Dziewczyny wczoraj po raz pierwszy wybrałam się na przymiarki....
Wiedziałam, że nie będzie łatwo - pomimo Waszych zapewnień że nie ma problemu
- chodzi o to że noszę ok 42 a w salonach są od 34-38
w pierwszym salonie wbiłam się tylko w 2 z 6 wybranych sukni i Pani mnie
pouczyła że muszę użyć wyobraźni aby wyobrazić sobie jak będę wyglądała w
pozostałych

twierdziła, że tak robi większość klientek z dużymi rozmiarami
- patrz - od 40

mówiła że przykładają je i już wiedzą - przecież to jakiś
koszmar
w pozostałych 2 w które weszłam możecie się domyśleć jak wyglądałam - suknie
38 a ja 42 i piersi dostosowane do miseczek A-B a ja C-D - wyglądały całkiem
śmiesznie.. a reszta jak baleron

i jak tu się decydować na suknię gdy nie
mam pojęcia jak będzie leżała na mojej figurze... buuuuu
ten koszmar pojawił się jeszcze w 3 salonach - gdzie na Belwederskiej pani tak
mnie zasznurowała, że ledwo oddychałam a plecy zwinęły się w rulonik a Pani
twierdzi, że tak to ma być i dziewczyny tak lubią - ja ledwo wytrzymałam 5 minut
Dodam że szukałam sukni zwiewnej dziewczęcej nie Księżniczki

, no i tym ww
sposobem moje marzenia się rozwiały...
jeden salon w którym jakoś wyglądałam w sukniach to Salon Sukien Ślubnych
Susan Blanche - gdyby ktoś dzień wcześniej mi powiedział, że założę w ogóle
taką sukienkę to bym go wyśmiała... zmobilizowało mnie to, że Pani twierdziła
że się zmieszczę aby przymierzyć, a że już tam byłam to już mi było obojętne i
przymierzyłam i i i tu moje zdziwienie - były to suknie w których dobrze się
czułam i nawet wyglądałam.... ale nigdy nie myślałam że będę mieć suknię dość
obszerną na dole i do tego bez ramiączek... teraz biję się z myślami czy
złamać się i zamówić tę sukienkę - Przyjaciółka twierdzi, że b ładnie
wyglądałam, mnie też nawet się podobało.. ale nie wiem ciągle się
zastanawiam.... zresztą na tym forum pisałyście, że te sukienki są takie i i
owakie, że kicz itd - pewnie sama bym to napisała kilka dni temu ale teraz....
dodam że zupełnie inne miałam oczekiwania a na czym innym na razie stanęło - i
sukienki na zdjęciach zupełnie inaczej wyglądają niż na mnie

sama nie wiem
co teraz zrobić.... czy któraś z Was miała takie dylematy??
sorki za błędy ale piszę pod wpływem emocji a nie chce mi się już sprawdzać
poprawności tych wypocin