Dodaj do ulubionych

Mało tego...

09.12.07, 21:47
A: Smacznego. Poproszę sól.
B: Smacznego. Oj wysypała mi się, przepraszam...
A: Będzie awantura...
B: Dlaczego, już posprzątam.
A: Zawsze jak się sól wysypuje to jest awantura.
B: O. Już nie ma śladu, a skąd taki pomysł że zawsze jak się sól
wysypie to będzie awantura.
A: noo, tak się mówi, taki przesąd, ludowy czy coś...
B: ty zawsze z tymi ludowymi wierzeniami! Nie mam siły. Kretyństwo...
Sól, awantura, brednie. Może kiedyś coś powiesz mądrego?
A: No ale tak się mówi, ja nie twierdzę, że...
B: No tego jeszcze by brakowało. Wsiowe obyczaje. SŁOMA WAM Z BUTÓW
WYSTAJE. WSZYSTKIM! SÓL I AWANTURA. A JAK SIĘ PIEPRZ WYSYPIE TO
BĘDZIE PEWNIE BURZA?
A: ale ja tylko że jak się sól. A zresztą... Co ja ci będę mówić...
B: Pewnie! Obraź się! Pewnie! Nawet spokojnie nie można zjeść
obiadu! Raz w tygodniu chciałem zjeść razem obiad. Nawet tego nie
mogę... Mogę wreszczcie coś zjeść w spokoju? Tak? No to smacznego
A: Smacznego. Mogę prosić sól?
B: Proszę, oj znowu się wysypała.
A: Oho! Będzie awantura.
----itd itp -----
Obserwuj wątek
    • fortuna2068 Re: Mało tego... 09.12.07, 22:23
      ....i żyli długo i szczęśliwie....
      • montenuovo Re: Mało tego... 09.12.07, 22:27
        przestali solić...
        • fortuna2068 Re: Mało tego... 09.12.07, 22:29
          ...pomału przestawali w ogóle jeść.....
          • montenuovo Re: Mało tego... 09.12.07, 22:30
            oszukiwali głód zawijanymi pakułami z gazet...
            • fortuna2068 Re: Mało tego... 09.12.07, 22:33
              ...w sumie... żyli miłością...
              • wampir72 Re: Mało tego... 09.12.07, 22:54
                ... aż do samej śmierci ;-(((
                • trooly Re: Mało tego... 09.12.07, 23:13
                  Po śmierci też mogą żyć, w sercach i w pamięci. Taki np. E. A. Poe,
                  E. Presley, O. Haza albo M.Bolan, S. Monuszko. - żyją, hę.
                  • montenuovo Re: Mało tego... 10.12.07, 04:44
                    No i Jan bez Ziemi. Też żyje w naszych sercach!
                    I Henryk Brodaty....
                    • trooly Re: Mało tego... 10.12.07, 07:32
                      Taki np. Kazimierz Deyna albo Jarema Stępowski, Kalina Jedrusik i
                      Jeremi Przybora...
                      • gosia.43 Re: Mało tego... 10.12.07, 10:02
                        ..i moglibyśmy jeszcze tak długo wymieniać - serca Nasze są bardzo
                        pojemne....
                        gosia
                        sól wysypana - to awantura , a cukier ponoć wróży samo dobro ;
                        ciekawe co - jak się rozsypie pieprz :)
                        g
                        • trooly Re: Mało tego... 10.12.07, 10:31
                          Chyba trzeba wiać [grzecznie się wyrażając]. Zastanawiam się co jest
                          gorsze - spieprzenie, czy przepieprzenia?
                          • gosia.43 Re: Mało tego... 10.12.07, 10:39
                            To niesprawiedliwe..., że pieprz ma taką brzydką nazwę i wszystkie
                            pochodne od niego słowa... - a taki zdrowy przecież jest....
                            gosia
                            • trooly Re: Mało tego... 10.12.07, 10:48
                              Pewnie że niesprawiedliwie, szczególnie dlatego, że można spieprzyć
                              życie nie pieprząc. Koleżanka Papryka to jest cwaniara, pieprzy
                              dyskretnie i ładna nawet jest.
                              • gosia.43 Re: Mało tego... 10.12.07, 11:38
                                Papryka - no właśnie dlatego , że ONA - i to jeszcze w różnych
                                kolorach bywa . A taki - ON - kminek na przykład to tylko potrafi
                                wszystko na cztery wiatry przepędzić....
                                gosia
                                • trooly Re: Mało tego... 10.12.07, 12:07
                                  oj, kminek to wielce porządny gość, chroni przed wzdęciami. Dodany
                                  do bigosi, jset namietny i uwodzicielski. Puszczanie wiatrów jest
                                  zdrowe i taaaaaaaaaaaaaaaaaakie rodzinne. Warto sie zastanowić jak
                                  zachowuje sie cebula, często widywałem skarpetkową [nie znoszę
                                  takiej].
                                  • gosia.43 Re: Mało tego... 10.12.07, 12:19
                                    Najlepsza cebula to czerwona jest , ale chociaż taka zdrowa - to
                                    jest mi jej żal ; nawet jak się rozbiera - to inni płaczą - a to
                                    zaiste dziwne zjawisko...:)
                                    Za to jej kuzyn - czosnek - ten wyborny bywa i chociaż pali jak
                                    diabli - to na wszystko jest dobry - taki cwaniaczek...
                                    gosia
                                    • trooly Re: Mało tego... 10.12.07, 12:35
                                      Kolega czosnek onegdaj mnie załatwił, Nowy Roczek mogłem spędzić w
                                      szpitalu. Był taki estetyczny i uwodzicielski, myślałem że to
                                      kobitka [główka czosnkowa]i pożerałem go całymi ząbkami, a ten
                                      skurczybyk rachu ciachu do wątroby mi się dobierał. Nawet
                                      w "chłopie" wypatrzył kobiecość.

                                      Wspominasz czerwona cebulę, to pewnie posłanka Anita z Pabianic
                                      [mówią że faktycznie najlepsza z czerwonych]. Widywałem ją ale przy
                                      mnie się nie rozbierała, nawet nie wiedziałem że ma tak fajową
                                      ksywkę. Posłanka "czerwona cebula", no no [pewnie to od skarpetek].
                                      Zastanawiam się, jak rozbiera się biała cebula i która to dziewoja.
                                      Ej Gosiu, sugerujesz...
                                      • gosia.43 Re: Mało tego... 10.12.07, 13:02
                                        No, no...proszę mi tu nie imputować i nie insynuować ... Skupiłam
                                        sie bowiem tylko i wyłącznie na pannie cebuli w rzeczy samej...Bez
                                        żadnych podtekstów ....
                                        A z rozbieraniem to jest tak - że dużo zależy od rozbierającego i
                                        używanego narzędzia .. Jak będzie twardy gość - to z białą sobie też
                                        poradzi - co nawyżej uroni kilka łez... ale szczęścia - już cebula
                                        o to zadba...:)
                                        gosia
                                        Proszę Pana - a któż to w Sylwestra tyle czosnku je ?.....Czosnek -
                                        to taki spryciarz jest - że robi dobrze ale trzeba go "małą
                                        łyżeczką " jeść .. Powoli , w niedużych dawkach no i absolutnie nie
                                        z zachłannością - wtedy sie odwdzięcza ; w przeciwnym wypadku bywa
                                        okrutny....:)
                                        Aha...i lubi jak się go konsumuje z czymś zielonym ( na przykład
                                        pietruszką ) - to zielone "zabija" zapach.....
                                        g
                                        • trooly Re: Mało tego... 10.12.07, 13:31
                                          Proszę Pani lubię zapach czosnku, a cebuli rozbieranie to dla mnie
                                          całkiem fajna sprawa. Zrozumiałem, zachęcająca jest biała cebula,
                                          już widzę strukturę każdego listka. Proszę, proszę, nie jest
                                          wulgarna i jak umiejętnie odkrywa swoje tajemnice, toć to piękna
                                          piękność [nie jest bączasta, nie wyrasta z niej szczypior]. Uronię
                                          łzy ale ten spektakl jest wart całego ich wiadra [napełnię jezioro
                                          tęsknoty].
                                          Aha, dzisiaj nie tańczę z pietruszką, dwie panienki jednocześnie?
                                          • gosia.43 Re: Mało tego... 10.12.07, 13:48
                                            Nie...za dużo by Pan od życia chciał - dwie na_raz....., niech
                                            będzie jedna ale za to...:), się wszystko wypełni - nawet i
                                            jezioro ...:)
                                            gosia

                                            dymka ?..., cebulka dymka - oczywiście....
                                            g
                                            • trooly Re: Mało tego... 10.12.07, 14:30
                                              Jeszcze cebulka dymka rozebrana do zupy. Jak szaleć, to szaleć
                                              proszę Pani, zatem zupa cebulowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka