Gość: pb Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 10:57 Nie powinniśmy się cieszyć, że ktoś chce (rzekomo) jakieś absurdy drogowe w Krakowie naprawiać. Oznacza to ni mniej ni więcej, ale: - osoby odpowiedzialne za organizację ruchu drogowego w Krakowie kompletnie nie znają się na tym co robią, skoro stwarzają absurdy i ich nie usuwają we własnym zakresie (znaczy się chyba nie korzystają z tych dróg) - po "akcji" wszyscy poczują się zadowoleni i zwolnieni z jakiejkolwiek odpowiedzialności. Ale do rzeczy, skoro jakieś absurdy. 1. Na plan pierwszy: absurdalna czerwona fala. Trzeba się chyba wykazać nie lada samozaparciem, by stworzyć coś takiego. Chyba, że miasto - jak jedno z angielskich - za większe spalanie otrzymuje większe podatki. Przykład Opolskiej, to jeden z wielu. Następny: idiotycznie ustawione światła przy skrzyżowaniu Alei z Monteluppich. Konia z rzędem temu, kto odcinek 100m od świateł przy kleparzu przejedzie za jednym razem. Światła tylko i wyłącznie powodujące korki. Ale przecież o to chodzi. Cały ciąg Alei 3 Wieszczów/29 listopada o tym świadczy. 2. Czerwona fala nie jest przynajmniej niebezpieczna - rozwiązania niebezpieczne to: - nieczytelne rozrysowanie Ronda Mogilskiego oraz Ronda Grzegórzeckiego (to przecież niedawno oddane; nierozumiem dlaczego wpierw robić absurd, by potem go usuwać) - zjazd z ul. Kotlarskiej(Nowej) pod Galerię Kazimierz od strony Ronda Grzegórzeckiego - dlaczego pierwszeństwo mają jadący z osiedla jakieśtamtarasy? Zjazd doprowadzony pod takim kątem, że trzeba by nie mieć odcinka szyjnego kręgosłupa, by zobaczyć czy ktoś ze strony osiedla nie jedzie. - wyjazdy z ul. Cystersów i Kosynierów w ul. Mogilską. W obu przypadkach nie istnieje możliwość zobaczenia czy jakiś pojazd nie jedzie lewym pasem z uwagi na zabudowania. Czy doprawdy nie można postawić tam luster? - często niebezpieczeństwo powoduje wyłączony pas do jazdy dla autobusów - przykład: Al. 29 listopada, przed Kamienną. Jest tam przystanek autobusowy, następnie skręt w Kamienną i zaraz za nią jedyna możliwość do zmiany pasa by skręcić w Wita Stwosza; na tym krótkim odcinku kierowcy chcący wykonać ten manewr "siłują się" z autobusami, taksówkami, busami, które usiłują zmienić pas na środkowy, do jazdy na wprost (na wiadukt). Inne absurdy: - np. skrzyżowanie ul. Bratysławskiej z Twardego i Wybickiego. Jadąc od strony Wybickiego w Bratysławską są 2 pasy do jazdy na wprost w Bratysławską, po przejechaniu skrzyżowania, pas lewy jest wyłącznie do skrętu na stację benzynową (nota bene - światła tam potrzebne jak dziura w moście) - powoduje to gigantyczne korki, pozostawanie samochodów z prawego pasa na dość dużym skrzyżowaniu, często na torach, albowiem kierowcy z lewego pasa - w przypadku zamiejscowych często zaskoczeni są nagłym kończeniem się pasa na wprost, tuż za skrzyżowaniem - usiłują zająć pas do jazdy na wprost. - dlaczego ul. Jabłonna jest jednokierunkowa (tylko w stronę Siewnej)? Uruchomienie jej w obu kierunkach, być może choć trochę rozładowałoby ruch, który spowodowało wybudowanie kilku tysięcy mieszkań w okolicy Siewnej/Kuźnicy Kołłątajowskiej. - ilość "hopek" - kto to wymyślił, w dodatku w niektórych miejscach tak wysokie, że samochód zawiesza się (zwykły, osobowy) - rozumiem, że Kraków ma dużo pieniędzy na odszkodowania. I sporo by jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 03:46 Jadąc ulicą Wadowicką od strony ronda Matecznego nie ma możliwości zawrócenia zgodnie z przepisami? W jaki sposób można dojechać na przykład do US albo centrum Buma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Zjazd z Matecznego w Kalwaryjską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 03:52 Temat poruszany nawet w telewizji - jadący lewym pasem do jazdy na wprost muszą nienaturalnie skręcić, żeby nie zajechać drogi jadącym pasem prawym. W praktyce kilka razy w tygodniu mam tam sytuacje prowadzące do wypadków. Może przynajmniej trzeba wyrysować linie, żeby osoby nie jeżdżące tamtędy codziennie wiedziały jak powinny się zachować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Skrzyżowanie Józefińska i Krakusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 03:57 Wypadki praktycznie co miesiąc lub częściej - kierowcy nie widzą znaków i nie wiedzą kto ma pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gamling Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: 77.236.6.* 06.08.09, 14:01 Przebudowane skrzyżowanie ulicy Bronowickiej ze Stańczyka. Prawy pas od strony Balickiej jest teraz tylko do skrętu w prawo. W efekcie zawsze kiedy jest większy ruch pojawiają się korki, których wcześniej nie było. Co więcej kierowcy masowo z tego prawego pasa jadą prosto. Na następnych światłach lewy pas się kończy i prawidłowo jadący kierowcy muszą zjechać w prawo, ale nie maja gdzie bo są blokowani przez tych cwaniaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n38 Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.ep.krakow.pl 06.08.09, 14:06 Może trochę nie na temat, ale w kwestii podstawowej: po co wydzielono pasy dla autobusów i taxi, skoro tak wielu kierowców zupełnie bezkarnie po nich jeździ? Naprawdę się nie da tego egzekwować? vide al. 29 Listopada w obu kierunkach, zwłaszcza w stronę centrum... Oczywiście pytanie raczej do policji czy straży miejskiej - pieniądze czekają, nikt się nie schyla, a kierowcom przestrzegającym tego przepisu pozostaje grzecznie patrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr.ska Re: Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: 188.33.123.* 17.08.09, 00:51 tzw. wydzielonych pasów na ul.29 listopada nie można traktowac poważnie - i dobrze , że policja przejawia tu odrobinę rozsądku , niepotrzebnie nie mandatując obywateli. Nawet idiota komunikacyjny wie , że o przepustowosci komunikacji decydują tzw. waskie gardła . Do dzisiaj zatwierdza się i buduje w krakowie drogi bez wydzielonych zatok dla autobusow itd. jest to skandal powszechny - i 29 listopada winien mieć nadal poza tym tzw. wydzielonym pasem - wydzielone przystanki . Skandalem projektowo - realizacyjnym jest cała ul. Opolska pocięta bocznymi wlotami /łapowki za wloty są zdecydowanie zbyt niskie / co kawałeczek jak i wadliwie włączanymi każda funkcja oddzielnie : ikea . makro itd. oddzielnie każda stacja benzynowa itd = sam koszmar rzekomego przeplatania zamiast po prostu ciąglej drogi obsługujacej . Niestety cały pokraków nie ma planu i to jest kolejny wielki skandal zawłaszczenia tego miasta przez draństwo . nie wiadomo do dzisiaj jak mają przebiegać drogi itd. tzw. miasto pozbyło się całego drogowego dorobku gierkowskiego na rzecz wyłączeń dla ruchu publicznego dróg spółdzielni itd. nie kontynuuje się dawno wytyczonych tras - nawet przedwojennych- co jest podstawową zasadą dobrego planowania . Wiadukty w krakowie nie mają pasów włączenia do ruchu - tzw. oszczednosci galicyjskie , co skutkuje wypadkami , zatrzymaniami ruchu i burdelem za który odpowiadają ważni tzw. projektanci drogowi . Za śmierci na wiaduktach opolskiej z wadliwą geometrią tzw. miasto nie odpwiada. W krakowie niemalże wszystkie łuki / zakręty/ drogowe nie odpowiadają normom i przepisom - zdumiewająca indolencja wszystkich tzw. zatwierdzaczy , uzgadniaczy itd. niezwykle hamująca płynność ruchu . być może tajemnica tkwi w wieloletnim tzw. zatwierdzaniu nowych inwesycji , a p.prezydent robi tylko remonty o parametrach trakcji konnej . plany tzw. szczegółowe/?/ pokawałkowane krakowa zawierają takie same układy drogowe ze średniowiecza, bez sensu- więc może lepiej ,że go nie ma. Tragedią są zaniżane parametry na przepustach mostowych, budowa kolejnych mostów pieszych dla deweloperskich osadników pogłębiające chaos inwestycyjny , ale podnoszący ceny mieszkań - patrz atrakcyjność przy sprzedaży okolicznych apartamentowców.Kraków nie ma nawet docelowego układu drogowego nie mówiąc o bredzeniach na temat metra.Należałoby najpierw udrożnić i doprowadzić do porządku normowego to co się ma i to odzyskać szczególnie drogi lokalne skrótowe i objazdowe. Absolutem powinny być zatoki dla busówi autobusów i taxi - to są elementarne prawdy. niestety miasteczko nie ma gospodarzy i cywilizacji .pa Odpowiedz Link Zgłoś
wujekmik Tropimy drogowe absurdy Krakowa 06.08.09, 21:30 Moje zgłoszenie dotyczy działania świateł na przecięciu ulic 29 listopada i opolskiej Jadąc alejami 29 listopada z kierunku Kielc( krajowa 7ka) w kierunku centrum Krakowa Światła są ustawione debilnie A mianowicie najpierw zapala się zielone światło dla aut które skręcały w lewo z ulicy opolskiej w kierunku centrum ( aby opuściły skrzyżowanie) Następnie zapala się zielone dla aut jadących z Kielc i ... wszyscy stoją Bo nadal świeci się czerwone na skrzyżowaniu żmudzkiej z alejami ( ten odcinek zawsze jest pełen aut bo osoby jadące opolską i skręcające w prawo ( z kierunku ikea makro_ maja strzałkę w prawo ) W efekcie tworzą się ogromne korki i z kierunku kielce przejeżdża max 5 aut Idiotyzm do potęgi ntej Odpowiedz Link Zgłoś
wujekmik Moje zgłoszenie do drogowych absurdów 06.08.09, 21:31 Moje zgłoszenie dotyczy działania świateł na przecięciu ulic 29 listopada i opolskiej Jadąc alejami 29 listopada z kierunku Kielc( krajowa 7ka) w kierunku centrum Krakowa Światła są ustawione debilnie A mianowicie najpierw zapala się zielone światło dla aut które skręcały w lewo z ulicy opolskiej w kierunku centrum ( aby opuściły skrzyżowanie) Następnie zapala się zielone dla aut jadących z Kielc i ... wszyscy stoją Bo nadal świeci się czerwone na skrzyżowaniu żmudzkiej z alejami ( ten odcinek zawsze jest pełen aut bo osoby jadące opolską i skręcające w prawo ( z kierunku ikea makro_ maja strzałkę w prawo ) W efekcie tworzą się ogromne korki i z kierunku kielce przejeżdża max 5 aut Idiotyzm do potęgi ntej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrew Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 15:12 Ulica Syrokomli na ślepym odcinku obok hotelu stoi na chodniku znak zakazu postoju i zatrzymania odgrodzony od jezdni słupkami.Nawet straż miejska nie wystawia tam mandatów uważając że jest tam zbędny a są tam codziennie bo po drugiej stronie są dwa miejsca dla inwalidów bezprawnie zajęte przez kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.09, 07:48 Absurdem jest układ pasów na Prądnickiej od strony Zbożowej do Wrocławskiej. Nie kwestionuję potrzeby istnienia prawego pasa wyłączonego tylko dla busów i taxi ale jakie są tego konsekwencje... Jadę od Zbożowej lewy pasem, bo prawy jest dla komunikacji zbiorowej. Oddziela mnie od prawego pasa linia ciągła. Jednak prawym jedzie mnóstwo innych pojazdów. Niektóre z nich chcą skręcić w prawo we Wrocławską, ale to jeszcze sporo dalej i na prawym pasie nie ma znaków uprawniających do porusznia się nimi wśród busów, jeśli ma się zamiar skręcić we Wrocławską. Trzeba więc jechać lewym pasem, aż do miejsca, w którym ten pas się zwęża a zwężenie zmusza do wjazdu na pas prawy już przeznaczony dla wszystkich. Niech tylko ktoś tak spróbuje pojechać to: jadąc lewym pasem wyjdzie na frajera, bo nikt z prawego pasa, kto jedzie nim nielegalnie go nie wpuści, bo cieszy się, że wcześniej nie wyszedł na frajera. Policji przecież nie ma, więc po co taki kierowca ma mieć problem na lewym pasie, jeśli może jechać prawym dla busów przekroczywszy wcześniej linię ciągłą. Tak więc Ci, którzy chcą się tam zastosować do przepisów ruchu drogowego wychodzą na idiotów, a Ci którzy mają to gdzieś w majestacie prawa to prawo łamią bez żadnych konsekwencji. Ale to już szersza sprawa - przykład coraz większego przyzwolenia na łamanie prawa na polskich drogach. Albo więc utrzymujemy fikcję albo utrzymujemy na Prądnickiej prawy pas dla busów a lewy dla pozostałych i KONSEKWENTNIE tego przestrzegamy czyli robimy akcję: stawiamy przenośny fotoradar, robimy w ciągu dnia kilkaset, kilka tysięcy a może nawet kilkanaście tysięcy zdjęć i zarabiamy grube pieniądze na mandatach, z czego można zapłacić Policjantowi, ktory robił tam te zdjęcia, osobie obrabiającej zdjęcia i jeszcze w kasie zostaje dużo pieniędzy do wydania na połatanie wielu dziur, które wyskoczyły (chyba po "zimie", bo jak inaczej np. na tamie na Dąbiu). Wątpię tylko czy ktoś coś takiego zrobi, by nauczyć "kierowców" szacunku do prawa i innych kierowców. Taką akcję, którą przecież trzeba by wymyślić i zrealizować można by przeprowadzić w firmie prywatnej (bo w takiej zazwyczaj komuś zależy). Natomiast w państwowej, urzędniczej są niewielkie szanse na realizację. Zaraz się okaże, że jakieś przepisy itp... Miłego dnia życzę. Kierowca. Odpowiedz Link Zgłoś
nrtp Tropimy drogowe absurdy Krakowa 13.08.09, 17:33 niech ZTiK zajmie się sprawą zrobienia z ul. św. Jacka drogi jednokierunkowej ! Od lat zawsze była to droga dwukierunkowa, ale jakiś debil (ponoć poseł SLD ktory mieszka w okolicy) zażądał zmiany i zrobili tą ulicę jednokierunkową w stronę centrum i cały ruch do osiedla poszedł w ul. Ceglarską, wąską jak diabli z licznymi zakrętami na wysokości Akademika ASP, gdzie bawią się dziesiątki dzieci itp itp SKANDAL !!! Odpowiedz Link Zgłoś
nrtp Re: Tropimy drogowe absurdy Krakowa 13.08.09, 17:34 Bardzo często zdarza się, że na skrzyżowaniu Kapelanki z ul. Twardowskiego auta skręcają w lewo a nie ma tam odpowiednio dużo miejsca, więc wystarczy, że 3 samochody chcą skręcić wtedy blokuje się cały lewy pas i zaczyna się wolna amerykanka, bo stojący na tym pasie ładują się na prawy aby zdążyć na zielonym ! Smaczku tej głupocie ze światłami dodaje fakt, że zielone światło pali się dłużej dla jadących w przeciwną stronę, gdyż tam jest wydzielony lewoskręt w ul. Twardowskiego, aczkolwiek mało jest używany, najczęściej korzystają z niego klienci pobliskiej stacji BP, którzy próbują się na chama zawrócić na skrzyżowaniu. Skrzyżowanie to wymaga natychmiastowej poprawy i należy albo: 1) wydzielić dodatkowy lewoskręt dla aut skręcających w lewo z ul. Kapelanka w Twardowskiego 2) pozwolić aby zielone światło paliło się dłużej, aby uciec ze skrzyżowania, zanim zapali się zielone dla ul. Twardowskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.multi-play.net.pl 13.08.09, 22:06 Chcąc "chronić" Plac centralny przed TIRami , wprowadzono zakaz ruchu dla samochodów powyżej 16 ton. Może i dobrze, ale na tak ważnym kierunku tranzytowym w kierunku na Sandomierz i Brzesko, fatalnie i bardzo nieczytelnie wygląda oznakowanie Ronda Kocmyrzowskiego. Mała tablica , wsród gałęzi drzewa. Może warto w trosce o zamiejscowych i zagranicznych kierowców, przyłożyć się i ustawić czytelne oznakowanie, a nie wysyłać Policji żeby karała zdezorientowanych kierowców. Można zastosować przecież znaki z sylwetką ciężarówki, symbolem drogi i strzałki w jakim kierunku jechać np. z Ronda Kocmyrzowskiego na Rondo Czyżyńskie ( nie widziałen tutaj żadnych takich tablic) i dalej w Kierunku Sandomierza. Można już taki tranzyt zasygnalizować na ul. Bora Komorowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kleszcz Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 12:11 Ja mam kilka spostrzeżeń. Po pierwsze na ul. św. Anny jest nocny postój taksówek, ale nikt tam nigdy nie stoi, nie dlatego, że nie ma miejsca, tylko dlatego, że jest to miejsce oddalone od Rynku 15 - 20 metrów. Wszyscy taksówkarze, dziwnym trafem co noc ci sami i znający się z policjantami z komisariatu na Rynku po imieniu, stoją na rogu Wiślnej i Anny, bo tam łatwiej o klienta. Drugi absurd na tej ulicy dotyczy okresowo ustawianych znaków zakazu zatrzymywania oraz znaków parking. Po prawej stronie Wiślnej jest wyznaczony parking, który w związku z zajęciem kilka lat temu wycinka jezdni został przesunięty o 10 metrów. Jezdnia jest już od kilku lat w pełni przejezdna, więc ustawiono nowy znak, na starym miejscu, nie likwidując tymczasowego. W efekcie są dwa dublujące się znaki na odcinku 10 metrów. Zgodnie z przepisami o ruchu drogowym, w strefie B nie można parkować poza wyznaczonym do tego miejscem. To oznacza, że po lewej stronie ulicy Wiślnej nie wolno parkować nigdy i nikomu. Mimo to przy każdej okazji jest tam stawiany znak zakazu zatrzymywania, co jest nie tylko zbędne, ale i głupie. I niebezpieczne! Bo znak jest wbijany w płyty chodnikowe i zostaje po mnim spora dziura, której nikt nie zatyka, a nogę można na niej złamać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.multi-play.net.pl 26.08.09, 22:05 Na ul. Monte Cassino dojeżdżając od mostu Grunwaldziego do ul. Kapelanka , stoi po prawej stronie zupełnie zasłonięta przez liście drzew tablica drogowskaz ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.multi-play.net.pl 26.08.09, 22:19 Dojeżdżając do Ronda Kocmyrzowskiego al. Gen. Andersa w stronę Placu Centralnego , mimo drogowskazu kierującego nas w kierunku na Brzesko i Sandomierz, postawiono tablicę informującą, że na kierunku na wprost po przejechaniu Ronda będzie zakaz wjazdu dla samochodów powyżej 16 ton. Co ma zrobić zamiejscowy lub zagraniczny kierowca TIR-a poruszający się tranzytem przez nasze miasto, chcąc jechać do Brzeska lub Sandomierza ??!! Dlaczego nie postawiono tablic informujących o trasach objazdowych przez Rondo Czyzyńskie, a najlepiej już na skrzyżowaniu al. Bora Komorowskiego z ul.Stella Sawickiego a dalej al. Jana Pawła II. Dlaczego urzędnicy nie myślą, a wykorzystuje to Policja karząc zdezorientowanych kierowców. No tak najlepiej postawić zakaz, a kierowcy niech sobie radzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.multi-play.net.pl 26.08.09, 22:26 Kiedy wreszcie znikną dziury na ul. Lea ?!!! Przecież to centrum miasta, a dziury to wątpliwa wizytówka miasta na dodatek bardzo niebezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.09, 04:31 Na A4 Niema znaku z jaką prędkością maksymalną można jechać.Np Jak z zagranicy ktoś wpadnie to pomyśli że tu jest wolna amerykanka. Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee1 Tropimy drogowe absurdy Krakowa 31.08.09, 21:31 bo Siemens to producent zmywarek a nie zielonej fali Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Wycieczka 01.09.09, 09:38 Kraków ma być przyjazny turystom. Proponuję sprawdzić, jak traktowany jest zmotoryzowany turysta w Krakowie, a jak w Pradze, Wiedniu, Brukseli, Dreźnie, Budapeszcie itp. We wszystkich tych miastach SĄ parkingi w centrum, na które łatwo trafić. W Wiedniu przy Ringu, w Brukseli - 9 wewnątrz I obwodnicy, o Dreźnie nawet nie warto wspominać - z dużego parkingu do Zwingera 1,5 minuty wolnym kroczkiem. O parkingach P&R nawet nie warto wspominać. A w Krakowie gada się i gada (parkingi za 10 lat - dziś rozszerzenie strefy! mówi p.Starowicz!!!) - w zasadzie turysta powinien szukać hipermarketu (może to zaznaczać w przewodnikach) bo nawet jeśli parking blisko centrum jest - to znajdzie go tylko Krakowianin! "Inżynierowie" z ZIKiT weźcie ze sobą p.Starowicza - i na wycieczkę! Może wówczas domyślicie się, że działacie na szkodę MIASTA KRAKOWA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adek Re: Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.star.net.pl 01.09.09, 12:57 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Golonka Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 23:06 na ulicy Pasternik (jadąc od A4 w kierunku centrum )są w rejonie ulicy Tetmajera ustawione znaki : pierwszy ograniczający prędkość do 70 km na godzinę i zaraz za nim znak "teren zabudowany' podstawowe pytanie w takiej sytuacji : jaka jest dopuszczalna prędkość do następnego znaku na tej trasie 50 czy 70 . następny znak jakieś 200 m dalej to 70 km/h . Warto być może zdecydować się na znaki np 70 km/h na ulicy generała Bogdana Zielińskiego (trasa z mostu Zwierzynieckiego ) Trasa jest dwupasmowa 2*2 z trawką w środku chodniki odsunięte od jezdni i brak jest zabudowy .Wszyscy jadą co najmniej 70-80 . Myślę ,że warto powalczyć trochę z fikcją . pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Re: absurdy Krakowa Pasternik! 29.10.09, 12:14 Gość portalu: Marek Golonka napisał(a): > na ulicy Pasternik (jadąc od A4 w kierunku centrum )są w rejonie > ulicy Tetmajera ustawione znaki : pierwszy ograniczający prędkość > do 70 km na godzinę i zaraz za nim znak "teren zabudowany' > podstawowe pytanie w takiej sytuacji : jaka jest dopuszczalna prędkość > do następnego znaku na tej trasie 50 czy 70 . No to już wątpliwości usunięto - postawiono znak z ograniczeniem 50 km/h. Po przejechaniu wyjazdu ze stacji paliw "ARGE" jest znów znak podwyższający do 70 km/h. Najbardziej z tego "uporządkowania oznakowania" ucieszyła się Policja - staje sobie z suszarką na wyjeździe z ARGE (utrudniając oczywiście wyjeżdżającym włączanie się do ruchu) i "suszy" aż miło!!! Uważajcie, bo i kasy i punktów szkoda! Po diabła tam ta 50 wiedzą chyba tylko "wybitni specjaliści". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Golonka Re: absurdy Krakowa Pasternik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 15:49 Z suszarką to bardzo często tam stali i dzielnie suszyli. Znak teren zabudowany był za ograniczeniem 70 km/h. Tak ,że według przepisów można było te dwa metry między znakami pojechać sobie 70 km/h . Teraz przynajmnie wiadomo czego się trzymać. Zgadzam się ,że aktualne ograniczenie 50 km/h oczywiście nieco na wyrost.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 07:57 Mysle, ze przebije wszystkich poprzednikow. Jaki jest sens ustawiania parkomatu w strefie B, do ktorej wjazd jak sama nazwa wskazuje jest tylko na podstawie identyfikatora? Stanal wczoraj na ul.Poselskiej przy Plantach, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Golonka Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 23:05 Kierowcy wjeżdżający na skrzyżowanie ulicy Królowej Jadwigi z ulicą Księcia Józefa mogą nie orientować się w geometrii . Dla osób jadących tamtędy pierwszy raz , bardzo bliskie usytuowanie ulicy Św. Bronisławy jest dużą niespodzianką . W dodatku wyjazd z ul.Św.Bronisławy jako usytuowany po prawej stronie jest w pozycji uprzywilejowanej. Po prostu pojazdy z tej ulicy mają na pewno wolny przejazd przy świetle zielonym , a przy zielonych strzałkach na dwóch sygnalizatorach ,pirwszeństwo ma wyjeżdżający z ulicy Św.Bronisławy. Oczywiście to wszystko w teorii .Część kierowców ,którzy przejechali światła skręca na czerwonym świetle a cześć przy swojej zielonej strzałce nie przepuszcza samochodów jadących w prawo z ulicy Św.Bronisławy. Skrzyżowanie jest przez to niebezpieczne i według mnie wymaga albo zmiany sygnalizacji lub przynajmniej ustawienia przed skrzyżowaniem znaku drogowego wyjaśniającego geometrię . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ink Re: Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.miechow.com 01.11.09, 12:35 dlaczego uwazasz ze jak sa 2 zielone strzalki to ten bardziej po prawej ma pierwszenstwo? sytuacja jest oczywista bo z Jadwigi jak ktos wjedzie w Józefa to jest juz na drodze "głównej" (w ciagu swiatla zielonego) i ten z Bronislawy musi mu zgodnie z zasada strzaleczki ustapic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Golonka Re: Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 15:38 Jeśli to co Pan twierdzi jest prawdą to można założyć ,że każdy który już trochę wyjechał z drogi podporządkowanej na główną, jest już na tej drodze i wszyscy inni powinni go traktować z szacunkiem. Powstaje wtedy nowa odkrywcza zasada w prawie o ruchu drogowym " Kto się wepcha pierwszy ma pierwszeństwo". Może coś Pan pomylił .Oczywiście jak z tych obydwu podporządkowanych ulic któraś ma zielone światło to jest skręt w lewo lub prawo wolny , a inne pojazdy na drodze głównej i piesi stoją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bronisław Bruks Tropimy drogowe absurdy Krakowa IP: *.autocom.pl 03.02.10, 09:20 Uwaga! Na placu Na Groblach obowiązuje zakaz ruchu - zdaje się, z wyłączeniem mieszkańców i zmierzających na parking. Ja zapłaciłem mandat karny za przejazd - odwiozłem córkę do liceum. Chyba powinienem powiedzieć funkcjonariuszowi, że jadę na parking. Pierwsza godzina jest relatywnie tania... Odpowiedz Link Zgłoś