Dodaj do ulubionych

Dorośli chcą religii w szkole

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 23:20
"- Wątpliwości w dużej mierze wynikają z ogromnej niewiedzy na temat nauczania
tego przedmiotu - podkreśla ksiądz Panuś i argumentuje: - Na przykład ponad
połowa ankietowanych postuluje, by na lekcjach przekazywana była wiedza o
różnych religiach.[..] Przecież tak właśnie jest! Wystarczy wziąć do ręki
jakikolwiek katechizm gimnazjalisty czy licealisty, aby się przekonać, że
opisywane są w nim różne wierzenia. Ale ludzie nie biorą, tylko wolą powtarzać
obiegowe opinie."
Obiegowe opinie?! Przepraszam bardzo! O kim mowa? Jestem jeszcze świeżo po
liceum i doskonale pamiętam, że o "innych wierzeniach" miałem w całym swoim
toku kształcenia cztery, czy pięć lekcji poświęconych innym religiom. I nie
były to pełnowartościowe lekcje. Po obowiązkowym sprawdzeniu obecności i
modlitwie, trzeba było przecież odpytać z zadanych modlitw, a dopiero potem
można się było zająć omawianiem tematu w bardzo lakonicznej formie.
Cała reszta kształcenia w tym zakresie to był: Bóg, Trójca Święta, Jezus i
inne czysto katolickie wiadomości. Jeżeli religia miałaby rzeczywiście dotykać
innych wyznań, to powinien jej nauczać religioznawca, a nie ksiądz czy siostra
zakonna.
Religia w szkole to jest wielki pic na wodę. Poza klepaniem na pamięć różnych
"zdrowasiek" czy "różańców" na lekcji odrabiało się prace domowe, uczyło na
inne przedmioty czy grało w "kółko i krzyżyk". Co prawda jeden z księży w
całym tym toku chciał nieco zainteresować klasę przedmiotem wprowadzając
"dyskusje", jednak nadal sprowadzało się to tylko do tego, że wyjaśniał
stanowisko Kościoła.
Zapewne ks. Panuś swoją opinie wysnuł mając jakąś podstawę, jednak mojej
opinii proszę nie nazywać "obiegową" czy "błędną", bo moja ma podstawę na
moich doświadczeniach i wątpię, żebym przez te wszystkie lata żył w iluzji i
nie widział, jak te lekcje na prawdę wyglądają.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gustaw Dorośli chcą religii w szkole IP: *.bsb.vectranet.pl 02.08.07, 23:48
      Szkoda, że w tym wszystkim nie szanuje się najważniejszej ustawy. Jaką jest
      KONSTYTUCJA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ. Większość katolików powie, ależ
      szanujemy. To wam powiem, że nie szanujecie. Zgodnie z konstytucją jest
      rozdział kościoła od państwa. Jest wolność sumienia i wyznania.
      To po co religia katolicka w szkole, na co komu ocena z religi katolickiej na
      świadectwie szkolnym.
      A wszystko przez to, że wszystko co było przed 1989 roku było złe, a teraz
      niby jest dobrze.
      Ten ksiądz Tadeusz Panuś jest poprostu śmieszny.
      Uczniowie uczą się religi a ich praca nie była nagradzana, nie było oceny na
      świadectwie szkolnym. Przed 1989 rokiem religia była nauczana w szkólkach
      katechetycznych i nikt nie czuł się niedowartościowany.
      Uczciwość intelektualna wymaga aby inni uczniowie niewierzący, lub
      wyznawiający inną wiarę nie byli dyskryminowani.
      "- Stawiamy w nich przede wszystkim na wiedzę. I to wiedza ucznia będzie
      podstawą do wystawienia mu oceny. Nie jego wiara i uczestnictwo w mszach
      świętych. Będzie nas obchodziła znajomość katechizmu szkolnego, a nie
      książeczki do nabożeństwa - przekonuje ksiądz."
      Oczywiście wiedzę którą kościół katolicki podaje. A ak kto nie zgadza się z
      tym co kościół katolicki naucza. Dlaczego to będzie obchodziła znajomość
      katechizmu szkolnego a nie Biblii. Przecież Biblia jest najważniejszą księgą
      dla chrześcijan.
      "Na przykład ponad połowa ankietowanych postuluje, by na lekcjach
      przekazywana była wiedza o różnych religiach. Przecież tak właśnie jest!
      Wystarczy wziąć do ręki jakikolwiek katechizm gimnazjalisty czy licealisty,
      aby się przekonać, że opisywane są w nim różne wierzenia."
      Tak może i są opisywane inne wierzenia. Ale tylko w tym celu aby pokazać co
      nie zgodnego w innych wierzeniach jest z religią katolicką.
      Ksiądz to pewnie nie rozumie co to jest religioznawstwo.
    • Gość: basia Dorośli chcą religii w szkole IP: 38.98.164.* 03.08.07, 04:38
      A jaka to grupa spoleczna byla przepytywana? Nie chce mi sie wiierzyc, ze ponad
      polowa Polakow jest za religia w szkole. Z kim nie rozmawiasz kazdy jest
      przeciw.
      • Gość: janusz Re: Dorośli chcą religii w szkole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 09:24
        Moim zdaniem religia powinna być nauczana TYLKO W KOŚCIELE Czyli jak było od
        1959 roku Każdy kto miał ochotę mógł posłąć dziecie by się uczyło jedynie
        słusznych wartości.
        Pozdrawiam
      • Gość: Mama Re: Dorośli chcą religii w szkole IP: *.technika.net.pl 03.08.07, 11:08
        A cóż to za uogólnianie?!?
        Jestem dorosła i mam dzieci w wieku szkolnym.
        i NIE CHCĘ RELIGII W SZKOLE!!!!!!
      • Gość: WOY To zależy, Basiu... IP: *.autocom.pl 03.08.07, 11:46
        ... w jakim towarzystwie się obracasz. Jeśli myślą podobnie jak Ty, to trudno
        się dziwić że tak myślisz.
    • Gość: mar a której religii - jedynej słusznej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 11:10
      to może w szkółce niedzielnej za pieniądze parafian byłoby akurat ?
      a nie tak na cudzym grzbiecie jak pasożyt za nieswoje pieniądze własne wąskie cele jak złodziej realizować .....
      Bo jak na pobożnych to tak nie przystoi. Fuj z takimi postawami.
      • Gość: zdziwiony Re: a której religii - jedynej słusznej ? IP: *.n4u.krakow.pl 03.08.07, 21:00
        Niechby nawet była ta religia w szkołach.Ale NAUKA o religiach a nie klepanie
        zdrowasiek przez uczniów.
        Modlitwy w szkołach,to łamanie konstytucji.
        • Gość: otto Re: a której religii - jedynej słusznej ? IP: *.chello.pl 27.02.08, 22:11
          łamanie konstytucji? coś ci sie pomyliło! i to bardzo.
    • Gość: WOY NA szczęście Sympatycy GW w tym kraju... IP: *.autocom.pl 03.08.07, 11:51
      ... to zdecydowana mniejszość. Ale na tym forum na pewno będą stanowić
      większość. Bo kto trzeźwo myślący czyta Gazetę Wyborczą?
      • mimovoli Re: NA szczęście Sympatycy GW w tym kraju... 03.08.07, 14:00
        pakumpak
        pijany jestem i pijany jesteś - czytałem dziś i czytałeś dziś - GAZETĘ
        WYBORCZĄ...

        sympatycy innych mediów nie łączcie się w pijaństwie! pakumpak...

        religia w szkole? hmm... może matematyka w kościele? a co? można tak, to można
        i tak! alo lepiej WF! jak byłem mały to chodziłem jeszcze do kościoła i marzyło
        mi się żeby kiedyś w tym największym budynku na moim osiedlu pograć w kosza czy
        siatkę... bo akurat moja szkoła miała WF na korytarzu... a kościół byłby
        rewelacyjną salą gimnastyczną... potem obok zbudowano jeszcze większy kościół,
        a na miejscu starego postawiono pałacoplebanię... a dzieci dalej nie miały sali
        gimnastycznej...

        odbiegłem od tematu... ale pijany jestem bo czytam GW!

        a swego dziecka na religię w szkolę nie poślę! ani w przedszkolu (brrr! małe
        dzieci indoktrynować czarami marami i hokusami pokusami! to skandal! hasła
        typu: Twój prawdziwy tatuś mieszka w niebie i prawdziwa mamusia też... albo
        PÓJDZIESZ DO PIEKŁA! jak nie oddasz Jasiowi klocków...)

        za dużo mają przywilejów...
        • Gość: WOY Re: NA szczęście Sympatycy GW w tym kraju... IP: *.autocom.pl 03.08.07, 20:10
          Tak się składa, że ja się nie upijam czytaniem GW, bo ją tylko przeglądam jak to
          się robić powinno z "Wybiórczą" (przeglądam wyłącznie dodatek krakowski).
          Zaznaczam, że tak samo traktuję "Nasz Dziennik" a "RM" nie słucham i "Trwam" nie
          oglądam. Jestem normalnym katolikiem niepoddającym się bełkotowi ani jednej, ani
          drugiej strony. Mam po prostu na tyle ukształtowaną osobowość, że w
          przeciwieństwie do "michnikowszczyzny" (cyt. za R. Ziemkiewiczem) i
          "rydzykanctwa" potrafię myśleć samemu.
    • Gość: luk. Ateiści pokażcie że istniejecie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 12:41
      Polska nie jest wyłącznie krajem katolików, ale dzieci są zmuszane do lekcji
      religii, presja otoczenia, rodziny, szkoły, która ustawia tak lekcje religii,
      żeby były w środku zajęć, żeby dzieci nie pokazały, że wolą iść do domu, a nie
      słuchać bzdur.
      Jesteś ateistą/ateistką, agnostykiem/agnostyczką, powiedz o tym innym, nie
      ukrywaj dłużej tego, dołącz do nas, razem zmienimy oblicze polskiego talibanu.
      lista.racjonalista.pl/
    • Gość: jarek dlatego wyjechalem z Polski do USA IP: *.utc.com 03.08.07, 19:53
      by moje dzieci niemialy takich problemow, tak mysle poza tym ze religia w
      kosciel powinna byc i tyle, co ma do laickiego wyksztalcenia nauka o9
      swiatpogladach mistycznych pewnych grup ludzkich, jaki i psychologia to tylko
      pseduo nauki, ja wierze z wzdrowie optymizm przyjazn i ciezka prace i ego chce
      by uczono me dzeici, religia tego nie uczy pelna patosu bajka oparta na
      podaniach ludowych
    • makabi Dorośli chcą religii w szkole 04.08.07, 22:33
      Im dluzej nauka o religii jest w szkole tym bardziej nabieram przekonania że jest ona bardziej potrzebna hierarchon i dostojnikom Kościoła niż Kościołowi. To ksiądz Panuś nie rozumie czego wierni oczekują od nauki o religii i od nauczycieli tego przedmiotu. Nie można nauczyć się prowadzić samochodu korzystając przede wszystkim z gier komputerowych. Nie można uczyć religii i religijności zdala od ołtarza. A religia poza kościołem to w konsekwencji puste ławki w kościołach za kilka lat. Czy dostojny ks. Panuś tego nie rozumie? A puste ławki to pusta taca i skarbonki. .
      Im więcej w działaniach duchownych instytucji tym mniej Pana Boga. A dyskusja o wadze nauki o religii w szkole to jak kupczenie odpustami przed soborem.
      • Gość: Irek Re: Dorośli chcą religii w szkole IP: *.chello.pl 06.08.07, 10:34
        religia czy(li?) religioznawstwo
        T. Panuś mówi o niewiedzy krytyków idei oceny z religii (Olga Szpunar, portal GW 2.08.2007):
        - Wątpliwości w dużej mierze wynikają z ogromnej niewiedzy na temat nauczania tego przedmiotu - podkreśla ksiądz Panuś i argumentuje: - Na przykład ponad połowa ankietowanych postuluje, by na lekcjach przekazywana była wiedza o różnych religiach [36 proc. uważa, że program powinien dotyczyć tylko religii katolickiej. przyp. red.]. Przecież tak właśnie jest! Wystarczy wziąć do ręki jakikolwiek katechizm gimnazjalisty czy licealisty, aby się przekonać, że opisywane są w nim różne wierzenia. Ale ludzie nie biorą, tylko wolą powtarzać obiegowe opinie.
        Ja zaś myślę, że krytycy wiedzą lub przeczuwają, że katecheci mają wiedzę w formie i zakresie odpowiadających celowi nauczania tego przedmiotu, którym jest wzbudzenie przeświadczenia o istotnej, wręcz najważniejszej dla każdego człowieka potrzebie, jaką jest życie w fantastycznym świecie alternatywnym. Do tego świata pozagrobowego wiecznego szczęścia właściwą drogą jest praktykowanie rzymskiego katolicyzmu. Do niedawna jedyną właściwą, obecnie zaś zdecydowanie najlepszą, najkrótszą i najpewniejszą. Nawet jeśli się tego nie mówi wprost. Dwie godziny tygodniowo przez 12-15 lat, plus inne środki publicznego i społecznego oddziaływania (jak nakłanianie do udziału w "naukach stanowych", do pielgrzymowania itp., do tego kontrola kolędowa), robią swoje.
        Już samo sformułowanie zastosowane przez Panusia w odniesieniu do innych religii lub wyznań jest wymowne. Stale się spotykam z tą praktyką językową. O wyznaniu rzymsko katolickim powszechnie mówi się u nas "religia". Czasem, przez grzeczność i per analogiam, dziennikarze (podobnie niedouczeni mimo tylu lat pobierania "nauki") mówią i piszą także o innych wyznaniach "religie": dajmy na to o luteranizmie czy kalwinizmie, w porywach także o szyitach czy sunnitach. Buddyzm natomiast, taoizm, sintoizm, braminizm, a niekiedy nawet islam - to są w przeświadczeniu "uczonych" (trochę inaczej - być może lepiej, bo nasiąkniętych również wiedzą absolutną i przenikniętych wonią świętości) jedynie "wierzenia", równie uprawnione co jakieś szamańskie gusła lub inne czary zaklinaczy. Oczywiście nie mam teraz na myśli egzorcystów, uchowaj Boże! Oni reprezentują właśnie wyższą naukę, tę tajemniczą i dla wybranych. Zdaje się, że długoletni udział w seansach Radia Maryja zapewnia do niej dostęp. Wsparty szczodrością na rzecz wspólnoty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka