Dodaj do ulubionych

Zima, nie zima... czyli impresja okienna

07.02.03, 11:19
A za oknem chłopaki rozbierają...

Jednak nie "się" i nie "kogoś". Demony destrukcji szaleją na terenie Zakładów
im. L.Zieleniewskiego mimo zimy, zimna, opadów śniegu.

Aż serce rośnie... choć drżą palce na klawiaturze, a gdzieś w głowie kołacze
się fraza z dawnego przeboju - a gdybym był młotkowym, w fabryce z młotkiem
szalał... coż za fascynująca impresja na temat przekroju demontowanych hal
fabrycznych. Nawet nie przypuszczałem, że destrukcja może być tak
wciągająca... patrzę urzeczony w ślepia demonów.

Po pracy zgłoszę się na plac demolki (przeciwieństwo do "placu budowy"), aby
z pieśnią na ustach i kasku na głowie chwycić kilof w swe dłonie, stanąć w
szeregu Terminatorów i siać zniszczenie. A nie tak z boku, pasywnie i z
dystansu, w roli widza, świadka historii...
Patrz nieboszczyku Zieleniewski et consortes (bo to Fitzner, Gamper &
Zieleniewski SA przed wojną) na nas z nieba... bo kawał historii się zamyka.
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Zima, nie zima... czyli impresja okienna 07.02.03, 11:25
      Foptografuj.
      Masz świetne warunki. Dla BW , znakomite. Fotografuj chłopie...bo to zniknie...
      trudny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka