Gość: imprezowicz
IP: *.pro.lama.net.pl
26.10.06, 23:33
kiedyś byłem stałym gościem Rotundy ia Rockotekach i imprezach niecyklicznych
i kilka razy udało mi się będąc na dolnej sali zaobserwować uginający się (w
oczach) sufit. Było to jeszcze w czasach gdzie na dole nie było żadnych
kasetonów a cała rotynda przypominała klubokawiarnię z PRL. To miejce ma
klimat (a raczej miało "za moich czasów") :)
trzeba dokładnie wszystko zbadać, ale nie ma powodów do paniki