Dodaj do ulubionych

Nieudane wesele

01.10.10, 15:38
Dziewczyny , wszystkie Wasze relacje ze slubu i wesela sa bardzo pozytywne, pelne radosci.
Wszystkich to cieszy, ale mnie jednoczesnie zastanawia, jak to mozliwe abysmy wszystkie mialy idealne wesela ?Czyzby nasze szczescie w tym dniu przyslanialo realny obraz rzeczywistosci...? Czysto filozoficzne, aczkolwiek ciekawe pytanie wink
Obserwuj wątek
    • zabciap Re: Nieudane wesele 01.10.10, 15:46
      Szczerze przyznam że sama zastanawiałam się po swoim weselu jak to możliwe że wszystko wyszło tak fajnie?smile
      No może jedna rzecz troszke mnie zawiodła- tort- był pyszny w smaku ale wygladał nieco inaczej niż na zdjęciu kiedy go zamawialam, tzn jakiś taki biedniejszy mi się wydał, ale goście mówili że się podobał.
      No i forma ślubu cywilnego trochę mnie martwi- ale mam nadzieję że kiedyś się to zmieni, i przyszłe cywilne panny młode będą mogły liczyć na nieco lepszą oprawę tej uroczystości.
    • asiu-la83 Re: Nieudane wesele 01.10.10, 15:47
      Bo dla kazdej PM jej wesele bylo idealne i najlepsze i jest swiecie przekonana, ze kazdy gosc bedzie je wspominal z lezka w oku do konca zycia wink
      A tak na powaznie to mysle, ze ZAWSZE znajdzie sie ktos, komu cos sie nie spodoba i bedzie krytykowal glosno lub za plecami. Mysle, ze najlepszym lekarstwem na jakies niedociagniecia jest usmiech i dobry humor PM.
    • zia86 Re: Nieudane wesele 01.10.10, 15:47
      Wydaje mi się, że wynika to ze specyfiki tego forum. Nie ma tutaj raczej dziewczyn, które wychodzą za maż z innego powodu niż miłość. Poza tym przeważająca większość forumek bardzo przykłada się do przygotowań, każda oczywiście na swój sposób ale to powoduje, że unikają dużych wpadek.
      • asiu-la83 Re: Nieudane wesele 01.10.10, 15:51
        Wiekszosc wpadek jest najczesciej niezalezna od PM, np. ktos sie pobije, czy podadza cos niedobrego (a do tej pory np. lokal cieszyl sie swietna opinia). Mysle, ze grunt to miec dystans do tego wszystkiego i sie nie przejmowac pie...mi.
        • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 12:58
          asiu-la83 napisała:

          > Wiekszosc wpadek jest najczesciej niezalezna od PM, np. ktos sie pobije, czy po
          > dadza cos niedobrego (a do tej pory np. lokal cieszyl sie swietna opinia). Mysl
          > e, ze grunt to miec dystans do tego wszystkiego i sie nie przejmowac pie...mi

          Wlasnie! Mnie na przyklad spadla figurka z tortu i oderwala sie glowa panny mlodej big_grin Ja sie smialam , niektorzy goscie natomiast byli zniesmaczeni, mieli racje, ale ja w tym momencie bylam zbyt szczesliwa by zawracac sobie tym glowe.
      • ga_lapagos Re: Nieudane wesele 01.10.10, 16:31
        Ja bylam w tym roku na nieudanym weselu. Bylo mi bardzo przykro, ze sie nie udalo bo Para M to bardzo bliscy mi ludzie. Planowali wesele przez rok, slub byl piekny, sala udekorowana fantastycznie, menu bardzo zachecajace. Wesele odbywalo sie 10 lipca, Poludnie Francji, o 20stej bylo 38 stopni goraca wtedy tez weszlismy do sali, gosci bylo 200 i wszyscy zorientowalismy sie, ze cos jest nietak, klimatyzacja nie dziala.... Zepsula sie w dzien wesela i nie zdazyli naprawic. Na sali bylo tak goraco, ze wszystkie Panie wspomagaly sie wachlarzami,a potem Panowie od nich pozyczali. Nikt wiec na sali nie siedzial , wszyscy wyszli na zewnatrz i nikt nie chcial jesc ani pic. A najgorsze: nikt nie tanczyl chociaz zespol dawal z siebie wszystko, ale po kazdym tancu bylam tak obrzydliwie zlana potem, ze nawet je zdezertowalam z parkietu.

        Panna Mloda sie poplakala w kaciku, a Pan Mlody sie zdenerwowal i probowal cos zrobic zeby naprawic klime. Wszyscy czuli napiecie w powietrzu, o polnocy byly sztuczne ognie, ktore nikogo nie cieszyly gdyz wszyscy widzieli smutna buzie Panny Mlodej. A na koniec, niestety Ojciec Pana Mlodego zaslabl w skutek goraca i zapewne stresu, byl bardzo zaangazowany w organizacje imprezy i musielismy go wiezc do szpitala.

        Na szczescie trochesobie odbilismy na poprawinach, ktore odbyly sie w zupelnie innym miejscu. Zostalo im bardzo wiele butelek wina i szampana, bo ludzie woleli w upal pic wode.

        Wesele bylo bardzo skrupulatnie przygotowane i kiedy jedna rzecz zawiodla wieczor sie posypal. mieli strasznego pecha gdyz akurat tego wieczoru nawet po polnocu temperatura siegala nadal 35 stopni! bylo mi bardzo przykro, bo to wyjatkowa Para i zaslugiwali na wyjatkowo udane wesele.
        • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 13:01
          Galapagos, coz za przykra historia.A ja myslalam,ze deszcz to jest maksimum pecha podczas slubu...Wspolczuje sad
      • krapheika Re: Nieudane wesele 01.10.10, 21:46
        Jeszcze dodaj,ze to zaluga tego forum,ze wszystkim PM slub i wesele jak po masle plynawink
    • jagodowa_panienka Re: Nieudane wesele 01.10.10, 16:03
      Ja myślę że w tym dniu są takie emocje i radość, że nawet jeśli pojawią się jakieś niedociągnięcia to nie popsują one nam dobrego nastroju. Nie mówię tu już o jakiś skrajnych sytuacjach typu bójki itp bo to jednak skrajne sytuacje.
      • tomelanka Re: Nieudane wesele 01.10.10, 16:24
        u mnie nie bylo wszystko super, ciala dal ksiadz, zespol, florystka, fryzjerka i moja mama bo pani w salonie lepiej mnie zasznurowala tongue_out i jeszcze do paru innych bym sie doczepila tongue_out grunt to nie przejmowac sie pie...mi smile
        • zia86 Re: Nieudane wesele 01.10.10, 16:31
          Tomi zespół? Nic nie mówiłaś, co się stało?
          • tomelanka Re: Nieudane wesele 01.10.10, 20:21
            spiewali super, ale jak na nasza rodzine to robili zdecydowanie za dlugie przerwy
            no i wyobraz sobie, ze przed pierwszym tancem przychodzi do ciebie maz i mowi "ty lepiej idz z zespolem pogadaj bo oni nie wiedza co maja grac na pierwszy taniec" surprised
            i jeszcze probuje bezczelnie wmowic, ze sie "nie dogadalismy"
            poza tym w ogole zlali wszystko o co ich prosilam, np. zadzwonilam do nich w dzien slubu z rana i poprosilam, by powiedzieli na poczatku gdzie toalety (byly na dole), gdzie na papierosa, i ze jest ksiega gosci i przypomniec o niej kilka razy w ciagu wesela
            a guzik, musial maz co troche do nich chodzic i im mowic
            a na koniec zlosliwie podglosnili muzyke, bo meza kuzyn zaczal swoje lesne przyspiewki (bardzo lubie tego kuzyna wink), jako odpowiedz na ich dlugie przerwy
        • panna_de_moll Re: Nieudane wesele 01.10.10, 21:53
          tomelanka napisała.
          >ciala dal ksiadz< A co zrobił? Palnął coś nieodpowiedniego, był niesympatyczny?
          >fryzjerka< Miałaś fryzurę próbną?
          Czytałam opis Twojego wspaniałego ślubu, ale zapamiętałam głównie jedno: ŻADNEGO KOŁA!!!
          • tomelanka Re: Nieudane wesele 04.10.10, 13:02
            panna, ksiadz byl niesympatyczny jak dzwonilam do niego przed poludniem, w sumie to nakrzyczal na mnie, nie wyszedl po nas, msze zrobil "na odwal sie" (mz bo wszyscy mowili ze pieknie bylo, ale ja wiem, ze moglo byc duuuuzo lepiej), w zakrystii musialam mu przypomniec o tym, ze musimy protokol podpisac uncertain
            bylam na fryzurze probnej, fryzura byla ladna, ale i tak sie rozwalila, choc przypominalam kilkakrotnie, by pani dobrze ja przymocowala, zeby dala duzo mocnych wsuwek jak trzeba (bo z probnej wlasnie po kilku godzinach cos mi sie tam wysypalo), i jeszcze wyrzucila mi moje kwaity do smietnika wink
