wiede-nczyk
06.09.07, 12:20
Tak ostatnio sie przygladam na jakich zasadach dziala ta firma sprzatajaca np
w Wiedniu, bo tutaj mieszkam.Jakis czas temu, przez okolo tydzien sprzataczka
wogole nie zajrzala do klatki w ktorej ja mieszkam, syf byl totalny, jestem
pewien, ze nie zamiatala ani nie myla podlogi.Oczywiscie poczytalem kiedy co i
jak sprzata i w sumie codziennie powinna pozamiatac i na bierzaco zmyc
podloge, 100% tego nie bylo.Po jakims czasie klatka zostala posprzatana,
niedbale i na odwal sie.A dzis, wracam sobie i widze, ze przetarta jest winda,
wysiadam na swoim pietrze a tam tylko placyk przetarty.Wnioskuje, ze stala w
tej windzie i mopem przeleciała, dalej idac nie bylo sladu ani zamiatania ani
umycia tej podlogi.Jak jest w innych kwartałach, tez tak super sprzataja?
oczywiscie wykonam telefon tam gdzie trzeba,bo babka odwala fuszerke i mysli,
ze nikt tego nie zauwazy:/ a kase pobieraja za to jakby nie bylo i jaka by nie
byla.