Dodaj do ulubionych

Jade sobie tramwajem

05.06.07, 20:15
mam ochote to staje
a jak na torach slota
to mi mija ochota...

tramwajarz z nuta tesknoty za sloncem
Obserwuj wątek
    • dzika_roza7 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 20:19
      stawiac trzeba czasami
      upragnionymi lejcami

      a czasem nie hamowac
      i nic sie nie przejmować !
      ))
      • trudny2002 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 20:21
        no pieknie sobie Panstwo tu prowadzicie ni tramwaj ni pogawedke...a
        tramwajarz...jak zwykle se zarzuca wedke?
        trudny
        • gosia.43 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 20:25
          Tramwajarz to chyba wajchę..czy jak jej tam...
          ale musisz pan przyznac ,że fajny z niego gość..- nie ?
          • trudny2002 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 20:27
            ja go lubie...i lubie go spotykac...tylko moglby sie czasem ogolic...
            trudny
            • gosia.43 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 20:30
              tramwajarze cieńko przedą.., moze na brzytwe nie ma ..to mówisz ,ze taki
              zarośnięty....i brodziaty i wąsiaty..))
              • trudny2002 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 20:31
                no i moze roze porysowac...albo co...
                wiesz jak to z tramwajarzami i to siodemki
                trudny
                • gosia.43 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 20:33
                  z tramwajarzami to nie bardzo wiem..ale za to siódemka - moja ulubiona zawsze
                  była..))
                  • trudny2002 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 21:39
                    Calineczka i siedmiu tramwajarzy...
                    To taka opowiesc zza siedmiu gor...ale piekna i taka subtelna...z tym ze moze
                    nie wejsc do kanonu lektury obowiazkowej...
                    Bo teraz inni mowia co czytac a co sie nie nadaje bo nie jest zrozumiale albo
                    nie jest wartosciowe...
                    A takich "dziewiec kochanek kawalera Dorna" to wchodi czy niezrozumiale?
                    trudny jak to Makuszynski
                    • gosia.43 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 21:48
                      No popatrz pan - a ta siodemka - jakos mi sie z tymi krasnoludkami nie
                      skojarzyła...mimo , ze takie popularne ...
                      Takie czasy - nie ma co bajkami sie zajmowac ...i bajdurzyc ...ale za to
                      dobrego humoru a i nieco z pieprzykiem - nigdy dość - prawda ? ))))

                      p.s. a co do Dorna - to i mnie sie o uszy obilo ,że chłop jurny jest..)
                      • trudny2002 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 21:53
                        wybacz ale nie mam doswiadczen z Dornami...ale jak slyszalem suke mu
                        wyprowadzaja ochroniarze....
                        No i slyszalem ze musi powtorzyc chrzest bo mu sie nie przyjal....
                        reszta w tym przypadku chyba w normie znaczy blizniak z tym ze trzeci...
                        trudny
                        • gosia.43 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 22:01
                          Doswiadczenia - powiadasz..no to ja sie przyznam Tobie tak na ucho ,ze póki
                          co - to jeszcze ani z dornami , ani z durniami , ani nawet wyobraź sobie z
                          trudnymi nie miałam przyjemności...

                          ale tak sobie myslę - że te dorny i durnie to nie dla mnie , a co do tych
                          niełatwych - to sie ciągle zastanawiam. i ciągle zdecydowac nie mogę...)
                          • trudny2002 Re: Jade sobie tramwajem 05.06.07, 22:05
                            to pewnie i dobrze...decyzja to slowo niezwyklej wagi juz samo w sobie a co
                            dpiero trudna decyzja:)
                            Przyjemnosc? No miec przyjemnosc mozna i spogladaniu w gore albo i w dol...ale
                            to bardzo zalezy od spogladajacego i od przedmiotu ogladanego...
                            trudny
                            Spadochroniarz np. wlasciwie w gore moze juz nie patrzec...no chyba ze na dole
                            jest tak ze lepiej bylo nie skakac...no i zalezy od tego czy czasza utrzyma
                            • gosia.43 Re: Jedziemy sobie 05.06.07, 22:10
                              tym tramwajem...a czy do jakiejś petli , czy zajezdni daleko...)

                              p.s. tak tylko pytam , żeby stacji nie przespać.))
                              • trudny2002 Re: Jedziemy sobie 05.06.07, 22:14
                                spanie pomaga bo to niewygodny tramwaj...a i tramwajarz jakis taki....no ani
                                spieszy sie ani ...no ale tramwajarze to naprawde nielatwa grupa spoleczna i w
                                dodatku jezdzi po torowiskach...
                                Smielsi omijaja przystanki albo wybieraja nocne kursu...podobno niedlugo maja
                                skonczyc i te praktyki...ale czy to mozna wierzyc ...
                                trudny
                                • gosia.43 Re: Jedziemy sobie 05.06.07, 22:26
                                  Z tramwajarzami - to widze ,ze podobnie jak z poetami , czy pisarzami na
                                  przykład - jak maja wenę..to sa wytrwali ..i nawet im noc nieprzespana nie
                                  przeszkadza...a czasami to sie tak bez sensu w te i nazad pelętają i mysla o
                                  tym sensie....)) albo bez..))
                                  Tramwajarze - to jak artyści. A ciężki jest zawód artysty...
                                  • tramwajarz7 Re: Jedziemy sobie 05.06.07, 22:32
                                    oooo przepraszam, tramwajarze maja chyba prawo do godnosci:)
                                    Tramwajarze potrafia wkolo jezdzic ale kazdy nawrot w innej intencji jada, albo
                                    wcale nie wedlug rozkladu...a czasem przytrzasna drzwiami jakis bukiet kwiatow
                                    albo i jedna roze...a czasem nie przttrzasna, a innym znow razem napisza awaria
                                    i zjezdzaja do zajezdni...tak jakby ta Gienia to jakis byc cud albo i wiecej:)
                                    Tramwajarz to nie jest poeta...to prozaik ale jaka to proza:)
                                    Malarstwo i rzezba piorem w jednym i do tego jeszcze zapowiedi wydawnicze albo
                                    i nie...
                                    tramwajarz
                                    • gosia.43 Re: Jedziemy sobie 05.06.07, 22:43
                                      Zacny tramwajarzu... przepraszam za to porównanie do jakiegos poety , czy w
                                      ogóle artysty. Tak mnie sie pewnie wydawało...
                                      Proza zycia ..wydawałoby moze się - że to coś nadzwyczajnehgo..no nie ..to
                                      takie proste..najprościejsze i pewnie dlatego takie zwyczajne ale i zarazem
                                      piekne..no , masz racje tramwajarze sa tak poprostu w tej swojej zwykłości ,
                                      może i żmudności ale naturalności - piekni...i prości i nietrudni..to znaczy
                                      nie powiem , ze łatwi i banalni..no ale sam wiesz jak to z trudnymi bywa....))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka