Gość: Materrolla
IP: *.u.mcnet.pl
29.12.03, 20:20
Jestem od czasu do czasu w Krakowie. W porownaniu z Warszawa Krakow to
totalna prowinjca. Smieszy mnie co tu wiedze. 2 przyklady:
1. Galeria Centrum i EMPIK - sklepy wielkosci glowki od szpilki - ludzie sa
tam totalnie scicnieni. W Wawie Empiki i GC sa WIELKIE jak wszystko w Wawie
zreszta
2. Sklepy Kefirek - w jednym z nich na Starowislnej jest napis: Kawe podaje
kasjerka - pewnie chodzi o kradziez. W Warszawie cos takiego jest nie do
pomyslenia.