Gość: stary
IP: *.net.autocom.pl
22.08.03, 12:51
Zasłabłem w Jubilacie -leżałem, nie mogłem ruszać się i mówić.
Obsługa marketu zajęła się troskliwie mną. -Wezwano pogotowie. Kiedy poczułem
się lepiej wyznaczono jednego z pracowników, który pilnował mnie do czasu
przyjazdu pogotowia, nie pozwolił mi odejść zanim przyjechało pogotowie.
Pogotowie przyjechało dość szybko, zajęli się mną dobrze, jak nie wyraziłem
zgody na odwiezienie do szpitala to odwieżli mnie do domu mimo, że czułem się
dobrze. Pozdrawiam ich wszystkich. -Stary