Dodaj do ulubionych

Czemu Krakow to taka prowincja?

IP: *.u.mcnet.pl 29.12.03, 20:20
Jestem od czasu do czasu w Krakowie. W porownaniu z Warszawa Krakow to
totalna prowinjca. Smieszy mnie co tu wiedze. 2 przyklady:
1. Galeria Centrum i EMPIK - sklepy wielkosci glowki od szpilki - ludzie sa
tam totalnie scicnieni. W Wawie Empiki i GC sa WIELKIE jak wszystko w Wawie
zreszta
2. Sklepy Kefirek - w jednym z nich na Starowislnej jest napis: Kawe podaje
kasjerka - pewnie chodzi o kradziez. W Warszawie cos takiego jest nie do
pomyslenia.
Obserwuj wątek
    • klymenystra nie przenoscie nam stolicy do krakowa... 29.12.03, 21:06
      ... mam nadzieje ze znasz daszy ciag tej piosenki. to po pierwsze. po drugie:
      prowincja w jezyku polskim jest nacechowana ujemnie jednak pochodzenie tego
      slowa oznacza kazde miasto nie bedace stolica... a zaznaczam ze krakow jest
      miastem stolecznym wbrew wszystkiemu.. chociaz patrzac na warszawke powod do
      dumy to nie jest. po trzecie: malutkie sklepy ? ano dobrze. nie mamy manii
      wielkosci i upodabniania sie do wielkich miast reszty europy... i nikt (w
      przeciwienstwie do tego co jest w warszawce) nie ma zamiaru oszpecac krakowa
      budujac jakies kolosy ktore sa paskudne. po czwarte: zobaczylas taki napis w
      jednym sklepie.. hm.. a znasz cala warszawe?? wiesz z pewnoscia ze tam czegos
      takiego nie ma ? a poza tym wyjatek potwierdza regule- moze w krakowie to jest
      jeden jedyny sklep z takim napisem he? i wreszcie- skad wiesz ze osoba ktora to
      pisala nie jest z warszawy ? o coz tak swiatowa osoba jak ty robila w kefirku?
      trzeba bylo do wierzynka popedzic... ale on chyba tez prowincjonalny.. bo czym
      dla warszawiaka jest cos co ma dluga tradycje? u was wszystko nowe i
      blyszczace..
      • stalynick Snobizm 29.12.03, 21:36
        To to co już dawno jest niemodne (największy, najlepszy itd.). Ja wolę
        najmądrzejszy. Gdyby to ostatnie przyświecało Warszawiakom, nie pojawiałyby się
        takie głupie wątki :)

        Zobacz obrazek:
        www.rams.pl/ras/ras/pol/wsparcie/02/RASWARSZAWA.jpg
        • Gość: Materolla Re: Snobizm IP: *.u.mcnet.pl 29.12.03, 21:42
          Akurat Warszawa zdobyla najwieksze IQ w Narodowym Tescie Inteligencji...
          • stalynick Re: Snobizm 29.12.03, 21:43
            Szkoda, że to tylko propaganda ;)
          • hm_tak Och naturalnie - wszyscy to pamiętamy. 29.12.03, 22:25
            - "Ja jestem od Waszej Cesarskiej Mości Większa..."
            - "Co najwyżej DŁUŻSZA, Szanowna Pani, co najwyżej dłuższa..."


            Gość portalu: Materolla napisał(a):

            > Akurat Warszawa zdobyla najwieksze IQ w Narodowym Tescie Inteligencji...
      • Gość: piszedalej Re: nie przenoscie nam stolicy do krakowa... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.03, 06:05
        nie przenoscie nam stolicy do krakowa... <---Jakos nie slyszalem aby ktos nasza stolice chcial do Krakowa przenosic...

        Ale jezeli chodzi o stolecznosc Krakowa to owszem, jest miastem stolecznym bo jest stolica Malopolski. W Warszawie wszystko jest nowe? Nie wszystko, trzeba
        to miasto znac aby wiedziec, ze kryje w sobie znacznie wiecej anizeli to by sie moglo z oddali wydawac. Zreszta Krakow tez jest taki. Lubie obydwa miasta i mam
        odruch aby je bronic kiedy ktos je atakuje. Sa inne ale to nie oznacza, ze jedno jest lepsze od drugiego. W Warszawie Empik jest wiekszy, jak rowniez pare innych
        rzeczy, bo Warszawa tak w ogole jest wieksza... Krakow to duzo intymniejsza atmosfera. Ale to tez sie nie tyczy calego Krakowa bo sa w nim miejsca ktore az tak
        bardzo nie roznia sie od innych miast. Srodmiescie miasta to nie wszystko. Zarowno wiekszosc Warszawiakow jak i Krakowian mieszka w blokowiskach
        okalajacych te miasta. Ot i cala prawda.
        • klymenystra Re: nie przenoscie nam stolicy do krakowa... 30.12.03, 12:22
          >>>nie przenoscie nam stolicy do krakowa... <---Jakos nie slyszalem aby ktos
          nasza stolice chcial do Krakowa przenosic...

          ano slonko taka piosenka byla calkiem ladna nawet... chodzilo mi o jej tekst..

          >>>Ale jezeli chodzi o stolecznosc Krakowa to owszem, jest miastem stolecznym
          bo jest stolica Malopolski

          oj nie tylko- krakowowi nikt nie odebral zaswiadczen o stolecznosci po tym jak
          krol przeniosl stolice do warszawy..
    • Gość: 7 rotfl :) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 21:18
      1. Galeria Centrum i EMPIK - sklepy wielkosci glowki od szpilki - ludzie sa
      > tam totalnie scicnieni. W Wawie Empiki i GC sa WIELKIE jak wszystko w
      Wawie
      > zreszta

      nie wiem, czy wiesz, ze w krakowie w okolicach rynku nie ma hali
      wielkosci boiska do pilki noznej (btw- stadion tez macie wielki?:D), gdzie
      moznaby zmiescic empik twoich marzen:) cala kamienica to sporo, nie
      wiem, czy w obrebie plant znalezliby lepsze miejsce.

      > 2. Sklepy Kefirek - w jednym z nich na Starowislnej jest napis: Kawe
      podaje
      > kasjerka - pewnie chodzi o kradziez. W Warszawie cos takiego jest nie
      do
      > pomyslenia.

      nawet nie wiedzialem, ze mamy takie sklepy. czy jesli pojade do wawy i
      wejde do sklepu zefirek i poczuje sie jakbym cofnal sie w czasie o 30 lat to
      tez mam sadzic, ze wawa to prowincja? pod wzgledem postrzegania
      swiata na pewno...
    • stalynick Uwaga. Wichrzyciele atakują ;) 29.12.03, 21:29
      Nie dajcie się sprowokować.
      • Gość: Materrisx Re: Uwaga. Wichrzyciele atakują ;) IP: *.u.mcnet.pl 29.12.03, 21:56
        Albo okolice Dworca - ten globus i ohydne, brudne budy... no jak to wyglada???
        • stalynick Re: Uwaga. Wichrzyciele atakują ;) 29.12.03, 22:32
          No i trudno się oprzeć Pokusie Vacare. Czemuż jestem taki słaby?


          !!!!!!!!!! ;)
          A jak wyglądają te budy/namioty przed Pałacem kultury?

          Cały brud i syf Polska zawdzięcza Wam - Warszawie i Warszawianom - czyli
          siedzibie komuchów od 60 lat.
          Poza tym, teren Dworca w Krakowie to minidzielnica Warszawskie - od razu widać
          o co chodzi nie? Dla kontrastu - W Warszawie "Krakowskie Przedmieście"...

          nie mogłem wytrzymać. Wybaczcie
          • arcykr Re: Uwaga. Wichrzyciele atakują ;) 31.12.03, 13:44
            stalynick napisał:

            > Cały brud i syf Polska zawdzięcza Wam - Warszawie i Warszawianom - czyli
            > siedzibie komuchów od 60 lat.
            Tylko warszawiacy są i byli w warszawskich rządach?
          • Gość: Myamoto Re: Uwaga. Wichrzyciele atakują ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 10:52
            Widać tęgi mózgu, że często bywaszw Sto(L)icy. Jakie budy przy Centralnym?
      • hm_tak Otóż właśnie. Że też im się chce... 29.12.03, 22:22
        stalynick napisał:

        > Nie dajcie się sprowokować.
    • peteen bo taka nasza, prawdziwa prowincja !... 29.12.03, 22:09
      ukochana galicyjska prowincja, pełna wszelkich prawdziwych zapachów i doznań, z
      krwi i kości, a nie plastiku...

      nie wiem co to jest empik i gc i mam to w dupie...
      ale wiem co to jest wawel i kazimierz, i bazylika mariacka, i skałka, i stary
      teatr, i piwnica pod baranami, i kopiec kościuszki, i błonia, i planty, i
      księgarnia pod globusem też...
      :c)
      • hm_tak Re: bo taka nasza, prawdziwa prowincja !... 29.12.03, 22:20
        Witam. Jak to było w oryginale? "Ciągle nam tu przysyłają z Petersburga jakichś
        durniów..."
        Trzeba przyznać, że w wirze sylwesytrowego wódkochlejstwa rodem z rodziny gen.
        Paskiewicza, to i prowokatorów coraz nam tu gorszych logują.
        Co do Galicji, to przypominam, że ten komplement dotyczy WYŁĄCZNIE obszarów
        położonych na prawym brzegu Wisły, o czym się często zapomina. Wszystko przez
        to, że Mazan urodził się w Nowym Sączu...
        Tu, u nas, na lewym brzegu istniało Wielkie Księstwo Krakowskie, którego szefem
        tytularnym był monarcha.Nawet czytali mu to na pogrzebie, w tytułach. No i
        dzieci musiał się tego uczyć na blachę, pochłaniając tzw "szematyzm galicyjski"
        • peteen Re: bo taka nasza, prawdziwa prowincja !... 29.12.03, 22:24
          szczera prawda, jak modlitwa dziecięcia...
        • stalynick Re: bo taka nasza, prawdziwa prowincja !... 29.12.03, 22:36
          hm_tak

          czy Ty to Dottore Hiszpann?
          • hm_tak Re: bo taka nasza, prawdziwa prowincja !... 29.12.03, 22:55
            Już się zetknąłem z takimi podejrzeniami, (szczególnie w angielskiej
            literaturze) ale jeśli uważnie sledzić domniemania jego wielbicieli to niebawem
            strach będzie zajrzeć do lodówki...
            • stalynick Re: bo taka nasza, prawdziwa prowincja !... 29.12.03, 23:01
              udam że rozumiem
              • hm_tak Są i inne sposoby 29.12.03, 23:04
                Polecam inną jeszcze metodę: pewnym tonem i wszystko-jedno-co. Nie ma sposobu,
                muszą uwierzyć.
                > udam że rozumiem
                • stalynick Re: Są i inne sposoby 29.12.03, 23:16
                  Czemu tak się stresujesz.
                  Ja tylko grzecznie zapytałem.
                  Jak chcesz coś ukryć, to to temu nie służy.
                  • hm_tak Re: Są i inne sposoby 05.01.04, 14:02
                    Jeśli chciałbym coś ukryć, to pewnie byłoby ukryte. Ja tylko udzielam darmowych
                    porad - w dobrej wierze.
                    • stalynick Re: Są i inne sposoby 06.01.04, 02:28
                      Ja zupełnie w tej samej zadaję pytania...


                      Pozdrawiam
    • vacare Materrolla jest i w Wawie od czasu do czasu... 29.12.03, 22:30
      taki Warszawiak z "walizki"
      :)
      vacare
      • Gość: Materolla Re: Materrolla jest i w Wawie od czasu do czasu.. IP: *.u.mcnet.pl 29.12.03, 22:33
        Jestem w Warszawie, ale weekendy spedzam na Kazimierzu... milosc...
        • peteen czyly... 29.12.03, 22:36
          jesteś krakowianka (kazimierzanka ?) z walizki...
          ;c)
          • Gość: Materolla Re: czyly... IP: *.u.mcnet.pl 29.12.03, 22:40
            Cos w tym stylu ;-)
    • ja275 Re: Czemu Krakow to taka prowincja? 29.12.03, 22:55
      ... tak krytykujecie Wawe a i tak wszyscy niemalze wala dzwiami i oknami by
      znalezc tutaj prace ? wiec o co chodzi ? i tym samym zabieraja Warszawiakom
      robote
      • vacare Re: Czemu Krakow to taka prowincja? 29.12.03, 22:58
        robote mogą zabierac, gorzej bedzie jak zabiorą prace!
        :)
        vacare
        • zbigniew74 Taki wątek zakłada jakiś "warszawiak" ... 29.12.03, 23:02
          ... średnio co kilka dni, trzeba założyć osobne podforum (jak proponował
          Mikołaj) dla takich głupkowatych prowokacji.
          • Gość: 7 Re: Taki watek zaklada jakis "" ... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 15:04
            ale kto by mnie tam sluchal, nie przekrzycze niektorych.. ;P
        • aand Re: Czemu Krakow to taka prowincja? 29.12.03, 23:04
          Bo do roboty to chłop i traktor...
          • vacare i wentylator.:))) 29.12.03, 23:07

          • Gość: superlolo Re: Czemu Krakow to taka prowincja? IP: *.compower.pl 05.01.04, 13:06
            a ja tam se lubie gnój poprzewracac u mnie na hucie....

            i bez skojarzen > szacuneczek sie nalezy
      • stalynick Re: Czemu Krakow to taka prowincja? 29.12.03, 23:12
        Taka jest cena stolicowania
        Zwłaszcza stolicowania scentralizowanego
        Macie dużo. Bo cała Polska buduje Was swą krwawicą. A Wy się na nią wypinacie...

        Okrada się wszystkie inne województwa z inwestycji i inwestorów. Dodatkowo
        blokuje się co tylko możliwe. To normalna praktyka wawy (tishman, tanie linie
        lotnicze...). Później oczywiście inwestorzy sie zniechęcają - a Wawa zaciera
        ręce
        To jest nieuczciwe. Prócz nieuczciwości jeszcze takie docinki później. Wiesz to
        dla mnie szczyt prostactwa. Przepraszam normalnych Warszawian - ale niech nie
        mają mi za złe - a Takim którzy robią im opinie niech podziekują.

        Zobacz na Słowację, Czechy i mikropaństwa Europy. Wcale Was nie potrzebujemy.
        Podzielmy Polskę na dzielnice i wtedy nie będziemy musieli Was słuchać i
        Waszych głupich gadek. Będziecie bidni jak myszy. JAk pijawki bez pożywki.
        Mazowieckie jest jak PRLowski opuszczony pgr.

        Żaden z Was pożytek. Nie widzicie nic poza czubkiem Waszego nosa. Rozwijacie
        się (bo nawet na gnoju można się rozwijać - przy takim układzie
        centralistycznym) a jednocześnie nie przejmujecie się losem reszty Plolski. W
        d..ie mieć taką stolicę i rosyjską mentalność jej mieszkańców.

        Taka jest prawda. Przykoro mi to było pisać.
        • vacare myślisz stereotypami...i to jest smutne... 29.12.03, 23:24
          kazdy śni o Wawie, spróbuj tu życ, pracować, osiagnąć sukces,
          tutaj jest "wyscig szczurów", młody człowiek wypali sie zanim
          osiągnie sukces, jesli osiągnie.
          Ci którzy mieszkają przynajmniej od kilku pokoleń ,
          a ja się do nich zaliczam, mają dosyć tego miasta,
          czesto przeprowadzają się na północ.
          Super Miasto to mity, to blichtr, tandeta,
          oczywiście robia wrażenie,mosty hotele, sklepy...
          no i ta "warszawka", tzw. salony.
          :)
          vacare
          • stalynick Re: myślisz stereotypami...i to jest smutne... 29.12.03, 23:40
            z tym, że salony można podzielić na te które kojarzą się dobrze:
            kulturalne (które są w każdym mieście)

            pseudokulturalne (zbieranina dorobkiewiczów, mafiozów, złodziei, ludzi bez
            serca, bez idei, bez własnego ja, bez duszy)

            i na te polityczne
            które są pseudosalonami. sztuczne...
            • Gość: vacare Re: myślisz stereotypami...i to jest smutne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 23:51
              otóż to już zdecydowanie lepiej.
              :)
              pozdrawiam
              vacare
              • stalynick Re: myślisz stereotypami...i to jest smutne... 29.12.03, 23:57
                Mniemam że obracasz się w tych pierwszych. Inaczej dyskusja potoczyłaby się do
                tej pory inaczej ;) (mimo, że ja w żadnych salonach się nie obracam).

                Ale nie zaprzeczysz chyba, że gdyby po 1989 zrobić stolicą Wrocław - to dziś
                wszyscy jeździli by właśnie tam po pracę itd. Ale szkoda by mi było Wrocławia.
                Dziś fajnie się rozmawia z tamtejszymi ludźmi. A gdyby był stolicą - to piernik
                wie z kim bym rozmawiał. Pewnie jacyś napaleńcy atakowaliby Kraka jak teraz.

                Wawie po prostu należała się kontynuacja stolicowania. Jak sobie ktoś piwa
                naważył to niech je spija.

                Nie przenoście nam tymczasem...
                • Gość: vacare Re: myślisz stereotypami...i to jest smutne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 00:01
                  To wszystko przez tego Waszego Króla,
                  co zachciało mu sie na północ,
                  i utknął w połowie, :)))
                  :)
                  vacare
    • Gość: chlorofil Re: Czemu Krakow to taka prowincja? IP: *.biezanow.net 30.12.03, 13:46
      bo "kraków piękny trochę śmierdzi
      a poza tym po staremu.."
      a "w piwnicy pod baranami banda zgredów i szpanerów"

      btw. ciągle szukam w sklepach płyty "warszawa ścieżka dźwiękowa" i nie moge
      znaleźć. czy kto może wiec coś na ten temat...
    • das_bot Kraków vs Warszawa 30.12.03, 13:53
      Sposób na dłuuuuuugi wątek. Myślałem, czyby nie przerzucać tych wątków z
      powrotem warszawiakom, w końcu to przede wszystkim ich hobby, ale szkoda!
      Wszyscy się zrzymają na "prowokację" a potem piszą jak najęci ;)
      • peteen Re: Kraków vs Warszawa, a może kolejne pdforum ? 30.12.03, 15:11
        i warszawscy (bądź pseudowarszawscy)frustraci będą tam mogli se pisać do woli
        na ten i inne głupkowate tematy...
        ;c)
        • aand Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 17:17
          peteen napisał:

          > i warszawscy (bądź pseudowarszawscy)frustraci będą tam mogli se pisać do woli
          > na ten i inne głupkowate tematy...
          > ;c)

          Głupota nie ma domu. Jest ponadprzestrzenna...

          PS. A czym się charakteryzuje warszawska frustracja? Może mam a nie wiem że
          mam? :)

          PS.2 Zresztą co to za animozja - mój kolega mówi że cztery miliony lat temu
          wykrztałcił się górotwór oraz Kielce i Radom. I tak to się zaczeło...
          • peteen Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 17:24
            siedzę na forum prawie dwa lata i nie widziałem na waszym forum ani jednego
            wątku krakusa z cyklu: czemu się nie lubimy ? jaka jest różnica między naszymi
            miatsami ? dlaczego krakusy czuja kompleksy wobec warszawiaków ?..
            natomiast widziałem kilkadziesiąt wątków (na obu forach) o tej tematyce,
            założonych przez warszawiaków (sorka, w necie nie widać prawdziwych, czy z
            walizki)...
            albo głupota, albo rozrywka w stylu disco polo, innego wytłumaczenia nie
            widzę...
            nie mniej szarmancko pozdrawiam
            :c)
            • skks Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 17:28
              nie prawda są:)
            • aand Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 17:34
              Ty nie wiesz jacy straszni sa ci co mieszkają w W. od pięciu lat dla tych co
              mieszkają dopiero dwa... Ci co przyjeżdżają mieszkają w osiedlach-sypialniach
              gdzie nie ma nic oprócz takich samych przeflancowanych warszawiaków i rośnie w
              nich frustracja. Co ja im mogę powiedzieć na pocieszenie? Że każdy zaczynał od
              jakiegoś Tarchomina czy innego Natolina. Tak jak każdy w K. zaczynał od Skawiny
              czy innej wsi Bawół...
              Kłaniam się :)
              • skks Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 17:37
                "czy innej wsi Bawół..."
                Cudne!!! No marzeniem wielu prawdziwych krakusów byłoby to, by ich przodkowie
                urodzili sie we wsi BAWÓŁ.
              • peteen Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 17:40
                no tylko nie bawół !!!
                ta wioska przestała istnieć w 1335 roku i wcielono ja do Kaźmierza...
                ;c)

                wszyscy warszawiacy jakich znam są ok, ale wszyscy sa przyjezdni, pragne
                spotkać prawdziwego, rodowitego warszawiaka od 4-5 pokoleń...
                może będę miał niebawem okazję ?
                • aand Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 17:54
                  Jezeli rozchodzi sie o moja skromna osobe to rodzina od 250 lat w W. Co prawda
                  zaczynali od Pelcowizny, ale szybko przeniesli sie do miasta :) No i
                  varsavianisci z nich okrutni... ;)

                  Moze wyda... ;)
                  • peteen Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 18:02
                    jak sie spotkamy w tzw. realu, pomacam cię, żeś prawdziwy (sabbin, tylko bez
                    skojarzeń), to wtedy poproszę o opowieści warszawskie i wędrówki dzienne i
                    wieczorne po waszych magicznych miejscach, przy trunkach smacznych ofkorz...

                    jak byłem w stanach, to ci z radomiu też mówili, że są z wawy...
                    :c)
                    • aand Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 18:15
                      Heh, organoleptycznie? A wizualnie się nie da? ;) W. jest wporzo - a jeszcze
                      tam gdzie się urodziłem i wychowałem - księga męczęństwa i pielgrzymstwa narodu
                      polskiego...

                      A za granicą? Normalne - wszyscy sa albo z Warszawy albo z Krakowa...

                      Zczarowanych dorożek w drodze do domu :
                      • peteen Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 30.12.03, 18:19
                        hej, hej, ja siedzę w domu, dorożek u mnie na wsi na lekarstwo...
                        jeszcze nie jestem ani warszawiak z walizki, ani nocny wędrowiec po krakowskim
                        rynku !
                        chcę pochodzić po terenie byłego getta, po terenie najwiekszych walk powstania
                        warszawskiego, a nawet zaliczyć "ręce dzieczęce", które rano "mieszały i wapno
                        i piach"...
                        wstyd sie przyznać, ale nigdy nie byłem w żadnym muzeum warszawskim, ani nawet
                        w teatrze - jest zatem co nadrabiać...

                        szacuneczek
                        :c)
                        • vacare przykro mi , wybrałeś aanda, no cóż bede musiała 30.12.03, 19:11
                          z tym zyć.
                          :(
                          vacare
                          • aand Re: ?????? 30.12.03, 21:44
                            A nie lepiej choose life? ;)

                            A poza tym, my tu negocjujemy - w pocie czoła - zawieszenie broni w celu
                            utworzenia wspólnego megalopolis a Vacare? Niesforna jest... ;)
                            • vacare Re: ?????? 30.12.03, 22:42
                              tylko zepsute (niesforne) kobiety nalężą do tego typu istot, ktorych mężczyźni
                              nigdy nie mają dosyć.
                              :)
                              vacare
                              • peteen do czego to doszło... 30.12.03, 22:45
                                warszawiacy dyskutują między sobą na krakforum !!!!!!!!!!
                                ;c)
                                • vacare powiem Ci więcej jesteśmy 31.12.03, 13:47

                                  • vacare Re: powiem Ci więcej jesteśmy 31.12.03, 13:49
                                    umówieni w "Pasiece",
                                    już wkrótce.
                                    ;)
                                    vacare
                                    • aand Re: powiem Ci więcej jesteśmy 01.01.04, 12:26
                                      vacare napisał:

                                      > umówieni w "Pasiece",
                                      > już wkrótce.
                                      > ;)
                                      > vacare

                                      A to niespodzianka urodzinowo - noworoczna! :))) Grazie :)))
                                      • vacare życie jest pełne niespodzianek:))) 03.01.04, 22:39

                • doktor_hiszpan Re: Kraków vs Warszawa - słaba tradycja... 05.01.04, 18:51
                  Możie ruszczkie dla szanownego Pana? Bo bĘdzie cienszko zynależcz
    • Gość: Wiktor Odpowiedz na Twoje pytanie IP: 213.199.192.* 31.12.03, 16:02
      Krakow to nie jest prowincja.Jestes takim burakiem ze wsi ,ze nawet nie
      potrafisz odroznic wsi od miasta.Mieszkasz wiesniaro pod warszawa i myslisz ,ze
      mozesz pisac takie farmazony.
      • vacare czy ktoś wie o co chodzi temu gostkowi? 31.12.03, 16:34

    • Gość: ewa Re: Czemu Krakow to taka prowincja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.04, 13:19
      dobrze nam z tą prowincją - ble,ble, ble - może nie lubimy warszawskiej
      gigantomanii???
    • Gość: ina Re: Czemu Krakow to taka prowincja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 22:01
      że tak przeinaczę: swoje chwalicie, cudzego nie znacie...
      Po co nam jakieś molochy pseudowarszawskie?
      • Gość: TGIF Re: Czemu Krakow jest prowincjonalny ? IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 04.01.04, 21:00
        Bo jest oryginalny!
    • Gość: deszczwtwarz Zawsze się znajdzie taki co leczy swoje kompleksy. IP: *.lanet.wroc.pl 05.01.04, 00:56
      Co jakiś czas pojawiają się takie posty "warsiawiaków".
      Gdy Kraków był był miastem znanym już we wczesnośredniowiecznej Europie, to po
      dzisiejszej Warszawie biegały zające. Co do absurdów sklepowo-barowych to juz
      Bareja pokazał w Misiu talerze przykręcone do stołu i łyzki na łancuchu.I nie
      były to obrazki z Krakowa.
      Wielki to macie Pałac Kultury i całe szczęscie, że tego koszmaru nie wybudowali
      w innych miastach.
      Ja mieszkam we Wrocławiu mieście tak starym jak Kraków i śmieszą mnie takie
      idiotyczne posty.
      Poza tym nie wszystko co duże jest lepsze. Bo chyba zgodzisz się że większa
      głupota jest gorsza od mniejszej? :-)))
      • Gość: rick pieprzyc !!!! IP: *.home.cgocable.net 05.01.04, 03:25
        pieprzyc warszawe krakow i inne miasteczka malych ludzi.Wasilkow i tak jest
        najwiekszy.Prosze jednak o litosc,nie przenosccie stolicy do Wasilkowa,ocalcie
        to wielkie miasto w centrum europy.
      • vacare Re: Zawsze się znajdzie taki co leczy swoje kompl 05.01.04, 07:53
        no właśnie wylecz się z kompleksów,
        wrocek piekny i stary to fakt, ale odpowiem Ci parafraza
        "nie wszystko co stare to piekne" np. takie kapcie?
        ;)
        PS
        Warszawa została w 95% zniszczona zapewne wiesz.
        Wyobraź sobie Wrocław w takiej sytuacji i dopiero
        zabieraj głos, kto wie jaką byś miał architekture.
        pzdr!
        vacare
        • Gość: Breslauer Re: Vacare. Ja bez zadnej obawy a tym bardziej... IP: *.lanet.wroc.pl 05.01.04, 22:35
          kompleksów chwale się skąd pochodzę i jeszcze nigdy nie spotkałem sie z
          objawami nieprzychylnosci. Wręcz przeciwnie zawsze słysze, ooooooo Wrocław
          swietne miasto,mam miłe wspomnienia z Wrocławia. Jezeli jestes uczciwy to
          musisz przyznać, że Was niestety nie lubią. Co w tym jest. Ja do Warszawy nic
          nie mam ale podkreślanie, że Warszawa jest jakims szczególnym miastem to
          przesada.
          Wrocław był zniszczony prawie tak jak Warszawa i rozszabrowany. Z tego szabru
          wybudowali Wam m.in. "zabytkowy" Zamek Królewski i równie "zabytkowa" Starówkę.
          Naturalnie, że zniszczenia wojenne były nie odwracalne. Mimo to wolę "stare
          kapcie" choć to kiepskie porównanie, niż atrapę udającą nowoczesne miasto.
          Problem zresztą nie polega na przerzucaniu się zabytkami,wielkością lokali czy
          budowli. Wasz problem polega nieuzasadnionym wysokim mniemaniu o swojej
          wielkomiejskości.Być może gębę często dorabiają Wam "warsiawiacy" z Grójca ale
          tacy są dzisiejsi mieszkańcy tego miasta.
          Wasz sposób bycia to własnie objawy kompleksów.
          I za to Was nie lubią.
          Pzdr.
        • Gość: deszczwtwarz Re: Vacare. Breslauer to ja - deszczwtwarz. IP: *.lanet.wroc.pl 05.01.04, 22:38
          pomyliłem nicki.
          Pzdr.
          • vacare Re: Vacare. Breslauer to ja - deszczwtwarz. 05.01.04, 23:36
            ale słowotok jestem pod wrażeniem,
            jestes "przebieraniec".
            Ty jesteś urodzony "Wrocek",
            patriotyzm lokalny to się chwali.
            Czy sie komus podoba ,czy nie Warszawa
            bedzie Metropolią z całym dobrodziejstwem "inwentarza",
            Odnoszę wrażenie, że to miasto przytłacza, szczególnie
            osoby, które przyjężdaja ze swych spokojnych miast, "zycie"
            w tym mieście jest dla nich chaosem, bałaganem, budzi niepokój,
            i to jest ten problem.
            Warszawa jest jaka jest, ale jest Stolicą naszego Państwa i chociaż by
            z tego powodu należy się szacunek.
            pozdrawiam
            :)
            vacare
            • Gość: deszczwtwarz Re: Vacare. Breslauer to ja - deszczwtwarz. IP: *.lanet.wroc.pl 06.01.04, 00:37
              Nikt nie kwestionuje stołeczności Warszawy.
              A jeżeli chcesz dyskutować to używaj merytorycznych argumentów. Bo co to
              znaczy " przebieraniec"
              Niestety fatalnie bronisz swojej sprawy, bo jesteś klinicznym przykładem
              pełnego kompleksów mieszkańca Warszawy. Przejawy tych kompleksów to używanie
              takich właśnie zwrotów jak "patriotyzm lokalny", "Metropolia". Mieszkańcy
              wielkich miast, gdziekolwiek na świecie, nie muszą nachalnie tego podkreślać,
              metropolię poprostu widać i czuć.
              I powiem Ci jeszcze jedno - budzić niepokój powinien człowiek, którego nie
              przytłacza chaos i bałagan. Jeżeli to mają być atrybuty metropolii to,Warszawa
              taką właśnie jest.
              Masz rację - urodziłem się we Wrocku i podróżując po kraju nie raz podkreślałem
              urodę i niepowtarzalny klimat mojego miasta ale do głowy by mi nie przyszło,
              żeby tak nachalnie udowadniać, że ono jest lepsze, ważniejsze od innych.
              Wszyscy i tak wiedzą, że jest to europejskie miasto.
              Na koniec podam Ci przykład z tzw. życia. Gdy byłem troche młodszy,jeździliśmy
              pod "pod namioty". Wpi**dol - niezależnie od regionu gdzie byliśmy - dostawali
              zawsze Warszawiacy. Nie pochwalałem tego, ale tak było. Jak myslisz dlaczego ?
              Odpowiem Ci - za niczym nieuzasadnioną butę, żenujące cwaniactwo itp.
              Nie wystarczy stwierdzić,że ...należy się szacunek. Na niego trzeba sobie
              zapracować.
      • Gość: Materolla Re: Zawsze się znajdzie taki co leczy swoje kompl IP: *.u.mcnet.pl 05.01.04, 09:24
        Zgodze sie ze wieksze nie jest lepsze, ale przestronniejsze i wygodniejsze jest
        lepsze od ciasnego i smiesznego.
        • Gość: bill Kraków i krakówek IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 05.01.04, 12:13
          Małe wyjaśnienie. Kult prowincji i "małego" jest charakterystyczny dla krakówka
          a nie Krakowa. Krakówek kończy się na Plantach, a Kraków 10 km za Hutą im T.
          Sendzimira. Wy warszawiacy i reszta Polski znacie przede wszystkim krakówek.
        • Gość: deszczwtwarz Re: Materolla. Zawsze się znajdzie taki co leczy IP: *.lanet.wroc.pl 06.01.04, 01:12
          Z tym ciasnym i śmiesznym to jak byś siebie opisywał.
          Aż takiej ekspiacji nie oczekiwałem.
    • Gość: bill Re: Czemu Krakow to taka prowincja? IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 05.01.04, 07:29
      No cóż, Kraków to miasto biedne i nie stać go na budowę wielkich obiektów. A
      jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma i tak oto powstała
      krakowska "oryginalność" - że niby mamy w pogardzie obcy Krakowowi rozmach i
      mamy swój styl. Taki ot snobizm na małość i "ludzką skalę". To wszystko.
      • Gość: Materolla Re: Czemu Krakow to taka prowincja? IP: *.u.mcnet.pl 05.01.04, 07:33
        No i kolejne porownanie Wawy z Krakowem. W barze w Sylwestra nie mozna dostac
        coli light!!!! :-\ A z cukrem nie lubie. Niby nic a jednak... W Warszawie
        nigdzie nie ma z tym problemow.

        Druga rzecz to kasetony i reklamy sklepowe. Z przyjemnoscia stwierdzam, ze w
        Warszawie sa one czyste, poukladane, ladne a w Krawkowie totalny chaos jesli
        chodzi o to. Porwnanie dotyczy glownie Starowislnej i Krakowskiej w Krakowie z
        Wolska w Warszawie.
      • vacare Re: Czemu Krakow to taka prowincja? 05.01.04, 07:56
        i to mi sie podoba, Kraków ma swój charakter
        i niech tak zostanie, bardzo lubie to miasto
        i jego Mieszkanców! Co wcale nie przeszkadza
        mi kochać Wawy.
        pozdrowienia
        :)
        vacare
    • lubawa1 Re: Czemu Krakow to taka prowincja? 05.01.04, 14:43
      Jako Warszawiak muszę zaprotestować. Nie uważam Krakowa za totalną prowincję w
      porównaniu z Warszawą. Oba miasta mają swoje miłe strony, oba mają też zapewne
      podobne problemy (piszę 'zapewne' bo w Krakowie bywam nieczęsto). Proponuję np.
      konkurs co jest bardziej syfiaste - okolice dworca w Krakowie (z szyderczą
      tablicą zapowiadającą od dawna już 'Kraków Nowe Miasto') czy też, powiedzmy
      Stadion Dziesięciolecia (już nawet bez żadnej tablicy... szkoda gadać).

      Problemem na pewno jest bezsensowne porównywanie się kto jest lepszy kto
      większy i ładniejszy a kto bardziej prowincjonalny, 'buracki' etc. Nota bene do
      odwiedzin na tym forum skłoniły mnie dwa posty z forum 'Warszawa', jeden
      autorstwa poznaniaka a drugi - krakowiaka. Oba zdecydowanie Warszawie
      nieprzyjazne. Chciałem sprawdzić, czy podobne zjawisko zaobserwuję na forum
      krakowskim i nie pomyliłem się.

      Co do tezy o Warszawie wypinającej się na resztę kraju, wysysającej zeń krew,
      rabującej resztę Ojczyzny itp. to mam pytanie - gdzie jako Warszawiak mogę
      zgłosić się po swoją część łupu?

      Piotr
      • gregry Re: Czemu Krakow to taka prowincja? odpowiedź 06.01.04, 02:33
        Dworzec to niestety wizytówka, jaką zostawili i zostawiają po sobie komuniści.
        Ale czy tylko nam?
        Najśmieszniejsze jest to, że dzielnica, w której leży dworzec, nazywa
        się "Dzielnica Warszawskie".

        To taka wizytówka Warszawy w Krakowie (Warszawskiego - czytaj - politycznego
        myślenia).
        Zupełnie, jak Krakowskie przedmieście w Warszawie wizytówką Krakowa...

        Żartem:
        Wychodzi na to, że Kraków ma lepiej na przedmieściach niż Warszawa w
        Dzielnicach...? ;)


        1998 r. Początek, i miało być takie fajne - Nowe Miasto za 750 milionów
        dolarów...
        Zamiast tego, przez 3 lata papiery krążyły po urzędach i Polach i PKP'ach w
        Wawie (i innych ministrach) i doczekać się decyzji nie mogły...

        Jak byłem mniejszy to zawsze myślałem, ze takie rzeczy dzieją się
        przypadkiem... Lepiej było z tego nie wyrastać :(



        Pierwszy etap budowy miał być ukończony do 2003 roku, tymczasem stoimy nadal w
        pokrzywach.
        www.tishmanspeyer.com/projects/index.html


        Ale to już było tu wałkowane tysiące razy




        Dziękuję Ci Warszawo. Za Nowe Miasto, za ten cały centralizm, za zazdrość itd.
        Za brak zgody dla Krakowa na wypuszczenie z Balic tanich linii lotniczych, (co
        dla Krakowa jest zakazane, z powodzeniem jest dozwolone w Wawie. Ta nie musi
        budować oddzielnego terminala. Problem był w tym, że Krak myśli szybciej, i
        jako pierwszy wysunął do rozpatrzenia wniosek dotyczący tanich linii lotniczych
        [a może to ten potencjał? i Krak nie musi się specjalnie starać i zgłaszają się
        do niego przedstawiciele tanich linii lotniczych?])



        Gdyby Tishman wystartował wtedy z budową zgodnie z planem, to Krak mógł stać
        się poligonem inwestycyjnym większym niż Warszawa...
        Plan urobienia Krakowowi opinii terenu trudnego inwestycyjnie udał się Wawie
        znakomicie.
        Widać, że Kraków ma ogromny potencjał skoro bez większych starań ściągnął do
        siebie tak potężnego inwestora. Ma potencjał, którego boi i bała się Wawa (dziś
        już mniej, gdyż w całej swej zazdrości i podstępie udało jej się ściągnąć do
        siebie potencjał inwestorski - a to, stanowi już machinę nie do zatrzymania [i
        dobrze - tylko, dlaczego stało się to nieuczciwie?])


        Ehhh można by tak biadolić tydzień...
        • Gość: bill Re: Czemu Krakow to taka prowincja? odpowiedź IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 06.01.04, 07:30
          Święte słowa
        • hm_tak Re: Czemu Krakow to taka prowincja? odpowiedź 06.01.04, 11:04
          Witam i bez urazy ale...
          ale dzielnica, w której leży dworzec nie nazywa się Warszawskie, tylko Wesoła.
          Też ładnie. Tereny pod dworzec oddał p. dr. Brodowicz, ze swych ogrodów na
          Wesołej. Pomyłak nie jest znaczna, bo Warszawskie jest obok (-:
          pzdr
          • gregry Re: Czemu Krakow to taka prowincja? odpowiedź 06.01.04, 14:58
            hm_tak napisała:

            > Witam i bez urazy ale...
            > ale dzielnica, w której leży dworzec nie nazywa się Warszawskie, tylko
            Wesoła.
            > Też ładnie. Tereny pod dworzec oddał p. dr. Brodowicz, ze swych ogrodów na
            > Wesołej. Pomyłak nie jest znaczna, bo Warszawskie jest obok (-:
            > pzdr

            Miałem nadzieję, że chociaż przez jakiś czas nikt się nie połapie ;)

            NIE JEST??? TO JĄ TAK NAZWIEMY NA CZEŚĆ I SŁAWĘ WARSZAWY...(polityków) ? ;)
            zrobimy z niej taką czechosłowację, a raczej wesołąwarszawiację (ponoć leżą tak
            blisko, że można się pomylić nie?) ;)
        • lubawa1 Rany boskie! 06.01.04, 19:34
          (ze zgrozą) Tak krakusy, przejrzeliście nas! To my, warszawiacy uknuliśmy ten
          zbójecki plan mając na celu zgnojenie Krakowa. W tym celu:
          - na stadionie X-lecia urządziliśmy sobie obóz treningowy dla najróżniejszej
          maści handlarzy. Po przeszkoleniu posylamy ich desanetm na ulice Krakowa (to
          dlatego największe ich zatrzęsienie jest kolo dworca),
          - w ramach akcji "caly naród buduje swoją stolicę" zabraliśmy wam podstępem
          wszystkie lawki z Rynku,
          - umieściliśmy cichaczem swych ludzi w magistracie krakowskim w celu siania
          biurokracji i zamętu,
          - konsekwentnie nie remontujemy Krakowskiego Przedmieścia (tak że nawet jakiś
          dziennkarz wyborczej napisal o nim "dziadowskie przedmieście" ha ha ha!)
          - wszystkich poslów meldujemy w Warszawie. Ta genialna polityka powoduje, że
          wszystkie decyzje sejmu są z natury antykrakowskie. Co prawda niekiedy poslowie
          idą trochę za daleko i np. przy torpedowaniu rozbudowy Balic, zatrzymali przy
          okazji rozbudowę Okęcia, ale cóż to! Walka wymaga ofiar! (Budowa obwodnicy
          dookola Krakowa zamiast dookola Warszawy to wynik pomylki jednego z poslów,
          który za dobrze nie umie czytać).
          - siejemy w Krakowie fluidy zlośliwości

          Może i nasza polityka jest nieco deficytowa, ale niech to! Grunt do dopieść
          Krakowowi!

          Wiwat flaki po warszawsku i bazyliszek! Precz z suchą krakowską i smokiem
          wawelskim!

          Zygmunt III Waza
          • vacare wiadomośc z ostatniej chwili.... 06.01.04, 20:05
            Warszawa odprowadza do budżetu Państwa 28 mld. "złociszy",
            wracają 2 mld."złociszy".
            bez komentarza
            pozdrawiam
            :)
            vacare
            • gregry Re: wiadomośc z ostatniej chwili.... 06.01.04, 22:30
              > (ze zgrozą) Tak krakusy, przejrzeliście nas! To my, warszawiacy uknuliśmy ten
              > zbójecki plan mając na celu zgnojenie Krakowa. W tym celu:

              czytam dalej z uwagą


              > - na stadionie X-lecia urządziliśmy sobie obóz treningowy dla najróżniejszej
              > maści handlarzy. Po przeszkoleniu posylamy ich desanetm na ulice Krakowa (to
              > dlatego największe ich zatrzęsienie jest kolo dworca),

              Sprytne. nadaje się na artykuł rzetelnego wydawcy ogólnopolskiego


              > - w ramach akcji "caly naród buduje swoją stolicę" zabraliśmy wam podstępem
              > wszystkie lawki z Rynku,

              To już taki nawyk od czasów 2 wojny światowej? Jak to było z tymi Wrocławskimi
              cegłamiii...?


              > - umieściliśmy cichaczem swych ludzi w magistracie krakowskim w celu siania
              > biurokracji i zamętu,

              O cholewcia. Wiedziałem! ;)


              > - konsekwentnie nie remontujemy Krakowskiego Przedmieścia (tak że nawet jakiś
              > dziennkarz wyborczej napisal o nim "dziadowskie przedmieście" ha ha ha!)

              NIE???? Ja WAM DAM!!!



              > - wszystkich poslów meldujemy w Warszawie. Ta genialna polityka powoduje, że
              > wszystkie decyzje sejmu są z natury antykrakowskie. Co prawda niekiedy
              poslowie
              >

              Tak tak... ciepło ciepło... A co im proponujecie w zamian za szkodzenie...?



              > idą trochę za daleko i np. przy torpedowaniu rozbudowy Balic, zatrzymali przy
              > okazji rozbudowę Okęcia, ale cóż to! Walka wymaga ofiar!

              O tak. Cały naród składa ofiarę i wybuduje Warszawie nowe Lotnisko - Nowy
              POLSKI HUB
              www.polishdailynews.com/epf/?fileName=4
              Nam (narodowi) oczywiście nie potrzebny. A w zamian za niego można wybudować
              lotnisko dla Łodzi, Katowic i rozbudować jeszcze parę innych (dla przykładu
              budowa nowego poznańskiego terminala pasażerskiego kosztowała zaledwie 70 mln
              zł. To trochę mniej niż miliard dolarów na nowe lotnisko dla Wawy prawda?, a
              jak ładnie odciąży biedną stolicę. A i Poznań może wtedy jeszcze bardziej
              rozwinie skrzydła i zacznie wpłacać do budżetu miliardy rocznie?[to do vacare]
              J Odciąży się wtedy biedną Warszawę. My mamy swoje Balice – Dla samej Wawy
              spokojnie wystarczy Okęcie.


              >(Budowa obwodnicy
              > dookola Krakowa zamiast dookola Warszawy to wynik pomylki jednego z poslów,
              >który za dobrze nie umie czytać).

              Zgadzam się, komuchy się rąbnęły. Analfabeci? Ja słyszałem jak oni szkoły
              kończyli ;)? Dziwisz się dalej?
              Budowa tego niespełna 25 kilometrowego odcinka „byle czego” trwała ponad 20
              lat! (sic!) I zaczęła się jeszcze za komuny. Nawet nie chcę wiedzieć ile setek
              kilometrów autostrad położyli przez ten czas Niemcy. Budowa obwodnicy miała i
              ma bezpośredni związek z wpisaniem przed 25 laty Krakowa (tak, Krakowa a nie
              Warszawy. Świat nas docenia, a Wawianie dokuczają L. Przykre.) na listę
              światowych zabytków. Budowa oczywiście po to, by ciężarówki i wszelki tranzyt
              nie przejeżdżał przez zabytkowe śródmieście. Jak widać Warszawa nie miała
              wyboru. Ale ociągali się z budową rekordowo długo prawda? Czy to się nie nadaje
              do wpisu do ksiegi rekordów guinessa? ;) Tak jak pisałem: „Wawa boi się i
              bała....”



              >- siejemy w Krakowie fluidy zlośliwości

              Przestańcie bo wstyd mi za Was rodacy.



              >
              > Może i nasza polityka jest nieco deficytowa, ale niech to! Grunt do dopieść
              >Krakowowi!

              Dopiec? Dla nas piecze już Toruń pierniczki. Ślicznie dziękujemy.



              >
              Ř Wiwat flaki po warszawsku i bazyliszek!

              Wiwat! Ja kocham swoją stolicę Warszawę, szkoda, że ona traktuje mnie po
              macoszemu. No, ale cóż, to nie pierwszy raz jak zakochuję się bez wzajemności...


              >Precz z suchą krakowską i smokiem
              >wawelskim!

              Bywają gusta i guściki

              >
              Zygmunt III Waza

              Zygmuś? To Ty? Ty, co za karę stoisz se na słupie, no bo miałeś Kraków w d..pie?
              Ty, coś przeprowadził stolicę do Wawy, dzięki czemu odtąd na Polskę spadały
              armagedony? Ty co z tej Twojej pazerności i łakomstwa (zachciało Ci się korony
              Szwecji) spadł potop Szwedzki, a później to już było z górki w przepaść?
              (chwała mu panie ze strony Krakowa, jako lokalnej przysługi [taki teraz mamy
              błogi spokój], dziękujemy za to szczęście w nieszczęściu. Ja bym mu nawet
              postawił w Kraku pomnik. A co? Niech widzi, że Kraków go nie ma w d..pie i za
              Karę będzie honorowo na postumencie)
              Oj było w Polsce dobrze jak w Kraku była stolica. Wróćcie te czasy choć na
              chwilę – zawołała by chyba cała Polska (ale mi tu - bez przenoszenia stolicy do
              Krakowa.) Ale ta mentalność dzisiejsza stoliczan... cccc eh.. chyba nic z tego


              J GregRy

              PS

              Dobra, już mi się znudziło. Wymyślcie inną zabawę, ja wysiadam <ziew>
              • lubawa1 Re: wiadomośc z ostatniej chwili.... 07.01.04, 11:50
                Daj sobie spokój, nudny jesteś z tą twoją teorią spiskową. Wiem, że to wygodne
                żyć ze słodkim przekonaniem, że to wszystko to wina tych cholernych
                warszawiaków (ew. Żydów, Cyganów, Niemców, masonów etc.).

                Żeby chociaż żyło mi się lepiej w tej Warszawie, bez korków i z wygodnym
                transportem miejskim. Żeby Warszawa była bezpieczna na tyle, żebym bez obaw
                mógł jechać autobusem po zmroku albo przejść się na spacer po osiedlu. Długo
                można wymieniać te 'żeby'.

                Kto jest winien? Ty za problemy Krakowa obarczasz Warszawę. W Warszawie za
                nasze problemy sporo ludzi obwinia resztę kraju. (bo Warszawa z budżetu dostaje
                ułamek tego co doń wpłaca; bo zjeżdżają się do nas pazerniacy z całej Polski -
                z Krakowa też - by tylko nakraść w Sejmie i innych instytucjach centralnych a
                Warszawę w dupie mają; bo średnio raz na miesiąc całe miasto staje/zostaje
                zdemolowane przez demonstrację niezadowolonych
                górników/taksówkarzy/pielęgniarek etc; bo różni tacy przyjeżdżają do naszej
                Warszawy 'za chlebem' a potem jak im się nie uda to ich dzieciaki rozrabiają na
                ulicach i tak dalej)

                Jak poszukasz, to bez trudu znajdziesz tak myślących na forum warszawskim.
                Życzę ci miłej i rzeczowej dyskusji z nimi.
    • Gość: marcin a była(e)ś kiedyś w Nowym Yorku ??? IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.01.04, 08:27
      punkt widzenia od miejsca siedzenia
    • tygrys01 Re: Czemu Krakow to taka prowincja? 07.01.04, 13:02
      Gość portalu: Materrolla napisał(a):

      > Jestem od czasu do czasu w Krakowie. W porownaniu z Warszawa Krakow to
      > totalna prowinjca.
      ================
      A skąd ty jesteś Warsiawinko za dyche? Dawno wyjechałaś z Grójca? Tak Kraków
      jest tą prowincją Polski w ktorej zrodziła się kultura i tożsamośc Narodu. Czy
      znasz ważniejszą dla tożsamości Polski prowincję? Chyba, nie bedziesz
      twierdzić że ważniejszą prowincją od Krakowa jest Mazowsze razem ze stolicą
      administracyjną Warszawą? W tej prowincji bije serce Polski. Nie słyszysz
      tego? Być może, ale potwierdza to, ze do Warszawy przywieźli Cię w kobiałce i
      to dopiero wczoraj. Każdy rodowity Warszawiak doskonale wie i czuje gdzie jest
      serce Polski i doskonale wie że Warszawa nabrała znaczenia za cenę krwi
      meczeńskiej Narodu i stała się aortą Polski. Ale czyż aorta może istnieć bez
      serca?
    • Gość: Brathanek Re: Czemu Krakow to taka prowincja? IP: *.mkb.hu 17.02.04, 13:41
      A ja bylem ostatnio 2 razy w Media Markt na Gorczewskiej (w Warszawie). Raz
      ochroniaz nie chcial mnie wpuscic do srodka z laptopem (ktorego nie maja w
      ogole w sprzedazy), mowiac, ze panienka za lada wystawi mi pokwitowanie (ops,
      sorry, ale nie oddam im kosztownego skad inad laptopa z mnostwem jeszcze
      bardziej drogocennych danych).
      Nastepnym razem ogladalem statyw do aparatu, poniewaz bylem zdecydowany na
      jeden z nich, ale chcialem sprawdzic tzw. "caloksztalt", bo nie bede kupowal
      kota w worku, a jednej malej czesci brakowalo, wiec zeby sie upewnic co do
      zakupu wyjalem drugi z opakowania, na co "obslugant" sie zaczal czepiac
      dlaczego cos rozpakowalem (mimo, ze chce to kupic!), a w ogole to wystawiony
      jest niekompletny, bo ludzie kradna...

      No i co, Warszawa, stolica... ale to niczego nie dowodzi, a jak widac tez
      WIELKIE chamstwo (moze powinienem w garniaku przybyc do szanownego sklepu, a
      nie w bojowkach i martensach...). Dokladnie tak WIELKIE jak Twoje WIELKIE
      kretynstwo zawarte w Twojej wypowiedzi. Przez takich jak Ty czasem czuje
      wyrzuty sumienia, ze jestem rodowitym Warszawiakiem.
      • peteen no ale... 17.02.04, 13:49
        wcale sprawie nie pomagasz, wyciągając ten wątek na wierzch...

        bo Kraków to prowincja, NASZA prowincja, smaczna prowincja, z duszą prowincja...
        • Gość: Brathanek Re: no ale... IP: *.mkb.hu 17.02.04, 14:01
          Moze dlatego, ze kocham swoje miasto (Warszawa), lubie Krakow, a nie cierpie
          glupoty i chamstwa...

          Mam nadzieje, ze takie uzasadnienie Ci wystarczy, bo chwilowo nie chce mi sie
          bardziej uzasadniac swojej wypowiedzi

          Szia (tzn. Czesc)
    • to.ya ..... 17.02.04, 14:24
      Powiedz zatem, dlaczego to ta właśnie "prowincja" [jak był(a)(e)ś "uprzejm(a)
      (y)" stwierdzić w tytule wątku) zareagowała na prośbę o pomoc, a Warszawa ...?
      Zobacz:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=10242749&a=10242749
      ...
    • to.ya "W prowincjonalnym małym mieście" 17.02.04, 15:00
      sł. Jan Brzechwa

      W prowincjonalnym małym mieście
      Tak niepozornie mija życie
      I wszystkie dni są takie proste
      Jak prosta bywa pieśń lub miłość.

      A czy ty wiesz co znaczy miłość?
      To znaczy: słowa twoje proste
      Rozpamiętywać w małym mieście
      I w nich zamykać własne życie

      Moje pozorne małe życie
      Tli się bezsilnie w małym mieście
      Jeszcze pulsuje tylko miłość
      Choć już umiera proste serce

      Widzisz to nie jest takie proste
      I ja i dziwna moja miłość
      Choć coraz prościej gaśnie życie
      W prowincjonalnym małym mieście


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka