Dodaj do ulubionych

Carmen_80, moja droga przyjaciółko...

10.06.09, 23:58
Tak się za Tobą stęskniłam oraz za innymi przyjaciółmi z Forum
Kraków.
Moje życie jest teraz bardzo ciężkie. Pracuję w sklepie z
dewocjonaliami, firma mojego tatusia i stryja Staszka upadła, a ja
straciłam moich dawnych przyjaciół i nie tylko.

Nie mogę już codziennie chodzić do Galerii Handlowych jak dawniej,
pamiętasz nasze białe, eleganckie dresy i torebki z cekinów? Twój
chłopak był taki przystojny i miał wspaniały samochód BMW, tak Wam
zazdrościłam. Czy jesteście nadal razem?

Odezwij się do mnie droga Carmen, oraz Wy przyjaciele, do których
nie mogłam pisać bo nam internet odcieli na trzy lata. Przesyłam
całusy!
Obserwuj wątek
    • klaun.sycylijczykow [...] 11.06.09, 00:31
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • sarenka26 Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 11.06.09, 00:40
        Używanie imion osób świętych bez potrzeby to grzech. Na szczęście
        już jutro jest Boże Ciało więc będziesz mógł się wyspowiadać.
        • zielonki Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 11.06.09, 02:08
          sie mi wdaje, ze te 26 sie lekko zdezaktualizowało.
          Przepraszam, ale piszę tylko jednom renkom.
          • peteen Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 11.06.09, 10:15
            złośliwcze, kobietom nie wypomina się wieku, nawet w XXI wieku...
          • sarenka26 Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 11.06.09, 14:38
            Och wcale nie ponieważ 26 nie oznacza wieku tylko model samochodu
            jakim jeździł mój pierwszy chłopak bez jedynki na przodzie.
            • peteen Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 11.06.09, 14:49
              mój ty smutku, miałaś chłopaka bez jedynki na przodzie? to musiała być okropna
              trauma (dodam z tego miejsca, że skks ma wszystkie zęby, a stara miłość nie
              rdzewieje)...
              • sarenka26 Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 11.06.09, 15:04
                Och, nie, nie! To ja mam w nicku 26 bez jedynki na pamiątkę fiata
                126 p, którym jeździliśmy do dyskoteki Energy 2000 ponieważ było to
                wspaniałe. Jednak uznałam, że nick sarenka126 byłby zbyt narzucający
                się, nie sądzisz?

                O moim byłym narzeczonym nie chcę słyszeć albowiem pozbawiony jest
                on przyzwoitości i odszedł mnie, podczas gdy powinien był pójść ze
                mną na wesele. Tego nie da się wybaczyć.
                • peteen Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 11.06.09, 15:09
                  fakt, od sarenki126 już tylko krok do syrenki105...

                  szkoda, piękna by z was była para, ja zaś byłem gotów zaśpiewać wam w kościele
                  "ave maria"
                  • sarenka26 Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 11.06.09, 15:18
                    Dziękuję, to bardzo uprzejmie z Twojej strony.
                    Jednak mam nadzieję, że poznam nowego narzeczonego o liberalnych
                    poglądach, a wówczas z pewnością będę pamiętać o Tobie gdy
                    rozpoczniemy przygotowania do ślubu i wesela z wieloletnim
                    wyprzedzeniem bo teraz wszystkie sale są zajęte.
                    • zielonki Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 16.06.09, 00:18
                      Już myślałem, że to Twoje
                      forum.gazeta.pl/forum/w,61,96671932,96671932,szukam_zespolu_na_wesele_maj_2010.html
    • wynick Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 11.06.09, 09:58
      muuuuuuu!
    • mnop2 Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 16.06.09, 10:54
      Babska przyjaźń niezniszczalną jest!
    • carmen_80 Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 19.06.09, 10:17
      Witaj Sarenko,
      Tak długo się nie widziałyśmy, że już myślałam, że jesteś szczęśliwą mężatką i
      zupełnie o mnie zapomniałaś... a tu takie przykre rzeczy czytam...
      Przykro mi bardzo, że tak się źle Twoje życie układa...
      nie martw się jednak na pewno szczęści się jeszcze do Ciebie uśmiechnie...
      dobrze, że znów masz internet i jesteś tu z przyjaciółmi, na których zawsze
      możesz liczyć.
      Zresztą wydaje mi się, że praca w sklepie z dewocjonaliami nie jest taka zła,
      masz okazję poznać wielu dobrych chłopców, którzy na pewno będą mieć szczere
      zamiary w stosunku do Ciebie. A nie tak jak na przykład ten Twój narzeczony, co
      Cię wystawił w końcu do wiatru.
      pozdrawiam i nie mogę się już doczekać wspólnego wypadu do jakiejś Galerii...
      • sarenka26 Re: Carmen_80, moja droga przyjaciółko... 19.06.09, 20:12
        Carmen!

        Tak się cieszę, że się odezwałaś! Co u Ciebie słychać? Czy nadal
        interesujesz się modą tak jak dawniej?

        Ja przeżywam teraz bardzo trudne chwile ponieważ ruch w naszym
        sklepiku jest ogromny. Wciąż podjeżdżają na parking nowe autokary
        pełne pielgrzymów. Każdy z nich chce nabyć pobożne pamiątki i musimy
        uwijać się jak w ukropie. Znakomicie sprzedają się plastikowe
        pająki, które, gdy się ściśnie za pąpkę to podskakują i karabiny na
        prezenty dla wnuków. Teraz wszyscy myślą o dzieciach, które
        ukończyły rok szkolny - to dlatego.

        Póki co przyjeżdżają głównie osoby starsze więc nie liczę na
        poznanie kawalera w odpowiednim wieku o uczciwych zamiarach, ale być
        może latem, wraz z nadejściem pielgrzymek będę miała szansę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka