erwu2006
18.09.07, 08:06
Dzis rano, niedlugo przed godz. 8. Skrzyzowanie ul. Kijowskiej z ul.
Krolewska. Pełno ludzi czeka na zielone swiatlo. Obok stoi niewidomy
chlopak z laska (widziany zreszta przez wiele osob jeszcze dlugo
zanim doszedl do skrzyzowania). No i wszyscy na raz, na zielonym, do
przodu. A chlopak zostal, bo nawet nie wiedzial, czy ma zielone, czy
nie.
Sytuacja-problem jakich setki, pewnie codziennie, w kazdym miescie.
Ale zeby w Krakowie, katolickim, milosiernym miescie pokolenia
JPII ? Jedna wielka hipokryzja. Temat tez walkowany na milion
sposobow.