Dodaj do ulubionych

Ze wspomnień śmigłowca

08.12.03, 14:48
Trudno miękko się ląduje,
kiedy na pokładzie...
Tniesz łopatą : sosna, lipa,
między nimi wszak jest...
Leżę teraz z zbitym dołem
znaczy mam stłuczony spód
W górę piąłem się z mozołem
teraz będzie z tego smród.
Mi ósemki nikt nie kupi,
chyba, że ostatni kiep
Nikt nie będzie taki głupi,
chyba że to tani sklep.
Z używanym sprzętem salon
poiracki w nim myśliwiec
ale lepiej pewnie balon
kupi se (lub browar Żywiec)
I wypiwszy kilka flach
pójdzie spać, betami :Bach!

Obserwuj wątek
    • peteen Re: Ze wspomnień śmigłowca 08.12.03, 15:04
      zobaczywszy śmigło owca
      rzekła: zrobie se śmigłowca
      millerowi na pożytek
      (będzi latać na oscypek,
      stary olej, gęsi pipek,
      może nawet na orlena)
      kiedy jej minęła wena
      połączyła z piórkiem śrubkę
      wetkła w plastik, niczym w dupkę
      i do leszka: daję ci
      najnowocześniejsze mi
      • trudny2002 Re: Ze wspomnień śmigłowca 08.12.03, 15:18
        Mi ? To dajesz? Wielkie dzięki!
        szansa jest , ze miną lęki
        I jak wszystko się zestali
        będziem jeszcze se latali!
        Lub gdy sprzęt nie przejdzie badań
        oddam go do innych zadań,
        tak z Przemyśla do Szczecina
        hop na pokład Lwa. Rywina.
        I gdy przelot w perspektywie
        każdy się wszystkiego wywie.
        Prawda się posypie z góry.
        Nie? To w dół, a z sosen wióry.
        Po co ma się dłużej męczyć?
        Po co męczyć ma "nałęczy"?
        I za jednym cięciem wprawnym
        wszystko stanie się zabawnym.

        To są sny helikoptera
        a naprawdę co jest teraz?
        Nie MI Ósmy ale grudnia
        i się zima robi cudna!
    • gph z pamiętnika Jurija Gagarina. 08.12.03, 15:52
      zima.
      psy szczekały za płotem.
      szedłem do Lowy z flaszką pod pachą
      gryzło mnie tylko jedno.
      że to nie nasi są najlepszymi pilotami naszych maszyn...
      • luki761 Re: z pamiętnika Jurija Gagarina. 08.12.03, 15:58
        Trzech kumpli się spotkało,
        po jajeczkach pogłaskoało,
        jakim mądry, jaki piękny
        jak kazimierzowskie mendy!,
        chcecie jeszcze dyskotować,
        trudno temu jest rokować !
        gphemu ? temu niemu,
        pettenowi nic nowemu...



      • peteen majakowski o katastrofie... 08.12.03, 15:59
        ruszyła maszyna
        gigant maszyna
        sowiecka maszyna
        choć ze świdnika
        dwadzieścia siedem wiosen
        a jakby wczoraj
        zeszła z taśmy produkcyjnej
        dwa niezawodne silniki
        jak traktory
        orające ugór...

        na takiej maszynie
        to i moja teściowa poleci
        ta, co nie żyje od 15 lat

        mi osiem, mi osiem
        a resztę mam w nosie
        • trudny2002 Był pewien facet z 08.12.03, 16:08
          Był pewien facet z Pabianic
          z góry upadki- miał za nic.
          Twardo lądował w Piasecznie.
          (Uśmiech) Ja muszę być wiecznie!
          Głupi dość , nie zna więc granic.


          • peteen Re: Był pewien facet z 08.12.03, 16:23
            kto śmie twierdzić, że pan leszek
            lubi latać na mi ósmym
            temu z kasą wezmą mieszek
            w drzwiach kościoła w dzień zapustny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka