Dodaj do ulubionych

Kazimierz utopiony w śmieciach

IP: *.mynet.com.pl 10.04.09, 07:27
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: myślcie dalej... Kazimierz utopiony w śmieciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 08:00
      zastanawiajcie się dalej nad rzeczami oczywistymi! Co tu z tym
      zrobić hmmmm.... Mandaty za ten rok nałożono za 1000 zł? Co to za
      kwota? nic dziwnego że wszyscy was olewają szanowni strażnicy
      miejskiego porządku.
    • Gość: Mary Kazimierz utopiony w śmieciach IP: 195.150.133.* 10.04.09, 08:06
      Nie tylko Kazimierz! Cały Kraków jest brudny! Zobaczcie co się
      dzieje na Floriańskiej, Grodzkiej, w Rynku... Papiery, siatki
      foliowe, pety - leżą wszędzie, a najgorzej jest koło kebabów.
    • Gość: p Kazimierz utopiony w śmieciach IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.04.09, 08:19
      sobota rano - wzdłuż Starowiślnej i miodowej wszystkie lustreka
      poskładane, jak któreś się nie dało złożyć to urwane. Wszędzie
      puszki po redbullu i wódzie. niedziela rano - jak wyżej. Do tego
      Paniusia z pieskiem załatwiającym się na chodnik lub sikającym na
      samochód. I straż miejska zajmująca się tylko zakładaniem blokad lub
      wzywająca pomoc drogową do odholowania samochodów. A fiacik 125 na
      miodowej od miesięcy straszy wyrozbijanymi szybami i zgniecioną
      karoserią, po każdym weekendzie jest gorzej. I żuki stojące na
      chodniku na Starowiślnej... Obraz nędzy i rozpaczy. To jest
      codzienność Kazimierza
      • Gość: kazimierz Re: Kazimierz utopiony w śmieciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 15:07
        obrazu rozpaczy dopełniają walające się tu i ówdzie psie kupy.
        niech straż miejska zacznie się zajmować czymś lepszym niż spisywaniem studentów pijących piwko i kulturalnie wyrzucających puszkę do kosza na śmieci:/ meneli i zostawiających śmieci nie spiszą, bo taki albo mandatu nie zapłaci albo ciężko go namierzyć... eh.
        • Gość: gość Zależy jakie piwko pją. IP: *.ists.pl 11.04.09, 07:20
          Jeśli koszerne to w porządku. Ale tam przychodzą AntySemickie
          zakapiory i piją zwykłe piwo!! To obrzydliwe naruszenie prawa,
          Niedoczekanie! Policja musi ich wyłapywać.
    • Gość: czyścioszka Polacy do brudasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 08:53
      Wystarczy kawałek "wspólnego" terenu i zaraz ktoś tam wywali śmieci.
      • Gość: havi Re: Polacy do brudasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 09:09
        ...to potwierdza zasadnosc tworzenia miejsc zbiorki odpadow, choc wiadomo ze nie kazdy bedzie mial ochote zawiezc tam swoje niepotrzebne rzeczy
        dlatego kara powinna byc w wys. 1000zl, ale od kazdej posesji
      • Gość: Ważny Gość Ty AntySemitko!! IP: *.ists.pl 11.04.09, 07:10
        To dzielnica Żydowska i proszę nie obrażać najważniejszej na świecie
        mniejszości narodowej, bo za to możesz skończyć w więzieniu.
    • Gość: derek karać, karać, karać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 09:17
      Nie ma wyjścia , jak nie będzie się karało właścicieli posesji to nic z tego nie
      będzie. Nawet jak ktoś podrzuca śmieci na nie swoją działke to gdy właściciel
      będzie obowiązany do sprzatania prędzej czy później wykryje brudasa . Do tego
      parę kamer. To jest problem tylko organizacyjny . Więcej chęci do pracy ze
      strony straży meijskiej, która sobie spaceruje i dopóki ktoś nie zgłosi problemu
      udaje że nie widzi śmieci.
      • Gość: mieszkaniec Re: karać, karać, karać IP: *.agh.edu.pl 10.04.09, 14:53
        Według Ciebie właściciel posesji ma siedzieć cały czas przy oknie/wynająć firmę ochroniarską/założyć monitoring który umożliwi identyfikację (twarzy) sprawcy?

        Ja mieszkam w Krakowie od ponad 30 lat i niestety problem zaśmiecania odczuwam bezpośrednio.
        Jeszcze nigdy nie udało mi się przyłapać kogoś kto wrzuca mi w nocy śmieci a w dzień zwrócenie komuś uwagi kończy się w najlepszym przypadku odmową zabrania wyrzuconych śmieci.

        "Nawet jak ktoś podrzuca śmieci na nie swoją działke to gdy właściciel
        będzie obowiązany do sprzatania prędzej czy później wykryje brudasa."
      • Gość: Ważny Gość Najlepiej od razu strzelać. IP: *.ists.pl 11.04.09, 07:16
        Puknij się w głowę?

        Nic nie rozumiesz, Kazimierz to historycznie dzielnica Żydowska.
        Polacy śmiecą to Polaków Antysemitów wyłapywać, a nie nas! My
        jesteśmy czyści jak nikt inny. Ponadto za takie AntySemickie ataki
        na ważnych członków mniejszości narodowej i ich posesje możesz
        trafić do kozy, co ty na to?
    • Gość: kar_ma A może obciążenie hipoteki? IP: *.chello.pl 10.04.09, 10:05
      Proponuję aby miasto na własny koszt sprzątało posesje o nieuregulowanym stanie
      prawnym, a następnie obciążało jej hipotekę kosztami. Ponieważ koszt wpisania
      hipoteki jest dość duży - 200 zł, to można by to robić np. raz do roku po
      podsumowaniu całorocznego sprzątania.

      Działki w centrum, plomby, itp. są łakomym kąskiem dla deweloperów, którzy w
      przyszłości kupując taką działkę spłacą hipotekę na rzecz gminy.
      • Gość: gość Świetny sposób na kradzież cudzego mienia! IP: *.ists.pl 11.04.09, 07:25
        Jeszcze dolicz odsetki lombardowe i procent składany. W ciągu kilku
        najwyżej kilkunastu lat możesz przechwycić twoją metodą potężny
        majatek wart miliardy euro.
    • Gość: eeeee dzielnica meneli IP: *.chello.pl 10.04.09, 13:57
      Kazimierz to zawsze była dzielnica biedoty i melin. Jak widać
      otworzenie kilku kawiarni nie zrobiło z mieszkajacych tam meneli -
      ludzi z klasą.
    • Gość: PUMA świetny pomysł , kar-ma IP: *.pools.arcor-ip.net 10.04.09, 14:06
      Ten pomysł w Europie zachodniej posunięto do absurdu: jeżeli jakiś urząd
      odkryje, że na działce, którą właśnie kupiłeś, 100 lat wcześniej istniała
      gazownia miejska czy inny zakład, który spowodował trwałą kontaminację wód
      gruntowych aromatycznymi węglowodorami czy związkami polichlorowanymi, to będzie
      to oczyszczane przez specjalistyczną firmę na....twój, właściciela koszt. Opłaty
      idą w dziesiątki tysięcy euro, nie masz możliwości odwołania się czy porzucenia
      działki:-)

      A co na śmieci poradzić? Może mała spalarenka ekstra ekologiczna dla Kazimierza
      i Starego Miasta? Przecież buduje je się w centrach miast europejskich, są
      ekologiczne a z komina tylko para wodna a dioksyn mniej niż w jednym papierosie.
      Wiele szwedzkich miasteczek po 20-30 tys mieszkańców mają własne spalarnie, pan
      Neterowicz, konsultant miejski wyjaśni wam, jak to jest bezpieczne. Zaoferuje
      też własne rozwiązania firmowe :-P
    • Gość: the bil dziwne IP: *.ver.airbites.pl 10.04.09, 14:27
      nie można ustalić kto jest właścicielem działki
      • Gość: burmistrz Brud w Wieliczce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 14:54
        Ludzie wpadnijcie do Wieliczki to zobaczycie ładne widoki-
        kurz,piasek i pył na chodnikach i przy poboczach dróg,niesprzatane
        śmieci na posesjach prywatnych także,wstyd,wstyd
    • elsby Pijecie do 10.04.09, 17:38
      Marcinkiewicza?
    • Gość: diabeł znów sie nic nie da IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 18:37
      Firma zobowiązała się do posprzątania obszaru po zakończeniu remontu - tłumaczy Marek Anioł, rzecznik krakowskiej straży miejskiej.

      Jak remont bedzie trwał 2 lata to super,widac dlaczego tak brudno wszedzie.to chyba rzecznik bezradności jest.
    • astygmatyk Polskie miasta sa za*rane 10.04.09, 18:41
      Pare miesiecy temu dostalem swietna prace w Polsce i przenioslem
      sie z jednego z najpiekniejszych duzych miast w Europie do jednego
      z "najpiekniejszych" duzych miast Polski.. Jestem b. zadowolony z
      pracy ale jednoczesnie WSTRZASNIETY kompletnym i powszechnym
      zaniedbaniem, wszechobecnym brudem i potwornym zasmieceniem..
      Pojezdzilem troche po Polsce i wydaje mi sie, ze tak jest wszedzie..
      Wszyscy zwalaja na pijakow, wandali, chamow, brak kultury...
      ale prawda jest taka, ze lokalne wladze (w stosunku np. do miasta
      gdzie mieszkalem wczesniej) nie robia prawie nic. I nic nie moga
      zrobic bo nie maja wlasciwie na nic pieniedzy. A te pieniadze, ktore
      maja pochodza nie od obywateli miasta, ale glownie z centralnych
      dotacji. Polacy co prawda placa podatki DOCHODOWE, ale nie swoim
      wladzom lokalnym. W ten sposob sami alokuja te pieniadze np. na
      wojenke w Afganistanie a nie na codzienne posprzatanie swojej
      wlasnej ulicy.. Miasto gdzie poprzednio mieszkalem mialo budzet
      ok. 12 mld zl/rocznie pochodzacy w 98% z podatkow dochodowych.. Cale
      wojewodztwo w ktorym obecnie mieszkam wraz z 3,5 mln innych Polakow
      ma budzet.. troche ponad 1 mld..
      Coz najwazniejsze, ze Polska dorobila sie za wlasne pieniadze w Iraku
      wielu nowych szlifow generalskich i wojennej legend a la Samosierra.
      A ze ulice naszych miast coraz brudniejsze? Od brudu i smrodu
      JESZCZE NIKT NIE UMARL... tak zdajemy sie swiecie wiezyc...
      • astygmatyk Re: Polskie miasta sa za*rane 10.04.09, 18:46
        >tak zdajemy sie swiecie wiezyc...
        przepraszam za literowke... WIERZYC...
        • Gość: port Re: Polskie miasta sa za*rane IP: 83.2.157.* 11.04.09, 08:45
          ... Nasze miasto ma to szczęscie że jest położone na górce. Dziś kiedy rano
          spadł pierwszy obfity deszcz cały ten zimowy syf spłynął ulicami w dół, do rzeki
          - i chwała mu za to :(
    • herbapol Jak walczy się z brudem 10.04.09, 19:48
      Fakt!Polska jako kraj należy raczej do brudniejszych w Europie.Ale nie to jest
      moim tematem.Temat nr.1 to ta cholerna bezsilność organów administracji!Nic
      zrobić się nie da,na nic nie ma pieniędzy!Tę piosenkę słyszymy od lat.
      Ja proponuję odpowiedzialnym,aby zechcieli pofatygować się do
      sąsiadów:Szwedów,Niemców,Czechów i zapoznali się z tematyką u tych,którzy
      najgorsze mają już za sobą.Wprawdzie przydaje się do tego znajomość języków
      obcych,ale dobry tłumacz też wystarczy.Nie musi Polak za każdym razem wynajdować
      prochu na nowo.
    • Gość: EkoObywatel Potzrbny jest euro-program naprawczy... IP: 62.87.160.* 10.04.09, 20:08
      Całą dyskusję dotyczącą klęski narodowej jaką są dzikie wysypiska,
      które nie są znane w większości krajów unijnych (Włochy to wyjątek –
      tam też rządzi mafia…) - trzeba zacząć od opłaty za usuwanie odpadów
      domowych.
      W Unii Europejskiej płaci ryczałtowo każda rodzina do administracji
      gminnej, która jest obowiązana odebrać wszelkie odpady domowe i
      wyposażyć posesję w znormalizowane pojemniki.
      Nie jest więc potrzebna żadna umowa która określa ilość i wielkość
      pojemników (a jeśli odpady nie mieszczą się incydentalnie w
      pojemnikach – i tak gmina jest obowiązana odebrać odpady w ramach
      opłaty zryczałtowanej).
      Taki system powoduje to, że nikt nawet nie myśli o usuwaniu odpadów
      „w krzaki”, czy też o podtruwaniu bliźnich poprzez spalanie odpadów
      w domowych piecach.

      Pozostawienie w Polsce dotychczasowego chaotycznego stanu
      organizacyjno-logistycznego, w którym nie można jednoznacznie
      wskazać, kto jest odpowiedzialny wobec mieszkańców i wobec
      zobowiązań międzynarodowych Polski, za system gospodarki odpadami
      komunalnymi, zagraża bolesnymi skutkami dla budżetu i prestiżu
      państwa - wobec perspektywy unijnych sankcji finansowych za
      niewypełnienie podpisanych w 2001 roku zobowiązań akcesyjnych
      koszyka „środowisko”.
      Dzikie wysypiska stały się naszą klęską narodową i wstydliwą
      wizytówką odsłaniającą brak właściwych uregulowań systemowych...

      . -
    • herbapol do tematu: 10.04.09, 20:20
      Pozwolę sobie na jeszcze jedną uwagę:misto nie może ustalić właściciela
      posesji,co przy zawiłych losach Polski,może się zdarzyć,chociaż nie powinno.I co
      miasto robi?Przecież od każdej nieruchomości należy się miastu podatek.Rezygnuje
      ze ściągania tej należności?Jakim prawem!Właściciel nieruchomości ma wobec
      miasta bardzo konkretne zobowiązania finansowe,a miasto ma obowiązek te
      zobowiązania ściągać.Nie tylko od tych,których zna z imienia i nazwiska.Te
      należności (podtek od gruntów,opłaty adjacenckie,opłaty za utrzymywanie
      należytej czystości,budowa infrastruktury miejskiej i td.) powinny obciążać
      nieruchomość w formie długu hipotecznego.Jeżeli dzisiejsze prawo takiej drogi
      nie przewiduje,to należy prawo zmienić.Po paru latach miasto uzyska możliwość
      przejęcia takich nieruchomości za długi i nie będzie ponosić strat.Np. w
      Niemczech nikt nie pyta właścicieli nieruchomości czy chcą oświetlenia ulicy,czy
      chodników.To się po prostu robi!A pewnego dnia rachunek leży w skrzynce na
      listy.Czasem z kilkuletnim opóźnieniem!Ludzie klną i płacą.Nawet najlepsze prawo
      nic nie znaczy,jaśli nie jest twrdo i konsekwentnie egzekwowane.Sposoby są znane
      i praktykowane,trzeba tylko chcieć!
    • Gość: EkoObywatel Żeby było czysto... IP: 62.87.160.* 10.04.09, 20:38
      www.wspolnota.org.pl/content/view/8164/2/

      Żeby było czysto

      Autor: Bogdan Mościcki - Tygodnik Wspólnota
      06 Kwi 2009,
      Gmina będzie odbierać od mieszkańców opłatę za gospodarowanie
      odpadami oraz przeprowadzać przetargi na ich wywóz z poszczególnych
      obszarów do instalacji wskazanych przez marszałka.

      Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego przyjęła 25 marca
      2009 r. ważne ustalenia dotyczące założeń do systemu gospodarki
      odpadami komunalnymi.

      Jedna opłata

      Pierwotnie proponowane przez międzyresortowy zespół dwie opłaty -
      oddzielnie za wywóz i oddzielnie za przetwarzanie odpadów - uznano
      za niepraktyczne z punktu widzenia mieszkańca. Opłata powinna być
      jedna. Będzie ją od mieszkańców pobierać gmina. Bo kto inny?

      Tu można się prześlizgnąć nad kontrowersyjną kwestią „władztwa nad
      śmieciami". Bo czy to ważne, kto i na jakim etapie jest posiadaczem
      tych „skarbów"? Ważne jest natomiast, kto odpowiada za poszczególne
      etapy ich usuwania i utylizacji. Skoro opłatę od mieszkańców pobiera
      gmina, to tym samym bierze główną odpowiedzialność za całokształt.
      Opłata tym bowiem różni się od podatku, że nie jest daniną, z którą
      władza może zrobić, co chce. Jest opłatą za konkretną usługę, z
      której trzeba się rozliczyć. I wytłumaczyć, dlaczego pobrano akurat
      tyle.

      Za wszystko

      Istotne jest ustalenie, że opłata obejmuje wszelkie koszty
      gospodarki odpadami komunalnymi. Wnoszą ją wyborcy, dlatego władzom
      gminy będzie zależało, żeby była jak najniższa. Czyli należy
      wprowadzić elementy rynkowej konkurencji - tam, gdzie to możliwe.
      Dlatego gmina zorganizuje przetargi na odbiór odpadów z określonych
      sektorów oraz dostarczenie ich do instalacji wskazanej przez
      samorząd województwa. Nie będzie tak, że tę samą ulicę obsługuje
      kilku przewoźników, bo to nieracjonalne.

      Konkurencja między zakładami przetwarzania odpadów jest w
      przyszłości nieuchronna. Żeby jednak mogła się zacząć, najpierw te
      zakłady muszą powstać. A praktyka pokazała, że to się nie uda,
      dopóki na początek nie zagwarantuje się im „strumienia" odpadów. To
      są po prostu za drogie inwestycje, aby je przeprowadzić, licząc na
      łaskę dostawców. W Polsce ma to coraz bardziej palący aspekt: nie
      nadążamy z wykonaniem zobowiązań akcesyjnych i dyrektyw unijnych, a
      także z wykorzystywaniem środków, jakie Unia skłonna jest nam dać na
      ten cel.

      Będzie kontratak

      Gospodarka odpadami komunalnymi ma ogólnie biorąc trzy etapy:
      strasznie trudną selektywną zbiórkę, trudne przetwarzanie, a między
      nimi banalnie prosty etap transportu. Nie ma sensownego powodu, aby
      to, co w systemie najłatwiejsze nadal było ekonomicznie
      uprzywilejowane. To relikt z czasów, kiedy „gospodarka" odpadami
      polegała na ich wywiezieniu. Coś się jednak zmieniło i warto to
      wreszcie uwzględnić także w Polsce. Dwie poprzednie próby zostały w
      Sejmie storpedowane przez lobby wielkich firm zajmujących się
      transportem śmieci. Do trzech razy sztuka? Może jednak tym razem
      trzej ministrowie firmujący projekt zmian, a także wicepremier
      Grzegorz Schetyna, który je na Komisji Wspólnej zaaprobował, zdołają
      sprawić, żeby w Polsce wreszcie było czysto.

    • Gość: Krakus Kazimierz utopiony w śmieciach IP: *.chello.pl 10.04.09, 23:58
      Brudzą tylko komuchy głosujące na SLD i na Majchrowskiego. Oni wyznają zasadę że wszystko jest wspólne czyli niczyje. I żadnego dnia w życiu nie przepracowali uczciwie.
    • Gość: wenge Przeczytajcie!!! sm ściga tylko tych co zapłacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 04:58
      Od lat na Kazimierzu istnieje problem smieci na posesji przy ulicy
      Wąskiej 4 - jest to posesja zarządzana przez ZBK ( czyli posrednio
      przez miasto) - w budynku są mieszkania tzw przesiedleńcze
      zamieszkane przez "tych co nawet miejskich czynszów nie płacą " -
      nie mają zsypu -więc wyrzucają śmieci przez okno wprost na
      podwórze , jak nie trafią to smieci zawisają na "podwórzowym
      drzewie" -TAK JEST OD LAT . Inną sprawą jest że ZBK daje za mało
      koszy dla całej posesji więc w wekend obok wyrzuconych przez okno
      śmieci zalegają sterty obok otwartych koszy.Jakie skutki - gromady
      gołebi czychających na "tani posiłek" oraz gromady wychodowanych
      szczurów chodzących po podwórzu w biały dzień. SM na interwencję
      przyjdzie , upomni i na tym się kończy . Nie ma kogo ukarać !!!!
      ZBK ? - to tak jakby samych siebie karali , "niegrzecznych"
      mieszkańców - na nich nie ma bata bo czują się bezkarni ( wysiedlić
      nie wysiedlą , a kary nie zapłaca bo nie mają z czego) . A poza tym
      po co sobie takimi sprawami głowę zawracać jak można założyć 2 - 3
      blokady na kołach i norma wyrobiona !!! A PRZEDE WSZYSTKIM NIE
      ZADZIERAMY Z ZBK - CZYLI POŚREDNIO Z URZĘDEM MIASTA - bo to spółka
      zależna.
    • Gość: gość A fe urzędnicy AntySemici !! Fe!! Fe!! IP: *.ists.pl 11.04.09, 07:08
      Wstydźcie się być takimi Atysemitami i ksenofobami. A to nie ma już
      innych dzielnic, gdzie jest znacznie więcej brudu? A popatrzcie na
      wasze urzędy! Czystość pozorna z wierzchu a pod spodem kompletna
      zgnilizna moralna i straszliwe brudy!! I to nie są już żarty.
    • Gość: trol Turystów stać tylko na IP: 83.2.157.* 11.04.09, 08:33
      ...coś takiego nazywało się przed wojną po prostu "sztetl"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka