Gość: SWA
IP: *.malopolska.mw.gov.pl
23.05.03, 10:09
Może zamiast demontować, przekazać proponowane do likwidacji torowiska
środowisku miłośników komunikacji.W zamian za to,że będą je pilnować przed
rozkradzeniem/to największe niebezpieczeństwo w dzisiejszej
rzeczywistości/,będą mogli sobie po nich jeździć tramwajami do woli - takie
tramwajowe wesołe miasteczko.Część tych torowisk leży poza drogami
publicznymi,więc można tam prowadzić tramwaj bez żadnego pozwolenia.Takie
eldorado dla miłośników tramwajów z całego kraju.To taki żart dla
odprężenia,a tak naprawdę to szkoda tych torowisk.Gdyby je zlikwidowano,to
może się okazać,że to zachęci do dalszych działań - jest jeszcze parę innych
odcinków,które śmiało mogą być zastąpione autobusem.
Kraków dołączy do innych miast redukujących torowiska.
To niebezpieczny precedens.
W ostateczności torowiska powinny pozostać jako historyczne i testowe -
jedyny problem to ich pilnowanie przed rozkradzeniem.Unika się kosztów
demontażu - a mogą doczekać lepszych czasów.