bartek_am1
06.08.06, 16:01
"Kandydaci urodzeni przed rokiem 1986 mają po prostu pecha..." Te słowa
wypowiedział prof. Mariusz Misztal z AP. Prof. Misztal nie kryje, że
kandydaci ze starą maturą mieli dłuższą, a przez to trudniejszą drogę na
studia.O problemie nie chce rozmawiać Rzecznik Praw Obywatelskich, nie widząc
sposobu rozwiązania sprawy. Ministerstwo edukacji nie potrafi zająć
jednoznacznego stanowiska. - Zarówno władze uczelni jak i ministerstwo nie
potrafią poskromić dumy i osiągnąć porozumienia a my - "starzy maturzyści"
zostajemy na lodzie z chęcią i potencjałem do studiowania, lecz bez szans na
dostanie się na studia. "
Kandydatów ze „starą” maturą, nieupoważniającą do konkursu świadectw
maturalnych obowiązuje egzamin przedmiotowy porównywalny formą i treścią
do „nowej” matury na poziomie rozszerzonym"
Te słowa czytali w regulaminach wszyscy kandydaci na uczelnie medyczne. Lecz
nikt nie wiedział, że znów egzamin ten będzie porównywalny z nową maturą
tylko i wylącznie formą. Na ok. 3000 kandydatów na studia medyczne (wydz.
lekarskie, stomatologiczne, farmaceutyczne, lekarsko-dentystyczne)
legitymujących się starą maturą, dostało się zaledwie kilka osób. Powód?
Nieporównywalnie cięższy egzamin wstępny niż matura na poziomie rozszerzonym,
niepokrywający się na dodatek z programem licealnym "starych maturzystów".
Nie wiadomo też czemu odpowiedzialne instytucje boją się upublicznić testy.
Czyżby z obawy, że wreszcie wyjdzie na jaw, iż pytania były źle sformułowane?
Że po prostu nie dało się na nie poprawnie odpowiedzieć? Tym dziwniejsze, że
teksty matur są znane już od dawna i są ogólnodostępne.Można je bez problemu
ściągnąć z internetu. Wielu "nowych maturzystów" uważa, że stara matura była
nieobiektywna. Jedno jest pewne. Każdy musiał ją zdać. Żaden minister nie
podarował nam jej w prezencie. Poproszony niedawno, świeżo upieczony student
wydziału fizyki, o ocenę naszych zeszłorocznych egzaminów wstępnych z fizyki,
nie był w stanie rozwiązać większości zadań. Czy to nie dziwne, że "nowy
maturzysta" wiążący swoje plany z fizyką nie jest w stanie rozwiązać zadań,
które rzekomo są na porównywalnym poziomie, z nową maturą? Ogromnie
niesprawiedliwy jest również fakt, iż prawo nie zezwala nam na pisanie nowej
matury, jako egzaminu wstępnego równolegle z maturzystami, ponieważ szliśmy
starym tokiem edukacyjnym. Jednak egzaminy wstępne i tak mają formę nowej
matury. Podobno konstytucja gwarantuje obywatelom równe traktowanie. Dlaczego
w przpadku rekrutacji na studia podzielono ludzi na dwie grupy i "starym"
maturzystom odebrano możliwość studiowania? Czyżby po to, żeby ukryć
niedoskonałości reformy edukacji? Eksperci radzą wstąpić na drogę sądową.
Radzi tak również były rektor wrocławskiej Akademii Medycznej prof. Leszek
Paradowski. Tylko czy jest sens? Sprawy tego typu mogą ciągnąć się latami,
podczas, gdy rozwiązanie jest banalne. Brak tylko dobrej woli i odrobiny
odwagi "na górze".
Oficjalne forum skupiające protestujących:
www.staramatura.fora.pl
Linki to petycji, które będą wysłane m.in. do MEN i CKE:
www.petitiononline.com/akadmed/petition.html
www.petycja-am.seoteam.info/