Dodaj do ulubionych

Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych

IP: *.ramtel.pl 18.07.07, 23:21
Publikacja PESEL nadal łamie przepisy o ochronie danych osobowych. Uczelnia
mogłaby wywieszać informacje podając numery kandydata (np. numer ERK na UJ)
albo podając jedynie próg.
Obserwuj wątek
    • Gość: jasio Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 23:50
      Zgodnie z Ustawą z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. nr 164 poz. 1365) par. 169 ust.9 – wyniki postępowania rekrutacyjnego są jawne.
    • o90 Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotnych 19.07.07, 00:06
      co wy na to zeby dzisiaj podpisywac takie oswiadczenie

      ja, ........ ........ oswiadczam ze zdaje sobie sprawe z tego iz po polonistyce
      bede bezrobotny lub bede na glodowej pensji nauczyciela. Niemniej jednak godze
      sie z ta sytuacja i deklaruje ze nie bede ubiegal sie o dodatkowe przywileje z
      kasy budzetu czyli z podatkow innych ludzi. Jestem swiadomy ze bede nedzarzem,
      ale tak chcialem i moge miec pretensje tylko do siebie. Bylo duzo roznych
      kierunkow z przyszloscia, ja jednak chcialem byc biedny.


      i pomyslec ze ci co nie chca byc biedni ida na inne uczelnie i kierunki
      • Gość: Mat Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 00:29
        Powiem Ci tak - czasami w życiu trzeba mie pasję i odpowiedziec sobie na jedno
        ważne, ale to zaj#### ważne pytanie: miec czy byc... Dla mnie ty jesteś
        nędzarzem...umysłowym, jeżeli tak wnioskujesz. Obraziłeś dziesiątki tysięcy
        ludzi, którzy kochają literaturę a nie szmal. Tyle
        • o90 Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny 19.07.07, 08:10
          sam kocham literature. siedze sobie w gabineciku i czytam ksiazki ktore w zebach
          przynosi mi ktos tam komu kazal ten co to jest na drugim koncu drutu od telefonu
          mojej sekretarki.
          nikogo nie obrazilem

          chcialem tylko prosic aby dzisiejsi studenci polonistyki
          nie dobierali sie do mojego portfela za 4 lata.

          razem kochamy literature
          tylko ze mnie stac na ksiazki, prelekcje, wyklady, targi, spotkanie z pisarzem
          Los Angeles, dlatego ze pracowalem pilnie cale zycie
          a was niestety stac nigdy nie bedzie nawet na codzienna gazete

          tylko tyle.

          takze mam pasje, ale SAM za nia place

          i JESTEM, dodatkowo za WLASNE pieniadze
          • lucusia3 Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny 19.07.07, 09:00
            o90 to strasznie aroganckie jak piszesz, ale poza formą niestety muszę się częściowo z Toba zgodzić.
            Poloniści są potrzebni by uczyli nasze dzieci zrozumienia tekstów, pokazali na co warto zwrócić uwage przy czytaniu, poradzili gdzie szukac piekan w literaturze (to że im każą uczyć o Dobraczyńskich i innych gniotach to już nie ich wina). Fakt, nie będą nigdy rewelacyjnie zarabiać.
            Dużo z nich będzie bezrobotnych i się przekwalifikuje. Podobnie jak kulturoznawców, etnologów, chemików i geografów. Jeszcze więcej jest takich ekonomistów. Tysiące młodych ludzi po "marketingu i zarządzaniu" nie znajdzie dobrej pracy (o etatach barmanów i kelnerek nie wspomnę). Tak więc będziesz, podobnie jak ja i poloniści, którzy dostaną pracę, płacić na tych polonistów, ekonomistów i socjologów, ktorzy jej nie będa mieli. Teraz dostanie prace każdy informatyk - czy jednak tak samo będzie za 10 lat? Czy tez będziemy p[łacic na bezrobotnych informatyków?
            Może robienie kasy Ci wychodzi, jednak poczytaj sobie troszkę lepszej literatury - a może filozofii, żeby przesatc byc prymitywkiem, który sie dorobił, bo mimo kasy, dzwonienia po lecących na czworakach to myślę, że wielu polonistów, etnologów i chemików będzie traktowac Cie z politowaniem. Brak kindersztuby i klasy bardziej razi przy eleganckim garniturze niż przy dresach.
            • Gość: Ewunia 28 Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny IP: *.chello.pl 19.07.07, 09:19
              jedna uwaga- nie ma w polsce kierunku " marketing i zarządzanie" już- jest
              tylko zarządzanie...
              • lucusia3 Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny 19.07.07, 09:36
                Czyżby?
                www.wiw.pl/szkoly/studia.asp?id1=3&id2=9
                • Gość: bumelant To jest zarzadanie i grillowanie n/t IP: *.chello.pl 19.07.07, 13:11
                • Gość: Anulek Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.07, 16:26
                  Widocznie nazwa jest niezmieniona.
                  Zachęam do zapoznania się z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolenictwa WQyższego z dn. 13.06.2006 roku, w którym to znajduje się lista dopuszczalnych nazw kierunków. Niestety na liście nie ma zarządzania i marketingu, występuje samo zarządzanie. Z tego co mi jednek wiadomo, osoby które studiowały zarządzanie i marketing (obecnie w pażdzierniku zaczną 3 rok) na dyplomie ukończenia szkoły będą mieć napisaną jeszcze starą nazwę.
            • o90 chyba nieco nie zrozumialas 19.07.07, 15:52
              ja nie mam nic do polonistyki i polonistow
              proponuje jesynie aby ci dorosli ludzie
              wzieli odpowiedzialnosc za wlasne wybory juz teraz

              wtedy i oni lepiej sie poczuja , utwierdzeni w slusznosci decyzji
              a i ja bede mogl spokojniej myslec o przyszlosci moich inwestycji

              duzo bedzie berozbotnych i sie przekwalifikuja
              czy nie prosciej
              byc jednak od razu hydraulikiem i zaocznie machnnac sobie doktorat z polonistyki
              ? z pasja oczywiscie.

              po co powielac bledy

              polonistow ksztalci sie za duzo
              prawnikow za malo

              wolnego rynku nie oszukasz
              kogo jest mniej lepiej zarabia

              po co mi brygada murarska z magisterium etnologii ?

              teraz dostanie prace kazdy informatyk

              ale czy za dziesiec lat beda wogole potrzebni polonisci ?

              sieci juz sie ucza, pozniej zaczna uczyc uczyc, kazdy bedzie miec prof Miodka
              na wylacznosc itd itd

              slad o polonistach zostanie tylko w polslowku
              Kolonista z piłą

          • ar.co Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny 19.07.07, 15:58
            Sądząc po twoim chamskim i namolnym podkreślaniu własnej rzekomej zamożności,
            twojego "gabineciku" i "portfela" do którego mają dobierać się poloniści i
            twojej sekretarki "na drugim końcu drutu" - to siedzisz właśnie w kawiarence
            internetowej bez klimatyzacji (żeby było taniej) i popijając przyniesioną z
            domu kranówę w znalezionej w śmietniku butelce po Coli wypisujesz swoje pobożne
            życzenia.
            A ze studiami zetknąłeś się chyba jedynie w postaci ulotek, które miałeś być
            może szansę rozdawać na rogach ulic w ramach "pracowania pilnie przez całe
            życie", skoro nawet nie wiesz, że trwają nie 4, a 5 lat.
            • o90 Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny 19.07.07, 17:47
              piekna wizja, mysl dalej moze Ci sie spelni...


              czepianie sie osoby a nie jej argumentow
              nie swiadczy o Tobie dobrze


              • ar.co Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny 19.07.07, 20:46
                Większość twojego tekstu nie zawiera żadnych argumentów, a jedynie reklamę
                własnej osoby, toteż do niej właśnie się odnoszę. A o argumentach trudno tu z
                twojej strony mówić - idąc tym tropem można by zlikwidować wszystkie kierunki
                humanistyczne na uczelniach, bo przecież nie tylko polonistom grozi bezrobocie
                i nie tylko poloniści cierpią na brak gotówki. Dobrze wykształcenie humaniści
                (a na tle mizerii reszty kraju, poza Warszawą, UJ zapewnia jeszcze w miarę
                przyzwoite wykształcenie) może nie tworzą bezpośrednio PKB, ale tym niemniej są
                dla kraju niezbędni; osobiście polonistyki na studiowałem (chociaż chodziłem na
                kilka wykładów), ale mam duży szacunek dla ludzi, dla których ważniejsze jest
                to, co ich interesuje, niż kasa. Natomiast ktoś, kto wybiera karierę życiową
                tylko pod kątem przyszłych zysków jest dla - bez względu na prestiż materialny -
                jedynie godnym pożałowania dorobkiewiczem.
        • Gość: gość Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 12:23
          Miłości nie włożysz do garnka.
      • Gość: em Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny IP: *.chello.pl 19.07.07, 00:46
        sa wyjatki potwierdzajace regule:) sorry winnetou
      • Gość: sara jak się nie ma oleju w głowie to po każdym kierunk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 19:00
        Czytam te durne komentarze i krew mnie zalewa. W przyszłym roku bronię mgr z
        polonistyki na UJ. Studia wcale nie są takie łatwe, jakby się niektórym mogło
        wydawać. Problemem jest raczej to, że tam zbyt wiele osób trafia z przypadku, bo
        stosunkowo łatwo się dostać. Jakoś wymęczą na trójach całe studia, przez obronę
        ich puszczą a potem nagle wielki szok bo nie ma pracy. A pracy dobrze poszukać
        już w trakcie studiów. Jestem dziennikarką, mam cały etat, radzę sobie świetnie,
        dobrze zarabiam. Żeby znaleźć pracę wystarczył mi licencjat z polonistyki,
        uzupełniam wykształcenie o mgr dla własnej satysfakcji. Jeśli się coś potrafisz,
        poza narzekaniem i zrzędzeniem- znajdziesz pracę i bez znajomości, drogi
        absolwencie polonistyki!
      • Gość: girasole Re: Polonistyka - podziwiam przyszlych bezrobotny IP: 193.151.49.* 15.07.08, 00:11
        Osobiście wolę mieć nieco więcej inteligencji i obycia niż "kasy" w
        portfelu i "gabineciku" z sekretarką. Jeśli komuś posiadanie tychże
        przymiotów bogactwa zwiększa poczucie własnej wartości to
        współczuje. Nie słyszałam chyba bardziej żałosnej wypowiedzi,
        człowieka tak zmanierowanego przez swoje rzekome, szeroko już
        rozsławione bogactwo. Dla pańskiej wiadomości polonistyka to nie
        wyrok na bezrobocie. Fakt trzeba mieć kilka niewątpliwie ważnych
        cech osobowości. Przede wszystkim posiadać większe horyzonty niż pan
        za własnym biureczkiem na własnym stołeczku z własnym laptopikiem. A
        żeby mógł pan z pasją (żeby nie było żadnych nieporozumień) czytać
        książki; ktoś musi je napisać, ktoś inny podjąć się ich tłumaczeniu,
        wykonaniu korekty, ktoś inny w końcu musi się zająć ich wydaniem.
        Pozdrawiam, więc człowieka z pasją i najnowszym telefonem komórkowym
        w dłoni i jakże nieszczęśliwym. Choć nawet o tym nie wie.
    • Gość: q Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.chello.pl 19.07.07, 05:10
      jasne, sekretariat sprzedaje miejsca na polonistyce, doprawdy lukratywny biznes
    • atled Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych 19.07.07, 05:55
      "...Ja tu niezły burdel widzę, siostro..."
    • Gość: diddla88 Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.tkdami.net 19.07.07, 07:21
      gratuluję :)
    • wampir_wawelski i co z tych studiów? 19.07.07, 07:31
      Ja się tak zastanawiam głęboko w duszy, po co Ci ludzie tam się wybierają
      studiować? kierunek ten jest trudny, męczący, wymagający a kiedy już obronisz
      mgr zawitasz w bramach brytyjskiej ziemi obiecanej :)

      Moja żona skończyła polonistykę - dzienne. Jest sekretarką :) - cieszymy się, że
      ma pracę :)
      • o90 Re: i co z tych studiów? 19.07.07, 08:13
        pewnie duzo pisze...


        nie moglem sie powstrzymac. mam podobne zdanie co do polonistyki

        powinni zdecydowanie ograniczyc przyjecia na takie jakze ambitne kierunki
        dotychczasowie polonisci znalezli by prace bo byloby ich mniej
        a przyszli polonisci byliby lepsi, bo byloby ich mniej.

        moj portfel lebiej by sie czul
        • Gość: po-co-ci-to Re: i co z tych studiów? IP: *.713-1-64736c12.cust.bredbandsbolaget.se 19.07.07, 08:35
          Wg mnie dobry polonista jest tym, który zna się b. dobrze na literaturze i
          tyle. Bez problemu poradzi sobie z brakiem pracy w "swoim" zawodzie, bo
          humanista ma wyobraźnię. Sekretarce, jeśli studiowała z pasją, nie przeszkadza
          taka praca, bo po godzinach czytać zawsze może a i pisać gdzieś także. Poza tym
          to, że teraz tak pracuje o niczym nie przesądza. To ilu ludzi UJ przyjmuje na
          ten kierunek nie jest ważne, bo poradzą sobie i tak tylko Ci, którzy są w tym
          najlepsi. Polonistyka to pewien sposób na życie, a nie jakiś tam etapik
          kończący się wielkim zawodzeniem, że kasy mało... pecunia olet:)
          • lucusia3 Re: i co z tych studiów? 19.07.07, 09:39
            Z taka wyłącznościa wyobraźni u humanistów ja bym nie przesadzała - daj humaniście coś bardziej skomplikowanego od kostki i każ mu sobie wyobrazić jak to wygląda z drugiej strony.Połowa odpada.
            • Gość: po-co-ci-to Re: i co z tych studiów? IP: *.bredband.comhem.se 19.07.07, 11:50
              Nie napisałam o wyłączności wyobraźni...choć zgodzę się, że czasem to kiepsko
              wygląda (ale to nie są ci najlepsi:). Znam osoby, które są na polonistyce, a
              ukończyły ogólniak o profilu mat-fiz i problemu z wyobraźnią np. przestrzenną
              absolutnie nie mają.
        • Gość: zizi Re: i co z tych studiów? IP: *.187.224.13.ip.airbites.pl 19.07.07, 08:36
          1. Skończyłem polonistykę 5 lat temu i widzę, że od tamtej pory nic się nie
          zmieniło. Ten sam burdel.

          2. Po polonistyce również da się godnie i dostatnio żyć. I można być i mieć. Nie
          trzeba od razu być informatykiem.
          • Gość: Ziutap1 Re: i co z tych studiów? IP: 81.15.202.* 19.07.07, 09:02
            Ale sekretarki to się w IFP już nigdy nie zmienią? Kiedy w 1991 roku tam
            studiowałam klimaty w sekretariacie były takie jak opisane. Ciekawe czy to dale
            te same "hrabiny ze młyna" ? Że też dyrektor Instytutu ma tyle cierpliwości.
            • lucusia3 Re: i co z tych studiów? 19.07.07, 14:53
              Dyrektorzy mijają, sekretarka zostaje...
      • Gość: lookash Re: i co z tych studiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.07, 08:58
        POloinistyka, której jestem absolwentem, też dziennym, to nic... a co z
        pedagogiką? To dopiero kopalnia nędzarzy...
      • Gość: Leppiej Nie kazdy musi studiowac... IP: *.ija.csic.es 19.07.07, 10:52
        Ped na kierunki wymagajace umiejetnosci czytania i kucia (za Kaczmarskim "kaza
        tutaj tylko czytac, no a czytac przeciez umiem, wiec mnie niczym nie nastraszy
        ten uniwersytet caly") bierze sie z jakiegos nierozumnego przekonania, ze
        papierek "mgr" otwiera drzwi raju. A mozna przeciez zyc szczesliwie i dostatnio
        bedac stolarzem czy mechanikiem samochodowym. Naprawde wiele osob po prostu na
        studia jakiekolwiek sie nie nadaje, natomiast doskonale by sie sprawdzily w
        zawodach nie wymagajacych wyzszej edukacji...
        • Gość: Leppiej korekta IP: *.ija.csic.es 19.07.07, 10:52
          ... "wyzszego wyksztalcenia" mialo byc...
      • Gość: ;) Re: i co z tych studiów? IP: *.netburg.pl 19.07.07, 17:42
        może trafiła tam z przypadku?
        gdyby była dobra poszła by pracowac do szkoły.
        to naprawdę nie jest męcząca praca.
        co kogo obchodzi ile osób nie zda.
    • Gość: Trele-morele Zadroga - czyli typowe opluwanie przez Wyborczą IP: 89.171.136.* 19.07.07, 08:56
      opluwać ludzi, którzy tygodniami siedzą społecznie nad rekrutacją i nie zrobili
      niczego, co byłoby niezgodne z prawem i zasadami rekrutacji, ale skąd pani
      Zadroga moze o tym wiedziec, zasad rekrutacji i powiadamiania studentów nie
      przeczytała, co potwierdza już któryś raz z rzędu swoimi żenującymi tekstami i
      haniebną manipulacją. Takie jest "dziennikarstwo" w Wyborczej...
      • altowiolistka Re: Zadroga - czyli typowe opluwanie przez Wyborc 19.07.07, 10:54
        Trele-morele, o ile mi dobrze wiadomo, to IFP nie jest jedyną, ani
        najważniejszą jednostką organizacyjną UJ, wszędzie przy rekrutacji pracowano
        społecznie, a jakoś dało się wywiesić listy z ujawnioną liczbą punktów przy
        każdym nazwisku. Tutaj odwalono po prostu fuszerę i w dodatku nikt nie chce się
        do tego przyznać, no jasne, wszyscy wolą potraktować kandydatów z buta. Jedyne,
        co w tej sprawie jest żenujące, to postawa IFP. I nie zdziwiłabym się, gdyby
        ktoś w końcu podniósł protest na tyle głośno, że zrobi się z tego prawdziwa
        afera.
      • clas_sic w komisji w czynie społecznym? 19.07.07, 12:01
        komisje rekrutacyjne nie pracują społecznie - płacą im za to. Bez rewelacji ale
        płacą
        • altowiolistka Re: w komisji w czynie społecznym? 19.07.07, 13:10
          tym gorzej to świadczy o IFP.
    • szyszkasosny Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych 19.07.07, 10:40
      Tam nikt nie zrobił kosmicznej awantury i kontroli w sprawie naboru. Kilka lat
      temu córka startowała na komparatystykę, były jeszcze egzaminy wstępne. Do
      testów dodano stronę z tekstami łacińskimi, nie wiedzieliśmy wcześniej o takich
      wymaganiach. Dostało się pół liceum klasycznego z Krakowa. Córka załamana
      komentarzami tych z "Klasyka" pod tablicą ogłoszeń, odeszła i nie chciała dalej
      walczyć, a zabrakło jej 5 pkt. Gdyby nie ta cholerna łacina, dostałaby się.
      • Gość: po-co-ci-to Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.713-1-64736c12.cust.bredbandsbolaget.se 19.07.07, 11:40

        Z całym szacunkiem, ale też pisałam kilka lat temu ten egzamin (stara matura) i
        to nie była strona tekstu łacińskiego tylko strona ze zwrotami łacińskimi,
        które powinno się znać jako że funkcjonują nadal.Były to związki
        frazeologiczne, czy sentencje znanych ludzi, typu: veni vidi vici, ex post,
        post scriptum, ad hoc, odi profanum vulgus etc... choć przyznam, że jak ktoś w
        ogóle nie wiedział, że coś takiego może się pojawić, to mogło go to zaskoczyć.
        Z drugiej strony, przecież jawne są testy z lat poprzednich, ja tak się
        dowiedziałam jakiego typu zadania mogą się pojawić. Poza tym można ponownie
        spróbować... Pozdrawiam.
    • Gość: gosc Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 10:40
      Za wysokie progi na niektore nogi. Uwazam, ze caly proce powinien byc calkowicie
      przejrzysty i jasny.
    • Gość: lunatyk Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 11:03
      caly UJ to jedna wielka komedia..
      nie warty zachodu, nadmuchany, napompowany bajzel gdzie studenta (a jak widac
      rowniez kandydata) traktuje sie jak 5 kolo u wozu.
      Koncze wlasnie ta szanowna uczelnie i NIGDY WIECEJ tam sie pojawie.
      u mnie na wydziale wykladowacami byly same miernoty (z dwoma wyjatkami).. na
      polonistyce przynajmniej znajduje sie kilku interesujacych wykladowcow..
      ale student ciagle pozostaje problemem..
    • suhar3 Bałagan na UJ 19.07.07, 11:30
      no cóż, wszędzie się zdarza, ale to nie powinno mieć miejsca. Problem w tym, że
      na każdym wydziale rządzi Pani Sekretarka
      • o90 a kto ma niby rzadzic ? 19.07.07, 18:38
        wiadomo ze rzadzi Sekretarka
        Dziekan to tylko figurant

        Dziekana sie zmienia

        Sekretariat jest wieczny

        /niech zyja nam Sekretarki Dziekanow i Rektorow, dzieki nim da sie zyc
        i da sie wszystko zalatwic/

        a kto nie potrafi to ma problem
    • Gość: s Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: 195.94.195.* 19.07.07, 11:41
      Mylisz się. Kandydat rejestrując się na studia podpisuje zgodę na publikacje jego danych. Listy można, a nawet powinno się umieścić w internecie
    • Gość: matka studentki Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.tkdami.net 19.07.07, 12:08
      Musze przyznac ,ze z naborem na UJ bywalo roznie ale to wtedy ,gdy byly egz .
      wstepne .Mysle ,ze teraz jest lepiej -sprawiedliwiej bo przekrety sa
      ograniczone.Moja corka 4 lata temu zdawala na fil .romanska -egzamin poszedl jej
      b dobrze .Byla pewna ,ze jest przyjeta .Listy wywieszono z duzym opoznieniem i
      znalazla sie niestety na liscie nieprzyjetych .Chciala zobaczyc swa prace ,ale
      niestety nie pozwolono ,mimo ,ze podobno bylo to mozliwe .Mimo ,ze bardzo
      chciala studiowac w Krakowie rozpoczela studia we Wroclawu gdzie dostala sie bez
      najmniejszch problemow .I bardzo dobrze a dzis jest na stypendium w Lyonie.Tez
      wobec tego podejrzewam ,ze nie wszystko na UJ bylo uczciwie .
    • magtag Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych 19.07.07, 12:47
      wszyscy tu zgubili watek. a tak na marginesie to bardzo chcialabym zeby wkoncu
      ktos sie blizej przyjrzal uj i temu co tam tak naprawde sie dzieje i jak
      traktowani sa studenci. niech ktos zerknie na problem egz z prawa
      administracyjengo, postepowania administracyjnego na WPIA to jest niezly
      material na program telewizyjny.trzeba przezyc zeby wiedziec jak tam jest.
      • Gość: Mru Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.c9.msk.pl 19.07.07, 13:08
        To jest prawda, ze na UJocie panuje po prostu nieopisany bałagan, mówiąc
        eufemistycznie. Sama jestem studentką jednej ze specjalizacji na polonistyce i
        jestem w stanie sobie świetnie wyobrazić, co się w chwili obecnej tam dzieje z
        rekrutacją, bo sama przeżyłam to rok temu. Moje papiery zostały gdzieś
        zawieruszone, po tygodniu dzwonienia, jeżdżenia i proszenia, znalazły się w
        magiczny sposób na biurku sekretarki, która jak tylko może to stara się utrudnić
        życie wszystkim studentom. Ale taka rola podobno pani z dziekanatu;) Ogólnie na
        same studia nie narzekam, mam wielu wspaniałych wykładowców, wiele ciekawych
        możliwości i nie czuję się zawiedziona. Jednak brak organizacji, nieuprzejmość
        osób, które zajmować się powinny kontaktem ze studentami jest po prostu już
        przysłowiowa. Zwlaszcza na polonistyce. Trzymam kciuki za tych, którzy mimo to
        się nie zniechęcili i zostaną.
      • altowiolistka Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych 19.07.07, 13:12
        z prawa administracyjnego mówisz? ale jaki problem, bo ja nie zauważyłam
        żadnego?
    • Gość: poinformowana na Akademii Pedagogicznej jest to samo IP: *.ver.airbites.pl 19.07.07, 15:38
      Rzekomo nikt się nie dostał, bo nikt nie miał 83 %, niektórzy mieli 81%. Nawet
      zas oni nie zostali przyjęciu, tylko będa przyjmowani w miere zwalniania się
      miejsc - jakiego zwalniania sie jakich miejsc, skoro nikogo tam nie ma ?
      Najciekawsze jest to , że Ci którzy zdawali na maturze rozszerzony j.polski,
      otrzymali odpowiedź, iż zdawali podstawowy i jako tacy się nie dostali.
      Co do chamstwa i opryskliwości, dziwi kolejny mail, pod którym podpisał się nie
      jaki Marceli Olma, stwierdził, iz nie będzie odpowiadał na maile, bo mu się
      chce, poza tym pracownicy mają do domu 100 km. Jak się komuś nie podoba, ze ma
      daleko do odmu, to niech się zatrudni na wsi, w popegieerowskim gospodarstwie,
      a nie zawraca sobie głowe pracą w mieście, na dodatek na wyższej uczelni
      • Gość: ISIA86 Re: na Akademii Pedagogicznej jest to samo IP: *.chello.pl 19.07.07, 18:22
        tak..też zdawałam na AP na polonistykę i organizacja okazała się wyjątkowo
        chaotyczna- brak jasnych kryteriów przyjęć, -zdawałam mature rozszerzoną w tym
        roku-zdałam na 72% i wynik ten w ogóle nie został uwzględniony, natomiast wzięto
        pod uwage mój stary wynik z matury podstawowej-79%, twierdząc że w porównaniu
        był on najwyższy, ale nie podając przelicznika(i nonszalancja jednego z członków
        komisji - piszącego że "o ile go pamięć nie myli" 72% z matury podstawowej to w
        przeliczniku OKE -74% z rozrszerzonej, co osobiście wydaje mi się co najmniej
        nielogiczne..no i nie dostałam się na AP..ale ku mojemu zaskoczeniu- dostałam
        się za to na UJ! osobiście nie mam większych zastrzeżeń do systemu rekrutacji na
        UJ- listy rankingowe już dziś były dostępne-choć szkoda że nie na koncie
        ERK,tylko na stronie Wydziału...ale dostałam się i jestem happy, więc nie wnikam
        już w sytem rekrutacji na AP..
      • Gość: rella Re: na Akademii Pedagogicznej jest to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 17:49
        pan Marceli wysyła pełne jadu maile i nie miałabym nic przeciwko, gdyby nie to,
        że w każdym mailu niby POWTARZA i PRZYPOMINA, a tak naprawdę za każdym razem
        podaje inne informacje. on może sie wkurzyć że dzwonią do niego, mimo to, że
        napisał wszystko w mailu, ale z drugiej strony do tej pory nie wiem kiedy
        jechać po świadectwo. w 1 mailu napisano że zostaną odesłane, w 2 że NIE
        odsyłają i mam 6 dni na odbiór a w 3 że mam 2 dni na odbiór. czy to normalne?
        • pannamonroe Re: na Akademii Pedagogicznej jest to samo 23.07.07, 11:24
          co za bzdury. na ap sa wywieszone listy, listy sa takze w internecie. ja mialam
          93% i sie dostalam. zeby sprawdzic, ktora jestem na liscie i ile osob jest
          przyjetych, kliknelam w link. i zobaczylam. jezlei ktos chce studiowac
          polonistyke, to chyba powinien potrafic czytac ze zrozumieniem. a gdyby
          potrafil, to by wiedzial, ze w rekrutacji pod uwage byl brany wynik LEPSZY.
          czyli jezeli ktos mial 80 z podstawy a 75 z rozszerzenia, biora pod uwage
          podstawe. gdyz 80 to wiecej niz 75, czyz nie?
    • Gość: gloria Re: Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.netburg.pl 19.07.07, 17:40
      a ja dostałam się na polonistykę w Łodzi ( UŁ ).
      trzecie miejsce na liście przyjętych.
      haha.
    • Gość: krk Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.autocom.pl 19.07.07, 18:50
      Nie tylko na polonistyce. Na(www.law.uj.edu.pl) Prawie i Administracji pokazali
      listę tylko tych którzy się nie dostali, więc skąd mamy wiedzieć,że nie ma tam
      syna adwokata który miał nie 400 a 190 pkt????? Pani rektor powiedziałaże na
      niestacjonarne może się ubiegać każdy to po ca zaoczne rekrutacja!!!!Mam czekać
      na wyniki czy iść już teraz wpłacić 4400 żeby mnie przyjęli???BAŁAGAN i WSTYD
      dla Uj za takie niezorganizowanie.Za co oni brali te 65 zł!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ja z Krakowa PRAWO UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 19:15
        Wpłać ale szybko - jak się dostaniesz na dzienne to Ci zwrócą. W zeszłym roku
        było tak samo... serwisy.gazeta.pl/edukacja/3,0.html?slowo=UJ%
        20prawo Znajdziesz w tym linku wiele ciekawych artykułów....
        • Gość: ja z Krakowa poprawny link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 19:16
          serwisy.gazeta.pl/edukacja/3,0.html?slowo=UJ%20prawo
    • Gość: myszka Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 20:47
      jestem studentką Wydziału Polonistyki UJ już dobrych kilka lat i z przykrością
      stwierdzam, że organizacyjny bałagan ciągle się tu utrzymuje...szkoda mi
      tegorocznych maturzystów, którzy złożyli papiery do Gołębnika i spotkali się z
      takim przyjęciem, ale mimo tego mam nadzieję, że studia sprawią im tyle
      satysfakcji, ile sprawiają mnie.
      A co do tych polonistów, którzy przez całe życie klepią biedę jako nauczyciele
      to mogę powiedzieć tylko tyle, że istnieje coś takiego, co górnolotnie można
      nazwać powołaniem - i naprawdę są tutaj tacy ludzie, dla których najważniejsza
      jest ich pasja, miłość do literatury i języka. Wiem, patos to rzecz okropna, ale
      trzeba robić to, do czego nas ciągnie, a przynajmniej dać sobie szansę na
      realizację swoich marzeń..pozdrowienia dla wszystkich aktualnych, przeszłych i
      przyszłych studentów polonistyki!
    • Gość: barrr Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.171.130.84.crowley.pl 19.07.07, 22:56
      Byli opryskliwi przez telefon... doprawdy dlaczego mnie to nie dziwi...tete a
      tete są tacy sami... obsadę sekretariatu należałoby zmienić. studiuję już
      trzeci rok i rozmowa z tymi ludźmi jest wprost żenująca. przychodzę, żeby
      zapytać o dyżur pracownika w sesji. podają, następnego dnia rano zwalniam się z
      pracy przychodzę na dyżur i co? nie ma dyżuru,jest za to kartka z terminami i
      tego i POPRZEDNIEGO dyżuru pracownika. tymczasem pani w sekretariacie nie była
      poinformowana... kto ma wiedzieć, jak nie oni? zaś PAN X. jest człowiekiem
      bezczelnym i opryskliwym....

      Znając życie list nie powiesili, bo się im NIE CHCIAŁO. W ogóle 2/3 informacji
      które chcą uzyskać studenci można byłoby spokojnie wywiesić na tablicy przed
      sekretariatem... ale nikt nie wiesza. bo nikt nic nie wie. pozdrawiam z
      uniesieniem brwi.
    • Gość: a. żałosne spekulacje IP: *.gdynia.mm.pl 21.07.07, 10:45
      ALE O JAKIM WY PROGU W OGÓLE MÓWICIE?! WSZYSCY KANDYDACI WIEDZĄ, ILE OSÓB
      PRZYJMUJE DANA SPECJALNOŚĆ, RESZTA TO KWESTIA WYNIKÓW MATURALNYCH - JAK SIĘ
      TRAFI DOBRY ROCZNIK I DUŻO OLIMPIJCZYKÓW, TO I 500/600 PUNKTÓW NIE POMOŻE. A
      ILOŚĆ PUNKTÓW ZDOBYTYCH PRZEZ DANĄ OSOBĘ (SPOSÓB LICZENIA TYCH PUNKTÓW) BYŁ
      PODANY NA KILKA MIESIĘCY PRZED MATURĄ. ŻAŁOSNE, JAK OSOBY, KTÓRYM SIĘ NIE UDAŁO
      PRZELEWAJĄ SWĄ ZŁOŚĆ NA PRZYKRE SPEKULACJE I ROBIENIE NIEPOTRZEBNEJ AFERY WOKÓŁ
      SWEJ PORAŻKI...
      • pannamonroe Re: żałosne spekulacje 23.07.07, 11:28
        moze dlatego, ze "osoby" dostaly inf, ze sa na liscie rezerwowych, nie dostaly
        natomiast inf na ktorym miejscu na owej liscie, i w zwiazku z tym nie wiedza,
        ilu punktow im brakuje i czy maja w ogole jakies szanse by sie dostac?
    • Gość: Karola Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 06:37
      Sorry ale pleciecie głupoty!Na stronie polonistyki były zamieszczone listy
      rankingowe!!!
    • Gość: Kinia Polonistyka UJ: niejawna lista przyjętych IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.07, 07:11
      Jestem jedną z osób startujących właśnie tam. I również zaciekawił mnie fakt, że
      nawet gdy w sekretariacie padło pytanie: Czy są jakieś listy rankingowe? (Bo
      chciałabym wiedzieć ile mi brakło...) pani sekretarka odpowiedziała: Nie ma
      żadnych list.
      No cóż, trudno. Jestem z tych co dostali się na UŚ, więc mam spokój.
      Przynajmniej tam w dziekanacie mam miłą panią :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka