Gość: Irek
IP: *.chello.pl
18.08.07, 07:05
Decyzja o tym powinna być podejmowana - moim zdaniem - na szczeblu prezydenckim, podobnie jak w sprawie obywatelstwa.
Po zasięgnięciu opinii światłego zespołu obradującego jawnie, przy kamerach.
Po gruntownym sprawdzeniu, że to istotnie będzie służyło "ozdobie" (w szerokim tego słowa znaczeniu), a nie będzie pogłębiało podziałów niebezpiecznych dla społecznego pokoju.
Rozbicie dzielnicowe już mieliśmy, konflikty narodowościowe również dawały się we znaki (jednym i drugim).
Łatwo sprawdzić w policyjnych, prokuratorskich i sądowych dokumentach, czy w danej okolicy zdarzają się lub zdarzały w ciągu ostatnich 15 lat bójki lub inne zatargi o tle narodowościowym.
Nie ma sensu wykładać pieniądze na tablice, które - być może - zostaną już pierwszej nocy zniszczone. To już lepiej sfinansować jakąś integracyjną watrę. Albo - jeśli nie ma na to woli po obu stronach - dofinansować wydłużenie wodociągu.
Ludzie najłatwiej się zaprzyjaźniają wtedy, kiedy się cieszą, szczególnie zaś, gdy tym samym wspólnym dziełem czy ogólnie - wspólnym dobrem (droga, most, prąd, kanalizacja, wodociąg).
Bo że dwie strony tam są - to pewne.