adam.67
27.02.03, 08:38
Ja tradycyjnie - jakiś pączek, może dwa jeśli dam radę pochłonąć.
Moja Mama smaży dzisiaj chrust, jest mistrzynią starej szkoły - jej wyroby to
arcydzieła, przy których te "sklepowe" czy nawet "cukierniane" się chowają...
mniam mniam :))))
A wogóle to jak mówicie: "chrust"? czy ktoś używa określenia "faworki" ???
Za pół godziny zanurzam się w (kulinarnej) rozpuście, czego i Wam życzę !!!