Dodaj do ulubionych

Widziane 25.08.2003

25.08.03, 08:01
Już miałem się pytać, czy moja ulubienica wśród motorwomen wróciła z wakacji,
a tu dziś taka niespodzianka. Kieruje teraz brygadą 13-08 (#856+857). Cieszę
się strasznie, że ją spotkałem i to jeszcze przy poniedziałku.

13-01 675+674
13-02 827+828
13-03 945+946+947
13-05 852+853+854
13-08 856+857

Reszty nie widziałem - proszę uzupełniać.
Dawać ufa na "13".
Obserwuj wątek
    • adas29 Re: Widziane 25.08.2003 25.08.03, 08:20
      Aha - jak zwykle
      W sobotę otwarli węzeł, a już dziś zwężenie do jednego pasa w kierunku solnego
      miasta.
      Papierki - oczywiście.
      • Gość: mouset Re: Widziane 25.08.2003 IP: *.cm-uj.krakow.pl 25.08.03, 08:41
        Ale jak to propagandowo wygląda: otworzyliśmy wezeł, a teraz go zasupłamy hihihi
        Czasami mam wrażenie że oglądam filmy o psie Pluto
    • Gość: mouset Re: Widziane 25.08.2003 IP: *.cm-uj.krakow.pl 25.08.03, 12:39
      13-04 skład panoramy firm 606+605
      • kuba203 Re: Widziane 25.08.2003 25.08.03, 12:51
        864+... jest na 13, ale nie zauważyłem brygady :)
        • kuba203 Re: Widziane 25.08.2003 25.08.03, 16:44
          kuba203 napisał:

          > 864+... jest na 13, ale nie zauważyłem brygady :)

          Jest na 13-07, mamy tylko 3 ufa na 13 :( Ale mogły rano wyjechać 4, bo 606+605
          pojawił się na 13-04 ok 9 dopiero (widziałem, jak wyjeżdżał) :)
          • Gość: ADAŚ Re: Widziane 25.08.2003 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 19:36
            kuba203 napisał:

            > kuba203 napisał:
            >
            > > 864+... jest na 13, ale nie zauważyłem brygady :)
            >
            > Jest na 13-07, mamy tylko 3 ufa na 13 :( Ale mogły rano wyjechać 4, bo
            606+605 pojawił się na 13-04 ok 9 dopiero (widziałem, jak wyjeżdżał) :)
            Dokładnie bo na 13-06 jest 679+678
            • Gość: Locutus Re: Widziane 25.08.2003 IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 25.08.03, 23:29
              Ale za to ufa jeżdżą do końca - o 22:00 mi śmignął ufok na starowiślnej... a
              potem wracałem z naszym znajomym motorniczym dziewiątką... złoty facet z
              niego... cholernie gościa lubię!

              Pzdr.
              LOKI
    • Gość: ADAŚ Re: Widziane 25.08.2003 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 19:38
      Bleeeeeeeeeee

      ams1.lo3.wroc.pl/tomek/duze/01/24013.jpg
      • Gość: mouset Re: Widziane 25.08.2003 IP: *.ghnet.pl 25.08.03, 20:26
        A co ty chcesz od tego biednego tramwaju, tam pod PKR już czeka ze sto osób
        przesytępując z nogi na nogę
    • Gość: ADAŚ Dzisiaj w "Krakowskiej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 20:00
      - o tym jak MPK nie raczyło odpowiedzieć przez całe wakacji Radzie Dzielnicy w
      sprawie zbyt rzadkiej komunikacji w Mydlnikach

      - o zbyt szybkiej jeździe motorniczych na prostej koło AWF

      - o postulatach w sprawie otwarcia ulicy Złocieniowej

      - o remoncie mostku w Branicach, do którego dokumentacja (a więc papierki)
      powstaną może do ... końca tego roku, aby wtedy zaczął się faktyczny remont !!!
      • kuba203 Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' 25.08.03, 20:03
        Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

        > sprawie zbyt rzadkiej komunikacji w Mydlnikach

        Pewnie jakaś babcia z wnusiem przechodziła?
        To jest jedno z KILKU miejsc w mieście (których jeszcze nie zaśmiecono
        bezsensownymi światłami), gdzie tramwaj może się rozpędzić, i tak ma zostać!
        Nie mam ochoty się telepać 30km/h przez całą trasę.
        • Gość: mouset Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' IP: *.ghnet.pl 25.08.03, 20:25
          kuba203 napisał:

          > Gość portalu: ADAŚ napisał(a):
          >
          > > sprawie zbyt rzadkiej komunikacji w Mydlnikach
          >
          > Pewnie jakaś babcia z wnusiem przechodziła?
          > To jest jedno z KILKU miejsc w mieście (których jeszcze nie zaśmiecono
          > bezsensownymi światłami), gdzie tramwaj może się rozpędzić, i tak ma zostać!
          > Nie mam ochoty się telepać 30km/h przez całą trasę.

          ROTFL
          • kuba203 Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' 25.08.03, 20:27
            Gość portalu: mouset napisał(a):

            > ROTFL

            Ciiiiiiiichooooooo ;PPP
      • kuba203 Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' 25.08.03, 20:04
        Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

        > - o zbyt szybkiej jeździe motorniczych na prostej koło AWF

        Pewnie jakaś babcia z wnusiem przechodziła?
        To jest jedno z KILKU miejsc w mieście (których jeszcze nie zaśmiecono
        bezsensownymi światłami), gdzie tramwaj może się rozpędzić, i tak ma zostać!
        Nie mam ochoty się telepać 30km/h przez całą trasę.
      • Gość: mouset Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' IP: *.ghnet.pl 25.08.03, 20:27
        Mydlnikom w d.... się poprzewracało okrutnie, nie dość że jadą 3 linie do
        centrum to jeszcze źle chamstwu
        • Gość: Michał Wojtaszek Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 22:50
          > Mydlnikom w d.... się poprzewracało okrutnie, nie dość że jadą 3 linie do
          > centrum to jeszcze źle chamstwu

          Mam ci przypomnieć ile linii jeździ koło Kuźnicy Kołłotajowskiej? A w
          Mydlnikach przecież jest budynek AR i podobno także AGH.

          Michał Wojtaszek
          "A dwunastka i tak była by pełna!"
          • Gość: mouset Do Michała Wojtaszka IP: *.ghnet.pl 26.08.03, 18:26
            Gość portalu: Michał Wojtaszek napisał(a):

            > Mam ci przypomnieć ile linii jeździ koło Kuźnicy Kołłotajowskiej? A w
            > Mydlnikach przecież jest budynek AR i podobno także AGH.

            no jest ich mnóstwo, fakt, 277 ma aż 9 kursów, 257 i 267 o 4 więcej, zresztą do
            żadnego nie da się wsiąść, poza tym kuźnica kołłątajowska to osiedle prawie
            5.000 osób, nie porównujmy może z jednym wydziałem uczelni, któremu zawadzają 3
            autobusy do ścisłego centrum miasta, w tym jeden przegubowy i co 20 minut, a
            potok pasażerski tych ludzi jest dokładnie odwrotny w godzinach szczytu niż
            większości ludzi
            • Gość: Michał Wojtaszek Re: Do Michała Wojtaszka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 18:40
              > no jest ich mnóstwo, fakt, 277 ma aż 9 kursów, 257 i 267 o 4 więcej, zresztą
              > do żadnego nie da się wsiąść, poza tym kuźnica kołłątajowska to osiedle
              > prawie 5.000 osób, nie porównujmy może z jednym wydziałem uczelni, któremu
              zawadzają 3
              > autobusy do ścisłego centrum miasta, w tym jeden przegubowy i co 20 minut, a
              > potok pasażerski tych ludzi jest dokładnie odwrotny w godzinach szczytu niż
              > większości ludzi

              A 208 i 228 jeżdżą co 10 minut????!!! O ile się nie mylę, maja podobną ilość
              kursów jak podmiejskie jadące koło Kuźnicy.
              A co do jednego wydziału, to powiedz to studentom. Kłopot polega na tym, że tam
              na ten jeden wydział na godzinę ósmą, kiedy zaczynają się wykłady, ludzi dowozi
              tylko jeden autobus - 501!

              Michał Wojtaszek
              "A dwunastka i tak była by pełna!"
              • Gość: mouset Re: Do Michała Wojtaszka IP: *.ghnet.pl 26.08.03, 19:03
                Przeczytaj mój post do Miśka K, rano jadą 3 autobusy co 10 minut, jeżdżę nimi
                wyrywkowo i zawsze są wolne miejsca siedzące, nietrudno więc zgadnąć że max 30
                osób tym jedzie, z czego poza Bronowice może 15-20.
                Niestety, z mojego osiedla też wiele ludzi chce się wydostać a nie ma czym ,
                więc studentom z głów korony nie posp[adają jeśli wstaną wcześniej 20 minut
        • Gość: Misiek K Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' IP: *.chello.pl 25.08.03, 23:06
          > Mydlnikom w d.... się poprzewracało okrutnie, nie dość że jadą 3 linie do
          > centrum to jeszcze źle chamstwu

          Czy bedzie duza zlosliwoscia jesli spytam czy tym textem rowniez walczysz o
          poprawe komunikacji w Krakowie??
          Jechales kiedys autobusem linii 501 z czarnowiejskiej do mydlnik Akademii
          Rolniczej w dzien powszedni na godzine 8??
          jest 1, slownie jeden ikarus ktorym mozna zdazyc na zajecia (nie stajac pol
          godziny bez sensu pod sala wykladowa). do tego ikarusa laduje sie kilka grup z
          kilku wydzialow....
          wierz mi Mouset, ze to nie wystarcza.
          • kuba203 Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' 25.08.03, 23:27
            Gość portalu: Misiek K napisał(a):

            > Jechales kiedys autobusem linii 501 z czarnowiejskiej do mydlnik Akademii
            > Rolniczej w dzien powszedni na godzine 8??

            Na godzinę 8, to pokaż mi linię (oprócz 428, bo podobno nawet w 16 jest wtedy
            tłok), gdzie jest luz... Wysuwanie tego argumentu mija się z celem :)
          • Gość: mouset Do Miśka K IP: *.ghnet.pl 26.08.03, 18:36
            Gość portalu: Misiek K napisał(a):

            > Czy bedzie duza zlosliwoscia jesli spytam czy tym textem rowniez walczysz o
            > poprawe komunikacji w Krakowie??
            Tak się składa że mydlniki to ta sama dzielnica co Kuźnica, i popierałem
            starania w radzie dzielnicy aby 501 był przegubowy, ale jeżeli komuś przegub na
            501 , 208 i 228 to za mało no to sorry

            > Jechales kiedys autobusem linii 501 z czarnowiejskiej do mydlnik Akademii
            > Rolniczej w dzien powszedni na godzine 8??
            > jest 1, slownie jeden ikarus ktorym mozna zdazyc na zajecia (nie stajac pol
            > godziny bez sensu pod sala wykladowa). do tego ikarusa laduje sie kilka grup
            z kilku wydzialow....
            Przynajmniej raz w tygodniu ok 7.30- 7.50 jadę 501 w kierunku Mydlnik, to chyba
            chodzi o ten kurs, cóż miejsce siedzące zawsze znajduję bez problemu, więc
            chyba problem nie jest pilny, zwłaszcza że MPK "wstawia" 501-11A od dworca ok.
            8.00 pomiędzy dwie 501, jadą więc co 10 minut, nie jest chyba problemem
            poprosić na uczelni aby zajęcia przesunąć z 8.15 na 8.30 , ponieważ na tą
            godzinę w ciągu 20 minut dojadą aż 3 wozy, są one półpuste tak jak mówię, no
            ale jeżeli problemem jest oczekiwanie na wykład jak ktoś przyjedzie to trudno,
            moja żona musi wychodzić prawie pół godziny wcześniej bo może do 7.14 się uda
            wsiąść , no ostatecznie 7.30 aby zdążyć do pracy
            • Gość: Misiek K Re: Do Miśka K IP: *.chello.pl 27.08.03, 21:18
              ale jeżeli komuś przegub na
              >
              > 501 , 208 i 228 to za mało no to sorry

              no to sorry....


              > Przynajmniej raz w tygodniu ok 7.30- 7.50 jadę 501 w kierunku Mydlnik, to
              chyba
              > chodzi o ten kurs, cóż miejsce siedzące zawsze znajduję bez problemu,

              czekaj, czekaj, bo az mnie zatkalo?
              gdzie Ty wsiadasz, pod CAHTS'em?
              mowimy o tym samym 501 - CAHTS - Mydlniki, dzien powszedni, 7:30 z hakiem w
              kierunku mydlnik????
              no bo ja pamietam ze tam byla walka o ogien zeby wejsc do autobusu, o
              siedzeniach nawet mowy nie bylo bo w tlumie ich widac nie bylo.


              > 8.00 pomiędzy dwie 501, jadą więc co 10 minut,

              ja mowie o dojezdzie na 8!

              nie jest chyba problemem
              > poprosić na uczelni aby zajęcia przesunąć z 8.15 na 8.30 ,

              no wiesz, moze Ty miales takie light'owe studia, ze Ci na zyczenie ustalono
              program zajec,
              niestety nie wszyscy tak maja,
              u mnie na UJ to nie przechodzi
              i z tego co slysze od moich studiujacych na AR znajomych, raczej tez nie jest
              tam przyjete dyskutowac z wykladowcami.

              ponieważ na tą
              > godzinę w ciągu 20 minut dojadą aż 3 wozy, są one półpuste tak jak mówię, no
              > ale jeżeli problemem jest oczekiwanie na wykład jak ktoś przyjedzie to
              trudno,

              no to skoro komus nie jest trudno, to czemu Tobie jest tak trudno poczekac na
              autobus na Kuznicy??
              bo widze ze bardzo latwo Ci sie mowi o problemach ktore Ciebie nie dotycza
              • Gość: mouset Re: Do Miśka K IP: *.cm-uj.krakow.pl 28.08.03, 16:00
                Gość portalu: Misiek K napisał(a):

                > czekaj, czekaj, bo az mnie zatkalo?
                > gdzie Ty wsiadasz, pod CAHTS'em?
                > mowimy o tym samym 501 - CAHTS - Mydlniki, dzien powszedni, 7:30 z hakiem w
                > kierunku mydlnik????
                > no bo ja pamietam ze tam byla walka o ogien zeby wejsc do autobusu, o
                > siedzeniach nawet mowy nie bylo bo w tlumie ich widac nie bylo.
                Ja wsiadam na miasteczku studenckim i jadę do Bronowic, tłumów nie ma, może są
                na wczesniejszym odcinku od Huty, nie wiem ale to już wymaga reformy 192/428.
                Wysiadam na Bronowicach i 501 odjeżdża zapełniona w 30% (wsiada z 15 osób) w
                strone Mydlnik

                > ja mowie o dojezdzie na 8!
                Pisac do MPK, bo ta brygada stoi bez sensu na jednym z rond ok 10 minut i ma
                wydłużony dojazd

                > no wiesz, moze Ty miales takie light'owe studia, ze Ci na zyczenie ustalono
                > program zajec,
                > niestety nie wszyscy tak maja,
                > u mnie na UJ to nie przechodzi
                > i z tego co slysze od moich studiujacych na AR znajomych, raczej tez nie jest
                > tam przyjete dyskutowac z wykladowcami.
                Ale tu nie chodzi o dyskusję tylko zgłoszenie propozycji, kropla drąży skałę, w
                maju 2001 roku na Kuźnicy były tylko wsioki, dziś jest 137 i 287, można
                negocjowac

                > no to skoro komus nie jest trudno, to czemu Tobie jest tak trudno poczekac na
                > autobus na Kuznicy??
                > bo widze ze bardzo latwo Ci sie mowi o problemach ktore Ciebie nie dotycza
                Ale jest trudno i czekam, nie rób dramatu z tego, bo można drobnymi rzeczami to
                uprościc


      • Gość: Michał Wojtaszek Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 22:35
        > - o tym jak MPK nie raczyło odpowiedzieć przez całe wakacji Radzie Dzielnicy
        > w sprawie zbyt rzadkiej komunikacji w Mydlnikach

        A po co odpowiadać, jak i tak nie są w stanie nic zmienić, a tłumaczenia i tak
        nikt nie przyjmie do wiadomości, bo i tak wie lepiej. Nauczyła ich tego GK....

        Inna rzecz, że mogliby wydłużyc 194 do Mydlnik.

        > - o zbyt szybkiej jeździe motorniczych na prostej koło AWF

        Dziennikarze Krakowskiej cofają się normalnie w rozwoju. "W czasie jazdy należy
        trzymać się uchwytów i poręczy" a jak się ktoś nie trzyma to już jego problem.
        A głupi dziennikarze rzucają jeszcze jakimiś aluzjami na temat ograniczeń
        prędkości. W Pleszowie rzuca, bo miasto nie chce wyremontować torowiska. Poza
        tym co...... tramwaje mają jeździć tak szybko jak ALBy??? Jeszcze tego by
        brakowało. Głupia gazeta i głupi dziennikarze!

        Michał Wojtaszek
        "A dwunastka i tak była by pełna!"
        • Gość: ADAŚ Nad-powaga Michała W. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 23:11
          Gość portalu: Michał Wojtaszek napisał(a):

          Głupia gazeta i głupi dziennikarze!

          A Ty oczywiście jesteś najmądrzejszy i NIKT NIE WIE LEPIEJ OD CIEBIE.
          Na takiego się na tym forum kreujesz w ostatnim okresie i chyba buduje co raz
          większą antypatię w stosunku do Ciebie. Czasami to na Twoje wypowiedzi robi się
          niedobrze, bo są za sztywne i zbyt dosłownie wszystko bierzesz.
          WYLUZUJ CHŁOPIE !!!
          Weź pewne rzeczy na dystans, po co się o byle g*** denerwować.
          Czy nie warto obrócić czegoś w żart i ułatwić sobie życie.

          Natomiast Gazeta jest dla ludzi, tych idiotów lub nie-idiotów.
          Ma pisać o tym co ich trapi. Jeśli dla kogoś jazda tramem jest niebezpieczna to
          ma prawo o tym pisać lub mówić, stąd interwencje.

          Poza tym nie sądzę, abyś miał prawo nazywać dziennikarzami głupimi.
          Przypominam Ci jaki byłeś oburzony jak mówiło się w taki a nie inny sposób o
          pracownikach MPQ. O mało ludzi nie pozabijałeś w ich obronie (MPK jest cacy).
          Bądź więc konsekwentny i nie obrażaj tych ludzi, którzy za psie pieniądze (o
          wiele mniejsze niż na Brożka) próbują rzetelnie wykonać swoją pracę. Nie jest
          ich winą, że ludzie z takimi problemami dzwonią.
          Poza tym wielu z nim nie dorosłeś nawet do pięt. Ci pokończyli studia, nawet
          doktoranckie i mają o wiele więcej wiedzy od Twojej (czy mojej także)
          zakichanej znajomości taboru. Jeszcze dużo czasu upłynie abyś zasłużył na ich
          szacunek.

          I JESZCZE RAZ POWTÓRZĘ !!!
          Poza tym jesteś cholernie nerwowy - co Ty tak do serca wszystko bierzesz? Czy
          nie masz choć luzu w sobie. Umrzesz na zawał szybciej niż ustawa przewiduje.
          Już Ci to Mouset pisał (a on jest lekarzem).
          • kuba203 Re: Nad-powaga Michała W. 25.08.03, 23:29
            Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

            > Poza tym nie sądzę, abyś miał prawo nazywać dziennikarzami głupimi.
            > Przypominam Ci jaki byłeś oburzony jak mówiło się w taki a nie inny sposób o
            > pracownikach MPK.

            Tu się muszę zgodzić, choć co do rzetelności, to sam nie wiem (pamiętacie
            silniki na dachu? :D ), ale jednak bluzgać na nikogo nie powinniśmy :)
          • Gość: Michał Wojtaszek Re: Nad-powaga Michała W. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 18:56
            > Głupia gazeta i głupi dziennikarze!

            I zdania nie zmienię! Własną opinię mogę mieć...

            > A Ty oczywiście jesteś najmądrzejszy i NIKT NIE WIE LEPIEJ OD CIEBIE.
            I kto to mówi......

            > Natomiast Gazeta jest dla ludzi, tych idiotów lub nie-idiotów.
            > Ma pisać o tym co ich trapi. Jeśli dla kogoś jazda tramem jest niebezpieczna
            > to ma prawo o tym pisać lub mówić, stąd interwencje.

            Zastanawiam się tylko, czy to poziom gazety dostosowuje się do czytelników czy
            czytelnicy do poziomu gazety.

            > Poza tym nie sądzę, abyś miał prawo nazywać dziennikarzami głupimi.
            > Przypominam Ci jaki byłeś oburzony jak mówiło się w taki a nie inny sposób o
            > pracownikach MPQ. O mało ludzi nie pozabijałeś w ich obronie (MPK jest cacy).
            > Bądź więc konsekwentny i nie obrażaj tych ludzi, którzy za psie pieniądze (o
            > wiele mniejsze niż na Brożka) próbują rzetelnie wykonać swoją pracę. Nie jest
            > ich winą, że ludzie z takimi problemami dzwonią.

            Myślałem, że na tym forum jest normą obrażanie wszystkich, więc się dostosowuje
            tylko.
            Dobrze to powiedziałeś, że "próbują rzetelnie wykonać swoją pracę". Kupuję
            Gazetę Krakowską od wielu lat i niestety coraz częściej uważam, że ich praca
            coraz mniej ma wspólnego z rzetelną pracą. Widzisz, ludzie mogą dzwonić w
            różnych sprawach, ale późniejsze teksty dziennikarki, że przydałoby się
            sprawdzić, czy tramwaje nie przekraczają w tym miejscu prędkości, są nie na
            miejscu.

            > Poza tym wielu z nim nie dorosłeś nawet do pięt. Ci pokończyli studia, nawet
            > doktoranckie i mają o wiele więcej wiedzy od Twojej (czy mojej także)
            > zakichanej znajomości taboru. Jeszcze dużo czasu upłynie abyś zasłużył na ich
            > szacunek.

            Czyli wracamy to czasów, kiedy to papierek się liczył. Kupie sobie pod halą
            papierek i też będę doktorem. Sorry, ale nie mam szacunku dla ludzi, którzy
            jeżdżą po MPK i jeszcze nie mają zielonego pojęcia o czym mówią.

            Należy najpierw zaznajomić się z pewnym tematem, a dopiero później coś
            krytykować, nie odwrotnie. Poza tym do was niestety nic nie może dojść.
            Tłumaczy wam od dłuższego czasu kilka osób pewne rzeczy dotyczące MPK, a wy
            dalej swoje, tak jak dziennikarka Gazety Krakowskiej. Sześciu miłośników i
            dwóch fachowców z MZNT chodziło z nią po zakładzie i wszystko tłumaczyło, żeby
            chociaż raz w życiu w tej gazecie coś napisała dobrze, a ona i tak wymyśliła
            silniki na dachu. No więc róbcie tak dalej i nie zmieniajcie swojego poczucia
            humoru. I później tacy ludzie jak wy rządzą tym miastem i krajem, a potem się
            dziwić, że wszystko tak wygląda.....

            Michał Wojtaszek
            "A dwunastka i tak była by pełna!"
            • Gość: ADAŚ Re: Nad-powaga Michała W. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 19:08
              A Ty jak zwykle jesteś ŚMIERTELNIE POWAŻNY !!!

              Rozchmurz się chłopie - szkoda życia.
        • Gość: mouset Do prof. Wojtaszka IP: *.ghnet.pl 26.08.03, 18:51
          Gość portalu: Michał Wojtaszek napisał(a):

          > A po co odpowiadać, jak i tak nie są w stanie nic zmienić, a tłumaczenia i
          tak
          > nikt nie przyjmie do wiadomości, bo i tak wie lepiej. Nauczyła ich tego GK....
          >
          > Inna rzecz, że mogliby wydłużyc 194 do Mydlnik.
          >
          > > - o zbyt szybkiej jeździe motorniczych na prostej koło AWF
          >
          > Dziennikarze Krakowskiej cofają się normalnie w rozwoju. "W czasie jazdy
          należy
          >
          > trzymać się uchwytów i poręczy" a jak się ktoś nie trzyma to już jego
          problem.
          > A głupi dziennikarze rzucają jeszcze jakimiś aluzjami na temat ograniczeń
          > prędkości. W Pleszowie rzuca, bo miasto nie chce wyremontować torowiska. Poza
          > tym co...... tramwaje mają jeździć tak szybko jak ALBy??? Jeszcze tego by
          > brakowało. Głupia gazeta i głupi dziennikarze!
          >
          Pardon profesorze Wojtaszek, że wtrącę mousetowskie 3 grosze, ale tak się
          składa że na świecie dziennikarze są tak zwaną czwarta władzą. Na tym
          najniższym lokalnym szczeblu w Krakowie rolę tą pełni Echo Krakowa - część
          Krakowskiej, tam można pożalić się na śmietnik pod oknem, na MPK, na straż
          miejską itd. Zasługi gazety są w tym aspekcie ogromne, są oczywiście też
          przekłamania, kto ich jednak nie popełnia? Przypomnę tylko kolizje na
          Robotniczej i Rzeźniczej.
          Wracając do czwartej władzy jest to zdobycz demokracji , nie mają takiego
          szczęścia ludzie z Iraku, Libii itp. w Polsce niestety sporo osób, a wśród nich
          Ty, nie rozumie niestety tej równowagi władz w społeczeństwie. wiele osób
          chciałoby autorytarnie rozkazać że mają rację. Dziennikarze są od tego aby
          wyciągać mniejsze i większe absurdalne i aferalne sprawki i sprawy. taką
          reakcją tylko udowadniasz że pomimo poręczy cofasz się do poprzedniej epoki,
          nawet poza datę swoich urodzin. Czytając ostatnie posty odnoszę wrażenie że w
          obronie MPK nakazałbyś aresztowac dziennikarzy Krakowskiej którzy trywialnie
          zwrócili uwagę na za szybko/wolno jadące tramwaje. Niestety są tylko ludźmi i
          zaczynają od tego co widoczne na pierwszy rzut oka, może dojdą do szczegółów
          technicznych.... To tak jakbyś przyszedł do mnie z bólem gardła, a ja na Ciebie
          naskoczę dlaczego jeszcze nie leczysz się tylko przychodzisz chory.
          tak jak Adaś pisze wyluzuj ciut.
          • Gość: Michał Wojtaszek Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 19:04
            <ciach>
            No i co ma wspólnego ten wykład na temat wolności prasy z tematem komunikacji
            miejskiej doktorze Mauset.

            Popatrz na Gazetę Wyborczą. To jest pierwsza liga. Odkryła największą aferę
            korupcyjną w III RP. A co robi Krakowska? Niedość, że często pisze nieprawdę,
            to jeszcze usilnie się jej trzyma. Dokładnie tak jak wy.

            Michał Wojtaszek
            "A dwunastka i tak była by pełna!"
            • Gość: ADAŚ Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 19:14
              A przepraszam a gdzie ta nieprawda ?
              To Ty jesteś zaślepiony w MPQ, bo się boisz, że do bazy Cię nie wpuszczą.

              Może to, że jest pierdolona biurwokracja wszędzie jest nieprawdą ???

              Zaczniej sam pracować to się przekonasz.
              Jak słyszę teksty typu "ISO w MPK - zatem super jakość, śliczne ściany w
              zajezdni" to mnie skręca.
              Ale co Ty o tym możesz wiedzieć ???
              Nie obracasz się w tym gównie, więc nie wiesz jak to jest (tak jak ja dopóki
              nie przekonałem się na własnej skórze). To jest TYLKO produkcja papierów.

              Jeszcze raz Ci mówię, zaczniej pracować to zrozumiesz i znienawidzisz te
              pieprzone papiery.

              PAPIERY DO PIACHU !!!
              • Gość: Michał Wojtaszek Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 22:34
                > A przepraszam a gdzie ta nieprawda ?
                > To Ty jesteś zaślepiony w MPQ, bo się boisz, że do bazy Cię nie wpuszczą.

                Nudny jesteś, w kółko to samo gadasz i do tego znowu mówisz nieprawdę.
                W tym momencie odmawiasz mi posiadania możliwości własnej obiektywnej oceny
                krakowskiego MPK i podważasz coś o czym nie masz pojęcia.

                > Zaczniej sam pracować to się przekonasz.
                > Jak słyszę teksty typu "ISO w MPK - zatem super jakość, śliczne ściany w
                > zajezdni" to mnie skręca.
                > Ale co Ty o tym możesz wiedzieć ???
                > Nie obracasz się w tym gównie, więc nie wiesz jak to jest (tak jak ja dopóki
                > nie przekonałem się na własnej skórze). To jest TYLKO produkcja papierów.

                Wiem więcej niż ty w każdym razie. Spędzam więcej czasu w MPK niż we własnym
                domu.
                A co ty możesz o tym wiedzieć?! Wiesz, jak wygląda praca w MPK? Ale na każdym
                stanowisku. Od motorniczego, przez mechanika, po kierownika zajezdni? Ty tylko
                w kółko gadasz o Naj+Claudia i biurokracji, a w zajezdni może byłeś kilka razy
                w życiu. Sorry, ale przestań mi i jeszcze kilku osobom mówić, że jestem młody i
                nie wiem, jak wygląda życie i praca. Ty jesteś najlepszym przykładem braku
                wiedzy na temat pracy w krakowskim MPK.

                > Jeszcze raz Ci mówię, zaczniej pracować to zrozumiesz i znienawidzisz te
                > pieprzone papiery.

                Ja pracuję i jeszcze nic za to nie biorę! Tak jak wielu moich kolegów. A nie
                siedzę bezproduktywnie w pracy i nie wypisuję bredni w klawiaturę.

                Michał Wojtaszek
                "A dwunastka i tak była by pełna!"
                • Gość: ADAŚ Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 23:15
                  Widać, że jesteś jeszcze dzieckiem.
                  Ciesz się tym, póki możesz.
                • Gość: mouset Re: Do prof. Wojtaszka IP: 217.96.109.* 26.08.03, 23:25
                  Gość portalu: Michał Wojtaszek napisał(a):

                  > Ja pracuję i jeszcze nic za to nie biorę! Tak jak wielu moich kolegów. A nie
                  > siedzę bezproduktywnie w pracy i nie wypisuję bredni w klawiaturę.

                  Wiesz niektórzy pracują dla kasy, bo muszą utrzymać swoje rodziny oraz 10 mln
                  pasożytów w tym kraju, a co robimy w pracy nikomu nic do tego, bo z efektów
                  mojej czy Adasia pracy ludzie są zadowoleni
                • Gość: ADAŚ Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 23:28
                  aha - i jeszcze jedno.

                  Nie generalizuj mojego narzekania na całe MPK.
                  Motormanów (zwłaszcza moją ulubioną p. Ewę) i kierowców, a także
                  wszystkich "zwykłych" ludzi bardzo cenię i są naprawdę OK (owszem są wyjątki).
                  Denerwują mnie tylko Ci, co dostają cholernę kasę za "nicnierobienie" i brak
                  pasji w swojej robocie. A takich jest trochę.

                  A od mojej pracy się odpierdol (przepraszam za dosłowność).
                  Przyjdź - posiedź jeden dzień w tym stresie i za tę kasę a zaraz polecisz do
                  mamusi krzycząc "MAMUSIU JA CHCĘ DO WRÓCIĆ SZKOŁY".
                  Ja przynajmniej dla firmy coś zrobiłem (np. zarobiłem w cholerę kasy), ale
                  niestety i tak tego nie doceniają. Ale to już mój problem.
                  A ponieważ jest tak jak jest z pracą dzisiaj chyba jesteś na tyle dojrzały, że
                  rozumiesz iż muszę na razie pracować tam gdzie pracuję.

                  A to, że strasznie się czepiacie tego, że ja wytykam Wasz wiek potwierdza, że
                  jeszcze musicie dorosnąć.
                  Jeszcze raz przypominam, że WIEK ODGRYWA ROLĘ w sposobie myślenia. Jednak Ty
                  zrozumiesz to wtedy, kiedy będziesz takim starym zgredem jak ja. Podobnie
                  zresztą jak ja zrozumiem to co myśli teraz 40-latek, gdy będę w jego wieku.
                  Wy sobie ciągle tego nie dajecie powiedzieć.

                  Aha, ostro z Tobą teraz gadam co nie oznacza, że Cię oleję i nie podam ręki.
                  Ja taki nie jestem. Oddzielam sprawy "służbowe" od "prywatnych".
                • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 27.08.03, 01:02
                  Gość portalu: Michał Wojtaszek napisał(a):

                  > Nudny jesteś, w kółko to samo gadasz i do tego znowu mówisz nieprawdę.

                  A ja mam wrażenie, że Adaś ma rację... tekst z niewpuszczeniem na zajezdnię był
                  oczywiście przenośnią, ale sam fakt wywierania nacisków przez "górę" na Huberta
                  i Hyrka przed miesiącem, żeby mnie i Mousetowi zrobili kuku i utemperowali
                  nasze wypowiedzi potwierdza fakt, że jesteście od MPK zależni... i
                  za "nieprawomyślność" możecie zerwać po dupie...

                  > W tym momencie odmawiasz mi posiadania możliwości własnej obiektywnej oceny
                  > krakowskiego MPK i podważasz coś o czym nie masz pojęcia.

                  Coś pochrzaniłeś... nikt Ci nie zabroni posiadania własnej SUBIEKTYWNEJ
                  oceny... ale ocena OBIEKTYWNA ma to do siebie, że jest OBIEKTYWNA :-P Polecam
                  na przyszłość słownik języka polskiego. Aha... i Twoja (jak zapewne również i
                  nasza) ocena MPK obiektywną nie jest.

                  > Wiem więcej niż ty w każdym razie. Spędzam więcej czasu w MPK niż we własnym
                  > domu.

                  Współczuję.

                  > A co ty możesz o tym wiedzieć?! Wiesz, jak wygląda praca w MPK? Ale na każdym
                  > stanowisku. Od motorniczego, przez mechanika, po kierownika zajezdni?

                  Ale na kierowniku zajezdni się nie kończy... akurat ludzie, których wymieniłeś
                  zazwyczaj pracują rzetelnie... ale co z dyrektorstwem, które zapycha kieszenie
                  pieniędzmi, nie robiąc nic w zamian?

                  > Ty tylko
                  > w kółko gadasz o Naj+Claudia i biurokracji, a w zajezdni może byłeś kilka
                  razy
                  > w życiu.

                  A ja się jeszcze raz pytam, co ma zajezdnia do naj+claudii? To drugie pojawia
                  się na trochę wyższym szczeblu niż kierownik zajezdni...

                  > Sorry, ale przestań mi i jeszcze kilku osobom mówić, że jestem młody i
                  >
                  > nie wiem, jak wygląda życie i praca.

                  A nie jesteś młody? Masz doświadczenie Adasia? Pracujesz od kilku lat? Obracasz
                  się w świecie dorosłych? Prawda w oczy kole niestety...

                  > Ty jesteś najlepszym przykładem braku
                  > wiedzy na temat pracy w krakowskim MPK.

                  Na stanowiskach kierowniczych praca wszędzie wygląda podobnie, zwłaszcza w
                  spółkach "państwowych"...

                  > Ja pracuję i jeszcze nic za to nie biorę! Tak jak wielu moich kolegów. A nie
                  > siedzę bezproduktywnie w pracy i nie wypisuję bredni w klawiaturę.

                  Chyba nie zrozumiałeś o co Adasiowi chodziło...

                  > "A dwunastka i tak była by pełna!"

                  Oczywiście :-D


                  Pozdrawiam!
                  LOKI

                  • adas29 Re: Do prof. Wojtaszka 27.08.03, 08:32
                    Gość portalu: Locutus napisał(a):


                    > Ale na kierowniku zajezdni się nie kończy... akurat ludzie, których
                    wymieniłeś zazwyczaj pracują rzetelnie... ale co z dyrektorstwem, które zapycha
                    kieszenie pieniędzmi, nie robiąc nic w zamian?

                    BINGO - to samo stwierdzam. Są to fachowcy i pełni zapału ludzie. Ponadto
                    niektózy po prostu się boją o tę pracę.
                    Tych ludzi bardzo lubię, zwłaszcza moją cudowną motorwoman (jeśli ktoś czyta to
                    forum z MPK, przesłać jej Adasiowe, jak najbardziej przyzwoite całusy)


                    > A nie jesteś młody? Masz doświadczenie Adasia? Pracujesz od kilku lat?
                    Obracasz się w świecie dorosłych? Prawda w oczy kole niestety...

                    Ja się za w pełni dorosłego nie uważam. Jak na razie mam mieszkanie wspólne z
                    rodzicami. Pomagam im w utrzymaniu domu, ale "dorosnę", kiedy życie mi naprawdę
                    da w dupę. Póki co, uważam się za mądrzejszego niż wtedy jak byłem w szkole.
                    Zaraz po maturze, nie dostałem się na studia i nie pracowałem. Nawet nie wiesz
                    jak się czułem Michał. Wtedy zrozumiałem "Life is not a story". Teraz
                    przynajmniej nie chodzę do rodziców i mówię "daj mi na to czy na tamto". Praca
                    bez kasy to hobby i nie można tego porównywać i chwalić się, że robisz coś za
                    darmo. Kiedyś to zrozumiesz i przekonasz się, iż z zapału czy satysfakcji się
                    nie utrzymasz. A moja praca jest dla mnie pasjonująca, tylko przyznam, że w nie
                    mojej firmie, która ogranicza mi możliwość rozwoju (uczeń nie może przerosnąć
                    mistrza).
                    Życzę Ci (naprawdę szczerze), abyś nie musiał się martwić o takie rzeczy
                    jeszcze bardzo długo.

                    > Na stanowiskach kierowniczych praca wszędzie wygląda podobnie, zwłaszcza w
                    > spółkach "państwowych"...

                    No właśnie, to nie dotyczy tylko MPQ, moja uczelnia, urząd skarbowy, banki itp.
                    PAW NA CAŁEGO

                    > Chyba nie zrozumiałeś o co Adasiowi chodziło...

                    Też mi się tak wydaje, ale na ten temat przydałoby się z Michałem pogadać w
                    realu (jak tutaj niektórzy to określają)


                    No dobra spadam.
                    Muszę zabrać się do roboty. Ciekaw jestem co przyniesie dzień.
                    Trochę już przyniósł. Gdyby mój szefo się nie uparł i mnie posłuchał to zamiast
                    6,2 USD zapłaciłby tylko 3,4 USD za taki jeden towar. Przemnóżcie razy 10000,
                    bo tyle by go było.
                    Ile kasy jesteśmy do tyłu - oj sporo. Jednak mnie nie słuchano. Tak to jest z
                    szarymi pracownikami
                  • locutas Re: Do prof. Wojtaszka 27.08.03, 18:51
                    Gość portalu: Locutus napisał(a):

                    > fakt wywierania nacisków przez "górę" na Huberta
                    >
                    > i Hyrka przed miesiącem, żeby mnie i Mousetowi zrobili kuku i utemperowali
                    > nasze wypowiedzi potwierdza fakt, że jesteście od MPK zależni... i
                    > za "nieprawomyślność" możecie zerwać po dupie...

                    Zalezny to ty od swojej mamy jestes, czy ci kase na fajki i browca da, i od
                    niej mozesz tez zerwac po dupie.

                    > Współczuję.

                    Czego? Ze zajmuje sie tym, co go pasjonuje?

                    > Ale na kierowniku zajezdni się nie kończy... akurat ludzie, których
                    wymieniłeś
                    > zazwyczaj pracują rzetelnie...

                    A skad ty to mozesz wiedziec???

                    > A ja się jeszcze raz pytam, co ma zajezdnia do naj+claudii? To drugie
                    pojawia
                    > się na trochę wyższym szczeblu niż kierownik zajezdni...

                    Buhahahaha, a jakiez to sa wyzsze szczeble od kierownika zajezdni? Jak nie
                    masz o czyms pojecia, to nie wypisuj bzdur.

                    > Na stanowiskach kierowniczych praca wszędzie wygląda podobnie, zwłaszcza w
                    > spółkach "państwowych"...

                    Sam sobie buraku zaprzeczasz, kierownik zajezdni jak na moj gust to tez
                    stanowisko kierownicze, i to bardzo wysokie!
                    • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 27.08.03, 23:10
                      locutas napisał:

                      > Zalezny to ty od swojej mamy jestes, czy ci kase na fajki i browca da,

                      No nie przeczę, że jestem zależny. Ale co to ma do dyskusji?

                      > i od
                      > niej mozesz tez zerwac po dupie.

                      Nie. Za to żal mi Ciebie, że Cię rodzice biją... to pod paragraf podpada...

                      > Czego? Ze zajmuje sie tym, co go pasjonuje?

                      Że w wakacje pracuje, zamiast wypoczywać :-P

                      > A skad ty to mozesz wiedziec???

                      A może nierzetelnie pracują? Hm?

                      > Buhahahaha, a jakiez to sa wyzsze szczeble od kierownika zajezdni? Jak nie
                      > masz o czyms pojecia, to nie wypisuj bzdur.

                      Wszyscy "specjaliści" biorący ciężkie pieniądze... dyro, gabinet dyra,
                      niedorzecznik i inne takie biurwy...

                      > Sam sobie buraku zaprzeczasz, kierownik zajezdni jak na moj gust to tez
                      > stanowisko kierownicze, i to bardzo wysokie!

                      Ja Cię nie obrażam, łosiu kosmaty...
                      A kierownik zajezdni jednak się raczej pracą zajmuje, a nie braniem pieniędzy
                      za fikcyjne ekspertyzy nt. nienapełnienia #13 czy przepełnienie #16 :-/

                      Pzdr.
                      LOKI (z bananem w dupie)
                      • locutas Re: Do prof. Wojtaszka 28.08.03, 08:29
                        Gość portalu: Locutus napisał(a):

                        > No nie przeczę, że jestem zależny. Ale co to ma do dyskusji?

                        Ma tylko tyle, ze Michal nie jest zalezny od MPK, jak byles laskaw napisac, bo
                        nie dostaje od nich zadnej kasy, pracuje tam dobrowolnie i calkowicie
                        spolecznie i w kazdej chwili moze sie wycofac, jak tylko mu na to przyjdzie
                        ochota.

                        > Nie. Za to żal mi Ciebie, że Cię rodzice biją... to pod paragraf podpada...

                        To podaj ich do sadu.

                        > Że w wakacje pracuje, zamiast wypoczywać :-P

                        No to rzeczywiscie godne wspolczucia, zwlaszcza, ze robi to dobrowolnie...

                        > A może nierzetelnie pracują? Hm?

                        A ty jestes z gory o wszystkim pewny, nawet nie majac o tym bladego pojecia?
                        Moze pracuja nierzetelnie, zapewne nigdy nie byles w zadnej zajezdni, wiec nie
                        rozumiem, skad twoja wiedza, jak sie tam pracuje.

                        > Wszyscy "specjaliści" biorący ciężkie pieniądze... dyro, gabinet dyra,
                        > niedorzecznik i inne takie biurwy...

                        Az tak wielu ich nie ma, ci akurat maja roboty w cholere.

                        > A kierownik zajezdni jednak się raczej pracą zajmuje, a nie braniem
                        pieniędzy
                        > za fikcyjne ekspertyzy nt. nienapełnienia #13 czy przepełnienie #16 :-/

                        To prezes wzial pieniadze za ta ekspertyze? Czyli ze to nie studenci, a
                        prezes, zarzad i rzeczniczka biegali po przystankach przepytujac ludzi? To
                        gdzie ja wtedy bylem, chociaz autografy bym wzial! Czemu nic nie powiedziales?

                        > LOKI (z bananem w dupie)

                        Wspolczuje, moze kiedys znajdziesz chlopaka.
                        • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 29.08.03, 00:23
                          locutas napisał:

                          > Ma tylko tyle, ze Michal nie jest zalezny od MPK, jak byles laskaw napisac,
                          bo
                          > nie dostaje od nich zadnej kasy, pracuje tam dobrowolnie i calkowicie
                          > spolecznie i w kazdej chwili moze sie wycofac, jak tylko mu na to przyjdzie
                          > ochota.

                          Albo symulujesz brak inteligencji, albo jest on faktem... Michał JEST zależny
                          od MPK, ponieważ gdyby instytucja ta miała do niego jakieś "wąty", nie mógłby
                          realizować swojego hobby w pełnym wymiarze.

                          > To podaj ich do sadu.

                          W sumie jak masz skłonności masochistyczne i pasuje Ci to, że tatuś Cię
                          przekłada przez kolano i leje paskiem po gołym dupsku, to już nie moja brocha...

                          > No to rzeczywiscie godne wspolczucia, zwlaszcza, ze robi to dobrowolnie...

                          Ach, doktorze Watsonie, a nie wpadłeś czasem na to, że to mógł być żart?

                          > A ty jestes z gory o wszystkim pewny, nawet nie majac o tym bladego pojecia?
                          > Moze pracuja nierzetelnie, zapewne nigdy nie byles w zadnej zajezdni, wiec
                          nie
                          > rozumiem, skad twoja wiedza, jak sie tam pracuje.

                          Nawet gdybym tam bywał regularnie, to zapewne i tak nie byłyby to pobyty stylu
                          8h/dobę i nawet wtedy nie mógłbym mieć stuprocentowej pewności, czy wycinek
                          pracy, który obserwowałem przez kilka minut nie był czasem pokazówką... ale o
                          rzetelności pracy ludzi z zajezdni mogę wnioskować, widząc czyste i sprawne
                          autobusy, kierowców odjeżdżających zgodnie z rozkładem itede. A o bezmyślności
                          i biurwokracji pierdzistołków na podstawie tego, co obserwuję na przystankach w
                          rozkładach jazdy, a także tego, co słyszę od kiermanów w rozmowach - większość
                          z nich wyraża się o swoich chlebodawcach tak jak ja przed interwencją
                          hubertohyrkową, czyli sypie kurwami i to ostro...

                          > Az tak wielu ich nie ma, ci akurat maja roboty w cholere.

                          Srutututu... więc kto wypełnia cały biurowiec na Brożka? A efekty tej "pracy"
                          widzimy na codzień. I rzygać się chce momentami.

                          > To prezes wzial pieniadze za ta ekspertyze? Czyli ze to nie studenci, a
                          > prezes, zarzad i rzeczniczka biegali po przystankach przepytujac ludzi? To
                          > gdzie ja wtedy bylem, chociaz autografy bym wzial! Czemu nic nie powiedziales?

                          Prezes wziął pieniądze za swoją "ciężką pracę", która polegała na przyklepaniu
                          ekspertyzy i walnięciu pod nią autografu bez zajrzenia do środka. Co gorsza
                          pozwolił na to, żeby pieniądze przeznaczone na ekspertyzę zmarnowały się. Bo
                          tego, co zrobili owi "eksperci" rzetelną pracą w żadnym wypadku nazwać nie
                          można... jak usłyszałem o trzynastkach napełnionych w godzinach szczytu w 50%
                          to sypnąłem kurwami i to ostro. I chyba było to uzasadnione.

                          Pzdr.
                          LOKI
                          • locutas Re: Do prof. Wojtaszka 29.08.03, 18:29
                            Gość portalu: Locutus napisał(a):

                            > Albo symulujesz brak inteligencji, albo jest on faktem...

                            Czytajac twoje wypowiedzi mysle dokladnie to samo.

                            > Michał JEST zależny
                            > od MPK, ponieważ gdyby instytucja ta miała do niego jakieś "wąty", nie
                            mógłby
                            > realizować swojego hobby w pełnym wymiarze.

                            A skad ty tak dobrze znasz zycie Michala? Jego stosunki z ludzmi z MPK?

                            > W sumie jak masz skłonności masochistyczne i pasuje Ci to, że tatuś Cię
                            > przekłada przez kolano i leje paskiem po gołym dupsku, to już nie moja
                            brocha..
                            > .

                            O, moje zycie tez znasz lepiej niz ja?

                            > Ach, doktorze Watsonie, a nie wpadłeś czasem na to, że to mógł być żart?

                            Jesli nawet, to raczej kiepski.

                            > Nawet gdybym tam bywał regularnie, to zapewne i tak nie byłyby to pobyty
                            stylu
                            >
                            > 8h/dobę i nawet wtedy nie mógłbym mieć stuprocentowej pewności, czy wycinek
                            > pracy, który obserwowałem przez kilka minut nie był czasem pokazówką... ale
                            o
                            > rzetelności pracy ludzi z zajezdni mogę wnioskować, widząc czyste i sprawne
                            > autobusy, kierowców odjeżdżających zgodnie z rozkładem itede.

                            Ale ty widzisz jedynie efekty pracy, a nie sama prace! Nie opowiadaj wiec
                            bzdur o czyms, czego w zyciu nie widziales! To wcale nie musi znaczyc, ze
                            wszyscy sa wzorem idealnego pracownika. Po prostu nie ma takiej firmy i grupy
                            zawodowej, gdzie wszyscy bez wyjatku pracuja dobrze albo pracuja zle. Twoje
                            uogolnienia sa wiec nie na miejscu.

                            > A o bezmyślności
                            > i biurwokracji pierdzistołków na podstawie tego, co obserwuję na
                            przystankach w
                            >
                            > rozkładach jazdy,

                            Jak wyzej.

                            > a także tego, co słyszę od kiermanów w rozmowach - większość
                            > z nich wyraża się o swoich chlebodawcach tak jak ja przed interwencją
                            > hubertohyrkową, czyli sypie kurwami i to ostro...

                            A dziwisz sie, ze ktos, kto przez 10 godzin jezdzi autobusem tam i z powrotem,
                            nie jest zbyt zadowolony ze swojej pracy?

                            > Srutututu... więc kto wypełnia cały biurowiec na Brożka?

                            Aha, czyli wszyscy pracujacy w biurowcu na Brozka (lacznie z portierem i
                            sprzataczka) sa wyzej w hierarchii od kierownika zajezdni? Zapoznaj sie
                            najpierw z tematem, o ktorym piszesz, wiekszych bzdur w zyciu nie slyszalem!!!

                            > A efekty tej "pracy"
                            > widzimy na codzień. I rzygać się chce momentami.

                            Na razie nic nie podales poza kilkoma frazesami typu autobusy jezdza w
                            stadach. Zamiast strzepic klawiature na idiotyczna i bezproduktywna krytyke,
                            zaproponuj sam lepszy rozklad!

                            > Prezes wziął pieniądze za swoją "ciężką pracę", która polegała na
                            przyklepaniu
                            > ekspertyzy i walnięciu pod nią autografu bez zajrzenia do środka.

                            Byles wtedy w gabinecie prezesa, kiedy on to podpisywal? Widziales, ze nie
                            zajrzal w ogole do srodka? Jesli nie, to nie masz prawa sie na ten temat
                            wypowiadac!!!

                            > Co gorsza
                            > pozwolił na to, żeby pieniądze przeznaczone na ekspertyzę zmarnowały się. Bo
                            > tego, co zrobili owi "eksperci" rzetelną pracą w żadnym wypadku nazwać nie
                            > można...

                            Kurwa, naprawde przeginasz. Widziales ta ekspertyze??? Nie??? To skad, kurwa,
                            wiesz, ze byla nierzetelna??? Tak sie sklada, ze ja widzialem, gdybys zobaczyl
                            ogrom pracy, jaki ktos musial w nia wlozyc, nie pierdolilbys pod niczyim
                            adresem takich oszczerstw. To bylo kilkaset (jesli nie tysiac) stron czystych
                            danych, wykresow, schematow, zaloze sie, ze w ciagu kilku lat nie bylbys w
                            stanie czegos takiego wykonac!!!

                            > jak usłyszałem o trzynastkach napełnionych w godzinach szczytu w 50%
                            > to sypnąłem kurwami i to ostro. I chyba było to uzasadnione.

                            Tak, tak, dla lokiego i jego mrowek braklo miejsca w tramwaju. Twoje
                            pierdolenie o tym, jak to sie nie miescisz do dwuskladu, swiadczy jedynie o
                            tym, ze jestes za gruby. Potrojne 13 sa potrzebne, ale ich brak nie powoduje
                            konca swiata!
                            • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 31.08.03, 00:51
                              locutas napisał:

                              > Czytajac twoje wypowiedzi mysle dokladnie to samo.

                              Niestety nie... Twoje posty jak na razie dowiodły wyłącznie tego, że W OGÓLE
                              NIE MYŚLISZ.

                              > Ale ty widzisz jedynie efekty pracy, a nie sama prace! Nie opowiadaj wiec
                              > bzdur o czyms, czego w zyciu nie widziales! To wcale nie musi znaczyc, ze
                              > wszyscy sa wzorem idealnego pracownika. Po prostu nie ma takiej firmy i grupy
                              > zawodowej, gdzie wszyscy bez wyjatku pracuja dobrze albo pracuja zle. Twoje
                              > uogolnienia sa wiec nie na miejscu.

                              Dupa. Jak mawia pewna pani doktor z ujotu - każda metoda, która jest dobra -
                              jest dobra. Pracę poznaje się po efektach, mój drogi... i jeżeli jeden człowiek
                              jest w stanie wykonać powierzone mu zadania w pół godziny, a drugie pół
                              pozostaje mu na dłubanie w dupie, to nie znaczy, że pracuje nierzetelnie...
                              podobnie, jeżeli ktoś "orze" od świtu do zmroku a efekty ma gówniane, to nie
                              znaczy, że pracuje dobrze...

                              > A dziwisz sie, ze ktos, kto przez 10 godzin jezdzi autobusem tam i z
                              powrotem,
                              > nie jest zbyt zadowolony ze swojej pracy?

                              Doskonale sobie zdajesz sprawę z tego, że nie o to chodzi.

                              > Na razie nic nie podales poza kilkoma frazesami typu autobusy jezdza w
                              > stadach. Zamiast strzepic klawiature na idiotyczna i bezproduktywna krytyke,
                              > zaproponuj sam lepszy rozklad!

                              Zerknij sobie na sobotnie (a może niedzielne) rozkłady z Bieżanowa Nowego - 3 i
                              13 tak poustawiali, że mają odstępy 15 i 5, jakby się nie dało co 10... a
                              synchronizacja 173 z 502 w soboty już po prostu pachnie skandalem...

                              > Kurwa, naprawde przeginasz. Widziales ta ekspertyze??? Nie??? To skad, kurwa,
                              > wiesz, ze byla nierzetelna??? Tak sie sklada, ze ja widzialem, gdybys
                              zobaczyl
                              > ogrom pracy, jaki ktos musial w nia wlozyc, nie pierdolilbys pod niczyim
                              > adresem takich oszczerstw. To bylo kilkaset (jesli nie tysiac) stron czystych
                              > danych, wykresow, schematow, zaloze sie, ze w ciagu kilku lat nie bylbys w
                              > stanie czegos takiego wykonac!!!

                              KURWA - dostałem taką a nie inną odpowiedź z UMK - było tam o #13 napełnionej w
                              godzinach szczytu w 50% - jeżeli w godzinach szczytu znajdziesz mi choć jedną
                              taką trzynastkę na odcinku Batorego - Starowiślna (i nie będzie ona poprzedzana
                              #24) to dam Ci medal.

                              Pzdr.
                              LOKI
                              • locutas Re: Do prof. Wojtaszka 31.08.03, 11:05
                                Gość portalu: Locutus napisał(a):

                                > Niestety nie... Twoje posty jak na razie dowiodły wyłącznie tego, że W OGÓLE
                                > NIE MYŚLISZ.

                                Albo ze ty nie potrafisz ich zrozumiec :-P

                                > Dupa. Jak mawia pewna pani doktor z ujotu - każda metoda, która jest dobra -
                                > jest dobra. Pracę poznaje się po efektach, mój drogi... i jeżeli jeden
                                człowiek
                                >
                                > jest w stanie wykonać powierzone mu zadania w pół godziny, a drugie pół
                                > pozostaje mu na dłubanie w dupie, to nie znaczy, że pracuje nierzetelnie...

                                Ale moze tez byc tak, ze te dobre efekty osiaga kilku ludzi dobrze pracujacych,
                                a reszta im sie z boku przyglada dlubiac w dupie.

                                > podobnie, jeżeli ktoś "orze" od świtu do zmroku a efekty ma gówniane, to nie
                                > znaczy, że pracuje dobrze...

                                Niekoniecznie, moze tez sie zdarzyc, ze jego bardzo dobra praca zostanie przez
                                kogos/cos zniweczona.

                                > Doskonale sobie zdajesz sprawę z tego, że nie o to chodzi.

                                Wiec o co?

                                > Zerknij sobie na sobotnie (a może niedzielne) rozkłady z Bieżanowa Nowego - 3
                                i
                                >
                                > 13 tak poustawiali, że mają odstępy 15 i 5, jakby się nie dało co 10...

                                A moze to efekt tak postulowanej przez niektore osoby tu na forum koordynacji
                                13 z 24, i jednoczesnie 24 z 6? W wakacje np bylo tak, ze 3, 9 i 13 odjezdzaly
                                co 5 minut na przemian, wtedy jest oczywiste, ze samo 3 i 13 nie pojada w
                                rownych odstepach. Moze teraz tez tak jest (nie wiem, nie sprawdzalem) ?

                                > a
                                > synchronizacja 173 z 502 w soboty już po prostu pachnie skandalem...

                                Nie da sie tego zrobic, i nawet nie ma potrzeby...

                                > KURWA - dostałem taką a nie inną odpowiedź z UMK - było tam o #13 napełnionej
                                w
                                >
                                > godzinach szczytu w 50% - jeżeli w godzinach szczytu znajdziesz mi choć jedną
                                > taką trzynastkę na odcinku Batorego - Starowiślna (i nie będzie ona
                                poprzedzana
                                >
                                > #24) to dam Ci medal.

                                Znajde, tylko mi powiedz, jak mam te procenty obliczyc, bo mozna to zrobic na
                                kilka sposobow. Jesli bierzesz pod uwage zajetosc miejsc siedzacych, to chyba
                                jasne, ze takiej 13 nie znajdziesz.
                                • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 01.09.03, 00:25
                                  locutas napisał:

                                  > Ale moze tez byc tak, ze te dobre efekty osiaga kilku ludzi dobrze
                                  pracujacych,
                                  >
                                  > a reszta im sie z boku przyglada dlubiac w dupie.

                                  Nie wykluczam.

                                  > Niekoniecznie, moze tez sie zdarzyc, ze jego bardzo dobra praca zostanie
                                  przez
                                  > kogos/cos zniweczona.

                                  A co jeśli "niweczona" jest NOTORYCZNIE? To już chyba o czymś świadczy...

                                  > A moze to efekt tak postulowanej przez niektore osoby tu na forum koordynacji
                                  > 13 z 24, i jednoczesnie 24 z 6? W wakacje np bylo tak, ze 3, 9 i 13
                                  odjezdzaly
                                  > co 5 minut na przemian, wtedy jest oczywiste, ze samo 3 i 13 nie pojada w
                                  > rownych odstepach. Moze teraz tez tak jest (nie wiem, nie sprawdzalem) ?

                                  Synchronizacja #3, #13 i #9 to jakiś absurd... a nawet jeżeli #13
                                  zsynchronizowano z #24 (ciekawe jak, skoro jedna linia kursuje w soboty co 10
                                  minut, a druga co 20), to nadal nie widzę przeszkód dla koordynacji #13 i #3...

                                  > Nie da sie tego zrobic, i nawet nie ma potrzeby...

                                  Dać się da, bo obie kursują co 20 minut... a co do potrzeby to faktycznie jest
                                  to nieco egoistyczny postulat, bo chyba niewiele osób robi tak jak ja - tzn.
                                  jak nie ma #502 jedzie #173 do Cracovii i spacerkiem przez Piłsudskiego de
                                  centrum... więc na ten temat faktycznie EOT

                                  > Znajde, tylko mi powiedz, jak mam te procenty obliczyc, bo mozna to zrobic na
                                  > kilka sposobow. Jesli bierzesz pod uwage zajetosc miejsc siedzacych, to chyba
                                  > jasne, ze takiej 13 nie znajdziesz.

                                  Procenty licz na bazie informacji technicznej o pojemności wozu.

                                  Pzdr.
                                  LOKI
                                  • locutas Re: Do prof. Wojtaszka 03.09.03, 19:44
                                    Gość portalu: Locutus napisał(a):

                                    > A co jeśli "niweczona" jest NOTORYCZNIE? To już chyba o czymś świadczy...

                                    Wez na przyklad rolnikow z Podlasia, co roku ich praca jest niweczona przez
                                    susze lub gradobicia, czy to znaczy, ze oni zle pracuja?

                                    > Synchronizacja #3, #13 i #9 to jakiś absurd...

                                    A to dlaczego? Wspolny odcinek tych linii ma ok 7km, no ale zapomnialem, ze
                                    loki tam nie jezdzi, wiec to nie ma sensu.

                                    > a nawet jeżeli #13
                                    > zsynchronizowano z #24 (ciekawe jak, skoro jedna linia kursuje w soboty co
                                    10
                                    > minut, a druga co 20),

                                    Chyba 20 jest wielokrotnoscia 10, nie sadzisz?

                                    > to nadal nie widzę przeszkód dla koordynacji #13 i #3...

                                    Ale jest jeszcze 9, ktora tez trzeba skoordynowac!

                                    > Dać się da, bo obie kursują co 20 minut...

                                    Ale maja wspolne jedynie 3 przystanki, w dodatku nie nastepujace kolejnopo
                                    sobie.

                                    > Procenty licz na bazie informacji technicznej o pojemności wozu.

                                    Czyli 100 osób na wagon?
                                    • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 04.09.03, 01:55
                                      locutas napisał:

                                      > Wez na przyklad rolnikow z Podlasia, co roku ich praca jest niweczona przez
                                      > susze lub gradobicia, czy to znaczy, ze oni zle pracuja?

                                      Tu działa siła niezależna od rolników i nieprzewidywalna... w przypadku MPK
                                      jest chyba nieco inaczej :->

                                      > A to dlaczego? Wspolny odcinek tych linii ma ok 7km, no ale zapomnialem, ze
                                      > loki tam nie jezdzi, wiec to nie ma sensu.

                                      Nie tylko, że jeździ, ale nawet mieszka :-P

                                      Ale chodzi o to, że #13 i #3 mają jeszcze dłuższy odcinek wspólny... i właśnie
                                      one zaspokajają WSPÓLNE potoki pasażerskie BIEŻANÓW - ŚRÓDMIEŚCIE... i dlatego
                                      najważniejsza jest koordynacja właśnie tych dwóch linii... przypatrz się na ich
                                      trasy - największa wymiana pasażerów jest na przystankach Poczta Gł. i Dworzec
                                      Gł. (a dla #13 także Bagatela) a w drugą stronę od Bieżanowskiej do Bieżanowa N.

                                      > Chyba 20 jest wielokrotnoscia 10, nie sadzisz?

                                      Ale trudno nazwać synchronizacją przypadek, w którym odstępy wynoszą
                                      5,5,10,5,5,10 itd... dużo ważniejsza jest synchronizacja linii, które tak
                                      naprawdę DA SIĘ zsycnchronizować i mają większe wspólne odcinki...

                                      > Ale jest jeszcze 9, ktora tez trzeba skoordynowac!

                                      No ale ważniejsza jest chyba synchronizacja #3 i #13, niż #9 z nimi
                                      wszystkimi...

                                      > Czyli 100 osób na wagon?

                                      Jeżeli tak podaje specyfikacja techniczna...

                                      Pzdr.
                                      LOKI
                                      • locutas Re: Do prof. Wojtaszka 04.09.03, 17:58
                                        Gość portalu: Locutus napisał(a):

                                        > Tu działa siła niezależna od rolników i nieprzewidywalna... w przypadku MPK
                                        > jest chyba nieco inaczej :->

                                        Sila niezalezna od MPK, i calkowicie nieprzewidywalna jest na przyklad
                                        Majchrowski.

                                        > Ale chodzi o to, że #13 i #3 mają jeszcze dłuższy odcinek wspólny...

                                        O jakis 1km.

                                        > przypatrz się na ich
                                        >
                                        > trasy - największa wymiana pasażerów jest na przystankach Poczta Gł. i Dworzec
                                        > Gł. (a dla #13 także Bagatela)

                                        Tak, ale ilościowo większa jest wymiana na odcinku tych 7km razem wzietych, niz
                                        na tych 3 przystankach.

                                        > Ale trudno nazwać synchronizacją przypadek, w którym odstępy wynoszą
                                        > 5,5,10,5,5,10 itd...

                                        To wlasnie jest synchronizacja.

                                        > dużo ważniejsza jest synchronizacja linii, które tak
                                        > naprawdę DA SIĘ zsycnchronizować i mają większe wspólne odcinki...

                                        Czyli 3, 9 i 13 :-)

                                        > No ale ważniejsza jest chyba synchronizacja #3 i #13, niż #9 z nimi
                                        > wszystkimi...

                                        Zaprzeczasz swojemu poprzedniemu zdaniu :-)

                                        > Jeżeli tak podaje specyfikacja techniczna...

                                        No dobra, przyznam szczerze, ze akurat nie wiem, jak ona podaje...
                                        • pavlack Re: Do prof. Wojtaszka 04.09.03, 18:27
                                          locutas napisał:

                                          > > Jeżeli tak podaje specyfikacja techniczna...
                                          >
                                          > No dobra, przyznam szczerze, ze akurat nie wiem, jak ona podaje...

                                          Pojemność stopiątki to 125 osób.
                                          • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 05.09.03, 01:59
                                            No to teraz już doskonale rozumiem skąd w ekspertyzie się wzięły te napełnienia
                                            50% w szczycie... inna sprawa, że konia z rzędem bym dał człowiekowi, który
                                            upchnie do jednego akwarium te 125 ludzi...

                                            Pzdr.
                                            LOKI
                                        • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 05.09.03, 02:04
                                          locutas napisał:

                                          > Sila niezalezna od MPK, i calkowicie nieprzewidywalna jest na przyklad
                                          > Majchrowski.

                                          Do piachu z fiutem! :-P

                                          > O jakis 1km.

                                          Ale wymiana pasażerska na tym odcinku wynosi conajmniej jakieś 30-40%
                                          całkowitej wymiany wspólnej :-)

                                          > Tak, ale ilościowo większa jest wymiana na odcinku tych 7km razem wzietych,
                                          niz
                                          >
                                          > na tych 3 przystankach.

                                          Ale tu nie chodzi o jako taką wymianę, a o pasażerów przemierzających wspólny
                                          odcinek... trzeba by porównać potoki pasażerskie na trasie Bieżanów Nowy -
                                          Staorwiślna, a następnie na trasie Bieżanów Nowy - Basztowa Lot i dopiero wtedy
                                          analizować na oko, co lepiej zsynchronizować... na oko jednak wydaje mi się, że
                                          #3 i #13 - w końcu częste i regularne połaczenie ze ścisłym centrum powinno być
                                          standardem... i chyba lepiej żeby na trasie Bieżanów - Dworzec jeździły tramy w
                                          interewałach 5 min, niż np. 3,7,3,7,3,7 itd... to będzie generowało
                                          niepotrzebnie duże napełnienie w jednej linii i puchy w drugiej.

                                          > To wlasnie jest synchronizacja.

                                          Super :-/

                                          > Czyli 3, 9 i 13 :-)

                                          Ale chodzi o POTOKI PASAŻERSKIE

                                          > Zaprzeczasz swojemu poprzedniemu zdaniu :-)

                                          Nie, bo #3 i #13 mają DŁUŻSZE wspólne odcinki niż ww. linie z #9 :-P

                                          > No dobra, przyznam szczerze, ze akurat nie wiem, jak ona podaje...

                                          Pavlack już wyjaśnił... i wtakim wypadku ekspertyza staje się jasna, a ja
                                          przegrywam zakład... tylko niech mi taki Majcher upchnie te 120 osób do jednego
                                          akwarium :-(

                                          Pzdr.
                                          LOKI
                            • Gość: Pasażer MPK Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 01:56
                              locutas napisał:

                              > Kurwa, naprawde przeginasz. Widziales ta ekspertyze??? Nie??? To skad,
                              kurwa,
                              > wiesz, ze byla nierzetelna??? Tak sie sklada, ze ja widzialem, gdybys
                              zobaczyl
                              > ogrom pracy, jaki ktos musial w nia wlozyc, nie pierdolilbys pod niczyim
                              > adresem takich oszczerstw. To bylo kilkaset (jesli nie tysiac) stron
                              czystych
                              > danych, wykresow, schematow, zaloze sie, ze w ciagu kilku lat nie bylbys w
                              > stanie czegos takiego wykonac!!!

                              Sranie w banie!
                              Te wielkie i tak ciężko przygotowywane ekspertyzy to śmiechu warte dane
                              wyssane z palca! Miałam okazję widzieć w autobusie obsługującym jedno z
                              osiedli peryferyjnych studenta "ciężko" prowadzącego badania. Dopóki na
                              przystankach wsiadało po parę osób to jeszcze mu szło wpisywanie prawidłowych
                              ilości pasażeró wsiadających do autobusu, kiedy jednak zaczęło się robić
                              tłoczno i nie widział dokładnie ile osób wsiada to wpisywał na kartkę takie
                              bzdury że szok, wsiadło np. 15 a ten pisał 5-9 osób. I to są szczegółowe
                              badania napełnienia? Więc Locutasie ty też zastanów się co piszesz, bo
                              szefostwo MPK czy ZDiK płaci za te bzdury i to ciężką kasę.
                              Poza tym stajesz się już nudny z tymi swoimi tekstami do Loctusa i najlepiej
                              by było żebyś dał sobie już spokój, poza tym nie jesteś aż taki anonimowy jak
                              Ci się wydaje - pomyśl........
                              • locutas Re: Do prof. Wojtaszka 31.08.03, 11:10
                                Gość portalu: Pasażer MPK napisał(a):

                                > Sranie w banie!
                                > Te wielkie i tak ciężko przygotowywane ekspertyzy to śmiechu warte dane
                                > wyssane z palca! Miałam okazję widzieć w autobusie obsługującym jedno z
                                > osiedli peryferyjnych studenta "ciężko" prowadzącego badania. Dopóki na
                                > przystankach wsiadało po parę osób to jeszcze mu szło wpisywanie prawidłowych
                                > ilości pasażeró wsiadających do autobusu, kiedy jednak zaczęło się robić
                                > tłoczno i nie widział dokładnie ile osób wsiada to wpisywał na kartkę takie
                                > bzdury że szok, wsiadło np. 15 a ten pisał 5-9 osób. I to są szczegółowe
                                > badania napełnienia? Więc Locutasie ty też zastanów się co piszesz, bo
                                > szefostwo MPK czy ZDiK płaci za te bzdury i to ciężką kasę.

                                Ale to chyba nie jest wina MPK ani ZDiK, tylko osoby zatrudnionej w celu
                                zbierania danych?

                                > Poza tym stajesz się już nudny z tymi swoimi tekstami do Loctusa

                                To nie czytaj, skoro to nie sa teksty do ciebie...
                              • Gość: mouset Re: Do prof. Wojtaszka IP: 217.96.109.* 02.09.03, 16:01
                                A drogi pasażer MPK też może wystepowałby pod tym psuedonimem co zwykle
                                • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 03.09.03, 01:40
                                  Noo... dopiero teraz zwróciłem na to uwagę :-P

                                  Pzdr.
                                  LOKI (a 428 gdzie? DO PIACHU)
                                  • Gość: mouset Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 03.09.03, 10:45
                                    Gość portalu: Locutus napisał(a):

                                    > Noo... dopiero teraz zwróciłem na to uwagę :-P
                                    >
                                    I tak najwiekszym tchórzem jest locutas
                                    • locutas Re: Do prof. Wojtaszka 03.09.03, 19:44
                                      Gość portalu: mouset napisał(a):

                                      > I tak najwiekszym tchórzem jest locutas

                                      A to dlaczego?
                                      • Gość: mouset Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.ghnet.pl / 192.168.5.* 03.09.03, 20:31
                                        Bo doskonale wiemy że występuje pod dwoma nickami, jeden ukrył zakładając
                                        konto, tylko gratulować odwagi
                  • Gość: Fassi Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.chello.pl 28.08.03, 21:49
                    hmmm... z tymi naciskami na Huberta i Hyrka to ja mam wątpliwości... zresztą pewnie mnie też by zjechali a ujawnianie nieraz niepotrzebne różnych informacji... zresztą chciałbym zauważyć że Hyrek i Hubert nie pracują dla MPK, wiec kto z MPK może na Nich naciskać??
                    • Gość: ADAŚ Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 22:41
                      Gość portalu: Fassi napisał(a):

                      wiec kto z MPK może na Nich naciskać??

                      Może jakieś nadprzyrodzone siły nacisku hihihi.
                      • Gość: mouset Re: Do prof. Wojtaszka IP: 217.96.109.* 28.08.03, 22:59
                        Wektor siły F
                    • Gość: Locutus Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 29.08.03, 00:25
                      Mogliby na przykład nie dostawać informacji z dyspozytorni, zaproszeń na różne
                      imprezy z udziałem Vipów itede... proste i logiczne.

                      Pzdr.
                      LOKI
                      • Gość: Fassi Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.chello.pl 29.08.03, 01:02
                        oj Loki Loki... coś masz kiepskie info o Ich źródłach informacji...
            • Gość: mouset Re: Do prof. Wojtaszka IP: *.ghnet.pl 26.08.03, 19:15
              Gość portalu: Michał Wojtaszek napisał(a):

              No i co ma wspólnego ten wykład na temat wolności prasy z tematem komunikacji
              > miejskiej doktorze Mauset.
              Ma wiele wspólnego z Tobą , to było ku przemyśleniu

              > Popatrz na Gazetę Wyborczą. To jest pierwsza liga. Odkryła największą aferę
              > korupcyjną w III RP.
              To bardzo mi przykro że nie rozrózniasz ogólnopolskiego dziennika od
              dzielnicowych pism, skoro tak brakuje Ci afer, to na następne spotkanie z
              biurokracją na Brożka zaniorę magnetofon

              >A co robi Krakowska? Niedość, że często pisze nieprawdę,
              > to jeszcze usilnie się jej trzyma. Dokładnie tak jak wy.
              No cóż , jeżeli cytuje panią Serwin np. to co poradzić, a usilnie nie pamiętam
              aby się czegos trzymali w przeciwieństwie do Ciebie.
              Chciałbym natomiast wiedzieć jakiej to nieprawdy trzymam się ja i Adaś?
      • Gość: Locutus Re: Dzisiaj w 'Krakowskiej' IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 25.08.03, 23:40
        Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

        > - o tym jak MPK nie raczyło odpowiedzieć przez całe wakacji Radzie Dzielnicy
        w
        >
        > sprawie zbyt rzadkiej komunikacji w Mydlnikach

        Nie byłem, nie widziałem, nie wypowiadam się... z jednej strony jest ona
        rzadka, ale z drugiej strony osiedla typu KK, czy Stary Bieżanów (mające więcej
        lub tyle samo mieszkańców) mają jeszcze bardziej przesrane - nie dość że
        rzadziej, to jeszcze do dupy, nie do centrum...

        > - o zbyt szybkiej jeździe motorniczych na prostej koło AWF

        Pogięło kogoś czy jak? Nie dośc, że w Kraku prędkość eksploatacyjna trampu
        wynosi jakieś 14 kmph, to jeszcze by chcieli ograniczać ją tam, gdzie tramp
        może choć trochę przyspieszyć??? Ciekawe co za inteligent to wymyślił... pewnie
        stary dziadek poruszający się o kulach, który nie płaci za bilet i nigdzie mu
        się nie spieszy, albo cuś... :-[

        > - o postulatach w sprawie otwarcia ulicy Złocieniowej

        A gdzie to jest? ROTFL

        > - o remoncie mostku w Branicach, do którego dokumentacja (a więc papierki)
        > powstaną może do ... końca tego roku, aby wtedy zaczął się faktyczny
        remont !!!

        Standard w Polsce, a zwłaszcza w Krakowie za Majchra... ehh... PREZYDENCIE
        GOŁASIU, WRÓĆ!!! :-(

        Pzdr.
        LOKI
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka