Gość: Kierowca
IP: 195.150.144.*
10.01.02, 13:54
W lecie policjanci z drogówki polują na kierowców w krzakach. A gdzie chowają
się w zimie ? W zaspach , specjalnie uformowanych na poboczu tak , aby ukryć
radiowóz i funkcjonariusza z suszarką.
Wczoraj namierzyli mnie w ten sposób w Olkuszu, na dwupasmówce, 100m przed
tablicą oznaczającą koniec terenu zabudowanego. Formalnie wszystko w porządku :
teren zabudowany, suszarka chyba sprawna - chociaż stara, prędkość jaką
uzyskałem - 74 km/godz, policjanci uprzejmi, mandat i 2 punkty karne.
Tylko czy naprawdę o to chodzi ? W tym miejscu kilka domków stoi kilkadziesiąt
metrów od pasa drogowego, ruchu pieszego praktycznie nie ma, zagrożenie dla
wszystkich uczestników ruchu minimalne. Tablica oznaczająca koniec terenu
zabudowanego mogłaby równie dobrze stać 300m wcześniej, zresztą i tak mało ją
widać bo zasłonięta jest przez olbrzymie hałdy śniegu na poboczu.Czy nie ma
miejsc gdzie obecność policjantów dla dyscyplinowania kierowców byłaby bardziej
przydatna ? Zmienił się ustrój, milicja zmieniła się w policję ale niektóre
metody działania pozostaja bez zmian.