connie1
27.02.03, 12:27
Opowiem Wam pewną historyjkę... o lustrze.
Zachcialo mi sie tego sprzetu do łazienki , więc udałam się do renomowanego
salonu w Krakowie.
Wypatrzyłam , wybrałam i pytam pana sprzedawcy- a on mowi ,ze mozna tylko
całość - czyli komplet łazienkowych mebli , ale wyjatkowo , on postara
się ,żebym zadzwoniła jutro. Ucztynilam to , przekonana,ze lustro pochodzi z
jakiegoś egzotycznego kraju , albo co.
pan powiedzial, ze inny pan chce kupić szafke lazienkową , wiec może się udai
żeby przyjść za trzy dni.
Po trzech dniach pan przyjął zamówienie( lustro produkowane jest w Gdyni) i
powiedział,że trzeba czekać... 2 tyg, to może coś się załatwi...
Na moja delikatną sugestie , że dlugo zaproponował mi oplacenie firmy
Serwisco.
Lekko podenerwowana zadzwoniłam do firmy od lustra i oczywiście mozna samo ,
czeka sę tydzień jak to bywa w innych sklepach , nie w renomowanym salonie...
Po trzech dniach znowu dzwonię do salonu- jest , ale pan nie może mi podpisać
faktury , bo pozyczył moje slynne lustro z innego sklepu...
No jest i wisi w mojej lazience po ok. 3 tyg dziwnnych zabiegów.
Znowu zadzwonił pan z salonu i usprawiedliwił brak faktury ... zle podanymi
wymiarami na zamówieniu....
Unikajcie salonu " Exellent" kochani.\!
Conka