Dodaj do ulubionych

Tandeciarz znad Wisły

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 17:54
Widzieliście barkę pod Wawelem pretensjonalnie zwaną "Galarem pod aniołami"?
Czy jest ktoś, komu się to straszydło podoba? Interesy restauratora mają się
z pewnością świetnie, ale czemu musimy wszyscy patrzeć na paskudną
krypę "ozdobioną" wiosłami wystruganymi z desek? Padnie zaraz argument o
ożywianiu Wisły. Pseudo-galar i pseudo-tratwa zbita z cieniutkich drzewek
zamiast z solidnych pni Wisły nie ożywiają, przeciwnie tamują prąd.
Obserwuj wątek
    • rodzina4 Re: Tandeciarz znad Wisły 10.07.03, 08:18
      Spławić barkę z tymi niby-tratwami i to jak najszybciej. Było uroczyste
      otwarcie, poświęcenie (sic!). Teraz jak najszybciej zwolnić cumy i w drogę.
      Może jakiś port przygarnie tego cudaka.
      Piasek wozić, węgiel czy inną masówkę a nie dziadować pod Wawelem.

      r4
    • Gość: pataszon Zabierają tratwę, kolej na "galar" IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.03, 18:32
      Dziennik Polski podał dzisiaj info o tamującej prąd Wisły tratwie z patyków,
      dzieła pana Łodzińskiego. Podobno mają ją odholować w bezpieczne miejsce,
      wyjąć z wody i przechować do przyszłego roku. Wartość nieokorowanych pni w
      wyniku w/w zabiegów raczej nie wzrośnie. Dajcie sobie spokój z tym drewnem,
      panowie. Za rok zbudujcie prawdziwą tratwę z pni o średnicy ponad 50cm, wtedy
      nie wzbudzicie śmiechu ludzi znających się na rzeczy.
      A teraz kolej, żeby "galar" ruszył za tratwą. Bo płakać się chce, jaki on
      brzydki. Prawdziwe statki mają to do siebie, że mają w sobie coś, na co się
      patrzy z rozrzewnieniem. A na pseudo-galar patrzę z odrazą.
      • kat.ia Wygląd to jedno 15.07.03, 18:38
        a muzyka jaka stamtąd czasem dochodzi, to drugie. Lepiej się od razu utopić
      • Gość: seven Re: Zabierają tratwę, kolej na 'galar' IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 20:31
        Gość portalu: pataszon napisał(a):

        > Dziennik Polski podał dzisiaj info o tamującej prąd Wisły

        dla mnie to smieszne:))) jak takie cos moze tamowac prad?
        czyzby czekala nas powodz z tego powodu ...?

        tratwie z patyków,
        > dzieła pana Łodzińskiego. Podobno mają ją odholować w bezpieczne miejsce,
        > wyjąć z wody i przechować do przyszłego roku. Wartość nieokorowanych pni w
        > wyniku w/w zabiegów raczej nie wzrośnie. Dajcie sobie spokój z tym drewnem,
        > panowie. Za rok zbudujcie prawdziwą tratwę z pni o średnicy ponad 50cm, wtedy
        > nie wzbudzicie śmiechu ludzi znających się na rzeczy.

        ja sie nie znam, przyznaje, ale po szumie jaki wokol tratwy
        zrobiono (mowimy, chyba o tej, ktorej poswiecono kiedys
        reportaz w GW?) spodziewalem sie czegos, hmm... bardziej
        imponujacego

        > A teraz kolej, żeby "galar" ruszył za tratwą. Bo płakać się chce, jaki on
        > brzydki. Prawdziwe statki mają to do siebie, że mają w sobie coś, na co się
        > patrzy z rozrzewnieniem. A na pseudo-galar patrzę z odrazą.

        dokladnie! jak go pierwszy raz zobaczylem (kiedy jeszcze
        budowali, czy tez remontowali) az mnie zatkalo. nie ma tam
        tego czegos, co pozwala patrzec na statki z podziwem. to
        juz pierwszy lepszy kuter rybacki wyglada lepiej!
    • Gość: wojo Re: Tandeciarz znad Wisły IP: *.crowley.pl 15.07.03, 20:40
      To prawda, z daleka ta kupa złomu wygląda jakby była pomalowana podkładówką w
      kolorze... niech będzie że brązowym.
      Osobna sprawa to dostawczak który bez żenady przepycha się wąską ścieżką między
      ludźmi i parkuje pod samą barką. Nie przypuszczam żeby kierowca miał
      uprawnienia do przeganiania ludzi na pochyły trawnik nad ścieżką. Dostawy w
      miejsca tego typu powinny odbywać się raczej albo nocą, albo pojazdem który nie
      będzie wjeżdżał ludziom na plecy. Osobna sprawa to zapach kożucha który zbiera
      się pomiędzy tratwami, kojarzy się raczej z kuchnią tajską która serwuje
      wszystko co można znaleźć w kałużach przy drodze na Giebułtów.
      • Gość: galarfan Re: Tandeciarz znad Wisły IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 13:43
        po pierwsze co to jest galar bo nigdy nie słyszałem ale może jestem nieoczytany?
        po drugie - zawsze chciałem żeby coś nad wisłą było, wła=śnie jakieś knjapki
        na wodzie coby pifko się lało i było milutko. tylko że faktycznie to co pan Ł.
        postawił a właściwie zwodował to woła o pomstę ! brzydkie toto, nikakie takie,
        maszt bez sensu bo krótki nie przypomina to ani statku ani zwykłej barki. Tam
        nie ma miejsca na takie dziwoloągi . śmiem twierdzić że pan Ł dostał
        pozwolenie na postawienie czegoś takiego wyłącznie przez swoje koneksje. niech
        stoją barki ale stylizowane na ... barki właśnie ładne odnowiene itp. kolejna
        żenada w krakówku. jak sobie zdjęcie z wawlem zrobić jkiedy takie cuś w kadr
        wpływa.
        I sprawa poruszona wyżej - czy samochód dostawcxzy ma wogóle prawo tam
        wjeżdżać? kto dał mu pozwolenie i w jakich godzinach?
        Pan Ł jest dumny a ja poważnie mówiąc wstdził bym się na jego miejscu - knajpa
        na wodszie pod wawelem jak najbardziej , najlepiej cały ich rząd - ale
        zrobienie ze smakiem i nie udające czegoś czym nie są !
        • Gość: seven Re: Tandeciarz znad Wisły IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 13:57