            o kwiatach to juz chyba pisalam, no znalazloby sie jeszcze mnostwo rzeczy, ale juz nie bede marudzic wink
            suma sumarum wyszlo na to, ze trzeba sie sluchac bardziej doswiadczonych: dzis nie bralabym kola, za to wziela ramiaczko smile
    • paskud_agg Re: Nieudane wesele 01.10.10, 16:58
      No wiadomo, że ciężko, żeby wszystko było idealnie, ale po prostu chyba każdy chce zapamiętać te najlepsze momenty, więc i je opisuje i na nich się skupia. Mnie to osobiście cieszy, bo znając polską marudną mentalność, lubię jak ktoś przedstawia jasną stronę życia smile
    • reirei Re: Nieudane wesele 01.10.10, 17:06
      Ja myślę, że zupełnie inaczej podchodzi się do wesela jako PM a inaczej jako gość. Na własnym weselu podobało mi się praktycznie wszystko, głównie dlatego, że dużo rzeczy sama wybierałam (suknia, kwiaty, restauracja) itp. A będąc gościem często krytykujemy coś co nam się nie podoba, a jeżeli ogólnie jest więcej minusów niż plusów to uważamy takie wesele za nieudane. Byłam parę lat temu na weselu i mnie sie w ogóle nie podobało, była fatalna kapela grająca głównie disco polo; wkurzający kamerzysta, który wtykał kamerę przed nos i przez brak winietek wylądowaliśmy na szarym końcu stołu z kuzynami, których widuję raz na ruski rok i nie przepadam za nimi. A moja mama wybawiła się świetnie, muzyka co prawda też jej się nie podobała, ale większość wesela spędziła na gadaniu z dawno nie widzianymi ciotkami. Więc jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia smile
      • szampanna Re: Nieudane wesele 01.10.10, 17:15
        Ja też tak myślę - własne wesele się podoba, bo samemu się wybiera wszystko smile Poza tym rzeczywiście mgiełka szczęścia lub emocji rozmywa nieco ostrość widzenia wink
        Ja staram się być obiektywna - byłam w życiu na paru udanych weselach i własne też do nich zaliczam, choć jeśli miałabym wytypować to naprawdę najfajniejsze, to nie wiem, czy byłoby to akurat moje. Ale na pewno ścisła czołówka big_grin
    • alajna85 Re: Nieudane wesele 01.10.10, 18:23
      A mi się wydaje, że u każdej z nas były jakieś mniejsze czy większe wpadki (nie wierzę, że może być "idealnie"), ale po prostu one nie mają najmniejszego znaczenia w obliczu tego, co jest najważniejsze w tym dniu. Wcale ich nie zauważamy albo przyjmujemy z przymrużeniem oka, więc nawet nie warto o nich wspominać.smile
    • karenek Re: Nieudane wesele 01.10.10, 18:32
      Bo dla PM wszystko jest swietne w tym szczegolnym dniu, w przeciwienstwie do gosci, ktorzy z kultury milczasmile
    • annataylor Re: Nieudane wesele 01.10.10, 18:38
      byłam na weselu, gdzie pradu nie bylo kilka razy pod rzad, bo tego dnia byla straszna burza
      mnie sie na tym weselu nic nie podobalo, utwierdzilam sie w przekonaniu, ze ja nie chce miec wesela w takim stylu
      Panna Mloda raczej zadowolona, bo slub jej rodzice fundowali, wiec narzekac nie mogla
    • erillzw Re: Nieudane wesele 01.10.10, 18:45
      Mysle, ze to kwestia ogolnego podsumowania calego dnia..
      A to czy po drodze sie cos wydarzylo moze sie niwelowac przez cala reszte pozytywnej energii jaka tego dnia nas otacza smile

      U nas np. zwalil nam zabawe DJ.. mowimy teraz ze mimo jego wysilkow impreza sie udala wink
      Jakkolwiek ludzie ktorzy byli z nami tego dnia dali nam taki power i pozytywny feedback ze jest to detal ktory nie wazy na calosci odbioru wesela smile
    • szosty.bieg Re: Nieudane wesele 01.10.10, 19:28
      ja myślę, że panny młode patrzą z punktu widzenia organizatorki - wszystko poszło zgodnie z planem, więc jest ok. Natomiast punkt widzenia gościa jest zupełnie inny - może się źle bawić, bo coś boli, bo pokłócił się z żoną, bo muzyka nie w jego klimacie, więc uzna, że wesele było nieudane. Z drugiej strony może zauważyć, że pod względem organizacyjnym poszło wszystko ok, ale dla gościa w sytuacji gdy mu coś nie zagra, sama organizacja nie ma największego znaczenia.

      Przypadek z zepsutą klimą i ogromnym upałem jest wyjątkowym pechem, bo to jest niestety siła wyższa. Jednak takie aspekty jak wpadka zespołu, fotografa, tortu czy kogokolwiek z wybieranych usługodawców można starać się wyeliminować przez wcześniejsze dokładne ich sprawdzenie.
      • zoselin1987 Re: Nieudane wesele 01.10.10, 20:00
        ga_lapagos,
        ale historia.
        Wystarczy złośliwość rzeczy martwych i skrupulatne przygotowania mogą odejść w siną dal..
    • marina111 Re: Nieudane wesele 01.10.10, 20:06
      Myśle ze w dużej mierze to kwestia rocznych czy nawet dłuzszych przygotowań. Wszystkie bardzo się jednak przykładałysmy do organizacji. Po za tym jest to szczególny dzien w którym wszyscy sa tylko dla nas, sa mili co ogólnie pozytywnie nastraja. Jednak nie uwazam ze wszystkie miałysmy idealne wesela bo czesto pojawia się krytyka obsługi, orkiestry itp. Ja wspominam wesele jako wspaniałe przeżycie i powtórzyła bym to w całej rozciagłości ale to nie znaczy ze nie było wpadek. Były i ja je widziałam ale nikneły przy całej reszcie fajnych chwil. Świerzo po ślubie jeszcze je pamietałam i byłam zła ze nei wyszły ale po roku mam to gdzies i wspominam tylko te piekne chwile
      • tomelanka Re: Nieudane wesele 01.10.10, 20:23
        ja tam sie zgadzam z marina, nic dodac nic ujac
        • krapheika Re: Nieudane wesele 01.10.10, 21:43
          A co maja pisac?Sluchajcie tort byl za slodki,wino za gorzkie,wodka za slaba, a jedzenie,za zimne,za cieple,nidogotowane,niedosmazone,dj dal doopy,suknie zjezdzala mi z piersi.
          Podejrzewam,ze jakbym pare opisow wesel naznaczonych tylko nieszczesciami,wpadkami przeczytala,albo minusy przewazalaby nad plusami,to bym zrezygnowala z wlasnego.
          • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 15:34
            krapheika napisała:

            > A co maja pisac?Sluchajcie tort byl za slodki,wino za gorzkie,wodka za slaba, a
            > jedzenie,za zimne,za cieple,nidogotowane,niedosmazone,dj dal doopy,suknie zjez
            > dzala mi z piersi.
            > Podejrzewam,ze jakbym pare opisow wesel naznaczonych tylko nieszczesciami,wpadk
            > ami przeczytala,albo minusy przewazalaby nad plusami,to bym zrezygnowala z wlas
            > nego

            Krapheinka przesadzasz , to sa normalne wpadki wink
            • krapheika Re: Nieudane wesele 04.10.10, 20:32
              Wpadki,wpadkami,ale jakby kazda tylko opisywala nieszczescia slubne to czlowiek,by sie przewrocil pod nawalem pesymizmubig_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Nieudane wesele 01.10.10, 21:40
      Średnio śledzisz to forum,nieudane (mało udane,z wpadkami itp.) wesela też są opisywane.
      Z tym,że są to najczęściej wesela koleżanek/znajomych forumowiczek a nie ich samych smile
      • karenek Re: Nieudane wesele 03.10.10, 01:25
        gazeta_mi_placi -jak zwykle nic dodac nic ujactongue_out
      • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 15:13
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Średnio śledzisz to forum,nieudane (mało udane,z wpadkami itp.) wesela też są o
        > pisywane.
        > Z tym,że są to najczęściej wesela koleżanek/znajomych forumowiczek a nie ich sa
        > mych smile

        Gazeta, chodzilo mi o ocene uroczystosci z punktu widzenia panny mlodej, bo jak sama zauwazylas, nieudane wesela to tylko "obce" wesela wink
    • aga90210 Re: Nieudane wesele 02.10.10, 19:03
      Bylam na 3 mniej udanych weselach- wszystkie z powodu braku klimatyzacji. Nie dało rady wytrzymać w środku niestety, a na zewnątrz orkiestra nie grała uncertain Na szczęscie bylo to w Polsce, więc kolo północy bylo już lepiej.
    • rockiemar Re: Nieudane wesele 02.10.10, 23:05
      U mnie mnostwo rzeczy bylo na weselu fatalnych, ale mowi sie trudno i zyje sie dalej wink Na szczescie goscie o wiekszosci wpadek nie wiedzieli (mam nadzieje).

      Dla bedacych na forum od niedawna: absolutnie NIE POLECAM resturacji ENDORFINA FOKSAL.
      • sajolina Re: Nieudane wesele 04.10.10, 12:09
        Też mi się zdaje, że wesele z perspektywy PM ma małe szanse być nieudane - w końcu to PM najlepiej jak mogli wybrali swoje stroje, miejsce, dekoracje, muzykę, jedzenie, więc wiedzą czego się spodziewać, ewentualnie niektóre rzeczy mogą się średnio udać. Natomiast goście idą zazwyczaj w wielką niewiadomą i stąd później marudzenie, że coś im się nie podobało i coś ich negatywnie zaskoczyło. Sama byłam na weselu, którym PM byli po prostu zachwyceni, a za to młodzi goście przysypiali przy stole z nudów, muzyka disco polo nikogo oprócz ciocio-babć nie porwała. Ale pozostało to całe szczęście słodką tajemnicą, PM nadal są zachwycenismile
        • asiu-la83 Re: Nieudane wesele 04.10.10, 12:15
          Sam
          > a byłam na weselu, którym PM byli po prostu zachwyceni, a za to młodzi goście p
          > rzysypiali przy stole z nudów, muzyka disco polo nikogo oprócz ciocio-babć nie
          > porwała.

          A moze to mlodzi nie umieli sie wyluzowac i zatanczyc przy disco polo? wink No i dobrze, ze przynajmniej ciocie sie dobrze bawily wink Im tez sie cos od zycia nalezy wink
          • wuika Re: Nieudane wesele 04.10.10, 12:54
            Może to nie kwestia 'wyluzowania' co zupełnego niedopasowania konwencji? Też się nie bawię przy disco-polo i nie jest to kwestia mojego braku wyluzowania, tylko granic obciachu, których nie przekraczam smile
            • asiu-la83 Re: Nieudane wesele 04.10.10, 13:00
              No ja ostatnio bylam na weselu, gdzie z kolei byla puszczana muzyka glownie pod mlodych i to ciocie siedzialy i sie nie bawily, wiec dla nas mlodych bylo fajnie a dla tych cioc pewnie niekoniecznie. No niestety jeszcze sie taki nie urodzil, ktory wszystkim dogodzilwink
              • szosty.bieg Re: Nieudane wesele 04.10.10, 13:06
                zasada złotego środka - trochę tanecznych klasyków lat 70, 80-tych, trochę disco - polo, rocka itp i wszyscy zadowoleni.

                A jeśli będę na weselu tylko z np. disco - polo to nie będę robić z siebie nie wiadomo jakiej damy, bo choć to nie moja muzyka to trochę przy tym potańczę.
                • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 15:23
                  szosty.bieg napisała
                  > A jeśli będę na weselu tylko z np. disco - polo to nie będę robić z siebie nie
                  > wiadomo jakiej damy, bo choć to nie moja muzyka to trochę przy tym potańczę.

                  Ja tez, ale musze duuuzzzo wodki wypic big_grin, a ze wodki nie pije to mam problem wink
          • sajolina Re: Nieudane wesele 04.10.10, 14:31
            A moze to mlodzi nie umieli sie wyluzowac i zatanczyc przy disco polo? wink

            Próbowali, ale po 3h takich hitów dali odpór. Co za dużo, to niezdorowosmile
            No i dobrze, ze przynajmniej ciocie sie dobrze bawily wink Im tez sie cos od zycia nalezy

            Zgadzam sięsmile Niemniej jednak z mojej perspektywy wesele było średnio udane.
        • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 15:26
          sajolina napisała:

          Ale pozostało to całe szczęście słodką tajemnicą, PM nadal są zachwyce
          > nismile

          Cale szczescie Soj, bo ostatnio znajomi mi opowiadali ,ze po ich weselu ludzie prosto z mostu mowili co im sie nie podobalo uncertain
          • wuika Re: Nieudane wesele 04.10.10, 16:18
            No nam jeszcze przed ślubem i powiedzmy-że weselem (dłuższy obiad, z deserem i kolacją) już co niektórzy mówią wprost, co im się nie będzie podobało...
            • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 16:51
              wuika napisała:

              > No nam jeszcze przed ślubem i powiedzmy-że weselem (dłuższy obiad, z deserem i
              > kolacją) już co niektórzy mówią wprost, co im się nie będzie podobało...

              Cenne uwagi o tym jak ma wygladac ,MOJE wesele zawsze mile wiedziane, ale gleboko przechowywane wink
    • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 12:53
      Dokladnie, kazdy urzadza wesele wedug swojego gustu, ale niestety nie jest powiedziane ,ze goscie pragna tego samego co Panstwo Mlodzi wink
      Mnie pochwalili za organizacje osoby, po ktorych zupelnie sie tego nie spodziewalam, natomiast znajomi niekoniecznie byli wylewni.Zastanawia mnie dlaczego, skoro dla mnie, panny mlodej, wszystko bylo udane...?
      Z tego wynika ,ze jakiekolwiek wesele sie zrobi, jesli zrobi sie po swojemu bedziemy zadowoleni i tego chyba przyszle panny mlode powinny sie trzymac smile

      • szosty.bieg Re: Nieudane wesele 04.10.10, 13:08
        Wiesz, nie każdy chwali za organizację, choć im się podoba. Ważne, że pochwalili Twoją sukienkę, fryzurę czy oprawę mszy, a takie 'szczegóły' jak dopasowanie muzyki czy menu pod gusta gości uznają za naturalne.
        • sajolina Re: Nieudane wesele 04.10.10, 14:33
          Dokladnie, kazdy urzadza wesele wedug swojego gustu, ale niestety nie jest powiedziane ,ze goscie pragna tego samego co Panstwo Mlodzi wink

          No dokładnie, z resztą opisywane tutaj wesela tez się od siebie różnią w wielu aspektach, wcale nie jest powiedziane, że wszystkie forumki bawiłyby się świetnie na superudanych weselach innych forumeksmile Aczkoliwek jest na to duża szansasmile
        • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 15:20
          szosty.bieg napisała:

          > Wiesz, nie każdy chwali za organizację, choć im się podoba. Ważne, że pochwalil
          > i Twoją sukienkę, fryzurę czy oprawę mszy, a takie 'szczegóły' jak dopasowanie
          > muzyki czy menu pod gusta gości uznają za naturalne.

          Smiac mi sie chce , bo suknie raczej tylko faceci chwalili, fryzure, makijaz tez big_grin O oprawie mszy ktos wspomnial, wielu osobom sie nawet do kosciola przyjsc nie chcialo smile
          Takze dobilas mnie kobieto hahahaha
          • sajolina Re: Nieudane wesele 04.10.10, 15:46
            Myślę Merda, ze się czepiasztongue_out ja na weselu zawsze tylko szybko szybko podczas życzeń zdążę pogratulować pannie młodej pięknego wyglądu, a potem to tyle rzeczy się dzieje, że nawet nie ma kiedy pogadać z PM i wychwalać po kolei wszystkie elementy weselatongue_out Ja Ci mówię, ze Twój makijaż był piękny, kiecka teżtongue_out
            • merda Re: Nieudane wesele 04.10.10, 16:07
              Soj analizuje sprawe wink Wprowadzam zamet, lubie ludzi draznic wink
              Tak sie sklada, ze dla niektorych moja suknia byla malo slubna, makijaz za mocny jak na slub, a buty to juz zupelna fanaberia.Ale ja sie zgadzam Soj, z twoja opinia tongue_out
          • szosty.bieg Re: Nieudane wesele 04.10.10, 17:15
            Przeczytaj kilka razy to co napisałam, a potem dopiero zacznij się śmiać.
            Tylko raczej z siebie - z braku umiejętności rozumienia tekstu.
            • sajolina Re: Nieudane wesele 04.10.10, 21:21
              Merda Twoje buty były zajeżaste. Sama bym się na takich zabiła, toteż zazdroszczęsmile
              • merda Re: Nieudane wesele 05.10.10, 15:06
                sajolina napisała:

                > Merda Twoje buty były zajeżaste. Sama bym się na takich zabiła, toteż zazdroszc
                > zęsmile

                Dzieki Soj *)
                E tam tylko 12cm wink Ja sie jest malym kurdupelkiem to trzeba troche pocierpiec smile
            • merda Re: Nieudane wesele 05.10.10, 12:13
              szosty.bieg napisała:

              > Przeczytaj kilka razy to co napisałam, a potem dopiero zacznij się śmiać.
              > Tylko raczej z siebie - z braku umiejętności rozumienia tekstu.

              Forum jest forma komunikacji, poprzez ktora latwo kogos zle zrozumiec lub tez urazic.
              Bardziej dosadnie nie mogles mnie uswiadomic, mozliwe ze jestes wszech wiedzaca i wszystkich doskonale rozumiesz, ale raczej niezbyt sympatyczna z Ciebie dziewczyna sad
              • szosty.bieg Re: Nieudane wesele 05.10.10, 13:20
                Zwróć uwagę jak zakończyłaś swoją wypowiedź

                "Takze dobilas mnie kobieto hahahaha"

                Ty więc możesz w złośliwy sposób komentować? 'hahahaha" na końcu świadczy o wyśmianiu czyjegoś zdania, dlatego nie dziw się, że zareagowałam i fakt, dosadnie, ale odbiłam piłeczkę rzuconą przez właśnie Ciebie.
                • merda Re: Nieudane wesele 05.10.10, 15:01
                  szosty.bieg napisała:

                  > Zwróć uwagę jak zakończyłaś swoją wypowiedź
                  >
                  > "Takze dobilas mnie kobieto hahahaha"
                  >
                  > Ty więc możesz w złośliwy sposób komentować? 'hahahaha" na końcu świadczy o wyś
                  > mianiu czyjegoś zdania, dlatego nie dziw się, że zareagowałam i fakt, dosadnie,
                  > ale odbiłam piłeczkę rzuconą przez właśnie Ciebie.

                  Ojoj Bieg, no widzisz, tak to jest gadac sobie przez net, bo tu sie okazuje,ze Ty mnie zle zrozumialas tongue_out Wlasnie nie moglam pojac o co Ci wlasciwie chodzi, ale juz sie wszystko wyjasnilo smile
                  Piszac tamten nieszczesny post, po prostu sie smialam,NIE Z CIEBIE, ze zbiegu okolicznosci.
                  Szosty.bieg: najwazniejsze jak chwala sukienke,fryz,msze...
                  Merda w smiech, bo akurat bylo odwrotnie big_grin
                  "hahahah", to bylo zaznaczenie, ze nawet jesli, na luzie podchodze do tematu.
                  Ja nigdy swiadomie nie zadzieram z ludzmi z forum i nie lubie rzucac pileczek wink
                  To jak, palimy fajke pokoju wink....?
                  • szosty.bieg Re: Nieudane wesele 06.10.10, 18:37
                    no widzisz - Ty mnie źle zrozumiałaś, ja później Ciebie. Tak to czasem bywa.
                    Najważniejsze, że się wszystko wyjaśniło smile
                    pozdrawiam smile
    • maddalena81 Re: Nieudane wesele 06.10.10, 19:59
      Merda, ja juz widze jak na tym forum ktoras sie przyzna, ze jej wesele bylo porazka. Albo zaraz by jej inne dokopaly, ze moglas zaplanowac, moglas przemyslec itp.
      Albo wogole, dziewczyna, ktora 2 lata przygotowywala sie do uroczystosci i na forum roztrzasala szczegoly nie powie 'wiecie, na nic te przygotowania i wydana kasa, poracha'. Moge sie mylic i moze i taka relacje przeczytamy kiedys.
      Jak juz gazetka napisala - czyta sie o nie udanych weselach - osob trzecich....
      • erillzw Re: Nieudane wesele 06.10.10, 20:08
        Bo ja wiem? Mnie sie wydaje ze wiele zalezy od czlowieka i od tego ile ma dysnasu do siebie. Ja sie tam otwarcie przyznaje, ze DJ dal dupy mimo, ze mial byc super i impreza moglaby trwac dluzej ale na szczescie mamy takich znajomych ze mimo jego wysilkow i tak sie bawili. Byl fakap z miesem o czym tez napisalam.. z tym, ze ludzie czekali bo sie moj brat spoznil..
        Jedyne o czym nie wspomnialam to o tym, ze moj juz nie-znajomy mial przyjsc i zrobic viedo i wypial sie na mnie dupa i ani nie przyszedl, ani nie powiedzial ze tego nie zrobi ani do dzisiaj nie przeprosil.
        A tak.. mysle, ze jesli wydarza sie jedna-dwie rzeczy to nie zaklucaja odbioru calosci jako "udanej" imprezy smile
      • kaja86 Re: Nieudane wesele 06.10.10, 20:09
        Kiedyś Emily napisała w pięknym stylu o tym, co się nie udało na jej weselu. szczególnie mi się podobał fragment o tym, jak stojąc przed ołtarzem liczyła kwiaty w wazonach, boskie to było. Potem stwierdzono, że z tego wynika, iż nie kocha swojego męża.
        • maddalena81 Re: Nieudane wesele 06.10.10, 20:18
          Kaja86,
          o reacji Emily juz ktos kiedys wspominal przy okazji tematu krytykowania zdjec... a ja tej relacji nie moge znalezc sad
          • kaja86 Re: Nieudane wesele 06.10.10, 20:52
            forum.gazeta.pl/forum/w,619,102098385,102193583,Re_10_10_2009_panna_Emily_wyszla_za_maz_.html
            Tu masz fragment o mszy, ale w tym samym wątku sa inne, warto czytać od początku wink
            • maddalena81 Re: Nieudane wesele 06.10.10, 21:25
              kaja86, dziekuje, przeczytalam prawie cale.
              Marda, jak widzisz nie wszystkie dzewczyny maja idealne wesele. Ale sadze, ze wiekszosc obawia sie podzielic informacja o niedoskonalosciach.
              • mellona Re: Nieudane wesele 06.10.10, 21:52
                i niesłusznie! bo miło się czyta entuzjastyczne relacje, ale naprawdę dające do myślenia są wątki takie jak Emily - pomocne są opisy szczegółowej organizacji, problemów z którymi się borykała i efektów - nie zawsze udanych. pamiętam, że rzeczywiście znalazły się głosy mówiące że nie potrafiła cieszyć się z faktu zamążpójścia pomimo wielomiesięcznej organizacji - komentarze wg mnie zbędne i bez sensu, ale rzeczywiście sporadycznie potem spotykało się wątki w których forumki akcentowały niedociągnięcia.
                tylko czasami krytyczne uwagi - mimo szczerej chęci pomocy - nie są tu mile widziane. i jak się okazuje krytyka względem siebie samej również. może dlatego nie ma nieudanych wesel?
                forum dla mnie nie jest tylko od chwalenia siebie samych i siebie nawzajem - głównie służy pomocy i inspiracji. tamten wątek pod tym względem jest naprawdę wyjątkowy.
                • maddalena81 Re: Nieudane wesele 07.10.10, 11:00
                  Mellona,
                  zgadzam sie z Toba. Dla mnie relacja, taka jak relacja Emili wiele wniosla.
                  Zgadzam sie, ze nalezy byc przygotowanym na ewentualna krytyke, ale ... ah walkowane juz to bylo w watku o krytyce zdjec... czasem jest jej za duzo i wcale nie jest konstruktywna.
                  Konstuktywna ma szanse byc ta, ktora pojawia sie w watkach przygotowawczych.
                  Ale powtarzam, absolutnie sie nie dziwie, ze jak komus nie udalo sie cos na weselu to nie opisze na forum, bo jeszcze go inni dobija big_grin
                  • asiu-la83 Re: Nieudane wesele 07.10.10, 11:19
                    Dla mnie roznica miedzy relacja emily a relacjami innych forumek jest taka, ze one po prostu nie skupialy sie na tych wszsytkich szczegolach w dniu slubu, bo byc moze byly bardziej przejete i zestresowane w tym waznym dniu. Mysle, ze inaczej juz sie idzie do oltarza jako zona a inaczej jak 1 raz bedziemy sobie slubowac. Ja juz teraz jestem przekonana, ze bede tak wszystkim przejeta, ze na pewno nie bede w stanie przeliczac kwiatow w bukiecie przy oltarzu. Poza tym dla mnie nieudane wesele to takie, na ktorym nikt sie nie bawi i kazdy siedzi jak na skazaniu, a nie takie na ktorym byly niedociagniecia w dekoracji czy tort nie byl w kolorze przewodnim. Nie popadajmy tez w jakies skrajne wariactwo, pt. organista zafaszowal wiec moje wesele bylo kompletna klapa z tego powodu. Nie dajmy sie zwariowac tymi calymi przygotowaniami bo latwo sie w tym wszystkim zatracic. A niedociagniecia zawsze sa mimo wielu miesiecznych przygotowan, ale czy niedociagniecia sa wyznacznikiem nieudanego wesela?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka