Gość: Świstak
IP: *.streamcn.pl
25.06.07, 09:09
Nie wiem co było przyczyną wypadku w tym przypadku.
Z obserwacji wiem jednak, że w sezonie na Giewoncie panuje tłok niemiłosierny.
Widzę sceny, które rzeczywiście mrożą krew w żyłach...
Mężczyzna robi zdjęcie rodzince pod krzyżem i cofa się tyłem do "północnej"
przepaści nie kontrolując czy w nią za chwilę nie wpadnie lub nie potrąci
kogoś, kto przy niej stoi.
Sądzę, że właśnie nieumyślne potrącenie jedego turysty przez drugiego jest
jedną z potencjalnych przyczyn wypadków na Giewoncie.
Tam jest po prostu za dużo ludzi.
Recepta w 4 wersjach:
a) ograniczyć ruch
b) zamocować zabezpieczenia, barierki od północnej strony
c) zamknąć na 4 spusty
d) zostawić istniejący stan rzeczy i pogodzić się, że były, są i będą
ofiary...