Dodaj do ulubionych

Tragiczny weekend na krakowskich ulicach

IP: *.compower.pl 11.06.06, 23:17
Widzialem uciekajacego motocykliste. Gdy dogonil go policjant na motorze,
nagle przyspieszyl przejezdzajac przez czerwone swiatlo. Jechal tak szybko, ze
momentalnie zniknal z pola widzenia. Sadzilem nawet, ze gdzies sie zatrzymal,
a ja juz nie bylem w stanie go sledzic.
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 23:22
      Ja przejeżdzałem akurat gdy ciało zabierali.. i tak tez myslalem iz zle skonczyl ten motocyklista.
      • Gość: yyy [...] IP: 81.219.149.* 13.06.06, 17:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: !!! Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 13.06.06, 18:37
          do ciebie yyy i do wszystkich piszących brednie typu :dobrze, że umarł, życie jego zony z nim było by udręką, jednego debila mniej" :

          --> zastanówcie się nad tym co piszecie! póki co to idiotami mozna nazwać właśnie was. nie twierdzę, że Konrad postąpił mądrze...bo tak nie było, popełnił błąd uciekając i zapłacił za to ZA WSYOKĄ cenę:(

          tak samo napisalibyście gdyby na tym motorze był wasz brat, syn, ojciec czy ktokolwiek z bliskiej rodziny...że dobrze że umarł? no sory..ale wy naprawde nie macie serca:/ te posty czytają bliscy Konrada...i nawet nie zdajecie sobie sprawy jak one ranią:(

          nie zainteresujecie sie nawet dlaczego uciekał, czy naprawde to on ukradł motor itp...a wyrażacie opinie że to debil i złodziej!

          dajcie już spokój bo Konrad niestety nie żyje;( sądzić go będzie Bóg..wy nie macie do tego prawa!!!
          • Gość: kier Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.ghnet.pl 14.06.06, 08:10
            > tak samo napisalibyście gdyby na tym motorze był wasz brat, syn, ojciec czy
            > ktokolwiek z bliskiej rodziny

            Tak samo pisałbyś, gdyby taki debil zabił Twojego brata, ojca czy kogokolwiek z
            bliskiej rodziny?

            > nie macie serca:/ te posty czytają bliscy Konrada...i nawet nie zdajecie sobie
            > sprawy jak one ranią:(

            Kto chce - czyta. Przymusu nie ma.
            • Gość: !!! Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 14.06.06, 09:05
              nigdy w życiu nie życzyłabym nikomu śmierci i nigdy nie cieszyłabym sie z czyjejś smierci!
              gdyby ktos w wypadku zabił bliską mi osobę na peno nie cieszyłabym sie z jego smierci...owszem znienawidziłabym tą osobę ale nie życzyłabym mu by umarł!

              Ale nalezy zacząć od tego że Konrad (który był z mojej rodziny) nikogo nie zabił więc daruj sobie takie komentarze. a debilem to jesteś najwyraźniej ty skoro nie wierz że o zmarłych nie mówi się źle...bo nie wypada!!! troche szacunku...on juz nie zyje;( ale zrozumiesz to pewnie dopiero jak tobie się przydarzy taka tragedia...czego ci oczywiście nie zycze.

              I masz racje przymusu czytania nie ma...ale staraj sie zrozumiec co czujemy teraz my..jego rodzina...chyba że jestes na to za mało inteligentny!
              • Gość: ratatuj [...] IP: 81.219.149.* 14.06.06, 15:17
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: ewa w oslo. Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.studby.uio.no 14.06.06, 18:05
                Jedno pytanie. A co czula by rodzina kogos zabitego przez "kochanego Konrada"?
    • Gość: Zennon Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.chello.pl 11.06.06, 23:47
      Ile organow mozna pobrac z takiego motocyklisty?
      • Gość: Komas [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 00:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: jld Re: Dobrze złodziejowi !!! IP: 80.50.69.* 12.06.06, 07:38
          Czy ktoś coś wie na temat uszkodzenia "Hondy"?. Szkoda porządnego samochodu. I
          jaki szok dla niewinnego kierowcy, któremu nagle oszołom wpada na samochód i
          uszkadza go.
          • Gość: Dobra znajoma Re: Dobrze złodziejowi !!! IP: *.aries.com.pl / 195.136.186.* 17.06.06, 20:27
            To nie był żaden oszołom to był człowiek!!!!
            Byłam na jeo weselu, byłam na jego pogrzebie - w tydzień po weselu...
            BOŻE DLACZEGO? To zbyt wysoka cena. Poza tym on nie ukradł żadnego motoru.
            Ola - jego żona, pomyśl co ona przeżywa zanim powiesz cos tak inteligentnego.
            Jego rodzona mama, jego siostra - słowa to za mało. To TRAGEDIA. To nie tak
            miało być...
      • Gość: organista Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 02:22
        ani jednego, z motocyklistów zazwyczaj nie ma co zbierać po wypadku...
      • Gość: mdkozuch Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 09:01
        Żadnych - za bardzo pokiereszowane. To nie są dawcy organów (wbrew opinii) tylko
        wkładki do trumny.
      • Gość: 307 Zero organów IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.06, 10:54
        Niestety ZERO. Po zderzeniu z taką prędkością wszystko jest tak wewnętrznie
        uszkodzone że do niczego się nie nadaje.
      • Gość: Bogdan Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 17:43
        Wszystkie te, które jeszcze grają.
    • Gość: mmm Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 02:26
      Znałem tego chłopaka. Miał 25 lat. W zeszły weekend miał wesele. To największa
      tragedia jaka mogła spotkać tą rodzine. Nie wyobrażam sobie nawet co teraz
      przechodzi jego żona, śmierć męża w momencie największego szczęścia. a do tych
      którzy widzieli wypadek pytanie- Czy był tam jeszcze jeden motocyklista?
      • Gość: mcj [...] IP: *.krakow.pl 12.06.06, 07:23
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Grzegorz Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 07:39
        A ja myślę, że życie z kimś takim byłoby dla niej (żony) udręką. Nie był
        specjalnie inteligentny, w biały dzień na kradzionym motocyklu łamać przepisy na
        oczach policjantów... Pewnie rzadko wychodziłby z więzienia.
        • Gość: ....;( Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 12.06.06, 12:48
          daruj sobie takie komentarze...za takie słowa powinienes dostać w twarz, nic o nim nie wiesz więc nie pisz że życie z Konradem dla Oli byłoby udręką...:/ najlpeiej to sie zamknij!!!
          • Gość: tlet [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Grzegorz Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: .1P1D* / 151.193.220.* 12.06.06, 13:17
            OK. Być może był super facetem, wartym tego by go kochać, dobrym przyjacielem.
            Ja tego nie wiem. Skąd mam to wiedzieć?
            Wiem że uciekał przed policjantem na kradzionym motocyklu, po tym jak w środku
            miasta w biały dzień przejeżdżał na czerwonym świetle na oczach policji. Wiem,
            że o mało nie zabił człowieka w samochodzie w który wjechał, a mógł zabić więcej
            osób, gdyby jego ucieczka się tam nie skończyła. Mógł zabić Olę, gdyby z nim
            jechała. Z tej strony pokazał się mi, przygodnemu widzowi. To zbyt mało? Więc
            pokaż mi że się mylę, a przeproszę!
            • Gość: darek Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.chello.pl 12.06.06, 17:52
              Widziałem to zdażenie,widziałem umierającego człowieka z zakrwawioną głową
              leżącego na trawie.Przykto patrzeć...
              I Dochodze do wniosku że tego typu motory nie powinny jeżdzić po mieście
              ponieważ są zbyt szybkie .
              • Gość: organista Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 18:38
                to nie wina motorów, tylko motocyklistów... to oni decydują, z jaką prędkością
                jadą po mieście...
              • Gość: worek Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 17:51
                A noszący głowy nie powinni myśleć, bo się zmęczą.
          • Gość: Leonsio Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 17:49
            To nie byłaby udręka, to byłaby katorga za życia, żeby żyć z takim czubem
            zagrażającym życiu innych i w dodatku złodziejem. Przecież uciekał na
            kradzionym motorze łamiąc wszelkie przepisy ruchu drogowego.
            • Gość: obs Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.ghnet.pl 14.06.06, 08:13
              I tak może mieć problemy, bo ktoś będzie musiał zapłacić za naprawę Hondy.
              Sprawca jest, zostawił po sobie "spadek". Nie sądzę, aby kradziony motocykl miał
              opłacone OC.
              • Gość: kuzynka asia Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 08:58
                Soras ale nie znalisie Konrada to po h....
                wypisujecie takie rzeczy o nim jak go nie widzieliscie,nie rozmawialiscie z nim
                nie wiedzieliscie jaki on byl a ten motor to nie byl jego tylko kto wie ten wie
                kogo byl ten motor bo nie Konrada
                A wiec nie wypisujcie takich rzeczy o nim
                Kuzynka Asia[*]
                • Gość: s Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 18:51
                  maszynka była jego kolegi, a kradzieź zgłosił po wypadku
            • Gość: siostra Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.aries.com.pl / 195.136.186.* 19.06.06, 12:01
              to nie byl kradziony motor
              posadzil go na tym motorze jego wspanialy szwagier ktory kochal pieniadze i
              przekrety a o reszcie pomysl sobie sam
              • Gość: rututu Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 19.06.06, 12:37
                Posadził Go na tym motorze szwagier?, acha i co?, kopnął Go w d...pę i On ze
                strachu pojechał 160/h, żeby Go szwagier nie kopnął poraz drugi?, rozumiem i to
                w jakiś sposób tłumaczy takie zachowanie. Czy masz jeszcze parę podobnych
                rewelacji?.
                • Gość: siostra Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.aries.com.pl / 195.136.186.* 19.06.06, 15:06
                  hmm ty chyba nie wiesz co piszesz
                  moze chcesz sie ze mna spotkac
                  i porozmawiac
                  ???????????stane twarza w twarz z toba i poslucham co masz dopowiedzenia na
                  temat mojego brata oki
                  • Gość: brat [...] IP: 81.219.149.* 19.06.06, 16:23
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: wiola Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 195.136.186.* 12.06.06, 20:12
          ludzie wy serc nie macie. Jak można napisać kobiecie, że dobrze, że jej mąż
          umarł??? To nie fair z waszej strony że go oceniacie chociaż nigdy w życiu na
          oczy go nie widzieliscie. Nie bronie go bo to co zrobił niewątpliwie do dobrych
          uczynków nie należało, ale na Boga to był człowiek, miał kochającą go żonę.
          Nigdy nikomu nie życzyłabym śmierci, a wy tu piszecie, że dobrze mu tak. Nikt z
          was nie wie jak z tym wypadkiem było na prawde i nikt za pewne sie nie dowie,
          wiec nie oceniajcie nikogo jeśli nie macie 100% pewności, że macie racje.
          Oczywiście za to co zrovił należałoby go ukarać, ale śmierć? Czy to przypadkiem
          nie za dużo? I błagam nie mówcie o konradzie że był zagrożeniem dla życia innych
          bo każdy kierowca kiedyś na pewno przekroczył prędkość i też był zagrożeniem
          tylko miał szczęście że policja go wtedy namieżyła. Składam szczere kondolencje
          rodzinie konrada, a w szczególności oli. ten kto go do tego namówił spali się w
          piekle.
          • Gość: facet Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 20:17
            chciał pokozaczyć, skończył jak skończył... to taki wiek u facetów, że śmierć wydaje się czymś po prostu niemożliwym.
            • Gość: górnik Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 17:58
              Udowodnił wszystkim niedowiarkom, że to nieprawda i że jako młody Polak potrafi
              wszystko co niemożliwe.
          • Gość: ministrant Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 17:56
            No dobrze, to w takim razie sam Bóg miłosierny Go powołał, żeby nie męczył
            dalej swojego pustego łba myśleniem, bo to zbyt duże cierpienie a Bóg jest
            miłościwy.
            • Gość: Daim Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 195.136.186.* 13.06.06, 19:16
              YYY, ministrant , worek , leonsio i inni kretyni (choc to pewnie jedna osoba )
              O zmarlym mowi sie dobrze lub wcale .... komentarze tego typu sa jak
              najbardziej nie na miejscu i pokazuja jedynie twoja glupote .... Byc moze nigdy
              nie przekroczyles predkosci , jak przechodzisz przez ulice rozgladasz sie 15
              razy , czekasz minute po zmianie swiatla na zielone aby kogos nie uszkodzic ,
              jestes jednym slowem idealem ,,, taki jeden na milion ,,, ale i tak
              jestes "czubem" ktory nie do konca zostal poprawnie wychowany ....
              • Gość: wredny Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.crowley.pl 15.06.06, 13:42
                to był morderca, który dziłał z zamiarem ewentualnym: musiał przewidzieć, że
                ucieczka z taką predkoscią może zakończyć się śmiercią innych (nim nie ma co się
                przejmować) i na to się godził, natomaist jeśli tego nie przewidywał to był
                czubek i jego miejsce było w Kobierzynie
                • Gość: prof.col zgodaale wręcz przeciwnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 22:20
                  art.31 par 1 kk nie wchodzi tu wgre.to było klasyczne zawinienie na przedpolu
                  czynu.
                • Gość: kulawy Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 16.06.06, 12:13
                  Ten świadomy i odpowiedzialny polski obywatel, wybrał nawet bardziej stosowne
                  miejsce od sugerowanego przez Ciebie- cmentarz, co dobrze o Nim świadczy.
                  Widocznie podświadomie zdawał sobie sprawę, że dalsze jego życie w
                  społeczeństwie mogłoby narazić na śmierć lub kalectwo wiele osób. Nie chciał
                  też krzywdzić dziewczyny, wiedząć, że życie z nim niebyłoby dla Niej łatwe. To
                  jednak pozytywna jednostka i tak to należy ocenić.
                  • Gość: KRIS Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 195.136.186.* 16.06.06, 12:48
                    Widac nie wplynela moja ostatnia wypowiedz na takich cwokow jak ty kulawy czy
                    CHRIS ... no ale co tam to jest internet mozesz sobie pisac bo nikt niewie kim
                    jestes , dlatego radze ci .... internet to dla ciebie najlepsze miejsce , nie
                    wychodz na ulice tam mozesz spotkac normalnych ludzi ktorzy jadac motorem ,
                    autem , rowerem ,,,, k*rwa nawet na deskorolce moga cie potracic.... wiesz o
                    co chodzi ... o to ze od poczatku tego tematu powtarza sie motyw ze dobrze ze
                    Konrad umarl itp.... nikomu nie zycze smierci a takim jak ty zycze troche
                    rozumu ... wiem ze po mnie i tak ktos napisze cos "inteligentnego" o tym co sie
                    stało, takich jak wy jest w necie niestety zbyt duzo ale na to niema lekartswa
                    • Gość: kulawy Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 16.06.06, 23:35
                      Czyli jesteś też jednym z tych, którzy "rozgrzeszają" zachowanie tego cymbała i
                      nawet "rozgrzeszają" ewentualne skutki jakie mogły zaistnieć ( śmierć lub
                      kalectwo innych ludzi), tylko dlatego, że był waszym znajomym. To, że piszę to
                      w internecie nie znaczy, że nie mogę powiedzieć Ci tego w oczy, ale pewnie
                      dalej nie rozumiesz o co chodzi więc szkoda czasu. Widzę, że jesteś też z tej
                      opcji przygłupów i nie rozróżniasz faktu, że Konrad nie umarł, jak piszesz,
                      tylko Konrad pozbawił się życia na własne życzenie przez swoją wrodzoną
                      głupotę.Cieszę się, że takich jak ja jest więcej niż takich ja wy, bo dzięki
                      temu jeszcze Naród nie wyginął, bez wojny.
                      • Gość: S Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 17.06.06, 01:41
                        a ja żałuje że aż tylu DEBILI jest takich jak ty...i wiesz co,życzę ci by o twojej zmarłej bliskiej osobie też ktos mówił że jest idotą, kretynem i cymbałem...może to cie nauczy myślenia...i szkoda że twoj rodzice niepotrafili cie dobrze wychowac...wiedzialbys moze ze o zmarłych się źle nie mówi...a jak bys był na pogrzebie Konrada to wiedziałbys również co sam ksiądz na Jego temat mówił! nie obchodzi mnie jak sobie skomentujesz moja wypowiedz, ja na to forum i tak zagladam po raz ostatni! szkoda moich nerwów na takich idiotów jak ty...i szkoda bólu jakie zadaja mi te komentarze.
                        • Gość: cudownieuzdrowiony Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 17.06.06, 11:30
                          Jesteś następnym z mentalnością "Konrada", też pojeżdziłbyś na motorze po
                          ulicach miasta 160/h i jakbyś zabił kogoś to popatrzyłbyś czy motor się
                          zarysował a do reagującego na bandytyzm powiedziałbyś, jakto się w twoim
                          środowisku mówi-"sp...j".
        • Gość: Teodor Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 17:46
          Szczęściara z tej dziewczyny. Opatrzność nad Nią czuwała.
      • Gość: Kubas [...] IP: 195.116.254.* 12.06.06, 08:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: shanti Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.76.classcom.pl 12.06.06, 20:24
        na motorze był tylko policjant, nikogo wiecej nie zauwazyłam a widziałam całe
        zdarzenie
    • Gość: zyzza Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.visp.energis.pl 12.06.06, 05:27
      To raczej on dogonił śmierć. 160km/h? To jak morderca biegający z bronią po
      ulicy.
      • Gość: lolo Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.spray.net.pl 12.06.06, 11:36
        Głupota jest najniebezpieczniejszą bronią. A prędkość powinno dostosować się do
        warunków panujących na drodze. W nocy podczas deszczu i wichury przy
        ograniczeniu do 90km/h można nie pojechać więcej niż 50km/h (zależy od drogi
        warunków i setki innych składowych); natomiast gdy warunki sprzyjają można pruć
        i 200km/h bezpiecznie. Kiedy ludzie zaczną odróżniać brak myślenia od
        nadmiernej prędkości...
        • Gość: kolo Nie łudź się ....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:40
          ... w szkole nie uczy się fizyki i matematyki. Skoro samochód ma ABS, AirBag,
          kontrole trakcji, napinacze pasów, kurtyny powietrzne, autodiagnostykę, strefy
          kontrolowanego zgniotu etc etc .... to prawa fizyki przestają przecież działać.

          Pozostaje selekcja naturalna
      • Gość: turoń Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 18:04
        Nie goniący z bronią po ulicy, bo jeszcze nie grożne, ale strzelający z broni
        na ulicy w nieokreślonych kierunkach. Bądż bardziej precyzyjny w używaniu słów
        i posiadanej wiedzy.
    • Gość: logika Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 06:08
      współczuje rodzinie złodzieja, żonie... - ale może to ilpeiej, że nie będzie
      musiałam z kims tak nieodpopwiedzialnym zyć... może, ale tylko 'może".

      Oj, głupoto, głupoto...
      • Gość: lehet Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 217.96.97.* 12.06.06, 07:45
        selekcja naturalna...
        • Gość: mimic [...] IP: 83.14.140.* 12.06.06, 09:12
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: rowerzysta Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.54.jawnet.pl 12.06.06, 09:40
      Chłopak był porządnym człowiekiem tylko miał poje..ego kolegę, któremu
      zawdzięcza tą śmierć i opinię złodzieja. Sądzę, że nie wiedział o tym, że
      jedzie na kradzionym motorze, bo ten motor pożyczył od tego super przyjaciela,
      który uwielbia żerować na innych i wykorzystywać ich. Znajomi wiedzą o kogo
      chodzi, niech ten szatan cierpi z tą świadomością do końca życia i niech go to
      poczucie winy zeżre. Tylko problem jest w tym że on sie teraz martwi o rozbity
      motor, a nie o to że ktoś zginął. Konrad zawsze będziemy pamietać o tobie i
      przestrzegać tych, którzy mogą być następnymi ofiarami tego "pseudo
      koleszki"....

      Niech piszą tutaj co chcą, ale my twoi przyjaciele wiemy jak było naprawde...

      " spieszmy sie kochać ludzi bo tak szybo odchodzą "

      Oleńko współczujemy ci bardzo, bo męża miałaś tylko tydzień....
      • Gość: CHRIS Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.255.48.* 12.06.06, 11:03
        TO WSZYSTKO CO PISZESZ JEST MOZE I PRAWDZIWE.ALE CZY ON NIE MAIL ROZUMU ? A
        CZEMU UCIEKAL PRZED POLICJANTEM ?JEZELI BYL TAKI W PÖRZADKU I NIE WIEDZIAL ZE
        MOTOR BYL KRADZIONY TO PO CO UCIEKAL ?NIE ROB KOLEGO Z BEZMYSLNEGO ZACHOWANIA
        TRAGEDII
        • swing tak czy inaczej... 12.06.06, 11:18
          to był _człowiek_
          zachował się głupio i nieodpowiedzialnie, co trudno jakkolwiek sprawiedliwić...
          naraził nie tylko swoje życie, ale też mnóstwa osób, które były akurat wtedy na
          drodze, a dziewczyna, która prowadziła samochód cudem uniknęła śmierci... nie
          miał prawa... ale nie żyje, więc dajcie spokój...
          • Gość: kuzynka Re: dajcie spokój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 11:26
            Konrad nie żyje i nie przeczyta tych wszystkich postów, ale zrobią to ci,
            którzy tak jak ja byli tydzień temu na jego weselu a teraz płaczą po nim.
            Uszanujcie to i nie rańcie ludzi niepotrzebnie , nie osądzajcie go jeśli go nie
            znaliście.
            • Gość: kierowca Re: dajcie spokój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 11:51
              Jeżeli kogoś ranią te komentarze - niech nie czyta, przymusu nie ma.

              Mógł sobie być i porządnym człowiekiem ale jako kierowca okazał się być skrajnie
              bezmyślnym debilem gnającą w środku dnia przez miasto z prędkością >160km/h (50
              metrów na sekundę).

              A my możemy się cieszyć, że na rajd w zaświaty nie zabrał przypadkowych osób. Bo
              niewiele brakowało.
              • Gość: dyzio591 Re: dajcie spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 08:34
            • Gość: S Re: dajcie spokój IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 12.06.06, 12:42
              ...nie moge w to uwierzyć ;(
            • Gość: opek Re: dajcie spokój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 14:35
              ciekawe - dobry chłopak był i malo pił - taaaa a czym się róznił od biegnącego
              po chodniku z nozem bandyty - chyba tym ze poruszał się szybciej i miał inne
              narzedzie - 160 km/h - to zabójca dobrze ze nie zabił jeszcze kierowcy
              samochodu
        • Gość: mimi Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 12.06.06, 12:53
          TO JEST TRAGEDIA...może i głupio postapił uciekając, ale to nie oznacza że dla całej jego rodziny to nie jest tragedia...bo to ogromny ból stracic męża tydzień po ślubie...gdybys widział radośc tej pary młodej tydzień temu, ich rodziców i wsyztskich gości nie pisałbyś teraz, że to nie jest tragedia:(
          K[*]
          • Gość: Ebenezer Dirt Że tragedia? Fakt! Ale kto ją cholera spowodował?? IP: 213.17.128.* 12.06.06, 13:58
            Jak był taki szczęśliwy z żoną i w ogole to czemu do jasnej cholery zrobił coś
            takiego, co????? To że przez jego głupotę nie zginęli niewinni ludzie graniczy
            z cudem
            • Gość: Dobra znajoma Re: Że tragedia? Fakt! Ale kto ją cholera spowodo IP: *.aries.com.pl / 195.136.186.* 17.06.06, 20:30
              On...Fakt
              Tylko pomyśl co przeżywa rodzina, znajomi...
              BOŻE OLA - ty się trzymaj, proszę.
      • rsrh [...] 12.06.06, 14:35
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: opek Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 14:39
        taaa i ten niby kolega za niego docisnał scigacz do 160 km/h i wskoczył na
        czerwonym - jakby dziecko przechodziło przez ulicę i je zabił to tez pewno
        byłaby wina tego dziecka - bo poco lazło i napewno było złe -
      • Gość: dyzio591 Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 12:18
        To po co jechał jak wariat ?
        Myslę,że dobrze sie stało ,że sam się wyeliminował ze społeczeństwa, bo gdyby
        przeżył nie wiadomo kogo zabiłby przy następnej przejażdzce.Trudno winić tylko
        tego kto dał mu motor.
        • Gość: asesor popieram.słusznie sie stało.a kierowca hondy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 13:11
          miał niebywałe szczescie.nieraz w sądzie widze zdjęcia z tak makabrycznych
          wypadków.rozłupane przez "motocyklistów" i innnych piratów drogowych/dzięki
          m.in. tak juz nagminnemu, że urosłoto juz do rangi normalności - wyprzedzaniu
          na trzeciego - szczątki ludzkie, zakleszczone i zespolone z tym cudownym
          zelastwem tylko i wyłącznie przez brak rozwagi, nieodpowiedzialność,
          niedojrzałość, chęć zaszpanowaniaalbo bądź tylko przez ludzką głupotę.
    • Gość: ok! [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 09:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: lolo Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.spray.net.pl 12.06.06, 11:39
        Wsadzaj mordę w zeszyty zamiast błaźnić się na forum.
    • Gość: kr Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 10:08
      Kierowca w Hondzie miał niezłe szczęście - metr dalej (uderzenie w drzwi) i
      została by sieczka.
    • Gość: KIEROWCA [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 11:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Max Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 14:16
      Sprawcą wypadku jest kierowca tego samochodu wjeżdzajacego na skrzyzownie.

      Cieszacy sie nieposzlakowana opinia motocyklista prawidlowo wjechal na czerwonym swietle. Dowod:

      Prosze bardzo:

      Predkosc motoru wskazywala 160km/h -> 50m/s

      Czyli w odleglosci 400m od sygnalizatora widzial swiatlo zielone.
      Po przejechaniu 200metrow mial swiatlo zolte, widzac ta barwe, pedzac szeroka, rowna ulica pomyslal?! eh, zdarze...

      Po 4 sec byl juz na skrzyzowaniu, ale niestety kierowca tego samochodu wyprzedzil fakt zmiany swiatla na zielony (dla niego) totez
      wjechal na skrzyzownie dokladnie w czasie zapalenia sie swiatla zielonego.

      I kto winny?
      • Gość: paweł Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 195.205.152.* 12.06.06, 14:23
        Jesteś idiotą- podobnie jak kierowca motocykla. gdyby jechał z dozwoloną
        prędkością nie doszło by do wypadku
        • Gość: ixi Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 14:29
          "Cieszacy sie nieposzlakowana opinia motocyklista prawidlowo wjechal na czerwonym swietle".

          A Ty drogi forumowiczu chyba nie nalezysz do intelektualistow.
      • Gość: CHRIS Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.255.48.* 12.06.06, 15:59
        CZLOWIEKU-160 KM NA GODZINE W MIESCIE-CZY COS DO CIEBIE DOCIERA??
    • rsrh [...] 12.06.06, 14:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: hołek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 14:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: natalia..[*] Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 15:49
      czytając wasze opinie...niewierze...znałam go od dziecka..był moim
      kuzynem...stało się..to była chwila..nieprzemyślana decyzja...dalej niewierze w
      to co sie stało..to jest nierealne...niemoge pogodzić sie z myśla ze go już
      niezobacze...a wy go osadzacie po tragicznym wydarzeniu..a wogóle go
      nieznaliście..[*]
      • Gość: kawasaki Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 15:59
        Też jeżdżę na motocyklu i każdego motocyklisty jest mi żal. Jezeli ktoś nigdy
        nie jeździł na motocyklu to niech nie osadza motocyklistów ok. Prędkośc 160km/h
        ??? nie przesadzajmy to zadna prędkośc nie po to sie wsiada na prawie 200 pps
        żeby jecha 50 km/h i czy to się komuś podoba czy nie motocykliści zawsze łamią
        ograniczenia i daję słowo to się nie zmieni. Dla pogrązonych w żalu za Konradem
        (szkoda że go nie znałem)składam kondolencję. Kazdy kto wsiada na motocykl musi
        się liczy z tym ryzykiem.
        • Gość: j23 Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.samm.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 16:20
          Przepraszam cię, ale pieprzysz jak potłuczony. Jak ktoś naprawdę kocha motory i
          prędkość, to po prostu jeździ w wyścigach. A jak ktoś sobie kupuje sportową
          maszynę po to, żeby szaleć na drogach publicznych, to jest po prostu durnym
          szpanerem i niczym więcej. Przecież podczas wyścigu można wyżyć się jeszcze
          bardziej i nie narażac niewinnych ludzi. Prawda? Tylko, że tam samym posiadaniem
          "potwora" nie zaszpanujesz - tam oprócz tego trzeba jeszcze coś umieć, żeby cię
          zauważyli. A to, jak widać, dla ludzi waszego pokroju jest nie do strawienia.
          Kompleksy leczy się u psychoanalityka, a nie na Bora-Komorowskiego.
          • Gość: kawasaki Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 16:26
            Po jaką cholerę się odzywasz jak wogóle nie wiesz o co chodzi. Pir... tu o
            jakimś tam szpanowaniu kompleksach jedź kiedyś na zlot przejedz sie na motocyklu
            wtedy pogadamy. Narazie to rozmowa jest na poziomie ślepego o kolorach.
            • Gość: mmm Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 16:42
              Kawasaki to co piszesz zgadza sie dopóki mamy na myśli motocyklistów a nie
              kondrada który takowym nie był a tylko z własnej głupoty wsiadł na kradziony
              nie zarejestrowany motocykl na którym nie umiał jeździć. I chyba rzeczywiście
              szkoda ze się nie znaliście bo przy twoim podejściu do życia on nie żył by już
              dawno i tyle osób nie cierpiało by teras skótków jego głupoty.
              • Gość: kawasaki Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 17:24
                Ty też masz szczęście ze cie nie znam bo też miałbyś problem. Strasznie kiepsko
                zbiera się zeby połamanymi rękami. Nie znasz chłopie klimatów a się wcinasz w
                dyskusje o motocyklistach. Nie masz bliższych sobie tematów gdzie możesz
                zabłysnąc. Dla mnie to był motocyklista a przede wszystkim człowiek. To że
                jechał na kradzionym motocyklu nie znaczy ze musiał zginąc. Jestem jak
                najbardziej przeciwko kradzieżom i jest to jedna z rzeczy którą się brzydzę i
                taki ktoś zawsze powinien ponieśc karę, ale nie aż taką.
                • Gość: CHRIS Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.255.48.* 12.06.06, 17:30
                  WE FRANCJI A MOZE I GDZIE INDZIEJ NAZYWAJA WAS DAWCY ORGANOW.WATPIE JEDNAK CZY
                  CHCIALBYM COKOLWIEK OTZRYMAC ZWLASZCZA OD TAK INTELIGENT?EGO KAWASAKI.TO CHYBA
                  MARKA MOTORU-WSTYDZISZ SIE IMIENIA.A NIE CZYN DRUGIEMU CO TOBIE NIEMILE-TO
                  TAKIE STARE POLSKIE PRZYSLOWIE-TEZ MOZESZ SOBIE I RACZKI I ZABKI STRACIC NIE
                  WIEDZAC KIEDY
                • Gość: mmm Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 17:32
                  człowieku to co teraz wypisujesz to są groźby karalne więc uważaj. klimaty,
                  dobre sobie, chyba z serialu " sześć stóp pod ziemią". a co do bliskich tematów
                  to znałem kondrada 25 lat czyli całe jego życie,więc chyba trochę lepiej niż ty.
                  a jak jesteś taki odważny to siadaj na swoją motorynke bierz kolegów i
                  zapraszam na spotkanie z rodziną kondrada do psar, może gdy zobaczysz tę
                  tragedie na własne oczy to coś w życiu w końcu zrozumiesz
                  • Gość: kawasaki Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 17:50
                    Skoro go znałeś to cie nie rozumiem ja staram sie bronic kolesia a ty mi piszesz
                    tu o jakis pierdoly o groźbach karalnych. Weź sie chłopie zastanów co chcesz
                    napisa a poźniej pisz.Bardzo cie prosze nie strasz mnie bo bardzo sie boje.
            • Gość: motki Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.ghnet.pl 12.06.06, 18:25
              > Po jaką cholerę się odzywasz jak wogóle nie wiesz o co chodzi.

              Chodzi o prawo do decydowania o czyimś życiu i śmierci. Debil nie mający prawa
              nazywania siebie "motocyklistą" pędzący w godzinach szczytu przez miasto z
              prędkością >160 km/h rości sobie takie prawo.
              Pytanie czy słusznie jest chyba pytaniem retorycznym.
            • luckystrike Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach 14.06.06, 13:34
              Gość portalu: kawasaki napisał(a):

              > Po jaką cholerę się odzywasz jak wogóle nie wiesz o co chodzi. Pir... tu o
              > jakimś tam szpanowaniu kompleksach jedź kiedyś na zlot przejedz sie na motocykl
              > u
              > wtedy pogadamy. Narazie to rozmowa jest na poziomie ślepego o kolorach.

              to jak już jesteśmy przy kolorach to jeżdzenie na czerwonym swietle też jest
              spoko? Jedź sobie chłopie na tor , a nie narażaj życia innych ludzi!
        • Gość: ja Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.server.ntli.net 12.06.06, 17:22
          co ty za brednie opowiadasz. Lecz sie czlowieku.
          Prędkośc 160km/h??? nie przesadzajmy to zadna prędkośc nie po to sie wsiada
          na prawie 200 ppsżeby jechac 50 km/h
          Jedz do cywilizowanego kraju i zobacz jak powinno sie jezdzic motorem.
          Ty jestes chory i powinienes sie leczyc podobnie jak kretyni jezdzacy po 160 na
          godzine.
          Przed chwila zsiadlem z motoru a jezdze nim w Anglii i nie moge pojac jak mozna
          wypisywac takie brednie.
          • Gość: kawasaki Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 17:38
            ok takich egzemplarzy jak Ty muszę się przyznac nie znam. Pracowałem trochę w
            Anglii i tam też się przegina na predkości. Zastanów się trochę po jaka cholerę
            kupowac np motocykl o pojemnoeści 1200 ccm i mocy ponad 200 koni? Tylko po to by
            jechac na nim 50 km/h w mieście i 90 poza terenem zabudowanym. To kupuję sobie
            skuterka i jadę. Wszystkich oceniamy według siebie nikt nie wpadnie na pomysł że
            nie wszyscy są tacy sami. Jeden lubi sobie jeździc powoli i jest super gośc
            według ogółu(jedzie jak melepta nie patrząc na boki, na swiatłach jak ma zielone
            to po ch.. patrzec w bok - on ma pierwszeństwo)a drugi jeździ szybko (czasem
            bezpieczniej niż ten co powoli)i już jest przestępcą.
            • Gość: miki Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.ghnet.pl 12.06.06, 18:29
              > na swiatłach jak ma zielone
              > to po ch.. patrzec w bok - on ma pierwszeństwo

              No pewnie. Każdy na zielonym powinien się zatrzymać, bo przecież niewydarzony i
              zakompleksiony ściagaczojazd (nie mylić z motocyklistą) może chcieć właśnie w
              poprzek przeskoczyć to trzeba mu miejsce zrobić.
            • Gość: ja Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.server.ntli.net 12.06.06, 18:32
              kawasaki musiales tylko troche pracowac w Anglii i nie miec do czynienia z
              motorami i ruchem ulicznym. Ja na GPZ500s w ciagu 1.5 roku zrobilem 90 000 km
              jako kurier w Londynie, a bylo to 10 lat temu. Teraz mieszkam tu z rodzina i w
              ciagu roku zrobilem Mazda xedos 50 000 km. Poza tym mam Kawasaki ZR 550 wiec
              wiem o czym pisze. Wiem jak jezdza cywilizowani ludzie a miejsce takich jak ten
              co zginal jest w wiezieniu.
              news.bbc.co.uk/1/hi/england/south_yorkshire/4764161.stm
              Przeczytaj to i zobacz jak kaze sie debili za niebezpieczna jazde.
            • Gość: BMW Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 18:25
              To po jaką cholerę palancie kupujesz motor o pojemności 1200cm i 200koni mocy
              jak wiesz dobrze, że obowiązują w Polsce przepisy ruchu drogowego, które na
              drogach publicznych uniemożliwiają wykorzystanie tych parametrów?. Już po tym
              co napisałeś pokazałeś, że jesteś taki sam czubek jak tamten i czeka cię też
              taki sam los. To tylko kwestia czasu.
            • Gość: BMW Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 18:25
              To po jaką cholerę palancie kupujesz motor o pojemności 1200cm i 200koni mocy
              jak wiesz dobrze, że obowiązują w Polsce przepisy ruchu drogowego, które na
              drogach publicznych uniemożliwiają wykorzystanie tych parametrów?. Już po tym
              co napisałeś pokazałeś, że jesteś taki sam czubek jak tamten i czeka cię też
              taki sam los. To tylko kwestia czasu.
        • Gość: organista do kawasaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 18:47
          Powinno się ciebie zamknąć za stwarzanie zagrożenia dla życia innych. Uważasz,
          że jazda 160km/h po mieście jest normalna, i żadna tragedia nie zmieni twojego
          chorego podejścia, tak? A nie pomyślałeś, że możesz w ten sposób kogoś zabić?
          kto dał ci prawo do decydowania o życiu i śmierci innych ludzi? Bogiem jesteś
          czy co? Pogadaj z psychologiem, przyjacielu, bo to nie jest normalne... Tak na
          marginesie, to twoje teksty o łamaniu komuś rąk za krytyczne wypowiedzi na
          forum wyczerpują wszelkie znamiona gróźb karalnych i w pełni kwalifikują się do
          wszczęcia postępowania prokuratorskiego, więc radziłbym ci trochę powstrzymać
          emocje bo można bardzo łatwo dojść do ciebie po IP twojego komputera. Mówię ci
          to na wypadek, gdybyś mi również chciał grozić za to, że ośmieliłem się
          skrytykować twój egoizm i pogardę dla życia innych ludzi.
          • Gość: kawasaki Re: do kawasaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 21:51
            Nie jesteś biegły w prawie jak widzę. Nie rozróżniasz stwierdzenia od groźby ale
            mniejsza o to nie wszyscy musza byc światli w tym temacie. Jeżdżę od 30 lat na
            motocyklu czasem nawet 300 km/h i jak do tej pory nigdy nie stworzyłem
            zagrożenia dla innej osoby. Trzeba wiedzie kiedy jechac z jaką prędkością. Prawo
            jest dla wszystkich i prędkości max. są zalecane. Przecież jeszcze nikt nie
            wymyślił idealnych przepisów o ruchu drogowym czy też innego prawa. Każdy ma
            swój rozum i wie co robi. Zakończcie ten temat bo szlak mnie trafia że zginął
            człowiek a wy tu pier.. o predkościach i o różnych bzdetach. Jak by jechał za
            wolno i najechał na niego TIR też by wszyscy gadali że nieudacznicy jeżdzą po
            ulicach. Pozdrawiam tych wszystkich mądrusiów prawnych, ideałów co nigdy nie
            łamią prawa. Wniosek do ministra zdrowia o sklonowanie was.
            • diopsyd1 Re: do kawasaki 13.06.06, 10:04
              Wybacz chłopie, ale są pasje akceptowalne i nie akceptowalne. Dla ciebie takie
              rozróżnienie nie istnieje. Jak ktoś lubi by mu żona gryzła jaja, to nikomu nic
              do tego, jeżeli ktoś jest pedofilem, to trzeba gościa zamknąć. Wolność
              człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego. Wy tą granicę
              przekraczacie!

              Źle się stało, że gość się zabił, ale jeszcze gorzej by było gdyby sam przeżył
              a zabił kogoś innego.
        • Gość: ja Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 23:46
          Przez takiego palanta na scigaczu o mało nie zginęła moja cała rodzina. Jak
          kogos takiego teraz widzę, to mu życzę "wszystkiego najlepszego".
          • Gość: @ Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 195.136.186.* 13.06.06, 00:12
            Konrad nie był palantem to podobno była chwila wsiadł na motor i pojechał w
            ostatnią podróż o której nawet nie wiedział.tydzien temu szalelismy na jego
            weselu a tu za nie dużo ponad tydzien trzeba bedzie chłopaka odprowadzic w jego
            ostatnią podróż!nie do wiary ze juz go nie ma pośród nas.
            • Gość: ja Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 01:08
              Rozumiem Twój ból. Szkoda też człowieka i jego rodziny. Niestety, przez ludzi,
              którzy nie myślą na drodze o konsekwencjach w tym kraju zbyt duzo ludzi ginie.
              Ich też żal. Oni też maja prawo do życia. Wiem, jak cierpi człowiek, którego
              żona zgineła w wypadku. On prowadził, ale nic nie mógł zrobić. Wjechał w nich
              szaleniec sportowym samochodem.
              Prywatnie tez ponoć miły człowiek. Ona nie żyje, szaleńcowi nic się nie stało.
              Został mąż, który ma do siebie żal, i dwójka małych dzieci. Bo ponoć ten miły
              człowiek, zabił im matkę.
              Co można dodać?
              NIc
      • Gość: z Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.citynet.pl 12.06.06, 20:38
        nie z czasownikami piszemy przewaznie oddzielnie
      • Gość: ambrozja Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 81.219.149.* 13.06.06, 18:15
        Dzięki Bogu, że nie znaliśmy tego czuba, bo do tagedii mogło by dojść
        wcześniej. Jak takich cymbałów, często z wygolonym pustem łbem widzę to staram
        się odejść dalej, żeby nie zrobić mu krzywdy.
    • Gość: znajomy Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 195.136.186.* 12.06.06, 16:02
      Spoczywaj W Pokoju

      niema co oceniac tego zachowania wiec skonczcie z tymi pierdołami .... zginol
      czlowiek ... wbrew pozorom tego "newsa" dobry człowiek , nie oceniajcie go
      jesli go nie znaliscie ... zgubilo go zamilowanie do predkosci i moze chwilowy
      brak wyobrazni
      [*]
      • Gość: mika [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 16:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: bnm Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 18:27
      Czy ktoś może wie co stało się kierowcy hondy w którą uderzył motocykl
      • Gość: shanti Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.76.classcom.pl 12.06.06, 20:47
        to była młoda kobieta, wyszła z tego cała, stała przed autem i cała sie trzęsła
        z nerwów i szoku, cud że przezyła...
        • Gość: natalia..[*] Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 20:54
          shanti...

          mam pytanie czy był przy tym zdarzeniu jeszcze jeden motocyklista...?
          • Gość: shanti Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.76.classcom.pl 12.06.06, 22:22
            pisałam juz to gdzies wyzej.. oprócz scigającego go policjanta na motorze, nie
            było juz wiecej motocyklistów
    • Gość: SoSeNkA88 Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.broker.com.pl 12.06.06, 18:55
      odpie..ie się od niego, to był mój kuzyn, najlepszy jakiego miałam, wiem, że postąpił źle, ale to był człowiek, dla niektórych cudowna istota i teraz my, rodzina bardzo cierpimy, a was interesuje jak uszkodzona jest honda? Czy wy serca nie macie? A jakby to był wasz kuzyn? brat? syn? przyjaciel? mąż? Też byście tak mówili? Nie sądzę! Więc przez wzgląd na rodzinę pomyślcie zanim coś napiszecie! Bo my Ciebie Konradku kochamy i nigdy nie zapomnimy [*]
      • Gość: bnm Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 19:02
        Dziewczyno czytaj zanim odpowiesz.Nie pytałem o honde,nie jestem zimnym
        materialistą, pytałem o to czy ktoś wie coś na temat stanu kierowcy auta w
        które kondrad uderzył.
        • rsrh Konsekwentnie usunięto moje posty w tej sprawie 12.06.06, 19:37
          mimo ze "nie złamałem regulaminu ani prawa" Po prostu wyraziłem swoja opinie o
          młodej osobie z 3-miesiecznym prawem jazdy w Toyocie ( 4 ofiary śmiertelne) i
          motocykliscie (160 km/h)-sam ofiarą!!
      • Gość: shanti Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.76.classcom.pl 12.06.06, 20:45
        byłam swiadkiem tego wypadku, widziałam jak on umarł, do tej pory mam to przed
        oczami, jesli bedzie cos wiadomo o pogrzebie dajcie znać, proszę
        • Gość: gosc .... Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.int.pl / *.telpol.net.pl 12.06.06, 22:02
          chciales wiedziec kiedy jest pogrzeb konrada który odszedl od nas w tragiczny
          sposób nikt z nas rodziny nie przypuszczal ze tak zakonczy sie jego ostatnia
          droga prawdopodobnie w srode o godz 16:00 w psarach kolo trzebinii
          • Gość: shanti Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.76.classcom.pl 12.06.06, 22:24
            dzieki, chciałabym być, jakby cos było wiadomo na pewno, to proszę napisz na
            maila gilotynka@wp.pl z góry dziekuję
        • Gość: gosc... Re: pytanie do shanti IP: *.orange.pl 12.06.06, 22:39
          mam pytanie a czy wiesz moze czy jak on lezal na trawniku byl ktos kolo niego
          kto go znal jakis facet kolo 35 lat wygladajacy na wiecej lub kobieta blondynka
          jest to dosc istatne jak bys cos sobie przypomniala to napisz dzieki
          • Gość: shanti Re: pytanie do shanti IP: *.76.classcom.pl 12.06.06, 23:22
            widziałam sam pościg, następnie zderzenie oraz przyjazd policyjnego samochodu,
            później juz mnie tam nie było, do tego momentu wokoł niego był tylko policjant
            który go ścigał i ta nieszczęsna roztrzęsiona kobieta na którą wjechał, wówczas
            jeszcze żył bo wyrażnie widzialam jeden bardzo głęboki wdech po którym pewnie
            umarł :( do konca zycia nie zapomne tego widoku, jesli cos jeszcze to napisz
            gilotynka@wp.pl
            • Gość: peg Re: pytanie do shanti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 07:56
              A ja proponuje zmianę tematu tej dyskusji. Sądze że na temat tragicznie
              zmarłego Kondrada powiedziano już wystarczająco i dobrych i złych rzeczy.
              Nadeszła chyba wreszcie pora aby pojawił się temat drugiego motocyklisty który
              z nim jechał. Najgorszego krętacza, oszusta i kombinatora jaki chodzi po tej
              ziemi. Bo przecież w końcu to do niego należał ten motor, to on pojechał z
              Kondradem do krakowa i to on (jak wynika z relacji naocznych świadków) nawet
              nie podszedł aby sprawdzić czy chłopak żyje. przypaszczam że uciekł w innym
              kirunku i z bezpiecznego miejsca oglądał sobie zdarzenie. Ciekawe czy zadzwonił
              chociaż po karetke.
              A teraz pewnie siedzi i płacze, lecz nie przez to że przyczynił się do śmierci
              męża własnej siostry, lecz przez to że ta maszyna śmierci na którą wsiadł
              Kondrad była tyle warta.
              Nie użyje tutaj jego imienia gdyż mój post mógłby zostać skasowany ale zapytam
              inaczej i wszyscy którzy go znają będą wiedzieć o co chodzi.
              GDZIE JEST KNUR?
              • Gość: xxx ......... IP: 195.136.186.* 13.06.06, 09:15
                skonczcie juz to nie ma winnego tak miał zapisane i koniec
        • Gość: ? Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: 195.136.186.* 12.06.06, 23:36
          pogrzeb Konrada bedzie w srode o 16 w Psarach koło Trzebini
    • Gość: aga Podsumowując... IP: *.chello.pl 12.06.06, 20:43
      Zginął człowiek. To prawda najważniejsza, bezsprzeczna.
      Przeczytała wszystkie Wasze komentarze, jestem załamana ich brutalnością.

      Młody mężczyzna, Konrad, świeżo upieczony małżonek, pod namową innej osoby
      wsiada na motocykl. Tak rozpoczyna się jego ostatnia podróż...

      Nigdy nie dowiemy się, co stało się w trakcie jazdy. Może był to błąd, niektórzy
      z Was napisali głupota, szaleństwo. Może była jakaś inna przyczyna, awaria,
      usterka np. blokująca hamowanie, wytracanie prędkości, tego nie wiemy.
      Co wówczas czuł młody człowiek patrząc na wskazówkę prędkościomierza, która
      wskazywała 160 km/h mając świdomość, że nie może się zatrzymać...

      Ludzie różnie reagują na namowy innych, bardzo często zostają skuszeni do
      popełnienia głupstw, za które potem żałują i których w normalnych
      okolicznościach, nigdy by nie popełnili. Czasem bywa jednak za późno...

      Sama słysząc tą informację we wczorajszej Kronice pomyślałam, wariat, jechać tak
      szybko, ale zaraz potem kolejna informacja, że nie żyje, a to przykre..
      Przykre, gdy młoda, pełna energii osoba odchodzi, a mogła tyle wnieść do życia,
      tyle przeżyć, tyle zobaczyć, być szczęśliwą...

      Nie usprawiedliwiam tego postępku. Fakty mówią same za siebie: czerwone światła,
      ucieczka przed policją, prędkość. Jednak coś nie pozwala mi obwiniać Konrada do
      końca. Nie wiemy, nie dowiemy się. Zawsze zastanawiam się w takich sytuacjach co
      można było zrobić, żeby uniknąć nieoczekiwanej śmierci. Nie mnie jednak o tym
      decydować, więc pozwolicie, że daremnie nie będę się wypowiadać. Z własnego
      doświadczenia za kierownicą wiem jednak, że prowadząc auto, motocykl czy autobus
      jest się sam na sam z życiem, z drogą, z prędkością i tylko od właściwych
      reakcji zależy dalsza droga. Bywa jednak tak, że zdarzają się awarie. Co wtedy?
      Oczywiście, gdyby mniejsza prędkość itd...

      Prawda jest taka: jazda samochodem czy motocyklem to codzienna walka o życie,
      chociaż prawie nikt tak naprawdę nie zdaje sobie z tego sprawy. Liczą się
      kumple, "laski", imprezy, pisk opon itd.. Później jest płacz rodziny.

      Wniosek:
      1. Nie sądźcie...
      2. Prowadząc pojazd - walczysz o życie...
      3. Opanowanie nie jest domeną polskich kierowców.
      4. Dodaj jakiś swój wniosek.. ale prawdę mówiąc gó.. mnie to obchodzi.

      Kończąc, składam kondolencje rodzinie tragicznie zmarłego Konrada.
      • Gość: kr Re: Podsumowując... IP: *.ghnet.pl 12.06.06, 22:02
        > Może była jakaś inna przyczyna, awaria,
        > usterka np. blokująca hamowanie, wytracanie prędkości, tego nie wiemy.

        Zaciał mu się gaz i zepsuł hamulec.

        > Co wówczas czuł młody człowiek patrząc na wskazówkę prędkościomierza, która
        > wskazywała 160 km/h mając świdomość, że nie może się zatrzymać...

        Nie zdążył nic czuć, nie zdążył nic pomyśleć. Po prostu nie miał kiedy.
        160 km/h to 44m/s (słownie: CZTERDZIEŚCI CZTERY METRY na SEKUNDĘ). Ile przed
        skrzyżowaniem zobaczył że jednak nie zdąży, że jednak się nie zmieści przed tą
        Hondą? Przy Imbramowskim? 350 metrów. Osiem sekund.

        > Prawda jest taka: jazda samochodem czy motocyklem to codzienna walka o życie,

        Zrobiłem samochodem (osobowym) ponad 300tys km. I absolutnie nie uważam aby była
        to "codzienna walka". Choć fakt, obserwując niektórych można odnieść wrażenie że
        są kierowcy którzy nie jeżdżą tylko walczą. Jeżeli tak podchodzisz do sprawy ...

        > chociaż prawie nikt tak naprawdę nie zdaje sobie z tego sprawy. Liczą się
        > kumple, "laski", imprezy, pisk opon itd..

        Może dla Ciebie... Jak nie potrafisz się inaczej dowartościować to pozostaje
        "szpan" trzymającą się na lakierze bryką na łysych oponach ale z nagłośnieniem
        zdolnym o 3 w nocy obudzić pół osiedla.

        Żenada ...

        > Później jest płacz rodziny.

        Dobrze jeśli tylko rodziny sprawcy. Niestety najczęściej tragedia dotyka też
        innych. I tym bardziej trzeba tępić takie zachowania. Jak komuś życie niemiłe
        niech się zabija. Ale sam o własne drzewo. A nie morduje innych.

        PS. Tak się przewija wątek "ciekawe jakby to był Twój syn ..." To ja zapytam:
        ciekawe, jakby taki debil zabił Twoją żonę, dziecko, rodzica.
    • Gość: posti Teoria selekcji naturalnej w działaniu ... IP: *.chello.pl 12.06.06, 21:53
      ... osobnik stwarzający zagrożenie dla otoczenia ( nikt mnie nie przekona o
      tym, że jazda z predkościa 160 km/h w środku miasta jest czymś innym niż
      skrajną głupotą)wyeliminował się sam. Całe szczeście, że nie zabił nikogo
      więcej.

      Tak - dla rodziny to tragedia. Jednak bądźcie szczerzy wobec siebie - zabiła go
      własna głupota.
      • Gość: dyzio591 Re: Teoria selekcji naturalnej w działaniu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 08:38
        W pełni popieram
        • Gość: Kierowca Re: Teoria selekcji naturalnej w działaniu ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 09:39
          Ciągnie się to forum. Śledzę go od początku. Rodzinie i znajomym współczuję.
          Mimo wszystko pewnie lżej jest im teraz, niż gdyby ich "porządny" bliski zabił
          jeszcze kilka osób, zabrał komuś syna, czy osierocił dzieci. Jechał zabójca.
          Sekunda zadecydowała, że nim nie został do końca. Do tzw. "motocyklistów":
          Gdyby 160 km/h w mieście było normalnym, bezpiecznym zachowaniem, to Konrad by
          żył. Ważcie, co piszecie. Ja trenowałem jazdę w szkołach bezpiecznej jazdy i
          wiem, że fizyka jest nieubłagana, a głupota bezdenna. Przejeżdżał kolejne
          skrzyżowania na czerwonym, więc jego śmierć była kwestią statystyki. Na
          szczęście tylko jego. Rodzinie lżej, że Konrad był bezmyślnym pechowcem, z nie
          został zabójcą. I pewnie możnaby skończyć te dyskusje, ale zaraz pojawi się
          ktoś, kto wie lepiej. Ja widziałem ten wypadek i czytając posty ludzi, których
          to niczego nie nauczyło, nie czuję się bezpieczny jadąc na zielonych światłach.
          Niech jego śmierć nie pójdzie na marne.
          • Gość: Sylwia Re: Teoria selekcji naturalnej w działaniu ... IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 13.06.06, 12:00
            nie, nie jest nam lżej przez to że Konrad nie żyje...jestem jego kuzynką i nie moge do tej pory uwierzyć że to wszytsko dzieje sie naprawdę i że Konrada juz nie zobaczę:( ...a gdyby tym motocyklistą był ktoś z Twojej rodziny...też napisałbyś że lepiej że umarł, jakoś w to nie wierzę i Ty również zastanów się nad tym co piszesz! | K['] ;( |
            • Gość: Kierowca Re: Teoria selekcji naturalnej w działaniu ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 12:10
              Gdyby motocyklistą był ktoś z mojej rodziny, to wolałbym, żeby zginął sam niż
              gdyby przy okazji zabił jeszcze kogoś. Jak żyłabyś ze świadomością, że Twój
              kuzyn osierociłby dzieci, że przez swoją głupotę przyczyniłby się do tragedii
              innych? Wierz mi zastanowiłem się nad tym głęboko. Ja wolałbym rozbić się na
              drzewie niż zostawić bliskich z takim spadkiem. Współczuję Ci i na tym kończę
              swoje wypowiedzi.
    • rsrh Najsmutniejsze na tym forum są posty " motocyk- 13.06.06, 10:25
      -listów" usiłujących nas przekonać o przypadkowości zjawiska które na codzien
      obserwujemy na ulicach i szosach. Mieli szczęście wszyscy na trasie tego "moto-
      cyklisty" ze go nie spotkali.
      • Gość: CHRIS Re: Najsmutniejsze na tym forum są posty " motocy IP: 81.255.48.* 13.06.06, 12:04
        ZGODA W CALOSCI-MOTOCYKLISCI TO NIE JEST ODDZIELNA KASTA-ZYJA RAZEM Z NAMI
        SAMOCHODOWCAMI.Z JEDNYM WYJATKIEM-MY MAMY JAKO TAKA OSLONE.MLODOSC MLODOSCIA
        ALE IM WIECEJ BEDZIE NA FORUM INTELIGENTNEGO TLUMACZENIA ZE TO NIE WINA
        MOTOCYKLISTY TO BEDZIE JESZCZE WIECEJ TAKICH PRZYPADKOW.MOTOR KUPUJE SIE NIE
        TYLKO DO JAZDY PONAD 150KM NA GODZINE.JA MAM SAMOCHOD KTOREGO SILNIK ZACZYNA
        ROWNO PRACOWAC PRZY 140 KM NA GODZ A JEDZIE ZE TAK POWIEM NORMALNIE PRZY 150-
        160.ALE TO NIE ZNACZY ZE W MIESCIE JEZDZE 100 LUB 160.DO ZASTANOWIENIA SIE
        KAWASAKI I INNI Z KASTY SKORZANEJ
        • Gość: grzegorz w.kłódka żeby wyeliminować drogowych zabójców mysle, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 13:07
          najlepszym rozwiązaniem byłyby testy psychologiczne dla wszysktkich i prawo
          jazdy od 21 roku życia.a jesli chodzi o te szybkie motory - to zakazać jeździć
          nimi po drogach publicznych atylko na torach.niech sie tam zabijają.
          • Gość: gosc .... do tych którzy widzieli wypadek IP: *.orange.pl 13.06.06, 13:14
            czy ktos moze kojazy jakas kobiete blondynke na miejscu wypadku lub faceta
            którzy wygladali na bliskie osoby konradowi i czy wiadomo kto zidentyfikowal
            zwloki zmarlego bo bez dokumentów które nie posiadal od razu nie mogla by
            policja zidentyfikowac ciala tylko by nalezalo do osób zakinionych
            jesli ktos wie cos na ten temat to prosze dajcie znac jest to dla nas bardzo
            wazne dziekuje
          • Gość: ktos_inny Re: żeby wyeliminować drogowych zabójców mysle, ż IP: *.broadband.pl 13.06.06, 18:32
            "JA MAM SAMOCHOD KTOREGO SILNIK ZACZYNA
            ROWNO PRACOWAC PRZY 140 KM NA GODZ"

            to bardzo ciekawe co piszesz :) nie ma skrzyni biegow?

            "a jesli chodzi o te szybkie motory - to zakazać jeździć
            nimi po drogach publicznych atylko na torach.niech sie tam zabijają."

            a jesli chodzi o te szybkie samochody osobowe (wszystkie z silnikiem powyzej -powiedzmy- 1.4 litra moga PEDZIC 150km/h i WIECEJ!!!) to zakazac jezdzic nimi po drogach publicznych a tylko na torach. niech sie tam zabijaja.

            a jesli chodzi o TIRY - pedza nawet 90km/h, a w miescie przeciez mozna 50km/h. a co jak dziecko bedzie sie bawic na drodze? taki TIR nie wyhamuje! zakazac jezdzic TIRami po drogach publicznych!

            a autokary? niektorzy szaleni kierowcy maja czelnosc jechac ponad 100 km/h i narazac swoich pasazerow na niechybna smierc! zakazac jezdzic autokarami po drogach publicznych!

            czasami takie bzdury klepiecie, ze az glowa boli. w kazdej grupie uczestnikow ruchu sa normalni ludzie i psychole/bezmozgi. tak sie czepiacie motocyklistow, a czy zadaliscie sobie trud dotarcia do jakichs statystyk? motocyklisci powoduja duzo mniej wypadkow, niz wam sie wydaje.
    • Gość: kuzynka a***a Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 14:57
      Znam go od mojego urodzenia byl moim kuzynem i jeszcze do tego sasiadem
      nie moge w to uwierzyc co sie stalo
      a ten jego po..... szfagierek uiekl z miejsca wydarzenia niech teraz cierpi
      nie musialo do tego doisc :(((
      zegnaj na zawsze Konradzie bedziesz w moim sercu na zwsze
      twoja kuzynka[*]
    • Gość: wiest Nie ostatni IP: 213.134.191.* 13.06.06, 15:43
      Niestety sądze że nie pierwszy i nie ostatni motocyklista który nie ceni swego życia,sezon się zaczął.
      • Gość: francjosef Re: Nie ostatni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 17:03
        www.psp.krakow.pl/aktualnosci.php
    • Gość: SoSeNkA [...] IP: *.broker.com.pl 13.06.06, 17:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: żałobnik Re: Tragiczny weekend na krakowskich ulicach IP: *.54.jawnet.pl 14.06.06, 10:11
      Może już darujcie sobie te okropne komentarze. Konradowi to już zycia nie
      zwróci a członkom jego rodziny przynosi tylko ból. Dla tych, którzy chcą
      pożegnać Konrada informacja: pogrzeb odbywa się dzisiaj o 16.00 w kaplicy
      przycmentarnej w Psarach. RIP
    • rsrh A sprawa jest dziecinnie prosta iw wielu krajach 14.06.06, 12:23
      stosowana !! Kierowca po trzykrotnym naruszeniu przepisów ma WBITE w prawo jazdy
      zalecenie kontaktu z psychiatra !!!!
      Nikt ci nie da posady z takim wpisem a następna wpadka kończe się odebraniem
      prawka na minimum 5 lat !!!!!
      To przerasta możliwości umysłowe autorów naszego kodeksu drogowego ?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka