
Zaczelismy sie z N powoli zastanawiac nad ubiorami na ten dzien. I
juz mam mala zagwostke, a nawet dwie:
1)moj N upiera sie na garnitur czarny. Wszystko byloby ok, tylko, ze
N jest rudzielcem z blada cera i ciemnobraz oczami, choc gdy jest
krotko obciety, wszyscy mowia ze wyglada na blondyna. Mnie sie
wydaje, ze w czarnym bedzie wygladac blado...Poza tym, jakie dodatki
dla Panow sa teraz en vogue? Krawat, fular? Spinki? Nie zauwazylam,
zeby na forum zbyt wiele rozwazan bylo poswieconych temu tematowi
niestety...
2)Jezeli chodzi o mnie, wiem, ze na pewno nie chce bezy i fasonu
empire. Jestem szczupla, ok. 172 cm wzrostu, biust dosc spory:
niestety nie mam wyraznego wciecia w talii, moze przez to, ze mam
bardzo waskie biodra i plaska pupe. Ramiona dosc szerokie. Strasznie
podobaja mi sie rybki, ale nie wiem czy w ogole jest sens, abym
przymierzala cos w tym fasonie...Jak myslicie, na jakie sukienki
zwracac uwage?
Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam cieplo!