wij.paszczak
21.07.07, 09:31
Bardzo optymistycznie się łykend zaczął,bardzooo....
Podjechał specjalistyczny samochód ,nie wiem chyba z wodociągów bo niwe widzę
dobrze przez okno,rozkopali jakąś rurę i coś tam w środku mieszają.Nie wiem
co tam jest ale chyba coś się zatkało,bo wali niemiłosiernie.Wali to jest mało
powiedziane...podaje jak z wylęgarni ogrów...z samego rana nie da się
wytrzymać...Muszę się z chyba z całym inwentarzem awaryjnie ewakuować za miasto