Dodaj do ulubionych

Nie przedmiot, a szamanizm

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 09:37
W rozmowie z Mikołajem Lizutem biskup Tadeusz Pieronek powiedział
m.in, że religia "to normalny przedmiot i powinien mieć taki sam
status jak inne".
Otóż nie, proszę szanownego biskupa. "Normalne przedmioty" dotyczą
wiedzy obiektywnej, a nie bytu mniemanego i nabudowanej na owym
mniemanym bycie teorii i praktyki. Rozumując w ten sam sposób, co
pan biskup, równie dobrze można nauczać w szkole odczyniania złego
i zamawiania chorób z listkiem bobkowym na czole, a następnie
wpisywać oceny z tego "przedmiotu" na świadectwo. Tylko czy wówczas
szkoła będzie nadal elenetem systemu edukacji czy kólkiem
folklorystycznym?
Obserwuj wątek
    • Gość: Irek Re: Nie przedmiot, a szamanizm IP: *.chello.pl 26.08.07, 09:41
      Burlasino: > W rozmowie z Mikołajem Lizutem biskup Tadeusz Pieronek powiedział m.in, że religia "to normalny przedmiot i powinien mieć taki sam status jak inne".
      >>Otóż nie, proszę szanownego biskupa. "Normalne przedmioty" dotyczą wiedzy obiektywnej, a nie bytu mniemanego i nabudowanej na owym mniemanym bycie teorii i praktyki. Rozumując w ten sam sposób, co pan biskup, równie dobrze można nauczać w szkole odczyniania złego i zamawiania chorób z listkiem bobkowym na czole, a następnie wpisywać oceny z tego "przedmiotu" na świadectwo. Tylko czy wówczas szkoła będzie nadal elementem systemu edukacji czy kółkiem folklorystycznym?
      Komentarz. Obawiam się, że w większości nasze szkoły już są kółkami folklorystycznymi, jak to celnie nazwałeś. Przygotowują w głównej mierze do funkcjonowania w społeczeństwie wyznaniowo zorientowanym (ku Jerozolimie, czyli - z naszej perspektywy - w pobliże Mekki).
      Różne bywają w świecie kryteria normalności. W Hiszpanii jest rzeczą normalną drażnienie byków, nawet śmiertelne, gdzie indziej taplanie się w pomidorach czy występowanie w piórach (niemal wyłącznie). U nas jest normalne wypędzanie oficjalne złych duchów (egzorcyzmowanie). Moja babcia zaś znała tajemne sposoby odczyniania złego uroku, np. jak zła sąsiadka "zamówiła mleko" babcinej krowie, tzn. "sprawiła", że krowa nie dawała mleka. To jest pożyteczna wiedza, a nie jakieś tam ewolucjonizmy, korpuskuły czy kwanty.
      Ponadto szkoła ma przygotowywać do studiów teologicznych, tj. do mistycznego (tj. tajemniczego) "poznawania" absolutnej prawdy. Będą do nas przyjeżdżać turyści z całego świata, tak jak teraz do Bangkoku czy Tybetu. Na wszystkich niemal uniwersytetach przywrócono wydziały teologiczne, skutkiem czego juz niektóre kierunki - fizyki i biologii nie wyłączając - stają się parateologicznymi (np. gdy traktują wielki wybuch jako początek świata). Czołowe niegdyś w świecie uniwersytety - UW i UJ - już awansowały do czwartej setki w świecie, a drugiej setki w Europie! Istny skansen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka