Dodaj do ulubionych

czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci..

    • nefnef Już nie ma co poczytać 10.09.08, 23:18
      Już nie ma co poczytać.
      Koniec?
      • wampir-wampir Re: Już nie ma co poczytać 03.10.08, 20:04
        Może koniec... a może reanimować trupa?
        • domine.quidam Re: Już nie ma co poczytać 04.10.08, 23:12
          Hmm, czy to możliwe przy dzisiejszym stanie techniki? Ja tu tylko przypadkowo,
          co prawda, ale przecież byłem przywykłem; a teraz sczeznę, bo cóż pozostało,
          gdy spirytus movens zniknął.
          Tymczasem Luna kręci swoje drogi kosmiczne a jasnowidz przestrzegał, że będzie
          czas, gdy jej groźny rdzawy Towarzysz na Niebie pokaże się, grozę budząc. Czas
          ten jest zapewne coraz bliższy, jak coraz bliższe jest poznanie.
          • gosia.43 Jaki koniec , jaki koniec ??? 10.10.08, 09:14
            Panowie...małej wiary jesteście :)
            To tylko jakaś przerwa na łączach się przytrafiła.A i aura bardziej
            moze sprzyja jakiemuś zniechęceniu czy też rozleniwieniu...

            Dzień dobry powiadam i pozdrawiam serdecznie.. Co z Wami i z Naszą
            Luną .....Jak bedziecie w pobliżu - dajcie znać..:)
            usmiechy ciepłe ślę :)
            gosia
            • trooly Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 10.10.08, 12:02
              Witaj Gosiu, bardzo zaniepokoiłaś nas, tym zniknięciem swoim.
              Przyznać muszę, dobrze widzieć szczerą duszę, dobrze widzieć,
              dobrzez słyszeć. Noramlnie słów brakuje, gdy serce się raduje, samba
              samba samba... Spoglądając na Lunę, zastanawiałem się, czy Ty
              przypadkiem nie zdradzasz Krakowa. Co za różnica, ważne że jesteś.
              Sądzisz, że cała załoga poleci na księżyc? Odpalam rakiety, wrrrrr.
              Serdecznie pozdrawiam.
              • wampir-wampir Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 10.10.08, 15:26
                Jak miło Cię znów widzieć Gosiu. Dobrze, że wróciłaś. Pozdrawiam
                serdecznie :-)))
                • greges58 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 10.10.08, 21:50
                  ...zaglądałem cichcem, nie chcąc spłoszyć... Gosiu, dziękuję. Wierzyłem i jesteś . Grześ.
                  • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 11.10.08, 23:12
                    Fajnie , że jesteście : Trooly i Wampirze....miło zobaczyć starą
                    gwardię ...Pozdrawiam Was serdecznie i..dobrej niedzieli życzę :D
                    A gdzie Domine....? On zawsze wie coś o Lunie.....
                    gosia

                    Grzegorzu - nie przypominam sobie byśmy razem pisali - a pamięć mam
                    jeszcze chyba dobrą - ale zapraszam do wątku księżycowego i myślę ,
                    że pozostali rozmówcy nic nie będą mieć przeciwko...:)
                    • greges58 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 12.10.08, 12:12
                      Gosiu - dziękuję za zaproszenie... . Kiedyś nie omieszkam skorzystać. Niedługo pełnia,nareszcie. Pozwolisz - na razie - pozostać w Jej cieniu ? Przylatywałem do Państwa z Wrocławia, Luna odbija się u nas w inej rzece. Przecież, i Wisła, i Odra w jednym morzu kończą... .Coś nas więc łączy. Mogłem dalej cicho siedzieć i tylko się przysłuchiwać, zaproszony przez Ciebie,nie mogę odmówić... Grześ
                      • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 13.10.08, 08:28
                        Tu chyba nawet nie trzeba specjalnie zapraszać , droga otwarta dla
                        wszystkich i duuużo przestrzeni...Ale cieszę się ,że przybywaja
                        nowi rozmówcy - wszak o to na forum chodzi...:)
                        gosia

                        no , własnie , a kiedy ta pełnia - wie kto ?..
                        życzę wszystkim dobrego poniedziałku i całego tygodnia po myśli ...
                        pozdrawiam :)
                        g
                        • trooly Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 13.10.08, 09:24
                          Ostatnio moje myśli są podejrzanie pozytywne, wydarzy się coś bardzo
                          miłego, chyba. Wczoraj słuchałem szelestu liści jesiennych, a
                          wieczorem zgasiłem światło i rozmawiałem z Luną. Poradziła, bym
                          wysłuchał dobrego koncery. Namęczyłem się, by odszukać zabunkrowanej
                          płyty ale w końcu odpaliłem telewizorek i dałem czadu. Oj, jak było
                          miło, muzyczka siedzi w ścianach i we mnie, nastraja optymistycznie.
                          Miłego tygodnia, miłych doznań i wielu radości, fajne gdy załoga w
                          kpl. Ciepło pozdrawiam.
                          • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 13.10.08, 12:38
                            To może cieszyć , że w dobrym nastroju jesteś - Trooly ...
                            Szczerze mówiąc u mnie też zagościła wiosna - i oby jak najdłużej
                            trwała....
                            No własnie z tym kompletem to jakoś kiepsko idzie - bo ciągle ktoś z
                            załogi się wyłamuje - mam nadzieję , że zatęsknią do Luny i
                            powrócą...:)
                            usmiechy ślę ciepłe jak to dzisiejsze , krakowskie słońce :)
                            gosia
                            • trooly Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 13.10.08, 12:52
                              Wielkie dzięki. Widzisz, załoga troszkę się rozproszyła, tak to
                              jest, gdy sternika braknie. Spokojnie jednak, załoga o sterniku
                              zawsze myśli, jest z nim na dobre i na złe. Nie zawsze czasu
                              starcza. Gdy się oderwiemy na chwilę, to trudno zebrać się w sobie,
                              nawet do klepnięcia w klawiaturę. Życie jest szalone ale to jego
                              dobra strona, kolorowa jak jesienny liść. Człowiek burmuszy się, gdy
                              widzi chmury ale ile za to jest radości, gdy przebija się promień
                              słońca. Niech nam świeci i śpiewa, i śpiewa...
                              • wampir-wampir Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 13.10.08, 17:22
                                Taka piękna złota jesień, że aż się chce uciec sprzed kompa i
                                wdychać to ciepłe powietrze, ale wrócimy wszyscy, gdy tylko
                                przyjdzie zima. A słyszałem, ze ma być ostra, więc cieszmy się
                                pogodą, póki jest :-)))
                                • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 13.10.08, 21:08
                                  Faktycznie - aura Nam sprzyja - po tym deszczowym wielce
                                  wrześniu...Przynajmniej w Krakowie jest pięknie , a myslę , że i w
                                  Łodzi , i w Lublinie i we Wrocławiu też.....:)
                                  Aż się chce gdzieś wyjechać. Góry muszą być teraz piękne...a i już
                                  chyba trochę wyludnione - bo studenci zjechali ...
                                  Wampirze - nie wybierasz się w tym roku ?
                                  gosia

                                  Domine , jak czytasz - to napisz - bo załoga czeka :)
                                  • trooly Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 14.10.08, 08:56
                                    Tak, w Łodzi jest pięknie. Wczoraj Luna była mała, jak nie
                                    najedzona kuleczka, a i specjalnie nie była skora do rozmów. Wampir
                                    również oszczędny w słowach, pewnie jest starsznie zapracowany.
                                    Cieszy uśmiech Gosi, może i zima będzie miła. Trzymajcie się zdrowo,
                                    trzeba nam szykować się na powitanie przybyszy z innej odległej
                                    planety, czuję.
                                    • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 14.10.08, 09:29
                                      W Krakowie od rana słońce świeci , aż się życ chce i jak tu się nie
                                      cieszyć ..a drzewa są takie śliczne , tyle w parku kolorów i złota i
                                      brązu i miedzi i żółtym a i rudym też prześsituje a zieleń wciąż
                                      jeszcze trzyma... No cudo natury...:)
                                      Luny nie mogłam wypatrzyc i tylko wciąż zastanawiam się , kiedy ta
                                      pełnia nastapi....
                                      wtorkowe uśmiechy ślę , tak z rana - na dobry dzień :)
                                      gosia
                                      • wampir-wampir Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 14.10.08, 17:10
                                        Witajcie, jestem teraz w Przemyślu. Tutaj też piękna pogoda i
                                        niedaleko w Bieszczady czyli jednak góry... a do tego pełnia proszę
                                        Państwa - żyć, nie umierać :-)))
                                        • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 14.10.08, 17:28
                                          A to pewnie jesteś w rodzinnych stronach.....:) A ja myslałam , żeś
                                          Ty mocno zapracowany ...
                                          Bieszczady są fajne , może troche niskie ale za to ciagle jeszcze
                                          takie dziewicze i mało zagospodarowane , aż Ci zazdroszczę....
                                          A chodzisz coś po nich - czy tylko w mieście przebywasz....?
                                          :)
                                          gosia
                                          • gosia.43 Kolejna pelnia.....:)))) 14.10.08, 17:32
                                            Tak - wiem już. Zobaczyłam w kalendarz....
                                            Dziś pełnia !!!
                                            Nie przegapcie i spełnienia wszelakiego w tej pełni Wam wszystkim
                                            życzę....
                                            Ja już się zaczynam gorączkować.....:)
                                            pozdrowienia
                                            gosia
                                          • wampir-wampir Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 14.10.08, 18:47
                                            Na razie odwiedzam rodzinę w mieście, ale jutro wybieram się połazić
                                            po Bieszczadach. Mam nadzieję, że pogoda się utrzyma jeszcze przez
                                            kilka dni, no a potem powrót do pracy. Zgadzam się z Tobą, Gosiu -
                                            Bieszczady w październiku są przepiękne, ale i ja wolę chodzić po
                                            Tatrach. Pozdrawiam gorąco z Podkarpacia, niech i Wam służy ta
                                            pełnia :-)))
                                            • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 14.10.08, 19:39
                                              Odpoczywaj zatem i wykorzystuj tę wspaniałą ciszę i urok
                                              natury....nabieraj sił do codzienności a jak wrócisz daj znać....
                                              serdecznie Cię pozdrawiam :D
                                              gosia

                                              p.s. myślałam ,że jesteś w Tatrach , przecież jest pażdziernik :)
                                              g
                                              • domine.quidam Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 16.10.08, 19:52
                                                Luna niezwykle wysoko się ustawiła tej przemijającej pełni naszej, co może i
                                                dobre jest dla mnie, gdyż, przyznaję, wywiera na mnie wpływ wyraźny, gdy
                                                pochylona nisko w okno me zagląda i mówi do mnie: „nie śpij, och ty, nie śpij,
                                                lecz śnij, och ty, śnij”; jam naówczas otumanion jakoś takoś, jakoby fluidy
                                                wnikały lunatyczne we mnie. Tymczasem, gdy na wysokości króluje nocą, tylko
                                                blask jej nieco pobudza.
                                                Za dnia zaś Gwiazda dzień coraz krótszy oświetla, jednakoż cudnie złoty i barwny
                                                latoś. Świeci jednak i grzeje tak silnie, że rozpuszcza lody, i to nie tylko na
                                                planecie Terra zwanej, ale i na sąsiednich, jako groźny Mars i księżyce planet
                                                wielkich. Wieszczy czas zmian bliskich a ogromnych, które świat nasz przewrócą;
                                                które czujemy po irracjonalnych zachowaniach ludzisk, ludzisk gnających i
                                                pędzących, nieoglądających się na innych, rozpychających się, zdążających do
                                                absurdalnych i iluzorycznych celów, przeczących zasadzie entropii. Mniemających
                                                wiele wspólnego z zasadą miłości.
                                                • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 16.10.08, 20:20
                                                  Wiedziałam ,że kiedyś przyjdziesz Domine i tak wszystko fajnie
                                                  wytłumaczysz. Ładnie napisane - jak zwykle...:)
                                                  I tylko trochę jestem zdziwiona ,że tak zupelnie bez przywitania po
                                                  takiej absencji ..ani dzień dobry , ani dobry wieczór albo chocby
                                                  pozdrawiam.... tylko jakis taki chłód i chłod wyczuwam i takie
                                                  mnie ogarnęło smutne uczucie , ze juz nawet sama nie wiem - co
                                                  pisac....;)
                                                  gosia

                                                  Witam Cię Domine sredecznie .... i miło , że zajrzałeś :)
                                                  g
                                                  • domine.quidam Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 16.10.08, 20:32
                                                    O! Gosia!!!!! Istniejesz, hurra:)
                                                  • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 16.10.08, 20:47
                                                    O ! Cóż za czuła wylewność , chyba się rozpłynę ...;)
                                                    gosia

                                                    A czemuż to - Domine - Pan tak krzywo na ludzi patrzysz i od
                                                    irracjonalnych wyzywasz a jeszcze na dodatek na miłość psioczysz ?
                                                    Hę ?

                                                    :)
                                                  • domine.quidam Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 17.10.08, 17:37
                                                    <<A czemuż to - Domine - Pan tak krzywo na ludzi patrzysz i od
                                                    irracjonalnych wyzywasz a jeszcze na dodatek na miłość psioczysz ?
                                                    Hę ?>>

                                                    Noooo, Hę, Droga Pani, cóż to za ostre i bezpardonowe posądzenie! Krzywo? Jak
                                                    Pani toć dojrzałaś?
                                                    Lasko Przecudna, toż ja na ludzi z miłością właśnie a miłość wynoszę do zalet i
                                                    darów najwyższych!
                                                    Jest dla mnie faktem, oby odwracalnym, że ludzi na świecie coraz mniej; za to
                                                    roić się zaczyna od robactwa wszelakiego, pluskwiaków pospolitych, osrajmordek i
                                                    gó...klejków, dla których napchanie własnej kieszeni i pychy urasta do celów nie
                                                    tylko priorytetowych, ale wręcz nabiera rangi zbawienia; nic to, a może właśnie
                                                    to, że zdepczą po drodze czy złajdaczą się za grosz, nic. Napchają się,
                                                    napchają, a co, precz frajerom! Przecież wszyscy tak robią, tak, to
                                                    wytłumaczenie usprawiedliwi wszystko, nawet sumienie wyczyści jak wc-picker
                                                    klozet. Tak, wszyscy tak robią. A co, ty nie?!!! Porąbało cię? Ooo, chyba masz
                                                    coś z głową, a może mąż cię słabo zaspokaja, albo żona, kto tam wie, ja się nie
                                                    wtrącam…
                                                    Miłość, czy to jeszcze coś znaczy w naszym, skomercjonalizowanym świecie? O,
                                                    pewnie, dla mnie tak, Przeurocza Gosiu. Tym bardziej warto się napchać, zdeptać,
                                                    złajdaczyć; tak, tak, dla miłości właśnie, bo ona tego wymaga, bo ona tego
                                                    potrzebuje, bo ona tego warta.

                                                    Doprawdy, piękną jesień mamy tego roku:)

                                                    <<O ! Cóż za czuła wylewność , chyba się rozpłynę ...;)
                                                    Gosia>>

                                                    Czułość swą niosę Tobie lecz nie rozpływaj się jako mgła ulotna, a uśmiechem
                                                    swym czarownym bądź niczem słonko wschodzące w poranek perlisty, bowiem nawet
                                                    zmiana fryzury nie powoduje zmiany Twej magiczności, jako że osiągnęła poziom
                                                    supergwiezdny:)
                                                    Lasko Przecudna, pa:)

                                                    PS.
                                                    A niech to rudy królik zrozumie dlaczego lubię od czasu do czasu zagrać staruszka?!
                                                    PS.2.
                                                    Marzyłem o teleskopie a do dziś nie mam. I góry Luny znam tylko z opowiadań.
                                                    PS.3.
                                                    Zniknęłaś i pojawiłaś się niczem bohaterka „Solaris” i zacząłem powątpiewać ili
                                                    jawa to, ili sen?
                                                    PS.4.
                                                    Desserts? Oh, no.
                                                    PS.5.
                                                    Do agentów służb specjalnych państwowych i prywatnych: Weźcie się odpierdzielcie
                                                    ode mnie, pyłku małego, i zajmijcie czymś poważniejszym, na przykład agentami
                                                    służb obcych.
                                                  • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 17.10.08, 19:11
                                                    Domine...
                                                    Na Boga...co Ty do mnie piszesz....
                                                    Wydawało mi się ,ze znasz moje podejście do wielu rzeczy w
                                                    życiu... Piszesz mi o materaliźmie , z pewnoscią jest to jakis
                                                    istotny element w życiu ale przeciez chyba wiesz , że akurat dla
                                                    mnie to nie jest wyznacznik . A , że dla wielu..zawsze tak było i
                                                    niech sie pchają , wyścigują , jesli to stanowi dla nich wartość
                                                    zycia - to nie przeszkodzisz im w tym ale nie wolno Ci używać
                                                    określeń - że tak mają wszyscy , czy większość - bo to nieprawda...

                                                    Jesli chodzi o to najpiękniejsze uczucie jakie świat zna a które
                                                    nazywa sie tak ładnie - miłość - to nie wiem , czy jest druga osoba
                                                    na tym forum , która tyle temu tematowi i pokrewnym poświęciła ..w
                                                    czym więc rzecz ??

                                                    Natomiast zdziwiło mnie cos innego...Wyczuwam bowiem w Twoich
                                                    słowach coś , czego nie zauwazyłam wczesniej - ale to coś
                                                    niepokojącego.....

                                                    Domine - zniknęlam - bo...bo czasami tak bywa ...ale jestem :)
                                                    Wiem o tym , że mało osób czyta ten wątek ( chyba ) - ale ciagle
                                                    to jest forum.....:)
                                                    gosia



                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • domine.quidam Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 17.10.08, 22:00
                                                    O tam, od razu do Ciebie. Lubię sobie czasem popisać, a tu akurat znalazł się
                                                    przyczynek. Wątek czyta sporo osób z różnych części Polski. Może niedokładnie
                                                    przeczytałaś; nie jest to wszakże tak bardzo istotne. Jesteś, a to bardzo
                                                    dobrze. Zresztą wiem.
                                                    Istotne jest, że są zakłócenia w Układzie (Słonecznym), które przybierają na
                                                    sile, i istotne jest, że możliwe są zakłócenia aspektów Księżyca.
                                                    Tymczasem jest naprawdę pięknie i chciałbym, aby ten dziwny świat, piękniejszy
                                                    jeszcze bardziej był:)
                                                  • gosia.43 Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 18.10.08, 12:25
                                                    Tak...chyba przeczytałam w zbytnim pośpiechu....zrozumialam troche
                                                    na opak... pewnie znowu z nadmiaru emocji....Sorry Domine....:)
                                                    Do miłości wrócę i do Luny też .....
                                                    gosia

                                                    a zawsze wiedziałam : spiesz się powoli....
                                                  • domine.quidam Re: Jaki koniec , jaki koniec ??? 18.10.08, 23:34
                                                    Tylko, Gosiu, brońboże, nie leć tam przedwcześnie! Luna dobra jest do oglądania
                                                    z daleka oraz jako stacja przystankowa w razie gdyby coś nie tak z Terrą.
                                                    Miłość zaś rozsiewajmy po całym globie, ale nie nazbyt szaleńczo, bo nie
                                                    wszystkim to się, niestety, podoba.
                                                    Spieszenie się powoli to cecha, którą mi wytykają, ale bo to ja wiem?
                                                  • gosia.43 Miłość , pośpiech i...księżyc.....:) 19.10.08, 20:18
                                                    Eh...Domine poleciałabym chętnie na ten księżyc , albo gdzies w
                                                    nieznane , ale póki co - mogę tylko zadowolić się ogladaniem tego
                                                    rogala patrząc w niebo i podziwiajac jego romantyczny blask , albo
                                                    też zastanawiając się nad jego tajemniczą mrocznością...

                                                    Mało mnie zajmuje - czy się podoba komuś miłość szaleńcza , czy
                                                    nie... w ogóle dość wyzwoliłam się z opinii i osądów. Serio...
                                                    Miłość - jak to miłośc - przybiera róźne oblicza - raz jest bardzo
                                                    łagodna i słodka , taka spokojna i wyważona a innym razem pędzi
                                                    tak ,że tchu brakuje w piersiach i żarem swoim mogłaby świat do
                                                    góry nogami przewrócić....

                                                    Natomiast zupełnie zgadzam się ,że miłość trzeba dawać..i dawac ..i
                                                    dawać temu światu i niechże tylko każdy ją daje jak potrafi i jak
                                                    chce...bo zawsze to inaczej niż siać nienawiść i niechęć a i nawet
                                                    obojętność , a ta miłość dawana z reguły do człowieka wraca.... i
                                                    to też jest kapitalne....

                                                    Ze spieszeniem się zaś w miłości....to jeszcze osobny temat.
                                                    Przeciez wie to każdy ,że czasmi fajnie się tak długo..i długo
                                                    poznaje , ale należy uważać - żeby czegos nie przegapić - bo
                                                    bywa ,że niekończąca się "gra wstępna" zwyczajnie się rozmydla
                                                    i....osiąga finał na tym " wstępie ".. , a czasami znowu wystarczy
                                                    jakiś błysk jeden , trzeci i... tak mocny zaiskrzy , że nawet
                                                    księżyc nie musi oświetlać drogi - bo pełnia jest w pełni....
                                                    :)

                                                    gosia
                                                  • gosia.43 Re: Miłość , pośpiech i...księżyc.....:) 21.10.08, 08:44


                                                    Lesmian Bolesław

                                                    W księżycowy wniknąć chłód
                                                    wejść w to srebro na wskroś złote
                                                    w niezawiły śmierci cud
                                                    i w zawiłą beztęsknotę

                                                    Był tam kiedyś czar i śmiech
                                                    tłumy bogów w snów obłędzie-
                                                    było dwóch i było trzech-
                                                    lecz żadnego już nie będzie!

                                                    Został po nich rozpęd wzwyż
                                                    i ta oddal bez przyczyny
                                                    i ten złoty nadmiar cisz-
                                                    i te srebrne szumowiny....

                                                    Tam bym ciebie spotkać chciał
                                                    tam się przyjrzeć twemu licu!
                                                    Własnie dwojga naszych ciał
                                                    brak mi teraz na księżycu!

                                                    Noc oodycha naszą krwią,
                                                    krew podziemną płynie miedzą...
                                                    Nasze ciała teraz śpią-
                                                    nasze ciała nic nie wiedzą


                                                    pl.youtube.com/watch?v=qwECaetChZk

                                                    Dobrego dnia Wszystkim życzę...i usmiechy ślę :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Miłość , pośpiech i...księżyc.....:) 22.10.08, 17:33
                                                    Witam ponownie. Piękny październik mamy tego roku. Taki kolorowy :-))
                                                  • gosia.43 Re: Miłość , pośpiech i...księżyc.....:) 23.10.08, 19:37
                                                    A dziś byle jak w Krakowie...Lało od rana - dość mocno , a w
                                                    Zakopanem - śnieg...czyżby nadchodziła nam juz zima ?

                                                    Dziwne to - ciagle kogoś nie ma w tym naszym księżycowym wątku....i
                                                    trudno sie wszystkim spotkać równoczesnie , chyba rozleniwiliśmy się
                                                    dosyć ... no , ale taki czas widać...:)
                                                    pozdrowienia :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Miłość , pośpiech i...księżyc.....:) 24.10.08, 17:57
                                                    A może chcieliby go już zgasić. Jak kiedyś Andrzej Bursa. Jak
                                                    myślisz Gosiu?

                                                    Zgaśnij księżycu

                                                    z misiem w rączkach zasnęło dziecko
                                                    miasto milczy jak tajemnica
                                                    przyczajony za oknem zdradziecko
                                                    zgaśnij zgaśnij księżycu!

                                                    księżyc srebrne buduje mosty
                                                    księżyc płacze zielonymi łzami
                                                    księżyc jest tylko dla dorosłych
                                                    zasłoń okno zasłoń okno mamo.

                                                    z wież wysokich przez liście szpalerów
                                                    na dorosłych zstępuje księżyc
                                                    synek ma trzy lata dopiero
                                                    jemu jeszcze nie wolno tęsknić.

                                                    jeszcze będą burzliwe noce
                                                    srebrne miasta dużo goryczy
                                                    wstań mamusiu zasłoń okno kocem
                                                    zgaśnij zgaśnij księżycu!
                                                  • gosia.43 Re: Miłość , pośpiech i...księżyc.....:) 24.10.08, 18:39
                                                    Juz taka propozycję dawałam ubiegłego roku , bodajże w maju....ale
                                                    nie zostala "pozytywnie rozpatrzona"....
                                                    Więc sama juz teraz nie wiem...Może umrze śmiercią naturalną ??
                                                    A może nalezy uciąć ostro.....?
                                                    A może.....:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Nie gaśnij Księżycu 24.10.08, 18:50
                                                    Nie gaśnij Księżycu


                                                    Nie gaśnij, proszę, Księżycu
                                                    Choć w nowiu, proszę, się chowaj
                                                    Spoglądaj nadal, Księżycu
                                                    Obliczem swym tajemniczym.

                                                    Oświecaj mi, proszę, Księżycu
                                                    Światłem tak pięknie odbitym
                                                    Rozjaśniaj mi, proszę, Księżycu
                                                    Ścieżki w dżungli poszyciu.

                                                    Na stronie swej ciemnej, Księżycu
                                                    Tajemnic moc, proszę, wciąż skrywaj
                                                    I nadal, drogi Księżycu
                                                    Oddalaj się, proszę, i zbliżaj.

                                                    Dominik
                                                  • gosia.43 Re: Nie gaśnij Księżycu 24.10.08, 19:02
                                                    Gdzie kochają nas

                                                    Nie żałuj mnie
                                                    serdecznie tak,
                                                    bo na cóż mi ten żal.
                                                    W kochaniu, gdy szczerości brak
                                                    - czy warto ciągnąć bal?

                                                    W szufladzie tej,
                                                    gdzie trzymasz mnie,
                                                    porządek chcesz, to zrób,
                                                    ja wrócę tam, gdzie sosny dwie,
                                                    początek moich dróg.

                                                    Księżycu płyń,
                                                    złe wody miń,
                                                    już na nas obu czas.
                                                    Wędrujmy tam,
                                                    zmierzajmy tam
                                                    tam gdzie kochają nas.

                                                    Błyszczało się,
                                                    śpiewało się
                                                    wśród koncertowych sal.
                                                    Lecz kiedy los
                                                    odbierze głos
                                                    - czy warto ciągnąć bal?

                                                    Na pierwszy znak,
                                                    koledzy wszak
                                                    zadadzą drugi cios ...
                                                    Za sławą, gdy lekkości brak,
                                                    czy warto iść na stos?

                                                    Księżycu płyń,
                                                    złe wody miń
                                                    już na nas obu czas.
                                                    Zmierzajmy tam,
                                                    wędrujmy tam,
                                                    tam, gdzie czekają nas.

                                                    Bywało, że
                                                    rzeźbiło się
                                                    kanapę, krzesło, stół.
                                                    Dziś prace te
                                                    nie wchodzą w grę
                                                    i milczy serca pół.

                                                    Zbudowałabym
                                                    większego coś,
                                                    ważniejszą jakąś rzecz.
                                                    mam siły dość,
                                                    by znaleźć ją
                                                    chociażby na dnie rzek.

                                                    Księżycu płyń,
                                                    złe wody miń,
                                                    już na nas obu czas.
                                                    Zmierzajmy tam,
                                                    wędrujmy tam,
                                                    tam gdzie nie było nas.

                                                    A. Osiecka
                                                  • domine.quidam Re: Nie gaśnij Księżycu 24.10.08, 22:53
                                                    w bladej poświacie lunatycznie kroczy
                                                    i broczy
                                                    krwią
                                                    przy pełni księżyca
                                                    wilczyca

                                                    do okrągłej luny wzrok wznosi
                                                    i prosi

                                                    o cudowny dar zabicia
                                                    życia

                                                    a gdy krwią mięsiw napełniona sunie
                                                    to runie
                                                    tam
                                                    by młode wilczę w zakamarku nocy
                                                    zoczyć


                                                    Dominik
                                                  • gosia.43 Re: Nie gaśnij Księżycu 24.10.08, 23:53


                                                    A.Osiecka

                                                    Szukam wiatru w polu
                                                    Są takie noce
                                                    od innych łaskawsze,
                                                    kiedy się wolno wygłupić,
                                                    wolno powtarzać "nigdy" i "zawsze",
                                                    wolno słowami się upić,
                                                    tylko nie wolno tej nocy pod różą
                                                    okraść, okłamać, oszukać,
                                                    bo się już będzie
                                                    odtąd na próżno
                                                    bezsennej nocy tej szukać...

                                                    Szukam wiatru w polu,
                                                    zapomnianych słów,
                                                    śladu łez w kąkolu,
                                                    przedwczorajszych bzów.
                                                    Szukam wiatru w polu,
                                                    jak to trwa i trwa,
                                                    chociaż oczy bolą,
                                                    szukam w niebie dna...

                                                    Są takie noce
                                                    od innych ciemniejsze,
                                                    kiedy się wolno rozpłakać,
                                                    wolno powtarzać słowa najświętsze,
                                                    mówić o wróżbach i znakach,
                                                    tylko nie wolno tej nocy pod różą
                                                    okraść, okłamać, oszukać,
                                                    bo się już będzie
                                                    odtąd na próżno
                                                    bezsennej nocy tej szukać....

                                                    Szukam wiatru w polu,
                                                    zapomnianych słów,
                                                    śladu łez w kąkolu,
                                                    przedwczorajszych bzów.
                                                    Szukam wiatru w polu,
                                                    jak to trwa i trwa,
                                                    chociaż oczy bolą,
                                                    szukam w niebie dna...

                                                    gosia ( przywrócili mnie )
                                                    :)
    • domine.quidam Gdybym... 24.10.08, 23:03
      Breakout
      Gdybym był wichrem

      Gdybym był rzeką, to przyszłabyś,
      gdybym był morzem, to wierzę, że
      ramiona fal bym otworzył
      i ty byś się rzuciła w nie,
      ramiona fal bym otworzył
      i ty byś się rzuciła w nie

      gdybym był wiatrem, to jeszcze dziś,
      gdybym był ptakiem, to jeszcze dziś
      przyniósłbym ci z nieba gwiazdę
      i wtedy do mnie wyszłabyś,
      przyniósłbym ci z nieba gwiazdę
      i wtedy do mnie wyszłabyś

      gdybym był wichrem, to jeszcze dziś
      gdybym był burzą, to jeszcze dziś
      porwałbym cię niby listek,
      by aż do nieba ciebie nieść,
      porwałbym cię niby listek,
      by aż do nieba ciebie nieść,
      jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś,
      jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś.
      • niegrzeczna_dziewczyna To nie ja..... 24.10.08, 23:21

        Edyta Górniak - "To nie ja"
        (muzyka: Stanisław Syrewicz, słowa: Jacek Cygan)

        Świat mój tak zwyczajny
        Pod niebem biało-czarnym
        Ludzie są wycięci z szarych stron
        Ze środka ksiąg

        Piękni są z romansu tła
        Zmęczeni tylko z gazet
        A ja ... jestem białą, czystą kartką
        Pośród Was

        To nie ja byłam Ewą
        To nie ja skradłam niebo
        Chociaż dosyć mam łez
        Moich łez, tylu łez
        Jestem po to, by kochać mnie

        To nie ja byłam Ewą
        To nie ja skradłam niebo
        Nie dodawaj mi win
        To nie ja, nie ja
        Nie ja!
        ... Jestem Ewą

        Niebo wieje chłodem
        Piekło kłania się ogniem do stóp
        A ja ... papierowa marionetka, muszę grać

        To nie ja byłam Ewą
        To nie skradłam niebo
        Chociaż dosyć mam łez
        Moich łez, tylu łez
        Jestem po to, by kochać, wiem...

        Zanim w popiół się zmienię
        Chcę być wielkim płomieniem
        Chcę się wzbić ponad świat
        Hen, do gwiazd
        Ogrzać niebo marzeniem

        dziewczyna

        ( niestety - system mnie odrzuca jako gosia - ciekawe dlaczego i czy
        juz na zawsze...:) )
        • wampir-wampir To ja... 27.10.08, 17:15
          Mnie też wyrzucał ten cholerny system. Z tego powodu zmieniłem
          nicka -niesłusznie, jak się okazało, bo wystarczyło poczekać dwa,
          trzy dni. Teraz tak robię, ale to wkurzające. Nie łam się Gosiu,
          może poprawią coś w tym portalu, wszak zapowiedzi były dumne i
          szumne. A przy okazji - miło, że nie chcecie gasić księżyca. Ja też
          się do tej naszej luny przyzwyczaiłem :-)))
          • domine.quidam Bo gdyby tak wyobrazić sobie 27.10.08, 20:28
            że już przypływów nie będzie… i odpływów?
            • gosia.43 Re: Bo gdyby tak wyobrazić sobie 28.10.08, 21:06
              ..to chyba jakaś katastrofa musiałaby nastapić...
              A Nam potrzeba teraz siły i usmiechu na te szare - nadchodzące dni
              listopadowe....
              Przypływy , odpływy...niech trwają , niech nam się tak szybko nie
              znudzą - tylko oby powracały...:)
              gosia

              trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
              posiada...

              <*>
          • gosia.43 Re: To ja... 28.10.08, 21:03
            Mnie nawet nie wyrzuca tylko zignorował totalnie...i kazał przed
            kolejnym zalogowaniem "rozwiązać" tak idiotyczny "test" ,że głowa
            boli..:)
            Czasami zastanawiam sie - gdzie ja piszę...:)

            Przyzwyczajenie - to ponoć druga natura człowieka..
            Dobra - no więc dopóki będziemy pisać , dopóty niech ta Luna z Nami
            będzie :)
            gosia
    • domine.quidam Uff, znów nów... 29.10.08, 21:37
      • wampir-wampir Re: Uff, znów nów... 03.11.08, 09:52
        To jesteś szczęśliwy Domine. A ja tęsknię za pełnią.
        • gosia.43 Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 19:33
          Wcale się nie dziwię - Wampir i pełnia , czego wiecej do szczęścia
          potrzeba ???
          :)

          A ostatnio mgła taka osnuwa niebo , że ani księżyca ujrzeć -
          choćby kawałka , ani gwiazd się nie da...
          Nadszedł ciężki listopad przestępnego roku...
          Nie zasmucajcie się wszak i nie poddajcie melancholii glęboko -
          jesiennej - niedługo juz grudzień nastanie i Mikołaj do
          wszystkich "grzecznych" przyjdzie...:)

          pozdrawiam Was zupełnie wyraziście i usmiechy śle - na przekór tej
          aurze....
          gosia
          • domine.quidam Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 19:45
            Nie smucę się, choć w melancholię czasem popadam. Mikołaj niech i przyjdzie,
            jeśli ma z czym, choćby słowem dobrym. Poszukuję inspiracji do dwóch powieści:
            „Absurdarium” i „3 lata do końca świata” (ta druga musi powstać do grudnia
            przyszłego roku bo jak nie, będzie opóźnienie, więc napiszę „2 lata do końca
            świata”), może pomoże.
            A tymczasem Luna blaskiem słabym przez te mgły przebić się nie może, choć same
            mgły bardzo nastrojowe są i lubię popatrzeć na zamglony świat wstając rano i
            idąc spać nocą.
            Laska Nebeski, co Se stalo to Se Ne vrati, ale co będzie to ciekawe.
            • gosia.43 Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 19:59

              Z " Absurdarium " moglabym Ci pomóc , mam mnóstwo dziwacznych i
              szalonych myśli i wciąż roznorodnych pomysłów mi nie brakuje..Więc -
              gdybyś taką " inspirację " uważał , o Panie - to służę.
              Co zaś do tego końca swiata - trochę się opieram - bo nie lubię
              takiej " zagłady" - chyba ,że pociągnęlibyśmy myśl- koniec świata
              zlego - początek dobrego ...
              Co tam wczoraj - jutro się liczy i to co ono nam przyniesie....a
              jako niepoprawna optymistka - wróżę ,że będzie jeszcze ciekawiej...:)
              gosia

              a może Luna się wstydzi i dlatego tak ukrywa za mgłą ??
              :)
              • domine.quidam Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 20:53
                …tak, początek dobrego… to jest myśl pozytywna!
                • gosia.43 Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 21:09
                  dobry początek - połowa roboty , powiadają , Psze Pana...
                  gosia
          • wampir-wampir Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 19:47
            Aura rzeczywiście niesympatyczna, ale Twoje pojawienie się Gosiu od
            razu poprawia nastrój. Witam wieczornie :)
            • gosia.43 Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 20:00
              Ależ spotkanie - w jednym czasie...dawno tak juz nie bywało...:))))
              gosia
              • wampir-wampir Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 20:06
                Cóż, listopad... tak to bywa w tym smutnym miesiącu - nic tylko
                stukać w klawiaturę...
                • gosia.43 Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 20:19
                  Jakoś tego listopada - to wyjątkowe pustki przy tych
                  klawiaturach.... Ciekawe , czy ludziom się fora "przejadły" i
                  szukają innych netowych rozrywek , czy zupełnie odpuścili to
                  piekielnie wciagające i zżerajace czas - urządzenie....i w co w
                  takim razie stukają ??
                  :)
                  gosia
                  • wampir-wampir Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 20:32
                    No fakt - wszędzie pustki... może uciekli do ciepłych krajów?
                    • domine.quidam Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 20:55
                      Wiadomości biznesowe oglądają i czytają, o ba ma wygrać…
                      • gosia.43 Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 21:12
                        babcia mu to wymodliła....:)
                        gosia

                        A może po prostu ludzie się wypalili ?? Albo na jakimś odwyku są ..:)
                        • wampir-wampir Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 21:37
                          Wygląda na to, że już odwykli... ale może wrócą... Też miałem długą
                          przerwę forumową, czasem tak bywa, że nie chce się pisać.
                          • domine.quidam Re: Uff, znów nów... 04.11.08, 22:19
                            Tymczasem o wampirach piszą w kontekście wielkich pieniędzy:
                            wiadomosci.wp.pl/kat,1345,title,Wampir-Edwarda-Muncha-sprzedany-za-38-mln-dolarow,wid,10539152,wiadomosc.html
                            • wampir-wampir Re: Uff, znów nów... 05.11.08, 15:09
                              Wampiry są w cenie. Ech, ciężkie czasy... ;-)))
                              • trooly Re: Uff, znów nów... 05.11.08, 16:20
                                Czasy nie są ciężkie, złośliwie i wyjatkowo silnie działa magnetyzm.
                                Po ten księżyc złoty Wampirze, po księżyc... Pozdrawiam.
                                • gosia.43 Re: Uff, znów nów... 06.11.08, 19:17
                                  Magnetyzm to ma chyba coś wspólnego z przyciąganiem...
                                  To chyba nie jest tak źle jak od czasu do czasu do tej Luny nas
                                  ciagnie ....
                                  A właśnie - ona teraz w jakim połozeniu i czy do pełni daleko , wie
                                  kto może ?
                                  pozdrawiam Wszystkich w czwartkowy wieczór :)
                                  gosia
                                  • domine.quidam Re: Uff, znów nów... 06.11.08, 20:33
                                    Och, no masz, a co tam:) zresztą Ty43 chyba mnie wywołujesz
                                    Aktualna faza Księżyca : 0.28 (0.0 = nów, 0.5 = pełnia, 1.0 = nów)
                                    Część oświetlona tarczy: 60 %
                                    Pełnia: 2008-11-13 06:17 UT
                                    Nów: 2008-11-27 16:55 UT
                                    • wampir-wampir Re: Uff, znów nów... 06.11.08, 20:51
                                      To już niedługo ta pełnia, uff... ;-)))
                                      • domine.quidam Re: Uff, znów nów... 06.11.08, 20:54
                                        Trzeba nam jeszcze znaleźć amatorów półksiężyców: lewego i prawego… tak dla
                                        równowagi.
                                        • gosia.43 Re: Uff, znów nów... 07.11.08, 08:15

                                          Cieszę się ,że reagujesz Domine na te "wywoływania" 43 a moze juz
                                          44 - taka "modna" liczba w tym roku...:)
                                          i skromne dziękuję - powiadam...

                                          No..no szykujcie się do pełni , bo wnet się zapełni , a nie ma to
                                          jak spełnienie w pełni...:)
                                          gosia

                                          Wszystkim dnia dobrego życze i uśmiechy ślę :)
                                          • trooly Re: Uff, znów nów... 07.11.08, 09:15
                                            Prawicie wiele mądrości, ciekawszym staje się życie. Od dawna
                                            szykuję się do pełni, a nie wiem czym się zapełni?

                                            Całkiem fajne dni nadchodzą, przyjemnie gdy wszyscy uśmiechnięci,
                                            miłego dnia!
                                            • domine.quidam Re: Uff, znów nów... 07.11.08, 12:24
                                              Gdy się już wypełni to potem przepełni?
                                              • gosia.43 Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 18:56

                                                Pewnie lepszy niedosyt niż przesyt...ale to przepełnienie zawsze
                                                może być stopniowalne i jeszcze więcej się "dopełniać " aż
                                                do "całkowitego spełnienia" , które też może li tylko wydawać się
                                                tym "całkowitym"....
                                                Wszystko więc kwestią wymierną i nader indywidualną....:)
                                                gosia
                                                a tymczasem ...pełnia za trzy dni ..
                                                pozdrawiam weekendowo :)
                                                gosia
                                                • wampir-wampir Re: Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 19:02
                                                  Pełnia po długim weekendzie to może być przesyt... ;-))) A tymczasem
                                                  mysz mi się popsuła i muszę sobie radzić przy pomocy touch pada, a
                                                  tak tego nie lubię... Witaj Gosiu :D
                                                  • gosia.43 Re: Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 22:06
                                                    no...z tą myszą to zawsze jest problem...byle nie była az tak
                                                    szara...:))))))
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 22:12
                                                    Była czarna bezogonowa... teraz kupię weselszą i z ogonem...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 22:23
                                                    Zmiany zawsze rozochocają....:)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 22:25
                                                    Fakt... :-)))
                                                  • gosia.43 Re: Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 22:32
                                                    Niezaprzeczalny...zwłaszcza , ze nadciąga pełnia :)))
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 22:38
                                                    Pełnia szczęścia, rzekłbym... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 22:42
                                                    ...i to nawet dziwić nie może :) Ciekawe jak inni współtwórcy
                                                    Luny , czy tez tak odważnie kroczą ...:))))
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Nadchodzi pełnia......:) 10.11.08, 22:46
                                                    Nie jestem pewien, ale zdaje mi się, że Domine jest wielbicielem
                                                    nowiu... co do Innych - nie mam pojęcia czy ta pełnia szcześciem ich
                                                    jak mnie przepełnia...:D
                                                  • nefnef Re: Nadchodzi pełnia......:) 11.11.08, 00:25
                                                    O, pardon, Vampire. Nów jedynie pozwala mi się dobrze wyspać. W połowie
                                                    krągłości uskuteczniam nocne krzyki i skowyty, które i rasowego wampira
                                                    przestrachnąć mogą; w pełni 45 stopni nad horyzontem to ja zasnąć nie mogę, sen
                                                    mam niespokojny, ręką Luny sięgam, i to jest przypadłość nawet ciekawa ale tylko
                                                    w czasie urlopowym. Jednako krągłość ta Luny jest sama w sobie krągłością tak
                                                    fascynującą (krągłości tu i ówdzie, wiadomo, pociągają), że gdy tylko dzień
                                                    pozwoli to i noc nieprzespana na podziwianiu spędzona być może z radością.
                                                  • wampir-wampir No i jest... 12.11.08, 18:16
                                                    pełnia :-)))
                                                  • gosia.43 Re: No i jest... 12.11.08, 18:27
                                                    Nie , nie...dziś wigilia pełni ...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: No i jest... 12.11.08, 19:09
                                                    No coś Ty, widziałem dziś okrąglutką lunę z taką mgławą obwódką
                                                    wokół... może to oznacza tę wigilię? A już chciałem wyruszyć na
                                                    łowy, cóż - poczekam do jutra...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: No i jest... 14.11.08, 21:25
                                                    Ależ mi ta pełnia w kość dała... Musiała być jakaś wyjątkowo -
                                                    wredna , bo rzadko reaguję , a tym razem prawie nie przespalam
                                                    nocy . Dziś czułam się jak "zdjęta z krzyża " i prawie
                                                    że "wyłam"....a funkcjonować trzeba było normalnie...
                                                    Ciekawe od czego to zależy i czemu ten księżyc tak Nam dokucza ?
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam i dobrego weekendu Wszystkim zyczę :)
                                                  • wampir-wampir Re: No i jest... 15.11.08, 05:33
                                                    Ja też nie śpię, choć z całkiem innego powodu - smacznego,
                                                    powiedziałbym...;-)))
                                                    A weekend zapowiada się całkiem ładnie... szkoda, że muszę skończyć
                                                    malowanie chałupy, bo chętnie bym gdzieś wyskoczył.
                                                    Dzień dobry Gosiu, miłego dnia :-)))
                                                  • gosia.43 Re: No i jest... 16.11.08, 01:26
                                                    No..dziś było pięknie w Krakowie.....a i wieczor tez niczego sobie ;
                                                    cieszę sie ,ze ta pełnia już po , bo moze "normalniejsze " dni
                                                    przyjdą....:)
                                                    Nie wiedziałam Wampirze ,żeś taki artysta - malarz :)
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam bardzo nocnie :)
                                                  • wampir-wampir Re: No i jest... 16.11.08, 03:42
                                                    Eee tam, artysta... raz na parę lat żona goni mnie do odświeżania
                                                    mieszkania, to skrobię, macham szpachlą i wałkiem. Strasznie tego
                                                    nie lubię, ale cóż - porządne ekipy malarskie bawią w Irlandii czy
                                                    innych Londynach, to nie mam wyjścia.
                                                    Też pozdrawiam... nie wiem jak o tej porze... położyłem się wcześnie
                                                    spać i masz - od trzeciej na nogach :-)))
                                                  • gosia.43 Re: No i po...:)))) 16.11.08, 09:54
                                                    Ufff - o trzeciej wstawać - żeby malować ? - No to niezłe zaparcie
                                                    trzeba mieć , o trzeciej w weekend to ludzie często sie dopiero
                                                    kładą spać.... Ale jak się ma taką "złotą rączkę " i kochaną żonę w
                                                    domu - no to grzechem byłoby się nie wykazać...:))))
                                                    dzień dobry - w takim razie - dobry dzień zebyś miał i owocny :)
                                                    usmiechy ślę :)
                                                    gosia

                                                    Dobrze ,że juz popełniowy czas , bo wszystko zaczyna wracać
                                                    do "normalności " i dobrze ,że dzis jeszcze niedziela , a jutro ?
                                                    A ..o jutro będę się "martwić" jutro ...:)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: No i po...:)))) 16.11.08, 16:23
                                                    A jutro najgorszy dzień tygodnia, ale po co psuć sobie ostatnie
                                                    chwile weekendu... ależ jestem wykończony, no ale podziw w oczach
                                                    żony - bezcenne ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: No i po...:)))) 16.11.08, 20:21
                                                    No , proszę , proszę - to teraz będziesz odbierał "nagród " bez
                                                    liku ...opłacało się więc trudzić...:))))
                                                    Nie lubię poniedziałku ..też , chociaz gdyby tydzień zaczynał się
                                                    od wtorku - to zapewne ten wówczas nie miałby wielu zwolenników...
                                                    gosia

                                                    jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma - i łatwiej
                                                    wtedy z wszystkim :)
                                                    pozdrawiam ciagle jeszcze niedzielnie :)
                                                  • wampir-wampir Re: No i po...:)))) 17.11.08, 08:50
                                                    No i jest poniedziałek, a jakby to nie wystarczyło ochłodziło się i
                                                    rozpadało... Pozdrawiam Cię gorąco Gosiu, na przekór tej
                                                    nieprzyjaznej aurze... oby ten tydzień był przyjemny i niezbyt
                                                    pracowity :-)))
                                                  • kotgrzmot Re: No i po...:)))) 17.11.08, 11:17
                                                    Cosik dzisiok gno do kocigo mrucynia, nie wim cemu;) Mnie sie zdawa,
                                                    co Wompir jakosik wczorojszy jezd, tyż jakigoś odgniota dostoł, cy
                                                    co?;)) Przeca by kotagrzmota pozdrowił, ło, łoj-)) Łoj kocio myca,
                                                    tyroz egoistycne sum wompiry;)) Zyrkom i dziwuje siem, kaj sie
                                                    podzioła mojo cudno Werona, ubili jom, cy co;)) Tyroz trza mi
                                                    chlipoć, kaj jezdeś Werona??;)))

                                                    --

                                                    Macham ogonem, tylko na widok ładnej kotki;)
                                                  • wampir-wampir Re: No i po...:)))) 17.11.08, 13:51
                                                    No wczorajszy, wczorajszy, a co - trza było oblać malowanie, co by
                                                    się farba trzymała, tom o Kocie zapomniał... wstyd mi, ale co się
                                                    odwlecze, to nie uciecze... Pozdrawiam serdecznie Kocie :-)))
                                                    A Weronki to i ja dawno nioe widziałem, pisała coś chyba, że kaprys
                                                    na fora Jej minął. Widać jest konsekwetna, szkoda...
                                                  • kotgrzmot Re: No i po...:)))) 17.11.08, 14:23
                                                    Jo, jo, una kapryśna jezd dyć cołkiem w sobie babinka. Nie wim cemu
                                                    una nie chce zyrkoć kaj jo robia do nij wzdęciucha;)) Bez
                                                    pozdrowinia jezd mi jakosik śwarniej, przeca koty lubia lizanie, jo
                                                    nie byde wyłomek, co;)) Werona jezd jok koci pomrucek na Alfa, una
                                                    leza prze ostrawe paliki dyć jeno wteda, jok mrucenie mo syns;)))
                                                    Gosiok tyż ostotnio cinko nos tarmosi, pewniokiem cosik inszego
                                                    pitrasi;) Jo nie tyż nie byde tyla mrucoł, miauuuu;)

                                                    --

                                                    Macham ogonkiem, tylko na widok ładnej kotki;)
                                                  • gosia.43 Re: No i po...:)))) 17.11.08, 17:26
                                                    Jestem , jestem..tylko kiedy pisze - to Was nie ma ..Tak sie
                                                    ostatnio rozmijamy...:)
                                                    A Weronka - to cos kiedys wspominała , że pisze pod różnymi
                                                    nickami - więc moze jest na forum - nie mam pojecia...

                                                    Pogoda ....brrrr zimno w Krakowie i wiatr taki mocny dziś ,że
                                                    chyba zwiastuje śnieg od gór , a przy tym temperatura bliska zera...
                                                    Zima idzie ???
                                                    W takie wieczory - to najlepiej w domu i najlepiej ciepłym domu , a
                                                    jeszcze lepiej z ciepłą osobą :))))
                                                    pozdrawiam Was serdecznie :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: No i po...:)))) 17.11.08, 17:42
                                                    No zddecydowanie z ciepłą osobą, choć i spacery w deszczu i chłodzie
                                                    bywają urocze, szczególnie w Krakowie... wkleiłem już dziś linka a
                                                    propos do innego wątku, ale co tam, powtórzę się:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=qKV3KATvl74
                                                  • gosia.43 Re: No i po...:)))) 17.11.08, 18:25
                                                    Aż sobie westchnęłam....Piosenka piękna ...jak i cała twórczość
                                                    Marka....:)
                                                    Kraków to rzeczywiście magiczne miejsce...a ludzi ciepłych dziś
                                                    dość trudno znaleźć - chyba nie tylko w Krakowie - a szkoda...
                                                    Z taką ciepłą osobą - to nic nie jest straszne , ani złe , ani
                                                    zimne...nawet w "niepogodę"...
                                                    :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: No i po...:)))) 17.11.08, 18:43
                                                    Myslovitz też może być, na przykład to:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=9EHQul8nVBc
                                                    ;-)))
                                                  • _aaa_ O!O! 17.11.08, 20:42
                                                    I co widzę? regularna schadzka i to bezwstydnie ekshibicjonistyczna, tfuuuuuuuuuuu, na psa urok, no!

                                                    wampir, na swoje forum a nie tu zdradę po krakowsku uprawiać!

                                                    No i sie nawrzeszczałam, uffff...tak z poczucia obowiązku:))))




                                                    A jak tam pogoda w stolicy było, nie było byłej?

                                                    :)
                                                  • wampir-wampir Re: O!O! 17.11.08, 20:48
                                                    Podobnie jak w Lublinie, to się ludzie do siebie garną, żeby się
                                                    troszkę rozgrzać...
                                                  • gosia.43 Re: O!O! 17.11.08, 21:05
                                                    A co złego w schadzkach jest ? Z "ciepłymi " ludźmi zawsze milej
                                                    czas upływa i atmosfera taka odpowiednio "podgrzana" :)
                                                    gosia

                                                    A ty "aaa" nie bądź już taka znowu zazdrosna i nie zabieraj Nam
                                                    Wampira ...z księżycowego wątku...moze się zwyczajnie przyłącz:)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: O!O! 17.11.08, 21:22
                                                    Zabrzmiało jak zaproszenie do seksu grupowego, a przecież nie ma
                                                    Weronki ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: O!O! 18.11.08, 08:27
                                                    Na takie zaproszenie - to sobie trzeba zasłużyc i troche sie
                                                    wykazać.....:) , a "aaa" dopiero w zalążku.....no chyba ,że to
                                                    jakis "weteran" po kolejnym nickiem....

                                                    pieknie dzis w Krakowie ; przesyłam Wam kilka promyków słońca na
                                                    dobry dzień :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: O!O! 18.11.08, 09:57
                                                    W Lublinie też pięknie - lekki mróz i słońce od rana, aż się nie
                                                    chce pracować, ale cóż, trzeba z czegoś żyć...
                                                    A _aaa_ to weteranka z lubelskiego forum, dałaby sobie radę,
                                                    zapewniam...;-)))
                                                  • kotgrzmot Re: O!O! 18.11.08, 10:14
                                                    Tyż Wampirze godosz, pikawa mi skoce;)) Jo, jok ni mom cugu, to
                                                    musza mruceć dyć wożne jezd, co sum jesce rozsundne kotki;)) Trza
                                                    sie zbiroć na Alfa, co cynić;)) Nie gniwoj siem, jo nie dom wiara,
                                                    co aaa jezd z Lubina;))

                                                    --

                                                    Macham jednym ogonkiem, a dałbym sobie radę z dwoma;))
                                                  • gosia.43 Re: No i po...:)))) 18.11.08, 08:32
                                                    To jeszcze w temacie ciepła :)))
                                                    gosia

                                                    pl.youtube.com/watch?v=7LawDb75tzo&feature=related
                                                  • kotgrzmot Re: No i po...:)))) 18.11.08, 09:31
                                                    Łoj, jok jezd piknie, w lica świci;)) Mrozik nalazł dyć jo mom w
                                                    syrcu Weronę, una jok szronik któren bez durność ronkiem dropołem z
                                                    mojo rakieto;)) Cosik pazury swyndzą do nij, bym gryzioka cynił,
                                                    tyroz jeno mruceć moga;) Mnie sie zdawa, co aaa to jezd una, moja
                                                    świergotko Werona, jok nic;))) Wisz Gosiocku, una jezd jok smok
                                                    kwośnygo appla:)) Dlo Werony mom kowołek muzycki, do Gosioka
                                                    buziocka w cubek nosko, Wompirowi dom pomrucek - miauuu;))Pikny
                                                    dzinek;)))
                                                    pl.youtube.com/watch?v=EbLPfU_29ok&feature=related
                                                    --

                                                    Macham ogonkiem, tylko na widok ładnej kotki;)
                                                  • _aaa_ dzień dobry 18.11.08, 10:59
                                                    Więc w czym problem z moim weteraństwem?:)

                                                    Opinię w Lublinie mam złą, jako zdeklatowany liberał. Na dodatek z niwypazona jadaczką:)))
                                                    Niestety nie jest też zaletą to, że nie daje sie podpuszczać i do czubków nie wysyłam, chociaż często sie należy.

                                                    Ot, najpaskudniejszy z gatunków - panienka z dobrego, "otwartego" domu:)))...ale żeby mnie od razu mnie od smoków???
                                                  • gosia.43 Re: dzień dobry 18.11.08, 15:54
                                                    no , no ..po takiej autoreklamie , to nic - tylko te tłumy
                                                    wielbicieli oglądać będę....
                                                    Witaj i zapraszamy - jak tylko masz ochote cos skrobnąć....
                                                    gosia

                                                    aha...a co to znaczy "zdrada po krakowsku" ? ; w Lublinie jest
                                                    inaczej ?
                                                  • wampir-wampir Re: dzień dobry 18.11.08, 17:07
                                                    No proszę, szykuje się sabacik Pań w wieku postbalzacowskim, jak to
                                                    niedawno określił zapiekły konserwatysta z FL, jakże miło...;-)))
                                                    A ze zdradą po lubelsku bywa jak w Kornwalii, ani krzty
                                                    wyrozumiałości... tu masz coś na ten temat:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=87240918
                                                  • gosia.43 Re: dzień dobry 18.11.08, 17:56
                                                    Przede wszystkim - wypraszam sobie jakis tam wiek post....gdybym nie
                                                    miała poczucia humoru - smiertelnie bym sie na Ciebie obraziła...

                                                    Jako , ze z reguły jestem dość pilną uczennicą , a moze ciekawską -
                                                    przeczytałam cały watek "lubelski'.., nieźle tam gaworzycie no ,
                                                    no >>:)
                                                    A przy okazji - kto dał Ci pozwolenie na wklejanie "moich wypowiedzi
                                                    krakowskich"......?...:)))))
                                                    Sam artykuł o rozwodzie z tytułu romansu netowego - czytałam kilka
                                                    dni temu - nawet miałam go zapodac na forum - ale jakos tak
                                                    wyszło ....:)
                                                    Powiem szczerze ,że z jednej strony nieprawdopodobnie to naiwne , a
                                                    z drugiej wierzę - ze mozna sie w kimś zakochac wirtualnie -
                                                    no...ale , zeby takie konsekwencje.....:)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: dzień dobry 18.11.08, 18:03
                                                    No ale przecież rzeczona niewiasta sama "ustrzeliła" tego męża w
                                                    necie... pzrzyznasz, ze to już jest jakiś powód do całkiem realnej
                                                    zazdrości, ale żeby od razu rozwód...??? Też uważam, że to gruba
                                                    przesada...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: dzień dobry 18.11.08, 18:20
                                                    Dla mnie nie jest istotne "kto kogo ustrzelił" - dawno wyzbyłam sie
                                                    przekonania ,ze "panienka" powinna czekac ; zastanawiajacym jest
                                                    fakt ,że znajomość wirtualna zaszła tak daleko ,iż była przyczyną
                                                    rozwodu...
                                                    Ciekawa jestem tylko , kiedy przełozy się to na realia (
                                                    wirtualność ?!) naszą , polską...bo ,że sie przełozy - jestem
                                                    pewna...!
                                                    gosia

                                                    a z drugiej strony rzecz ujmując - jak można byc nieszczęślwym w
                                                    swoim realnym zwoiązku - że potrafi uszczęśliwić ten wirtualny... ?
                                                  • wampir-wampir Re: dzień dobry 18.11.08, 18:43
                                                    Myślę, ze to znudzenie sobą i partnerem, a nie brak szczęścia w
                                                    realu, cóż często nie potrafimy dbać o to co mamy - łatwiej jest
                                                    uciekać w wirtualną rzeczywistość niż stale podgrzewać temperaturę
                                                    tych prawdziwych związków. Efekty są opłakane...
                                                  • gosia.43 Re: dzień dobry 18.11.08, 19:14
                                                    No ... z tym bym polemizowała... Bo - jezeli tak jest ,że ten
                                                    rzeczywisty świat ( jak mówisz znudzony) ma zastąpic świat
                                                    wirtualny - to tu pełna zgoda , ale jeżeli jest tak ,ze w realu cos
                                                    sie wypaliło i skończyło - to uwazam ,że nie istnieje żadne
                                                    przeciwskazanie ,zeby kogos nowego poznac - rowniez i droga netową...
                                                    Jest jeszcze trzecia strona medalu - związek w realu i OBOK - świat
                                                    wirtualny - ale nie zagrażajacy temu "prawdziwemu"...
                                                    Odmian i wersji można mnozyc i daleka byłabym w osądzaniu
                                                    jednoznacznym ...

                                                    Wracając do sedna sprawy - myśle ,że albo tamten związek był juz
                                                    tak "beznadziejny", a znajomość netowa tylko to potwierdziła i
                                                    akurat "trafiła" na dobry grunt , albo ta ostania ( witrualna ) była
                                                    tak "silna " ,że zwyciężyla realność....
                                                    We wszystko to potrafię uwierzyć , natomiast precedensem dla mnie
                                                    jest fakt ,że zdrada "wirtualna" doprowadzila do jak najbardziej
                                                    realnego rozwodu...., ze tak potrafił zdecydowac sąd....
                                                    gosia

                                                  • wampir-wampir Re: dzień dobry 18.11.08, 19:24
                                                    Widać sąd uznał, że wirtualny sex może być całkiem realny... może na
                                                    podtawie własnych doświadczeń, kto wie...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: dzień dobry 18.11.08, 21:50
                                                    Myślę ,że rzecz nie w samym seksie..., no , ale to są moje
                                                    dywagacje na temat....:)
                                                    Tymczasem ani Twojej _aaa_ nie widać , a i chyba Domine Nam się
                                                    zawieruszył , nie wspominając już co z Naszą Luną sie podziewa....
                                                    gosia
                                                  • _aaa_ Re: dzień dobry 18.11.08, 22:59
                                                    Jestem, jestem, tylko palce mam zajęte ciut:)
                                                    Oko nieco mniej, więc zaglądam co Wy tu wypisujecie...

                                                    Generalnie: jak ja się z tym secend live zaczęłam zadawć, to w efekcie mam zjeżdzone kawałek świata, oraz dziecko, sztukę jedną udaną...Odbyło się to oczywiście kosztem dotychczasowego partnera, który stary już był i zuzyty:)
                                                  • wampir-wampir Re: dzień dobry 19.11.08, 08:40
                                                    Ty _aaa_ uważaj - ten tasiemiec uzależnia! Zerknnąłem dzisiaj na
                                                    datę pierwszego posta i oniemiałem... Niedługo rocznica, trza będzie
                                                    z korka strzelić...;-)))
                                                  • trooly Re: dzień dobry 19.11.08, 09:16
                                                    Szanowny Wampirze, na takie wystrzały, to i ja się zapisuję. Dzień
                                                    dobry. Czasami, gdy już mnie Luna całkowicie sponiewiera, mam ochotę
                                                    na maleńką psotę, na szklaneczkę przedniego trunku, na uśmiechy. W
                                                    Łodzi szarawo, wczorajszy mrozik zatańczył z wiatrem i zwiał w inne
                                                    strony, coś szykują na weekend, normalnie strach się bać. Ty
                                                    Wampirze strzelasz z korka, czy haczysz kłami, jak sprawny butelkowy
                                                    otwieracz? Miłego dnia, bure pozdrowienia przesyłam.
                                                  • wampir-wampir Re: dzień dobry 19.11.08, 09:41
                                                    "Odpozdrawiam" się podobnie: szaro i buro, ale za to z nadzieją na
                                                    sporo muzycznych wrażeń... Wybieram się dziś na Fados Carlosa Saury,
                                                    to tak dla wprowadzenia w nastrój:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=f3WGttZdksg
                                                  • gosia.43 ja w kwestii uzależnienia...:) 19.11.08, 09:51
                                                    Faktycznie - ten wątek przyciaga i rozbudował się , że hej ! I tylko
                                                    nie wiem czy ta Luna tak Nas intryguje i czuwa nad Nami , czy to
                                                    może to zasługa piszącyych , czy jeszcze nalezy wziąć coś innego pod
                                                    uwagę ?
                                                    Jest to zastanawiające....:)
                                                    gosia

                                                    Przesyłam Wam pozdrowienia z troche zachmurzonego ale i też lekko
                                                    osłonecznionego Krakowa....:)
                                                    ddobrego dnia

                                                    p.s. Wampirze - udanego koncertu...


                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • wampir-wampir Re: ja w kwestii uzależnienia...:) 19.11.08, 10:09
                                                    Eee... to film, na fado na żywo nie ma szans w Lublinie, ale cóż -
                                                    ostatnio mam fazę kinową, co drugi dzień urywam się z pracy na jakiś
                                                    film, zupełnie jak w studenckich czasach... to podobno oznaki
                                                    starzenia...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: ja w kwestii uzależnienia...:) 19.11.08, 10:16
                                                    Skąd mogłam wiedzieć gdzie wyjeżdzadsz ???
                                                    :)

                                                    A może Ty druga młodość chcesz na "żywca" przeżyc ? Takiś ostatnio
                                                    ożywiony , jakby conajmniej pełnia była ?... Ale to dobrze , miło
                                                    Cie widzieć w takim fajnym nastroju....:)
                                                    Powiem nieśmiało ,że i ja jestem w kapitalnej kondycji....
                                                    uśmiechy ślę :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: ja w kwestii uzależnienia...:) 19.11.08, 10:27
                                                    Przyjemnie czytać o dobrej formie przyjaciół... Tak a propos to
                                                    zawsze podejrzewałem, że z tą jesienno-zimową depresją to jakaś lipa
                                                    wymyślona przez producentów psychotropów dla nabijania sobie
                                                    kabzy...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: ja w kwestii uzależnienia...:) 19.11.08, 10:35
                                                    Chyba tak...bo ja sie czuje jak w najpiękniejszej wiośnie....i niech
                                                    mi tak długo zostanie - czego i Wam wszystkim bardzo życzę....:)

                                                    Ojej...zblizamy sie nieuchronnie do 1000 wpisu...kto by pomyślal -
                                                    tyle miesiecy :)))
                                                    Mam tylko nadzieje ,że Domine zdąży - brakuje Go - jednak ( był od
                                                    poczatku )....
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: dzień dobry 19.11.08, 10:33
                                                    Wyciszająca jest Twoja nadzieja, a w mojej głowie biega inny jej
                                                    rodzaj:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=54H3EUAzpVg
                                                    Miłych wrażeń.
                                                  • wampir-wampir Re: dzień dobry 19.11.08, 10:44
                                                    No i naszej Lunie stuknął tysięczny wpis. To co, szampan...?
                                                  • gosia.43 Re: dzień dobry 19.11.08, 10:58
                                                    Koniecznie szampan...!!!!!
                                                    Kto otwiera - kto próbuje ??

                                                    Wszystkim - piszącym w tym wątku , bez wyjątku a szczególnie tym
                                                    wytrwałym - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !
                                                    :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                                    gosia

                                                    p.s. chyba ten tysieczny mnie sie trafił , zupełnie przez
                                                    przypadek :)
                                                  • trooly Re: dzień dobry 19.11.08, 11:01
                                                    Lej Wampirze, a jeszcze lepiej mocnego trunku. Dawnej pisałem się na
                                                    żołądkową gorzką ale obecnie trąca mi ona zapchlonymi kotami, brrr.
                                                    Nie, żebym był wrogiem kotów ale zaraz upijać się ich treścią
                                                    żołądkową, a jeszcze pchły... Mam obamy, czy treść szczerą jest.
                                                    Zatem, co proponujesz? Wampirze.
                                                  • wampir-wampir Re: dzień dobry 19.11.08, 11:54
                                                    Ta dam!!!
                                                    Więc lejemy wódkę w trzosy i sypiemy gulasz w wór
                                                    Posklejane sosem włosy zaplatamy w złoty sznur
                                                    I tym złotym sznurem blagi obwiążemy nasze księgi
                                                    By ich nam nie wykradł strach i nie zabrał nam potęgi...
                                                  • gosia.43 a zatem świętujemy !!.... 19.11.08, 18:22

                                                    Piekny to dorobek , cokolwiek by nie mowić..
                                                    Szczególne uznania dla nastepujących panów ( nicków ) : Trooly ,
                                                    Wampir i Domine...stałych wspóluczestników..:)

                                                    Ale i tez zaglądali tu inni : Trudny , Peteen , Weronka , Wiechu ,
                                                    Istna , Latarnick , Greges ( chyba ) , Zielonki , Superpavo ,
                                                    Kakadu , Bad ,Igloo , Aaa , no i oczywiście Kot-Grzmot...
                                                    ( mam nadzieję ,że nikogo nie pominęłam...)
                                                    Wszystkim - dobrego szampana !!! Zdróweczko !
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 02:08
                                                    Od tego świętowania to mnie już głowa boli, a wkrótce trzeba wstawać
                                                    do pracy...;-))) Miłych snów Wam wszystkim.

                                                    Ps. Koleżanka znów zapomniała o Istnej, oj nieładnie, nieładnie...
                                                  • gosia.43 Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 18:08
                                                    I tylko na tą późną porę możesz zwalić swoją pomyłkę ...a ja to
                                                    zrozumiem...:)
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam wieczorowo :)
                                                  • wampir-wampir Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 18:11
                                                    Witaj Gosiu, póżna pora skłoniła mnie do poszperania w YT i
                                                    strzeliłem sobie księżycową sygnaturkę... Teraz to już ze mnie
                                                    lunatyczny forumowicz pełną gębą... :-)))
                                                  • gosia.43 Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 18:23
                                                    Mam jeden problem - spieprzyły mi się głośniki w domowym
                                                    komputerze.....bywa :)
                                                    gosia

                                                    o pomyłkę "istną" szło....
                                                  • wampir-wampir Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 18:25
                                                    A rzeczywiście, przeoczyłem... przepraszam :-)))
                                                  • gosia.43 Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 18:43
                                                    Się zdarza :)

                                                    A co z Nasza Luną ?? Od paru juz dni zupelnie jej nie ma w
                                                    Krakowie , nawet nie przyszla na czas "szampański" ...Chyba sie nie
                                                    zagniewala ?
                                                    :D
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 19:07
                                                    Widać odsypia ten swój jubel za chmurami, z luną tak czasem
                                                    bywa... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 19:12
                                                    Ale chyba się z nas nie śmieje...najwyżej do nas !?
                                                    Dobrze miec jednak takiego "sprzymierzeńca"..:)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 19:17
                                                    Pewnie, że dobrze... niedługo pewnie wyjdzie do nas, ponoć
                                                    zapowiedzieli poprawę pogody :-)))
                                                  • gosia.43 Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 19:23
                                                    Myślę sobie ,że Ona - nawet jak w ukryciu - to o nas nie zapomina a
                                                    nawet jest Nam przychylna ( w końcu ma za co ) :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 19:27
                                                    No myślę, takiej ilości wpisów nie uświadczy na żadnym forum...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 19:33
                                                    Może to wlaśnie za jej sprawą tak " wiosennie" się czujemy , nie
                                                    zbadane są bowiem....
                                                    :D
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: a zatem świętujemy !!.... 20.11.08, 19:45
                                                    CZujemy się wiosennie, bo jesień ma coś z wiosny - też jest
                                                    przejściowa i bywa kapryśna, ale jakże urocza...:-)))
                                                  • wampir-wampir U mnie dziś chmury... 25.11.08, 21:34
                                                    luny nie widać, ale ją podciągnę... nie lubię, gdy tak nisko
                                                    upada... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: U mnie dziś chmury... 25.11.08, 21:42
                                                    W Krakowie - jeszcze gorzej - wieje , leje , śnieg zanika....:)
                                                    gosia

                                                    jak nawet upadnie - to musi się i wznieść - inaczej przepadłaby -
                                                    a tego żadne prognozy nie wróżą.....
                                                    :)
                                                  • wampir-wampir Re: U mnie dziś chmury... 25.11.08, 21:53
                                                    I dobrze, co byśmy bez niej zrobili :-))0
                                                  • gosia.43 Re: U mnie dziś chmury... 25.11.08, 22:11
                                                    No...nawet zauważylam ,że ostatnio tylko My jej
                                                    schlebiamy ...ciekawe gdzie się podziali wszyscy inni ??
                                                    :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: U mnie dziś chmury... 26.11.08, 07:20
                                                    Pewnie się byczą w ciepłych krajach, szczęściarze...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: U mnie dziś chmury... 26.11.08, 07:57
                                                    Myślisz , że dlatego są szczęśliwi ?....
                                                    Ja tam jestem patriotką i kocham to polskie chmurzaste i zamglone
                                                    niebo :)
                                                    gosia

                                                    dobrego dnia...
                                                  • wampir-wampir Re: U mnie dziś chmury... 26.11.08, 08:13
                                                    He, he... ja też to lubię i mimo niesprzyjającej aury nie opuszcza
                                                    mnie dobry humor, ale niektorzy wolą tropiki...:-)))
                                                  • gosia.43 Jakie piękne słońce...:) 28.11.08, 08:29
                                                    dziś w Krakowie - zupełnie jak nie w listopadzie , lekki mrozik i
                                                    bezchmurne niebo..Życ - nie umierac.. I nawet do Indii jechać nie ma
                                                    potrzeby ..:(
                                                    I tylko nie wiem - w jakiej fazie nasza Luna - a Domine gdzies
                                                    się "zagubił"....
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam Wszystkich prawie weekendowo :)
                                                  • wampir-wampir Re: Jakie piękne słońce...:) 28.11.08, 08:48
                                                    Od wczoraj ksieżyc w nowiu - w 6 st. 8 min. Koziorożca :-)))
                                                    Ale faktycznie bez Domine ten wątek jakoś przygasa, gdzie jesteś
                                                    kolego?
    • domine.quidam Luna: 40 lat wstecz… 02.12.08, 22:07
      Luna: 40 lat wstecz…
      „Orzeł wylądował”.
      „Mały krok człowieka jest wielkim krokiem ludzkości”.
      ---
      Terra: Teraz
      Terror.
      ---
      Otumanieni, w hipnotycznym pędzie
      Nie zastanawiamy się co jest i co będzie
      Czy Luna spadnie, czy wisieć będzie
      Opuść nas wreszcie, szatański obłędzie.
      • gosia.43 Re: Luna: 40 lat wstecz… 03.12.08, 07:18
        Witaj Domine - miło , ze wpadłeś :)
        Tylko nie wiem coś Ty w takim liryczno-katastroficznym nastroju ...
        gosia

        Ciemno jeszcze w Krakowie , widać ta Luna mało oswietlala dzisiejszą
        noc i tak troche ponuro...
        dzień dobry Wszystkim z pogodnymi uśmiechami :)
        • wampir-wampir Re: Luna: 40 lat wstecz… 03.12.08, 07:38
          Dzień dobry Gosiu, witaj Domine. W Lublinie też ponuro. Ależ ta luna
          wyzwala dziwne nastroje, obłęd nawet, ech... byle do pełni... :-)))
          • domine.quidam Re: Luna: 40 lat wstecz… 03.12.08, 11:56
            Grunt to zdrowie fizyczne i psychiczne, kto by obłędem, nawet
            lunatycznym, się przejmował?
            Szaro jakoś a Barbara pewnie po wodzie...
            • wampir-wampir Re: Luna: 40 lat wstecz… 03.12.08, 18:27
              Szaro... ale jak Barbara po wodzie, to Święta po lodzie... ładnie
              będzie, nie łam się Domine :-)))
              • gosia.43 Re: Luna: 40 lat wstecz… 05.12.08, 10:03
                No to ja jestem w kropce...bo wczoraj było i troche po lodzie , i po
                wodzie też....Ano - czas pokaże :)
                gosia

                Dobrego Wam weekendu życzę - bez zbytniego obłędu , ale z błyskiem w
                oku ...:)
                • wampir-wampir Re: Luna: 40 lat wstecz… 05.12.08, 14:42
                  I w czerwonych płaszczach i z długimi, białymi brodami... jak to na
                  Mikołaja... :-)))
                  • gosia.43 Re: Luna: 40 lat wstecz… 05.12.08, 16:07
                    I Barbórki zakrapianej z deczka i...czego tam jeszcze chcecie i co
                    sobie wyśnicie...:)
                    gosia

                    może "obfitej" pani mikołajowej :D
                    • wampir-wampir Re: Luna: 40 lat wstecz… 05.12.08, 16:33
                      O! Pani Mikołajowa brzmi bardzo apetycznie...;-)))
                      • gosia.43 Re: Luna: 40 lat wstecz… 05.12.08, 17:48
                        No przecież nie będę Wam Mikołajów "wciskać" ...:)))))
                        gosia

                        no , chyba ,że....:(
                        • wampir-wampir Re: Luna: 40 lat wstecz… 05.12.08, 19:22
                          No nie, zdecydowanie Mikołajki...;-)))
                          • gosia.43 Re: Luna: 40 lat wstecz… 06.12.08, 12:33
                            to dobrze , chyba...:)
                            gosia
                            • wampir-wampir Re: Luna: 40 lat wstecz… 06.12.08, 18:31
                              No pewnie... :-)))
                              • gosia.43 Buro , szaro i ponuro..... 07.12.08, 11:43
                                wokół , ale w sercu radość....i to może cieszyć :)
                                gosia

                                pozdrwiając słonecznie - życzę dobrej niedzieli....
                                • wampir-wampir Re: Buro , szaro i ponuro..... 07.12.08, 16:58
                                  i już prawie minęła ta szara niedziela, a jutro... będę się martwić
                                  jutro...;-)))
                                  • gosia.43 Re: Buro , szaro i ponuro..... 07.12.08, 17:21
                                    ...bo jutro tez jest dzień......jak powiedziała...:))
                                    gosia

                                    może na opak - trzeba sobie wmowić : lubię poniedziałki...:)
                                    • wampir-wampir Re: Buro , szaro i ponuro..... 07.12.08, 19:34
                                      Może to jest metoda, ale za nic nie mogę... no nie lubię i już :-(((
                                      • gosia.43 Re: Buro , szaro i ponuro..... 09.12.08, 19:59
                                        dobrze...tylko po co się tak katować i to na własne życzenie , tym
                                        na co nie mamy wpływu....
                                        gosia
    • zouza89 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.12.08, 18:10
      nie wiem, bo z mojego okna nie widać : (
      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.12.08, 10:05
        zouza89 napisała:

        > nie wiem, bo z mojego okna nie widać : (

        to , może wystarczy się trochę wychylić ?
        :)
        gosia
        • zouza89 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.12.08, 18:23
          mam tak usytuowane okienko, że widze jedyne sąsiadki (zakonnice) i wawel w miniaturowej odsłonie ; p i dzisiaj też nie wiem co jest
          • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.12.08, 18:38
            A ..to widok masz niezły...A te zakonnice chociaż dobrze się
            prowadzą ?
            ;)
            gosia

            co do Luny zaś - to najlepszym fachowcem od położenia , dni , cyklu
            i Bóg wie jeszcze czego - to akurat tu jest Domine , ale przed
            chwilą sprawdziłam "na żywo" i..ani księżyca , ani gwiazd...może ta
            ciemnośc celowa - zeby nieprawdziwi Mikołaje pobłądzili....:)
            g
            • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.12.08, 19:24
              A ja właśnie wróciłem z mikołajkowymi paczkami dla dzieciaków i po
              drodze widziałem pełnię półksiężyca... ale ona tu chyba nie ma
              admiratorów - ja wolę okrągłą pełnię, a Domine nów.
            • zouza89 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.12.08, 19:55
              włoszki nie zachwycają, krótko mówiąc - nie lubimy sie ; p zaraz wychodze na miasto i poobserwuje dzisiejsze niebo : )
              • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 06.12.08, 12:35
                U mnie była ciemność całkowita...ale za to dziś piękne słońce świeci
                i wszystko nam wynagradza...:)
                dobrego dnia zyczę Wam
                gosia
    • ayrilmam_ona87 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 09.12.08, 17:11
      www.zwiazekzmuzulmaninem.pun.pl

      witam i serdecznie zapraszam do dzielenia sie opiniami na nowym forum
      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 09.12.08, 19:38
        O, ciekawe, ale księżyc jest areligijny...;-)))
        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 09.12.08, 20:00
          ba , powiem więcej...on świeci po równo Wszystkim.....:)
          gosia
          • esmeralda_2 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 09.12.08, 21:50
            Czy Księżyc odbija nasze myśli, tak jak promienie słoneczne, ze złota w srebro
            przemienia?
            Ale gdyby nie on może niektórzy na tym padole łez nie byli by tak romantyczni
            lub z myślami co pioruny strzelają, a czasami w poezji przybiera różne kształty:

            Noc była - księżyc w przysionek otwarty
            Szerokie składał promienie, jak karty
            Księgi, z głęboką uwagą czytanej..
        • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 09.12.08, 22:54
          Dopóki Ci półksiężyc nie przypier...
          • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.12.08, 07:46
            A Kolega to chyba nie lubi półksiężyca, ale po co tak ostro od
            razu...?
            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.12.08, 08:03
              Ojojojoj.... Domine - co się stało..i Ty aż tak ??!!
              gosia

              dobrego i miłego dzionka :)
              g
              • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.12.08, 11:55
                Właśnie co o Har Megiddo sobie przypomniałem. Okrutne czasy przed przyszłością!
                • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.12.08, 12:04
                  Domine - cos Ty taki tajemniczy i mało twórczy..., ze nie wspomne o
                  bijacym "optymiźmie".....
                  usmiechy ślę :)
                  gosia
                  • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.12.08, 12:18
                    Aż tryskam optymizmem! Nie widać? Widzę przecież optymistyczną przyszłość z Mad
                    Maxa:) no i przewagę po.
                    • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.12.08, 19:33
                      No jakoś nie widzę , a wzrok dość wytężam , nic to...najważniejsze ,
                      że Ty czujesz się dobrze.....
                      gosia

                      ciekawa jestem czy spotkamy sie kiedyś w jednym czasie - Ty ,
                      Wampir , Trooly i ja....w tym wątku.....stali bywalcy :)
                      g
                      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.12.08, 20:31
                        Pewnie w jaką pełnię w Nowym Roku, to już niedługo...:-)))
                        • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.12.08, 21:49
                          O tam na pełnię czekać... jak się trafi to bierzmy i półksiężyc:)
                          • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 11.12.08, 07:47
                            No...schadzki przy księżycu....mogą byc fajne , a jaka zaskakujacą
                            może byc forma wyznawania miłości , posłuchajcie :

                            pl.youtube.com/watch?v=xI1D5EAfkUc&feature=related


                            dobrego dnia :)
                            gosia
                            • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 11.12.08, 08:29
                              Miłego dnia Gosiu, mam nadzieję, że w Krakowie też tak pięknie i
                              słonecznie...:-)))
                              A schadzki nawet przy półksiężycu bywają całkiem urocze, do
                              zobaczenia zatem ;-)))
                              • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 11.12.08, 10:51
                                Rano było kiepsko ..ale teraz - całkiem , całkiem :)
                                gosia

                                to jeszcze inaczej o księżycu :

                                pl.youtube.com/watch?v=WPRVNJON1ys&feature=related
                                • domine.quidam Wyjątkowa bliskość Luny 13.12.08, 00:27
                                  Z wp.pl:
                                  Dzisiejsza pełnia Księżyca jest szczególnie spektakularna. Srebrny glob znajduje
                                  się bowiem wyjątkowo blisko Ziemi.
                                  Średnia odległość Księżyca od naszej planety to 385 tysięcy kilometrów, ponieważ
                                  jednak nasz naturalny satelita porusza się po orbicie eliptycznej, dystans ten
                                  się zmienia. Dziś Księżyc okrąża Ziemię w odległości o 30 tysięcy kilometrów
                                  mniejszej niż zwykle. Ostatnio był tak blisko 15 lat temu.

                                  Zdaniem ekspertów z NASA, tarcza Księżyca wydaje się o 14% większa i o 30%
                                  jaśniejsza. Nie wszyscy obserwatorzy w Polsce mogą zaobserwować to zjawisko
                                  gołym okiem ze względu na chmury: we wschodnich i centralnych rejonach kraju noc
                                  jest pogodna, ale na zachodzie zachmurzenie jest duże.
                                  • gosia.43 Re: Wyjątkowa bliskość Luny 15.12.08, 19:53
                                    Nie wiem , czy ta pełnia była taka szczególna , ale na mnie
                                    rzeczywiście zadziałała , jak rzadko która - niespotykanym
                                    zmęczeniem i prawie ,że przespaniem ....:)
                                    gosia
                                    pozdrowienia dla Wszystkich :)
                                    • trooly Re: Wyjątkowa bliskość Luny 16.12.08, 12:32
                                      Myślę sobie, że ostatnia pełnia nie była szczęśliwa. Białe noce
                                      wielce mnie wymęczyły. Spać nie mogłem, gro czasu poświęciłem na
                                      barowanie się z Jaśkiem. Moja kobitka się piekliła, a ja z dziwnym
                                      zaciekawieniem jasność obserwowałem. Chciałem wyć do księżyca ale
                                      samotne wycie do bani jest, raczej. Zastanawia mnie, dlaczego na
                                      niebie panowały takie jasne jasności? Oświeci mnie ktoś?
                                      • gosia.43 Re: Wyjątkowa bliskość Luny 16.12.08, 16:57
                                        Co do jasności Luny - to pewnie nie bardzo potrafię...:(

                                        Za to - co do innego przeżywania pełni , to może wynika to z
                                        faktu ,że Mars i Wenus - to jednak dwie różne planety....fajnie
                                        sie uzupełniają ale niekoniecznie są zawsze spójne...:)
                                        gosia
                                        • domine.quidam Re: Wyjątkowa bliskość Luny 27.12.08, 14:43
                                          Nie dalej jak za 1800 lat Mars zostanie kosmicznie rozbity. Przyczynia się do
                                          tego m.in. dzisiejsza feminizacja społeczeństwa.
                                          I po świętach!
                                          • gosia.43 Re: Wyjątkowa bliskość Luny 29.12.08, 07:15
                                            Eee tam - nieprawda , a cóż by Wenus bez Marsa poczęła ? - Mimo
                                            wszystko...:)
                                            gosia

                                            pozdrawiam Was poświątecznie i przedsylwestrowo :)
                                            • wampir-wampir Re: Wyjątkowa bliskość Luny 29.12.08, 17:29
                                              To ja się dołączam do pozdrowień i zyczę Wam wszystkim dużo
                                              szczęścia w Nowym Roku i szampańskiej zabawy w Sylwestra :-)))
                                              • domine.quidam Re: Wyjątkowa bliskość Luny 29.12.08, 19:20
                                                Baw się świetnie!
                                                A Wenus bez Marsa pocznie... sama, podobno to już możliwe:)
                                                • gosia.43 Re: Wyjątkowa bliskość Luny 30.12.08, 09:32
                                                  Szampańskiego Sylwestra Wszystkim !!

                                                  Takie " poczynanie " bez Marsa to chyba jednak bez sensu...traci
                                                  cały urok , magię i to zwykłe - niezwykłe ludzkie ciepło , ze nie
                                                  wspomnę juz o namietności i pozadaniu.....:)
                                                  Niech żyja i "pożyją" wobec tego wspólnie Wenus i Mars !!
                                                  gosia

                                                  pozdrawiam Was z mroźnego i słonecznego Krakowa - ciagle jeszce na
                                                  tym starym roku....:)
                                                  g
                                                  • wampir-wampir To już rok... 11.01.09, 16:36
                                                    tak sobie gawędzimy w tym wątku... No to szampana - na nowy rok :-)))
                                                  • domine.quidam Re: To już rok... 12.01.09, 22:12
                                                    Piękny Księżyc dziś rano był na zachodzie a po przeciwnej stronie wschodzące
                                                    Słońce. Taki widok ujrzałem. Cudo!
                                                  • gosia.43 Re: To już rok... 13.01.09, 10:49
                                                    Wybiła Nam fajna data , a w dodatku właśnie w rocznicę była
                                                    pełnia....Alez ten czas leci....:)
                                                    gosia

                                                    pozdowienia dla Was Wszystkich ze słonecznego i mroźnego Krakowa :)
                                                    g
    • takczynietak Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.01.09, 01:51
      z tego co mnie wiadomo, księżyc świeci i to zajje mocno... gdzieś na kul;i
      zawsze światło odbja, kładziemy się na boku wybranym przez nas samych o
      obojętnie której godzinie chcemy z partnerem z którym chcemy bo, to My kreujemy
      kogo chcemy spotkać, czy w śnie, czy na jawie, czy jest on księciem czy tylko
      kimś, kim chcemy sobie czas zapchać, bo twierdzimy że stać nas na więcej, tylko
      tak naprawdę to siedzi w nas wirus zasiany przez pokolenia trochę starsze ode
      mnie i wielu innych młodych ludzi(duchowo i bezstresowo, nie ważne od cyfry
      wieku oszacowanej przez stresmenów) kto urazę czuję, temu dystansu do siebie
      brakuje................................................
      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 13.01.09, 10:55
        Dystans jest bardzo ważny - to prawda... I nie tylko wobec siebie...
        Ale też odcinać się od ludzi tak zupełnie nie trzeba - w kupie
        raźniej :)
        gosia
        • nefnef Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 13.01.09, 21:40
          Kupa grzeje, kupa żywi, kupa nawozi - jest znowu co u Was poczytać. Gratulacje!
          • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 13.01.09, 22:39
            Spłycasz kolego temat...albowiem często jest tak , że to co
            najprostsze - jest najtrudniejsze...bywa....
            gosia

            a w kupie ( idąc Twoim tokiem ) to najłatweiej ponoć owsikom :) - a
            przeciez zupełnie nie w tym rzecz,,,prawda ?
            g
            • nefnef Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 19.01.09, 20:55
              Ehhhy, próbowałem pogłębić bo Wam w tym słynnym wątku ostatnio słabo idzie. Nie
              udało się:(
              Nie lękajcie się!
              • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 19.01.09, 22:03
                Ducha nie traćcie....
                Co ma być to będzie - fajnie się gadało przez ponad rok - z różną
                częstotliwością... Jak kto będzie miał ochotę - to zaglądnie , ale
                nic na siłę.....:)
                gosia

                przecież nic nie trwa wiecznie......
                g
                • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 20.01.09, 09:51
                  Święte słowa, nic na siłę. Dzień dobry i wszystkiego najlepszego dla
                  byłych solenizantek [ zdrowia, radości i realizacji bardzo ciekawego
                  planu], niech Luna nas dalej oświeca. Buziaki dla wszystkich
                  dziewczyn, dla facetów piącha. The Mood mówił, że "Blask miłość jest
                  wieczny", nawet gdy ona gaśnie. Wszyscy kochamy Lunę, dlatego należy
                  być spokojnym...
                  • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 20.01.09, 11:09
                    Dzięki - Trooly ...:)
                    Miło Cię widzieć znów , bo chyba jeszcze w tym roku się "nie
                    spotkaiśmy"....
                    gosia

                    a w Krakowie chyba już przedwiośnie...słońce świeci ochoczo i tak
                    ciepło się dosyć zrobiło...
                    g
                    • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 20.01.09, 12:08
                      Pierwsze to nasze tegoroczne spotkanie, śnieg mnie przywalił. Od
                      Mikołaja dostałem nowe szelki, stare mocno wyciągnięte, odłożyłem na
                      wszelki wypadek. Otrzymałem cały worek skarpetek, tak że nie muszę
                      już wołać "cebula, cebula". Nawet zadbano o moje podniebienie,
                      flaszeczka się znalazła ale przyznam, nnadmiernie bimbrowata. Przez
                      kilka dni popijałem smaczną czyściochę, nawet głowa nie bolała, może
                      to przez smaczne i bogate jadło. Próbowałem różności, od śledzików,
                      po makiełki, przez racuchy i kapustę z grochem, na ciasto chęci nie
                      miałem, wiadomo czyściocha. Wieczorami skakanką podwiązywałem swój
                      stary płaszcz, mocno naciągnąłem stary beret i ruszałem za św.
                      Mikołajem. Chciałem zobaczyć, jak on nieborak pracuje. Pomyślałem,
                      że pomogę. Oj Gosiu, oj mili, pracowity to święty, bardzo pomaga
                      strapionym, przynosi radość, a nawet słoneczne promienie. Pewnie
                      dlatego dzisiaj świeci od Krakowa, aż po Łódź. W Nowym 2009
                      spróbowałem gier liczbowych, tak mnie trzyma, wiem że wygram
                      olbrzymią sumę, zresztą podobnie, jak Ty Gosiu i prawdopodobnie
                      Krzychut. Trudna to sprawa ale trzeba ten cieżar przyjąć, z
                      przeznaczeniem się nie wygra. Jak będzie już kasa, powalczę z własną
                      łysiną, wesprę biednego, nasmaruję zakola i do boju, kierunek Kenia,
                      kierunek Indie. Koniecznie muszę zmienić obuwie, moje traktory są
                      wysłużone, podeszwy mocno podwiązałem sznurkiem od snopowiązarki,
                      nawet najlepszy klej ich nie trzyma, a z ćwiekami sami Wiecie "saper
                      myli się tylko raz".
                      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 20.01.09, 21:02
                        Saper myli się tylko raz.....ale na szczęscie tylko saper....:)
                        gosia

                        męczy mnie juz ta cała polityka i " kolejne rozgrywki"...., czekam
                        na księżyc - a on jakby sie uwziął - leniwy i nie chce przyjść...:)
                        g
                        • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 22.01.09, 17:06
                          Wracaj tu księżycu, natychmiast!!! Gosia czeka...;-)))
                          • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 22.01.09, 21:19
                            Księżyc ja widuję, nawet jeśli tylko skrawek przez chmurkę się przebija, to i
                            Gosia dojrzy przecież. A warto, gdyż nadal mamy okazje do oglądania koniunkcji
                            Luny z Wenus, co przypomina co prawda arabskie flagi, ale pięknie na niebie
                            wygląda. Dla Wampira pora przed poranna dobra, dla mnie jednak lepsza była pora
                            przednocna. To i nie tylko oba my oglądać Lunę możemy.
                            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 23.01.09, 08:06
                              A jakże ja mam dojrzeć choć kawałek ten Luny , jak mgła jak cholera
                              i chmurzyska straszne a noc ciemna jak najczarniejszy murzyn....:)
                              A co z tą koniunkcją - jakbys mógł tak "po naszemu " dwa słowa , i
                              czy to dobrze wróży ??....
                              gosia

                              pozdrawiam Wszystkich i na przekór tej szarej aurze - usmiechy ślę :)
                              g
                              • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 23.01.09, 08:45
                                Kawałek księżyca, podany w sposób lekki, wyjątkowo powiewny:
                                pl.youtube.com/watch?v=ScOc03OpVhY
                                Pozdrawiam z posępnej Łodzi.

                                • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 23.01.09, 11:28
                                  Ładne , dzięki....:)
                                  I ja się odwzajemnię . A co mi tam ...

                                  pl.youtube.com/watch?v=Tt4rJlzMSqI&feature=related
                                  pozdrawiam :)
                                  gosia
    • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 23.01.09, 15:32
      Ty z chłopem blisko na ziemi to koniunkcja; planeta z planetą blisko na niebie
      to też koniunkcja.
      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 23.01.09, 16:06
        No też mi wiadomość...
        gosia

        myśłałam , że coś się wiecej kryje za tą koniunkcją planet...
        g
        • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 25.01.09, 16:33
          Oj kryje się, kryje... tylko Domine ostatnio taki mało rozmowny.
          Pozdrawiam wszystkich z wiosennego Lublina :-)))
          • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 25.01.09, 23:36
            Czyżby tam u Ciebie wszystko kwitło wkoło? Przecie luty, obuj zimowe buty!
            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 07:39
              Wiosna ??!! Jeszcze przedwiośnia nie przerabialiśmy przecież , to
              tylko chwilowo słońce się wygłupia....;(
              No...Domine się faktycznie bardzo zrobił oszczędny , jakby ten
              bagaż wiedzy - chciał dla siebie zostawić.....A może jakies badania
              prowadzi - "koniunkcyjne" ?....:)
              gosia

              pozdrawiam Was z mocno zamglonego Krakowa i dobrego tygodnia
              zyczę :)
              g
              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 11:14
                A ja pozdrawiam raz jeszcze słonecznie. Ale pięknie...:-)))
                • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 14:05
                  To dopiero, przed chwileczką i ja przesyłałem pozdrowienia, tyle że
                  z Łodzi. Straciłem ciąg ale zaciekawiło mnie Wampirze, jak jest
                  pięknie? Jak to może być z pięknem, skoro już mija kilka miesięcy,
                  jak zamilkła cudowna Werona, a tu nawet żaden kot ogonem nie ruszy.
                  Społeczeństwo mało wrażliwe, rozpolitykowate, na kasiorę nastawione.
                  U-uu, kometa musi nas oświecić. Jaką masz grupę krwi, trzeba mi przy
                  pełni swojej spuścić. Wampirze.
                  • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 15:34
                    Krwi brakuje, finansowo pustki w kasach państw przeróżnych (nie licząc
                    miliardowych dotacji do banków i cholera wie gdzie jeszcze) ale komety nam nie
                    trzeba bo jeszcze co rozpierdzieli za bardzo. Chyba, że przemknie bokiem, to
                    taki obrazek i ładny.
                    • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 16:39
                      Róbmy swoje - Panowie i trzymajmy sie Luny - ona Nas nie zostawi...:)
                      gosia

                      a co do krwi Wampira - to może miec różną , wcale by to nie
                      dziwiło , ja na przykład mam bardzo rzadką - prawie nie spotykaną :)
                      g
                      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 18:07
                        No cóż, ja mam krew pomieszaną, jak na Wampira przystało... Grupy
                        nie oznaczałem, ale po rodzicu to będzie A+. A dzień był dziś
                        prześliczny, aż szkoda, że spędziłem go w pracy i tylko przez szyby
                        muskały mnie te wiosenne promyki.
                        • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 19:17
                          Hola! I krew pijąc dbaj o jej jakość bo od pomieszania poplątanie będzie.
                          • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 19:28
                            Eeee tam...Dopóki trafia na " + " - to wszystko ujdzie , konflikt
                            dopiero byc moze , jak wypatrzy " minusową " dziewicę :)
                            gosia
                            • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 21:18
                              Wtedy dochodzi do anihilacji???
                              Biedny Wampir...
                              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 21:23
                                Eee tam, biedny zaraz. Konflikty serologiczne u wampirów nie
                                występują... Nawet gdy się trafi na ofiarę z minusem. Grozi nam
                                raczej wyginięcie z powodu deficytu dziewic ;-)))
                                • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 21:33
                                  Chcesz , żeby Ci prokurator zagroził ??? Gdzie Ty dziś znajdziesz
                                  prawie dorosłą ( wiekiem ) dziewicę ??!!!
                                  :)
                                  gosia
                                  • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.01.09, 23:01
                                    Co za czasy! dziewicy nie uświadczysz, wampiry giną z głodu...
                                    chyba, że młode owieczki, co?
                                    • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.01.09, 01:24
                                      Łowiecki to juz tylko na Podhalu, panocku (mało ponoć) albo aż w
                                      Nowej Zelandii ;-)))
                                      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.01.09, 07:42
                                        A cóż Wy tak Panowie - po nocy nie śpicie, jeno o dziewicach
                                        myślicie ...
                                        Jak sie nie ma co się lubi , to się lubi co sie ma :)
                                        gosia

                                        dobrego dnia :)
                                        g
                                        • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.01.09, 13:04
                                          Jezdeś poranna dziew-cyna i to boli, iże zamiast chłopa grzać z rana to Ty
                                          grzejesz kompjuter.
                                          • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.01.09, 19:29
                                            Czepiasz się Domine, kompjuter tyz rzecz wymagająca pieszczot i to
                                            nie tylko porannych ;-)))
                                            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.01.09, 21:15
                                              Jak ktoś wstaje skoro świt i wcześnie pracę zaczyna , to nie ma
                                              szans na wylegiwanie się w łóżku za długo....
                                              gosia

                                              jak się chcesz wyżyc na mnie - Domine - to proszę - ale bądź
                                              czujny....;)
                                              g
                                              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.01.09, 14:07
                                                Ranne wstawanie rzecz godna pochwały, choć ja osobiście nie lubię i
                                                na szczęście rzadko muszę. Ale wyżywać się z tego powodu? To gruba
                                                przesada... popraw się Domine, to nie uchodzi...;-)))
                                                • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.01.09, 17:27
                                                  Ja i wyżywanie się na kimkolwiek? No nie, nie, nie! Stanowczo nie! Nawet na
                                                  piesku pluszaku nie! Gosia jest, niepodważalne, miła w dotyku i nie tylko, a z
                                                  moją czujnością słabo, już rady nie daję.
                                                  Ranne wstawanie to dla mnie wzór cnoty, jam tylko na ten komp obrażon, że on tak
                                                  jeju przyciąga. Ale mam nadzieję, że najpierw trochę ćwiczeń rozciągających a
                                                  komp dopiro potym. Zresztom tera nie wim jakum fryzure ma Gosik ostatnio?
                                                  • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.02.09, 23:03
                                                    Domine - nie martw się aż tak bardzo , jakoś daje radę.... A wstawać
                                                    zawsze wcześnie lubiłam - nawet w weekend ( wolny od pracy)...
                                                    Fryzurka jak zwykle - trochę inna i zawsze trochę "wymyślna" -
                                                    ostatnio kolor bardzo ciemny brąz z lekką domieszką odcieni czerwieni
                                                    i sporą asymetrią....:)
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam Was Wszystkich cieplutko :)
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.02.09, 14:56
                                                    Ta asymetria ma uzasadnienie psychologiczne?
                                                  • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.02.09, 15:43
                                                    Pewnie gdyby się tak dobrze przyłożyć - to coś by się znalazło , ale
                                                    wyglada na to ,że wiekszy problem zaistaniał po stronie
                                                    obserwującego...
                                                    gosia

                                                    też Cię kocham ;)
                                                    g
                                                  • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 04.02.09, 07:52
                                                    Ooo, to jest piękne. Gdyby tak wszyscy odszukali w sobie źródło
                                                    wspaniałej słodyczy, gdyby tak przez jeden rok spróbowali nią żyć, z
                                                    niej czerpać siłę.
                                                    www.youtube.com/watch?v=847Y_hGzvIU
                                                  • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 04.02.09, 15:50
                                                    Nie myślę ,żeby Domine się chciał czepiać , może zwyczajnie ma
                                                    jakieś gorsze dni i tak same od siebie brzmią słowa dziwnie....
                                                    Za dużo przecież fajnych tekstów spisaliśmy , żeby teraz się złośćic
                                                    i irytować.... Szkoda byłoby....
                                                    gosia

                                                    Nie da się Trooly - tak cały rok na słodko , czasami przychodzą dni
                                                    kwaśne , a nawet i gorzkie i też je trzeba przeżyć , ale zawsze
                                                    warto pamietać ,że jest się człowiekiem i żeby nie dać się
                                                    sprowokować w zejściu na psy...

                                                    Pozdrawiam Wszystkich :)
                                                    g
                                                  • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.02.09, 10:05
                                                    Gosiu, czasami wydobywa się ze mnie głośne auuuuu, zeby to tylko
                                                    jeden dzień, dwa tygodnie, trzy miesiące, auuuuu. Łatwo zejść na
                                                    psy, sama widzisz. Nie dziwię się innym, tak już wszyscy mamy, fakt.
                                                    Domine to porządny facet, może tylko nazbyt wrażliwy, co w efekcie
                                                    daje trudne do przewidzenia reakcje. Może to nadmiar TV i reklam
                                                    politycznych, cholerka człowieka bierze [żeby mocniej nie
                                                    powiedzieć], a nie zawsze można patrzyć na księżyc. Myślę, ze każdy
                                                    człowiek musi się w czymś realizować, spuszczać powietrze, tak by
                                                    piszczało, wtedy jest lżej na sercu. Trzymajcie się zdrowo i
                                                    uśmiechajcie serdecznie, życie pędzi jak oszalałe, a my już bimberku
                                                    nie pędzimy, co za czasy...
                                                  • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.02.09, 14:59
                                                    Bez bimberku jakiś czas się obędzie a na razie róbmy nalewki i winka.
                                                    :)
                                                    Dlaczego jestem ostatnio tak bardzo na językach? Czyżby coś się szykowało o czym
                                                    nie wiem? Moja kondycja psychofizyczna w normie, jak sądzę, a tu jakieś
                                                    dygresje, parafrazy, metafory, imputacje, transkrypcje, peregrynacje i kto wie
                                                    co jeszcze?!
                                                    :)
                                                    Czasy pędzą ale my się nie spieszmy bo i po co skoro życie jest piękne nawet
                                                    jeśli w życiu piękne są tylko chwile. Reklamy nam nie przeszkadzają chyba żyć po
                                                    swojemu? Pieski miłe stworzonka ale ogólnopolski problem psich kupek doskwiera
                                                    nawet w centrach miast, więc na pieski nie schodźmy.
                                                    :)
                                                    Osobiście mam umówione zejście na anioły i tego się trzymam. Podglądam, co
                                                    prawda, tego i owego, czasem się wzoruję, czasem coś uszczknę, ale ogólnie to
                                                    anielstwo jest jak najbardziej interesujące.
                                                    :)
                                                    Pozdrawiam i życzę przewagi ciepła i radości nad zimnem i smutkiem!
                                                    DQ

                                                    PS. Puste miejsce widzę w ciągu poszczególnych wypowiedzi… duch to ili
                                                    standardowa przerwa między postami? Wie ktoś coś więcej o tym?
                                                  • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.02.09, 21:46
                                                    To pustka po mojej ofierze Domine, przypałętała się to skorzystałem
                                                    z okazji i napiłem się zdrowo ;-)))
                                                  • domine.quidam O Jasny Księżyc! 05.02.09, 22:01
                                                    Coś w tym jest bo widzę tuż przed Tobą kolejną pustkę:)
                                                    To wygląda na horror.. o rany!
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 05.02.09, 22:06
                                                    Mniam, mniam...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 05.02.09, 22:28
                                                    Nie jest wykluczone , że ta pustka - to coś co myślimy a już nie
                                                    piszemy.... i zostaje w tajemnicy Luny.....:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 05.02.09, 22:31
                                                    Stan bieżący: Widzę 3 pustki.
                                                    Zaniepokojonym bo Wampir mniam-mniam
                                                    :)
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 05.02.09, 22:38
                                                    Chyba nie chcą Nas poróźnić ?
                                                    ;)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 05.02.09, 23:32
                                                    Po posiekaniu i oddzielaniu liniami niewidocznymi:)
                                                    idę spać!
                                                    dobrej nocy:)
                                                  • trooly Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 10:10
                                                    Ciekawe, czy chrapałeś i z kim spałeś. Jedna taka [wampir?], co z
                                                    Luny moc bierze:
                                                    www.youtube.com/watch?v=bI-1XWN4qwE
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 13:11
                                                    Kogóż to Ty polecasz?! Bo jak widzę to ona ... Kat, tak, Kat!
                                                    Co na to Wampir, gdy Kat w pobliżu?
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 17:34
                                                    Nieapetyczna, nie zamorduję ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 17:42
                                                    Oj , głód przezywa zdaje się nie tylko Wampir , aczkolwiek widzę ,
                                                    że gusta różne u Panów....no cóż - oby się tylko w głowie nie
                                                    przewróciło ...:)
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam zza mgły siarczystej , ale pozdrawiam ciepło :)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 18:36
                                                    Mgła u Pani? To ciekawe, bo u mnie wiosna w pełnym rozkwicie,
                                                    słoneczna, ciepła i w ogóle. Pozdrawiam gorąco :-)))
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 19:49
                                                    Ano , mleko gęste za oknem - że hej....Za to w sercu wiosna -
                                                    piękna i kolorowa i to może cieszyć...:)
                                                    gosia

                                                    Czy pan , Panie W. aby na pewno przebywa w Naszej Ojczyźnie , czy
                                                    też gości gdzieś w gości- że te kwiaty już takie kolory dają ?
                                                    :)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 19:54
                                                    Nigdzie nie goszczę droga Pani, a kwiaty jeszcze nie kolorują, niebo
                                                    jedynie takie jaśniejsze i bardziej przyjazne, jak to na wiosnę :)
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 20:01
                                                    Czyli u siebie żeś - Panie ? To prawda - wszędzie dobrze , ale w
                                                    domu najlepiej ! Wiosna to wspaniała nadzieja i cieszę się
                                                    ogromnie , że to dostrzegasz ....
                                                    uśmiechy ciepłe ślę - wiosenne :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 20:06
                                                    Odzwajemniam się uśmiechami, niechże nadal będzie tak ciepło i
                                                    radośnie... :-)))
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 06.02.09, 22:04
                                                    Czyżby przepowiednie o palmach rosnących w naszym kraju były jak najbardziej
                                                    rzetelne? Bo jeśli o wiośnie mówimy w lutym....
                                                    :)
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 07.02.09, 20:43
                                                    Kto wie , może palmy na Wielkanoc urosną :) A tymczasem dziś w
                                                    Krakowie prawdziwa wiosna - piekne słońce , cieplutko , nawet trawa
                                                    się zazieleniła , a i zauważyłam , że ludzie jacyś od razu
                                                    weselsi :)
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam Was sobotnio-wieczorowo z życzeniami na dobrą niedzielę:)
                                                    g
                                                  • nefnef Re: O Jasny Księżyc! 07.02.09, 22:59
                                                    A ja dzisiaj, około 21-ej widziałem piękną Lunę w otoczce tęczowej z kilku
                                                    pierścieni, cudo!
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 07.02.09, 23:21
                                                    Oj , Nefnef - Ty to masz szczęście....:) Aż Ci zazdroszczę.....
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: O Jasny Księżyc! 11.02.09, 10:11
                                                    Zazdrości ma wielkie oczy ale z niej nic się nie wyciągniesz, nie da
                                                    się wyżyć, nie ma w sobie pozytywnej energii. Lepiej ładować się
                                                    promieniami księżyca, tylko dlaczego nie można spać, gdy on mocno
                                                    świeci, dlaczego? Sennych pozdrawiam, rozbudzonych zawadzam łokciem.
                                                    W Łodzi pada śnieg.
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 11.02.09, 15:17
                                                    U mnie też dziś padał, ale zdążył się już roztopić. Ech,
                                                    przedwiośnie...
                                                  • nefnef Re: O Jasny Księżyc! 11.02.09, 21:57
                                                    A było do Łodzi przypłynąć Wisłą - tu i Luna najpiekniejsza.
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 12.02.09, 07:55
                                                    TYmczasem w Krakowie spadł w nocy śnieg i wróciła zima... Taki
                                                    zmienny ten luty , niczym mężczyzna :)
                                                    gosia

                                                    o zazdrości mówiłam - tylko w sensie pozytywnym , bez zawiści....,
                                                    lubię jak się innym wiedzie...:)
                                                    g
                                                  • trooly Re: O Jasny Księżyc! 12.02.09, 08:26
                                                    Nie czumam, mężczyzna jest zmienny? Rany koguta, nie spotkałem się z
                                                    takim przypadkiem. Faceci są jak twarde głazy [pozornie],
                                                    wystrzelone z katapulty potrafią płatać figle, ooo to prawda.
                                                    Kobieta podobna jest do marca, szczególnie 8-my jest zastanawiający.
                                                    Może to kształt delikatnych ósemek wywiera dziwne pragnienie i
                                                    powoduje zgodę na kobiece zmienności.

                                                    Strasznie męczący jest tegoroczny luty, zachowuje się jak zarośniety
                                                    menel. Zero radości, zero szczęścia, dobrze że jeszcze lodowe sople
                                                    nie walą na czaszkę. W Łodzi z rana panowała bryja pośniegowa.
                                                    Wszystkiego dobrego życzę, niech się każdemu wiedzie, bez wzgledu na
                                                    płeć itp.
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 12.02.09, 11:10
                                                    Kobieta zmienną nie jest podobno tylko się dostosowuje do nastroju
                                                    mężczyzny - stąd ten mit...:)Do marca to nie wiem - ale do wiosny z
                                                    pewnością...A mężczyzna znowu to jak kwiecień - plecie , wciąż
                                                    przeplata....:)
                                                    gosia

                                                    i na orientację , kolor skóry , światopogląd i inne
                                                    jeszcze...podziały....
                                                    pozdrawiam :)
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 12.02.09, 21:34
                                                    Niedługo zaczniemy wierzyć, że sami jesteśmy kobietami niezmiennymi, Gosia, Gosia.
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 16.02.09, 12:29
                                                    Wiara ponoć cuda czyni - nieprawdaż ??
                                                    :)
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: O Jasny Księżyc! 16.02.09, 13:05
                                                    Gosia smutna, Wampir nie grasuje, słów mało, do wiosny daleko,
                                                    świeci słońce, ptaki zamilkły, parskają jedynie mechaniczne konie,
                                                    drzewa umorusane, wódki nikt nie polewa, cicho, nudnie.
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 16.02.09, 15:57
                                                    E, nie przesadzaj - do wiosny nie tak daleko. Przyjdzie szybciej niż
                                                    nam się zdaje :)
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 16.02.09, 22:24
                                                    Uczciwie przyznaję się do wychylenia jednego kielonka żołądkowej miodowej co
                                                    który dzień:)
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 18.02.09, 08:56
                                                    Jaka znowu smutna , dość tylko zapracowana ...
                                                    Za żoładkową nie przepadam , zresztą ostatnio nie mam czasu za
                                                    wiele na alkohol też....:)
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam z mroźnego i zaśnieżonego mocno Krakowa :)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 18.02.09, 16:58
                                                    Lublin też zasypało. Byle do wiosny :-)))
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 25.02.09, 17:57
                                                    Hej ! hej ! Co tam słuchać Szanowni Panowie , żyjecie jakoś ? Zima
                                                    bardzo doskwiera , czy już przedwiośnie ?
                                                    Zupełnie straciłam rachubę , w której to fazie nasza Luna jest -
                                                    ostatnio ją dość zaniedbujemy :)
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam Was i uśmiechy ciepłe ślę :)
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 25.02.09, 18:57
                                                    Usłyszałem właśnie w radio, że zima odpuszcza. Uff, już mam jej
                                                    dosyć. A Luna? Świeci nadal, ale w jakiej fazie? Jakoś mi to
                                                    ostatnio umyka, a i Domine gdzieś się zaszył, więc nie ma co liczyć
                                                    na fachową odpowiedż. Powtórzę - byle do wiosny... :-)))
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 25.02.09, 22:23
                                                    A gdzie te Kobiety?!?
                                                    Jedna się ostała... dobrze, że wspaniała:)
                                                    Zima jednakże piękna i już za rok niecały następna. To do wiosny:)
                                                  • trooly Re: O Jasny Księżyc! 26.02.09, 08:17
                                                    Nie podzielam poglądu. Zima zima, posępna, mało rozmowna. Kładę się
                                                    spać, nudy na pudy.
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 26.02.09, 18:09
                                                    Spać się kłaść o 8 z minutami z rana to doprawdy dobre dla Wampirów, ale że i Waść??
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 26.02.09, 20:55
                                                    No tak , wszystkich ta zima pochłonęła i schowali się pod kołderkę
                                                    puchu..
                                                    Trooly - z czym się nie zgadzasz - z opinią Domine o jednej
                                                    kobiecie , co się w tym wątku ostała ? :(
                                                    A swoja drogą , Panie się już chyba zupełnie zakopały w zaspach...
                                                    Zupełnie niepotrzebnie , zima też ma przecież swoje uroki i zawsze
                                                    daje nadzieję na wiosnę.....:) Przecież marzec tuż , tuż ....
                                                    gosia

                                                    Cieplutkie - przedwiosenne pozdrowienia ślę Wam Wszystkim :)
                                                    g


                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 26.02.09, 21:54
                                                    Ech, zima... zgadzam się z Troolym - najlepiej ją przespać i
                                                    wychynąć na wiosnę. Już się nie mogę doczekać tych ciepłych,
                                                    słonecznych dni.
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 26.02.09, 22:14
                                                    I znów będziem pocić się w upale i skwarze, i dnia będzie tak wiele...
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 26.02.09, 22:24
                                                    ...i noce za krótkie , a ktoś zapewne powie , że znowu tak bardzo mu
                                                    duszno ....
                                                    gosia

                                                    czasami zastanawiam się , co musiałoby się stać , żeby ludzie byli
                                                    naprawdę zadowoleni .....
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 26.02.09, 22:37
                                                    Nie da się rady tak zrobić... ludziska ogrumnie wybredne:(((
                                                  • wampir-wampir Re: O Jasny Księżyc! 27.02.09, 18:15
                                                    Ale lepiej wybrzydzać na zbyt krótkie noce niż błoto pośniegowe.
                                                    Niechże się już skończy ta okropna zima, brrrr :-(((
                                                  • domine.quidam Re: O Jasny Księżyc! 27.02.09, 18:22
                                                    Niech natura robi swoje to i ujrzysz wiosnę wkrótce... idzie marzec:)
                                                  • gosia.43 Re: O Jasny Księżyc! 27.02.09, 21:15
                                                    Zima też ma dobre strony ,na przykład można - Panowie przytrzymać
                                                    dłużej kobietę w ciepłych objęciach....Nie pomyśleliście o tym ?
                                                    gosia
    • domine.quidam Księżyc w koniunkcji z Wenus 28.02.09, 19:07
      Zjawisko piękne, jeśli chmurki nie przeszkadzają to warto popatrzeć na to
      zbliżenie ciał... niebieskich:)
      • gosia.43 Re: Księżyc w koniunkcji z Wenus 28.02.09, 20:17
        U mnie dzisiaj piękny rogal występuje , taki smukły , jasny i
        radosny a tuż obok niego gwiazda duża....Bardzo mi się to podobało :)
        Czy jeszcze coś powinnam wypatrzyć ?
        :)
        gosia
        • wampir-wampir Re: Księżyc w koniunkcji z Wenus 01.03.09, 21:50
          Jeszcze to, że już marzec, nareszcie :-)))
          • gosia.43 Re: Księżyc w koniunkcji z Wenus 03.03.09, 18:17
            Dziś ten marzec paskudny , taki senny i dżdzysty , po wczorajszym
            słońcu tylko wspomnienie zostało :)
            gosia
    • coalamouse Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.03.09, 19:42
      jak już pisałem w innym poście wiara i sex jest lekarstwem na wszystko. na sen
      tez!!!
      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.03.09, 22:01
        I na paskudną pogodę? Wątpię :-(((
      • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.03.09, 22:31
        Seks w czasie snu to jest to?!
        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 04.03.09, 22:16
          No , przynajmniej brzmi lepiej , niż sen w czasie seksu :)
          gosia
          • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.03.09, 23:11
            No i lunatyczny sex pasuje do tego wątku :-)))
            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 08.03.09, 23:41
              No..... , bo seks to taki uniweralny temat , ciekawszy od pogody i
              fajnie pisany nocą :)
              gosia
              • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 09.03.09, 09:03
                Dobry jest seks z samego rana, najlepiej gdy baraszkuje rogalik i
                bułeczka. On posypany makiem, a ona chrupiąca, przesmarowana świeżym
                masełkiem. Do tego kakao, plastry zółtego sera i dwa cieplutkie
                jajeczka... Ciekawi mnie, czy tej wiosny zakwitną forsycje.
                Pozdrawiam.
                • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 09.03.09, 21:25
                  Tulipany już w tym roku widziałam , białe - są piękne :)
                  gosia

                  Kiedyś czytałam , że najbardziej wydajny seks jest o siódmej rano -
                  coś w tym porannym wstawaniu może jest.....
                  pozdrawiam Was wieczornie , ale i z nadzieja na kolejny wiosenny
                  poranek :)
                  g
                  • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 09.03.09, 23:31
                    Jeśli rano wstaje to nie chce się wstawać, ach życie...
                    Jest cudnie:)
                    • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.03.09, 09:17
                      Ale i wieczorem jak się nie kładzie - to chce się klaść ...
                      Jest pięknie :)
                      gosia
                      • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 10.03.09, 10:15
                        Tak tak, jeśli nic nam na głowę się nie wali, gdy psy nadmiernie nie
                        ujadają, a księżyc naprawdę chce rozmawiać. Cicho o lotach na
                        rogala, o jego tajemniczych bazach. Pomyśleć, że juz Twardowski na
                        niego latał, a teraz taaaaka posucha.
                        • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 12.03.09, 17:32
                          Bo teraz świeci łysy, musisz poczekać na rogala :-)))
                          • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 15.03.09, 18:50
                            Oj , chyba Nam pełnia przeszła koło nosa , sama nie wiem jak to się
                            stało ...
                            gosia

                            pozdrawiam Was z dość już wiosennego Krakowa :)
                            g
    • domine.quidam Luna wiosną... 21.03.09, 00:53
      nie za bardzo się zachwyca w kraju naszym, gdyż jej ujrzeć jakoś nie może... to
      i pomóżcie:)
      • wampir-wampir Re: Luna wiosną... 24.03.09, 16:11
        Już niedługo, już ten wicher wiosenny taki :-)))
        • gosia.43 Re: Luna wiosną... 24.03.09, 18:09
          .... a i dzisiaj promyki słońca nad Krakowem królowały , co prawda
          na zmianę ze śnieżną zawieruchą , ale zawsze to już jakiś krok :)
          gosia

          pozdrowienia dla Wszystkich :)
          g
          • gosia.43 Jedna jaskółka wiosny nie czyni :) 04.04.09, 10:04
            a tu przyleciało naraz osiem i wiosna nam się w lato zmienia....
            Czy aby to nie odbije się niekorzystnie na naszej Lunie , taaaaki
            przeskok :)
            gosia

            pozdrawiam letnio , nawet fruwajaco trochę , pewnie przez to ciepło
            i takie myśli już z pewnością nie ... zimowe :)
            g
            • domine.quidam Upały obnażają nagość cial kobiecych 06.04.09, 14:51
              na razie przy Słońcu, ale wkrótce i przy Lunie zapewne:)
              • trooly Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 06.04.09, 22:33
                Blask Luny tak mnie oświecił, że nie wiem, czy aby wszystko ze mną
                oki. Wydaję się sobie wczorajszym, do tego mocno wyciętym, a
                jednocześnie dzisiejszym ale z dwudniowym zarostem, co jest?
                Uprowadzono mnie, czy jak to sie tam nazywa? Kilka dni temu
                widziałem spadające ciało niebieskie, pikowało w moim kierunku ale
                ostatecznie zleciało gdzieś dalej, nie dałem rady odszukać tego
                cacka. Podobno, gdy widzi sie takie zjawiska, to życzenia się nam
                spełniają. U Was Kochani wszystko dobrze, chyba jeszcze za zimno, by
                latać na golasa?
                • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 06.04.09, 22:42
                  W saunie to na golasa najlepiej a ciało kosmiczne spadające jak nic wieszczy
                  spełnienie życzenia o ile się owo życzenia w czasie spadania wypowiedziało
                  (choćby w myśli).
                  Pozbieraj się, żeby Twoje atomy za bardzo od siebie nie odskoczyły:)
                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 07.04.09, 15:04
                    Majowe randki jeszcze chyba chwilę muszą zaczekać , noooo... takie
                    obnażanie kwietniowe to nawet w słońcu moze byc lekkomyślne , a co
                    dopiero przy Lunie... Sauna - to nie to samo - trzeba mieć zdrowe
                    serce , niekoniecznie romantycznie zakochane :)
                    spadajaca gwiazdka - zawsze dobrze wróży , a bywa , ze spełnia
                    najśmielsze sny :)
                    pozdrawiam :)

                    p.s. Trooly - a swój przedostatni wpis - to gdzie umieściłes , bo
                    dość prowokujacy do kogoś , a nie bardzo moge go odnależć w tym
                    gąszczu :)
                    g
                    • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 07.04.09, 21:50
                      Są i kraje ciepłe, są i gorące... a najlepiej obnażyć się pod prysznicem.
                      Nie, a po co ja to piszę?
                      Aha, bo te gwiazdki oby nie spadły zbyt wielkie!
                      • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 08.04.09, 08:38
                        Pod prysznicem to się najczęściej myje , kolego Domine , no chyba ,
                        że ktoś plecy che spłukać , ale to juz zupełnie inna bajka.. :)
                        gosia

                        a planety szaleja , saleja , się śmieją....
                        no to ....uśmiech przesyłam - słoneczny :)
                        g
                        • trooly Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 08.04.09, 12:35
                          W gąszu różnych spraw nie odnajdę własnych myśli, co dopiero wpis.
                          Pewnie ulokował się w zaciszu cyberprzetrzeni, niech odpoczywa,
                          widac tak mu było przeznaczone.

                          Powiem Wam kociaczki, że ja pod prysznicem oprócz mycia, relaksuję
                          się. Wyciagam łapy w górę i przyjmując wodę na klatę - pokonuję
                          liczne ocenany zachłanności. Woda przynosi wielką ulgę, moja czaszka
                          odpoczywa, skóra parska z radości, stopy równo oddychają -
                          przyjemnie jest bywać pod przysznicem, a jednocześnie w wielu innych
                          miejscach. Nie powiem, czsami ma człowieć chęć na szorowanie
                          kobiecych pleców, itp. W końcu jest to zdrowe i normalne, nie dziwię
                          się Dominikowi. Gosiu.

                          Z oceanu mojego serca dla Was wszystkich:
                          www.youtube.com/watch?v=wANfZoE5x_I&feature=related
                          • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 08.04.09, 15:21
                            Piękny ten początek lata i spod prysznica fajnie wychynąć na
                            słońce... Pozdrawiam Was cieplutko :-)))
                          • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 08.04.09, 19:44
                            Prysznic... przecież to urządzenie także, mocno skomplikowane niekiedy, coraz
                            bardziej rozbudowywane, czyliż nie tylko po to, aby zwyczajnie się umyć, lecz po
                            to, żeby przyjemności zażywać; najlepiej we dwoje:)
                            • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 08.04.09, 22:35
                              No...teraz to już są nawet bicze wodne - mocno rozpowszechnione ,
                              ale chyba najlepszy jednak ten drugi ktoś :)
                              gosia

                              Uśmiechy ślę Wam wszystkim , przedświąteczne :) Wampirze - dobrze ,
                              że żyjesz :)
                              g
                          • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 19.04.09, 15:12
                            No i wiosna w pełni, także o lunie wszyscyśmy zapomnieli. No to ja
                            przypominam. Niech nam świeci...;-)))
                            • trooly Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 20.04.09, 14:17
                              Oj Wampirze. Wiosna zimna jest, ledwie jej łydki widoczne.
                              Wieczorami trzeba zakładać beret, łapska wciskać w kieszenie,
                              napinać szelki. Luna leniwa, mało gadatliwa. Widzisz, stan krajowej
                              infrastruktury ma bardzo duży wpływ na naszą lunatyczność, wszyscy
                              poruszają się w dziwny sposób, niesieni są podmuchami wiatru -
                              znaczy, wywiało ich. Pozdrawiam.
                              • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 20.04.09, 20:25
                                Nie wywiało...To tylko przypływy i odpływy - czasami na krócej , a
                                czasami na dłużej....:)
                                A wiosna - jednak piękna tego roku w kwietniu. Bardzo latem
                                zapachniała w Krakowie , pewnie i niedługo Luna będzie łaskawsza...
                                pozdrawiam Was - jak aura - cieplutko :)
                                gosia
                                • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 21.04.09, 21:38
                                  Żeby tak Wisełka nie przybierała zanadto a Słonko świeciło w sam raz i żeby
                                  grzyby rosły w lasach ale nie atomowe. To i miłej wiosny!
                                  • trooly Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 22.04.09, 09:32
                                    Aura oświetla nam ścieżki żyć, gdy zmrok zapada świeci kolorami
                                    tęczy. W efekcie spać się odechciewa i spaceruje człowiek z Luną, ja
                                    zawsze podziwiam gwiazdoskłon - piękno. Ciekawe, jakie kolory
                                    emituje Gosina aura, one ciepłe i przyjazne, czsami podejrznie nosi
                                    mnie w ich stronę, psoty w mojej głowie, a może i magia. W okresie
                                    dzieciństwa podszczypywałem różne aury, obecie kończy się na
                                    szczypiorku. Wampir otoczony jest zielenią, bardzo mnie to dziwi.
                                    Miłej wiosny!
                                    • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 22.04.09, 10:21
                                      ...że tak powiem - mam się całkiem dobrze , chyba mnie bardzo życie
                                      lubi albo mam dużo szczęścia - bo kolory rzeczywiście są ciepłe i
                                      przyjazne - niczym aura ostatnich dni...:)
                                      gosia

                                      pozdrawiam Was serdecznie :)
                                      g
                                      • trooly Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 22.04.09, 12:15
                                        Z życiami przesadziłem ale czasmi już tak mam. Cieszy, że jesteś w
                                        dobrej kondycji, tak trzymaj. Miło, gdy otoczenie jest radosne, gdy
                                        wszystko się układa, Luna się uśmiecha - jest zadowolona. Ostatnio
                                        mam straszne zapotrzebowanie na kolory, szczególnie na różowy,
                                        zielony oraz błękitny, czekam również na czerwień maków. Wiele
                                        szczerych uśmiechów przesyłam ze słonecznej Łodzi.
                                        • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 22.04.09, 23:27
                                          ..a którego najbardziej koloru Ci brak ? Może fioletowy , ale
                                          pomieszany z czerwienią z domieszką pomarańczy ?
                                          Żółć wyrzuć !
                                          :)
                                          gosia
                                          • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 22.04.09, 23:41
                                            Masz kota?
                                            • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 22.04.09, 23:44
                                              Mam .
                                              gosia
                                              • trooly Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 23.04.09, 09:18
                                                Nurtuje mnie pytanie, czy ten kot pali? Mój siedzi w głowie, bywa że
                                                zdrowo urwisuje. Miłego.
                                              • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 23.04.09, 19:43
                                                Opisz go, proszę:)
                                                • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 27.04.09, 21:32
                                                  Nie wiem już , kto komu i czyjego kota ma opisać , ale w Krakowie
                                                  Luna się ma dobrze , wiosna bardzo wiosenna , a nawet letnia ...i
                                                  tylko deszczu brakuje....Wszystko suche jak pieprz....:)
                                                  gosia
                                                  pozdrowienia :)
                                                  g
                                                  • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 27.04.09, 23:00
                                                    Wiosna wszędzie taka letnia, Gosiu ale podobno lato ma być
                                                    deszczowe. Tak słyszałem w tv i nawet się ucieszyłem - urlop
                                                    tradycyjnie jesienią, he, he...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 28.04.09, 11:02
                                                    i w górach pewnie ? :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 28.04.09, 13:36
                                                    Pewnie...Tym razem już na pewno w Tatrach :-)))
                                                  • nononr1 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 28.04.09, 17:48
                                                    Słońce obnaża piękno istot ,porusza gałązkami żywiołów a podróż tramwajem do
                                                    Urzędu Skarbowego czyni dryfowaniem po bezkresie naszej wyobraźni ... Spacer
                                                    Rynkiem natomiast jedynie słuszną polityka kultu tego co z chmur spaść nie
                                                    pozwoli..
                                                    Ech ta wiosna...:)
                                                  • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 28.04.09, 21:43
                                                    No no...
                                                  • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 28.04.09, 22:30
                                                    Cześć Domine :-))) Tak myślałem, że zajrzysz - piękny rogal dziś na
                                                    niebie...
                                                  • nononr1 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 28.04.09, 22:37
                                                    Rogal , rogalem ale jakoś w domku ciemno jak wyłączyli fazę w kilku
                                                    kamienicach:( .I jak tu wypoczywać bez kompa...Nagich ciał nie widać:(
                                                    --
                                                  • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 28.04.09, 22:42
                                                    To co, że nie widać? Uruchom wyobraźnię ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 28.04.09, 23:21
                                                    Nagie ciało w dotyku ciemności brzmi jeszcze ponętniej:)
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 30.04.09, 09:57
                                                    Umówmy się , że jednak jakiś cień światła , choć odrobina smugi
                                                    byłaby lepsza i jeszcze romantyczniejsza , no chyba , że księżyc
                                                    byłby tak łaskawy i do okna zaglądnąłby :)
                                                    gosia

                                                    Życzę Wam Wszystkim pogodnego weekendu i uśmiechy przesyłam :)
                                                    g
                                                  • trooly Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 30.04.09, 10:24
                                                    Donoszę, że do mnie zagląda, nawet ze soba rozmawiamy. Skarży sie,
                                                    że na ciemnej jego stronie co rusz zadymy. Poprzednicy ustawili tyle
                                                    złomu, nie wiadomo jak nazywać poszczególne ulice. Jest dylemat, czy
                                                    dalej stosować stary system numeracyjny? Miłego!
                                                  • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 01.05.09, 00:46
                                                    Ty podglądaczko! Gdzie Twe oczy wyobraźni rozpalające zmysły uśpione? Czyż blask
                                                    gwiazd Tobie nie wystarczy by zobaczyć piękno samej siebie? Czy śpiew pasikonika
                                                    nie wystarczy by muzyka cudna Ciebie rozpalała? Otwórz oko trzecie i widź
                                                    wszystko...
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 01.05.09, 15:09
                                                    Chciałam tylko odrobinkę , tak ciut , ciut smużki:)
                                                    Podglądaczka ? no coś TY , ja tylko lubię patrzeć na piękno......,
                                                    to coś nieprzyzwoitego ? Zawsze myślałam , że wyobraźnię mam
                                                    niezłą , no , ale skoro mówisz - to teraz już sama nie wiem ,
                                                    wprawiłeś mnie w lekkie zakłopotanie....
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 01.05.09, 15:20
                                                    Wyobraźnia ważna rzecz, ale trochę księżycowej poświaty może się
                                                    przydać. Wszak tyle o tej lunie rozprawiamy, że i ona mogłaby nas
                                                    czasem dopieścić. Pozdrawiam majowo :-)))
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 01.05.09, 15:22
                                                    a na pochodzie już byłes ? :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 01.05.09, 15:28
                                                    Nie chadzam na pochody. Mam nieprzyjemne wspomnienia z wczesnej
                                                    młodości, kiedy to zaganiano na nie niemalże siłą, brrrr. Święto
                                                    pracy spędzam na swój sposób - generalne porządki z myciem okien
                                                    włącznie.
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 01.05.09, 15:37
                                                    To masz dość pracowity dzień ... Ja mam zaś taki fajny luzik
                                                    dzisiaj , relaksuję się mocno i zbieram siły na jutrzejsze i
                                                    pojutrzejsze weselisko :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 01.05.09, 15:45
                                                    Weselisko, o! To baw się dobrze, tylko nie pij za dużo ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 01.05.09, 15:52
                                                    Dzięki... ale jak tu nie pić , kiedy towarzystwo zapowiada się dość
                                                    trunkowe ...ale tez podobno "orkiestra" ma dobrze grac - to
                                                    się "wypoci" wódeczka...:)
                                                    To takie wiejskie wesele z tradycjami :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 04.05.09, 16:46
                                                    No i jak wódeczka? Wypocona czy kac?
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 06.05.09, 07:20
                                                    Nie było miejsca na kaca , bo dobre jedzenie , wiejskie powietrze i
                                                    dużo tańca wszystko zneutralizowały....:)
                                                    gosia

                                                    maj już jest , nie wiem - czy zauważyliscie ? !
                                                    pozdrawiam z rana :)
                                                    g
                                                  • trooly Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 06.05.09, 11:00
                                                    Zuważyłem! Skromnie zaznaczam, jako pierwszy z odpowiadających.
                                                    Drzewa się zielenią, można przycinać pędy sosen, cóż za wspaniały
                                                    zapach. Dziewczyny pokazują to i owo, milej.

                                                    Dobrze jest, gdy wiosenny sezon wzbogacony jest o weselisko, a już
                                                    najlepiej, gdy można smakować chłopskie jadło, przy dźwiękach
                                                    góralskiej muzyki pić w doborowym gronie smaczną gorzałkę. O
                                                    tańcowaniu nie wspominam, wielka to przyjemność. Oj, by wypił dla
                                                    zdrowotności. Pozdrawiam.
                                                  • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 06.05.09, 11:56
                                                    Ale coś Gosia mało wypiła chyba bo jednak dobre jadło dobrym jadłem a kac kacem.
                                                    Kobitka może ma zdrowie jak baba jaga i żaden bimberek albo samogon jej
                                                    niestraszny? Może i chłopy dobrze nią potrząsały, przez co i parowanie alkoholu
                                                    etylowego było zdecydowanie intensywniejsze. Pewnie żałujesz, że to nie Ty
                                                    Gosieńkę wytrząsałeś w tańcu?
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 06.05.09, 17:37
                                                    A coś Ty Domine nigdy na wiejskim weselu nie był ? Tam pije i
                                                    tańczy każdy z każdym i...toasty wznosi się za parę młodą
                                                    krzycząc "gorzko , gorzko " i tak.. do rana :) A po drodze jeszcze o
                                                    północy oczepiny są i przyśpiewki - kieszeń mocno trzeba mieć
                                                    nabitą !
                                                    Rzeskie powietrze tamtej nocy i lekko mroźny poranek dobrze na
                                                    wszystkich podziałały , kto wtedy o kacu myśli - jak od rana
                                                    poprawiny się zaczynaja i od nowa znowu ....:)
                                                    gosia

                                                    a maj jest piękny , a tego roku wyjątkowo )
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 06.05.09, 19:47
                                                    Czyli mówiąc wprost: byłaś równo narąbana przez cały czas! To podziwiam, rześka
                                                    dzieweczko:)
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 06.05.09, 20:10
                                                    To jest tylko jedna z możlwych interpretacji i Twoja własna ... Moją
                                                    zostawię sobie w sobie , jeśli Pan pozwolisz , oczywiście , proszę
                                                    Pana :)
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 07.05.09, 09:35
                                                    Na weselach należy się bawić i pić, o narąbaniu nie ma co gadać, no
                                                    może jedynie przez zazdrość? Czym jest stan narąbania? Proszę Pana,
                                                    gorzałka jest dla ludzi, mając umiar można wspaniale się bawić.
                                                    Niech w zdrowiu i radości żyje Młoda Para!
                                                  • domine.quidam Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 07.05.09, 18:54
                                                    Wolnoć Ci, Pani, zostawiać własną przede mną skrytą:)

                                                    Ważne, żeś Waćpani dobrze się bawiłaś!
                                                  • gosia.43 Re: Upały obnażają nagość cial kobiecych 08.05.09, 20:24
                                                    Ano dobrze , nawet bardzo dobrze się bawiłam :)
                                                    Nie myślałam , że pełnia , spałam jakoś tak bardzo mocno , ale to
                                                    może za przyczyną mocno zapracowanych dni....
                                                    Chłodne są noce jeszcze , ale za to jakie dni upalne....
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Czy śpiwołoś takom piosnkem: 08.05.09, 22:46
                                                    Jestem sobie krakowianka
                                                    mom spodniczkem po kolanka
                                                    ale jum podniosem wyżyj
                                                    żeby chłopcy miały bliżyj
                                                  • gosia.43 Re: Czy śpiwołoś takom piosnkem: 09.05.09, 07:30
                                                    Jasne , że tak :)
                                                    Na jednego zerknę oczkiem
                                                    a drugiego trącę boczkiem
                                                    a trzeciemu dam buziaka
                                                    a czwartemu dam kopniaka
                                                    ....
                                                    :)
                                                    gosia
    • assur po co ten bzdurny wątek? 07.05.09, 10:56
      Nie wiecie co robić ze sobą?
      • trooly Re: po co ten bzdurny wątek? 07.05.09, 11:20
        Droga Kiciu, doskonale wiemy co robić, nie tylko ze sobą. Taka
        właśnie forma relaksu nam odpowiada. Zazdrościsz? Buziaczki.
        • wampir-wampir Re: po co ten bzdurny wątek? 07.05.09, 13:56
          Załóż sobie własny wątek, a od tego trzymaj się z daleka, jeśli Ci
          się nie podoba. Pozdrowienia.
      • domine.quidam Re: po co ten bzdurny wątek? 07.05.09, 18:52
        Po to!
        • wampir-wampir Re: po co ten bzdurny wątek? 07.05.09, 21:55
          No i pełnię wreszcie mamy. Po to!
        • gosia.43 Re: po co ten bzdurny wątek? 08.05.09, 20:21
          Kiepskiej baletnicy to i rąbek od spódnicy ..przeszkadzać może , a
          co zawadą dla assura być może ? Być może cierpi na samotność , na
          nielubienie ludzi , na brak poczucia humoru..tego nie wiem . Ale
          wejście miał kiepskie do naszego księżyca - biedaczek.....:(
          gosia
          • wampir-wampir Re: po co ten bzdurny wątek? 08.05.09, 21:15
            Księżyc sobie poradzi, Gosiu. A swoją drogą - ciekawe jak wielu
            forumowiczów tu zagląda i czyta taki długi wątek. Jednak coś w nim
            jest :-)))
            • gosia.43 Re: po co ten bzdurny wątek? 08.05.09, 21:34
              MY JESTEŚMY ... :)
              gosia
              • wampir-wampir Re: po co ten bzdurny wątek? 08.05.09, 22:03
                I będziemy, a co!
                • gosia.43 Re: po co ten bzdurny wątek? 09.05.09, 07:34
                  wampir-wampir napisał:

                  > I będziemy, a co!

                  Dopóki Nam się nie znudzi , a inni ..a inni zawsze mogą dołączyc - i
                  w dowolnym czasie , ale nie ma przymusu , niechze wówczas tylko nie
                  wtrącają się miedzy wódkę a zakąskę , bo to niesmaczne bywa a nawet
                  niestrawne :)
                  gosia
      • domine.quidam tak zupełnie serio 09.05.09, 21:55
        to jest wątek ten po to, żeby sobie był dla tych, którzy go chcą, a na szczęście
        mamy możliwość wyboru: zaglądamy lub nie.
        • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 09.05.09, 21:59
          Cóż za poprawna i bardzo poważna wypowiedź.... Imprezujesz coś
          dzisiaj - Domine ? :)
          gosia
          • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 09.05.09, 22:05
            Domine dziś niespokojny. Pełnia wszak...;-)))
            • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 09.05.09, 22:08
              Znowu ? Przeciez była ze dwa dni temu...:)
              Domine taki dzisiaj "ugrzeczniony " trochę jak na moje oko , jak nie
              On zupełnie :)
              gosia
              • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 09.05.09, 22:12
                Wyjrzałem przez okno - łysy! Nie wiem ile nocy to trwa, ale się
                cieszę, że jest. A Domine pełni nie lubi, pewnie dlatego taki nie
                swój.
                • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 09.05.09, 22:17
                  Masz w takim razie dobre niebo :) U mnie ani rogala nawet nie
                  widać , ani jednej gwiazdy , ni gwiazdeczki....totalna ciemność ..
                  Lubimy Domine - bez względu na humor i...okoliczności , prawda ?
                  :)
                  gosia
                  • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 09.05.09, 22:22
                    No. Gdybyśmy się nie lubili, nie byłoby tak długiego wątku przecież.
                    Chociaż z drugiej strony moglibyśmy się długo kłócić. O ulubione
                    fazy księżyca na przykład. Spory o wyższość świąt wielkanocnych nad
                    świętami Bożego Narodzenia tez toczą się w nieskończoność ;-)))
                    • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 09.05.09, 22:31
                      Noooo ... I to jest dziwne , ale przeciez te póltora roku juz zdaje
                      się to chyba nie przez przypadek :)
                      A co do Świat - to zdecydowanie wole te grudniowe i chociaz te
                      drugie juz takie przeważnie wiosenne , to tamte ...czy ja wiem -
                      takie bardziej "magiczne".....:)
                      gosia
                      • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 09.05.09, 23:09
                        Ja też wolę wigilię, choinkę, śnieg... A za tymi wiosennymi nie
                        przepadam. Chyba dlatego, że trzeba wcześnie wstać ;D
                        • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 10.05.09, 18:15
                          Uff, ulżyło, że o świętach wreszcie a nie o DQ:)
                          Z natury jestem bardzo grzeczny i trudno mi temu zaradzić, tym bardziej, że
                          poważny też jestem z natury.
                          • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 10.05.09, 19:49
                            Wiesz , Domine , mówimy o Tobie - bo Cię po prostu lubimy - bez
                            względu na Twoje lepsze czy gorsze dni :)
                            gosia
                            • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 12.05.09, 13:18
                              Jasne. Każdy ma czasem gorsze dni. Głowa do góry, Domine :-)))
                              • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 12.05.09, 17:58
                                O nie! Chcecie mnie wykończyć psychicznie? Nie dam się!
                                Za nic:)
                                • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 12.05.09, 22:33
                                  Wykończyć psychicznie? Ależ skąd. My Cię po prostu lubimy i tak
                                  sobie gadamy :-)))
                                  • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 13.05.09, 10:54
                                    Uważam, że rozmowy o wampirach i filmy na ten temat są znacznie ciekawsze, i to
                                    niezależnie od tego czy jest pełnia, czy nów:)
                                    • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 13.05.09, 14:19
                                      Filmy o wampirach? O, to kolega preferuje kino klasy B ;-)))
                                      • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 17.05.09, 01:49
                                        Nie preferuję kina żadnej klasy, Kolego, daję szansę wszystkim klasom:)
                                        • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 19.05.09, 12:02
                                          Naszej też ? :)
                                          Wracajac do tematu wampirowego , nie przepadam za horrorami , wole
                                          naszego "oswojonego" Wampira ...:)
                                          gosia
                                          pozdrawiam z lekko zamglonego i zachmurzonego Krakowa :)
                                          g
                                          • trooly Re: tak zupełnie serio 20.05.09, 08:32
                                            Wampir jest oswojony??? Szkoda człowieka, ładnie ściekała mu krew z
                                            nosa. Pozdrawiam ze słonecznej Łodzi.
                                            • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 24.05.09, 14:49
                                              Oswojony, oswojony... a krew i tak ścieka. Pozdrawiam ;-)))
                                              • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 25.05.09, 18:57
                                                Oswajanie wampira to czynność nieludzka: tak nie można! Wampiry powinny być
                                                dzikie i swobodne, hasać wszędy i owędy, regulować równowagę w naturze i porywać
                                                dziewice.
                                                • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 28.05.09, 16:46
                                                  Gdyby jeszcze było co porywać... Dziewice ostały się już tylko w
                                                  takim wieku, że nawet wampirom głupio z powodu ewentualnych oskarżeń
                                                  o pedofilię ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 28.05.09, 17:27
                                                    Chyba jesteś pesymistycznie nastawiony bowiem ginekolodzy mówią i o 40-letnich
                                                    dziewicach, więc nie porzucaj nadziei, szukaj, znajdziesz:)
                                                  • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 28.05.09, 21:58
                                                    Czterdziestoletnie dziewice sś już tak zaburzone , ze pewnie same
                                                    mogłyby być wampirzycami.... Ja tam życzę Wampirowi "młodej krwi"...
                                                    :)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 29.05.09, 14:35
                                                    Zaiste, i ja życzę Wamp i rowi młodych dziewic, a zauważ, że ta
                                                    czterdziestoletnia była kiedyś dwudziestoletnią, hihi, tylko Wampir nie
                                                    zadziałał na czas:)
                                                  • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 30.05.09, 00:11
                                                    Zmarnowała dwadzieścia lat , biedna kobieta .... A też ciekawe jak
                                                    się miał Wampir tyle lat temu i czy już mógł wysysać krew dziewiczą ?
                                                    :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 05.06.09, 18:06
                                                    Wampir był wtedy młodziutkim wampirkiem i dopiero praktykował, więc
                                                    pewnie dlatego mu umknęła. A teraz jest już za stara. Wampiry też
                                                    wolą towar "pierwszej świeżości". Pozdrawiam ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 05.06.09, 19:38
                                                    Wampirze, podsuszana kiełbaska bardzo smaczna, winko sprzed pół wieku to rarytas
                                                    a i dobry porter powinien fermentować sobie długo. Czterdziecha to całkiem
                                                    piękny wiek, w sam raz by jeszcze schrupać:)
                                                    Mniam:)))
                                                  • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 06.06.09, 21:48
                                                    Proszę mi się tu o czterdzestkach nie wyrażać , bo wątek zamnkę i
                                                    księżyc już nie będzie przychylny NAM :)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 06.06.09, 23:52
                                                    Jak to zamknę?! Co to znowu za fanaberie, Pani Szanowna? Toż 44 imię jego.
                                                  • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 07.06.09, 14:52
                                                    Jakie zamknę? Wątek jest taki smakowity, nawet tę czterdziechę
                                                    schrupię, a co ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 12.06.09, 00:41
                                                    Czterdziestkę zawsze można podzielić na pół , wtedy będą dwie
                                                    dwudziestki..:)))
                                                    pozdrowienia dla Was :)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 12.06.09, 00:48
                                                    Pozdrowienia dla Was:)))
                                                    Dnia przybywa, noc krótka, Wampirom niedobrze chyba?
                                                  • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 12.06.09, 00:51
                                                    Nasz przeżyje - silny jest :)
                                                    Lubie te przydługie wieczory :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 12.06.09, 18:44
                                                    Ja lubię dłuuuuuugie noce, ale lato szybko minie i już wkrótce
                                                    wyprawię się w góry i upoluję sobie jakąś apetyczną turystkę ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: tak zupełnie serio 12.06.09, 23:30
                                                    Jeszcze lato na dobre się nie rozpoczęło a Ty o jesieni rozprawiasz?!
                                                    Dajże nam się zachłysnąć tym zapachem skoszonych traw i śpiewem
                                                    słowików nad ranem.....
                                                    I na góry przyjdzie czas i na ...apetyczne górskie turystki :)
                                                    gosia

                                                  • domine.quidam Re: tak zupełnie serio 13.06.09, 00:12
                                                    W górach to niechże za owieczki weźmie się na halach, zamiast hasać za
                                                    dzieweczkami, juhas jeden, mee bee.
                                                  • wampir-wampir Re: tak zupełnie serio 13.06.09, 17:19
                                                    Dlaczego ja siuę mam brać za owieczki? Czy ja owczarek jestem,
                                                    proszę Pana?
                                                    ;-)))
    • domine.quidam Lato i pierwsza letnia noc 21.06.09, 23:46
      Taj jest co roku... i oby było nadal!
      • wampir-wampir Re: Lato i pierwsza letnia noc 22.06.09, 17:56
        Masz na myśli takie lato jak w tym roku? Brrr...
        • gosia.43 Re: Lato i pierwsza letnia noc 28.06.09, 16:33

          Już cieplutko jest a jeszcze rześko ,takie dwa w jednym - faaajnie :)
          pozdrawiam :)
          gosia
          • wampir-wampir Re: Lato i pierwsza letnia noc 30.06.09, 16:10
            Lato, lato wszędzie
            Zwariowało, oszalało moje serce...

            Witaj, Gosiu :D
            • trooly Re: Lato i pierwsza letnia noc 01.07.09, 10:47
              Wampirze, nie lekasz się fali powodziowej? W Łodzi panuje straszna
              wilgotność, krew klei się do koszuli ale pioruny trzaskają
              wspaniale. Pozdrawiam.
              • gosia.43 Re: Lato i pierwsza letnia noc 07.07.09, 07:39

                Ależ dni gorące nastały , uff - żar z nieba krakowskiego się leje ,
                że nie ma się schowac i oddychac nawet trudno...
                pozdrawiam Was bardzo , bardzo letnio.... :)
                gosia
                • trooly Re: Lato i pierwsza letnia noc 07.07.09, 07:54
                  Oooo, a w Łodzi żaby nie potrafią ruszyć łapami. Ludzie chodzą po
                  ulicach niosąc przed sobą wielkie białe jaja, które znacznie
                  ograniczją im pole widzenia. Codzienny deszczyk spływa po
                  okragłościach, zlewając tęsknotny do wora próżności. Mało się
                  dzieje, żadnych sensacji. Pozdrawiam.
                  • domine.quidam Re: Lato i pierwsza letnia noc 07.07.09, 12:31
                    Jaja noszą?! A to ciekawe! Przed sobą! Ach ta Łódź, dziwne miejsce jak widać.

                    My tu gadu-gadu a podobno Nibirianie szykują się do odwiedzin Ziemi i odnawiają
                    bazy na Lunie i księżycu Marsa.
                    • wampir-wampir Re: Lato i pierwsza letnia noc 08.07.09, 16:15
                      Niech się szykują, co tam... Rady nam nie dadzą ;-)))
                      • trooly Re: Lato i pierwsza letnia noc 09.07.09, 08:34
                        ___>>>___
                        www.youtube.com/v/1VqoxOcEqpk
                        • trooly Re: Lato i pierwsza letnia noc 09.07.09, 10:23
                          Z pozdrowieniami:
                          www.youtube.com/watch?v=Cs4SHy_FQy0&feature=related
                          • gosia.43 Re: Lato i pierwsza letnia noc 09.07.09, 23:08

                            Te dwa ostatnie chwytają za serce...doprawdy ....
                            gosia

                            już nie chcę bałaganić , ale gdyby tak jeszcze ciut letniej nocy do
                            tego...to byłaby pełnia chyba - a kiedyż ona ? Czy jeszcze ktoś ma
                            jakieś rozeznanie w NASZEJ LUNIE ?
                            :)
                            g
                            • domine.quidam Re: Lato i pierwsza letnia noc 10.07.09, 01:13
                              Spojrzyj, dzieweczko, w Niebo... tam dojrzeć i Lunę możesz, i ocenić krągłość
                              jej buzi.
                              Rozeznania mieć nie można dostatecznego boć ona tajemnicza nie mniej niż Ty:)
                              • gosia.43 Re: Lato i pierwsza letnia noc 10.07.09, 07:55

                                Nie zdążyłam... a kiedy rano oczy otworzyłam już niebo jasne i
                                nawet śladu Luny , ani jednej smużki , ni cienia kawałek...
                                Ciekawe też być się wydaje , że w pełni wspomniałam o pełni
                                - to chyba na gruncie "czucia" bo intelektem nie ogarniałam , że to
                                zjawisko niesamowite właśnie w tym czasie jest....

                                Tajemniczość ...ach rozmarzyłam się trochę :)
                                gosia
                                • wampir-wampir Re: Lato i pierwsza letnia noc 10.07.09, 16:23
                                  Do nocy już niedaleko - spójrz w niebo, a sama ocenisz co z Luną. A
                                  jeśli Ci się nie chce, to spórz tu:
                                  cybermoon.w.interia.pl/kalen/phase.html
                                  • domine.quidam Re: Lato i pierwsza letnia noc 10.07.09, 18:36
                                    Jako widać... Luny ubywa. Kalendarz optymistyczny, wybiega daleko w przód i obyśmy:)
                                    • gosia.43 Re: Lato i pierwsza letnia noc 11.07.09, 11:33

                                      Obyśmy...:)
                                      Dzięki za ten link - bo na żywo nie wypatrzyłam - a może u mnie nie
                                      było pełni ? :)

                                      Pozdrawiam Was z nieco zachmurzonego i chłodniejszego Krakowa , ale
                                      za to ciepło i z uśmiechem :)
                                      gosia
                                      • wampir-wampir Re: Lato i pierwsza letnia noc 11.07.09, 12:34
                                        Ja też pozdrawiam z zachmurzonego Przemyśla, co mnie cieszy, bo już
                                        miałem dość tych upałów :-)))
                                        • gosia.43 Re: Lato i pierwsza letnia noc 11.07.09, 13:52

                                          O, pojechałeś w rodzinne strony :) Ja się wybieram za nastepny
                                          weekend w Bieszczady , a tymczasem spadam - bo wyjeżdzam niedługo na
                                          imprezę dwudniową.....:)
                                          gosia

                                          mnie też upały męczą...
                                          g

                                          • wampir-wampir Re: Lato i pierwsza letnia noc 13.07.09, 20:55
                                            No to nie mam dobrych wieści - właśnie zapowiedzieli 34 stopnie na
                                            pojutrze :-(((
                                            • gosia.43 Re: Lato i pierwsza letnia noc 14.07.09, 21:55

                                              Ufffff.....:) Jak gorąco.....
                                              gosia
                                              • wampir-wampir Re: Lato i pierwsza letnia noc 15.07.09, 17:20
                                                Ufff... ;-))) Ledwo żyję w te upały.
                                                • trooly Re: Lato i pierwsza letnia noc 16.07.09, 00:33
                                                  Strasznie wzdychacie. Spać nie można, a końca nocy nie widać, nie
                                                  widać końca pory deszczowej. Wampirze, krwi trzeba?
                                                  • wampir-wampir Re: Lato i pierwsza letnia noc 16.07.09, 19:29
                                                    O krew trudno latem, Trroly. Komary. Konkurencja.
                                                    ;-)))
                                                  • trooly Re: Lato i pierwsza letnia noc 16.07.09, 23:41
                                                    Eeee, załatwi się jeśli potrzebujesz, nie zganiaj na komary. Moja
                                                    męska BRH+, odpada, do tego tradycjonalistą jestem. Porządny wampir
                                                    powinien tankować od dziewicy.
    • domine.quidam czy dziś na księżycu są bazy Obcy ..i jakich.. 17.07.09, 01:36
      Oto jest pytanie, które mnie męczy i spać po nocy nie daje!
      • wampir-wampir Re: czy dziś na księżycu są bazy Obcy ..i jakich. 17.07.09, 20:30
        Mnie męczy wysoka temperatura.... może to obcy przywlekli na ziemię
        te okropne upały?
        • gosia.43 Re: czy dziś na księżycu są bazy Obcy ..i jakich. 17.07.09, 22:01
          Ja na tych Obcych nie za bardzo się znam - ale "baza" vrzmi dośc
          przyjaźnie.....
          :)

          Ani kropli deszczu - nawet z "wyrażaniem" swoich uczuć trzeba do
          północy czekać przynajmniej - bo człek na tym upale wszelkie siły
          traci - do czego to podobne...:)
          gosia
          • trooly Re: czy dziś na księżycu są bazy Obcy ..i jakich. 18.07.09, 00:30
            Bazy są, to pewne. Trudno kosmitów obwiniać za stany pogodowe,
            raczej zwalić można na zbliżanie się wielkiego ciała niebieskiego,
            które wywoła olbrzymie kataklizmy ziemskie. Kiedy? To ciekawe.

            Zastanawia mnie, dlaczego tak meczą Was upały? Nie jest aż tak
            skrajnie ciepło, systematycznie chłodzi nas deszczyk, zatem o co
            chodzi? O kasę? No nie, do czego to podobne. Pozdrawiam.
            • domine.quidam Re: czy dziś na księżycu są bazy Obcy ..i jakich. 18.07.09, 00:51
              Klimatyzacja podwyższa temperaturę na zewnątrz, tacy jesteśmy cudacy.
              • gosia.43 Re: czy dziś na księżycu są bazy Obcy ..i jakich. 22.07.09, 07:29
                No niestety do "czystego" powietrza nam daaaleko , ale z drugiej
                strony człowiek to jest taka istota myśląca , że wprowadza coraz to
                więcej ulepszeń cywilizacji - jedne pewnie pomagają , ale czy
                wszystkie ?
                Z pewnością cieszę sie ,że wynaleziono na przykład takie cudo jak
                komputer i łącze internetowe - dzięki temu moge z Wami pisać :)
                gosia

                pozdrawiam z samego rana wraz z nadchodzacą falą upałów nad
                krakowskim niebem :)
                g

                trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                posiada...

                <*>
                • coalmouse Zacmienie ponoć było 22.07.09, 16:29
                  I jak teraz spać ,gdy Słonko Księżycem się wyciera?
                  • gosia.43 Re: Zacmienie ponoć było 22.07.09, 22:53

                    Toż to bezwstydnicy jacyś - takie dwa w jednym i jeszcze tak na
                    oczach Wszystkich ? :)
                    gosia
                    • wampir-wampir Re: Zacmienie ponoć było 28.07.09, 15:59
                      No cóż... w takie lato to i bezwstydnikom raźniej ;-)))
    • domine.quidam Księżyc, choć krągleje, to jednak blednie 05.08.09, 11:11
      a nawet staje się żółtawy, i jakoś takoś zazdrosny na zapas, jakby czuł
      zbliżającego się rywala...
      Ponoć łatwiej skłócić niż pogodzić a ciała niebieskie, zwłaszcza planety, jak
      wiadomo... szaleją.
      Lato, szaleństwo i fajerwerki burz... co to zapowiada?
      • wampir-wampir Re: Księżyc, choć krągleje, to jednak blednie 09.08.09, 15:54
        To zapowiada jesień, jak co roku :-)))
        • gosia.43 Re: Księżyc, choć krągleje, to jednak blednie 23.08.09, 22:00
          Jesień - zbliża się dużymi , dużymi krokami - już noce chłodne dosyć
          i bez ruchu trudno wypatrywać Luny , a i w poranki zimno stopom
          ganiać boso..
          gosia

          pozdrawiam Was sedecznie - już i znowu z Krakowa :)
          g

          -
          • wampir-wampir Re: Księżyc, choć krągleje, to jednak blednie 25.08.09, 19:11
            O, miło Cię czytać - widzę, że już po urlopie :) A ja się właśnie
            przygotowuję do jesiennej wyprawy w Tatry. Pozdrawiam serdecznie :)
    • lulu_na_nartach Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.09.09, 01:01
      Dzisiaj jest piękna pełnia i te białe chmurki. Cudnie!
      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.09.09, 14:40
        Wróciłem i widzę, że się Wam znudziła luna. Ciekawe, ciekawe...;-)))
        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 28.09.09, 07:45
          wampir-wampir napisał:

          > Wróciłem i widzę, że się Wam znudziła luna. Ciekawe, ciekawe...;-
          )))

          Czasami krótka przerwa też wskazana , chociaż kto wie - moze ona i
          na długa się zapowiada :)
          Zazdroszczę Ci tych górek - mnie się tej jesieni nie udało :(
          pozdrawiam :)
          gosia
    • tymiankowa.pani świeci - ale gliwice i tak lepsze :) 27.09.09, 23:46
      ostatnio wracając w nocy z pracy ukazała się oczom mym cudnie oświetlona nowium
      floriańska z widokiem na rynek i świecący nad kościołem mariackim księżyc...
      feniks napisz lepiej kiedy znowu idziemy :)) mimo wszystko dla mnie i tak
      gliwice rządzą, chociaż bardzo polubiłam kraków, to za śląskiem tęsknie - chodź
      bez racjonalnych powodów hehe ale jana śląsk nie wracam...
      • gosia.43 Re: świeci - ale gliwice i tak lepsze :) 28.09.09, 07:49
        W blasku Luny mozna śmiało kochać dwa miasta równoczesnie a i pewnie
        na trzecie miejsce by się znalazło :)
        gosia
    • 350.co2 Księżyc świeci zawsze 29.09.09, 12:44
      Księżyc świeci zawsze, tylko nie wszyscy zawsze mogą to zobaczyć ;)
      • domine.quidam Zobaczyć Ziemię z Księżyca 30.09.09, 22:43
        O, to byłoby naprawdę coś wspaniałego, dużo lepsze od spoglądania na Księżyc z
        Ziemi... i tylko aby wrócić tu, z Luny na Terrę naszą zieloną i błękitną:)
        • wampir-wampir Re: Zobaczyć Ziemię z Księżyca 03.10.09, 17:17
          Ty to masz marzenia, Domine :) Spoglądanie na naszą Lunę już Ci nie
          wystarcza?
          • wampir-wampir NASA zaatakowała księżyc 09.10.09, 16:02
            i Nobla za to dali Obamie? Skandal... ręce precz od Luny!!!
            • wampir-wampir Re: NASA zaatakowała księżyc 09.10.09, 16:03
              Zapomniałem wkleić:
              deser.pl/deser/1,97052,7128136,NASA_zaatakowala_Ksiezyc.html
            • domine.quidam Re: NASA zaatakowała księżyc 10.10.09, 00:47
              To dopiero bezczelność, proszę ja kogo tam i ówdzie, w tym na samej Lunie, żeby
              tak bezpardonowo i bezpośrednio walnąć w mordę naszego Księżyca! Co to za
              demonstracja siły wobec Kosmitów, a jakże, dostał Nobla to trzeba pokazać jaki
              ten Nobel pokojowy...
              Co teraz, co dalej? Czyżby bombardowanie Marsa, boga wojny niejako, nas czekało?
              • wampir-wampir Re: NASA zaatakowała księżyc 10.10.09, 08:19
                No, na ziemi wojen nie wypada mu wywoływać, to sobie postrzela w
                kosmos ;-)))
                • gosia.43 Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 11.10.09, 20:43
                  Czy nasza Luna nie zmarznie , czy jest na to przygotowana? :)

                  gosia

                  Trooly - żyjesz ?:)
                  g

                  • wampir-wampir Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 12.10.09, 09:18
                    Tak... u mnie też strasznie chłodno i tak jak TY, Gosiu martwię się
                    o Troolego. Bardzo dawno już nie zaglądał.
                    • gosia.43 Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 13.10.09, 07:36
                      Śniegiem ma ponoć sypnąć jutro....
                      gosia

                      Ktokolwiek widział , ktokolwiek słyszał - gdzie się podział Trooly
                      niech da znać :)
                      g
                      • wampir-wampir Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 13.10.09, 10:02
                        No popatrz... śnieg... A ja czytałem wywiad z Zubilewiczem. Mówił,
                        że jeszcze wróci złota polska :)
                        • gosia.43 Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 16.10.09, 11:28
                          Chciałabym - bo niewiele z tegorocznej złotawej wzięłam
                          , gdzieś to "babie" zawieruszyło mi się - ale póki co napawam się
                          nadchodzącym - wreszcie wolnym - weekendem :)

                          gosia
                          trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                          posiada...

                          <*>
                          • wampir-wampir Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 17.10.09, 10:04
                            A to przyjemnego weekendu Ci życzę i poprawy pogody. Ja wczoraj
                            chodziłem w kożuszku, tak wiało, ale mam nadzieję, że jeszce wróci
                            ciepła jesień. Pozdrawiam :-)))
                            • gosia.43 Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 19.10.09, 08:41
                              W prognozach widziałam ,że juz w piątek ma być szsnaście na plusie -
                              czyli znowu wiosna ? :)
                              gosia

                              dobrego tygodnia :)
                              g
                              • wampir-wampir Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 19.10.09, 10:27
                                A niech będzie wiosna. Jasna, radosna...;-)))
                                • domine.quidam Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 19.10.09, 17:32
                                  Ależ proszę Was! mamy jesień, niech powoli się kończy, potem nadejdzie zima... i
                                  dopiero wiosna, przedwiośniem poprzedzona. Po co wywracać do góry nogami
                                  porządek przez wieki ustalony? Po co bieguny Ziemi przestawiać aby kraj nasz
                                  stał się tropikalnym w palmy i banany bogatym? Ależ proszę Was...
                                  • wampir-wampir Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 21.10.09, 12:07
                                    Spokojnie Domine, mamy chlapowatą jesień i nikt nie zamierza tego
                                    zmieniać. A że marzymy o pięknej wiośnie na progu listopada? To
                                    przecież nam wolno... byłoby tak cudownie...
                  • trooly Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 24.10.09, 21:15
                    Tak jest, jeszcze dycham. Złych diabli nie biorą, szybko.
                    Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuziaki,
                    • wampir-wampir Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 24.10.09, 22:47
                      Cześć Trooly :) Strasznie dawno Cię nie było, martwiliśmy się.
                      Fajnie, że wpadłeś :)
                      • domine.quidam Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 24.10.09, 23:17
                        Wpadł... byle nie po uszy:)
                        • wampir-wampir Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 24.10.09, 23:21
                          Kto wie? Z Luną różnie bywa...
                          • trooly Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 24.10.09, 23:46
                            Krew tryska z Gołoty, a ja w jesiennym liści szeleście, jestem,
                            nadal lub jeszcze. Siadam na rydwan i szuru, po drogach krętych,
                            przez mroczne ulice miast. Bez okrycia na głowie, nagi, zupełnie
                            goły ale wesoły. Podciągam szelki, nadymam brzych, czasem sapnę, uf
                            uf, uf uf. Buciory związne linką drucianą, mundur żołnierski, plecak
                            harcerski. Śpiewam pod nosem, mru mru, mia mija. Czasami nawet auuu.
                            Czy tęsknię? Tak, nawet potężniem, tęskota jest wielka, jak dwie
                            tężnie. Stawiam na sól, ze wzgledu na zimę. Zegar przestawiam, czule
                            pozdrawiam.
                            • domine.quidam Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 24.10.09, 23:55
                              I takiej oto manipulacji się dopuszczamy co pół roku... przestawiania czas,
                              wstrzymać słońca na szczęście nikt nie próbuje.
                              • gosia.43 Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 26.10.09, 10:05
                                Ale za to godzinka dłuŻej spania rano .....a z wieczora zaś
                                dłuższa możlwośc podgladania LUNY :)
                                gosia

                                Trooly :) Cieszę się ,że jestes i masz się nieźle . Pozdrowienia :)
                                g
                                • wampir-wampir Re: Zbliża się zima.....zbyt wczesnie :) 28.10.09, 13:51
                                  No, fajnie się śpi dłużej. Ale szkoda, że zima idzie. Dziś już tak
                                  wieje późnojesiennie, brrrrr...
    • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 28.10.09, 20:45
      Kładź się na prawy bok [nie mylić z boczkiem]. Nie leż na wznak,
      istotne jest abyś nie chrapała. W nocy powędrujesz w inny wymiar.
      Mając opuszczone powieki, zaznasz wielkiej wzrokowej rozkoszy. Twoja
      dusza wypełni się wilgotnym ciepłem, ciało będzie lekkie, niczy
      babie lato. Nadal młoda, przystojna z Ciebie babeczka, dlatego nie
      lękaj się. Wampir jedynie smyrnie Twoją nadobną szyję. Muśnie lewe
      uszko, zatrzyma się na krtani. Noskiem, noskiem, w kierunku dekoldu,
      wreszcie luzik i wsteczny. Urwis, napalony na gorącą krew, świadomy
      Twojej siły.

      Z fazami się zastanawiam, może ktoś więcej wie. Gosiu.
      • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 28.10.09, 22:36
        Ciało do snu złożone nocą, dusza wędruje po innych wymiarach, ciało upływem
        czasu zmieniane, dusza wiecznie młoda i bardziej doświadczona, ciało odpoczywa,
        dusza doskonali się, ciało przemija, dusza zostaje by podjąć nowe wyzwanie.
        • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 01:05
          Nie wiem jaka teraz faza. Ani na boku, ani na wznak spać mi się nie
          chce, a pochrapałbym sobie. To pewnie ten listopad nadciągający tak
          mnie nastraja. Gdyby chociaż pełnia... ale gdzie tam, trzeba
          czekać...
          • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 18:43
            To dziwne... spać się nie chce a pochrapać tak! Czy wobec tego pochrapać się nie
            chce a spać tak? Gdybyś jednak przy boku swym położył ciepłą i w dotyku miłą...
            to co wtedy: sen czy pochrapywanie?
            • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 19:40
              Nie wiesz, Domine? Wtedy to ani sen, ani pochrapywanie :D
              • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 21:17
                Mówcie co chcecie - a ja sobie myślę , że we dwoje się zawsze lepiej
                zasypia i to bez względu na , że tak powiem ciała ułożenie :)
                A księżyc tylko zerka i w oczy zagląda - czasami przyświeca , ale
                tylko czasami ostatnio ....
                gosia
                • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 21:23
                  Baaa, nawet lepiej się budzi wtedy:)
                  • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 21:30

                    No ...powiadaja , że nic tak wybornie nie smakuje jak kolacja ze
                    śniadaniem połączona i najlepiej konsumowana w niezmienionym
                    składzie :)
                    gosia
                    • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 21:48
                      O, kolacja ze śniadaniem powiadacie? To jest myśl. Kusząca, gdy za
                      oknami coraz chłodniej :)
                      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 21:52

                        Na śniedanie koniecznie - jajecznica , a co na kolację można by
                        zapodac ciekawego ? :)
                        gosia
                        • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 21:57
                          Czerwone wino. To pewne. A do tego może być jakaś pasta z ostrym
                          sosem, papryczkami chili, czosnkiem. Mniaaam...
                          • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 22:12

                            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.10.09, 22:15

                              ..i tuńczyk , albo łosoś , może też byc ładnie ułożony bukiet warzyw
                              i lubczyk koniecznie :)
                              gosia
                              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.11.09, 00:05
                                Pełnia i po północy... to co z tym lubczykiem?
                                • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.11.09, 20:45
                                  Nieco ostudzę: nie zapominajcie wszakże aby o odpowiedniej porze powstać,
                                  przejść do przybytku intymności, tam wiatr wypuścić oraz inne natury godne na
                                  wychodne:)
                                  • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 04.11.09, 16:34
                                    No ale nie ma czego studzić. Randka o północy nam się nie udała.
                                    Może dlatego, że znów się minęliśmy z Gosią, a może dlatego, że ten
                                    cholerny portal tak się wtedy ślimaczył, że się pisać odechciewało.
                                    • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 04.11.09, 20:28
                                      Biorąc pod uwagę długowieczność ( u boku wampira ) kupę czasu mamy
                                      przed sobą :)
                                      Pełnia - ta pełnia - dla mnie była dziwna - mnóstwo energii
                                      dostałam - takiej prawie nieziemskiej :)
                                      gosia
                                      ]

                                      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 04.11.09, 22:00
                                        A to masz szczęście... Ja od tej pełni zupełnie spać nie mogę. Nawet
                                        w dzień, bo w księżycowe noce to nie mogę sobie na to pozwolić, jak
                                        to wampir...;-))) Dziś to nawet po tabletki sie wybrałem, bo już
                                        ledwo zipię.
                                        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.11.09, 07:43

                                          Nie truj się jakimiś lekarstwami - bo to nic nie daje , może
                                          lepiej spacerek ? :) Chociaż kto wie - jak wyczerpała Cię ta pełnia
                                          i ileś dziewic upolował...:)
                                          gosia
                                          • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.11.09, 09:41
                                            No wyczerpała mnie. Miałem bardzo pracowite noce ;-))) A prochy to
                                            tylko na tydzień. Potem wszystko wróci do normy. Już mi się to
                                            zdarzało.
                                            • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.11.09, 22:43
                                              To jak z fazami Luny, która raz okrągła nisko wisi i gapi się z bliska, to znów
                                              wysoko jeno rąbek pokazuje, i tak co miesiąc, co rok, i do końca nieznanego.
                                              To wszystkiego dobrego:)
                                              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 07.11.09, 00:14
                                                Dzięki Domine. Każda zła passa kiedyś się kończy. Ja niestety mam
                                                sezon chorobowy. Właśnie przyplątał mi się uciskowy zespół nerwu
                                                łokciowego. Napisałem, żeby Was przestrzec - pani doktor powiedziała
                                                mi, że najbardziej prawdopodobną przyczyną tego świństwa jest zbyt
                                                częste operowanie myszą kompową. Ech, jaki ten współczesny świat
                                                zrobił się niebezpieczny :-(((
                                                • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 07.11.09, 01:51
                                                  Fakt, niestety:(
                                                  XXI wiek a tu jakieś starodawne myszki i klawiatury zamiast bezpośredniej
                                                  nawigacji myślowej kompa oraz telepatycznej obsługi łącz intermózgowych. Nawet
                                                  zwykłego sterowania pogodą nie można zamówić za godziwą opłatą aby dla lubej
                                                  zaświecić słonkiem o określonej porze albo ciepłym deszczykiem pokropić. Jak tak
                                                  dalej pójdzie to i podróży teleportacyjnych się nie doczekamy za naszego życia,
                                                  tak, świat dziwny jest.
                                                  • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 07.11.09, 23:58
                                                    Świat jest dziwny, ale za to księżyc nieodmiennie świeci. Właśnie
                                                    wróciłem ze spaceru - ciepło, miło aż żyć się chce :)
                                                  • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 08.11.09, 00:02
                                                    Czy coś upolowałeś przy tej okazji dość późnego spaceru jak dla zwykłego
                                                    śmiertelnika?
                                                  • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 08.11.09, 10:30
                                                    Oczywiście, ja zawsze łączę przyjemne z pożytecznym ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 13.11.09, 19:22
                                                    Ja zaś czynię na odwrót: łączę pożyteczne z przyjemnym, hihihi:)))
                                                  • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 13.11.09, 19:30
                                                    Też dobrze. Można i tak :)
    • al-kochol-8 jak świeci ? 07.11.09, 01:56
      jak landrynek, czyli jak zwykle albo jak twoj usmiech Gosiu ;)
      • wampir-wampir Re: jak świeci ? 10.11.09, 22:02
        A dziś nie świeci :( Pozostaje czekać na Gosię... Z Jej uśmiechem to
        nawet taki brzydki listopad można jakoś znieść.
        • domine.quidam Re: jak świeci ? 10.11.09, 23:14
          To mi przypomina powiedzenie jednego takiego, iże z jej biustem to nawet zimę
          można zgnieść:)
          • wampir-wampir Re: jak świeci ? 11.11.09, 02:05
            Ładne...:D
            • wampir-wampir Jest woda na Lunie! 13.11.09, 19:21
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,7252680,NASA__znalezlismy_wode_na_Ksiezycu.html

              To co, przenosimy się czy dalej będziemy wzdychać?
              • wampir-wampir Re: Jest woda na Lunie! 14.11.09, 22:31
                I jest Luna w dzisiejszym Googlu, w O, O!
                • domine.quidam Re: Jest woda na Lunie! 14.11.09, 23:12
                  Na Ciemnej Stronie Księżyca wodę znaleźli, tam chcą bazę robić, czyżby Kosmici
                  już się z Luny wynieśli? To może być i świadczyć o czymś niepokojącym...
                  • wampir-wampir Re: Jest woda na Lunie! 15.11.09, 15:40
                    No cóż, będą kolonizować. A mnie dziś obudził kawałek Moonlight
                    drive Doorsów. Coś mnie ta Luna prześladuje.
      • gosia.43 Re: jak świeci ? 19.11.09, 08:39
        al-kochol-8 napisał:

        > jak landrynek, czyli jak zwykle albo jak twoj usmiech Gosiu ;)

        Jakoś swojsko brzmisz - alkoholu ósmy :) A powiadają ,że to muzyka
        łagodzi obyczaje :) :)
        gosia
        • gosia.43 Wszystko się poprzestawiało :) 19.11.09, 08:45
          Prawie 15 stopni na plusie w połowie listopada !! Czy jest możliwe ,
          żeby nasza LUNA zaczęła świecić w dzień w takim razie ? A gdyby tak
          się zdarzyło - to kiedy właściwie spalibyśmy i czy północ byłaby w
          południe ?
          :)
          gosia
          • wampir-wampir Re: Wszystko się poprzestawiało :) 19.11.09, 14:58
            Północ byłaby na okrągło i Luna też pewnie byłaby cały czas okrągła.
            Oj, wykitowałbym z przejedzenia ;-)))
            • gosia.43 Re: Wszystko się poprzestawiało :) 23.11.09, 17:10
              Z przejedzenia ?! - No nie wiem , bo przecież chyba wówczas w nocy
              świeciłoby SŁOŃCE ....
              Wszystko na opak :)
              gosia
              • wampir-wampir Re: Wszystko się poprzestawiało :) 23.11.09, 20:10
                E, nie wiem czy to słońce by pomogło. Ja jestem nocne zwierzę.
                Kiedyś pojechałem do Petersburga, akurat gdy były białe noce.
                Myślałem, że będę tam smacznie spać w nocy, ale gdzie tam. Łaziłem
                po mieście... :-)))
                • gosia.43 Re: Wszystko się poprzestawiało :) 23.11.09, 20:14
                  Oczywiście - polując :) To byli czsy - nie ?
                  :)
                  gosia
                  • wampir-wampir Re: Wszystko się poprzestawiało :) 23.11.09, 20:23
                    No... Rosjanki są takie apetyczne ;-)))
                    • gosia.43 Re: Wszystko się poprzestawiało :) 23.11.09, 20:34
                      ..., że tak powiem ja w Rosjankach i w ogóle w kobietach nie bardzo
                      mam doświadczenie..., ale wierzę Ci , że są zrywne :)
                      gosia
                      • wampir-wampir Re: Wszystko się poprzestawiało :) 24.11.09, 00:01
                        Cieszę się, że nie gustujesz w kobietach. Grunt to prawdziwyn
                        wampir...;-)))

                        A to dla Ciebie na dobranoc:
                        www.youtube.com/watch?v=ev3h4Ifo48M
                        :-)))
        • al-kochol-8 jeszcze świeci ? 24.11.09, 06:18
          no to cieszcie sie ze swieci, bo juz wkrotce LUNE bedzie mozna
          ogladac tylko w LUNAPARKACH
          • wampir-wampir Re: jeszcze świeci ? 24.11.09, 17:45
            Nie przesadzaj Alkocholu. Lunie nic nie grozi. Przyłącz się do nas,
            też sobie do niej powzdychasz :-)))
          • domine.quidam Re: jeszcze świeci ? 24.11.09, 19:52
            A to niby czemu, Kocholu?
            • al-kochol-8 Re: jeszcze świeci ? 25.11.09, 00:34
              zeby nie bylo za darmo, jak do tej pory. W kapitalizmie nic nie moze
              byc za darmo... juz tegie glowy nad tym pracuja...
              • wampir-wampir Re: jeszcze świeci ? 25.11.09, 20:30
                Ale Luna już jest sprywatyzowana. Należy do Gosi. Ale nie martw się,
                jeśli zechcesz to Gosia sprzeda Ci trochę udziałów za kilka
                uśmiechów :-)))
    • igloo_mx Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 25.11.09, 20:51
      A świeci,świeci, tak coś około ćwiarteczki. Do weekendu to może i połóweczka się uzbiera.
      A dzisiaj to naszą Lunę tak patrząc ok. 16.40 na niebo, odwiedziła dwójka przyjaciół. Można było zobaczyć promienie słoneczka odbite od stacji kosmicznej ISS i od lecącego za nią jakiegoś innego satelity.
      A już od jakiegoś czasu wieczorami Lunie wędrówkę po nieboskłonie uprzyjemnia Jowisz świecący nieopodal.
      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 25.11.09, 21:02
        Wracaj Pani Gospodyni. Ruch się robi. Trza czynić honory domu...;-)))
        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.12.09, 22:08
          Jestem , jestem....:) Jakieś może zapotrzebowania , życzenia -
          słyszałam ,że LUNA ciagle nam przychylna , może jakas zakrapiana
          imprezka ? :)
          gosia

          a gdzie jest Trooly - jakoś tak brak tych wpisów :)
          g


          • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.12.09, 22:45
            I ja tęsknię za Panem Łodzianinem. Rzadko do nas wpada ostatnio, a
            tak bym poczytał...
            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.12.09, 23:01
              Szczerze mówiąc - trochę się martwię , zawsze lubił Kraków i tęskno
              do niego zaglądał....Może ma jakis przesyt - bo , że zyje - to mam
              nadzieję - nekrologów nie widziałam :)
              gosia

              a w Lublinie tez taka wiosna na całego ? :)
              g
              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.12.09, 23:23
                Żona mówiła, że trochę się ochłodziło. Idzie zima chyba, ale
                słoneczne dni mają i ciągle można brać dzieciaki na długie spacery.
                • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.12.09, 23:39
                  Niechże troche wreszcie przymrozi - mniej "dziadostwa" będzie na
                  wiosnę...
                  Dzieciaki powiadasz ? Na etapie syna byłam - czyżby bocian zadziałał
                  skutecznie ? :)
                  Moje to juz nie trzeba na spacer, one same się wolą przechadzać...:)

                  gosia
                  • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.12.09, 23:54
                    Moje jeszcze małe. Córka 8, syn 5 to wyprowadzać trzeba. Dobrze, że
                    na spacery, bo niedawno w lubelskiej Plazie zorganizowali noc
                    zakupów z masakrycznymi obniżkami i moja żona oczywiście wzięła
                    przychówek, bo przecież tyle sklepów dla maluchów, takie okazje... A
                    ja siedziałem pół nocy i gryzłem palce ze zgryzoty, że mi ich tam
                    zadepczą. Ech, kobiety...
                    • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.12.09, 00:05
                      Zwyczajnie - trzeba było z nimi pojechać :)
                      Ciekawe - że zapamiętałam syna - który kiedyś "uszkodził" komputer ,
                      może córcia jest spokojniejsza....
                      U mnie jest odwrotnie - scórka bardziej dokazuje , chociaż łobuzy sa
                      niezłe w sumie - ciekawe też po kim to mają ? :)

                      gosia
                      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.12.09, 00:17
                        Ja jestem socjofobem. Boję się tłumów. Zresztą żona twierdzi, że nie
                        da się ze mną pójść na zakupy, bo łapię trzy pierwsze napotkane
                        rzeczy, mierzę, płacę i wychodzę. Jeśli w ogóle pójdę do sklepu, bo
                        mam zwyczaj zaopatrywać się na Allegro. A dla kobiety zakupy to
                        rytuał, mogłaby godzinami wyszukiwać, oglądać, przymierzać... Ja się
                        do tego zdecydowanie nie nadaję, ale mam kartę kredytową, więc
                        chętnie użyczam na takie szaleństwa. W zamian zawsze coś dostaję.
                        Ostatnio bardzo fajny sweter.
                        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.12.09, 00:27
                          To Cię pewnie zaskoczę - ale ja nie przepadam za zakupami. Nawet na
                          codzień zajmuję się tym na szczęście mój "wybawca". Ale jak już
                          przyjdzie "czas" zrobić rewolucję w szafie - to wypuszczam się i
                          robię " zbiorowe" zakupy.....
                          Nie wiem zupełnie dlaczego tak się dzieje , ale tak właśnie jest...
                          gosia
                          • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.12.09, 00:41
                            I nie wariujesz na wieść o mega promocjach w galeriach? O, to jesteś
                            nietypowa. Dobrze, że jest ten wybawca. Przynajmniej buty kupi, bo
                            reszta jest na Allegro. Przyjemnie, w domu, przed kompem i jeszcze
                            ten dreszczyk emocji przy otwieraniu paczki, bo opisy nie zawsze
                            precyzyjne, bo zdjęcia czasem niedokładne... Ja to bardzo lubię...
                            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.12.09, 00:58
                              Nie ..ja nie kupuję na Allegro duzo rzeczy....Tylko czasami. A mój
                              kochany wybawca - owszem kupuje dużo rzeczy - i chwała Mu za to ,
                              ale akurat butów nie !
                              Nie siedzę tez w domu - nie wytrzymałabym - raczej obowiazki
                              zawodowe gnają mnie z miejsca na miejsce....a jakoś nie po drodze mi
                              do przeróżnych krakowskich galerii.
                              To jest tak - ze jak mnie przypili ( wstyd sie przyznać ) to
                              wyruszam na zakupy - chba zwyczajnie tego nie lubie a brak czasu -
                              akurat w tym temacie jest tylko sprzymierzeńcem :)
                              gosia
                              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.12.09, 01:09
                                Ja wyruszam wyłącznie po buty i bieliznę. Resztę kupuję on-line, no
                                i żona oczywiście czasem coś mi przyniesie. A obowiązki zawodowe
                                ostatnio odbębniam w domu. Tak się złożyło, ale męczy mnie już to
                                kilkugodzinne stukanie w klawiaturę i szukam czegoś innego. Ja
                                towarzyski jestem i tak całkiem bez ludzi nie mogę wytrzymać.
                                • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.12.09, 01:35

                                  A to ciekawe , bo pamiętam Cię z czasów - kiedy więcej Cię nie było
                                  niż było w domu....Może to jakiś przystanek - większy postój i
                                  niedługo w droge czas ruszać.
                                  Mnie bardzo często nie ma w domu - to plusy i minusy.., ale tez o
                                  wiele mniej mam chwil na forum - dzisiaj sią zaś straszliwie
                                  rozgadałam :)
                                  gosia
                                  • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.12.09, 09:42
                                    No, prawie jak za dawnych czasów. A na forum możesz wpadać w trakcie
                                    pracy. Ja też w ciągu dnia zaglądam, żeby się oderwać od roboty. Ale
                                    już niedługo mam nadzieję. Byłem w zeszłym tygodniu w stolicy
                                    rozmawiać o nowym zajęciu. Nic pewnego jeszcze, ale szanse są duże.
                                    Tfu, tfu przez lewe ramię, żeby nie zapeszyć...;-)))
    • domine.quidam Czy Lunie...? 03.12.09, 21:20
      A jeśli nie Lunie to dobrze czy źle...?
      • wampir-wampir Re: Czy Lunie...? 04.12.09, 01:07
        Nie Lunie. To dobrze. Teraz ma śnieżyć...
        • gosia.43 Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 16:32
          Jak lunie - to Lunę może odświeży , ale też może zamglić , wydaje
          sie więc ,że wszystko zalezy jak lunie na Lunę :)
          gosia

          a tymczasem mrozik się zbiera i nie lunie chyba a Lunie z tym do
          twarzy - jakby wyrazistsza i weselsza była :)
          g
          • wampir-wampir Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 20:52
            Tak, właśnie wróciłem pieszo z niedzielnego obiadku u brata. Mroźne
            powietrze płuca mi przewietrzyło tak, że po powrocie musiałem
            zapalić tradycyjną fajkę. Bo ja ostatnio postanowiłem być zdrowszy i
            zainwestowałem w e-papierosa. Ale chyba mrozik mnie oduczy już na
            dobre. Tak mi smakował ten prawdziwy papieros... :-)))
            • gosia.43 Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 21:01
              Ja nie palę fajki :) ,ale za to kiedys próbowałam cygaro ( takie
              prawdziwe ) - pozostałam jednak przy swoich papieroskach :) Ale
              dzisiaj na łyzwach tez troche "odwykłam" ...Mróz idzie...wielkimi
              krokami:)
              gosia
              • wampir-wampir Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 21:10
                Nie no, ja też papierosy. Tak napisałem, że fajka, bo tak mówię.
                • gosia.43 Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 21:13
                  Długie , cienkie , mentolowe - inne mi nie smakują :)
                  gosia
                  • wampir-wampir Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 21:18
                    Ja Marlboro lighty. Kiedyś paliłem niebieskie Kenty, ale wycofali je
                    z polskiego rynku, no i metodą prób i błędów trafiłem na fajki,
                    które podpalałem w dzieciństwie, gdy odwiedzał nas wujek marynarz.
                    • gosia.43 Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 21:41
                      To bardzo ciekawe zjawisko - ale wiesz , ja odczuwam ..właściwie
                      moge powiedziec - przyjemność w zapaleniu papierosa...:)
                      Jedynym przeciwskazaniem jest "napalenie się " na jakichś imprezach
                      zakrapianych i związanym z tym zespól dnia nastepnego :))))
                      gosia
                      • wampir-wampir Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 21:53
                        Ja też lubię palić. Zawsze lubiłem i nigdy nie chciałem rzucać. To
                        nawet nie jest nałóg, bo gdy jestem w Tatrach, mieszkam w
                        schroniskach i po fajki do Zakopanego nie schodzę. Nigdy mi tego nie
                        brakuje. Ale w mieście, przy książce, na długim spacerze. Ach, jak
                        ja lubię się tak mocno zaciągnąć. Wtedy naprawdę czuję, że żyję.
                        • gosia.43 Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 22:07
                          W górach wyjątkowo papieros nie smakuje , to moze jest tak , że jak
                          sie czuje ten wiatr , tę przestrzeń , te chęć zdobywania i taaakie
                          czasami straszliwe zmęczenie , ale i ogromną satysfakcję - to nie
                          trzeba dodatkowych podniet....
                          Organizm sam wie - co dla niego jest ważne :)
                          gosia

                          wiesz , czasami lubie sie tak zmeczyć - aż do wyczerpania ( jest to
                          kapitalne właśnie w górach ) - to jest takie uczucie, że nic mi
                          więcej nie potrzeba.......:))))
                          g
                          • wampir-wampir Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 22:26
                            Ja też to uwielbiam. Wracam zawsze po zmroku, z latarką i biorę -
                            zimny przeważnie, bo tylko w schronisku w Chochołowskiej jest ciepła
                            woda - prysznic. Walę się na to skrzypiące piętrowe łóżko, a rano
                            jestem jak nowo narodzony i chcę więcej, bardziej. Bez wypadów w
                            góry trudno byłoby mi funkcjonować. Zawsze naładuję sobie
                            akumulatory na kilka miesięcy.
                          • domine.quidam Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 22:32
                            Tfu, do licha, ależ nasmrodziliście papierochami na Lunie, na litość kota! Leźta
                            w te góry na dłużej to może i rzucita zgubny dla płuc Waszych i innych, jakże
                            męczący nałóg. Uff, już mnie zatkało i dusi na myśl samą...
                            • gosia.43 Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 22:38
                              A wiesz , Domine - Ty to jesteś trochę "świętochowaty" . A może
                              deczko tolerancji , no przeciez nie uwierzę ,żebys był bez wad tak
                              zupełnie , czy jakichś tam sobie znanych nałogów ?...
                              Dajże spokój , bądź człowiekiem . Nawet jesli tylko EKOLOGIA Cię
                              pociąga :)
                              gosia
                              • domine.quidam Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 22:51
                                Toć jestem człowiekiem, chociaż niedoskonałym, a i to że aniołem pragnę być w
                                kolejnym etapie, no cóż to szkodzi?
                                Wad ci u mnie bez liku: leń, śpioch, krytykant... baby gołe lubię oglądać (że
                                przyjemne w dotyku to wiadomo, mówiłem).
                                • gosia.43 Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 23:00
                                  No to fajnych parę cech masz - chociaz tyle :)Może nie jest z Toba
                                  az tak źle ?
                                  Na dymiacych się nie wkurzaj - nie dośc , że zatruwja sie to jeszce
                                  słono za to płacą , ale z jakichs powodów ( moze z podobnych
                                  pobudek - jak Ty do ogladania golizny ) to robią.
                                  gosia
                                  na te anielice - to nie wiem czy mozesz liczyc - one ponoć juz ciała
                                  nie mają .... no chyba , że samo jedno dobro Cie pociaga i li tylko
                                  ( a to jest włąśnie świetochowatość ) - bo chyba nikt nie jest aż
                                  tak "czysty"....:)
                                  g
                                  • domine.quidam Re: Czy Lunie...? 07.12.09, 20:25
                                    Ależ... ja patrzę na gołą babę z rzadka a dymiarz kopci regularnie, moje
                                    patrzenie nie powoduje zatruwania środowiska naturalnego i otoczenia... Gosiu,
                                    zlitujże się, znajdź nałóg nieszkodliwy nie tylko dla siebie ale i dla innych.
                                    Anielica chce to ciała nabierze ponętnego, że aż miło, Droga Pani.
                                • wampir-wampir Re: Czy Lunie...? 06.12.09, 23:02
                                  Leń i śpioch? A co w tym złego? Ja tam lubię poleniuchować i czasem
                                  przespać cały dzień. To jest potrzebne i tyle. Nie przejmuj się. To
                                  nie wady :-)))
                                  • domine.quidam Re: Czy Lunie...? 07.12.09, 20:26
                                    Wampirze, nie powiedziałem Ci jak bardzo lubię leniuchować i ile mogę spać, hej.
                                    • wampir-wampir Re: Czy Lunie...? 07.12.09, 20:43
                                      Kto śpi, nie grzeszy. Chociaż nie wiem, czy to dobrze w kontekście
                                      tych gołych bab. Zamiast leniuchować i oglądać znalazłbyś sobie
                                      jakąś miłą kobietkę, co Ci zapewni pełnię doznań nie tylko
                                      wzrokowych. A leniuchować we dwoje jak jest przyjemnie...:-)))
                                      • domine.quidam Re: Czy Lunie...? 07.12.09, 21:53
                                        Ileż to ja nagrzeszyłem we śnie, aż boję się wyliczać:) Goła baba jako symbol
                                        piękna jest ponadczasowa i oglądam ją głównie w snach a na jawie częściej jednak
                                        ubraną, co z kolei powoduje większą ciekawość rozbierania. Doznania dotykowe
                                        cenię bardzo, gdyż (jak to uzgodniłem z pewnym ekspertem) ciepło przekazywane
                                        kondukcyjnie jest nawet milsze niż dostarczane konwekcyjnie. Dla utrzymania
                                        odpowiedniej dyspozycji psychicznej praktykuje codziennie, chyba że mnie coś
                                        rozłączy wyjątkowo.
                                        Stwierdzam, że we dwoje nie da się leniuchować:(
                                        • wampir-wampir Re: Czy Lunie...? 07.12.09, 22:00
                                          We dwoje da się wszystko. Tylko najpierw trzeba się porządnie
                                          zmęczyć. Jeśli codziennie praktykujesz, to wiesz jak najlepiej.
                                          Goła baba w snach powiadasz. No nie widzę w tym nic grzesznego.
    • domine.quidam Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 15.12.09, 19:25
      Tam to była porządna tragedia... straszą ruiny piramid, woda zamarzła i ledwo
      gdzie ją można znaleźć, atmosfera nie do życia.
      Mars, bóg wojny, jest martwy po wojnie. My tutaj, na Ziemi, ciągle wojen
      wyglądamy i nie bierzemy pod uwagę tego co z nich wynika, nie bierzemy przykładu
      z Marsa.
      Czy czeka nas też taka katastrofa?
      • wampir-wampir Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 15.12.09, 22:10
        Kiedyś na pewno. Nic nie trwa wiecznie... Ale sądzę, że za naszego
        życia nic takiego nie nastąpi, więc się nim cieszmy zamiast snuć
        katastroficzne rozważania.
        Spadł śnieg, zbliżają się Święta, na ulicach pełno aniołków i
        Mikołajów. W taki piękny czas zaprzątać sobie głowę tragediami?
        Nie uchodzi, Domine. Ruszaj do sklepów po prezenty i nowe bańki na
        drzewko. Zrób sobie jeżyki z pomarańczy i goździków, żeby ładnie
        pachniało, wysprzątaj mieszkanie, kup zapałki od zziębniętej
        dziewczynki, nie myśl o tym co będzie. Nas już wtedy nie będzie.
        • domine.quidam Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 16.12.09, 21:29
          Czy chcemy czy nie chcemy to dzieje się wokół mnóstwo różności. Bomby czekają i
          jeśli nie będziemy snuć rozważań to obudzimy się przy huku bomb, a nie tylko
          noworocznych fajerwerków, obym nie krakał.
          Życie jest tak cudowne, że wręcz nakazem jest snucie wizji katastroficznych i
          przestrzeganie przed ludzką głupotą. Pierścień wokół Iranu zamyka się,
          dziewczynka ma zapalnik zamiast zapałki.
          • wampir-wampir Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 17.12.09, 21:17
            No może masz rację. Ale jesteśmy coraz bliżsi odkrycia nowej ziemi.
            O tu ostatni news:
            deser.pl/deser/1,83453,7375124,Astronomowie_odkryli_superziemie__Jest_tam_zycie_.html
            Żyć się tam nie da, ale może wkrótce okaże się, ze jest planeta, na
            którą możemy uciec. Głowa do góry :-)))
            • domine.quidam Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 18.12.09, 22:37
              Ja cem tu żyć i tera, i basta.
              Róbmy co w mocy, aby zmieniać na lepsze to co blisko wokół nas, nie zadowalajmy
              się bele czem...
              Nocą jednak, wyjdźmy na chwil parę z ciała naszego i uskuteczniajmy podróże
              astralne na planety dziwne i dalekie, pełne nienapoczętych dziewic i niedziewic
              lekko schrupanych, anielsko pachnących i ciepłych niczym globalne ocieplenie:)))
              • wampir-wampir Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 18.12.09, 22:49
                O, to to... Te dziewice i niedziewice tylko czekają. Na nas.
                Wychodźmy więc w noc, nawet taką mroźną. A może je spotkamy. Może
                nawet Gosia będzie wśród nich, choć to nie pełnia. Stęskniłem się.
                Kiedyś człowiek zajrzał na forum i od razu spotykał Gosię i Weronkę.
                A teraz? Weronka zniknęła na amen, a Gosi jak na lekarstwo. Ech, co
                za czasy...
                • domine.quidam Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 19.12.09, 00:58
                  Wymiotło...
                  Na Lunę poleciały sprawdzić jak jest... oczywiście na miotle z turbodoładowaniem:)
                  Kiedyś ORMO czuwało chociaż.
                  • kotgrzmot Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 20.12.09, 22:43
                    O Weronie zem usłyszoł, leca cem popadnie. Una dlo mnie jezd jok
                    tlyn;)) Piknie dzisiok, szrun na chałpach, jeno w syrce cosik gryza.
                    Mnie sie zdawa, co syćko bez baby, une tyroz milcki;)) Łoj
                    chłopocki, bez dusycek bydzie z wos jeno kiska?))) Gosiok jo moga
                    zrozumić, tyroz nie trza jej dokucać;))) Dawam Gosockowi scyry
                    myrdocek, ogonkiem po bzusecku;) Dyć Werona, kaj uno?))) Syrce syrc
                    kaj jezdeś? Jo byde z Mikusiem łazić, jak co Wam trza, gadojta;)))
                    • domine.quidam Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 21.12.09, 00:12
                      Uocieplenia nam trza do chocia -5.
                      • wampir-wampir Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 21.12.09, 19:35
                        Nie marudź Domine. Meteorolodzy zapowiadają Święta na plusie. Co to
                        się porobiło z tym narodem - kilka dni mrozu i już rozdzieranie
                        szat. A niby kiedy ma być zimno jak nie w zimie?

                        A Tobie Kocie wszystkiego, co koty lubią na te Święta i Nowy Rok. I
                        uśmiechu Weronki o ile się pojawi. Ciebie też dawno tu nie było. Ja
                        rozumiem Twoje uczucia do tej Pani, która już nie bywa, ale i o nas
                        mógłbyś czasem pamiętać. Nieładnie się tak nie odzywać miesiącami,
                        nieładnie...
                        • domine.quidam Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 21.12.09, 21:23
                          Kot przyniósł ocieplenie a ja nie marudzę ino nie lubię dużego mrozu a jeszcze
                          dokładniej to wystarczyłby mi na poziomie właśnie -5, na plusie zimą nie chcę,
                          niech dzieciaki sobie na saneczkach pojeżdżą i w mieście.
                          Lekkiego mrozu i trocha śniegu życzę więc:)
                          • wampir-wampir Re: Na Marsie ruiny i zniszczona atmosfera 21.12.09, 21:42
                            To i ja Ci życzę lekkomroźnej i śnieżnej zimy i wszystkiego naj w te
                            Święta... Chyba już czas... :-)))
                            • gosia.43 I ja Wam życzę :))) 22.12.09, 09:15
                              Radosnych , zdrowych Świąt - Wszystkim :)
                              gosia

                              • gosia.43 Święta , święta i po świętach .... 27.12.09, 00:04
                                Pozdrawiam WAs serdczenie , choć już poświątecznie z wiosennego -
                                już teraz trochę chłodniejszego Krakowa :)
                                gosia
                                • wampir-wampir Re: Święta , święta i po świętach .... 27.12.09, 17:08
                                  A ja pozdrawiam z wiosennego Przemyśla :-))) Chciałem poszusować na
                                  stoku, ale jakoś tak łyso, gdy dookoła nie ma śniegu. Może jeszcze
                                  spadnie, marzy mi się Sylwester na nartach...
                                  • gosia.43 Re: Święta , święta i po świętach .... 27.12.09, 21:03
                                    A toś w rodzinnych stronach wylądował - fajnie :). W Krakowie mróz
                                    lekki się szykuje na noc , ale śniegu zupełnie brak - gdzieś to
                                    wszystko halny wywiał - może coś dosypie jeszcze w tym roku :)
                                    gosia
                                    • trooly Re: Święta , święta i po świętach .... 28.12.09, 20:25
                                      Jeszcze w Starym odważam się przesłać pozdrowienia, diabli wiedzą co
                                      będzie w Nowym, podobno licho nie śpi. Na obecną chwilę cienko z
                                      pocztą elektroniczną, szanowna skrzynka zamknięta na szkobel.
                                      Waliłem pięściami, a ona spała, waliłem nogami, a ona spała, na
                                      Szarmacha próbowałem, a ona bez odzewu. Przyjdzie stosować wariant
                                      alternatywny. Niech sypie, biel lepiej oddaje uczucia, taki np.
                                      bałwan...

                                      Luna-tyków zdrowo i serdecznie pozdrawiam. Miłych chwil ze Starym
                                      2009, życzę!
                                      • wampir-wampir Re: Święta , święta i po świętach .... 28.12.09, 21:22
                                        Cześć Trooly, ja też Cię pozdrawiam starorocznie i życzę zakończenia
                                        problemów z pocztą. Moja też działa jak chce, czyli rzadko działa.
                                        Ale może w Nowym Roku jej przejdzie. No i oczywiście śniegu życzę
                                        jeszcze przed Sylwestrem. Smutna taka zima bez śniegu, wszystek brud
                                        wylazł na wierzch i straszy...
                                        • gosia.43 Re: Święta , święta i po świętach .... 31.12.09, 16:22
                                          Kochani - życzę Wam Wspaniałego Nadchodzącego 2010 a ciut
                                          wczesniej - czyli już dzisiaj Szampańskiej Zabawy :)
                                          gosia

                                          a już niedługo kolejna bedzie okazja do szampana - znowu NAM
                                          rocznica stuknie :)
                                          g
                                          • wampir-wampir Re: Święta , święta i po świętach .... 31.12.09, 18:24
                                            Ja też życzę Wam wszystkim dobrego Nowego Roku - dużo zdrowia,
                                            szczęścia, miłości i spełnienia najskrytszych marzeń - tych
                                            grzesznych szczególnie ;-))) Do Siego Roku !!!
                                            • gosia.43 No i mamy 2010 !!! 02.01.10, 22:55
                                              kolejny rok - co nam przyniesie ? !
                                              gosia
                                              • wampir-wampir Re: No i mamy 2010 !!! 03.01.10, 12:34
                                                Pożyjemy, zobaczymy... W każdym razie NAM przyniesie kolejny rekord.
                                                Już niedługo - wszystko na to wskazuje ;-)))
                                                • wampir-wampir Z Rizdwom Chrystowym! 07.01.10, 16:49
                                                  Privit zi Peremyszla dla mnoho ulublenoho Krakowa!

                                                  Chrystos Rażdajetsja - Sławyte Jeho!

                                                  Ale się rozświętowałem w tym roku ;-))) Najlepszego!
                                                  • gosia.43 Re: Z Rizdwom Chrystowym! 07.01.10, 20:00
                                                    Noooooo :)
                                                    Nie odpowiem Ci w tym języku :)
                                                    Ale też życzę i dla Krakowa i Ciebie - wszystkiego - co tylko może
                                                    być najlepsze :)
                                                    gosia
                                                    pozdrawiam wszystkich z mroźnego i zaśnieżonego Krakowa , pozdrawiam
                                                    bardzo wiosennie :)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: Z Rizdwom Chrystowym! 07.01.10, 20:40
                                                    Język nieważny, grunt że świąteczny nastrój się utrzymuje :-)))
                                                    Ja wczoraj byłem u koleżanki na ukraińskiej wigilii, to przyszły mi
                                                    do głowy te życzenia. Boże Narodzenie dziś u grekokatolików. A
                                                    dziewiętnastego wybiorę się nad San na ten ich Jordan. Zima trzyma,
                                                    więc będzie na co popatrzeć. Taki lodowy krzyż stawiają na brzegu i
                                                    swięcą wodę na pamiątkę chrztu Chrystusa. Fajna uroczystość. Ja w
                                                    ogóle lubię wielokulturowość :-)))
                                                  • gosia.43 Re: Z Rizdwom Chrystowym! 07.01.10, 20:50
                                                    No to jak już w tym tonie , to wypij jeszcze moje zdrowie - wszak
                                                    ileś lat temu - siódmego stycznia się urodziłam ....
                                                    gosia


                                                    ...
                                                  • wampir-wampir Re: Z Rizdwom Chrystowym! 07.01.10, 21:04
                                                    A to wszystkiego najlepszego! Oczywiście wypiję. Kupiłem pysznego
                                                    carmenera to wychylę toaścik na Twoją cześć :-)))
                                                  • domine.quidam 100 lat (co najmniej) w księżycowym szczęściu!!!!! 07.01.10, 21:14
                                                  • trooly Re: 100 lat (co najmniej) w księżycowym szczęściu 08.01.10, 08:33
                                                    Chodzi po mojej głowie myśl, żeby tak Gosię uszczypnąć lub
                                                    pogilgotać, już chyba można, pozwoli? Siódmego stycznia
                                                    zastanawiałem się, czy składać życzenia. Nie pachniało pączkami,
                                                    kawy z cynamonem i śmietanką nikt nie proponował, a wyrywnym być...
                                                    Bojowo do życia nastawiona, pozostająca pod wpływem słońca, nasza
                                                    droga turkaweczka, jako ogień jest nam potrzebna, rozpala nas.
                                                    Dlatego po głębokich przemyśleniach 8 składam życzenia, a co, w
                                                    przyszłym roku w kalendarzu zaznaczę 9. Żyj nam turkaweczko,
                                                    pozostając z uśmiechami i jak zawsze z błyskającymi ognikami, o nas
                                                    nadal pamiętaj. Bardzo ważna jest data przez nasze dusze uznawana,
                                                    dlatego informuję, że moja mruga na 22 lutego. Buziaczki przesyłam,
                                                    ciesząc się z Twojego pysznego szczęścia, Gosiu. Oj, uwielbiam
                                                    gilgotanie i pierwsze uśmiechy.
                                                  • wampir-wampir Re: 100 lat (co najmniej) w księżycowym szczęściu 08.01.10, 14:50
                                                    No to żeby nie było wolnego miesiąca, informuję Państwa, że ja
                                                    urodziłem się 30 marca ;-)))
                                                    Jeszcze raz najlepszego Gosiu :-)))
                                                  • domine.quidam Re: 100 lat (co najmniej) w księżycowym szczęściu 08.01.10, 18:05
                                                    Nie pamiętam kiedy się urodziłem... a nie chce mi się szukać i sprawdzać... może
                                                    by kwiecień wobec tego obstawić?
                                                  • wampir-wampir Re: 100 lat (co najmniej) w księżycowym szczęściu 08.01.10, 18:19
                                                    Tja, 1 kwietnia najlepiej ;-)))
                                                  • adam.eu Re: Z Rizdwom Chrystowym! 08.01.10, 21:36
                                                    gosia.43 napisała:

                                                    > ileś lat temu - siódmego stycznia się urodziłam ....

                                                    Wszystkiego Najlepszego Gosiu :)

                                                    Przepraszam za spóźnienie, nie doczytałem, nie pilnowałem, chociaż zasygnalizowałaś wcześniej, że to tuż tuż...
                                                  • zagubiony.monte Co się z Wami dzieje? 11.01.10, 22:47
                                                    Śnieg Was zasypał? Chętnie podrzucę saperkę ;-)))
                                                    To ja, wampir, tylko nie mogę się zalogować na moje konto. Zły
                                                    portal, zły...
                                                  • domine.quidam Re: Co się z Wami dzieje? 11.01.10, 23:27
                                                    Równie dobrze to i ja mogę zawołać: "To ja, Dominik, to ja!", tylko kto w to
                                                    jeszcze dzisiaj uwierzy? Śnieg śnieży, zima mrozi, Luna wisi i grawituje, saper
                                                    czuwa, milicja odeszła i odśnieżone chodniki i jezdnie dziwią ludzi XXI wieku.
                                                    Co będzie w wieku XXVII?
                                                  • wampir-wampir Re: Co się z Wami dzieje? 11.01.10, 23:34
                                                    Ale to naprawdę byłem ja. Portal mi dzisiaj szwankuje.
                                                    A poważnie to co słychać? Napadało w Krakowie? Bo ja siedzę u cioci
                                                    w Przemyślu i śniegu od dawna nie widziałem. Tylko deszcz pada i
                                                    poszusować sobie nie mogę, no ale te tv komunikaty o masakrycznych
                                                    spóźnieniach pociągów na trasie Warszawa - Kraków robią wrażenie.
                                                    To co, odkopywać?
                                                    ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: Co się z Wami dzieje? 17.01.10, 21:55
                                                    W tv wsio zakopane...
                                                  • wampir-wampir Re: Co się z Wami dzieje? 17.01.10, 22:22
                                                    Jak wsio to ja przepraszam.
    • tomeknht Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 18.01.10, 20:03
      www.youtube.com/watch?v=LXKPNQplsPQ
    • domine.quidam Luna naga mrozem straszy 23.01.10, 21:18
      Czekać więc przychodzi na jej osłonięcie ciepłą chmurką i oby nas nie zmroziła
      za bardzo; mróz, mróz, mróz...
      • trooly Re: Luna naga mrozem straszy 24.01.10, 00:22
        Ziąb, jak jasna ciasna. Wszystko przez eksperymenta księżycowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka