montenuovo
09.12.07, 21:47
A: Smacznego. Poproszę sól.
B: Smacznego. Oj wysypała mi się, przepraszam...
A: Będzie awantura...
B: Dlaczego, już posprzątam.
A: Zawsze jak się sól wysypuje to jest awantura.
B: O. Już nie ma śladu, a skąd taki pomysł że zawsze jak się sól
wysypie to będzie awantura.
A: noo, tak się mówi, taki przesąd, ludowy czy coś...
B: ty zawsze z tymi ludowymi wierzeniami! Nie mam siły. Kretyństwo...
Sól, awantura, brednie. Może kiedyś coś powiesz mądrego?
A: No ale tak się mówi, ja nie twierdzę, że...
B: No tego jeszcze by brakowało. Wsiowe obyczaje. SŁOMA WAM Z BUTÓW
WYSTAJE. WSZYSTKIM! SÓL I AWANTURA. A JAK SIĘ PIEPRZ WYSYPIE TO
BĘDZIE PEWNIE BURZA?
A: ale ja tylko że jak się sól. A zresztą... Co ja ci będę mówić...
B: Pewnie! Obraź się! Pewnie! Nawet spokojnie nie można zjeść
obiadu! Raz w tygodniu chciałem zjeść razem obiad. Nawet tego nie
mogę... Mogę wreszczcie coś zjeść w spokoju? Tak? No to smacznego
A: Smacznego. Mogę prosić sól?
B: Proszę, oj znowu się wysypała.
A: Oho! Będzie awantura.
----itd itp -----