          > maszt bez sensu bo krótki nie przypomina to ani statku ani zwykłej barki.

          haha, ale wiekszy maszt nie moze byc, bo przeciez by sie
          pozniej pod mostem nie zmiescila lodka, jakby chcieli
          gdzies odplynac.
          ha, ja tez mam nadzieje, ze kiedys nad wisla powstana
          jakies fajne lokale, czemu wlasciwie by mialy nie byc na
          barkach (drewanianych wg mnie), z zadaptowaniem na
          knajpe nie powinno byc problemow. tylko trzeba miec
          POMYSL, a z tym obecnie najgorzej.
        • adam.67 Re: Tandeciarz znad Wisły 16.07.03, 14:00
          > po pierwsze co to jest galar bo nigdy nie słyszałem ale może jestem
          >nieoczytany
          ja też nie wiem, alem cham i prostak patentowany ze stosownym certyfikatem
          (zobacz wątek jottki o c.k. kundlach) i poza tym jestem wiejskim głupkiem i
          miesiem o b. małym rozumku. Też kurna nie wiem.

          > ?
          > po drugie - zawsze chciałem żeby coś nad wisłą było, wła=śnie jakieś knjapki
          > na wodzie coby pifko się lało i było milutko. tylko że faktycznie to co pan
          Ł.
          > postawił a właściwie zwodował to woła o pomstę ! brzydkie toto, nikakie
          takie,
          > maszt bez sensu bo krótki nie przypomina to ani statku ani zwykłej barki. Tam
          > nie ma miejsca na takie dziwoloągi . śmiem twierdzić że pan Ł dostał
          > pozwolenie na postawienie czegoś takiego wyłącznie przez swoje koneksje.
          niech
          > stoją barki ale stylizowane na ... barki właśnie ładne odnowiene itp. kolejna
          > żenada w krakówku. jak sobie zdjęcie z wawlem zrobić jkiedy takie cuś w kadr
          > wpływa.

          Trzeba zwolnić cumy i niech płynie. Kolejny przystanek to warsiawa nasia
          stolyca. Może kupią ten chłam jako art nouveaux??? pan Z.Łodziński zarobi i
          miastu wstydu oszczędzi... everybody satisfied i alles zufrieden. Wandę-co-nie-
          chaiała-Niemca też wysłaliśmy ekspedycją rzeczną w kierunku warszawy i jakoś
          nie było problemu ;)

          > I sprawa poruszona wyżej - czy samochód dostawcxzy ma wogóle prawo tam
          > wjeżdżać? kto dał mu pozwolenie i w jakich godzinach?
          > Pan Ł jest dumny a ja poważnie mówiąc wstdził bym się na jego miejscu
          Może lepiej zapytaj w urzędzie, który wydaje takie zezwolenia?
          • Gość: galarfan Re: Tandeciarz znad Wisły IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 14:37
            Wiecie co? wkurzyłem się. czy w tym mieście jak już ktoś coś zrobi to zawsze
            musi to spierdolić? czy pan Ł. nie ma wyczucia i odrobiny poczucia estetyki?
            mnie naprawdę jest wstyd za ten pływający bałagan.
            ktoś napisał : barki najlepiej drewniane. coś w tym jest nich to będą obłożone
            drewnem barki jak najbardziej stalowe (kwestia kosztów) i niech będzie
            stylizacja - ale pożądna ! to ma wyglądać i być wizytówką miasta !
            jak tego nie zmienią to znajdę adres do FORMOZY i poproszę ich żeby sobie
            ćwieczenia z zakładania ładunków podwodnych zrobili - taki mały poligon pod
            wawelem, a potem ognie sztuczne i po piwku !
            czy pan Ł nie widzi że wstyd miastu przynosi? niech sobie galara postawi ale u
            siebie w ogródku. ale tam pewnie tego nie zrobi bo by mu ogródek spaskudził. a
            wisłe po wawlem to pieprzyć byle by kasiora płyneła ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka