metrze rocznie. Taki zapis zaskarżyła Polska Unia
      Właścicieli Nieruchomości. Po werdykcie TK o skali podwyżek czynszu mogą
      decydować sami właściciele. Stawka za jeden m kw. nie może jednak przekroczyć -
      ale tylko do 2004 roku, bo tak mówi ustawa o ochronie praw lokatorów - 3 proc.
      wartości odtworzeniowej. Niebawem zanosi się na kolejną zmianę ustawy. Czynsz
      regulowany miałby obowiązywać do końca 2008 roku.


      Na szarym końcu

      Z przeprowadzonego w ubiegłym roku spisu powszechnego wynika, że w Polsce na
      tysiąc osób jest jedynie 325 mieszkań. W Rumunii jest ich 341, na Białorusi -
      352, w Rosji - 358, w Czechach - 360, w Bułgarii - 390, w Estonii - 426, w
      Niemczech - 462, a w Finlandii - 485. Z danych Rządowego Centrum Studiów
      Strategicznych wynika, że kraje Unii Europejskiej taki stan nasycenia
      mieszkaniami, jaki ma dzisiaj Polska, osiągnęły już 20-30 lat temu.
      Z szacunków wynika, że przy obecnym tempie budownictwa, zaspokojenie tylko
      dzisiejszych (a nie narastających w przyszłości) potrzeb mieszkaniowych w
      Polsce zajęłoby ponad 20 lat.
      Toruń jest jedynie potwierdzeniem tej ogólnej sytuacji. Kolejki po lokal są
      ogromne. Miasto w tym roku potrzebuje samych mieszkań socjalnych około 400. Do
      tego dochodzi drugie tyle lokali "normalnych". Do roku 2006 będzie potrzeba
      łącznie około 1600 mieszkań. Na realizację czeka dzisiaj np. 155 wyroków o
      eksmisję z klauzulą wykonalności. Tymczasem według wszelkiego
      prawdopodobieństwa w tym roku gmina będzie dysponowała raptem 80 wolnymi
      mieszkaniami. Nie będą to jednak zasoby nowe.
      - Złoży się na nie około 50 lokali z naturalnych zwolnień, 10 z adaptacji i 20
      przypadków wyprowadzki z mieszkań komunalnych do zasobów TBS - wylicza Wiesława
      Tyrchan. - Dopiero od przyszłego roku gmina ma zamiar realizować program
      inwestycyjny.

      Komorne na wolności

      Uchylenie przez Trybunał Konstytucyjny w październiku 2002 roku jednego z
      artykułów ustawy "o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy..."
      spowodowało, że właściciele mieszkań mogą obecnie podwyższać opłaty czynszowe
      do wysokości 3 proc. kosztu odtworzenia 1 m kw. powierzchni użytkowej. Jednak w
      obecnym stanie prawnym, już po 31 grudnia 2004 roku będzie można naliczać
      czynsz wolny.
      To spowoduje, że wiele rodzin z trudem wywiązujących się dzisiaj z opłat
      czynszowych będzie miało z tym jeszcze większy problem. Będzie to przyczyną
      fali wypowiedzeń najmu z powodu niepłacenia należności. W takich przypadkach
      gmina będzie miała obowiązek zapewnić im lokale socjalne. Już dzisiaj widać, że
      jest to niewykonalne.



      W Grudziądzu i Brodnicy
      Grudziądzkie Lokalne Zrzeszenie Właścicieli Nieruchomości administruje 160
      budynkami na terenie miasta. Dotąd jedynie 10 rodzin otrzymało trzyletnie
      wypowiedzenia z zajmowanych mieszkań. Wszystkie wynikają z tego, że ich
      właściciele chcą je odzyskać, bo zamierzają osobiście w nich zamieszkać.
      - Generalnie w zasobach, którymi administrujemy, nie ma problemu z takimi
      wypowiedzeniami - usłyszeliśmy w grudziądzkim Zrzeszeniu.
      Podobnie jest w Brodnicy. Zdaniem burmistrza Brodnicy Wacława Derlickiego żadna
      gmina nie jest w pełni przygotowana na to, by zapewnić mieszkania wszystkim,
      którym prywatni właściciele wypowiedzą umowę najmu. Nie wiadomo jednak, ilu z
      nich zdecyduje się na taki właśnie manewr.

      (ae, pm)

      Dotąd bez szaleństwa

      - Z chwilą wejścia w życie decyzji TK o możliwości podwyższenia czynszu do 3
      proc. wartości odtworzeniowej, apelowaliśmy do właścicieli domów o umiar - mówi
      Józef Surman. - Uważam, że to poskutkowało. W naszych zasobach, a
      administrujemy 220 budynkami z około 2500 mieszkaniami (w tym 70 proc.
      lokatorów z tzw. przydziału), czynsz nie wzrastał do maksymalnego pułapu, czyli
      w przypadku Torunia do 5,62 zł za metr kw. Dzisiaj wynosi on u nas około 3,5 zł
      za mkw. A i tak codziennie przychodzą lokatorzy, którzy nie są w stanie i tego
      płacić.
      - Nie wykluczam jednak sytuacji, że gdzieś mogło dojść do sporych podwyżek.
      Trzeba bowiem pamiętać, że toruńskie Zrzeszenie skupia jedynie około jedną
      trzecią prywatnych właścicieli kamienic w mieście. Incydentów z maksymalną
      podwyżką czynszu nie można więc wykluczyć.

      Co po 2004 roku?

      Ministerstwo Infrastruktury oraz Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast
      przedstawiły na początk
    • krotki projekt zmian w ustawie o ochronie praw lokatorów 17.05.03, 22:21
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10096&t=1053202383425
      zajrzyjcie i pogadajmy
      Pozdrawiam
      • Gość: dora5 Re: projekt zmian w ustawie o ochronie praw lokat IP: *.fenix.com / 192.168.1.* 18.05.03, 02:00
        Najważniejsze zastrzeżenia dotyczyły min:

        - ograniczenia zakresu ochrony praw lokatorów wyłącznie do najemców oraz
        członków spółdzielni, choć w rozumieniu art. 75 ust. 2 Konstytucji pojęcie
        lokatora jest szersze

        Pora późna, przeleciałam przez zmiany złodziejskiej prywaty, spodobał mi się
        ten tekst u góry, jeszcze uwagi lokatorów, a pusty śmiech ogarnia

        W razie oddania w najem lokalu opróżnionego przez dotychczasowego najemcę,
        wynajmujący jest obowiązany wymienić zużyte elementy wyposażenia lokalu eeeee,
        nie da się tego czytać bez wielbłąda
      • Gość: ajax Re: projekt zmian w ustawie o ochronie praw lokat IP: *.ite.waw.pl 22.05.03, 11:19
        Jest niedobrze. Glosy w dyskusji jawnie pokazuja, ze "komuna wiecznie zywa".
        Mam dwa postulaty : 1. zdelegalizowac wszelkie unie lokatorow jako organizacje
        jawnie komunistyczne (Konstytucja RP zakazuje dzialalnosci organizacji
        faszystowskich i komunistycznych), 2. przetlumaczyc na j.polski ustawy
        mieszkaniowe Niemiec lub W.Brytanii i wdrozyc je do polskiej praktyki bez
        zmian. Final wlasnych eksperymentow bedzie w TK lub Strasbourgu. Co mnie
        obchodzi, czy lokator ma prace i ile zarabia ?
    • Gość: dora5 WWW.KAMIENICA.PL - DLACZEGO KAMIENICE PADAJĄ IP: *.fenix.com / 192.168.1.* 19.05.03, 20:09
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030519/publicystyka/publicystyka_a_8.html
    • zamek WWW.KAMIENICA.PL - DLACZEGO DRZEWA PADAJĄ 31.05.03, 17:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6239607
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka