Dodaj do ulubionych

Rekordowa liczba chętnych na studia

IP: *.61.classcom.pl 13.07.09, 07:49
Dlaczego w waszym "raporcie" nie ma słowa o dwóch innych dużych krakowskich
uczelniach UP i UR?
Obserwuj wątek
    • terion Socjologia? 13.07.09, 08:59
      Serio?
      Co się "robi" po tym kierunku?
      • Gość: electro Re: Socjologia? IP: *.compower.pl 13.07.09, 09:09
        Co można robić po socjologii? Wszystko. Od pracy na budowie po zmywak.
      • Gość: ryzyk fizyk Re: Socjologia? IP: *.cern.ch 13.07.09, 09:12
        .pracuje w firmie cateringowej. Serio, te studia humanistyczne na AGH, to
        kierunki, po których nawet najlepszych absolwentów nie chcą nigdzie zatrudnić.
        Pracuję na AGH (na innym wydziale), a tzw. socjologia jest oblegana, bo to luźne
        studia i nie ma przedmiotów ścisłych. Następny taki kwiatek to "turystyka i
        rekreacja". Głowę daję, że też będzie oblegana. Ale takie luzackie modne
        kierunki są potrzebne, aby była kasa na poważne specjalności.
        • 3cik Re: Socjologia? 13.07.09, 11:58
          A to ciekawe że wyrażasz swoją opinię o jakości studiów na kierunku Turystyka i
          Rekreacja bo ten kierunek dopiero startuje...

          Bardziej mi to wygląda na podgryzanie opinii przez konkurencyjny wydział. A to
          wstyd dla AGH.
          • Gość: fizyk Re: Socjologia? IP: *.cern.ch 13.07.09, 18:16
            nie chodzi mi o jakość studiów, tylko o ich przydatność. Znajomi sie tam
            wybierali, poprosili o opinię - kierunek ciekawy, przyjemny w studiowaniu,
            wycieczki, seminaria, słowem turystyka i rekreacja jak na AWF, tylko wysiłku
            jeszcze mniej, bo biegać i tańczyć nie trzeba. Po 5 latach zabawy, to samo co po
            AWFie - próba znalezienia pracy w jakielkolwiek branży. A ci, co przez 5 lat
            naprawdę studiowali, są już trochę "do przodu". Pozostaje żal do tych, co taki
            kierunek otwierają i mydlą oczy perspektywami. Tak było z ta socjologią, która
            wypuściła dopiero 2 czy 3 roczniki. Nie jest tajemnicą, że otwarcie modnych
            kierunków daje zatrudnienie głównie pracownikom uczelni...
    • wampir_wawelski Wszystkie te kierunki humanistyczne 13.07.09, 09:01
      to kuźnia Przedstawicieli Handlowych i Key Account Managerów :)
    • bastek_pt Rekordowa liczba chętnych na studia 13.07.09, 09:08
      Może podniesie to, i tak mocno nadęte, ego pracowników UJotu podkreślających
      wciąż i wciąż unikalność i wyjątkowość tejże uczelni.
      • pfg Re: Rekordowa liczba chętnych na studia 13.07.09, 09:32
        bastek_pt napisał:

        > podkreślających
        > wciąż i wciąż unikalność i wyjątkowość tejże uczelni.

        Ale to prawda jest :-)

        Odnośnie do kierunków zamawianych: Ministerstwo ogłosiło wyniki
        konkursu w ostatniej chwili, więc nie mogły one wpłynąć na wybory
        kandydatów inaczej, niż powodując przepływy między podobnymi
        kierunkami. Powiedzmy, na fizykę na UJ (kierunek zamawiany)
        zarejestrowali się ludzie, którzy planowali iść na fizykę na AGH lub
        Uniwersytet Pedagogiczny (nie mają tego kierunku zamawianego); ile
        ostatecznie zdecyduje się fizykę na UJ *studiować*, tego nie
        wiadomo, bo przecież kandydaci rejestrują się na kilka kierunków na
        kilku uczelniach. Natomiast program w tym roku nie miał szans
        wywołać radykalnych zmian preferencji, typu ktoś chciał iść na
        politologię, ale, przekupiony potencjalnym stypendium, poszedł na
        matematykę. Nie jestem pewien, czy tak radykalne zmiany wywoła w
        roku przyszłym, bo - podobno - młodzież decyduje o wyborze szeroko
        rozumianego profilu studiów gdzieś na przełomie gimnazjum i liceum.
    • Gość: stanislao Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.xdsl.centertel.pl 13.07.09, 10:40
      dżizas, ta nieustanna popularność filologii mnie zadziwia! sama
      skończyłam anglistykę na UJu 6 lat temu i odradzam filologię komu
      mogę - naprawdę języka można się nauczyć gdzie indziej i lepiej, a
      uczenie się całej masy kompletnie zbędnych rynkowo i bynajmniej nie
      pasjonujących przedmiotów po prostu nie ma sensu. Filolodzy po
      studiach masowo uczą w szkołach i szkółkach językowych (nie wiadomo
      co gorsze)lub wyrabiają w biurach tłumaczeń za grosze - pytanie czy
      taka fucha warta jest 5 lat mordęgi, szczególnie w towarzystwie
      ujotowych 'specjalistów' od tematu. No cóż, wydaje się że owczy pęd
      lat post-komunistycznych dalej trzyma się mocno!
      • Gość: ddd Re: Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.chello.pl 13.07.09, 13:24
        >ogę - naprawdę języka można się nauczyć gdzie indziej i lepiej, a

        Tak, na UAM, ale to daleko. A poza tym, to gdzie? W tych "szkolach i szkolkach"?
        Watpie.

        Wcale nie wierze w te grosze, ba, uwazam ze filologowie sa jedna z lepiej
        oplacanych grup humanistow. Poza tym te studia maja jedna niezaprzeczalna zalete
        w porownaniu z socjologia itd. - daja konkretna umiejetnosc - opanowanie jezyka
        na bardzo wysokim poziomie!
        • azjatuchajbejowicz Angielskiego to niech lepiej uczą Anglicy 13.07.09, 14:06
          ...jak mawiał mój kolega, jeden z najlepszych absolwentów tego
          kierunku, któremu ta myśl zaświtała jednak dopiero w czasie studiów.

          A ta 'konkretna umiejętność' - no cóż, wszyscy ci filolodzy będa
          zawsze o klasę do tyłu za co bardziej rozgarniętymi dwujęzycznymi
          smykami, właśnie zaczynającymi szkoły średnie na zachodzie, po fali
          emigracyjnej z lat 2004-6.
        • Gość: erudyta Re: Rekordowa liczba chętnych na studia IP: 149.156.142.* 13.07.09, 17:45
          Zgoda, nauczyć się gadać, fajna sprawa. Ale masz poza tym coś do powiedzenia?
        • Gość: Poetria Re: Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 20:00
          Człowieku. Moich artykułów po angielsku nigdy nie daję do korekty naszym
          anglistom (po UJ też nie). Nie tylko nie są w stanie sprawdzić, ale nanosza
          swoje błędy - i to rzekomo świetni :) Rodacy, którzy studiują w Anglii sa pewnie
          od nich lepsi :) o niebo.
          No i do czego ktoś taki się nadaje? do uczenia podstaw języka a i to nie zawsze ;)
    • mam.problem Re: Rekordowa liczba chętnych na studia 13.07.09, 12:57
      A moze ktos poda progi punktowe na te najbardziej oblegane kierunki?

      Oczywiscie latwiej podac ile jest chetnych na miejsce, a to ze poziom
      nie jest za wysoki to juz lepiej przemilczec.

      No i studiowanie kierunkow takich jak socjologia, zarzadzanie i nowa
      turystyka (ciekawe co tam beda robic) ;)
    • Gość: roger Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 13:07
      dziś lepiej byc murarzem lub spawaczem lepsze pieniadze pewna praca
    • Gość: seba Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 13:18
      najlepszym kierunkiem jest zażądzanie morzna sie tam durzo
      dowiedziec ja taki kierunek skonczylem i jestem menagerem impresario
      • Gość: gosc Re: Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.net.autocom.pl 13.07.09, 13:30
        ciekawe ile osob kaze mu nauczyc sie ortografii
    • Gość: Maciek Jakośc jaka Jakość IP: 217.147.104.* 13.07.09, 13:55
      Najlepsze polskie uniwersytety są poniżej 500 miejsca w rankingu
      globalnym uniwerków, polskie uczelnie to bagno sam studiowałem na
      AGH i wiem ze z kolegami z dobrych innych uczelni technicznych z
      zagranicy nie mamy szans, nie mówiąc ze w porównaniu do MIT to
      jesteśmy jak uniwerek ze średniowiecza.
    • Gość: witold Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 14:03
      a ja nie skończyłem żadnych studiów i jestem dyrektorem w duzej
      zagranicznej firmie ha ha ha
    • Gość: . Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.09, 14:20
      Zapomnieli dodać,że rekord wziął się z tej przyczyny,że jeden
      potencjalny student zapisał się na wszelki wypadek na minimum kilka
      kierunków i kilka uczelni.Znam jednego który zgłosił swoje podanie na
      16 kierunków.
    • Gość: Wladek Rekordowa liczba chętnych na studia?????? IP: *.matinf.uj.edu.pl 13.07.09, 14:52
      Przy rejestracji na każdy kierunek trzeba płacić 75 zł na inne konto
      bankowe, a chętni wpisują się "dla pewności" na kilka kierunków na
      tej samej uczelni, czasem na tym samym wydziale. Stąd "ogromna
      frekwencja", a uczelnie liczą kasiorę, w sumie nienależną. I to
      niezależnie od uczelni.
      Jakby tak podliczyć, chętnych na studia jest kilka razy niż
      maturzystów.
    • czesiekkk Re: Rekordowa liczba chętnych na studia 13.07.09, 15:35
      Od dawna wiadomo, że przy wyborze kierunków studiów decyduje moda 1) i stopień
      trudności 2). Moda to właśnie socjologia, politologia, stosunki międzynarodowe,
      prawo, marketing i zarządzanie itp. Stopień trudności to głównie brak
      matematyki, profil studiów ogólnorozwojowy itd. itp. Jakoś tak się składana, że
      na tych modnych kierunkach matematyki nie ma, albo nie jest w takim zakresie
      wymagana od studentów jak na kierunkach technicznych.
      No jest rzeczą dziwną i zastanawiającą, że na uczelni technicznej, mającej
      bardzo dobrą renomę w Polsce najpopularniejsza jest socjologia i turystyka. Smutne.
      • Gość: mysz Re: Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.cern.ch 13.07.09, 17:37
        No i nie podają ile tam jest miejsc do obsadzenia. Jeżeli na nowym modnym
        kierunku jest mało miejsc, dobra uczelnia w rankingach, brak matematyki i
        fizyki, to małolaty bez żadnych zainteresowań walą drzwiami i oknami. No i mamy
        potem studentów - pytam (jako adiunkt na AGH) taką ofiarę, co ni w ząb niczego
        nie pojęła: co Pani/Pan przez swoje 20-letnie życie zrobiła? Może jakieś
        zainteresowania? Konkursy? Stopnie w tańcu? Klasy w sporcie? Błagalne milczenie
        - chyba zmarnowali te swoje 20 lat i przyszli na AGH, bo najłatwiej się było
        dostać. Oczywiście nie na "niemodne" wydziały: IAEEE, FiIS, itp. Tam studenci
        przeważnie "kipią" pomysłami.
        • Gość: polo Re: Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.chello.pl 13.07.09, 20:35
          hmm...a ja startowalem tylko na jeden kierunek na UP i sie nie dostałem zabrakło
          mi 5 pktów ale nie rozpacza postanowiłem iść do Szkoły Medycznej ,bede mial
          fajny zawód i prace
        • Gość: cz Pytam jako adiunkt? IP: 194.42.110.* 13.07.09, 20:42

          Zarozumialcu! A ty czego dokonałeś poza tym, że twoim jedynym osiągnięciem jest
          stołek adiunkta?:)
          • jeriomina Re: Pytam jako adiunkt? 05.08.09, 23:12
            Adiunkta?
            Nie ma już czegoś takiego od lat:)
            Chyba chodziło o doktora:DDD
            • spokojny.zenek Re: Pytam jako adiunkt? 06.08.09, 09:32
              jeriomina napisała:

              > Adiunkta?
              > Nie ma już czegoś takiego od lat:)

              Adiunkta nie ma? A gdzie to się podział? Nie kompromituj się.
              • jeriomina Re: Pytam jako adiunkt? 07.08.09, 08:50
                Miałam na myśli adiunkta II stopnia zastąpionego przez dra habilitowanego
                (dawnego docenta).
                Zwykły adiunkt I stopnia też z pewnością zniknie już niedługo.
                • spokojny.zenek Re: Pytam jako adiunkt? 07.08.09, 12:13
                  Ale się plątasz.
                  Nie było żadnych "stopni" adiunkta. Adiunkt to stanowisko. Dr hab. nie mógł też
                  nikogo "zastąpić", bo to stopień naukowy a nie stanowisko. Nic nie wskazuje, by
                  stanowisko adiunkta miało zniknąć. Wręcz przeciwnie. Na wielu uczelniach jeszcze
                  przez długie lata po habilitacji jest się zatrudnionym na stanowisku adiunkta.
                  Krótko mówiąc - nie pogrążaj się.
                  • jeriomina Re: Pytam jako adiunkt? 07.08.09, 15:47
                    Nie plątam się. Są różne zwyczaje na różnych uczelniach. Może najpierw się z
                    nimi zapoznasz zamiast mnie obrażać. Znam uczelnię, na której obowiązywał system
                    - asystent (NIE doktorant), adiunkt, docent (zastąpiony później przez adiunkta
                    II stopnia). Zastanów się, po co miałabym wymyślać sobie adiunkta II stopnia,
                    gdyby nie istniał:DDD
                    Teraz na tej uczelni zastąpiono adiunkta doktorem a adiunkta II stopnia doktorem
                    habilitowanym. Tak jest i nic na to nie poradzisz.
                    Dodam, że jest to uczelnia artystyczna.
                    • spokojny.zenek Re: Pytam jako adiunkt? 08.08.09, 08:57
                      jeriomina napisała:

                      > Nie plątam się. Są różne zwyczaje na różnych uczelniach.

                      Ustawa jednolicie dla wszystkich uczelni ustala, że pracowników naukowych
                      zatrudnia się na stanowiskach: asystenta, adiunkta, profesora. Zaś stopnie
                      naukowe to: doktor i doktor habilitowany.


                      > Teraz na tej uczelni zastąpiono adiunkta doktorem

                      Adiunkt to stanowisko, zaś doktor - stopień. Nie można więc było "zastąpić", bo
                      to dwa różne porządki. NIE MA takiego stanowiska, jak "doktor".

                      > Dodam, że jest to uczelnia artystyczna.

                      Na uczelniach artystycznych obowiązywały tzw. przewody kwalifikacyjne pierwszego
                      i drugiego stopnia (odpowiadające doktoratowi i habilitacji), co Ci się - jak
                      widać - pomyliło ze stanowiskami.

    • Gość: Julka_Z Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.ksknet.pl 14.07.09, 10:39
      na UP (...) 14 kandydatów zanotowały takie kierunki jak (...) języki:
      hiszpański i angielski.
      To jakaś bujda albo pomyłka. Na studia stacjonarne
      3-letnie na anglistyce UP było 763 kandydatów, przyjęli 125. Czyli ok. 6 os/m-sce.
    • Gość: matylda Rekordowa liczba chętnych na studia IP: *.radom.vectranet.pl 14.07.09, 16:05
      Zgadzam sie z absolwentka anglistyki na UJ . Ja skonczylam romanistyke tez UJ i
      stwierdzam ,ze to porazka .Studia b. trudne ,bylam dobra studentka ,ale Francuzi
      wykonczyli mnie psychicznie i to na 4 r.TP zdawalam 3 razy . Jedyna korzysc to
      biegla znajomsc francuskiego i wloskiego .Ale same studia HORROR .Dzis
      wybralabym stosowana lub jez. specjalistyczne ...........
    • Gość: Samanta09 Rekordowa liczba chętnych na studia IP: 77.79.255.* 05.08.09, 14:32
      A jak miał nie paść rekord skoro wykształcenie wyzsze jest teraz traktowane
      jak szkoła średnia, nie masz ukończonych studiów to nie masz nic a ze
      studiami?? tez wielkie nic...:( wszyscy chca ukończyć studia i miec swięty
      spokuj, a potem? dalej sie szkolic bo tyle nie wystarczy .Powodzenia studenci...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka