jerzy22
23.10.06, 12:33
Czy prezydentem wszystkich Polaków może być "polityk", który w dniu wyboru na
prezydenta zameldował "Ojcu chrzestnemu": panie prezesie melduję wykonanie
zadania. Taka wypowiedź zdyskwalifikowała go na starcie. Późniejsze
działania, a właściwie ich brak potwierdza start w wyborach jako zadanie
postawione przez przywódcę, bez żadnych kwalifikacji, programu, a nawet
podstaw wychowania prezentowanych każdego dnia. Tylko CO Z TĄ POLSKĄ?