montenuovo
05.11.07, 21:00
wymyślliłem dowcip. sam. w sensie, sam wymyśiłem.
otóż trzeba go powiedzieć tak:
"wiesz, byłem kiedyś najszybszym dorożkarzem w krakowie..."
(tu pauza)
ten ktoś komu się ten dowcip opowiada powinien
odpowiedzieć: "naprawdę?"
(kłopot jeśli powie: "acha" - jak powie "acha" albo cos innego
niż "naprawdę?" to trzeba powiedzieć "ale to jest dowcip. więc
zapytaj mnie: "naprawdę?", więc zapytaj mnie "naprawdę?"!" no i ta
osoba zapyta dla świetego spokoju "naprawdę?")
no wiec jeszcze raz go opowiem:
Ja: "wiesz, byłem kiedyś najszybszym dorożkarzem w krakowie"
Ktoś: "naprawdę?"
Ja: "no, jechałem z rynku do podgórza co koń wyskoczy"
chloera zarżnąłem kawał... (nie co koń wyskoczy, inna jest płenta)
no wiec jeszcze raz:
Ja: "wiesz, byłem kiedyś najszybszym dorożkarzem w krakowie"
Ktoś: "naprawdę?"
Ja: "no, jechałem z rynku do podgórza jak z bicza strzelił"
(śmiech:HAHAHAHAHAHA)
a Ktoś na to: "a jak nie strzelił?"
Ja: "buchachachacha"