Dodaj do ulubionych

Porządki w ZDIK

IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 03.07.03, 09:39
Tajster zastraszył ZDiK
Wystarczył miesiąc. Jan Tajster, krakowski "niezatapialny", zastraszył już
pracowników ZDiK. Część z nich odchodzi na zwolnienia chorobowe, reszta drży.
Zwołują zebrania. "Firma leży, a on zarzuca nas biurokracją" - opowiadają.

- W Zarządzie Dróg i Komunikacji pracuję 38 lat. Było już za mnie chyba z 20
różnych dyrektorów. Nigdy nie miałam kłopotów. Przy Tajsterze wytrzymałam
tylko tylko trzy tygodnie. Nie nadaję się teraz do pracy, od tygodnia jestem
na zwolnieniu chorobowym - opowiada naczelniczka wydziału obsługi w ZDiK
Maria Szwed, która jako jedyna z pracowników zdecydowała się nie kryć swojego
nazwiska. - Nie mam już nic do stracenia. Nie wrócę do tego dyrektora. W
ciągu chwili zrobił ze mnie wrak. Arytmia, wysokie ciśnienie. Nie potrafię
spokojnie reagować na to nazwisko - mówi przez łzy.

Niech poprawią

Podobnych historii w ZDiK jest więcej. Mało kto jednak decyduje się mówić
inaczej niż anonimowo. Ludzie boją się, że dyrektor Tajster na dobre zagości
w firmie. W ubiegłym, tygodniu pracownicy - kierownicy ZDiK zwołali
nieformalne zebranie. Spotkali się z nami z jednym zastrzeżeniem: żadnych
nazwisk. Potwierdzali nasze obawy, że Tajster przeniesie metody zarządzania
znane z ZCK do nowej firmy (pisaliśmy o nich 6 czerwca w tekście "Kierownik
od wszystkiego").

- Zadzwonił przed północą. Pojechałem na budowę. Pytał, dlaczego krawężnik
położono w ten, a nie inny sposób. Boję się odebrać telefon po godzinie 22 -
skarży się jeden z nich.

- Zasypał nas papierkową robotą. Co dnia każdy z kierowników musi dostarczyć
dyrektorowi dokładny konspekt dnia. Popołudniem albo nocą Tajster nas
rozlicza. Nie przyjmuje do wiadomości, że w czasie pracy mogło się coś
zmienić! - twierdzi inny. - Nie mamy czasu na normalną robotę. Musimy robić
raporty, zdjęcia, sprawozdania - dodaje.

Jeszcze inny: - Nigdy nie mówi, o co mu chodzi. Ma pretensje, że coś jest
źle, każe poprawić, ale nie mówi jak. Wymaga, żeby czytać w jego myślach. Tak
nie można pracować!

Niech donoszą

Maria Szwed przypomina sytuację, w której Tajster polecił jej wyrobić
wizytówki. - Przygotowałam kilkanaście wzorów. Żadne się nie podobały.
Powiedziałam, że później przygotuję więcej, że nie jestem w stanie zdążyć z
bieżącą pracą, o co też miał pretensje. Dyrektor natychmiast nakazał
sporządzenie dyscyplinarnej notatki do moich akt - twierdzi. Przytacza też
inny przykład, kiedy miała przygotować raport ze zdjęciami z urządzenia
kącika sanitarnego dla pracowników. - Kilka razy musiałam go poprawiać.
Zawsze brakowało jakichś drobiazgów, choćby strony tytułowej. Tajster
twierdził, że takie sprawozdania zanosi do prezydenta. Nie mogłam się przez
to zająć poważną pracą.

Pomysłem Tajstera jest też oryginalny sposób oceny pracowników. - Powołał
zespoły oceniające. Musimy znaleźć usterki w działaniu kolegów. Jeśli
przyjdziemy z niczym, narazimy się dyrektorowi. Jak znajdziemy błędy,
zostaniemy donosicielami! - słyszymy od kolejnego kierownika. - Wszystko po
to, żeby wykazać się przed prezydentem. A my drżymy na samą myśl o spotkaniu
z szefem. Pozwala mówić, nagle przerywa i w ogóle nie odnosi się do
argumentów. Wykańcza psychiczne, pewnie nawet tego nie zauważając!

Niech uporządkuje

Jana Tajstera na dyrektora ZDiK prezydent powołał na początku czerwca.
Powierzył mu sprawy "porządkowania" firmy. - W ZDiK jest bałagan. Zarządzanie
drogami na pewno trzeba uporządkować. Dziś są ulice, którymi nie wiadomo kto
administruje. Kompetencje wydziału komunikacji i Zarządu często na siebie
nachodzą - trzeba takie sytuacje powyjaśniać - tłumaczył nam przed miesiącem
szef magistratu Andrzej Kulig.

Co więc po miesiącu dzieje się z firmą? Na ulicach widać remonty, drogowcy
pracują przy nowych inwestycjach. - Naszym zadaniem jest nadzór nad tym
wszystkim. Od miesiąca praktycznie go nie ma, bo toniemy w biurokracji. Błędy
mogą wyjść, ale po pewnym czasie - przestrzega jeden z kierowników.

Na współpracę z nowym szefem ZDiK narzekają i przedsiębiorstwa prowadzące
budowy. - Zażądał skrócenia remontu mostu na Wildze przy ul. Konopnickiej.
Przejrzeliśmy harmonogram prac. Jest uzależniony od cyklu dojrzewania betonu.
Technologia nie pozwala tego przyspieszyć, on jednak wciąż się upiera -
podkreśla prezes projektującej remont firmy Bridge Tadeusz Wojciechowski
(przygotowywał też m.in. budowy mostu Wandy i węzła Stella-Sawickiego). -
Tajster chce się wykazać, ale nie zmieni praw fizyki! Pomiata i swoimi
pracownikami, i wykonawcami.

Fachowiec od wszystkiego

Branża wypomina władzom Krakowa, że te "powołały leśnika (z wykształcenia
jest nim Jan Tajster), zastępując fachowca w środku budowlanego sezonu".
Pracownicy przypominają, że poprzedni dyrektor ZDiK Wojciech Litewka w tym
roku odebrał dwie nagrody dla firmy: od redakcji pisma "Polskie Drogi" i od
instytutu dróg i mostów m.in. za usprawnianie metod zarządzania oraz
odznaczenie "Zasłużony dla Drogownictwa" od ministra infrastruktury.

Dziś część pracowników Zarządu zapowiada, że będzie musiała przejść na
zwolnienia chorobowe (są na nim dwie osoby) - nie są w stanie wytrzymać
presji.

Dla Gazety Andrzej Kulig dyrektor magistratu

Tego, że ZDiK trzeba uzdrowić, jestem pewien. Od dawna odbierałem sygnały o
zbyt luźnej atmosferze pracy w tej jednostce, o niejasnych procedurach przy
przetargach. Ale przyznaję, że po miesiącu pracy nowego dyrektora docierają
do mnie sygnały o złym traktowaniu przez niego pracowników. Upomniałem w tej
sprawie Jana Tajstera. Nie zgodziłem się też na zatrudnienie przez niego
swojej zastępczyni z ZCK Anny Rybakiezy-Ralskiej. Wciąż jednak uważam, że za
wcześnie na ocenę jego zarządzania. Na pewno będę się mu dokładnie przyglądał.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Porządki w ZDIK IP: *.ramtel.com.pl 03.07.03, 13:35
      No comments!
      Gość jest po prostu The Beściak!
      Zna się na wszystkim i na leśnictwie i na cmentarzach a zwłaszcza na czasie
      dojrzewania cementu.
      W końcu kto powiedział, że praw fizyki sie nie da zmieniać.
      Jak się nie sprawdzi na tym stanowisku to zawsze może zostać szefem jakiegoś
      zakładu karnego - w końcu w tym jest najlepszy!!!
      • Gość: mouset Re: Porządki w ZDIK IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 04.07.03, 11:09
        Ale porządki w tym "instytucie" sa konieczne
    • Gość: mouset odszedł Tajster IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 10.07.03, 13:31
      Zmiany w ZDiK
      Jan Tajster, od kilku tygodni dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji, wcześniej
      przez kilka lat dyrektor Zarządu Cmentarzy Komunalnych, podał się do dymisji.
      Prezydent przyjął jego dymisję; od dziś obowiązki dyrektora ZDiK będzie pełnił
      czasowo Marcin Hanczakowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony
      Środowiska UM.

      Jan Tajster trafił do ZDiK w czerwcu tego roku. Wcześniej przez 1,5 roku
      wyjaśniana była sprawa stawianych mu zarzutów, gdy kierował jeszcze ZCK.
      Prezydent wtedy wielokrotnie zapewniał, że Jan Tajster nie wróci do ZCK, a
      ponieważ po zakończeniu wszystkich kontroli nie postawiono dyrektorowi żadnych
      zarzutów, prezydent musiał dojść do porozumienia z dyrektorem co do jego
      dalszej pracy (Jan Tajster był mianowanym dyrektorem ZCK i nie można go było
      zwolnić). Po uzgodnieniach zapadła decyzja o odwołaniu dotychczasowego
      dyrektora ZDiK Wojciecha Litewki i powierzenia tego stanowiska Janowi
      Tajsterowi. Teraz zastąpi go Marcin Hanczakowski, który także zastępował przez
      jakiś czas Jana Tajstera w kierowaniu ZCK.

      (GEG)
    • Gość: ADAŚ Przez te porządki ... IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 20:02
      ... wstrzymano remont ul. Kalwaryjskiej.
      • Gość: mouset Re: Przez te porządki ... IP: 62.233.183.* 10.07.03, 21:30
        Ooooo! Na pewno, zabrakło tego ostatniego podpisu i pieczątki biurwy
    • Gość: mouset Monitorowanie ZDIKu [DP] IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 28.07.03, 12:43
      Zaglądanie przez ramię?

      - Dyrektorzy jednostek gminnych podlegają w większości bezpośrednio
      prezydentowi. Nie znam podstawy prawnej takiego polecenia dyrektora magistratu,
      który niejako podporządkowuje sobie szefów firm, nie będących przecież w
      strukturze Urzędu Miasta. Statuty jednostek nic nie mówią o takim rozwiązaniu -
      usłyszeliśmy w jednej z gminnych firm. - To nie są prywatne firmy dyrektorów
      czy kogokolwiek; chcemy wiedzieć na bieżąco, co się tam dzieje - mówi Andrzej
      Kulig, dyrektor magistratu.
      Dyrektor magistratu Andrzej Kulig wydał ostatnio "polecenie służbowe nr 53"
      w sprawie wprowadzenia "monitoringu pracy komórek organizacyjnych Urzędu Miasta
      Krakowa". Jak podano - chodzi m.in. o "usprawnienie pracy i organizacji komórek
      organizacyjnych" wchodzących w skład Urzędu Miasta Krakowa i miejskich
      jednostek organizacyjnych; poza samym urzędem polecenie dotyczyć by miało
      m.in.: Zarządu Gospodarki Komunalnej, Zarządu Dróg i Komunikacji, Zarządu
      Budynków Komunalnych, Zarządu Cmentarzy Komunalnych, Miejskiego Ośrodka Pomocy
      Społecznej, Biura Festiwalowego Kraków 2000. Monitoringiem ma się zająć Oddział
      Koordynacji i Nadzoru w Wydziale Organizacji i Nadzoru, którym kieruje dyr.
      Kulig.

      Oddział - jak wynika z polecenia - ma analizować m.in.: informacje, pisma i
      dokumenty otrzymane z tych gminnych firm, analizę wyników kontroli
      wewnętrznych, wyniki kontroli zewnętrznych, interpelacje radnych, wnioski
      poselskie i senatorskie oraz udzielone odpowiedzi, skargi i wnioski
      mieszkańców, sposób realizacji uchwał, zarządzeń i poleceń; ma też analizować
      wydruki z podsystemu rejestracji i śledzenia spraw urzędu (RISS).

      Jak podano - "w celu sprawdzenia jakości pracy oraz prawidłowości realizacji
      zadań dyrektor magistratu lub jego zastępca może zażądać od szefów jednostek
      udostępnienia wszelkich dokumentów i informacji niezbędnych do prawidłowego
      przeprowadzenia oceny"; jest też - zgodnie z poleceniem - możliwości wglądu w
      dokumentację firm, a także przeprowadzenia "wizji na terenie miejskich
      jednostek organizacyjnych".

      - To nic innego, jak pozbawienie samodzielności dyrektorów jednostek
      gminnych, skoro ma być wgląd we wszystko, co robią, jak to robią itd. To ręczne
      sterowanie. Rozumiem jeszcze taki nadzór w samym Urzędzie Miasta, bo dyrektor
      jest jego szefem - mówi pracownik jednej firm. - Na dodatek w grę wchodzą
      jeszcze sprawy personalne.

      Zgodnie bowiem z poleceniem dyrektora magistratu - w przypadku stwierdzenia
      uchybień w Wydziale Organizacji mają być "sporządzone stosowne pisma,
      polecenia, zarządzenia prezydenta lub wnioski dotyczące wyciągnięcia
      konsekwencji wobec osób winnych nieprawidłowości lub zaniedbań". Dodano,
      że "komórki organizacyjne mogą z własnej inicjatywy przekazywać dodatkowe
      informacje i wyjaśnienia".

      - To wotum nieufności do wszystkich dyrektorów - w urzędzie i poza nim.
      Właściwie można by jeszcze tylko ich całkowicie ubezwłasnowolnić. Czy to ma być
      takie zbieranie papierów na tych, których miałoby się pozbyć? Przecież
      jednostki zawsze można skontrolować, a to jest po prostu zaglądanie dyrektorom
      przez ramię - stwierdza nasz rozmówca.

      - To nie jest żadne ręczne sterowanie. Zgodnie z regulaminem organizacyjnym -
      dyrektor magistratu ma bieżący nadzór nad jednostkami - odpiera zarzut
      dyrektor Kulig. - Wiem, że może niektórzy byliby szczęśliwi, gdybyśmy zupełnie
      nie interesowali się tym, co się dzieje w niektórych miejskich firmach, ale nie
      chcemy być zaskakiwani nieprzyjemnymi sprawami, tak jak ostatnio np. problemem
      odcięcia dostaw wody do gminnych budynków z powodu nieregulowania rachunków
      przez ZBK. Chodzi nam również o to, by w jednym miejscu były zebrane skargi,
      wyniki kontroli itp. dotyczące konkretnej jednostki, gdyż wtedy jest pełniejszy
      obraz problemów, a nie - jak to bywa obecnie - każda uwaga, choć dotycząca tej
      samej firmy, jest w innym miejscu. Jeśli np. skargi płyną z różnych stron - to
      jest to już znaczący sygnał. Nie ingerujemy w pracę jednostek, ale mamy prawo
      je oceniać i ewentualnie wyciągać z tej oceny wnioski, także personalne, jeśli
      byłyby konieczne. Niektóre jednostki, a także nawet wydziały Urzędu Miasta -
      jak się wydaje - działały do tej pory poza kontrolą i to musi się skończyć.
      Szefowie jednostek mogą nadal robić to, co robili, ale ich praca, a także
      funkcjonowanie firmy będzie monitorowane - dodaje dyrektor Kulig. (J.ŚW)
      • Gość: mouset Nowy dyrektor ZDIKu IP: 217.96.109.* 07.08.03, 22:52
        ZDiK ma nowego dyrektora

        Nowe kierownictwo będzie miał Zarząd Dróg i Komunikacji. Prezydent zdecydował,
        że jego szefem będzie Stanisław Gac, a jego zastępcą Krzysztof Dębowski.

        Zarząd miał ostatnio wielu szefów. Po kilku latach kierowania firmą przez Jana
        Litewkę w czerwcu zastąpił go wracający do pracy w gminie po zwolnieniach
        chorobowych i urlopach Jan Tajster. Ten jednak szybko złożył rezygnację (nie
        pracuje już w instytucjach miasta). Jego miejsce zajął 10 czerwca szef
        magistrackiego wydziału gospodarki komunalnej Marcin Hanczakowski. Też nie na
        długo, bo wczoraj prezydent rozdał karty na nowo. Jak się mówi w urzędzie, już
        na dłużej.

        Nowy dyrektor skończył krakowską Akademię Ekonomiczną, z którą był związany
        przez całe zawodowe życie. Stanisław Gac ma 47 lat. Jest specjalistą w zakresie
        ekonomiki i organizacji przedsiębiorstw. W latach 1996-2003 przygotowywał i
        prowadził uczelniane inwestycje. Ostatnio pełnił funkcję dyrektora
        administracyjnego Akademii.

        Krzysztof Dębowski jest absolwentem Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki
        Krakowskiej. W latach 1980-1983 był kierownikiem budowy w Rejonie Dróg
        Publicznych w Mielcu. Pracował też w krakowskim Zakładzie Infrastruktury
        Miejskiej (zajmował się m.in. nadzorem nad budową przejazdów, parkingów i
        torowisk tramwajowych).

        Nowi dyrektorzy rozpoczną pracę w poniedziałek.





        Mam nadzieję że zapisali się do klubu 428 wcześniej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka