Gość: kasia
IP: *.nyc.rr.com
08.04.03, 11:39
Moj przyjaciel w pracy, raconteur w starych tweedach i z fajka, jest
wedkarzem z dziada na wnuka, lowi pstragi i lososia (ktore oczywiscie
wypuszcza), na wlasnorecznie zrobione przynety ktore omal sa poetyckie.
Wybiera dla mnie co ladniej pisane artykuly - przy okazji otwarcia sezonu
wedkarskiego (kwiecien 1)-wpomnienia, refleksje o sporcie i przmijaniu
tradycjii przez Ernesta Schwieberta, wielkiego znawcy przedmiotu. Tak ladnie
na dodatek pisane ze czytajac nieopuszczala mnie swiadomosc jak bardzo nasz
jezyk zubozal.
Kiedys zaczeles taki watek o wedkarstwie- jesli cie interesuje to przeslij mi
adres skrzynki a chetnie przesle. Moja skrzynka to kasia-1@gazeta.pl
Pozdrawiam
K.