Dodaj do ulubionych

Okrągły stół o spalarni śmieci

IP: *.autocom.pl 23.09.08, 22:15
"Pomysłodawców" nie ma bo nie chcieli. Wczoraj jakas Paniusia wypowiadała się w Kronice, że dostali zaproszenie na osiem dni(!!!) przed debatą, ale dla nich to za mało czasu i nie przyjda. Super:) Po co tylko dupe zawracają? a prasa robi z nich męczenników
Obserwuj wątek
    • Gość: antydech między hutą , spalarnią i elektrociepłownią IP: *.kolornet.pl 24.09.08, 01:26
      a kiedy huta Sendzimira
      • Gość: lewy kibic A pralnia na Siemaszki! IP: *.autocom.pl 24.09.08, 06:50
        A co wyrzuca z siebie Pralnia Przemysłowa na ul. Siemaszki?(teren Szpitala
        Narutowicz) Czynna cała dobę 7 dni w tygodniu. Gorsza aniżeli Kombinat!!!
    • Gość: Regi Okrągły stół o spalarni śmieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 07:50
      A co wyrzuca z siebie składowisko? O tym nikt nie pamięta? Tam
      filtrów nie ma i nie będzie... Zadnej kontroli.
    • Gość: lisek Okrągły stół o spalarni śmieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 10:11
      Prezydent szuka kasy na spalarnię-artykuł z Gazety Krakowskiej

      Środa, 24 września 2008r.

      Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zaproponował radnym z komisji
      budżetowej, by przeznaczyli w przyszłym roku 6,5 mln złotych na
      zakup terenów pod budowę spalarni. Radni jednym głosem powiedzieli:
      nie!

      - Poczułem się tak jakby ktoś podsunął mi do podpisu czek in blanco -
      porównuje Jakub Bator, radny PiS. - Przedstawiciele prezydenta nie
      potrafili odpowiedzieć na nasze proste pytania: o jakie grunty
      chodzi i skąd się wzięła taka, a nie inna kwota oszczędności -
      opowiada. Lesław Fijał, skarbnik miasta, zapewnia, że nikt nie ma
      zamiaru czegokolwiek ukrywać przed radnymi. - Chodzi jedynie o
      zarezerwowanie środków na miejską gospodarkę odpadami. Nie ma tu
      żadnego kruczka - przekonuje. Radni miasta pozostali nieugięci. -
      Propozycja jest kuriozalna.

      Tak jakbyśmy usłyszeli: przeznaczmy na budowę drogi 6,5 mln złotych
      i na to się zgodzili - porównuje Bator. - Nie wiadomo jakiej drogi,
      w jakim miejscu i czy w ogóle w Krakowie - szydzi z propozycji.
      Rajcowie pokazują, że propozycja ma drugie dno. - Jeśli wpiszemy do
      budżetu na 2009 rok sugerowaną kwotę, to nic nie będzie stało na
      przeszkodzie, by teren kupić już z przyszłoroczną datą płatności -
      wyjaśnia Kajetan d'Obyrn, radny PO.

      Komisja budżetowa domaga się od prezydenta, by najpierw jasno
      powiedział na zakup jakich terenów mają zostać przeznaczone
      miliony. - Wszyscy nabierają wody w usta - dziwi się Jakub Bator. -
      Przecież nasze żądania nie są wzięte z księżyca. Potem to nas
      rozliczą wyborcy z tego, jak gospodarowaliśmy kasą z budżetu, do
      którego dokładają się wszyscy mieszkańcy - dorzuca.
      • ag_th Re: Okrągły stół o spalarni śmieci 08.10.08, 21:42
        dalczego rozważane są inwestycje sporne - kto na tym zarobi kto ma
        interes w tym zeby budować splarnie w okolicach Wisły tereny
        podmokłe zalewowe !!!

        za czyje oieniądze i czyje firmy bedą naprawaiły to co zostanie
        skażone ??


        czy niko z Was nie zastanawia fakt ze brane jest pod uwage nie to co
        powinno

        kto ma udziały w firmach tóre sa włascicielami działek ???

        do czyjej kieszeni pójda gigantyczne kwoty z funuszy - czyje firmy
        będą naprawiały to co inne zepsuja ??

        Dlaczego nie Kujawy?

        Jest miejsce na obrzeżach Krakowa, gdzie sprzeciwiających się
        budowie spalarni byłoby niewielu. Miasto wybrało lokalizacje w
        pobliżu protestujących osiedli.


        Fot. Michał Klag
        Albin Ksieniewicz proponuje ulokować spalarnię na terenach przy
        oczyszczalni ścieków "Kujawy"

        - Kujawy to najlepsza lokalizacja dla spalarni. Z dala od miasta i
        zabudowań - uważa Albin Ksieniewicz. Mieszkańców na wytypowanym
        przez niego terenie jest niewielu. Są gotowi do negocjacji
        dotyczących rekompensat za przeprowadzkę. Miasto stawia jednak na
        lokalizację uciążliwego zakładu w Łęgu albo w rejonie Rybitw,
        Przewozu i Złocienia, gdzie mieszkają tysiące protestujących osób.

        - Na Kujawach pozostało obecnie siedem domów. Tutaj nieraz smród
        jest taki, że nie da się wytrzymać. To jest gehenna. Jeżeli miasto
        zaproponowałoby nam zastępcze mieszkania o odpowiednim standardzie,
        to pewnie ludzie daliby się przekonać - mówi Jakub Fryc, którego w
        sobotę zastaliśmy podczas przydomowych prac rolniczych. W
        sąsiedztwie domu, w którym mieszka, znajduje się oczyszczalnia
        ścieków "Kujawy" oraz spalarnia odpadów szpitalnych. Były pracownik
        nowohuckiego kombinatu inżynier Albin Ksieniewicz proponuje
        wybudować spalarnię odpadów po drugiej stronie ul. Dymarek - na
        terenie byłych osadników szlamów z huty, które utworzyły
        wzniesienie, mieszczące się w widłach Wisły i basenu portowego. Jego
        zdaniem ten teren, o powierzchni około 114 ha, idealnie nadaje się
        na składowisko, sortownię, kompostownię, recykling oraz spalarnię
        pozostałych śmieci i daje możliwość składowania popiołów ze
        spalarni, a także magazynowania materiałów niebezpiecznych. - Kujawy
        to nie perfumeria. Miejsce w sam raz dla spalarni. To lokalizacja
        niekonfliktowa i najkorzystniejsza dla miasta - podkreśla Albin
        Ksieniewicz.

        Według niego głównym atutem Kujaw jest to, że wokół tego terenu nie
        ma osiedli mieszkaniowych, ponieważ huta była zmuszona wysiedlić
        mieszkańców ze względu na uciążliwość zapachową szlamów. Zostało
        tylko kilka zabudowań. Zaznacza również, że w przypadku Kujaw nie
        byłoby problemu z transportem drogowym śmieci. Mógłby się on odbywać
        ul. Igołomską (planuje się jej poszerzenie) i Dymarek, a w
        przyszłości również drogą S-7.

        - Znaczna część załadowanych śmieciarek mogłaby także być przewożona
        do spalarni Wisłą na barkach i rozładowywana w niewykorzystywanym
        porcie na Kujawach - sugeruje Albin Ksieniewicz. Podkreśla, że
        śmieciarki wjeżdżałyby na barki na Zabłociu. Wcześniej rozważał
        również drugie miejsce załadunku w okolicy ujścia Rudawy, ale
        zrezygnował z niego, aby barki nie szpeciły krajobrazu pod Wawelem.

        Jako atut Kujaw wymienia również to, że jest to teren należący do
        Skarbu Państwa, a więc nie potrzeba byłoby wydawać pieniędzy na
        wykupy gruntów. Tymczasem ostatnio Rada Miasta Krakowa przegłosowała
        uchwałę, aby przeznaczyć na ziemię pod spalarnię 6,5 mln zł. - To
        kupowanie kota w worku. Jeszcze nie wiemy - gdzie powstanie zakład,
        a już przeznaczamy pieniądze na kupno działek - bulwersowali się
        radni przeciwni takiemu rozwiązaniu. W kuluarach magistratu jednak
        coraz głośniej o tym, że gmina będzie chciała wybudować spalarnię w
        sąsiedztwie Elektrociepłowni w Łęgu - w pobliżu bloków mieszkalnych
        i ul. Centralnej, gdzie w przyszłości ma powstać nowy miejski ratusz.

        W przygotowanej na zlecenie miasta analizie proponowanych
        lokalizacji jako miejsca brane pod uwagę dla spalarni wytypowano
        działkę obok Telefoniki oraz działkę przy Krakowskich Zakładach
        Garbarskich. W drugiej kolejności uwzględniono działkę przy
        Elektrociepłowni w Łęgu. Wszystkie trzy lokalizacje zostały mocno
        oprotestowane. Kujawy znalazły się na czwartym miejscu i zostały
        odrzucone przez miasto. W ocenie w kryterium "Możliwości konfliktów
        społecznych" (w skali od 0-6) lokalizacji w Łęgu przyporządkowano 0
        punktów, terenom przy garbarni - 3 pkt, w pobliżu Telefoniki - 4
        pkt, a na Kujawach - 2 pkt.

        - Budowa spalarni na Kujawach wiązałaby się również z dużo większymi
        kosztami - zaznacza Marek Jaglarz, prezes Krakowskiego Holdingu
        Komunalnego, miejskiej spółki, która ma odpowiadać za budowę
        spalarni. Dodaje, że spalarnia mogłaby produkować około 10 procent
        ciepła potrzebnego rocznie miastu. W przypadku Łęgu czy terenów w
        rejonie Rybitw, Przewozu i Złocienia nie byłoby problemu z
        podłączeniem do sieci ciepłowniczych, a z Kujaw trzeba byłoby
        poprowadzić kosztowny rurociąg. W ocenie przygotowanej na zlecenie
        miasta oszacowano, że nakłady na infrastrukturę na Kujawach
        wyniosłyby 42 mln zł, a w konkurencyjnych lokalizacjach ani grosza.

        Albina Ksieniewicza nie przekonują takie tłumaczenia: - Krakowowi
        ciepła nie brakuje. Nie trzeba więc tworzyć nowych sieci
        ciepłowniczych. Wyprodukowana w spalarni na Kujawach energia mogłaby
        być przekazywana do pobliskiej stacji elektrycznej "Wanda".

        (TYM)

        ptymczak@dziennik.krakow.pl
    • Gość: wyborca "Ja muszę być prezydenten" i bronić immunitetu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 10:14
      Już zarząd prezydenta Gołasia skorzystał z "okazji" i odkupił
      działkę z opłakanym efektem nie tylko dla pozostałych członków ale
      rownież stratą dla POdatnika. Majchrowski gra w "ciemno" nie tylko z
      radnymi udając k....,że nie rozumie o co co chodzi jak zwykle
      i "POucza" ustami swojego przedstawiciela w osobie " starszego
      wykładowcy"-na sesjach bużetowych, skarbnika miasta,radnych i
      mieszkańców-POdatników . Żonglerka na słowa i nie tylko trwa
      nadal!!!, przygotowując się do tworzenia budżetu("kasy") na przyszły
      rok.POwodzenia panowie-hala widowiskowo-sportowa czeka na
      wybudowanie od pierwszej kadencji.
    • Gość: jeden z pomysłodaw Re: Okrągły stół o spalarni śmieci IP: *.devs.futuro.pl 24.09.08, 15:33
      Po pierwsze nie kłam. Po drugie jak skłamałeś - przeproś.
    • Gość: córka Kraka Okrągły stół o spalarni śmieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 14:24
      Pomysłodawcy (strona społeczna) przygotowywali się do Okr.Stołu
      kilka miesięcy. Prezydent wystraszył się wiedzy ich ekspertów i
      wykluczył ich z O.S. Sam zaś urządził polowanie z nagonką i w ciągu
      8 dni zwerbował do Stołu nie przygotowane podmioty.Mogę im tylko
      współczuć, że dali się prezydentowi wmanipulować.
      • Gość: nizzo Re: Okrągły stół o spalarni śmieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 16:55
        > Pomysłodawcy (strona społeczna) przygotowywali się do Okr.Stołu
        > kilka miesięcy. Prezydent wystraszył się wiedzy ich ekspertów i
        > wykluczył ich z O.S. Sam zaś urządził polowanie z nagonką i w ciągu
        > 8 dni zwerbował do Stołu nie przygotowane podmioty.Mogę im tylko
        > współczuć, że dali się prezydentowi wmanipulować.

        Pomysłodawcy przez kilka miesięcy kombinowali chyba jak wypchać spalarnię ze
        swojego terenu do Łęgu i mieć spokój.Liderzy Złocienia nie ukrywają przecież,że
        jak spalarnia postanie w Łęgu to komitet Rybitw,Złocienia i Przewozu się
        rozwiąże,jak to możemy przeczytać w jednym z artykułów w Dzienniku z dnia 5
        września.Nie chcieli komitetu z Łęgu przy okrągłym stole,tylko "oni"kontra
        miasto,ciekawe dlaczego?
      • ag_th Re: Okrągły stół o spalarni śmieci 08.10.08, 21:42
        dalczego rozważane są inwestycje sporne - kto na tym zarobi kto ma
        inteers w tym zeby budować splarnie w okolicach Wisły
        czy niko z Was nie zastanawia fakt ze brane jest pod uwage nie to co
        powinno

        kto ma udziały w firmach tóre sa włascicielami działek ???

        do czyjej kieszeni pójda gigantyczne kwoty z funuszy - czyje firmy
        będą naprawiały to co inne zepsuja ??

        Dlaczego nie Kujawy?

        Jest miejsce na obrzeżach Krakowa, gdzie sprzeciwiających się
        budowie spalarni byłoby niewielu. Miasto wybrało lokalizacje w
        pobliżu protestujących osiedli.


        Fot. Michał Klag
        Albin Ksieniewicz proponuje ulokować spalarnię na terenach przy
        oczyszczalni ścieków "Kujawy"

        - Kujawy to najlepsza lokalizacja dla spalarni. Z dala od miasta i
        zabudowań - uważa Albin Ksieniewicz. Mieszkańców na wytypowanym
        przez niego terenie jest niewielu. Są gotowi do negocjacji
        dotyczących rekompensat za przeprowadzkę. Miasto stawia jednak na
        lokalizację uciążliwego zakładu w Łęgu albo w rejonie Rybitw,
        Przewozu i Złocienia, gdzie mieszkają tysiące protestujących osób.

        - Na Kujawach pozostało obecnie siedem domów. Tutaj nieraz smród
        jest taki, że nie da się wytrzymać. To jest gehenna. Jeżeli miasto
        zaproponowałoby nam zastępcze mieszkania o odpowiednim standardzie,
        to pewnie ludzie daliby się przekonać - mówi Jakub Fryc, którego w
        sobotę zastaliśmy podczas przydomowych prac rolniczych. W
        sąsiedztwie domu, w którym mieszka, znajduje się oczyszczalnia
        ścieków "Kujawy" oraz spalarnia odpadów szpitalnych. Były pracownik
        nowohuckiego kombinatu inżynier Albin Ksieniewicz proponuje
        wybudować spalarnię odpadów po drugiej stronie ul. Dymarek - na
        terenie byłych osadników szlamów z huty, które utworzyły
        wzniesienie, mieszczące się w widłach Wisły i basenu portowego. Jego
        zdaniem ten teren, o powierzchni około 114 ha, idealnie nadaje się
        na składowisko, sortownię, kompostownię, recykling oraz spalarnię
        pozostałych śmieci i daje możliwość składowania popiołów ze
        spalarni, a także magazynowania materiałów niebezpiecznych. - Kujawy
        to nie perfumeria. Miejsce w sam raz dla spalarni. To lokalizacja
        niekonfliktowa i najkorzystniejsza dla miasta - podkreśla Albin
        Ksieniewicz.

        Według niego głównym atutem Kujaw jest to, że wokół tego terenu nie
        ma osiedli mieszkaniowych, ponieważ huta była zmuszona wysiedlić
        mieszkańców ze względu na uciążliwość zapachową szlamów. Zostało
        tylko kilka zabudowań. Zaznacza również, że w przypadku Kujaw nie
        byłoby problemu z transportem drogowym śmieci. Mógłby się on odbywać
        ul. Igołomską (planuje się jej poszerzenie) i Dymarek, a w
        przyszłości również drogą S-7.

        - Znaczna część załadowanych śmieciarek mogłaby także być przewożona
        do spalarni Wisłą na barkach i rozładowywana w niewykorzystywanym
        porcie na Kujawach - sugeruje Albin Ksieniewicz. Podkreśla, że
        śmieciarki wjeżdżałyby na barki na Zabłociu. Wcześniej rozważał
        również drugie miejsce załadunku w okolicy ujścia Rudawy, ale
        zrezygnował z niego, aby barki nie szpeciły krajobrazu pod Wawelem.

        Jako atut Kujaw wymienia również to, że jest to teren należący do
        Skarbu Państwa, a więc nie potrzeba byłoby wydawać pieniędzy na
        wykupy gruntów. Tymczasem ostatnio Rada Miasta Krakowa przegłosowała
        uchwałę, aby przeznaczyć na ziemię pod spalarnię 6,5 mln zł. - To
        kupowanie kota w worku. Jeszcze nie wiemy - gdzie powstanie zakład,
        a już przeznaczamy pieniądze na kupno działek - bulwersowali się
        radni przeciwni takiemu rozwiązaniu. W kuluarach magistratu jednak
        coraz głośniej o tym, że gmina będzie chciała wybudować spalarnię w
        sąsiedztwie Elektrociepłowni w Łęgu - w pobliżu bloków mieszkalnych
        i ul. Centralnej, gdzie w przyszłości ma powstać nowy miejski ratusz.

        W przygotowanej na zlecenie miasta analizie proponowanych
        lokalizacji jako miejsca brane pod uwagę dla spalarni wytypowano
        działkę obok Telefoniki oraz działkę przy Krakowskich Zakładach
        Garbarskich. W drugiej kolejności uwzględniono działkę przy
        Elektrociepłowni w Łęgu. Wszystkie trzy lokalizacje zostały mocno
        oprotestowane. Kujawy znalazły się na czwartym miejscu i zostały
        odrzucone przez miasto. W ocenie w kryterium "Możliwości konfliktów
        społecznych" (w skali od 0-6) lokalizacji w Łęgu przyporządkowano 0
        punktów, terenom przy garbarni - 3 pkt, w pobliżu Telefoniki - 4
        pkt, a na Kujawach - 2 pkt.

        - Budowa spalarni na Kujawach wiązałaby się również z dużo większymi
        kosztami - zaznacza Marek Jaglarz, prezes Krakowskiego Holdingu
        Komunalnego, miejskiej spółki, która ma odpowiadać za budowę
        spalarni. Dodaje, że spalarnia mogłaby produkować około 10 procent
        ciepła potrzebnego rocznie miastu. W przypadku Łęgu czy terenów w
        rejonie Rybitw, Przewozu i Złocienia nie byłoby problemu z
        podłączeniem do sieci ciepłowniczych, a z Kujaw trzeba byłoby
        poprowadzić kosztowny rurociąg. W ocenie przygotowanej na zlecenie
        miasta oszacowano, że nakłady na infrastrukturę na Kujawach
        wyniosłyby 42 mln zł, a w konkurencyjnych lokalizacjach ani grosza.

        Albina Ksieniewicza nie przekonują takie tłumaczenia: - Krakowowi
        ciepła nie brakuje. Nie trzeba więc tworzyć nowych sieci
        ciepłowniczych. Wyprodukowana w spalarni na Kujawach energia mogłaby
        być przekazywana do pobliskiej stacji elektrycznej "Wanda".

        (TYM)

        ptymczak@dziennik.krakow.pl
        • Gość: gość do ag_th IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 21:20
          Co tym masz z tym wlepianiem po kilka razy na rożnych forach treści tego samego
          artykułu.Puknij się w globus
      • Gość: anna Re: proszę o kontakt IP: *.attu.pl 13.11.08, 23:09
        witam . mamy ten sam problem co Panstwo , miasto Gdańsk chce nam
        zafundować spalarnię śmieci. Proszę o kontakt osoby które
        protestowały przeciwko spalarni. wymienimy się uwagami . może jakies
        pomysły... werawislinka@wp.pl tel.506696491
        • Gość: młoda krew Re: proszę o kontakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 20:46
          jassne niech nas śmieci pochłoną!!!Barycz zapchana, śmietniska pełne, smród ze
          smietników, zanieczyszczone środowisko a wy opierajcie się temu co
          nieuniknione!!!!Nie dociera do was ,że to właśnie spalarnia to krok w
          przyszłość!!!Ratunek dla ziemi, która pomału dzięki wam umiera!!!
          • Gość: fox Re: proszę o kontakt IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.09, 22:15
            To może daj dobry przykład i przestań śmiecić.Najlepiej zacznij od powstrzymania
            się od umieszczania swoich jadowitych i nic nie wnoszących do
            dyskusji,patetycznych wypowiedzi które są nie na temat i bez sensu na forach.
    • Gość: ja Okrągły stół o spalarni śmieci IP: *.autocom.pl 09.10.08, 12:42
      Najciekawsze w tym wszystkim jest to ,że protestujący chyba nie wiedzą,że tym
      momencie na terenie oczyszczalni Płaszów już trwa budowa innej spalarni
      "spalarni osadu" która dziennie będzie przerabiać (suszyć i spalać) około
      200-300 ton osadu.Szkoda, że nikt się tym nie interesuje bo o ile może
      Płaszów-Rybitwy wywalczą inną lokalizację spalarni śmieci o tyle spalarnia na
      terenie oczyszczalni i tak będzie im kopcić.
    • Gość: grażyna Okrągły stół o spalarni śmieci IP: *.centertel.pl 24.10.08, 15:15
      mam świetny pomysł na rozwiązanie owego problemu !.
      Pan prezydent lub radni / bezradni/ niech wybudują spalarnię pod
      swoimi posiadłościami . Napewno nie będą mieć protestów./ chyba że
      sami zaczną protestować !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka