Gość: erika
IP: *.adsl.inetia.pl
27.03.09, 12:53
Byłam dwa lub trzy razy - i nie zachwyca. Wystrój jak dla mnie jest z serii
straszliwych, w dodatku totalnie "inspirowany" (zeby nie powiedziec że
zacytowany wprost) z warszawskich knajp p. Gesslerowej. Wszystko smakuje
bardzo podobnie - w kluczu stołówkowym: potrawy, choiaz zrobione z różnych
składników, niewiele sie miedzy sobą różnią. Dodawanie do wszystkiego jakis
ozdóbek na talerzu, duperelek, owocków, dżemików, gałązek po prostu wkurza i
smieszy pretensjonalnością.
Lokalizacja super pod turyste, szkoda tylko ze cudzoziemcy wyrobią sobie
zdanie o kuchni polskiej na podstawie czegos tak w moim przekonaniu
tandetnego. Aha, a co do tej postaci incognito, to podobno współwłaściciel
słyszałam. Ale moze to tylko złe języki ludzkie... ;))