Gość: pataszon
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
22.07.03, 15:22
Byłem świadkiem rozmowy p. mecenasa i p. filologa w kawiarni Prowincja na
ul.
Brackiej. Panowie rozmawiali o treści opinii, którą pan filolog miał napisać
na zamówienie. Mecenas podsuwał, co powinno się znaleźć w opinii, a filolog
kiwał głową, że jak najbardziej się zgadza z przedmówcą. Mecenas ustalił
nawet
ile stron ma liczyć rozprawa filologa. Na koniec pozostawiono kwestię
wynagrodzenia. Filolog zasugerował, że się zastanowi i pogadają o tym
później.
Gdyby do filologa zgłosili się przedstawiciele Machulskiego a nie RMF, jaką
opinię by napisał? Jak myślicie?