Dodaj do ulubionych

Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ

20.12.03, 12:33
Jak to możliwe że pan Jaskiernia - pracownik UJ-u miał 100 tys dodatkowego
dochodu. Przecież Rektor musiał mu dać bezpłatny urlop na sprawowanie roli
posła. Jak on mógł w tym czasie na innych uczelniach aż tyle się dorobić. Czy
rektor zgodził się na konkurencyjną pracę na kilku uczelniach? Jak się to ma
do tych kodeksów etycznych?
Obserwuj wątek
    • Gość: lolo Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 20.12.03, 13:44

      Skad ci w ogóle przyszło do głowy, ze ten (...) Jaskiernia jest pracownikiem
      UJ ?????????????

      szczerze ubawiony
      • Gość: milka Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ IP: 213.199.192.* 20.12.03, 17:14
        Był przez wiele lat jego pracownikiem. Bardzo aktywnym pracownikiem
        • Gość: lolo Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 20.12.03, 17:59
          Gość portalu: milka napisał(a):

          > Był przez wiele lat jego pracownikiem. Bardzo aktywnym pracownikiem

          Nieprawda.
          20 lat temu, bardzo krótko, jako młody asystent. Potem się go pozbyto.

    • vacare Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny .. 20.12.03, 17:24
      tego nie da się połaczyć!
      ;)
    • przyszly_inwalida Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ 20.12.03, 22:31
      Jaskiernia zasłynął jako minister sprawiedliwości w poprzednim rządzie (tym
      przed Buzkiem). Ścigał wtedy nowego prezydenta Kwacha za magistra.
      Jednocześnie bedąc ministrem szybko się doktoryzował na uczelni kieleckiej.
      Pamiętam, że protestowało wtedy część naukowców "kieleckich" uczelni. Tak samo
      szybko zrobił profesora. Mam nadzieję że od tych czasów z UJ'tem nie ma nic
      wspólnego a "kieleckiemu" środowisku naukowemu taki nabytek niech przynosi
      chwałę.

      Pozdrawiam
      • mgr_kielecki Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ 21.12.03, 08:21
        Jaskiernia był długoletnim pracownikiem UJ i tam obronił doktorat. Habilitacje
        zrobił w Instytucie prawa PAN w Warszawie. Mozna to znaleźć na stronie
        www.opi.org.pl. Przez cały czas był bardziej zwiazany ze środowiskiem
        krakowskim niz kieleckim, gdzie pracuje na Akademii Świetokrzyskiej. W
        Kielcach nikt nigdy nie protestował przeciw doktoratowi Jaskierni, ani jego
        osobie. Przeciwnie jest cenionym pracownikiem Inst. Politologii Wydziału
        Zarzadzania i ozdoba organizowanych przez AS konferencji naukowych. Jest tez
        znany ze starań o utworzenie w Kielcach uniwersytetu, bo AŚ ma tyle samo
        studentów co UJ, albo nawet wiecej. Kwacha nie ścigał, ale stwierdzxał, ze nie
        skłamał podając, iz ma wyższe wykształcenie. To są fakty. Nie wiem dlaczego
        tak gwałtownie zaprzeczacie zwiazkom Jaskierni z Krakowem. Czy sa jakies
        poważne powody?
        • Gość: lolo Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 21.12.03, 11:50
          mgr_kielecki napisał:

          > Jaskiernia był długoletnim pracownikiem UJ i tam obronił doktorat.
          Habilitacje
          > zrobił w Instytucie prawa PAN w Warszawie.

          W trzecim podejściu

          Mozna to znaleźć na stronie
          > www.opi.org.pl. Przez cały czas był bardziej zwiazany ze środowiskiem
          > krakowskim niz kieleckim, gdzie pracuje na Akademii Świetokrzyskiej.

          A to "był" to do kiedy? Bo na pewno nie do co do ostatnich lat.

          W
          > Kielcach nikt nigdy nie protestował przeciw doktoratowi Jaskierni, ani jego
          > osobie. Przeciwnie jest cenionym pracownikiem Inst. Politologii Wydziału
          > Zarzadzania i ozdoba organizowanych przez AS konferencji naukowych. Jest tez
          > znany ze starań o utworzenie w Kielcach uniwersytetu, bo AŚ ma tyle samo
          > studentów co UJ, albo nawet wiecej.

          O bulwa! Ale argument! Ja nie mogę!

          Kwacha nie ścigał, ale stwierdzxał, ze nie
          > skłamał podając, iz ma wyższe wykształcenie. To są fakty. Nie wiem dlaczego
          > tak gwałtownie zaprzeczacie zwiazkom Jaskierni z Krakowem. Czy sa jakies
          > poważne powody?

          Tak, dojmujące poczucie wstydu :))
          • mgr_kielecki Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ 21.12.03, 12:03
            Co to znaczy za trzecim podejsciem? Ta sama praca może byc przedkładana tylko
            raz jako rozprawa habilitacyjna. To jakas bzdura. Nie wiem ile lat pracował na
            UJ-cie, ale na pewno dłuzej niz w Kielcach. I na UJ obronił (podobno z
            wyróżnieniem) doktorat. Czytałem gdzies, że nie udało mu sie uzyskać tam
            habilitacji, ale było to w takiej formie, że zakrawało na taka samą bzdure,
            jak kielecki doktorat. Jak wiesz jak było to napisz, a nie wypisuj
            niestworzonych rzeczy. A Akademia Świętokrzyska jest naprawdę tak samo liczna
            jak UJ, albo i wieksza. I jaskiernia rzeczywiście bardzo angażował sie w
            przemianowanie jej na uniwersytet. Nie rozumiem o co Ci w tym poście chodzi.
            Czy to Ty sie wstydzisz? Za co?
            • Gość: lolo Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 21.12.03, 16:03
              mgr_kielecki napisał:

              > Co to znaczy za trzecim podejsciem? Ta sama praca może byc przedkładana tylko
              > raz jako rozprawa habilitacyjna. To jakas bzdura. Nie wiem ile lat pracował
              na
              > UJ-cie, ale na pewno dłuzej niz w Kielcach. I na UJ obronił (podobno z
              > wyróżnieniem) doktorat. Czytałem gdzies, że nie udało mu sie uzyskać tam
              > habilitacji, ale było to w takiej formie, że zakrawało na taka samą bzdure,
              > jak kielecki doktorat. Jak wiesz jak było to napisz, a nie wypisuj
              > niestworzonych rzeczy.

              Było tak, że przedłożoną pracę uznano za nieuzasadniajaca nawet dopuszczenia do
              kolokwium habilitacyjnego. Nie czytałem, ale mówiono mi, że była rzeczywiscie
              utrzymana na poziomie skandalicznym.

              > A Akademia Świętokrzyska jest naprawdę tak samo liczna
              > jak UJ, albo i wieksza. I jaskiernia rzeczywiście bardzo angażował sie w
              > przemianowanie jej na uniwersytet.

              Większa raczej nie, ale nie w tym rzecz.
              Jakby Ci to wyjasnić... Hm... Chodzi o to, że liczba studentów nie świadczy o
              poziomie życia naukowego i nie ma nic do rzeczy przy "przemianowywaniu" szkoły
              wyższej na Uniwerstytet. Nie chcę Cie urazić, ale i z poziomem w Kielcach bywa
              różnie.
              A co do tow.Jaskierni - zaagażował się również w "obronę" WSZ w Częstochowie,
              gdzie jeden z kierunków został negatywnie oceniony przez PKA Na szczęście nic
              to nie dało.

              Nie rozumiem o co Ci w tym poście chodzi.
              > Czy to Ty sie wstydzisz? Za co?

              Ja też. A za co? Przeczytaj własne posty i moje.
              • mgr_kielecki Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ 21.12.03, 17:57
                Nie znam tej pracy, nie wiem czy to ta sama, za którą dostał w Warszawie
                habilitacje. Gdyby tak było, to byłoby to dziwne. Wiem na pewno, ze w Kielcach
                nikt nie protestował, ani z tytułu jego doktoratu, ani z zadnego innego. W
                prasie piszą różne bzdury np, ze zarobił za pracę w prywatnych uczelniach 100
                tys. złotych. Nie znam człowieka, ale nie jest chyba aż tak nierozsądny by
                pracować na obcych uczelniach mając w macierzystej urlop zwiazany z
                wykonywaniem mandatu posła. Byłoby to zbyt poważne naruszenie zasad. Nie
                wydaje mi sie by mógł zarobic 100 tysięcy, bo musiałby pracować tysiąc godzin
                po 100 złotych za godzinę. Nie znam się za dobrze na etatach profesorskich,
                ale to byłoby na pewno kilka takich etatów. Jak policzysz, ze do jednej
                godziny wykładu trzeba sie co najmniej godzine przygotowywac, to musiałby
                pracowac 24 godziny na dobe, a i tak byłoby mało. Zresztą nie mógłby wtedy ani
                jeździć zagranice, ani byc w Sejmie. To chyba jasne. A z Kielcami to on sie
                zwiazał tak około 1995 roku, wiec znacznie dłużej był w Krakowie.
              • Gość: Nike Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ IP: *.spine.pl 22.12.03, 02:22
                "Było tak, że przedłożoną pracę uznano za nieuzasadniajaca nawet dopuszczenia
                do kolokwium habilitacyjnego. Nie czytałem, ale mówiono mi, że była
                rzeczywiscie utrzymana na poziomie skandalicznym."

                Hihi, znaczy, że uczciwie pisał ją samodzielnie :D:D
        • przyszly_inwalida Re: Jaskiernia a Kodeks etyczny UJ 21.12.03, 12:07
          O Jaskierni uslyszłem pierwszy raz jak jako "minister sprawiedliwości" bronił
          kłamców którzy twierdzili a np. D.Waniek "widziała" że Kwach ma tytuł
          magistra. Byłem wtedy młody i głupi i głowie się mi nie mieściło, że MINISTER
          SPRAWIEDLIWOŚCI broni i tuszuje oszustów i kłamców. Później wyszło na jaw że
          pracując jako minister zarabia dodatkowo na uczelniach kieleckich co też nie
          było w porządku. Rozumiem,że praca ta nie była związana z doktoratem czy
          habilitacją ale na pewno była to praca fikcyjna i właśnie przeciwko tej pracy
          protestowano. Może Jaskiernia był dobrym naukowcem, tego nie neguję, ale
          szczególnie po ostatnich wyczynach (łapówki, mafia, poparcie Leppera) dla mnie
          osobiście jest zwykłą polityczną szmatą. Taki człowiek nikomu, nieważne czy
          chodzi o Kraków czy Kielce czy o UJ czy AŚ nic dobrego nie przyniesie. Jest
          już niewygodny nawet dla SLD gdzie nie ma i nie było nigdy żadnej granicy
          przyzwoitości. Już niedługo prawdopodnie wróci do pracy naukowej (kilka dni
          temu prasa spekulowała, że musi odejść ze stanowiska szefa klubu bo się nie
          podzielił 10 milionami) i nawet jak będzię super naukowcem to jak takiemu
          człowiekowi można będzie podać rękę.

          Dzięki dla mgr za poprawki.
          Pozdrawiam
    • black.night Re: Jaskiernia. Co Ty pierd****lisz 22.12.03, 02:10
      Jaka etyka? Zestawienie słowa "etyka" obok słowa "Jaskiernia" jest
      nieporozumieniem.
      Przecież to napasły , czerwony , bolszewicki złodziejaszek
      • mgr_kielecki to nikomu nie pomaga 23.12.03, 11:18
        Epitety są dobre w maglu. Takie sformułowania niczego nie wnoszą. To są
        poważne zarzuty i nie da sie tego tak załatwić.
        • miluszka Był jakiś czas temu o tym artykuł w Dzienniku 24.12.03, 10:34
          O pracy habilitacyjnej Jaskierni pisał Dziennik Polski w piątkowym wydaniu
          jakoś na samym początku afery z automatami ( początek grudnia). Trzeba
          przyznac, że Rada Wydziału, która odrzuciła kiepską pracę Jaskierni ( o roli
          PRONU ! w Polsce), a było to pod koniec lat osiemdziesiątych, wykazała się i
          odwagą i troską o poziom naukowy prac sygnowanych przez UJ.
          • mgr_kielecki Re: Był jakiś czas temu o tym artykuł w Dziennik 24.12.03, 13:41
            Jaskiernia habilitował sie na podstawie pracy o roli jakiejś zasady w prawie
            USA. Mozna to znaleźć na stronie www.opi.org.pl. Gdzie opublikowano tą pracę o
            PRON, która odrzucił UJ?
            • Gość: :) Re: Był jakiś czas temu o tym artykuł w Dziennik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.03, 16:57
              Twierdzenia niektórych obrońców Jaskierni trącą mi zapachem SMLD :)
              • mgr_kielecki Co to jest? 27.12.03, 16:50
                A co to jest SMLD?
            • Gość: lolo Re: Był jakiś czas temu o tym artykuł w Dziennik IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 27.12.03, 20:00
              mgr_kielecki napisał:

              > Jaskiernia habilitował sie na podstawie pracy o roli jakiejś zasady w prawie
              > USA. Mozna to znaleźć na stronie www.opi.org.pl. Gdzie opublikowano tą pracę
              o
              > PRON, która odrzucił UJ?

              Nie wiem. Zapewne KiW lub coś w tym stylu. Była to książka na niezbyt dobrym
              papierze, z okładką z miękkiego kartonu, chyba błękitną. Była to hagiografia
              PRON-u. W tytule coś o porozumieniu narodowym (że niby PRON był jego wyrazem!)
              Przedłożenie na UJ czegoś takiego z końcem lat 80. było zdumiewającą
              bezczelnością i jej odrzucenie w sumie nikogo - jak pamiętam - nie zdziwiło.
              • mgr_kielecki może to chodzi o jego zonę? 29.12.03, 13:20
                A może to chodzi o jego zonę? Ona rzeczywiście napisała prace o Radzie Europy

                "Rada Europy a kreowanie standardów międzynarodowych w dziedzinie mediów
                masowych" i obroniła ja na Uniwersytecie Warszawskim.
                • Gość: lolo Re: może to chodzi o jego zonę? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 29.12.03, 20:21

                  Przepraszam, jaki to ma związek z moją wypowiedzią powyżej ??? I w ogóle z
                  dyskusją ??? To znaczy komu chodzi o tę żonę i w jakim kontekście ???
                  • Gość: ciekawski Czy Jaskiernia jest nauczycielem akademickim ? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.12.03, 20:35
                    Czy Jaskiernia jest nadal nauczycielem akademickim ? Czy ma na to czas ? Czy
                    ma na to kwalifikacje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka