Dodaj do ulubionych

Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady

IP: *.wolfson.cam.ac.uk 05.03.08, 23:27
to zwykły wandalizm, a nie plany inwestycyjne;

jedyne co jest w tych planach ładnego to odnowiona trasa spacerowa z
ławkami;



Obserwuj wątek
    • Gość: dosyć Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 23:27
      won, won, won z tego zakątka - co jeszcze zabudujecie? Planty i Błonia są wolne.

      W równym stopniu gardzę deweloperami, co ludźmi, którzy w tym miejscu zamieszkają.
      • Gość: qnick Tyle zachodu żeby wybudować pare apartamentów... IP: *.ghnet.pl 05.03.08, 23:35
        ... dla dzianych idiotów, którzy muszą się sadzić, bo brak im poczucia własnej
        wartości. Szkoda, że leczenie kompleksów kasą zwykle pociąga za sobą niszczenie
        wszystkiego co fajne i niezależne. Szkoda Zakrzówka...
        • pateko7 Re: Tyle zachodu żeby wybudować pare apartamentów 06.03.08, 10:13
          prawda niestety kochani jest taka, że mają do tego prawo, bo ziemię
          ktoś im sprzedał (ciekawe, za ile?). Do tej pory miałem do tego
          stosunek obojętny, ale wizualizacja mnie załamała. Liczyłme na coś
          fajnego, oryginaolnego. Jak zobaczyłem ten poroniony amfiteatr obok
          miejsca gdzie nie raz byłem na zajebistym ognisku lat temu naście
          (łezka się w oku kręci :) to mi łapska opadły.
          To jest wizja? Sory, ale po paru godzinkach w średnio zaawansowanym
          programie można większe i bardziej estetyczne cuda zaprojektować.
          Gołym okiem widać, że chodiz o apartamenty, a zagospodarowanie
          zakrzowka potraktowane zostało z buta. Brawo Majcher po raz kolejny,
          a może jakiś komentarz w sprawie kolegi T.? Jakoś tak milczysz...
          • Gość: gość Re: Tyle zachodu żeby wybudować pare apartamentów IP: *.chello.pl 06.03.08, 11:24
            A g... jak powiedział prezes Dyzma. Nie mają prawa bo kupili ziemię
            o ktorej wiedzieli że nie jest budowalną. Widziały gały co brały.
          • Gość: zwierzyniecki Re: Tyle zachodu żeby wybudować pare apartamentów IP: *.crowley.pl 06.03.08, 13:03
            Abstrahując od tego czy ziemie sprzedano na lewo czy nie, to co
            lepszego moznaby tam zrobic ? Jest sporo wypowiedzi ze zalamka, ze
            dno itp.
            Napisz prosze choc dwa slowa co innego tam proponujesz, coz to sa
            te 'bardziej estetyczne cuda'. Ja chetnie przeczytam.
            Bo na razie to wyglada na typowe gledzenie studenta ktory
            wszystko 'umie lepiej'.
            • Gość: xxx Re: Tyle zachodu żeby wybudować pare apartamentów IP: *.chello.pl 06.03.08, 16:07
              Wybacz, ale to jest dość jasne. To jest miejsce w centrum miasta. Dobro
              publiczne, obecnie dostępne dla wszystkich. Kawałek przyrody. A to co jest nie w
              porządku to pomysł budowania tam apartamentowców. Jakichkolwiek. I jeszcze
              jedno: czasem lepiej nic nie robić jak się nie ma pieniędzy/ koncepcji i
              poczekać na lepszy moment niż robić byle co i potem nie mieć już żadnego ruchu.
              Bo jak te budynki już staną to rozebrać nie będzie łatwo. No i faktycznie, firma
              nie kupowała tych terenów jako budowlanych, więc nie miała prawa oczekiwać, że
              będzie tam mieszkania budować. Ceny terenów gdzie to można robić są znacznie
              wyższe. Jeśli teraz przekwalifikują te grunty na budowlane to ktoś może mieć
              podobne kłopoty jak prezydent Poznania. I niech nie mydlą ludziom oczu basenami,
              które będą płatne i ogrodami, które będą prywatne.
              Co powinno być w tym miejscu?: duży (naprawdę duży), miejski park. Może być z
              basenami i ogrodami, ściankami wspinaczkowymi itp., ale przede wszystkim cały
              dostępny publicznie. Tak, żeby można tam było pójść pobiegać, pojeździć na
              rowerze i nie czuć się jak w ogródku jordanowskim. Tyle wystarczy.
              • Gość: nightwatch Re: Tyle zachodu żeby wybudować pare apartamentów IP: *.atm.com.pl 06.03.08, 16:20
                Popieram na 100%. To nie jest taka ziemia prywatna żeby tam sobie ktoś miał
                osiedle ogrodzić albo własny basen zrobić. To jest miejsce w którym chyba każdy
                mieszkaniec Krakowa bywał, i chciałby jeszcze w przyszłości móc z niego
                korzystać. Jako 'legalny' park pewnie udało by się Zakrzówek uratować i utrzymać
                na długie lata. Ale na to potrzeba kasy. Dlaczego mieszkańcy miasta nie mogą
                zdecydować co powinno tam powstać? Jakieś głupawe bloki można przecież budować w
                wielu innych miejscach... a takiego drugiego nie ma i nie będzie.
                • Gość: ojciec Re: Tyle zachodu żeby wybudować pare apartamentów IP: 78.16.49.* 06.03.08, 20:48
                  Przepraszam bardzo, ale czepiacie się tylko po to, żeby się czepiać. Przecież w
                  artykule wyraźnie stoi (sic!), że gros terenu będzie dostępne publicznie i że
                  wszystkie planowane tam obiekty rekreacyjne będą publiczne (baseny, ścieżki,
                  woda, trawa, ławki i amfiteatr). Oczywiście skoro już grodzimy osiedla w Polsce,
                  to trudno wymagać, żeby tu też sobie płotu nie postawili parę metrów od bloku.

                  Ja też nie jestem za budowaniem blokowisk i osiedli w takich miejscach, ale
                  bądźmy w porządku w stosunku do tego co nam się oferuje - jeżeli dzięki temu
                  Zakrzówek będzie wreszcie zadbany i ktoś się będzie tym publicznym terenem
                  opiekował, niech sobie zarobią na kilku blokach w okolicy.
                  • Gość: gniewko_syb_ryba Re: Tyle zachodu żeby wybudować pare apartamentów IP: *.autocom.pl 09.03.08, 10:45
                    Gość portalu: ojciec napisał(a):

                    > Ja też nie jestem za budowaniem blokowisk i osiedli w takich miejscach, ale
                    > bądźmy w porządku w stosunku do tego co nam się oferuje - jeżeli dzięki temu
                    > Zakrzówek będzie wreszcie zadbany i ktoś się będzie tym publicznym terenem
                    > opiekował, niech sobie zarobią na kilku blokach w okolicy.

                    Ojciec, wybierz się do Bułgarii nad morze i pooglądaj sobie jak "czyste i
                    zadbane" są NAJBLIŻSZE (= zaraz za płotem) okolice luksusowych hoteli i
                    apartamentowców... Wybierz się na Ruczaj i zobacz ile zieleni jest na osiedlu
                    "Zielony Ruczaj"... ;-PPP I to samo będzie (mam jednak nadzieję, że nie...) na
                    Zakrzówku, a te wizualizacje to taka sama ściema jak wspomniany "Zielony
                    Ruczaj", którą ciemny, choć młody i wykształcony, z dużych miast (od niedawna)
                    lud kupuje... ;-PPP
            • Gość: gniewko_syb_ryba Re: Tyle zachodu żeby wybudować pare apartamentów IP: *.autocom.pl 09.03.08, 10:36
              Gość portalu: zwierzyniecki napisał(a):

              > Abstrahując od tego czy ziemie sprzedano na lewo czy nie, to co
              > lepszego moznaby tam zrobic ?

              Przepraszam, czy my zawsze musimy poprawiać naturę ?... A może w Tatrach też
              chciałbyś "coś lepszego" postawić ?... Rzecz w tym, że tam nie trzeba NIC
              lepszego, tylko od czasu do czasu posprzątać śmieci, a na to chyba stać miasto,
              które lekką ręką wydaje kilkaset tysięcy na "supernowoczesne" tablice
              elektroniczne wyświetlające "Zobacz krakow.pl - nowy dwutygodnik dla ciebie" na
              zmianę z "Uwaga prosimy - o ostrozna jazde"...
    • Gość: ed Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 23:28
      zgroza. mam nadzieję, że te "wspaniałe" plany nie wypalą. szkoda tak ładnego i spokojnego miejsca...
      • Gość: Gocha baseny, amfiteatr , kicz i wiśniowe zady IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 06.03.08, 11:41
        Obrzydlistwo... Caly projekt, od a do z, jest do d***. Zniszcza taki ladny
        krajobraz tylko po to, zeby postawic kilka klockowatych apartamentowcow. potem
        jeszcze wszystko ogrodza, zeby czasem jakas obca dzieciarnia nie szlajala sie po
        owocowych sadach - i z glowy.
        • Gość: zwierzyniecki no ale co ? IP: *.crowley.pl 06.03.08, 13:14
          jak powyzej: napisz prosze choc dwa slowa co tam zaplanowac zeby nie
          bylo do 'd..'. Ja chetnie przeczytam.
          • Gość: Gocha Re: no ale co ? IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 06.03.08, 13:57
            Won z amfiteatrem, won z poogradzanymi wisniwymi zadami i gruszkami na wierzbie.
            Won z oblesnymi klockami uwalonymi w samym srodku ladnego krajobrazu. Parki,
            duzo zieleni, jakies osiedle sensownych, nieszpecacych okolicy domkow, ladnie
            wpisujacych sie w krajobraz... I byloby ok.
          • Gość: Gocha ale co ? - bis IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 06.03.08, 14:20
            Jeszcze pare slow o tym wszystkim... Scianki wspinaczkowe - ok, nawet jakis
            basen, byleby bryla nie straszyla po nocach.

            Amfiteatr - to znaczy duzo huku i halasu, dudniace dniem i noca glosniki, a w
            czasie, kiedy szczesliwie nie odbywalaby sie tam zadna impreza - chlejace piwo i
            szczajace po katach oraz tagujace wszystko dookola malolaty...

            Jezeli chodzi o domki, to oczywiscie luzna zabudowa nie oplaci sie deweloperowi.
            A szkoda, bo w koncu nie po to kupuje sie domek, zeby sasiedzi tuz za sciana
            umilali zycie, jak w bloku z wielkiej plyty i zagladali do garow. Poza tym
            akurat ta zabudowa szeregowa jest po prostu brzydka. Ja bym to widziala inaczej
            - kazdy domek ze sporym terenem zielonym, nie tylko z trawniczkiem
            przystrzyzonym co do milimetra, ale z drzewami itp, wszystkie domki nie
            poustawiane "pod linijke", ale "porozrzucane" po terenie, w przyzwoitej
            odleglosci od sasiadow.
            • Gość: LOŻA SZYDERCÓW Re: ale co ? - bis IP: *.sun.com 06.03.08, 17:13
              > Amfiteatr - to znaczy duzo huku i halasu, dudniace dniem i noca glosniki, a w
              > czasie, kiedy szczesliwie nie odbywalaby sie tam zadna impreza

              haha, dniem i nocą powiadasz..
              po za tym przecież ty gardzisz tym osiedlem które jest w planie więc co Ciebie
              to obchodzi? niech się martwią przyszli właściciele tych domków.


              > A szkoda, bo w koncu nie po to kupuje sie domek, zeby sasiedzi tuz za sciana
              > umilali zycie, jak w bloku z wielkiej plyty i zagladali do garow. Poza tym
              > akurat ta zabudowa szeregowa jest po prostu brzydka. Ja bym to widziala inaczej
              > - kazdy domek ze sporym terenem zielonym, nie tylko z trawniczkiem
              > przystrzyzonym co do milimetra, ale z drzewami itp, wszystkie domki nie
              > poustawiane "pod linijke", ale "porozrzucane" po terenie, w przyzwoitej
              > odleglosci od sasiadow.

              prosze bardzo, załóż firmę deweloperską, stwórz projekt i zgłoś. czy ktoś zabronił?
              • Gość: Gocha Jayco! IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 06.03.08, 18:49
                Taa. Niech sie rowniez martwia sasiedzi tych przyszlych wlascicieli.

                A co do zakladania firmy deweloperskiej - zaloz sobie sam i posadz
                portugalskiego klocka, koniecznie z flaga wetknieta posrodku. O ile mi wiadomo,
                dyskusje na forum na temat artykulow na razie jeszcze zabronione nie sa. Wiec
                przestan warczec...
                • Gość: LOŻA SZYDERCÓW Re: Jayco! IP: *.autocom.pl 07.03.08, 10:17
                  > Taa. Niech sie rowniez martwia sasiedzi tych przyszlych wlascicieli.

                  ja już się pogubiłem, o jaki hałas i o których sąsiadów zza miedzy Ci chodzi?

                  > A co do zakladania firmy deweloperskiej - zaloz sobie sam i posadz
                  > portugalskiego klocka, koniecznie z flaga wetknieta posrodku. O ile mi wiadomo,
                  > dyskusje na forum na temat artykulow na razie jeszcze zabronione nie sa. Wiec
                  > przestan warczec...

                  ale ja nie zabraniam przecież Ci pisać tylko sobie dyskutujemy, z tą różnicą że
                  to Ty warczysz bo ktoś chce zagospodarować "TWOJE" ukochane i ulubione i
                  dziewicze i najpiekniejsze podwórko zwane "skałkami".

                  jeśli chodzi o deweloperów to mam tylko awersję do tureckich firm które nie
                  potrafiły zrobić tego co zrobił BudRem w dość szybkim czasie. a portugalskie
                  firmy bardzo lubię więc jeśli mają pomysł i kapitał nawet izraelski, i jeśli
                  miasto pozwala, to nie widzę przeciwwskazań.

                  ale jeśli Ty chcesz zorganizować protest i blokadę dróg to śmiało - to są
                  efektywne i efektowne (czytaj: medialne) metody.

                  "Grupa wrażliwych na architekturę krakowską młodych ludzi przywiązała się do
                  krzaków przy kamieniołomie aby wyrazić swój protest przeciwko wybudowaniu
                  szkaradnych budynków mieszkalnych w tym rejonie. Protest trwa już tydzień, grupa
                  13-stu protestujących zapowiedziała głodówkę." -
                  • Gość: lonsdale ty ŻYD jesteś ? IP: *.chello.pl 07.03.08, 11:00
                    pytanie do LOŻA SZYDERCÓW

                    widać po poście
                    • Gość: LOŻA SZYDERCÓW Re: ty ŻYD jesteś ? IP: *.sun.com 07.03.08, 12:10
                      akurat pudło ale gdyby tak to co, antysemitą jesteś?
          • Gość: Grzegorz Re: no ale co ? IP: *.ksknet.pl 09.03.08, 02:37
            Co?? NIC do k...y nędzy!! Kawałek dzikiej przyrody praktycznie w
            centrum Krakowa. Świetne miejsce do spacerów, wspinaczki i jazdy na
            rowerze (po trudnych i wymagających ścieżkach,nie parkowych
            alejkach).Dlaczego to zmieniać, niszczyć dla jakiegoś cholernego
            blokowiska. To już lepiej by było gdyby postawili te swoje
            szumne "apartamentowce" a Zakrzówek zostawili w spokoju!!!
            Przez tyle lat urzędnicy nie potrafili załatwić zabezpieczenia
            zalewu żeby nikt nie robił tam sobie krzywdy-jak widać nie udało im
            się tego zrobić, dlatego postanowili pozbyć się tego przykrego
            obowiązku.
            Gardze tymi pierdzistołkami z umk którzy swoje zadania zwalają na
            zagranicznego dewelopera, nie mającego w tym żadnego interesu-jemu
            chodzi tylko o gigantyczny zysk ze sprzedaży mieszkań i nic więcej.
            Gardze deweloperem który pewnie zbudowałby apartamentowce na środku
            płyty Rynku Głównego, gdyby mu na to pozwolić.
            Gardze Majchrowskim który na to pozwala.

            To może zapytam- co proponujesz zrobić na Błoniach? To przecież taki
            duży niezagospodarowany teren...
          • Gość: xex Re: no ale co ? IP: *.streamcn.pl 13.03.08, 09:03
            poprostu NIC TAM NIE BUDOWAć! takie to trudne ???
      • ola5777 Re: Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady 24.09.08, 19:45
        A ja wrecz przciwnie nawet bym chciala zeby wreszcie cos sie
        zadziało wokół tego miejsca.
    • Gość: esteban Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.autocom.pl 05.03.08, 23:30
      wygląda sensownie
      • Gość: plumka Re: Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 00:00
        Ogrodzą , zamkną i będą wpuszczać za ciężkie pieniądze
    • Gość: Paul To miejsce ma swój urok... IP: *.fdk.airbites.pl 06.03.08, 00:06
      ...w obecnym, półdzikim stanie.
    • Gość: mmb zadaszenie i amfiteatr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 00:41
      won z tego miejsca... Portugalia dla Portugalczyków a Zakrzówek dla
      Zakrzówka.... taki jaki jest...
      czy w tym mieście trzeba wszystko popsuć ? Boże, kiedy wreszcie to sie skończy
      ten wandalizm w świetle prawa i akceptacji władz miasta !!!
      • helenka17 He he 06.03.08, 01:18
        Dobre klimaty się pojawiły...
        "Syjoniści do Syjamu"...

        Przyjemnie jest łazić za darmo po cudzej własności,
        no nie, socjalistyczny ludku boży?

        H.
        • Gość: anita Re: He he IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.08, 08:03
          Twoj tekst glupia babo przeczy zartowi zamieszczonemu w Twej stopce.

          Lepiej zeby bylo w Krakowie jak w USA???
          nadepnij na czyjs trawnik, to mandat??
          • helenka17 Re: He he 06.03.08, 11:17
            Mój tekst - głupia babo - świadczy o tym, że wiem o tej sprawie wszystko.
            A Ty nic.
            Chcesz się sprawdzić?
            Tyle, że ja mam poczucie humoru, a Ty nie.
            Odsuń się troszeczkę i się nie zaczepiaj, bo mi to ciut przeszkadza.
            W spacerze.
            Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy mandatami za nadepnięcie trawnika, a darmowym korzystaniem przez dziesięciolecia z 30 Ha gruntu, to nic na to nie poradzę.
            Poradź sobie sama.
            Tylko mi nie odpowiadaj - bardzo proszę.
            Bo autoprezentację mamy już ZA SOBĄ.

            H.
        • tomeyk Re: He he 06.03.08, 10:33
          Helenka17, długo czytało się Twoje posty z dużą przyjemnością,
          nabierając szacunku do Twojej wiedzy i kultury (chociaż potrafiłaś
          być czasem wyjątkowo złośliwa). Niestety, ostatnio odnoszę wrażenie,
          że zbytnio skupiasz się na wytykaniu innym błędów a za mało na
          własnym zadaniu i opinii - czego szczerze żałuję, bo wiele można
          było się dowiedzieć.
          A co do Zakrzówka - owszem, mamy tu do czynienia z własnością
          prywatną, ale mamy też jeden z ostatnich, niezabudowanych terenów
          zielonych o takiej wartości krajobrazowej w odległości 2 kilometrów
          od Wawelu. W dodatku teren, który posiada deweloper, nie jest
          przeznaczony pod zabudowę, jest zatem przysługą (nie wiem z jakiego
          powodu) miasta, zamiana gruntów w taki sposób, aby umozliwić mu
          inwestycję. Zwróć uwagę, że zgodnie z Miejscowym Planem Ogólnym z
          1994 roku (niestety nie ma on żadnej mocy prawnej), teren który chce
          obecnie zabudować Gerium przeznaczony był pod zieleń publiczną (tak
          jak cała reszta Zakrzówka). Nie można zatem oprzeć się wrażeniu, że
          miasto idzie za bardzo na rękę deweloperowi i zamiast działać na
          rzecz ogółu mieszkańców (dla których zachowanie takiego obszaru
          zielonego jest bardzo ważne) działa na rzecz inwestora.
          I jeszcze jedno - nie wierzę, że będzie to niewielka, kameralna
          architektura. 2000 mieszkań to przecież tyle, co na Osiedlu
          Europejskim. Jak to miejsce ma przetrwać taką zmianę swojego
          charakteru? Którędy skierowany zostanie ruch samochodowy? Ulicą
          Twardowskiego? Nie wydaje mi się, żeby to miejsce było przygotowane
          pod tak intensywną zabudowę. Obawiam się też, że będzie to zabudowa
          na tyle wysoka, że zniknie znaczna część panoramy z Baby Jagi i
          innych skałek.
          • helenka17 Podziekowania i ukłony 06.03.08, 12:22
            Drogi Przdpiśco!
            w pierwszysch słowach mego listu dziękuję za dobre słowo i docenienie trudu, jaki wkładam w oświatę wesołego ludku.
            Niestety już mi się przejadło.
            Teraz będę się zabawiać.
            Poważne i wymagające publicznej debaty wątki pozostają bez odpowiedzi,
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=412&w=76578682
            a o bzdurach w rodzaju antyżydowskiej hecy, lub o jakichś z przeproszeniem stadionach - rozprawia się bez końca.
            To nadchodzą rządy czerni.
            Nieoczytanych półanalfabetów, którzy wiele CAŁYCH WYRAZÓW znają wyłącznie ze słyszenia, albowiem nigdy ich nie przeczytali (my favourite: Za króla ŚWIECZKA).
            Nikt mi nie płaci za spędzanie tu czasu i krzewienie oświaty w sprawach dla tego miasta podstawowych.
            Twoja aprobata wspiera mnie na duchu tylko w części.
            Ponadto do internetu mają ( i dobrze) dostęp setki tysięcy ludzi, którzy z racji migracji do Krakowa nie mają pojęcia o sprawach podstawowych,
            i nie chcą mieć.
            Kraków jest dla nich wymarzonym miejscem na ziemi, i mieszkaniem, które przez 30 lat będą spłacać, chyba,
            że wcześniej zrobią interes życia
            (czytaj - oszustwo trudne do wykrycia).
            Moje ukochane miasto nie jest dla nich celem zrównoważonego rozwoju, tylko placem do wybudowania bloka
            Bo blok jest najfajniejszy
            ze wszystkiego.

            Blok:
            brama na pilota, fszystko na guziki,
            wutka i dziwki taksuwkom. Plazma.
            Komputer do gier. Sklep s piwem blisko.
            A! jeszcze wypożyczalnia. I dużo mięsa zjeść,
            bo to znaczy, że mnie stać.
            Bo tak.
            No i ałto.
            Na gaz.
            I gryl.

            Nikt nie rozróżnia pomiędzy tym co lepsze, a tym co gorsze.
            Na moje posty odpowiadają jacyś durnie, z którymi w życiu bym się nie zetknęła, ani nawet - być może - z nimi nie rozmawiała, gdyby nie styczność w Internecie.
            Z tych wykładów,
            (w których staram się umieszczać przeważnie rzeczy sprawdzone,
            a jeśli się pomylę - to przepraszam)
            które tu umieszczam można by spisać ze dwie książki. Tylko dla kogo?

            Sama chciałam.
            A jaki ja mam z tego pożytek?
            Żaden.
            ŻA-DEN.
            No to się bawię.
            Pieski czasami podskakują
            najwyżej jak tylko potrafią
            z nadzieją,że ugryzą mnie choćby w piętę.
            Pieski - ufne w zapach - nie wiedzą,
            że tam gdzie skaczą, to mnie nie ma.
            Niech skaczą.
            Aż się zmęczą.

            H.
            • Gość: behemot Re: Zrównowazony rozwój? IP: 83.15.139.* 06.03.08, 12:31
              A coz ma plan dla Zakrzówka wspólnego ze zrównoważonym rozwojem?
              Zielone Dachy?
              Sady?
              Czy pretensjonalną nazwę?
              Reszta wątpliwosci w odpowiedi ponizej, więc nie będe powtarzał. Ale jeśłi ktoś sie oburza na casus Dębnickiego to i tu wypadałoby zachowac ciut obiektywizmu.
              • Gość: behemot Re: Zrównowazony rozwój?PS IP: 83.15.139.* 06.03.08, 12:52
                Proszę łaskawie zajrzeć tu:
                www.bip.krakow.pl/zalacznik.php?zal_id=507
                I jak się mają plany Gerium do zrównoważonego rozwoju.
            • Gość: zwierzyniecki a dla mnie IP: *.crowley.pl 06.03.08, 13:07
              >Z tych wykładów,
              >(w których staram się umieszczać przeważnie rzeczy sprawdzone,
              >a jeśli się pomylę - to przepraszam)
              >które tu umieszczam można by spisać ze dwie książki. Tylko dla kogo?
              Dla mnie chociazby. Serio, swietny pomysl, gdzies to spisac czy
              opublikowac. Chetnie przeczytam.

              A co do reszty...... chyba nie powinnas, o zacna, unosic sie ponad
              wszystkich i mowic ze nie bedziesz juz rozmawiac tylko pluc jadem bo
              czytajacy sa za glupi.... nie przystoi.
              • helenka17 Nie unoszę się 06.03.08, 13:20
                ponad wszystkich, tylko wygłaszam credo.
                Wolno mi?
                Wolno.
                No to wygłaszam.
                Nie podoba się?
                Nie czytać.

                H.
              • helenka17 Ponadto 06.03.08, 13:41
                przypominam , że kwestię napisania książki rozstrzygnęliśmy już trzy dni temu. Osobiście - o ile się nie mylę.

                H.
          • helenka17 Odpowiedź w konwencji poważnej 06.03.08, 13:05
            tomeyk napisał:

            > Helenka17, długo czytało się Twoje posty z dużą przyjemnością,
            > nabierając szacunku do Twojej wiedzy i kultury (chociaż potrafiłaś
            > być czasem wyjątkowo złośliwa).

            Złośliwość, jest jak pamiętamy, cechą ludzi... (ale tak, czy tak - dziękuję)

            Niestety, ostatnio odnoszę wrażenie,
            > że zbytnio skupiasz się na wytykaniu innym błędów a za mało na
            > własnym zadaniu i opinii - czego szczerze żałuję, bo wiele można
            > było się dowiedzieć.

            Przepraszam, ale czasy darmowych wykładów się skończyły. mam z tego same tylko kłopoty. Objaśnienie w oddzielnym poście.


            > A co do Zakrzówka - owszem, mamy tu do czynienia z własnością
            > prywatną, ale mamy też jeden z ostatnich, niezabudowanych terenów
            > zielonych o takiej wartości krajobrazowej w odległości 2 kilometrów
            > od Wawelu.

            Czyli w takiej, jak Cmentarz Rakowicki...


            W dodatku teren, który posiada deweloper, nie jest
            > przeznaczony pod zabudowę,

            A jakie ograniczenia uniemożliwiają jego zabudowę? Nie wiem, co to znaczy "nie jest przeznaczony". Proszę o wyjaśnienie.


            jest zatem przysługą (nie wiem z jakiego
            > powodu) miasta, zamiana gruntów w taki sposób, aby umożliwić mu
            > inwestycję.


            Wg mnie to nie jest przysługa, ale wymiana usług. Zdaje się, że cała woda (mówiąc krótko, ale nie tylko) należy do Portugalczyków. Jak chcesz ich skłonić, by tam kogoś wpuścili?

            Zwróć uwagę, że zgodnie z Miejscowym Planem Ogólnym z
            > 1994 roku (niestety nie ma on żadnej mocy prawnej), teren który chce obecnie zabudować Gerium przeznaczony był pod zieleń publiczną (tak jak cała reszta Zakrzówka). Nie można zatem oprzeć się wrażeniu, że miasto idzie za bardzo na rękę deweloperowi i zamiast działać na
            > rzecz ogółu mieszkańców (dla których zachowanie takiego obszaru
            > zielonego jest bardzo ważne) działa na rzecz inwestora.


            Zdradzę Ci pewien sekret, ale proszę, by to zostało między nami: teren który ma być przeznaczony pod zabudowę nie jest w skali statystycznej odwiedzany przez nikogo. Opowieści,że zabudowana zostanie jakaś publiczna zieleń są zwyczajną bajką. Nie zostanie. W tej sprawie otwierają usta ludzie nie mający pojęcia o topografii Zakrzówka, nie potrafiący czytać map, nie bywający tam nigdy i ogólnie nie znający go W OGÓLE.
            Nie chce mi się wdawać w pyskówki, ponieważ znam tam każdy kamień i całą okolicę znam na wylot. Z historią włącznie. Tymczasem za wielkich znawców tematyki uważają się jakieś gamonie starające się skroić na tym karierę polityczną. Albo publika mieszkająca na osiedlach, pod którymi jeszcze 20 lat temu trawa rosła. Czy ona jest dla mnie partnerem do sporu? Nie. Teren pod te osiedla został w tzw dawnych czasach zagarnięty właścicielom - a obecni protestujący są zwyczajnie beneficjentami rabunku.


            > I jeszcze jedno - nie wierzę, że będzie to niewielka, kameralna
            > architektura. 2000 mieszkań to przecież tyle, co na Osiedlu
            > Europejskim.

            Nie bardzo wiem, jak osiedle zwane Pekinem, z 10-12 kondygnacyjnymi budami , bez grama publicznej zieleni ma wytrzymać porównanie z propozycją dla Zakrzówka, gdzie, jak czytam, mają stanąć trzypiętrowe domy?

            Jak to miejsce ma przetrwać taką zmianę swojego
            > charakteru? Którędy skierowany zostanie ruch samochodowy? Ulicą
            > Twardowskiego? Nie wydaje mi się, żeby to miejsce było przygotowane
            > pod tak intensywną zabudowę.

            Coś mówiono o innym układzie komunikacyjnym. Wiem, o co chodzi, ale nie wiem, na ile znasz okolicę.


            Obawiam się też, że będzie to zabudowa
            > na tyle wysoka, że zniknie znaczna część panoramy z Baby Jagi i
            > innych skałek.

            Skałki mają 28-30 m nad korytem Wisły. No to chyba raczej nic nie zniknie. Trzy piętra to jest 12 metrów. Tak na zdrowy rozum. A nie 33 , jak Podwawelskie.

            H.
            • Gość: LOŻA SZYDERCÓW Re: Odpowiedź w konwencji poważnej IP: *.sun.com 06.03.08, 13:42
              helenka17 napisała:
              > Zdradzę Ci pewien sekret, ale proszę, by to zostało między nami: teren który ma
              > być przeznaczony pod zabudowę nie jest w skali statystycznej odwiedzany przez
              > nikogo. Opowieści,że zabudowana zostanie jakaś publiczna zieleń są zwyczajną ba
              > jką. Nie zostanie. W tej sprawie otwierają usta ludzie nie mający pojęcia o top
              > ografii Zakrzówka, nie potrafiący czytać map, nie bywający tam nigdy i ogólnie
              > nie znający go W OGÓLE.


              popieram.

              po za tym to miejsce ulubione przez studenciaków, którzy uwielbiają jeździć w
              lecie "na skałki", żeby wypić pare piwek, ew. flaszke, i się skopcić przy
              okazji, a potem śmieci zostawić i pojechac spowrotem do akademika. i to jest ich
              znajomość tego pięknego, dzikiego i dziewiczego terenu, które to wstrętna rada
              miasta ma zamiar zagospodarować.

              wg mnie dobra decyzja, moze w koncu ludzie przestaną tam bezsensownie ginąć
              spadając ze skał.
            • Gość: HHH Re: Odpowiedź w konwencji poważnej IP: *.chello.pl 06.03.08, 16:42
              W dodatku teren, który posiada deweloper, nie jest
              > przeznaczony pod zabudowę,

              "A jakie ograniczenia uniemożliwiają jego zabudowę? Nie wiem, co to znaczy "nie
              jest przeznaczony". Proszę o wyjaśnienie."
              - otóż istnieje w prawie coś takiego jak "przeznaczenie gruntów". Dlatego
              działka rolna czy inna "zielona" jest znacznie tańsza niż budowlana. Właściciel
              gruntu sam nie może zadecydować dowolnie co na tym gruncie będzie robił. O tym
              ma prawo zadecydować Rada Gminy

              "Wg mnie to nie jest przysługa, ale wymiana usług. Zdaje się, że cała woda
              (mówiąc krótko, ale nie tylko) należy do Portugalczyków. Jak chcesz ich skłonić,
              by tam kogoś wpuścili?"
              - woda raczej nie należy do Portugalczyków. Vide: ustawa prawo wodne. Tam jest
              wszystko dokładnie opisane.
            • tomeyk Re: Odpowiedź w konwencji poważnej 06.03.08, 22:06
              > Złośliwość, jest jak pamiętamy, cechą ludzi... (ale tak, czy tak -
              dziękuję)

              A owszem, zgadzam się zupełnie, przy czym złośliwość jest raczej
              cechą ludzi inteligentnych, u innych przeradza się w zwykłe chamstwo
              (Twoje posty, mimo że czasem wyjątkowo niemiłe, pozostają złośliwe).

              > Przepraszam, ale czasy darmowych wykładów się skończyły. mam z
              tego same tylko
              > kłopoty. Objaśnienie w oddzielnym poście.

              Pozostaje żałować.

              > Czyli w takiej, jak Cmentarz Rakowicki...

              Tak. Co tylko potwierdza potencjał tego obszaru. Można z niego
              zrobić coś wyjątkowego, można też zamienić w zwykłe osiedle.

              > A jakie ograniczenia uniemożliwiają jego zabudowę? Nie wiem, co to
              znaczy "nie
              > jest przeznaczony". Proszę o wyjaśnienie.

              W tym wypadku opieram się na artukule, w którym jest zawarta
              informacja, że na 30 ha będących w posiadaniu inwestora nie można
              nic budować.

              > Wg mnie to nie jest przysługa, ale wymiana usług. Zdaje się, że
              cała woda (mówi
              > ąc krótko, ale nie tylko) należy do Portugalczyków. Jak chcesz ich
              skłonić, by
              > tam kogoś wpuścili?

              Posłużę się przykładem bulwarów - zacytuję fragment artykułu, który
              pojawił się kilkanaście minut temu: "Ważny interes mieszkańców, nie
              inwestorów" - a jak to osiągnąć, przykład dała Kasa Oszczędnościowa
              Miasta Krakowa wykupując Lasek Wolski. Przy wszystkich różnicach
              była to sytuacja dosyć podobna do tej z Zakrzówkiem.

              > Zdradzę Ci pewien sekret, ale proszę, by to zostało między nami:
              teren który ma
              > być przeznaczony pod zabudowę nie jest w skali statystycznej
              odwiedzany przez
              > nikogo.

              Masz rację. Z rzadka tylko widuję ludzi wyprowadzających psy na tym
              terenie (samych kaczek jest tam znacznie więcej niż ludzi). Jednak
              uważam, że dociągnięcie zabudowy aż do ulicy Wyłom będzie ze szkoda
              dla charakteru tego zielonego terenu. Zabudowa powinna kończyć się
              przynajmniej 50 metrów od tej ulicy a ona sama zachować charakter
              ciągu spacerowego - jako taka jest obecnie używana przez bardzo
              wiele osób.

              > Nie bardzo wiem, jak osiedle zwane Pekinem, z 10-12
              kondygnacyjnymi budami , be
              > z grama publicznej zieleni ma wytrzymać porównanie z propozycją
              dla Zakrzówka,
              > gdzie, jak czytam, mają stanąć trzypiętrowe domy?

              Odrobina demagogii z mojej strony. Przykład dosyć odległy, ale
              przyznasz że może działać na wyobraźnię :)

              > Teren pod te osiedla został w tzw
              > dawnych czasach zagarnięty właścicielom - a obecni protestujący są
              zwyczajnie
              > beneficjentami rabunku.

              Tego nie wiem - nie interesowałem się tym wcześniej. Interesuje mnie
              stan obecny i perspektywy tego terenu. A jest to miejsce, na które
              szczególnie powinniśmy uważać ze wzgledu na jego niepowtarzalny
              charakter. Jeśli zostawimy zbyt dużo zieleni - w przyszłości można
              przeznaczyć ją pod zabudowę. Ale jeśli w przyszłości okaże się, że
              zbyt wiele zabudowaliśmy - to nie widzę sposobu na odwrócenie tego -
              koszty wykupu i wyburzenia istniejącej zabudowy byłyby barierą nie
              do przejścia. To decyzja właściwie nieodwracalna, i dlatego plan dla
              tego terenu musi być naprawdę dobry. Obecny, jak już wspomniał
              behemot, dobry nie jest.

              > Coś mówiono o innym układzie komunikacyjnym. Wiem, o co chodzi,
              ale nie wiem, n
              > a ile znasz okolicę.

              Z planu wynika, że mieszkańcy do wyboru będa mieli wyjeżdżać ulicą
              Kobierzyńską (przez Pychowicką) lub Twardowskiego (przez Wyłom i św
              Jacka). Ja nie mam wątpliwości, która z nich będzie bardziej
              używana. Co rano widzę, w którą stronę jedzie gros samochodów (nie
              mieszkam w sąsiedztwie Zakrzówka).
              A okolicę znam całkiem nieźle, bywam tam często od kilkunastu lat.

              > Skałki mają 28-30 m nad korytem Wisły. No to chyba raczej nic nie
              zniknie. Trzy
              > piętra to jest 12 metrów. Tak na zdrowy rozum. A nie 33 , jak
              Podwawelskie.

              Zerknąłem na zapisy w planie - rzeczywiście, maksymalna wysokość
              zabudowy to 219 mnpm - tak więc najwyższe partie skałek nadal będą
              miały niezaburzony widok. Żałować można będzie tylko widoków z
              niższych partii i Wyłomu.

              PS. Dziękuję za poważne potraktowanie.
        • Gość: gniewko_syb_ryba Re: He he IP: *.autocom.pl 09.03.08, 10:29
          helenka17 napisała:

          > Dobre klimaty się pojawiły...
          > "Syjoniści do Syjamu"...

          A Helenka na Hel ! ;-P
          >
          > Przyjemnie jest łazić za darmo po cudzej własności,
          > no nie, socjalistyczny ludku boży?

          Tereny należące (przed sprzedażą) do Gminy Kraków są CUDZE dla mieszkańców Gminy
          Kraków ???!!! ;-000

          Chyba nie powiesz, że podobają ci się te klocki... ? Ja ładniejsze domki
          potrafiłem budować będąc w wieku przedszkolnym (były takie fajne enerdowskie
          zestawy klocków - całe osiedla można było stawiać...)
    • Gość: rzygam "Portugalska" firma z Izraela? Zygam tym wszystkim IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.03.08, 01:51
      Tak sobie myslalem miesiac temu--gdzie jeszcze wybuduja post-
      modernistyczne pudla, moze na Zakrzowku?

      No i prosze. Nastepne beda Blonia. Nie czy, tylko kiedy.

      Najlepiej niech te scierwy zburza tandetne i kiczowate sukiennice i
      postawia w ich miejsce piekne pudlo z klitkami dla nouveau riche.

      Zeby goje byli gojami!

      • helenka17 Zapomniałeś o cyklistach. 06.03.08, 11:32
        Ale jakbyś tak sobie sprawdził, ile obiektów na MŚ w Portugalii wystawiła ta Twoja "firma z Izraela", to by Ci na rozumek nie zaszkodziło.
        A może nawet pomogło.
        No pa.

        H.
      • Gość: zolti Re: "Portugalska" firma z Izraela? Zygam tym wszy IP: *.ghnet.pl 07.03.08, 09:08
        No juz Galeria Krakowska ala betonowo-szklany szescian juz jest.
    • Gość: mieszkaniec Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 02:44
      W poniedzialek o 14.30 przyjdzcie do Urzędu Miasta Krakowa - plac
      Wszystkich Siwetych 3/4 - bedzie otwarta dyskusja na temat projektu
      planu zagospodarowania Zakrzowka i projektu inwestora który tu
      widzicie,

      Wszyscy którym nie jest obojętne by nie dopuścić do zniszczenia
      niepowtarzalnego terenu zielonego,który oparł się już komunizmowi
      udowdnijmy że może oprzeć sie i kapitalizmowi !!!!
      • Gość: LOŻA SZYDERCÓW Re: Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.autocom.pl 06.03.08, 09:33
        myślisz ze ktos z tych tu nadających przyjdzie?

        gdzie tam, beda w pracy, a po za tym poklikać i napisać łatwiej niż faktycznie
        wystąpić w prawdziwej dyskusji.

        ja nie przyjdę - uważam że Zakrzówek to piękne miejsce i wielka szkoda że takie
        są plany jego zagospodarowania... ale ten rynek rządzi się swoimi prawami..

        pozdrawiam
      • Gość: behemot Re: Jak mozna mówić o dyskusji publicznej... IP: 83.15.139.* 06.03.08, 10:56
        ....jeśli miasto wyznacza godzinę stosowną co najwyżej dla emerytóws, studentów (a i to nie wszytskich) i, za przeproszeniem, nierobów?
    • Gość: Marek Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.ghnet.pl 06.03.08, 06:47
      Umiescilem wczoraj - jako pierwszy - okolo godziny 23 post, w ktorym ironicznie
      pytalem dlaczego powyzszy artykul nie jest zaznaczony jako "artykul
      sponsporowany". Jakie jednak bylo moje zdziwienie dzisiaj rano widzac, ze moj
      post zostal wykasowany bez nawej zadnej wzmianki, ze zlamal regulamin forum.

      Artykul ten jest kpina z dziennikarskiego warsztatu. Nie ma w nim nawet jednej
      opinii "drugiej strony" czyli mieszkancow nie zgadzajacych sie z proponowanymi
      planami zabudowy Zakrzowka i tym samym wedlug mojej skromnej opinii nie rozni
      sie praktycznie niczym od artykulu z folderu promocyjnego inwestora.

      Czy Gazeta az tak nisko musiala upasc? Myslalem, ze ma wyzsze standardy ..


      • Gość: Klepaq Re: Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.chello.pl 06.03.08, 11:51
        Czytając artykuł, a zwłaszcza oglądając zdjęcia faktycznie jest pytanie ile
        Wybiórcza wzięła za ten tekst. Bo w życiu nie uwierzę że takie reklamówki
        powstają za darmo..

        BTW. czy ktoś sprawdził wiarygodność kredytową tej spółki. 350 mln euro - fajnie
        się pisze - ale żeby wziąć taki kredyt trzeba mieć spore zabezpieczenia.

        Zaglądnijcie na ich stronę: www.gerium.net/
        Ciekawa lektura - ale pisarzyna wynajęty nie zadał sobie trudu.

        Skończy się tak jak z Nowym miastem. Miało Być Nowe miasto a powstała stodoła.

        Post zapewne zostanie usunięty za nieprawomyślność..
        Ale zadam raz jeszcze pytania:
        Proszę o dane dotyczące wiarygodności finansowej tego inwestora. Proszę o
        informację o planowanej ilości lokali.
        Proszę cenę artykułu w gazecie wraz ze zdjęciami. Też bym chciał tak
        zareklamować swoje przedsięwzięcia.
    • Gość: kapelunio Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: 195.20.2.* 06.03.08, 07:06
      Robia swoje i już. Teraz jeszcze tylko dowodny cmentarza dla skorumpowanych
      notabli a turyści już całkiem na goło bda walić z kasą a my zza siatki bo będzie
      po jewropejku i drogo.
    • Gość: Michał (...) na własny koszt urządzi ogólnodostępny park IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 07:22
      "Po wymianie na dzisiejszej działce gminnej Gerium zbuduje osiedle
      willowe, a na 80 hektarach (swoich i gminnych) na własny koszt
      urządzi ogólnodostępny park dla mieszkańców."

      Raczej nie na koszt własny, ale na koszt nabywców mieszkań.
      • helenka17 Panie Michale? 06.03.08, 11:42
        Musielibyśmy się - Panie Michale - daleko cofnąć.Aż do chwili,w której pierwszy raz usłyszał Pan termin "wymiana towarowo-pieniężna".
        Znaczenie tego terminu sprawia,że inwestor nie zrobi parku na koszt nabywców mieszkań, jak Pan to sugeruje, ale na własny koszt.
        Chyba,że zysk z inwestycji uważa Pan za niemoralny.
        Wtedy zapraszamy do ogródka Bolesława Bieruta, a wszystkich polskich handlowców należy zamknąć za spekulację, ale to natychmiast.
        Bo słynna "spekulacja" to było "gromadzenie towarów, celem dalszej odsprzedaży z zyskiem".
        I
        tak
        dalej.

        H.

        PS: ustrój się nam zmienił - Panie Michale. Musiał Pan coś przegapić.
    • Gość: gjj Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.citynet.pl 06.03.08, 07:30
      a czy nie można zostawić tak jak jest? troche dziko, troche
      niebezpiecznie? czy wszystko w tym mniescie musi byc
      zurbanizowane???????
      • Gość: doutratytchu Re: Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 08:14
        jak trafnie zauwazyles zakrzowek jest na terenie miasta - wiec
        terenu zurbanizowanego. do tej pory w tej dzikiej puszczy posrod
        krzakow gniezdzily sie dresy i zule i nigdy nie bylo wiadomo czy
        owi "kibice" nie beda mieli ochoty zrobic malego mordobicia na
        zajawke
      • jibik Re: Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady 06.03.08, 13:26
        Chcesz mieć dziko i niebezpiecznie, rusz tyłek, kilkanaście kilometrów za
        miastem znajdziesz piękne skałki, dzikie, odludne. Z definicji miasto to teren
        zurbanizowany. Chyba, że oficjalnie zgodzisz się na tytułowanie swojego
        ukochanego grodu miasto-wsią Krakowem.
        • helenka17 Ciekawa definicja miasta 06.03.08, 13:59
          Nie znam.
          Miasto to teren, na którym elementy się uzupełniają. A nie teren zabudowany, jak być może sądzisz.

          H.
          • jibik Re: Ciekawa definicja miasta 06.03.08, 15:09
            > Miasto to teren, na którym elementy się uzupełniają.
            Też nieprecyzyjnie, przyznasz?
            Nie chcę cytować definicji, więc link:
            pl.wikipedia.org/wiki/Miasto - pewnie znasz lepsze.
            Zabudowa i to gęsta jest jednak jednym z podstawowych wyróżników.
            Uzupełnianie się, owszem. Tylko pytanie o proporcje.
            Nieporozumieniem dla mnie jest oczekiwanie by w centrum (niemal) miasta były
            tereny dzikie. Włodarze mają obowiązki wobec całej społeczności, nie tylko
            wielbicieli wina i ognisk na łonie natury (sam też nie gardzę). Pozostawianie
            tak dużego i atrakcyjnego terenu w stanie zawieszenia, w imię miłości do natury
            jest dla mnie niedopuszczalne.
            • Gość: gniewko_syb_ryba Re: Ciekawa definicja miasta IP: *.autocom.pl 09.03.08, 11:14
              jibik napisał:

              > Nieporozumieniem dla mnie jest oczekiwanie by w centrum (niemal) miasta były
              tereny dzikie.

              Ale SĄ i to o WYJĄTKOWEJ wartości przyrodniczej ! Czy dlatego, że są (niemal) w
              centrum miasta (które to "centrum" jeszcze 20 lat temu było polami i łąkami !)
              mamy je bezpowrotnie niszczyć ?...

              Włodarze mają obowiązki wobec całej społeczności, nie tylko
              > wielbicieli wina i ognisk na łonie natury (sam też nie gardzę).

              Sprzedaż gminnych (a więc publicznych) gruntów prywatnym inwestorom w celu
              osiągania przez nich zysków uważasz za "obowiązki wobec całej społeczności" ?...
              Bo ja, jako należący do tej "całej społeczności", wcale sobie tego nie życzę...
            • Gość: Finka Re: Ciekawa definicja miasta IP: *.aster.pl 29.09.08, 16:27
              A ja sie tak zastanawiam co nasi ekolodzy mówia o takim naturalnym
              niszczeniu tego miejsca.Niby bronia zieleni ale pozwalaja na to zeby
              krzewy zamienialy sie w chaszcze.... nie rozumiem ich toku myslenia.
          • jibik Re: Ciekawa definicja miasta 06.03.08, 15:11
            Aha, i dodam, że nie oznacza to wg mnie konieczności zabudowania wszystkiego
            20-piętrowymi blokami. Park też jest ok.
      • Gość: Ludmiła Re: Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.aster.pl 17.09.08, 14:27
        No własnie...troche niebezpiecznie..a co będzie jak dziecko
        podrosnie i będzie chciało chodzić tam z kolegami ??? Ja tak sobie
        na spokojnie przeanalizowałam cała ta inwestycje,poczytałam o tym co
        tam ma byc i coraz bardziej sie przekonuje ze wreszczie czas
        uporzadkować to co od tylu lat pozostawione jest samo sobie.My jako
        mieszkańcy Krakowa będziemy mieli sie przynajmniej czym poszczycic.
    • Gość: gość Ręce precz od Zakrzowka IP: *.chello.pl 06.03.08, 08:11
      Portugalczycy wiedzieli że kupują grunty na których nie można
      budować więc niech spadają do Portugali. Zostawic Zakrzówk w
      spokoju!
      • helenka17 Ktoś 06.03.08, 11:52
        mógłby to samo powiedzieć o Tobie.
        "Spadaj do domu, a nie chodź po gruncie Portugalczyków!"
        Przyszło Ci to do głowy?
        Ponadto - o ile się nie mylę, to już w chwili kiedy kupowali grunty ( w ubiegłym roku?), Twoje przekonanie, jakoby nie wolno tam było budować, nie miało podstaw.
        Moim zdaniem lepiej jest zrobić plan miejscowy , niż narazić cały teren na zapaskudzenie "Wuzetkami".
        Bo po te francowate wuzetki przyjdzie najgorszy paproch - któremu urząd nie będzie mógł odmówić - a tu przynajmniej (jak się wydaje) pokazują coś spójnego dla całości.
        Pomyśl do przodu.

        H.
        • Gość: behemot Re: Ktoś IP: 83.15.139.* 06.03.08, 12:23
          Lepiej, ale niech będzie to plan DOBRY. A nie jest takim plan przysuwający zabudowę, nawet najpiękniejszą, na kilkadziesiąt metrów od zbiornika, tworząc "wąskie gardło" w tamtym obszarze. W dodatku projektujący drogę dojazdową do domów wzdłuż granicy parku, co skutecznie obnizy jego wartość tak przyrodniczą jak i rekreacyjną. Całe osiedle, 2000 mieszkań, ma "wisieć" na tej i drodze. Na planie wyrysowano sobie osie widokowe (ale o kościele św. Jozefa zapomniano) , tyle że nie ma to żadnego odzwierciedlenia w układzie zabudowy. Cóż to za oś widokowa, którą poprowadzono ponad dachami zupełnie nie przejmując się uwypukleniem wartości widokowych. a gdzie na tym planie mamy bulwary wzdłuz planowanego kanału ulgi? Czyżby była to prywatyzacja przed faktem tego odcinka, jakże atrakcyjnego nabrzeża?
          • Gość: behemot Re: PS IP: 83.15.139.* 06.03.08, 12:34
            Dla jasności: pod określeniem "plan" rozumiem mapę tzw. rysunek planu, a nie te śmieszne obrazki propagandowe dołączone do artykułu
          • helenka17 Śmiało 06.03.08, 13:39
            1. Proszę zrobić dobry.Nie robię tamtego planu.Zdaje się, że był przetarg na wykonawcę.Nie jestem pewna.

            2. jakiego rodzaju "wąskie gardło" tworzy zabudowa przysunięta na kilkadziesiąt metrów do zbiornika.Ale konkretnie.Bo nie znam z urbanistyki terminu "wąskie gardło".

            3. Podwyższy ją bez wątpienia w relacji do ciężarowych samochodów marki Tatra (spalanie 100/100),kruszarek do urobku, wybuchów dynamitu co najmniej raz na dobę i kolejki wąskotorowej do Solvayu (dawniej także przez Twardowskiego i Wierzbową do Wilgi. Naoglądałam się przemysłowej dewastacji tego terenu przez lata. Jeśli teraz ktoś pisze, że Zakrzówek oparł się komunie, to znaczy,że nie wie, o czym pisze. I nie będę z nim gadać.A piszą tu takie.

            4. O kościele Św. Józefa nie zapomniano - w każdym razie de facto. Proszę odświeżyć sobie w pamięci rzędne. Osie zdaje się wpisuje się wymagane, a nie "takie, jak publika sobie życzy".

            5. Czy oś widokowa z Kopca na Wawel ma odzwierciedlenie w układzie zabudowy Półwsia? Tak? A jakie? (Przewyższenie...)

            6. Bulwary wzdłuż kanału ulgi - w rezerwie pod kanał ulgi. A prawo wodne to co? Odległość od muru oporowego i tak dalej. Albo od podstawy wału. Tu zapewne od muru.

            7. Prywatyzacja? A własność i rezerwa to co? A że będzie atrakcyjne z powodu sąsiedztwa kanału? No - mam nadzieję, że tak.

            8. Wprowadza się od dziś zasadę nr jeden: z niezalogowanymi nie gadam. Ale było miło.
            Pozdrawiam.

            H.
            • Gość: behemot Re: Śmiało IP: 83.15.139.* 06.03.08, 14:12
              1. Wypowiadam uwagi, z punktu widzenia przyrodnika. To tyle.
              2.Moze poza urbanistyką należałoby w terenie cennym przyrodniczo należałoby także uwzględnic pojęcia ekologiczne i geoekologiczne, co? Model matryc i korytarzy znany zreszta jest i w planowaniu przestrzennym. Może warto się douczyć, bo mnie tez nikt nie placi za lekcje w internecie.
              3.Strukturę Miasta zdajesie należy kształtowac, a argument z cięzarowkami jest tak samo "trafny" jak bajania radnych co niektórych o zasłanianiu Łęgu wiezowcami. A pytanie o ruch jest zasadne w kontekscie urządzania tam miejskiego parku i zagospodarowania tego terenu za lat 10 czy 20, a nie funkcjonowania przed laty. Szkoda, ze siec drog dopasowano to funkcjonowania przeszlego, nie przyszlego.
              4. Ja czytam plan, tekst i rysunek. A wymagane te osie to przez kogo przepraszam?
              6. Przyjąłem do wiadomości. Zobaczymy jak wyjdzie w realizacji.
              8. Nie od wczoraj tu dyskutujemy, nicka nie zmieniam, więc może grzeczniej nieco?
              Pozdrawiam równiez.
              • helenka17 Respons 06.03.08, 23:04
                1. Dobra. No ale zdaje się ktoś przygotowuje plan miejscowy w oparciu o studium, Studium zdaje się uwzględnia wymogi dziedzictwa przyrodniczego. Tak mi się wydaje. Sama widziałam tu, jak ktoś przywołał przykład rysunku ze studium...

                2. No to chyba po to wzięli do zieleni Bohma, żeby było zrobione jak należy. Tak mi się wydaje.

                3.Rozmawiamy o zagospodarowaniu terenów ciężko poprzemysłowych i zdewastowanych na ostro - zachęcam do spacerów, bez tego ani rusz - na których przyroda przez 20 lat ze zmienną skutecznością odzyskuje to, co jej zabrano. Tu znów pojawia się pytanie o istotę miasta. Jeśli w przytoczonym przez Ciebie rysunku ze studium operuje się jednostką w postaci części terenu, to znaczy, że ktoś sobie zapomniał o tym, czym się zawodowo zajmujesz. Nie uważam, by kogokolwiek stać było na porzucenie tego w stanie obecnym. Jeśli jest tzw. ktoś, kto ma środki na wyszykowanie tego i pozostawienie do dyspozycji miasta w stanie wyślicznionym (w charakterze prezentu, jak rozumiem), to chętnie bym tego kogoś poznała.
                Przytoczony tu przez kogoś przykład wykupu Lasu Wolskiego przez Kasę Oszczędności jest tyleż niezasadny jako porównanie, co nieporównywalny ekonomicznie. Przypomina propozycję, by z budżetu Warszawy wykupić tzw grunty bierutowskie(zważmy, że potrzeba by było na to więcej pieniędzy, niż wynosi budżet państwa). Z wiekiem coraz gorzej znoszę naiwność i interesują mnie WYŁĄCZNIE rozwiązania skuteczne.

                4.Przez studium.

                5.?
                6. Sama jestem ciekawa, ale też zważmy, że nie powierzono tego byle komu.
                7. ?
                8. Staram się jak mogę, i proszę nie traktować tego osobiście. Zarzut niegrzeczności mogłabym łatwo odeprzeć. Proszę zatem przyjąć do wiadomości, że dyskusje z osobami niezalogowanymi zamierzam ograniczyć do minimum. (lepiej?)

                Ukłony.

                H.
                • Gość: behemot Re: Respons IP: *.autocom.pl 09.03.08, 00:21
                  1. Mnie tez tak się wydawało. Zatem prosze zerknąć łaskawie na dwie mapy ze studium: U5-stan środowiska, gdzie przedmiotowy obszar jest przeznaczony na park miejski i KJ-struktura przestrzenna, gdzie przeznaczony jest...pod zabudowę. Mówiąc wprost: kierunek zagospodarowania wytyczony w Studium nie zgadza się z uwarunkowaniem przyrodniczym,tym bardziej, że ow wyznaczony w rozdz. dotyczącym uwarunkowań park jest określony jako cytuję: "obszar unikalny ze względu na aktualne ukształtowanie terenu oraz zbiornik wodny.". Niestety niejedyny to przykład niespójności Studium.
                  2. Problem w tym, że tu nie ma się zdawać. Architekt, nawet znakomity i utytułowany pracujący dla dewelopera jest tylko osobą pracująca dla dewelopera, niestety. Niesmiało przypomnę, ze profesor architektury jest sprawca najwekszego skandalu architektonicznego pod Wawelem ostatnich lat, a nie tak dawno temu architekt z czołówki, nie tylko krakowskiej, przekonywał, że 8-11-to pietrowe bloki to jest to, co na Ludwinowie powstac powinno. Inna znakomitosć funduje nam osiedle bloczków na terenach powojskowych przy Rakowickiej...itd. itp. Dla tak unikalnego krajobrazowo terenu jak Zakrzówek bezwzględnie powinien byc rozpisany konkurs (niekoniecznie rezlizacyjny). Park Dębnicki przy walorach Zakrzówka to doprawdy betka.
                  3. Przyroda zna przypadki zagospodarowania gorszych terenów. Nie chodzi zresztą o to, by nic nie budować, bo zgadzam sie, że rewitalizacja tego terenu jest potrzebna. Tylko prosze sobie wyobrazic drogę dojazdową dla 2000 mieszkań (czyli podobnej liczby samochodów) wzdłuż dzisiejszego traktu spacerowego wzdłuz Wyłomu, która wobec umieszczonego w MPZP zakazu obsługi komunikacyjnej osiedla ul. św Jacka będzie jedyna praktycznie drogą dojazdową dla mieszkańców (klasa drogi KD), a i zapewne trasą "na skróty" do Norymberskiej. Także nienajlepiej znoszę naiwność, a naiwnością jest utrzymanie połnaturalnego charakteru otwartych terenów Zakrzówka, w tym możliwość ochrony bioróznorodności, nie mówiąc już o zachowaniu enklawy względnego spokoju. Rozwiązaniem byłoby zachowanie obecnego charakteru ul. Wyłom, tj. zakazu ruchu na odcinku północnym. Nota bene poza spacerami, które często zresztą uskuteczniam, proponuję też przyjżeć się terenowi z góry, choćby na ogólnodostepnych serwisach ze zobrazowaniami satelitarnymi. Czasem z daleka widac więcej...
                  4.Studium wyznacza Zakrzówek jako miejsce dużej skali zasięgu widocznych panoram, nie precyzując kierunków
                  5. A czy w odległości 50 m od kopca istynieje intensywna zabudowa? Oczywiście, że podkreślanie osi widokowych ukształtowaniem zabudowy nie miało tam miejsca, nie było zresztą mozliwe. Choć przypadkiem kierunek na Rynek Główny podkreślony jest układem Błoni i alej drzew wzdłuz ich krawędzi. Przewyższenie tez nie to.
                  Natomiast porównałbym Zakrzówek raczej do Frogner park w Oslo, gdzie słynna oś Vigelanda nakierowana jest, na również XIX wieczny kościół. I tu po raz kolejny pytanie: kiedy powstanie projekt parku, PARKU. Nie pojedynczych jego elementów, ani nie przerysowane z mapy zasadniczej dróżki.
                  6. Problem juz przedstawiłem w p. 2. Pozostaje jescze kwestia zobowiązań Gerium i zabezpieczenia prze powtórką z Nowego Miasta.
                  7. Jak już wspomniałem-zobaczymy. Nadmienie tylko, ze kanał poi co zaprojektowany nie jest. Warto natomiast byłoby, żeby pełnił nie tylko funkcje przeciwpowodziowe ale i rekreacyjne, i to nie tylko dla okolicznych mieszkańców.
                  8. Prosze zatem przyjąć do wiadomości, ze nie loguję się z powodu himeryczności portalu, szczególnie po ostatnich przenosinach poczty na googlowe serwery. A zaliczenie mnie, do jakże pojemnej kategrii "niezalogowanych" mile nie było. Ot, tyle. :)
                  Pozdrawiam
                  behemot
            • Gość: rzygam Re: Śmiało IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.03.08, 16:13
              Rozumiem cie, Helenko. Rozumiem, ze musisz byc wyjatokowo brzydka i
              dlatego jestes taka gorzka. Nigdy nie bedziesz wiedziala co to
              znaczy byc kochana i porzadana przez pieknego mezczyzne, co to
              znaczy zdrowy i piekny zwiazek.

              Straszne.
              • Gość: LOŻA SZYDERCÓW Re: Śmiało IP: *.sun.com 06.03.08, 17:09
                no to się pan popisał przed milionami słuchaczy tutaj :)

                człowieku o pseudonimie "rzygam" - jestes niezłym debilem.
                • Gość: rzygam raczej nie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.03.08, 18:24
                  nt
                • helenka17 Lożooo... 06.03.08, 23:22
                  Kategorycznie zabrania się kopać leżącego. Ja bardzo proszę.

                  Sytuacja naszego przyjaciela przypomina mi kontekst z nowojorskiego metra:
                  w nowojorskim metrze jedzie stary, pejsaty Żyd w lisim kapeluszu, a naprzeciwko niego Murzyn czyta gazetę po hebrajsku. Żyd jedzie, jedzie nic nie mówi, nareszcie nie wytrzymał:
                  - synu (pyta) - Tobie nie wystarczy, żeś Ty czarny...?

                  H.
            • Gość: gniewko_syb_ryba Re: Śmiało IP: *.autocom.pl 09.03.08, 11:55
              helenka17 napisała:

              > 2. jakiego rodzaju "wąskie gardło" tworzy zabudowa przysunięta na kilkadziesiąt
              > metrów do zbiornika.Ale konkretnie.Bo nie znam z urbanistyki terminu "wąskie
              gardło".

              A jak szeroko jest między Skałkami, a ul. Wyłom (do której ma dochodzić
              zabudowa), szanowna znawczyni każdego kamienia w tamtym miejscu ?... ;-PPP

              >
              > 3. Podwyższy ją bez wątpienia w relacji do ciężarowych samochodów marki Tatra
              (spalanie 100/100),kruszarek do urobku, wybuchów dynamitu co najmniej raz na
              dobę i kolejki wąskotorowej do Solvayu (dawniej także przez Twardowskiego i
              Wierzbową do Wilgi.

              Po pierwsze primo, samochody Tatra, kruszarki, dynamit etc. od dawna wyszły z
              użycia, a ul. Wyłom jest od kilkunastu lat zamknieta dla ruchu samochodowego,
              tak więc twój tekst należy traktować tylko i wyłącznie jako demagogię.

              Po drugie primo, jakim cudem kolejka do Solvay'u mogła prowadzić ul.
              Twardowskiego i Wierzbową, a jednocześnie ul. Ruczaj ??? A może były 2 kolejki
              ?... Swoją drogą, zlikwidowanie jej było wg mnie przejawem krótkowzroczności i
              głupoty - dziś byłaby sporą atrakcją turystyczną jako fragment "szlaku
              papieskiego" ;)...
        • Gość: gniewko_syb_ryba Helenko, IP: *.autocom.pl 09.03.08, 11:33
          czy to jakieś objawy schizofrenii ?... Bo jak pogodzić treść twojej sygnaturki z
          tak żarliwą i wręcz emocjonalną obroną zabudowy Zakrzówka, i to zabudowy tak
          KOSZMARNEJ ???... Tylko mi nie pisz, że nie chodzi o teren Skałek, a obszar
          między ul. Św. Jacka i Wyłom bo ja znam ten teren równie dobrze jak ty i wiem w
          jakiej odległości od Skałek przebiega ul. Wyłom... Wg inwestora ma to być "małe,
          kameralne osiedla" dla 6000 ludzi... ? Jest to więcej niż mieszka w takich np.
          Ustrzykach Dolnych (byłaś tam kiedykolwiek ?) - jesteś w stanie wyobrazić sobie
          przeniesienie całych Ustrzyk Dolnych (z naddatkiem !) i umieszczenie ich na
          obszarze między ul. Jacka i Wyłom w "rzadkiej, kameralnej, niskiej zabudowie"
          ??? Bo ja nie... A jak te 6000 mieszkańców ruszy rano do pracy samochodami, to
          dopiero będzie wesoło... ;-PPP
          • helenka17 Gniewko? 09.03.08, 21:46
            Gość portalu: gniewko_syb_ryba napisał(a):

            > czy to jakieś objawy schizofrenii ?...

            Nie próbuj mnie obrazić używając pozornych pytań, albowiem jest to broń obosieczna. Schizofrenia jest poważnym schorzeniem i nadużywając tego terminu obrażasz wiele poważnie chorych osób.

            > Bo jak pogodzić treść twojej sygnaturki
            > z tak żarliwą i wręcz emocjonalną obroną zabudowy Zakrzówka, i to zabudowy tak KOSZMARNEJ ???...

            To nie jest ani żarliwa, ani też emocjonalna obrona zabudowy. Staram się być rzeczowa, tymczasem naprzeciwko mnie stają osoby nieprzygotowane - w większości.Przypisywanie przymiotników temu, co piszę, nie zbliża nas do prawdy.Skąd czerpiesz swoje wiadomości o planowanej tam architekturze? Ale KONKRETNIE,i ze szczegółami. Bo, żeby napisać o czymś,że jest koszmarne, trzeba wiele wiedzieć. Skąd?
            Moja sygnaturka wskazuje na niebezpieczeństwa złodziejskich wuzetek, a tu mamy zdaje się do czynienia z podjęciem należytej procedury planu miejscowego.

            > Tylko mi nie pisz, że nie chodzi o teren Skałek, a obszar między ul. Św. Jacka i Wyłom bo ja znam ten teren równie dobrze jak ty i wiem w jakiej odległości od Skałek przebiega ul. Wyłom... Wg inwestora ma to być "małe kameralne osiedla" dla 6000 ludzi..." ? Jest to więcej niż mieszka w takich np.Ustrzykach Dolnych (byłaś tam kiedykolwiek ?) - jesteś w stanie wyobrazić sobie przeniesienie całych Ustrzyk Dolnych (z naddatkiem !) i umieszczenie ich na obszarze między ul. Jacka i Wyłom w "rzadkiej, kameralnej, niskiej zabudowie" ??? Bo ja nie... A jak te 6000 mieszkańców ruszy rano do pracy samochodami, to dopiero będzie wesoło... ;-PPP

            No i tak. Teraz przyjrzyjmy się temu, co do mnie piszesz:

            1, po pierwsze będę pisać co mi się tylko spodoba, i nikt, a szczególnie Ty, nie będzie tego regulować. To wolny kraj,a ja nikogo nie obrażam, nie ograniczam też niczyjej wolności. Mam tylko zdanie odmienne od Twojego.
            2. Jeżeli znasz ten teren równie dobrze jak ja, to odpowiedz proszę na proste pytania: jaki obszar (w hektarach) należy do inwestora, a jaki do miasta? Oraz od kogo inwestor kupił ten teren? Oraz KTÓRE tereny należą dziś do inwestora, a które do miasta? Ale dokładnie...

            3. Jeśli wprowadzasz do dyskusji wielkość pn Ustrzyki Dolne, to najpierw sprawdź, ile osób tam mieszka. Dziś ponad 10.000 osób. Dlatego też nie uznawaj w następnym zdaniu za dowiedzione czegoś, co jest nieprawdą. Odnośnie do moich pobytów w Ustrzykach Dolnych, to pierwszy nastąpił w r 1971 (istnieje szansa, że nie było Cię jeszcze na świecie, ale mogę się mylić, nie analizuję twojego stylu dostatecznie starannie),i od tego czasu bywam tam regularnie.A jaki to ma związek ze sprawą?

            4. Rozpatrywanie osiedla dla 6000 osób jako odrębnej całości nie przynosi chluby Twojemu znawstwu zagadnień planistycznych: to nie wyabstrahowana zbiorowość, ale część nieomal milionowej aglomeracji. I tak może być przyrównywana. Zagadnienia intensywności zabudowy i jej uporządkowania to nie jest coś, co się komuś wydaje, ale zestawienie wielkości możliwych do precyzyjnego wyliczenia.

            5. Podobnie jak w Ustrzykach Dolnych tak i w Krakowie nie istnieją zespoły mieszkaniowe, w których cała populacja (przy humorystycznym założeniu 100% zasiedlenia) o jednej porze gdzieś wyjeżdża. Podaj może jakiś poważniejszy przykład, bo odpowiedź musiałaby być z konieczności drwiąca. Pośród 5000 (łaskawie?) osób tylko część będzie wyjeżdżać samochodami o jednej porze. W najgorszym przypadku wszystkich samochodów w osiedlu będzie (2000 mieszkań/1,6 pojazdu na mieszkanie/ 70% zasiedlonych lokali/jedna trzecia wyjeżdża do pracy, z czego o jednej godzinie co najwyżej połowa - budżetówka na 8.00 i normalni na 9.00. A studenci, to co?)Od tego proszę odjąć rowerzystów, studentów kampusu/pracowników kampusu/pracowników parku technologicznego (pieszo). I pracowników firm położonych w przeciwnym kierunku niż Kraków, lub dostępnych z obwodnicy miasta (Niepołomice, Zabierzów, Skawina, Wieliczka, Balice, Myślenice.
            Ile "ruszających samochodami" zostaje?

            H.
            • Gość: gniewko_syb_ryba Re: Gniewko? IP: *.autocom.pl 09.03.08, 23:23
              helenka17 napisała:

              > Nie próbuj mnie obrazić używając pozornych pytań, albowiem jest to broń
              obosieczna.

              NIE próbuję cię obrazić jeno zrozumieć wspomniany wcześniej "dysonans"...

              > Skąd czerpiesz swoje wiadomości o planowanej tam architekturze? Ale
              KONKRETNIE,i ze szczegółami.

              To oczywista oczywistość, że z ilustracji do artykułu, pod którym dyskutujemy... ;)

              > Bo, żeby napisać o czymś,że jest koszmarne, trzeba wiele wiedzieć.

              To widać na załączonych obrazkach... Jak już pisałem gdzie indziej, ładniejsze
              domki składałem z enerdowskich klocków gdy byłem w wieku przedszkolnym...

              > Moja sygnaturka wskazuje na niebezpieczeństwa złodziejskich wuzetek, a tu mamy
              > zdaje się do czynienia z podjęciem należytej procedury planu miejscowego.

              Czy to znaczy, że gdybyśmy mieli do czynienia z "podjęciem należytej procedury
              planu miejscowego" dotyczącego wzgórza wawelskiego, to wszystko byłoby dla
              ciebie w porządku ?... Nie interesuje mnie kwestia formalnej zgodności planów
              zabudowy Zakrzówka z prawem i procedurami ale sam fakt zamiaru zabudowy (=
              zniszczenia) przyrodniczo najcenniejszego chyba (no, może poza Tyńcem) kawałka
              krajobrazu w Krakowie...

              > 1, po pierwsze będę pisać co mi się tylko spodoba, i nikt, a szczególnie Ty, ni
              > e będzie tego regulować. To wolny kraj,a ja nikogo nie obrażam, nie ograniczam
              > też niczyjej wolności.

              Ależ nic z tych rzeczy nie przyszło mi nawet do głowy !!! Chciałem jedynie ubiec
              twój argument (zauważony w dyskursie z kimś inny) jako chybiony... I tyle... :)

              > 2. Jeżeli znasz ten teren równie dobrze jak ja, to odpowiedz proszę na proste
              pytania: jaki obszar (w hektarach) należy do inwestora, a jaki do miasta? Oraz
              od kogo inwestor kupił ten teren? Oraz KTÓRE tereny należą dziś do inwestora, a
              które do miasta? Ale dokładnie...

              Nie wiem i nie wiem ;) jakie to ma znaczenie dla naszej dyskusji... ? Wiem
              natomiast jaka jest wielkość obszaru (ale nie w hektarach) między ul. Wyłom i
              Jacka, przeznaczonego (zgodnie z informacją w artykule) pod zabudowę
              mieszkaniową i dlatego zastanawiam się jakim cudem inwestor zamierza tam
              pomieścić 6000 osób...

              > 3. Jeśli wprowadzasz do dyskusji wielkość pn Ustrzyki Dolne, to najpierw sprawd
              > ź, ile osób tam mieszka. Dziś ponad 10.000 osób.

              Skąd ta informacja ?... Podwojenie liczby mieszkańców tego miasteczka w ciągu
              dwudziestu kilku lat świadczyłoby o jego niebywałym, wręcz wyjątkowym w skali
              kraju rozwoju, którego jednak jakoś nie zauważyłem, takoż media wszelakie... No
              chyba, że podajesz liczbę mieszkańców w szczycie sezonu turystycznego... ? ;)

              > Odnośnie do moich pobytów w Ustrzykach Dolnych, to pierwszy nastąpił w r 1971
              (istnieje szansa, że nie było Cię jeszcze na świecie, ale mogę się mylić, nie
              analizuję twojego stylu do
              > statecznie starannie)

              Mylisz się...

              i od tego czasu bywam tam regularnie.

              To podczas następnego pobytu pozdrów ode mnie niejakiego Bohuna... ;)

              A jaki to ma związek ze sprawą?

              Taki jak napisałem - upchnięcie całej populacji (wg ciebie połowy) tej wielkości
              miasteczka na planowanym do zabudowy obszarze z zachowanniem "rzadkiej,
              kameralnej i niskiej zabudowy"
              >
              > 4. Rozpatrywanie osiedla dla 6000 osób jako odrębnej całości nie przynosi
              chluby Twojemu znawstwu zagadnień planistycznych: to nie wyabstrahowana
              zbiorowość, ale część nieomal milionowej aglomeracji. I tak może być
              przyrównywana. Zagadnienia intensywności zabudowy i jej uporządkowania to nie
              jest coś, co się komuś wydaje, ale zestawienie wielkości możliwych do
              precyzyjnego wyliczenia.

              To są ogólniki ale skoro chcesz być precyzyjna, to podaj wielkość obszaru
              przeznaczonego pod zabudowę (zakładam, że znasz, a mnie spytałaś "kontrolnie"...
              ?), a następnie powierzchnię przekroju poziomego "domku" (czyli powierzchnię
              jaką ma zajmować na ziemi) oraz liczbę jego mieszkańców przwewidywaną przez
              inwestora. Mając te dane bez problemu będzie można wyliczyć intensywność
              planowanej zabudowy...
              >
              > 5. Podobnie jak w Ustrzykach Dolnych tak i w Krakowie nie istnieją zespoły
              mieszkaniowe, w których cała populacja (przy humorystycznym założeniu 100%
              zasiedlenia) o jednej porze gdzieś wyjeżdża.

              Zapraszam na Ruczaj w godz. 7.30-8.00... ;-P

              > / 70% zasiedlonych lokali/

              ??? W jakim ty kraju żyjesz ???... ;))) Znając życie inwestor już sprzedał 100 %
              planowanych mieszkań... ;)))

              > jedna trzecia wyjeżdża do pracy,

              A pozostałe 2/3 to bezrobotni ?... Stać ich będzie na te "apartamenty" ???... ;)))

              z czego o jednej godzinie co najwyżej połowa - budżetówka na 8.00 i normalni na
              9.00.

              Zapomniałaś o "robolach" - ci na 6.00 lub 14.00 lub 22.00... ;-P

              > A studenci, to co?)

              Nie mają samochodów ???...

              Od tego proszę odjąć rowerzystów, studentów kampusu/pracowników kampusu/p
              > racowników parku technologicznego (pieszo). I pracowników firm położonych w prz
              > eciwnym kierunku niż Kraków, lub dostępnych z obwodnicy miasta (Niepołomice, Za
              > bierzów, Skawina, Wieliczka, Balice, Myślenice.

              A którędy do tej obwodnicy będą jechać ?...

              > Ile "ruszających samochodami" zostaje?
              >
              Nawet jeśli czysto teoretycznie przyjąć twoje założenia jako prawdziwe i nawet
              jeśli zostanie tylko 50 samochodów, to i tak będzie to masakra... A może w
              dalszych planach będzie poszerzenie ul. Wyłom do 4-pasmówki ?... ;)))
    • kurakpol Czy ktos w to wierzy ??? 06.03.08, 08:53
      Zbudują bloki i na tym zakoncza.
      kto ich zmusi do budowy parku i basenow ?
      majchrowski ??? dobre sobie ... złodzieje
      • Gość: ADREM Re: Czy ktos w to wierzy ??? IP: 149.156.15.* 06.03.08, 09:32
        Ja też w te plany nie wierzę.Będzie kolejne oszustwo budowlane .A był
        kiedyś Komitet Obrony Zakrzówka i jego organizator trafił do Rady
        Miasta. A co robi teraz? Siedzi cicho bo mu za to płacą!
        • helenka17 A siedzi cicho 06.03.08, 13:45
          bo się - Panie - takich pierdół naopowiadał, że chyba by się teraz wstydził.
          Pisałam już wtedy, że Was ogrywa , bo mu to potrzebne do wejścia do Rady. Trzeba było czytać.
          Ale Polak to sobie lubi zaprotestować. Ma zaległości od 60 lat.

          H.
    • noyle Ej szkoda 06.03.08, 09:27
      gadać

      wałki robią jak zwykle
      -
    • Gość: Krzysiek Dlaczego zamiana ? IP: *.elektro.agh.edu.pl 06.03.08, 10:32
      Dlaczego Kraków umawia się z prywatnym inwestorem o zamianę.
      W tym rejonie nie będzie boiska do piłki nożnej, siatkówki lub miasteczka
      rowerowego - jedyny płaski teren, a boisko przy ul. Tynieckiej niebawem będzie
      pod obwodnicą.
      Czemu miasto po prostu nie sprzeda tych terenów w przetargu czy licytacji, to
      jest świetne miejsce. Dostało by za nie mnóstwo kasy za którą można by zrobić
      park o wiele lepszy niż Jordana. Wszystko byłoby jawne i bez dziwnych układów.

    • Gość: hanus Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.citynet.pl 06.03.08, 10:51
      Cos mi sie widzi, ze przez ten caly amfiteatr to bedzie d... a nie wspinanie :(
    • Gość: cvx Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.chello.pl 06.03.08, 11:48
      Kolejne M1 Leroy Merlin w mieście. Piękniejszego terenu w Krakowie nie mogli
      sobie do zniszczenia wybrać. Znika nam unikatowość miasta w tempie ekspresowym.
    • Gość: kr Dlaczego niemieckie architektoniczne pudła? IP: *.kolornet.pl 06.03.08, 12:51
      może by teraz coś z architektury np. krymskiej? Dlaczego wciąż
      niemieckie pudła?
      • Gość: rzygam Jakie niemieckie? Niemcy mieli najpiekniejsza IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.03.08, 16:18
        architekture w Europie przed wojna. Ta architekture jest tylko i
        wylacznie zydowska. Czy nie widac? Tylko wyjatkowo brzydki narod
        moze projektowac tak wyjatkowo brzydkie budynki.

        Porownaj nasz nowy gmach opery do Teatru Slowackiego.
    • stasieczek5 Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady 06.03.08, 13:44
      Ile mozliwości - tyle wątpliwości:
      1.
      zamiana działki nic nie wartej pod względem architektonicznym - bez
      zezwolenia na budowę na działkę jedną z lepszych. Rekord swiata
      DEVELOPERA !!!
      2.
      na papierze ( planie ) rewelacja, która okaże się zwykłym
      apartamentowym blokowiskiem.
      3
      jedyne zadaszenie nad kioskiem ruchu
      4
      na planach i wizualizacjach wszystko co było budowane w Krakowie nie
      znalazło odbicia w rzeczywistości
      5
      Pan Deńko musi zachwalać to co zaprojektował. Podobnie jak sławnego
      juz KNOTA na Karmelickiej

      Cuda, Ludzie, Cuda !!!
    • Gość: gosc Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 14:39
      Przeczytałem wszystkie wasze komentarze i większość niestety jest
      zwykłym krytykanctwem i wyrażaniem poraz kolejny niezadowolenia i
      nic więcej.

      Tak się nie wpływa na kształtowanie otoczenia w którym się mieszka.
      Prawda jest taka że rzeczowych argumentów by określić koncepcje
      inwestycyjną sknadalem jest mnóstwo, tylko o nich wiedzą nieliczni
      lub dobrze zaznajomione ze sprawą osoby, które przez wiele lat
      zdobywają tę wiedzę.

      Zakrzówek jest potwornie trudnym i złożonym tematem patrząc z każdej
      strony: samorządu, mieszkańców i inwestora.
      Ponieważ funkcje tego obszaru są naprawde unikalne a ranga obszarowa
      jest metropolitarna czyli wykraczajaca poza wpływ na teren dzielnicy
      miasta,kraju a sięgająca już skali międzynarodowej - to powinno się
      tak pokierować projektem zagospodarowania by umożliwić taki rozwój
      Zakrzówka by sam w sobie stał się promocją Krakowa ale równnież
      spełniał nadal obecne funkcje dla mieszkańców wobec czego mieskzania
      i apartamenty takiej roli nigdy nie spełnią a przeciwnie zniszczą ją.

      Projekt naprawdę zrównoważonego rozwoju uwzględniający inwestycje
      mające wydźwięk conajmniej krajowy od wielu lat mają instytucje
      smaorządowe Krakowa łącznie z Panem Prezydentem.

      Szanowni Państwo nic się nie dzieje bez przyczyny.!!!!

    • Gość: Mulder Kapitalny projekt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 14:51
      Wreszcie haszczory którymi teraz nagle ktoś się zainteresował
      zostaną zagospodarowane dobrą - nowoczesną architekturą.

      ... która zaściankowy socjalizm przyjąc nijak widac nie chcę.

      helenka17 - szacunek.
      • Gość: gosc Re: Kapitalny projekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 15:12
        co ty wiesz o socjalizmie i o nowoczesnej architekturze???

        nie wypisuj bzdur o tym że ktoś się tym wreszczie zainteresowal,bo
        pokazujesz jasno że nie masz pojęcia co się tu od wielu lat dzieje i
        w sferze planowania i negocjowania na tym terenie.

        Nie znasz chyba złożoności oraz problematyki planistycznej i
        rozwojowej więc dla ciebie każdy ładnie wyglądający projekt byłby
        największym zachwytem tylko twój tok myślenia kończy się na rysunku
        któy najwyrażniej każdy mógłby ci wcisnąć bo każdy byś przyjał.

        NIe wiesz też najwyrażniej jakie skutki pociągają za sobą możliwości
        zabudowy dla kilkunastu tysięcy osób a w dalszje perspektywie
        powiększenia jej do ponad 20 tysięcy. Oczywiście o tym nie wiesz bo
        niby skąd na rysunkach tej prawdy się nie dowiesz a tylko nieliczni
        o tym wiedzą co się kryje za każdym takimrysunkiem pięknego bloku
        czy ścieżki.

        Prszoę cie nie dawaj więcej komentarzy, bo dzikei takim jak ty
        Krakow traci charkter i te wartości któe go tak wypromowały
        • jibik Re: Kapitalny projekt 06.03.08, 16:29
          Pięknie. Kocham ten rodzaj myślenia.
          Napisz może co ty wiesz, a nie głupie teksty w stylu:"Nie znasz..."
          Piszesz, że tylko nieliczni dostrzegą co się kryje za architektonicznym tajnym
          pismem? Wspaniale, oświeć nas szaraczków.
          To jakaś paranoja, z dumą piszesz, że ktoś od wielu (ilu?) lat onanizuje się nad
          zagospodarowaniem tego terenu. Ile jeszcze należałoby się nad tym pomęczyć? 20
          lat wystarczy?
          Znając życie mieszkasz na dojazdówce i martwisz się, że wzrośnie ci ruch na
          uliczce i z pieskiem trzeba będzie dalej biegać.

          I na koniec:
          > Prszoę cie nie dawaj więcej komentarzy, bo dzikei takim jak ty
          > Krakow traci charkter i te wartości któe go tak wypromowały

          Wiesz co wypromowało Kraków? Obskurny Kazimierz, dalej tanie piwo i panienki.
          Kraków traci charakter zapyziałego, brudnego i zasyfionego miasta. To są te
          wartości...
    • Gość: Grzesiek Zakrzówek: baseny, amfiteatr i wiśniowe sady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 16:15
      Szkoda Zakrzówka, dla mnie jest to ostatnie miejsce, gdzie można poczuć się jak poza miastem, będąc jednocześnie niedaleko centrum.
      Mam nadzieję, że z planów zabudowy / przebudowy/ przekształcenia zakrzówka w cokolwiek nic nie wyjdzie.
    • afrika Obiecują cuda na kiju 06.03.08, 17:02
      a skonczy sie zagrodzonym osiedlem bloków-pseudoapartamentowców
    • crogool Znowu źle? 06.03.08, 18:20
      To trzeba było założyć jakąś spółdzielnie, teren wykupić w stosownym terminie i
      utrzymywać stan "pierwotny".
      Byłby du***sty płotek
      Kilka leżaków
      Flaszki po wódce
      Puszki po piwie.
      Byłoby się gdzie urżnąć i za przeproszeniem, zaliczyć.

      Skandal, skandal, skandal.
      Proponowałbym w całym Krakowie zdelegalizować WSZYSTKICH których "stać", resztę
      popędzić na Kurdwanów, Bieżanów i Hutę, a do "magicznego Krakowa" przyjeżdżajcie
      tylko cmokać.
      Będzie pięknie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka